Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      konserwacja nart po sezonie

    IP: *.crowley.pl 09.03.07, 13:41
    przepraszam jeśli wątek już był - nie mogę znaleźć

    co trzeba zrobić z nartami aby w przyszłym sezonie nie było przykrych
    niespodzianek ? jak najlepiej przechowywać (na ścianie odpada :)) - naprawdę
    nie powinny leżeć ?
    chodzi o narty dla dziecka (chociaż pewnie nie ma to znaczenia), bo ja ciągle
    jeszcze nie moge się zdecydować na konkretny model i pożyczam

    z góry dziękuję za rady

    pozdrawiam
    basia
      • Gość: basia Re: konserwacja nart po sezonie IP: *.crowley.pl 13.03.07, 08:56
        podciągam
        • Gość: darekkkk Re: konserwacja nart po sezonie IP: *.bph.pl 13.03.07, 09:30
          Jesli wymagaja ostrzenia to mozna podostrzyc i przesmarowac.
          Na pewno warto posmarowac. Najlepiej miekkim smarem i nie cyklinowac-smar
          konserwuje slizgi.
          Wiazania powinno sie poluzowac na maksa oraz spryskac sprayem do konserwacji
          wiazan
          Narty przechowywac tak, by zachowaly swoje wygiecie
          Pozdrawiam
      • Gość: o_andrzej Re: konserwacja nart po sezonie IP: *.wcss.wroc.pl 13.03.07, 10:55
        O jakim koncu sezonu piszesz? Trudno bowiem mowic o koncu, gdy jeszcze nie bylo
        poczatku. Przynajmniej dla mnie. Toz przed nami jeszcze dobre 1.5 miesiaca
        jezdzenia na Kasprowym. ;)

        Co ja robie. Jak napisal Darek, ostrze krawedzie, reperuje ewentualne ubytki
        slizgu i przeciagam slizgi i krawedzie parafina apteczna. Luzuje wiazania
        (odkrecam sruby regulacyjne), zapisujac ustawienia pisakiem na narcie. Niczym
        wiazan nie spryskuje, a zwlaszcza preparatami typu WD40, ktore sa bardziej
        rozpuszczalnikami niz smarowaczami. Klade narty w kacie pionowo i czasem, w
        lecie, czule na nie spozieram. Ale przede mna dopiero prawdziwy poczatek sezonu. ;)
        • Gość: web Re: konserwacja nart po sezonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 13:31
          Andrzej, a gdzie ty parafine w Kraku kupujesz? Bo mnie sie zapasy konczą........
          • Gość: o_andrzej Re: konserwacja nart po sezonie IP: *.wcss.wroc.pl 14.03.07, 10:31
            Od lat nie kupuje, bo mam duzy zapas. Kiedys kupilem kawal parafiny w zwyklej
            aptece na rogu.
        • ortodox Re: konserwacja nart po sezonie 14.03.07, 16:05
          Gość portalu: o_andrzej napisał(a):

          > Niczym wiazan nie spryskuje, a zwlaszcza preparatami typu WD40, ktore sa
          > bardziej rozpuszczalnikami niz smarowaczami.

          hmmm ... no i tutaj muszę kolejny raz wyprowadzić kolegę fizyka z błędu ;)
          Preparaty typ WD 40 , a więc preparaty penetrująco smarujące, znakomicie nadają
          się do konserwacji wiązań. Są to środki smarująco - konserwujące ... wypierają
          wodę, czyszczą, zapobiegają korozji, penetrują skorodowany metal i znakomicie
          zmniejszają tarcie i zużycie wszystkich trących się elementów wiązań.
          Skąd pomysł, że to rozpuszczalniki!? Bo doskonale usuwają rdzę i inne osady?
          Z punktu widzenie technicznego mają same zalety... nie niszczą powłok, lakierów,
          powierzchni, el z tworzyw sztucznych ... . Nie twierdzę, że WD 40 jest
          najlepszym środkiem do konserwacji wiązań narciarskich, ale dość dobrze się do
          tego nadaje. Z innych podobnych polecam PWD.
          Należy więc smarować, konserwować i zabezpieczać wiązania, bo od tego może
          zależeć nasze bezpieczeństwo ... a WD40 będzie z pewnością lepszy niż nic ...
          pozdrawiam
          • Gość: web Re: konserwacja nart po sezonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 16:29
            przyznam się do okropnej rzeczy. Od lat nie konserwujemy nart. Jedyna rzecz, to
            od czasu do czasu smarujemy, czy ostrzymy /w sezonie/.
            Nigdy nie luzowaliśmy sprężyn w wiązaniach, nigdy nie przechowywalismy nart w
            jakis specjalnych warunkach. Znosimy je do piwnicy i tam sobie stoją w kącie :)
            • smiglostopy Re: konserwacja nart po sezonie 15.03.07, 15:48
              > Nigdy nie luzowaliśmy sprężyn w wiązaniach,

              ja tez nie dbam o swoje deski jak zapewne sie powinno. zreszta juz niedlugo
              pewnie zamiast konserwowania bedzie mnie stac na wymiane nart co sezon;)

              w jakim celu luzuje sie sprezyny w wiazaniach? co sie dzieje jesli sie tego nie
              robi? czy narty stojace spiete razem traca na swoich wlasciwosciach (w jaki
              sposob)? czy i jesli tak to jakiej grubosci powinien byc klocek, ktory wkladamy
              miedzy narty?
              • ortodox Re: konserwacja nart po sezonie 15.03.07, 20:00
                ... sprężyny we wiązaniach narciarskich luzuje się z powodu płynięcia ( stałego
                odkształcania się) materiałów będących pod stałym obciążeniem. Innymi słowy,
                sprężyna która przez cały rok będzie napięta ( im mocniej, tym gorzej) będzie w
                następnym sezonie miała już inną charakterystykę. Jej wskazania i działanie nie
                będą już dokładnie takie, jakie założył konstruktor. Oczywiście jest to funkcja
                wielkości napięcia i czasu działania, oraz właściwości reologicznych materiału.
                pozdro.
                • smiglostopy Re: konserwacja nart po sezonie 15.03.07, 21:35
                  thx,

                  mam te same narty od kilku sezonow. nigdy nie robilem przy nich nic (nie liczac
                  przed sezonowego serwisu), a tym bardziej nie odkrecalem sprezyn. w sumie nie
                  zauwazylem wiekszej roznicy w wypinaniu narty (wlasciwie to w tym sezonie
                  wypinalo mi tylko podczas pierwszego wypadu bo dziady w serwisie ustawili mi za
                  slabo. jak podkrecilem wszystko jest ok), ale chcialbym uniknac zniszczenia
                  nowego sprzetu, ktory mam nadzieje nabyc w przyszlym sezonie. czy mozna
                  jednoznacznie stwierdzic na czym bedzie polegac zmieniona charakterystyka? czy
                  pod/odkrecajac sprezyne da sie to zrownowazyc? czy z uplywem lat wiazania staja
                  sie w jakikolwiek sposob mniej bezpieczne?

                  no i co z tymi klockami miedzy deski?
                  • ortodox Re: konserwacja nart po sezonie 15.03.07, 22:38
                    ...oczywiście, zmiany charakterystyki sprężyn pod wpływam obciążenia są
                    stosunkowo niewielkie. Tak niewielkie, że można tego nie zauważyć bez pomiaru.
                    Co nie zmianie faktu, że są i w pewnych skrajnych przypadkach może ta drobna
                    różnica zdecydować o wypięci nart, bądź nie. Zwłaszcza wtedy, gdy narty
                    użytkuje się przez wiele lat, a sprężyny są cały czas napięte max.
                    Czy można to zrównoważyć ? Niby tak, ale trzeba wiedzieć o ile podkręcić
                    sprężynę, żeby siła nacisku była zgodna z wyliczeniem. To nie jest proste i
                    dlatego lepiej je luzować po sezonie. Oczywiście, wiązania zostawione przez
                    cały rok z napiętymi sprężynami, stają się z biegiem lat coraz mniej bezpieczne.
                    Dlatego trzeba luzować. Klocki pomiędzy deski, to zupełnie inna sprawa, choć
                    przyczyna ta sama - pełzanie materiału. Obciążenie jest znacznie mniejsze, ale
                    warto pozostawić narty w naturalnym (fabrycznym) wygięciu.
                    pozdo.
                  • Gość: o_andrzej Re: konserwacja nart po sezonie IP: *.ghnet.pl 17.03.07, 20:58
                    > mam te same narty od kilku sezonow. nigdy nie robilem przy nich nic

                    A ja niewiele. Z lenistwa, choc zgadzam sie z Ortodoxem, by luzowac wiazania po
                    sezonie. Mimo calego luzowania sprezyny lubia niestety zmieniac charakterystyke.
                    Znam relacje Mirka N., ktory i tu sie pojawial, jakie psikusy lubia sprawiac
                    wiazania. Nawet po roku wskazania na wiazaniu w stosunku do rzeczywistego
                    potrafia sie roznic o 1.5 DIN. To bardzo duzo. Gorzej, wg. doswiadczen Mirka
                    nawet w nowych wiazaniach moga pojawic sie odchylenia rzedu 1 DIN. Dlatego
                    zaleca sie co jakis czas, powiedzmy co dwa sezony, wizyte w serwisie i test
                    wiazan na specjalnej maszynie, ktory wybada odchylenia wskazan od realnosci. Nie
                    kosztuje to wiele.

                    Odnosnie klocka pomiedzy nartami. Kiedys zalecano wstawiania klocka. Ale to bylo
                    dawno. Teraz, o ile sie orientuje, nie ma takiej potrzeby. Wazne by nie
                    zostawiac nart scisnietych. Najlepiej niech stoja (nie leza) rozpiete w suchym
                    kacie.
          • Gość: o_andrzej Re: konserwacja nart po sezonie IP: *.icm.edu.pl 15.03.07, 13:36
            Kolego metalurgu, nie jestes chemikiem. Ja tez zreszta nie, ale temat WD40 i
            podobnego typu preparatow mam opanowany dobrze. Procz tego, ze jestem zapalonym
            narciarzem, w jeszcze wiekszym stopniu czuje sie (moze z naciskiem na czas
            przeszly) zapalonym rowerzysta i mechanikiem rowerowym. Przez cale lata
            uczestniczylem intesywnie (czasami nawet zbyt) w dyskusyjnej grupie rowerowej.
            Temat WD40 (podaje jako przyklad preparatow tego typu) podnoszony byl tam
            czesto, m.in. i dlatego, ze powszechne przekonanie o smarnych wlasnosciach tego
            preparatu jest bledne. W dyskusjach brali udzial takze zawodowi chemicy,
            oczywiscie pasjonaci rowerow. Ktos kiedys zapodal sklad chemiczny, z ktorego
            jednoznacznie wynika, ze sklada sie glownie z lekkich substancji typu nafta z
            niewielka domieszka smarow. Mam tez spore doswiadczeniez uzycia WD40 w roznych
            zastosowaniach. Na pewno nie nadaje sie do smarowania ciezko pracujacych
            mechanizmow, nawet drobnych, typu lancuch czy wlasnie wiazania narciarskie.
            Dobry jest do odblokowania zacinajacych sie mechanizmow typu zamki, ale i tak
            pozniej trzeba uzyc czegos ciezszego. Bardzo dobry do tego celu jest spray typu
            White Grease, niestety dosc trudno dostepny, co mnie mocno dziwi.

            Przyznam sie, ze wiazan narciarskich niczym nigdy nie smarowalem. Gdybym odczul
            taka potrzebe zastosowalbym wyzej wymieniony white grease w sprayu ze wzgledu na
            jego wlasnosci penetrujace. WD40 uzywam intesywnie do roznych celow, przede
            wszystkim do odblokowania przyrdzewialych mechnizmow. Rowniez do ulatwienia
            odkrecania zardzewialych srub, choc tu najlepsza jest coca cola. :)
            • ortodox Re: konserwacja nart po sezonie 15.03.07, 19:52
              Co tu dalej gadać ... używasz tak merytorycznych argumentów jak " nie jesteś
              chemikiem", albo "przez całe lat uczestniczyłem, w grupie rowerowej w której
              uczestniczyli chemicy" ..., że mnie aż zatkało ...
              Swoją drogą porównanie mechanizmów rowerowych do wiązań narciarskich z punktu
              widzenia trybologii, świadczy o całkowitym niezrozumieniu tematu. Zupełnie inne
              problemy, potrzeby, warunki i rozwiązania ... bez sensu.
              Nie jestem chemikiem, nie jestem także metalurgiem ... skąd Ci to wpadło do
              głowy. Jestem inż. mechanikiem i nawet tego nie możesz zrozumieć ... bo Ty
              wiesz i tak lepiej kim jestem, prawda ;)
              pozdrawiam
              • Gość: o_andrzej Re: konserwacja nart po sezonie IP: *.cyf-kr.edu.pl 16.03.07, 19:48
                > Co tu dalej gadać ... używasz tak merytorycznych argumentów jak " nie jesteś
                > chemikiem", albo "przez całe lat uczestniczyłem, w grupie rowerowej w której
                > uczestniczyli chemicy" ..., że mnie aż zatkało ...

                W gruncie rzeczy argumenty sa calkiem sensowne. Sklad chemiczny WD40, podany
                kiedys w rowerowej grupie dyskusyjnej przez jakiegos chemika jest bardzo
                wymowny. W skrocie WD40 = nafta + nieco, ale niewiele, smaru. Glownie
                rozpuszczalnik. Jak nafta. Uczestnictwo w grupie dyskusyjnej wiele uczy, sam o
                tym dobrze wiesz z naszego forum. A gdzie najlepiej sprawdzic dzialanie danego
                smaru czy olejku jak nie w rowerach. Sprobuj np. posmarowac WD40 lancuch.
                Zaczyna skrzypiec po 20 km.

                > Nie jestem chemikiem, nie jestem także metalurgiem ... skąd Ci to wpadło do
                > głowy. Jestem inż. mechanikiem i nawet tego nie możesz zrozumieć ...

                Widac pomylilem. Kiedys, przy okazji dyskusji o hartowaniu krawedzi zapodales
                kim jestes z zawodu czy wyksztalcenia. Nie tyle zle zrozumialem, co zapomnialem
                lub pomylilem sie. Do sprawdzenia.

                Uzywaj sobie WD40 do woli. Ja tylko chcialem podzielic sie z innymi moja wiedza
                i doswiadczeniem (duzym) z uzywania tego i innych specyfikow do smarowania
                roznych rzeczy. Powtorze, WD40 zupelnie nie nadaje sie do smarowania wiazan.
                Moze wyrzadzic wiecej szkod niz przyniesc pozytku. Uwazasz inaczej, Twoja sprawa.
                • ortodox Re: konserwacja nart po sezonie 16.03.07, 20:16
                  Gość portalu: o_andrzej napisał(a):

                  > Powtorze, WD40 zupelnie nie nadaje sie do smarowania wiazan.
                  > Moze wyrzadzic wiecej szkod niz przyniesc pozytku. Uwazasz inaczej, Twoja
                  > sprawa.
                  No świetnie, jakie szkody może wyrządzić WD 40 we wiązaniach narciarskich?
                  Jeśli to nie tajemnica, bo wszelkie substancje lotne znikają w krótkim czasie,
                  zostawiając warstwę smarną?
                  pozdro.
                  • Gość: o_andrzej Re: konserwacja nart po sezonie IP: *.cyf-kr.edu.pl 16.03.07, 20:18
                    Tyle ze wczesniej wyplukaja dotychczasowy smar. A tego co zostawia nawet szkoda
                    wspominac bo jest w ilosciach sladowych.
                    • Gość: o_andrzej Re: konserwacja nart po sezonie IP: *.cyf-kr.edu.pl 16.03.07, 20:30
                      > Tyle ze wczesniej wyplukaja dotychczasowy smar. A tego co zostawia nawet szkoda
                      > wspominac bo jest w ilosciach sladowych.

                      Mysle, ze przesadzilem. Nie, nie zdazy wyplukac. Cos tam smaru zostanie, ale
                      duzo tego nie bedzie. W sumie, nie zaszkodzi, ale i wiele nie pomoze. Z dobrego
                      serca radze Ci kupno smaru stalego w sprayu. Nawet podobny w wygladzie do WD40.
                      Tyle, ze on naprawde zostawia sporo warstwe smaru po wyschnieciu. Jest do
                      kupienia, ale dosc trudno. Ciekawa rzecz. We francuskich sklepach typu Carrefour
                      czy Aucha, lezy obok WD40-podobnego, a w Polsce nie. MOzna go kupic (np. White
                      Grease) w lepszych sklepach samochodowych. Nadaje sie tez oczywiscie do innych
                      celow.
                      • ortodox Re: konserwacja nart po sezonie 17.03.07, 13:45
                        ... zdecydowanie przesadziłeś :)
                        Problemy trybologiczne we wiązaniach narciarskich są zdecydowanie mniejsze niż
                        w łożyskach tocznych mech. rowerowych. Nie te prędkości, nie te opory ...
                        Nie ma potrzeby, by sprężyna wiązania, jej gniazdo i mechanizmy dźwigniowe były
                        obficie smarowane. Ważniejsza jest ich czystość, zabezpieczenie przed korozją,
                        wypieranie wody, a zmniejszenie oporów z uwagi na prędkości ma drugorzędne
                        znaczenie i cienki film smaru z WD 40 wystarczy w zupełności.
                        Bardziej gęsty samar, grubszy film olejowy ... ma to do siebie, że chętniej i
                        łatwiej lepią się do niego wszelkie zanieczyszczenia... w efekcie
                        wiązanie "dobrze nasmarowane" gestym smarem jest przede wszystkim magazynem
                        brudu, mineralnych zanieczyszczeń itd.
                        pozdro.
      • rzydzio54 Re: konserwacja nart po sezonie 15.03.07, 15:54
        Wp... do gararza i zapomniec przynajmniej na rok.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja