Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Przeczytaj, zanim wyjedziesz

    28.02.07, 02:03
    Historia wydaje mi sie w paru miejscach odrobine podrasowana na potrzeby
    artykulu, ale moze warto, zeby ja poczytali, m.in. ci, co lekcewaza sprawe
    ubezpieczenia.
      • 1stanczyk W zadnym wypadku nie wolno bylo pozwolic 17.03.07, 21:21
        odjechac osobie, ktora spowodowala wypadek do czasu przybycia ekipy ratunkowej.
        Mozna bylo uciec sie do zatrzymania ja sila az do czasu przybycia ekipy w ktorej
        zwykle jest osoba uprawniona do legitymowania osob na stoku.
        To podchodzi pod paragraf karny nieudzielenia pomocy i ucieczke z miejsca wypadku.
        Tym trudniej bedzie ja dzisiaj odnalezc by koszta pokrylo jej hipotetyczne
        bardzo ubezpieczenie.
      • ortodox Re: Przeczytaj, zanim wyjedziesz 18.03.07, 18:02
        ... Historia wydaje się co najmniej nieracjonalna w wielu miejscach???
        np. konsultowanie konieczności zwiezienia żony ze stoku i transport do szpitala!
        Moja żona miała wypadek w Val di Fiemme w tym roku i zanim dowiedziałem sie o
        wszystkim, została zwieziona na dolnej stacji przez specjalistyczna ekipę.
        Nawet do głowy nikomu nie przyszło, żeby to z kimś konsultować. To samo dotyczy
        transportu karetką do szpitala w Cavalese (ok. 15km). Niby czym miała jechać?
        Skibusm? Najśmieszniejsze, że za te "przyjemności" wcale i nikt nie żądał
        pieniędzy ani polisy ... . Po prostu zrobiono to co należy, więc co i z kim tu
        konsultować? Po wykonaniu niezbędnych badań i zabiegów ( wcale nie prostych).
        przepisaniu stosownych leków i udzieleniu wszelkich instrukcji odnośnie
        dalszego postępowania ( trwało to razem kilka godzin) dopiero zapytano o polisę.
        Dlatego, że jej nie miałem przy sobie, musiałem zapłacić za wszystko uwaga 60€!
        na co dostałem rachunek i po powrocie do apart. dopiero wykonałem 1(jeden) 2
        minutowy telefon do ubezpieczyciela, którym POINFORMOWAŁEM go o zdarzeniu, a
        konsultantka odpowiedziała, że po powrocie po przedstawieniu rachunków zwrócą
        cała 60€ ... Dodam jeszcze, że po 2 dniach odpoczynku żona dalej cieszyła się
        nartami w Dolomitach.
        pozdro.
      • Gość: yzza Re: Przeczytaj, zanim wyjedziesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 00:23
        podrasowany tekst??

        Po pierwsze: czytaj ZAWSZE owu.
        Po drugie: Zawsze z ubezpieczycielem będziesz się spierał o kasę w sądzie -
        jego rolą jest to, by zgarnąć składkę i nic nie zapłacic.

        Nauczka tylko jedna - ZAWSZE spisuj dane, dokładny adres i nr polisy sprawcy.
        To wystarczy.
      • Gość: lechu1 Przeczytaj, zanim wyjedziesz IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.12.07, 16:57
        wcale nie jest podrasowana podobna sytuacje mialem w szwecji i
        granie glupa przez ubezpieczyciela to jest na porzadku dziennym
        dopiero skierowanie do sadu zmusilo ich do ugody. czasami dobrze
        jest kupic 2 polisy jedna polska druga na miejscu wtedy nie ma
        problemu.
        • ortodox Re: Przeczytaj, zanim wyjedziesz 23.12.07, 18:49
          ... to pisz szybciutko lech1, jaka to była firma ubezpieczeniowa?
          Bo takie lepiej omijać z daleka.
          pozdro.
          p.s.
          Rozumiem, że mogą ociągać się z wypłatą. W razie czego są sądy, żeby
          na nich to wymusić, ale że ktoś konsultuje sposób postępowania np.
          czy zwozić ofiarę wypadku ze stoku i w jaki sposób ma dotrzeć do
          szpitala? O tym decydują służby ratownicze. Mając rozeznanie na
          miejscu wypadku, podejmują optymalne i niezbędne kroki, których
          żaden ubezpieczyciel nie może kwestionować i nie trzeb tego z nikim
          konsultować. Granicą, której nie wolno przekroczyć jest kwota
          ubezpieczenia i kropka.
          • numenius Re: Przeczytaj, zanim wyjedziesz 27.01.08, 21:25
            ortodox, ty to jestes zawsze kozak i farciarz:)

            no zycie jest dla ciebie takie proste, wszystko oczywiste i jak cos juz
            wybierasz to jest to najlepszy mozliwy wybor, ZAZDROSZCZE
            z ta firma ubezpieczeniowa to tez ci sie udalo:D

            ale widze ze cos sie ostatnio nie odzywasz, pewnie nartujesz, tez zazdroszcze bo
            jade dopiero pod koniec lutego:(

            czekam na relacje:)

      • Gość: miź Przeczytaj, zanim wyjedziesz IP: *.chello.pl 08.01.09, 00:30
        No ja wolałem dmuchać na zimne i nie ryzykować na stoku, a tym bardziej z jakąś kiepską firmą ubezpieczeniową. Więc online kupiłem ubezpieczenie w Uniqa i spokojnie przez tydzień szusowałem w Austrii.
        • ortodox Re: Przeczytaj, zanim wyjedziesz 08.01.09, 11:03
          ... a ja słyszałem, że to właśnie oni nie chcą płacić :P
          • staruch5 Re: Przeczytaj, zanim wyjedziesz 08.01.09, 11:21
            miz napisal
            """No ja wolałem dmuchać na zimne i nie ryzykować na stoku, a tym bardziej z
            jakąś kiepską firmą ubezpieczeniową. Więc online kupiłem ubezpieczenie w Uniqa i
            spokojnie przez tydzień szusowałem w Austrii."""

            My tu rozmawiamy o firmie, ktora nie chciala placic. Spokojnie szusowac to moze
            sie udac i bez polisy. Pytanie jest, jak ktora firma sie zachowywala po wypadku.
      • Gość: raf Przeczytaj, zanim wyjedziesz IP: *.u.itsa.pl 08.01.09, 12:40
        Pamiętajmy, że jako obywatele kraju UE mamy prawo do bezpłatnej opieki w każdym
        kraju członkowskim ! Zwiezienie ze stoku i pomoc w nagłych wypadkach etc w
        krajach europejskich nie wiąże się z żadnymi kosztami. Ubezpieczyć się warto bo
        ze służbą zdrowia w krajach alpejskich bywa różnie a ubezpieczeni pozwala leczyć
        się prywatnie. Polecam ubezpieczenie w mBanku - za tydzień 35/70 zł w zależności
        od sumy ubezpieczenia lub Warta SKI - specjalne ubezpieczenie narciarzy.
        Oczywiście nikomu nie życzę kiedykolwiek wykorzystania takiej polisy.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja