Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Carving a dechy tradycyjne

    IP: 192.168.0.* 26.11.01, 12:40
    Tak chodze, patrzę co słychać na rynku i żeby nie wiem co - wymiotło zewsząd
    tradycyjne deski. Wszędzie narty taliowane. Takich tradycyjnych się już nie
    produkuje, czy co? Chciałem kupić sobie nowe narty, bo to czas już najwyższy,
    ale nie chcę carvingowych... Czy mimo to jestem na nie skazany?
    pzdr
    Remo :(
      • Gość: Agata Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 26.11.01, 15:48
        A ja szukam rzemieni do moich kandacharów :-)))))))))
        Wymiotło ze wssystkich sklepów. A, i jeszcze złamał mi się jeden kijek - gdzie
        dostanę nową parę bambusów?

        • Gość: hocest do Agaty-po bambus ... IP: *.bbnplanet.com 26.11.01, 16:02
          ..zapraszam do OBI, TTW DOM I OGRÓD, PRAKTIKER, CASTORAMA. :)
        • Gość: fibin Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 26.11.01, 17:20
          A ty pewnie jeździsz na karwingach 120 cm, 130-50-120 z podwyższeniem 30 cm za
          5 tysiący? To prawie jak wysokie obcasy! Pzdr:)
        • Gość: Remo Re: Carving a dechy tradycyjne IP: 192.168.0.* 27.11.01, 08:27
          Gość portalu: Agata napisał(a):

          > A ja szukam rzemieni do moich kandacharów :-)))))))))
          > Wymiotło ze wssystkich sklepów. A, i jeszcze złamał mi się jeden kijek - gdzie
          >
          > dostanę nową parę bambusów?

          Pytanko: po co sie odzywasz, skoro nie masz nic do powiedzenia? Lubisz czytać
          swoje posty, co?
          • Gość: lpm Re: Carving a dechy tradycyjne IP: 158.67.90.* 23.01.02, 09:59
            Gość portalu: Remo napisał(a):
            > Pytanko: po co sie odzywasz, skoro nie masz nic do powiedzenia? Lubisz czytać
            > swoje posty, co?

            Czy koniecznie musisz byc tak smiertelnie powazny?
            Pozdrawiam


        • Gość: Marta Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.008.popsite.net 23.01.02, 07:38
          Agata: To jest doskonala odpowiedz !
          Caly dzien mialam wesoly dzieki twojej odpowiedzi i smiali sie tez wszyscy moi
          znajomi jak im to opowiedzialam :~)))))


          Gość portalu: Agata napisał(a):

          > A ja szukam rzemieni do moich kandacharów :-)))))))))
          > Wymiotło ze wssystkich sklepów. A, i jeszcze złamał mi się jeden kijek - gdzie
          >
          > dostanę nową parę bambusów?
          >

      • Gość: fibin Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 26.11.01, 16:12
        Nie wszyscy dali się zwariować przez chytrych producentów i marketingowców,
        którzy produkują dużo krótsze narty (tym samym zużywając znacznie mniej
        materiału) i sprzedają po wyższej cenie. Komisy i giełdy są zawalone
        tradycyjnym sprzętem, którego nikt nie chce kupować! Wczoraj byłem na nartach w
        Szczyrku i jak zwykle patrzyłem ludziom na nogi i wierz mi połowa wciąż jeszcze
        jeździ na klasykach. Sam chętnie jedne sprzedam bo kupiłem dłuższe (też używane
        zresztą). Pzdr:)
        • Gość: Remo Re: Carving a dechy tradycyjne IP: 192.168.0.* 27.11.01, 10:40
          Gość portalu: fibin napisał(a):

          > Sam chętnie jedne sprzedam bo kupiłem dłuższe [...]

          A co masz do sprzedania? Rzuć jakieś szczegóły...
          • fibin Re: Carving a dechy tradycyjne 27.11.01, 11:05
            Zobacz Bielsko-Biała wątek Narty. Pzdr:)
            • Gość: Remo Re: Carving a dechy tradycyjne IP: 192.168.0.* 27.11.01, 13:19
              fibin napisał(a):

              > Zobacz Bielsko-Biała wątek Narty. Pzdr:)

              No byłem, zobaczyłem. Prócz marki i długości przydałaby sie jeszcze jedna, nie
              mniej istotna informacja - za ile :)
              • fibin Re: Carving a dechy tradycyjne 27.11.01, 15:52
                200 PLN z wiązaniami Tyrolia. Pzdr:)
                • Gość: Remo Re: Carving a dechy tradycyjne IP: 192.168.0.* 28.11.01, 08:45
                  Hmmm.... Jestem powiedzmy zainteresowany... :)
                  • fibin Re: Carving a dechy tradycyjne 28.11.01, 09:04
                    Fajnie. Napisz maila na adres fibinger@bb.onet.pl to pogadamy dalej prywatnie.
                    Pzdr:)
          • fibin Re: Carving a dechy tradycyjne 27.11.01, 11:37
            Zobacz też Giełda na www.ski.com.pl. Pzdr:)
      • joanna.jablonska Re: Carving a dechy tradycyjne 26.11.01, 21:27
        Takich super tradycyjnych to już raczej nie ma i przez najbliższy czas nie
        będzie. Jednak nie ma co się zarzekać, że nie chcesz kupić nart taliowanych. To
        są po prostu udoskonalone narty, na których jeździliśmy kilka lat temu.
        Podążając za takim tokiem myślenia stalibyśmy w miejscu (a kto nie idzie do
        przodu ten się cofa) i nadal jeździli na starodawnym sprzęcie z krawędziami
        przykręcanymi na śrubki. Tak poważnie to po prostu spróbuj np. w weekend
        wypozyczyć sobie takie narty (zreszta innych juz chyba i w wypożyczalniach nie
        ma). Narty taliowane są po to aby lepiej się na nich jeździło, w celu
        podniesienia komfortu. Mam nadzieję, że chociaż spróbujesz...
        • Gość: pytanie Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 30.11.01, 12:24
          No właśnie, ktoś już zdążył w pełni porównać w praktyce jedne i drugie ?
        • fibin Re: Carving a dechy tradycyjne 30.11.01, 17:52
          Niektórzy poszli tak daleko do przodu, że już nawet nie wychodzą z domu i
          jeżdżą tylko na ekranie komputera na dowolnie wybranym, odlotowym sprzęcie i w
          najtrudniejszych warunkach:) Jak postęp to postęp! Pzdr:)
          • Gość: Agata Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 03.12.01, 13:26
            A niektórzy jeżdżą na kandacharach :-)
            • fibin Re: Carving a dechy tradycyjne 03.12.01, 14:02
              Żeby nauczyć się jeździć na klasykach trzeba sporo czasu i wysiłku (wiem coś o
              tym). Karwingi podobno jeżdżą same. Muszę chyba spróbować - wtedy będę mógł
              porównać i z czystym sumieniem zdecydować co mi bardziej pasuje. Dlaczego
              jednak ludzie wolą samochody z ręczną skrzynią biegów od tych z automatyczną?
              Sądzę, że każdy ma prawo sam zadecydować, na czym chce jeździć. Nie
              każdemu "klepsydry" przypadły do gustu! Jak i "parapety" przecież... Pzdr:)
              • Gość: Agata Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 03.12.01, 18:45
                Porównanie carvingów do automatycznej skrzyni biegów nie jest trafione. Gdyby
                analogia istniała, zawodnicy nadal jeździliby na klasykach. A tak nie jest.
                Jeśli miałabym już próbować znaleźć samochodowy odpowiednik dla wyrażenia
                różnicy między carvingami a kalsycznymin nartami, wbrałabym raczej twarde i
                miękkie zawieszenie. (carvigi oczywiscie jako twarde).

                Pozdrawiam
                • fibin Re: Carving a dechy tradycyjne 03.12.01, 21:58
                  Bodajże wczoraj na Eurosporcie widziałem dekorację zawodniczek slalomu giganta.
                  Wszystkim trzem narty sterczały dobre 20 cm albo lepiej ponad głowę. Jak się to
                  ma do zaleceń różnych "fachowców", że karwingi powinny być 20cm krótsze od
                  wzrostu? A może one nie jeżdżą na karwingach? Albo producenci wpierają nam
                  ciemnotę, żeby sprzedać krótsze narty za wyższą cenę? Nie jestem zatwardziałym
                  konserwatystą, lubię nowości jeżeli są przydatne i ułatwiają życie, ale wobec
                  mody i bezmyślnego naśladownictwa jestem zawsze nieufny. Pzdr:)
                  • Gość: MaciekS Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.amdahl.com 04.12.01, 20:42
                    fibin napisał(a):

                    > Bodajże wczoraj na Eurosporcie widziałem dekorację zawodniczek slalomu giganta.
                    >
                    > Wszystkim trzem narty sterczały dobre 20 cm albo lepiej ponad głowę. Jak się to
                    >
                    > ma do zaleceń różnych "fachowców", że karwingi powinny być 20cm krótsze od
                    > wzrostu? A może one nie jeżdżą na karwingach? Albo producenci wpierają nam
                    > ciemnotę, żeby sprzedać krótsze narty za wyższą cenę? Nie jestem zatwardziałym
                    > konserwatystą, lubię nowości jeżeli są przydatne i ułatwiają życie, ale wobec
                    > mody i bezmyślnego naśladownictwa jestem zawsze nieufny. Pzdr:)

                    Moj Boze, ale bzdury wygaduja ci "fachowcy". Ciecie deski nie ma nic wspolnego z
                    dlugoscia. To sa bzdury wygadywane przez niekompetentnych ludzi ktorzy nawet nie
                    maja pojecia jak dziala deska.


                    Dlugosc deski daje stabilnosc kierunkowa przy duzych prekosciach.

                    Ciecie (promien) deski wyznacza maksymalny promien skretu cietego. Maksymalny bo
                    mozna go zaciesnic zwiekszajac predkosc i kat zakrawedziowania deski. czy ktos w
                    polskiej szkole uczyl sie podstaw ruchu po okregu i sil dzialajacych na obiekt w
                    ruchu po krzywej? No to narciarz czy snowboardzista to taki obiekt, a narty czy
                    snowboard podlega silom ktore "wciskaja" je w tor ruchu dzieki odpowiedniemu
                    ksztaltowi i silom.


                    To jest prosta fizyka i jesli kogos to interesuje to sluze tytulami ksiazek (do
                    narciarstwa - niestety angielskojezycznymi - a nie do snowboardu choc carvingu
                    snowbordowego uczylem sie tez z ksiazek narciarskich - to dziala tak samo w obu
                    sportach choc ruch ciala jest inny). Jesli ktos nie chce ksiazki to moge odeslac
                    do krotkiego artykulu w jez. angielskim ktory opisuje zjawiska fizyczne i zwiazek
                    z parametrami desek (tak samo dotycza nart jak snowboardu choc mowa o
                    snowboardzie). Wystarczy znac matematyke i fizyke na poziomie szkoly sredniej w
                    Polsce.



                    Pozdrawiam
                    • fibin Re: Carving a dechy tradycyjne 04.12.01, 21:42
                      Dzięki za uwagi, daj namiary, chętnie poczytam. Nieznajomość angielskiego w
                      dzisiejszych czasach to chyba tak, jak nieznajomość obsługi komputera albo brak
                      prawa jazdy, czyż nie? Pzdr:)
                      • Gość: MaciekS Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.amdahl.com 05.12.01, 17:41
                        fibin napisał(a):

                        > Dzięki za uwagi, daj namiary, chętnie poczytam. Nieznajomość angielskiego w
                        > dzisiejszych czasach to chyba tak, jak nieznajomość obsługi komputera albo brak
                        >
                        > prawa jazdy, czyż nie? Pzdr:)

                        Tutaj jest link do artykulu na temat fizyki cietego skretu (po ang.). Artykul
                        zostal napisany przez znajomego kilka lat temu i mozna go pewnie znalezc w paru
                        innych miejscach na internecie:

                        www.bomberonline.com/Bomber_Files/Articles/JackM8/jackm8.html


                        Jack w artykule wymienia jedna dobra ksiazke do narciarstwa. Jak tylko wroce do
                        domu to napisze tutul ksiazki ktora sam studiuje w razie watpliwosci (do dzis sie
                        czlowiek uczy).


                        Pozdrawiam

                        P.S> Jesli chodziloby o dobor sprzetu snowboardowego (lub technik), ale tez moze
                        co nieco pomoc przy doborze sprzetu narciarskiego to wiecej artykulow mozna
                        znalezc tutaj:
                        www.bomberonline.com/Bomber_Files/Articles/articles.html

                        To sa artyukuly pisane przez bardzo zaawansowanych "carverow" w snowboardzie a
                        czesc z nich to ludzie-legendy albo inzynierowie projektanci sprzetu.
                      • Gość: MaciekS Ksiazka IP: *.tnt24.ewr3.da.uu.net 06.12.01, 07:10
                        fibin napisał(a):

                        > Dzięki za uwagi, daj namiary, chętnie poczytam. Nieznajomość angielskiego w
                        > dzisiejszych czasach to chyba tak, jak nieznajomość obsługi komputera albo brak
                        >
                        > prawa jazdy, czyż nie? Pzdr:)


                        Ksiazka z ktorej korzystam to:

                        "The Physics of Skiing. Skiing At The Triple Point" - David Lind, Scott P. Sanders

                        Czasem uzywaja w niej bardziej zaawansowanej matematyki ale wiekszosc ksiazki
                        jest wyjasniona z uzyciem matematyki, fizyki i chemii (tak, tak omawiaja tez
                        snieg i "smarowanie" nart) z zakresu polskiej szkoly sredniej.

                        Powodzenia
        • Gość: MaciekS Nie lepiej ale skuteczniej IP: *.amdahl.com 03.12.01, 16:52
          joanna.jablonska napisał(a):

          > Takich super tradycyjnych to już raczej nie ma i przez najbliższy czas nie
          > będzie. Jednak nie ma co się zarzekać, że nie chcesz kupić nart taliowanych. To
          >
          > są po prostu udoskonalone narty, na których jeździliśmy kilka lat temu.
          > Podążając za takim tokiem myślenia stalibyśmy w miejscu (a kto nie idzie do
          > przodu ten się cofa) i nadal jeździli na starodawnym sprzęcie z krawędziami
          > przykręcanymi na śrubki. Tak poważnie to po prostu spróbuj np. w weekend
          > wypozyczyć sobie takie narty (zreszta innych juz chyba i w wypożyczalniach nie
          > ma). Narty taliowane są po to aby lepiej się na nich jeździło, w celu
          > podniesienia komfortu. Mam nadzieję, że chociaż spróbujesz...



          Otoz narty z malym promieniem ciecia (kazde, nawet te "rownolegle" mialy takie
          ale byl to promien strasznie duzy) przyszly ze snowboardu. Tu nie chodzi o
          fakt "waskiej talii" i zaden "komfort", ale o skutecznosc jazdy czyli
          prawidlowosc robienia skretow przy uzyci krawedzi - carving. Czysty skret ciety
          jest duzo efektywniejszy ale dosc trudny. Na dowolnej desce czy to bedzie deska
          narciarska czy snowboardowa promien skretu cietego przy duzym promieniu ciecia
          deski jest ogromny. Wyobrazmy sobie ze na starych nartach taki promien skretu
          jest sporo wiekszy niz w samochodzie osobowym! Kazdy inny skret to juz nie bylby
          ciety skret. Roznica w efektywnosci? To prosze porownac jak skrecal kiedys
          Stenmark (ciete skrety) i np. Tomba jesli mowimy o narciarstwie.


          Promien ciecia deski to w przyblizeniu najwiekszy promien skretu cietego (czyli
          carvingu). Mniejszy promien mozna uzyskac przez duzo wieksze pochylenie deski co
          wiaze sie dosc mocnao z przechylem narciarza czy snowboardzisty - to dziala tak
          samo w obu sportach. Do tego takze trzeba odpowiednio dopasowac predkosc skretu
          by odpowiednie sily ("odsrodkowa"-dosrodkowa i wypadkowa grawitacyjnej) byly
          zrownowazone.


          Tym ktorzy jeszcze kochaja deski "rownolegle" polecam super gigant. Ciekaw jestem
          czy ktos potrafi manewrowac na takich deskach efektywnie czyli bez poslizgow
          ktore ponoc niszcza stok jak to sie zarzuca snowboardzistom a ma to takze miejsce
          w przypadku narciarzy ktorzy nie bardzo wiedza po co sa "rownolegle" narty i na
          czym polega skrecanie na krawedziach. Do prawdziwego skretu ciatego na
          deskach "rownoleglych" potrzebna predkosc to okolo 80-120 km/h zeby wytworzyc
          odpowiednie sily (chodzi o dosrodkowa). Nie jestem pewien czy ktos jezdzi w
          tlumie narciarzy z takimi predkosciami po stokach.



          MaciekS

          Snowboardzista wyscigowy amator (staruje giganty i slalomy dla Polski w USA)


          P.S> Moje i moch kolegow rady mozna poczytac na forum amerykanskim dla carverow
          i wyscigowcow-amatorow www.bomberonline.com

          Znajdziecie tam takze artykul napisany przez znajomego a dotyczacy fizyki
          carvingu z cala matematyka, fizyka i wykresami doboru ciec desek. To dotyczy
          snowboardu ale dziala tak samo w narciarstwie. W koncu narty otzrymaly to ciecie
          od snowboardu.
          • Gość: jj Re: Nie lepiej ale skuteczniej IP: *.sympatico.ca 11.12.01, 23:25
            Gość portalu: MaciekS napisał(a):

            > joanna.jablonska napisał(a):
            [...].
            > > Podążając za takim tokiem myślenia stalibyśmy w
            miejscu (a kto nie idzie d
            > o
            > > przodu ten się cofa) i nadal [...]

            ...Powiedzial Janek do Franka stojac na skraju przepasci
            po czym
            zrobil znaczny krok do przodu ... ;-)

            j

            Nowe sa wygodniesze to napewno, zreszta jakie nowe
            bo teraz trudno sie polapac co jest co ?

      • teresa49 Re: Carving a dechy tradycyjne 01.12.01, 18:35
        Dlaczego uparłeś się na narty tradycyjne? Polecam półkarwingi. Jeździ sie na
        nich o wiele przyjemniej niż na nartach tradycyjnych. polecam bo sama
        wyprobowałam
        • Gość: klondike Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.acn.waw.pl 01.12.01, 19:02
          Przepraszam, ale z tego co wiem nie ma polkarwingow, sa easy carving, badz
          ktores z grup karwingow slabiej taliowane np. cross
          Pozdrawiam
          • Gość: Monika Re: Carving a dechy tradycyjne IP: 192.168.3.* 07.12.01, 18:48
            To nieprawda, że są tylko narty typu easy-carve. Są przede wszystkim fun-carve
            (do szalonej prawdziwie carvingowej jazdy), race-carve, slalom-carve, no i all-
            round-carve. I te ostatnie polecałabym wszystkim, którzy nie mogą zapomnieć o
            tradycyjnych deskach :) To poprostu unowocześnione narty tradycyjne.
            Poza tym chciałabym zaprzeczyć pogłoskom, że na powiedzmy fun-carverach nie da
            się pojechać klasycznie!! Otóż da sie!!! Byłam na zawodach w Zakopcu, i
            widziałam układy synchroniczne np. wrocławskiego AWF-u.. Wszyscy jeździli na
            fun-carverach i dali niesamowity popis klasycznej techniki jazdy!
            Pozdrawiam wszystkich, i naprawdę spróbujcie carvingu!!!
            • Gość: Barbara Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.214.108.234.Dial1.Boston1.Level3.net 08.12.01, 02:23
              Czy szanowni narciarze "modernisci" - milosnicy gleboko taliowanych nart (lacznie z nasza Pania
              Expert ) naprawde uwazaja, ze to narty na kazda gore, a szczegolnie na muldy? Jesli tak, to pozwole
              sobie zauwazyc, ze nie wiedza na czym polega umiejetnosc jezdzenia na (lub w) muldach. A szkoda.
              Powiem wiecej, nie wiedza dlaczego "narta skreca" i dlaczego taliowane narty sa produkowane. Tym
              bardziej szkoda. Datkowo nie znaja przyjemnosci "odbicia", to znaczy odczuwania przyspieszenia na
              skutek oddania energii przez prostujaca sie narte w momencie zakonczenia skretu. A to to juz grzech.
              Jesli mamy byc skazani na nartowanie po "szosach" (jak na przyklad nartostrada z Goryczkowej do
              Kuznic) to zapraszam do zakupow krotkich krzywuli albo, jeszcze lepiej, lyzew. Nikt z zakrecaniem nie
              bedzie mial problemu, przeciez wystarczy "przerzucic" (co za bezsensowne okreslenie) narty na druga
              strone. Kiedys w Polsce uczyli instruktorow (na przyklad warszawski AKN) tych wszystkich rzeczy. Dzis
              to chyba juz historia. A swoja droga, czemu Pani Ekspert nie pokusi sie o wyjasnienie forumowiczom
              tych najbardziej oczywistych roznic miedzy bardziej i mniej taliowanymi nartami? Co trzeba zrobic, aby
              je wygiac i dlaczego bez giecia nart nie ma nart?

              • fibin Re: Carving a dechy tradycyjne 08.12.01, 07:54
                Też nie dałem się zwariować i nie zaraziłem się klepsydromanią, ale czy
                mogłabyś pisać trochę jaśniej i odpowiedzieć na swoje pytania, please? Pzdr:)
              • Gość: Agata Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 09.12.01, 22:10
                Czy kiedykolwiek widziałaś, w jaki sposób jeździ Herminator? Czy kiedykolwiek
                jechałaś skrętem gigantowym, na szerokich nartach, z wyjściem do tyłu przed
                samym skretem na nartach nowego typu ? Jeśli tego spróbowałaś i nadal
                twierdzisz, że wożenie się na muldach da się porównać - nie ma sprawy, kazdy
                może wybrać z nart, to co mu bardziej odpowiada. Ale jeśli nie, spróbuj.
                Naprawdę warto. I naprawdę, o wiele większe efekty tym stylem osiąga się na
                nartach nowego typu. Znacznie łatwiej też zrozumieć, o co chodzi. Oczywiście
                można próbować na nartach poprzedniej generacji ze skutkiem pozytywnym (jednak
                efekty sa znacznie słabsze, i o wiele trudniej zrozumieć na poczatku o co
                chodzi). Tylko po co?
              • Gość: Kuba Re: Carving a dechy tradycyjne IP: 217.97.129.* 18.12.01, 14:29
                remo co prawda konczy watek, ale jakbys mogla odpowiedziec na swoje pytania
                bylbym wdzieczny- po prostu na nauke nigdy nie jest za pozno
                • Gość: Barbara Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.214.116.186.Dial1.Boston1.Level3.net 04.01.02, 21:52

                  Przemysl narciarski od wielu lat jest w duzych klopotach. To chyba jedyny przemysl sprzetu
                  rekreacyjnego, ktory kurczy sie rok po roku. Pomimo wprowadzenia na rynek desek ilosc osob
                  uprawiajach zjezdzanie maleje na swiecie. Producenci nart stosuja rozne sztuczki zeby sprzedac
                  wiecej, wprowadzic wiecej "nowych modeli", uciekajac sie do komercyjnej propagandy nowych,
                  "lepszych" nart (czesto przemalowanych zeszlorocznych modeli). My, narciarze-konsumenci,
                  wchlaniamy naiwnie te papke, przeplacamy slono wierzac, ze nowe narty sa lepsze, latwiejsze i
                  pomoga nam lepiej jezdzic. (Przykladowo, $600 natry kosztuja wlasciciela sklepu ok $120-150, a
                  wedlug nieuczciwych "znawcow" nalezy wymieniac sprzet co 2-3 lata) Fakty sa inne. Pomimo
                  wiekszej statystycznie ilosci lekcji jazdy pobieranych przez narciarzy, poziom umiejetnosci jazdy nie
                  podnosi sie, a ilosc kontuzji narciarskich wzrasta. Dlaczego tak sie dzieje, skoro nowe narty sa ponoc
                  latwiejsze, a wiekszosc stokow coraz lepiej przygotowana i przez to latwiejsza? Nowe gleboko
                  taliowane narty sa inne, nie sa lepsze ani latwiejsze. Jazda na nartach miala kiedys polegac na
                  znajomosci roznych sposobow jezdzenia, w roznych warunkach, carving to tylko jedna z wielu technik,
                  jakie dobry narciarz powinien opanowac i stosowac w zaleznosci od warunkow i nastroju. (Czy ktos
                  jeszcze pamieta co to jest wedel?). Przemysl narciarski znacznie sie do tego braku umiejetnosci
                  przyczynil, ostatnio propagujac ekstra-krotkie silnie taliowane krzywule, ktore po sezonie albo dwoch
                  narciarz bedzie wymienial, bo sam dojdzie do wniosku, ze sa to narty jednostronne, za twarde i za
                  krotkie. Bedzie chcial jezdzic na roznych gorach, niekoniecznie ubitych stokach, i sam zauwazy ze
                  carving to tylko jeden ze sposobow jezdzenia, w wielu sytuacjach bardzo niepraktyczny.
                  Z mantry carvingu korzysta wielu; instruktorzy daja wiecej lekcji (to dobrze, ale czemu nie ucza innych
                  technik wyjasniajac o co tu chodzi?), pisarze pisza i sprzedaja ksiazki, artykuly o nowej technice jazdy
                  (tylko jednej?), a my kupujemy i placimy. Na tym forum uczestnicy zadaja pani ekspert konkretne
                  pytania o dlugosci/taliowaniu nart, a jedyna odpowiedzia jaka dostaja to unik, ze to "zalezy". Postaram
                  sie w prosty sposob wyjasnic podstawowa zasade dzialania nart w skrecie cietym, tylko z punktu
                  widzenia ksztaltu nart, bo takie rozumienie powinno byc pomocne w momencie zakupu nart, choc
                  powtarzam jeszcze raz, ze to tylko jeden ze sposobow jezdzenia. Technika to osobny temat.

                  Zrobmy proste doswiadczenie. Niech kartka papieru 81/2"x11" (prawie A4) reprezentuje narte o
                  dlugosci 11" i szerokosci 81/2". Narysujemy na niej i wytnijmy nozyczkami symetryczny fragment
                  okregu laczacy konce dluzszej krawedzi kartki i zachodzacy 10-15mm na kartke. (Srodek tego okregu
                  bedzie daleko poza kartka). To nasz profil krawedzi narty. W rzeczywistosci profil nie jest okregiem, ale
                  dla celow tego doswiadczenia okrag to dobre przyblizenie. Siadzmy na dywanie i trzymajac
                  kartke-narte za jej krotsze krawedzie wygnijmy ja delikatnie w taki sposob aby wycieta krawedz
                  dotykala cala swoja dlugoscia powierzchni dywanu. Zauwazcie, ze bez wygiecia kartki w ksztalt
                  przypominajacy walec jest to niemozliwe. Dywan reprezentuje gladki, doskonale przygotowany stok.
                  Pojedzmy krawedzia kartki po dywanie. Poruszac sie ona bedzie po luku ktory wyprodukowalismy
                  przez wyciety profil I wygiecie kartki. Ten luk ma jakis promien ktory jest promieniem cietego skretu.
                  Prosze zauwazyc, ze kartka-narta jest pochylona pod pewnym katem do powierzchni dywanu. Oznacza
                  to, ze aby jechac na krawedzi lukiem, trzeba narte wygiac I pochylic. Zeby zmniejszyc promien skretu,
                  kartke trzeba mocniej wygiac i bardziej pochylic. Innymi slowami, istnieje tylko jeden promien cietego
                  skretu dla jednego kata pochylenia narty. Teraz powtorzmy ten sam eksperyment na gladkiej i sliskiej
                  podlodze, nie na dywanie. Ciety skret nie bardzo wychodzi, krawedz bardzo chetnie slizga sie. Tak
                  bedzie zawsze, jesli krawedz narty nie trzyma, co bylo oczywiste bez tej zabawy. Do tej pory plaska
                  podloga i plaski dywan symulowaly gladki stok. Teraz wyobrazmy sobie mulde, na ktora wjezdza lub z
                  ktorej zjezdza krawedz narty. Po pierwsze, kontakt calej krawedzi ze sniegiem jest b.watpliwy, po
                  drugie narta wygnie sie w taki sposob, ze promien krzywizny bedzie rozny w kazdym punkcie
                  krawedzi, to znaczy, kazdy punkt krawedzi bedzie poruszal sie po innym promieniu, wiec poslizgi
                  wystapia i nie bedzie to skret ciety. Jesli jedziemy w glebokim puchu narty nie opieraja sie na
                  krawedziach I profil krawedzi nie ma znaczenia; taki niby ciety zakret w puchu jest spowodowany
                  wygieciem sie pochylonej narty na skutek parcia sniegu na cala powierzchnie slizgu narty, co
                  wymaga miekkich nart. Zeby sprawe cietego skretu jeszcze bardziej skomplikowac dodam, ze nawet
                  na gladkim i ubitym stoku wygiecie narty w taki sposob, ze krawedz tworzy luk o stalym promieniu jest
                  bardzo trudne. Totez poslizgi beda pojawiac sie, a ich intensywnosc (wielkosc) jest zalezna od
                  umiejetnosci korelacji predkosci jazdy, masy narciarza, polozenia srodka ciezkosci narciarza w
                  stosunku do narty (co decyduje o tym, ktora czesc narty jest wyginana bardziej a ktora mniej - tyl czy
                  przod), profilu krawedzi i kata pochylenia narty. Ta korelacja jest bardzo trudna i opowiadanie bajek,
                  ze krotkie krzywule same carve jest smiechu warte. Poslizgi sa. Nawet ci najlepsi jezdzacy w
                  Pucharze Swiata maja z tym duze klopoty. Co ciekawe, znacznie latwiej jest wykonac "doskonaly" ciety
                  skret o duzym promieniu (np w zjezdzie, na mniej taliowanych nartach) niz ciasny ciety skret jadac w
                  linii spadku stoku. Zreszta, wykonujac tylko "doskonale" ciete skrety (bez poslizgow) na gladkim,
                  ubitym stoku praktycznie nie mozna kontrolowac predkosci jazdy, bo opory ruchu nart bez poslizgow
                  (skidding) sa niewielkie. Tak zwane wykanczanie zakretu nic tu nie pomoze, bo trzebaby jezdzic
                  zakosami w poprzek stoku, a na to nikt chyba nie ma ochoty. Roznica pomiedzy mniej i bardziej
                  taliowanymi nartami w kontekscie doprowadzenia do cietego skretu o tym samym promieniu (na
                  gladkim, ubitym stoku) polega na koniecznosci wiekszego pochylenia nart mniej taliowanych. Dla
                  przykladu porownajmy narty o odlugosci 1.65m i 1.84m z takimi samymi poprzecznymi wymiarami
                  105/94/62mm. Tu potrzeba troche arytmetyki:
                  1.policzmy roznice szerokosci: d1=105mm-62mm=43mm=0.043m
                  d2=94mm-62mm=32mm=0.032m
                  2.wyznaczmy efektywna dlugosc narty (lepiej zmierzyc-jest to odleglosc od
                  przekroj nunajszerszego-105mm do przekroju o szerekosci 94mm, przy pietce narty). Dla szacunku,
                  jest to o okolo 15-17cm mniej niz nominalna dlugosc narty, powiedzmy 16cm:
                  L1=1.65m-0.16m=1.49m
                  L2=1.84m-0.16m=1.68m
                  3.wyznaczmy sredni promien krzywizny profilu krawedzi dla obu dlugosci nart ze wzoru:
                  R=(L^2)/(d1+d2+2*(d1*d2)^1/2)
                  dla nart 1.65m: R=14.9m, dla nart 1.84m: R=18.9m
                  Jesli w czasie jazdy pochylimy narty o kat A i uda nam sie je odpowiednio wygiac, promien
                  teoretycznego cietego skretu bedzie r=R*cos(A).
                  Dla przykladu, dla nart o nominalnej dlugosci 1.65m:
                  jesli A=15stopni, to r=14.4m, A=30stopni r=12.9m, A=45stopni r=10.5m
                  Dla nart o nominalnej dlugosci 1.84m:
                  A=15stopni r=18.3m, A=30stopni r=16.4m, A=45stopni r=13.4m
                  Skorygujcie moja arytmetyke, jesli potrzeba.

                  Jest to najdluzsze wypracowanie jakie udalo mi sie kiedykolwiek napisac. Pozdrowienia dla
                  wszystkich milosnikow narciarstwa.
                  • Gość: Carvin K Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.sympatico.ca 07.01.02, 07:25
                    Piekne wypracowanie gratuluje.

                    Oczywiscie ze masz racje ten caly carving to wymysl marketingowy podobnie jak
                    maszynki do golenia dla kobiet. Najgorsze jet to ze ludziska leca ja w dym
                    za tym co nowe i glosne. Tak na dobra sprawe to malo kto wie co to carving
                    a o innyhc conajmniej 7-10 technikach zapoczatkowania prowadzenia i wykonczenia
                    skretu nikt dzisiaj nie chce slyszec bo i po co i tak wikszesc zabiukowcow
                    na ktorych nastawona jest ta cala machina marketingowa jest na nartach pare
                    dni w sezonie i to przy wyciagu wiec po co im zawracac glowe duperealmi
                    technicznymi. Oni maja zakupic sprzet i wydac forse w stacjach narciarskich.
                    A ze niektorzy sie polamia to juz ich sprawa.

                    Teraz wszysktkie narty sa profilowane co by bylo latwiej no i jest.
                    Narty sa szybsze a te najbardziej podciete niestabilne przy jezdzie na wprost
                    ( jakie to bespieczne dla poczatkujacych alub tych co wyskoczyli zza blurka bez
                    zaprawy fizyczne no nie ?) Plug na takich mocno podcietych to wilki wyczyn
                    akrobatyczny ale kto by sie tym przejmowal Wszyscy teraz ze tak powiem
                    karwujemy i jest klawo.

                    Tak nawiasem mowiac to nawet jestem zadowolony z tej nowosci pare lat temu
                    zakupilem rossignol viper 9.3 o dl 200 i moge powiedziec ze moglby byc z 5 cm
                    krotszy ale nie wiecej Kiedys zalozylem gigantowa narte ( racing )
                    no zeby taka zapracowala to naprawde trzeba nabrac szybkosci - no ale
                    jak to zrobic na zatloczonym stoku to juz inna sprawa,

                    Dziki za wypracowanko - good stuff
                    z karwujacym pozdrowiniem z zawolanie o Qurving

                    Carvin Karingowicz
                    • Gość: Remo Re: Carving a dechy tradycyjne IP: 192.168.0.* 07.01.02, 08:35
                      Zasłyszane na stoku -
                      żona do męża (ze strasznym wyrzutem):
                      "No popatrz, no popatrz, coś ty kupił? Zobacz, rozejrzyj się - już nikt nie
                      jeździ na nartach wyższych od siebie..."

                      I tym akcentem pozdrawiam wszystkich.
                      Remo

                      PS
                      Lepiej mieć długi niż krótki :)
                      • fibin Re: Carving a dechy tradycyjne 07.01.02, 10:32
                        Ta żona to chyba miała bielmo na oczach! Co najmniej połowa ludzi w Szczyrku i
                        Korbielowie jeździ na długich klasykach, w tym wielu na nieśmiertelnych
                        Polsportach. Czy to wynika z braku pieniędzy na nowy sprzęt, czy też z
                        nieufności do tegoż - nie wiem. Ja mam 180 cm wzrostu i 200 cm klasyki oraz 188
                        cm kurwingi. Na obu jeździ się super!
                        A propos żon: przeczytane: Dlaczego kobiety malują się i perfumują? Bo są
                        brzydkie i śmierdzą:) Przepraszam wszystkir kobiety, ale nie mogłem się
                        powstrzymać!
                        Remo, jak narty? Pzdr:)
                    • Gość: klondike Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.acn.waw.pl 07.01.02, 11:11
                      Samam teoria nie jezdzi, trzeba sprobowac. Moje doswiadczenia sa nastepujace,
                      bardzo dobrze jezdze technika tradycyjna (instruktor niepraktykujacy), teraz
                      jezdze na narcie taliowanej i dzieki temu poszezylem wachlarz przyjemnosci na
                      stoku. Nie tylko moge przeskakiwac, zacinac, ale z gracja wykladac sie do
                      srodka skretu. Te wszystkie teoretyczne brednie wynikaja z frustracji, ze nie
                      umie sie ktos utrzymac przy mocniej dzialajacych silach, nie chodzi o predkosc
                      tylko sile odsrodkowa, ktora daje najwiecej przyjemnosci. Jesli chodzi o nauke
                      to ciekawa, ale w plugu taliowanie rowniez dziala, ulatwia zaciesnic luk,
                      uczacy szybciej zaczyna kontrolowac predkosc, do tego dochodzi mniej uciazliwa
                      dlugosc narty.
                      Nie rozumiem skad ta wrogosc do nart taliowanych, wystarczy dobrac odpowiednie
                      narty dla siebie, nie koniecznie musza to byc 3 pary i nie zamierzam wymieniac
                      nart co sezon. Lubie wszechstronnosc jazdy (zarowno techniki, jak i terenu)
                      wybralem narty allroundowe (prawdziwy allround, nie supermarketowy), jezdze na
                      stokach dobrze przygotowanych (kiedys chcialem je tylko przeszusowac nwn'em
                      nudny odcinek, teraz moge go ciac w poprzek- niezla zabawa), na muldach
                      (krotsze narty mieszcze sie w dziurach), poza trasami( wystarczy siasc na tyly
                      i bujamy sie w puchu), na stromiznach zacinam jak dawniej tylko krotsze narty
                      latwiej przezucic. Narta taliowana jest uniwersalna, nie nalezy mowic tylko o
                      ultrakrotkich fun'ach.
                      Pozdrawiam, polecam praktyke zamiast teorii, daje wiecej radosci;))))))))
            • Gość: klondike Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.acn.waw.pl 18.12.01, 18:04
              Nie wiem czy to takie unowoczesnione narty tradycyjne, ja mam allrounda Heada i
              on raczej blizej jest fun'u niz klasyki i wydaje mi sie ze w tym kierunku
              zmierza cala grupa allround. Przyznaje, ze nadal narta allround'owa jest
              najbardziej uniwersalna narta z nart taliowanych, ale nie dzieki malemu
              taliowaniu.
              Pozdrawiam
          • Gość: jj Re: Carving a dechy tradycyjne IP: *.sympatico.ca 11.12.01, 23:33
            Gość portalu: klondike napisał(a):

            > Przepraszam, ale z tego co wiem nie ma polkarwingow, sa
            easy carving, badz
            > ktores z grup karwingow slabiej taliowane np. cross
            > Pozdrawiam

            masz racje nie ma (jescze ) pojecia polkarwing ciekae jak
            by byla
            do tego teoria skretu polkarwingowego he he he ....
            polecam srony producentow.
            www.head.com
            rossignol/com
            www.atomic.at
            www.volkl.com
            itd
            a generalnie dla wspominajacych stare dobre czasy polecma
            narty typu ALL MOUNTAIN lub FREERIDE

            generalnie monza powiedziec ze nowe narty to ja
            aspomaganie kierownicy, hamulca i autoamtyczna skrzynia
            biegow w samochodzie.
            Mimo to sa tacy co lubia standarty.

            j
            
            • Gość: Remo Re: Carving a dechy tradycyjne IP: 192.168.0.* 18.12.01, 11:18
              Gość portalu: jj napisał(a):

              > generalnie monza powiedziec ze nowe narty to ja
              > aspomaganie kierownicy, hamulca i autoamtyczna skrzynia
              > biegow w samochodzie.
              > Mimo to sa tacy co lubia standarty.

              Tak... Niedługo analogii będzie więcej - za narty klasyczne trzeba będzie
              dodatkowo zapłacić, jak za manualną skrzynię biegów za oceanem :)
      • Gość: atropina Carving a dechy tradycyjne IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.01, 00:23
        mam krótki staż narciarski i nie mogę zrozumieć Waszego sporu. Wszystko jest
        kwestią gustu.
        Podczas ostatniego pobytu z Szczyrku "zwiedziłam" trzy rodzaje nart, klasyczne,
        allrund i fun. I myślę, że to wszystko zależy od tego czego oczekujecie od
        nart. Jeśli elegancji ruchów to zdecydowanie klasyki, a jeśli dobrej zabawy to
        zdecydowanie fun.
        pozdrawiam
        • Gość: Remo Re: Carving a dechy tradycyjne IP: 192.168.0.* 18.12.01, 11:15
          Jako prowodyr całego wątku coś wyjaśnię. Moje pytanie nie miało wywołać
          dyskusji na temat wyższości Świąt Bożego Narodzenia. Byłem ciekaw dlaczego nie
          ma w sklepach klasików. Ale skoro już tak się stało, że wywiązała się dyskusja
          to i dobrze.
          Moim skromnym zdaniem różnica między w/w deskami jest analogiczna jak w
          przypadku samochodów: jeden lubi 3 litrowe vovlo kombi diesel i sunie po szosie
          z gracją i miarowo, a jak ma chęć to i "zwinie" asfalt; a inny woli dwuosobowe
          benzyniaki (z caraudio za równowartość auta) i z natury rusza z piskiem nie
          licząc się z kosztami spalania. W obu przypadkach chodzi o subiektywne doznania
          emocjonalne zwane potocznie przyjemnością z jazdy. I wybijanie sobie na wzajem
          z głów tego czy owego nie ma sensu.
          pozdrawiam
          Remo
          • zedor Nie jeździjcie na carvingu !!!! 24.01.02, 00:16
            Radze Wam dobrze. Nie próbujcie tego. Nie raz widziałem jak ludzie się nabijali
            na złamane kijki. To nie są żarty. Pół biedy jak się nabijesz w brzuch na
            wylot, gorzej jest jak w oko aż do mózgu.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja