Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy mozna jezdzic we 2 na 1 karnecie?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 23:47
    Chce kupic 1 karnet dla siebie i kolezanki. Jak bede przechodzila przez
    bramki to potem oddaje karnet kolezance i ona przechodzi. Czy tak mozna? czy
    maja jednak jakies zabezpieczenia>?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Skyddad Re: Czy mozna jezdzic we 2 na 1 karnecie? IP: *.fornfyndet.se 23.02.07, 04:22
        W Wloszech i Austri sie nie da.Czas przejscia przez bramke wpuszczjaca na te
        sama karte musi sie odbywac co 5min.Na ogol w tym czasie daje sie zjechac i
        wysteplowac robisz wczesniej obsluga dostaje sygnal i zwraca uwage na
        delikwenta,calyczas jest kontorola kart przez kompuiter.jak tytlko wystepuje nie
        prawidlowosc natychmiast jest sygnal informujacy obsluge.Pozniej wynikaja duze
        problemy.Ta operacja jest traktowana jako zlodziejstwo a to jest w
        tanychspoleczenstawc znacznym wykroczeniem.
        Pzdr.Sky.
      • ortodox Re: Czy mozna jezdzic we 2 na 1 karnecie? 23.02.07, 12:31
        Oczywiście, jest to oszustwo i tak jak pisze Sky w Alpach są dobrze
        przygotowani na takich cwaniaków. Często monitorują przechodzących przez
        bramki, poprzez system komputerowy. Wyświetla się zdjęcie z systemu osoby
        przechodzącej i obsługa ma możliwość sprawdzenia w locie czy przechodzący ma
        swój karnet. Dotyczy to karnetów ze zdjęciami.
        Te najczęściej są pożyczane, bo kupowane na dłuższy czas są tańsze. Są
        zabezpieczenia czasowe na głównych stacjach ... a przy skromniejszych bramkach
        zapalają się odpowiednie światełka inne dla karnetów ulgowych i normalnych.
        Jednak nie wszędzie maja tak szczelne systemy!
        W Vale Aurina są dwa ośrodki narciarskie Klausberg i Speikboden), gdzie karnetu
        używa się tylko przy wjeździe z dolnej stacji, do której potem można juz nie
        zjeżdżać. Po prostu chyba chcieli zaoszczędzić na na czytnikach przy wyżej
        położonych wyciągach. Jest więc taka możliwość,
        że wjeżdża na górę grupa np. 4 narciarzy i 3 jeździ ma górnych wyciągach, a
        jeden zjeżdża na dolną stację ze wszystkimi karnetami i przekazuje je innym 3
        narciarzom-oszustom, którzy za ich pomocą przechodzą przez dolne bramki ...
        itd. Można w ten sposób za pomocą kilku karnetów (do 5 dni)
        bo wyższe są ze zdjęciami, zawieźć na górę cały autobus. Pozostawiam, każdemu
        moralna ocenę takiego postępowania, ale możliwość. taka istnieje. Nie
        próbowałem tego robić. Byliśmy tylko we dwóję,więc nawet nie było takich
        możliwości, ale moim zdaniem jest to nie do wykrycia, więc żadne
        ryzyko a spora oszczędność bo jednodniowe karnety na te ośrodki to ok 35€.
        pozdro.
        • Gość: gwyn Re: Czy mozna jezdzic we 2 na 1 karnecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 13:19
          szkoda zachodu... kara zbyt dotkliwa...
          natomiast sam fak pozostawie bez komentarza...

          poza tym karnety powyzej 3-5 dni sa na ogol ze zdjeciami... i twarzyczka
          wysietla sie na monitorku...
          nie polecam rowniez zamiany karnetu z dzieckiem... nawet przypadkowej...
          wytlumaczysz sie tylko jak wchodzicie razem...

          nie radzilbym tez motywu ze zjezdzaniem i przekazywaniem karnetow... w kaprun np
          masz w ramach karnetu 1 wjazd na lodowiec... mozesz wjechac drugi raz, ale
          musisz zglosic obsludze przy zjezdzie... inaczej - problem

          pozdr
          gwyn

          • ortodox Re: Czy mozna jezdzic we 2 na 1 karnecie? 23.02.07, 13:36
            Gość portalu: gwyn napisał(a):

            > szkoda zachodu... kara zbyt dotkliwa...
            > natomiast sam fak pozostawie bez komentarza...
            ------------------------------------------
            W opisanej wyżej sytuacji nie ma możliwości wykrycia oszustwa, więc nie ma
            także kary ... :)) co nie zmienia faktu, że jest to oszustwo i opis tylko
            hippotetycznej mozliwości. Sadzę jednak, że w praktyce bywa dość częst
            wykorzystywana i chyba nie tylko przez Polaków.
            ========================================
            > poza tym karnety powyzej 3-5 dni sa na ogol ze zdjeciami... i twarzyczka
            > wysietla sie na monitorku...
            -----------------------------------
            do 5 dni spokojnie ... bez zdjęcia i możliwości wpadki.
            ===================================
            > nie polecam rowniez zamiany karnetu z dzieckiem... nawet przypadkowej...
            > wytlumaczysz sie tylko jak wchodzicie razem...
            ------------------------------
            Tu jak najbardziej masz rację. To kiepski sposób.
            ================================================
            > nie radzilbym tez motywu ze zjezdzaniem i przekazywaniem karnetow... w kaprun
            > masz w ramach karnetu 1 wjazd na lodowiec... mozesz wjechac drugi raz, ale
            > musisz zglosic obsludze przy zjezdzie... inaczej - problem
            -----------------------------
            w opisanych ośrodkach nie ma takiego problemu, bo na sam dół prowadzi trasa,
            którą wielu zjeżdza wileokrotnie w ciągu dnia bez żadnych ograniczeń,
            podejrzeń, zgłoszeń ... .
            pozdro
      • Gość: mihumor Re: Czy mozna jezdzic we 2 na 1 karnecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 13:38
        Ja mam pytanko inne ale podobnej natury, kupujemy karnet na 6 dni czyli bez
        zdjęcia ale jeździmy nim na zmianę, ja rano a żona po południu (ktoś musi
        zostać z małym dzieckiem), niby wszystko ok i niby nie ma tzw wałka ale np
        Dolomiti Superski znakuje karnety na męskie i żeńskie i tu może jednak pojawić
        sie problem. Jak jest w Austrii to nie pamiętam bo wcześniej nie zwracałem na
        to uwagi. Pytanie jest czysto teoretyczne ale może coś ktoś wie w tym temacie.
        • Gość: agata Re: Czy mozna jezdzic we 2 na 1 karnecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:31
          tak wlasnie jest w Dolomitach, podzial na damskie, meskie i dla dzieci i
          juniorow. Sama przezylam taka pomylke. Rano przez przypadek wzielam karnet
          meza, a on moj. Jeszcze wtedy nie bylo karnetow dotykowych tylko takie do
          wkladania i wozilo sie je zaczepione na gumkach a nie w kurtce. Bez swiadomosci
          o zamianie jezdzilismy sobie w Cavalese (Alpe Cermis) az do momentu kiedy pan z
          obslugi prawie na sile wyciagnal mnie z kolejki (nie byl delikatny) i zaczal
          robic awanture. Ciezko bylo wytlumaczyc ze to po prostu przeoczenie i pomylka.
          Oj ciezko... Poza tym wstyd przed wszystkimi gapiami i ciekawskimi. Nie zycze
          nikomu takiego doswiadczenia.
          • staruch5 nadal o/t 23.02.07, 14:53
            skoroldchodzimy od tematu, to opowiem taka historie.

            bylismy 2+2 w SeChe. Oczywiscie wszyscy mielismy odpowiednie karnety. rano
            ktoregos dnia podchodzimy do pierwszego wyciagu. panienka jakos dziwnie daje
            znak do obslugi, obsluga cos tam zrobila w dyspozytorni. chcemy wchodzic - nie
            da sie. Wtedy przychodzi owa panienka i mowi, ze cos jest nie tak w systemie i
            ze musi sprawdzic nasze karnety. Dalismy wszystkie, sprawdzila i .... juz sie
            dalo przejsc przez bramki. To byl taki niby inteligentny sposob sprawdzenia
            karnetow u dziadow z Polski. bardzo bylem wkurzony i powiedzialem, co o tym
            mysle. Oni udawali, ze nie wiedza o co chodzi. Nie przeprosili, no bo nie bylo
            za co, taka trzymali wersje. Nieprzyjemne.
              • staruch5 Re: nadal o/t 23.02.07, 15:06
                mysle, ze nas przyuwazyli (i podsluchali) wczesniej. Mieszkalismy 100 m od tego
                wyciagu i codziennie tam zaczynalismy. to bylo w 1998 roku.
                Pzdr.
                • Gość: alien_ski Re: nadal o/t IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.07, 19:03
                  Przynajmniej probowali te "kontrole" zrobic w miare delikatnie, zeby turystow
                  zbytnio nie urazic.
                  Czasy sie jednak zmienily a znam z autopsji, ze na takim np. lodowcu Kaunertal,
                  specjalnie przesuwa sie terminy "sun-free" (tydzien po cenach promocyjnych) na
                  poczatek maja, kiedy w Polsce 1-go i 3-go wolne jest i azeby jak najwiecej
                  turystow z PL przyjechalo.
                  Co roku w tym tygodniu jezykiem urzedowym na lodowcu jest polski i nikomu to
                  nie przszkadza :)
            • Gość: o_andrzej Re: nadal o/t IP: *.ghnet.pl 23.02.07, 22:52
              > skoroldchodzimy od tematu, to opowiem taka historie.

              To ja tez opowiem, nawet dwie, ale nudne.

              Pierwsza na Kubinskiej Holi, 3 tygodnie temu. Karnet wydawal nasz autobusowy
              pilot, ktory kupowal je w kasie grupowo. Wzialem wiec karnet nie przypatrujac
              sie mu specjalnie. Zauwazylem tylko, ze po wlozeniu do czytnika zapala sie
              lampka o innym kolorze niz synowi. W pewnej chwili nawet zainteresowal sie mna
              jakis Slowak z obslugi, poprzygladal, cos pomruczal, machnal reka i poszedl
              sobie. Sprawa wyjasnila sie dopiero pod koniec dnia. Nieswiadomie uzywalem
              karnetu seniorskiego, prawie 2-krotnie tanszego. Do 60-ki za wiele mi nie
              brakuje, ale podobno wygladam wzglednie mlodo. Slowak widocznie uznal mnie za
              postarzalego oszusta i odpuscil.

              A drugi raz, juz swiadomie, dopuscilem sie oszustwa we Francji w niewielkiej
              stacji Hirmantaz w Wysokiej Sabaudii. Moja siostra wykupila karnet (z jej
              zdjeciem) na caly sezon, a ja bezczelnie z niego korzystalem, korzystajac z jej
              nieobecnosci. Nawiasem mowiac, naprzemiennie z zona, bo razem, ze wzgledu na
              male dziecko, nie dalo sie jezdzic. Bardzo nie czulem sie winny, ale pewnie
              kilka dni w niebieskiej poczekalni przyjdzie mi dodatkowo posiedziec. Niewielki
              promil tego co i tak mnie tam czeka. :)
      • smiglostopy Re: Czy mozna jezdzic we 2 na 1 karnecie? 23.02.07, 18:01
        > Czy tak mozna? czy
        > maja jednak jakies zabezpieczenia>?

        kolezanka z ksiazyca spadla? co to jest za pytanie? moze jeszcze potrzebujesz
        rady jak przeklejac metki z drozszych ubran w sklepie?

        nie robcie wiochy! jak was nie stac na karnety to siedzcie w domu. pozniej
        porzadni ludzie maja przez tobie podobnych nieprzyjemnosci (patrz post
        starucha).
        • Gość: nyorker nieporozumienie IP: 70.19.14.* 23.02.07, 19:36
          smiglostopy, nie zrozumiales kwestii. kolezanka milla zamierza jezdzic na
          karnecie posladkami. oto wlasciwa odpowiedz na jej pytanie:

          oczywiscie, ze mozna. jest to jedynie kwestia rozmiaru karnetu i obwodu bioder
          amazonki. jesli karnet wydaje sie byc nieco malym dla zjezdzania na pupie,
          mozna troche oszukac i wlozyc go w foliowa koszulke do archiwizacji dokumentow,
          fotografii etc (format a4). przezierna koszulka bedzie ledwie widoczna i na
          sniegu widac bedzie jedynie karnet. rzecz jasna, jazda z kolezanka nawet na
          powiekszonym koszulka karnecie moze ocierac sie o majstersztyk, ale czyz sama
          idea jazdy w dwie osoby na jednym karnecie nie ociera sie o wyczyn? wszyscy
          mamy do wyczynu ciagoty.

          (pozdrawiam pana inzyniera)
                  • zolviu Re: nieporozumienie 23.02.07, 20:13
                    Gość portalu: Milla napisał(a):

                    > bede przechodzila przez bramki to potem oddaje karnet kolezance i ona
                    przechodzi

                    Twoj plan jest genialny, az dziwne ze nikt wczesniej na to nie wpadl. dowodzi
                    to tylko Twojej wyjatkowej inteligencji. mysle ze powinnas tak wlasnie zrobic
                    jak zaplanowalas. szybko pozbawisz swojego towarzystwa reszte uzytkownikow stoku

                    pzdr
                    zolv

                    ps. u nas na wsi to wielki komplement ;)
                • Gość: nyorker Re: nieporozumienie IP: 70.19.14.* 23.02.07, 21:04
                  och, powialo agrokultura. sam osobiscie cenie sobie bardzo nieskwapliwosc (to
                  bardzo staromodne slowo) i empatie. wciaz pamietam biedne czasy studenckie i
                  jeszcze bardziej odlegle czasy komunizmu. nigdy chyba nie dopuscilem sie
                  kradziezy, ale jednak koniec staralem sie zwiazac z drugim koncem na rozne
                  sposoby. pomyslu kolezanki nie pochwalam, ale potrafie sobie wyobrazic pobudki.
                  mysle tez, ze autorka moze byc bardzo jeszcze mloda osoba z rozmytym
                  wyobrazeniem tego, co przyzwoite, a co nie.

                  poza tym, jako czlowiek z bagiennego gminu protestuje przeciwko ponizaniu wsi;
                  nie wszyscy na wsi zrywaja owoce z dzikich jablonek rosnacych na cudzej dzialce.
              • staruch5 Re: nieporozumienie 23.02.07, 20:15
                gdybys nie napisala ostatniego zdania, to bym sie nie odzywal. Ale skoro
                napisalas... To ostatnie zdanie wiele o Tobie mowi. Raczej sie nie porozumiemy.

                tanim kosztem - tak. Ale czyim? Nie widzisz, ze okradasz wlasciciela wyciagu,
                ktory sobie tego nie zyczy (regulamin).
                Jest taka cecha - Tobie obca - przyzwoitosc.
              • Gość: nyorker Re: nieporozumienie IP: 70.19.14.* 23.02.07, 20:55
                przepraszam, coz nieetycznego jest w jezdzie na pupie? jesli w gre wchodzi
                jakakolwiek pruderia, to przeciez mowy nie ma o jezdzie na golej pupie, a w
                ubraniu i do tego na karnecie.

                nie kazdego stac na narty. w koncu jesli porusza sie tutaj (forum narty)
                kwestie jazdy na desce, to dlaczego nie na karnecie?
              • Gość: smiglostopy Re: nieporozumienie IP: *.dyn.optonline.net 23.02.07, 21:37
                > czy takie postepowanie jest etyczne czy nie - o to nie pytalam.

                ty mi tu z takimi trudnymi slowami nie wyskakuj. napisalem, ze robisz wioche
                swoim rodakom i tyle...

                ...do tego twoje postepowanie jest troche nie logiczne. zarzucasz mi, ze
                odpowiadam nie pytany, po czym sama odzywasz sie bez pozwolenia.

                > Chcialam
                > jedynie wiedziec czy istnieje taka mozliwosc.

                dostalas kilka odpowiedzi. za zaden post nie podziekowalas. podchwycilas
                jedynie watek, ktory wytyka twoj brak wychowania (zreszta pograzajac sie
                jeszcze bardziej). co tu duzo mowic...milla popracuj nad soba ;)

                > Komus zal, ze chce jezdzic tanim
                > kosztem ?

                rodzice powinni ci obciac kieszonkowe za taki tekst. mam nadzieje, ze jeszcze
                ci kretactwo nie wszlo w krew i jest szansa, ze na ludzi wyrosnisz.

                p.s.
                zanim zadasz kolejne pytanie...cudzych nart nie wolno brac bez pozwolenia.
                nawet jak ci sie bardzo podobaja.
              • pretty01 Re: nieporozumienie 28.02.07, 20:46
                Gość portalu: Milla napisał(a): Komus zal, ze chce jezdzic tanim
                > kosztem ?
                Mi żal. Ciebie. Bo chcesz jeździć posuwając się do kradzieży i nie widzisz w tym
                nic złego!
      • zolviu propozycja 23.02.07, 21:25
        skoro sprawa karnetu juz wyjasniona, trzeba by skads jeszcze narty dla
        kolezanki pewnie. duzo takich nart ludzie zostawiaja przy knajpach na stokach.
        wiec moze podejdziesz i je sobie wezmiesz?

        a moze ktos z forumowiczow ma takie doswiadczenia?...

        pzdr
        zolv
        • ortodox Re: Czy mozna jezdzic we 2 na 1 karnecie? 26.02.07, 14:55
          Problem w pytaniu Mili polega raczej na tym, że nie znając realiów (jak sądzę),
          próbowała podejść do tematu w sposób dość trywialny. Szanowni forumowicze zaś,
          zamiast podpowiedzieć to, czy tamto, chyba zanadto skupili się na ocenie osoby
          posuwając się chyba zbyt daleko w tym temacie ... .
          Formułując takie ostre oceny, "propozycje" ... warto się trochę zastanowić nad
          własnym postępowaniem, bo mocno to trąci hipokryzją. Popatrzcie moi drodzy na
          własne komputery! Ilu z was ma tylko legalne oprogramowanie na domowych
          kompach? Ilu z was ma tylko oryginalne filmy, płyty, mp3, kasety ... .
          Ilu z was przestrzega zawsze przepisów podatkowych, drogowych, p. poż.,
          BHP ... . Ilu z was ..., więc zanim nazwiecie kogoś tak czy inaczej, zanim
          ocenicie postępowanie innych spójrzcie w lustro. Kto jest bez winy ... .
          pozdro.
      • Gość: hmmm Re: Czy mozna jezdzic we 2 na 1 karnecie? IP: *.aster.pl 27.02.07, 23:16
        Chcę wykupić wyjazd dla dwóch osób w góry na narty (zapłacić za dwuosobowy
        pokój) i pojechać tam w trzy osoby (ja i dwie koleżanki). Ustaliłyśmy, że
        podzielimy koszta na 3 części i codziennie jedna z nas będzie spała na podłodze
        (oczywiście mamy zamiar się zmieniać, aby było sprawiedliwie). Czy Macie może
        doświadczenia w podobnych sytuacjach i czy Waszym zdaniem dałoby sie tak zrobić,
        żeby mie płacić za 3 miejsca w pokoju trzyosobowym? Tylko nie wyzywajcie mnie od
        buraków, bo tak naprawdę, to jesteście zazdrośni i boli was to, że wy płacicie
        pełną cenę za wszystko, a ja wyjadę na narty płacąc mniej!!!! Ja chciałabym
        tylko wiedzieć, czy jest taka możliwość i jak w takiej sytuacji podzielić się
        posiłakmi w hotelowej restauracji, co myslicie o wynoszeniu kanapek w rękawach
        ze śniadania (wybrałysmy wstępnie ofertę ze śniadaniem w formie bufetu, gorzej
        będzie z kolacjami serwowanymi do stolika...).

        Oczywiśnie karnety kupimy najwyżej 2 (myslimy, aby zakupic jednen dla nas
        trzech, będzie taniej). Penie też kupimy jedną parę nart, dwei gdzieś na pewno
        znajdziemy pozostawione przy stku przez jakiegos frajera, gorzej z butami, bo
        chyba trzena będzie kupić 3 pary w sumie, ale to i tak luz, bo tyle
        zaoszczedzimy na reszcie. A wy wydawajcie kupe kasy na te wasze drogie wyjazdy,
        ja frajerem byc nie zamierzem!



        Gość portalu: Milla napisał(a):

        > Chce kupic 1 karnet dla siebie i kolezanki. Jak bede przechodzila przez
        > bramki to potem oddaje karnet kolezance i ona przechodzi. Czy tak mozna? czy
        > maja jednak jakies zabezpieczenia>?


      • Gość: Pawelhks Re: Czy mozna jezdzic we 2 na 1 karnecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 09:35
        Do Milli, bo dalej nie rozumie o co chodzi.
        Mam sposob, aby wyjsc calo z opresji i nie bawic sie w naciaganie kogokolwiek:
        sprzedaj swoje cialo komus na noc lub dwie i wtedy bedziesz miec kase i nie
        bedziesz kombinowac.

        Dla wszystkich urazonych moja wypowiedzia:
        skoro nasza droga czytelniczka Milla nie rozumie, w czym problem, szuka
        prostych rozwiazan, to podalem jej gotowy przepis na szybkie i latwe pieniadze.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka