Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      relacja z Zillertal 17-24.03

    IP: *.chello.pl 27.03.07, 20:18
    Na wstępie dziękuję Sky za prognozę pogody, która sprawdziła się co najmniej
    w 80%.
    Pierwszy dzien jazdy - 18 marca - Hochzillertal, wszędzie wiosna, dookoła
    zielono, na pierwszej stacji +17. Śnieg kiepskawy, ale do pojeżdżenia na
    rozgrzewkę. Niemniej jednak zaczęliśmy martwić się co dalej.
    19 marca rano wstajemy, a tu... wszędzie biało. Na aucie czapa, na oko 50 cm.
    Widoczność zerowa. Pojeździliśmy w śnieżnej zadymce po Hochzillertal,
    przedostaliśmy się też na Hochfugen. Trasy chyba nie widziały ratraka.
    Wszędzie puch. Widoków się nie dało podziwiać, a kilka razy musieliśmy
    wysyłać czujkę, żeby sprawdzała, dokąd idzie trasa. Parę bolesnych upadków i
    lądowań w puchu, ale w sumie nikomu nic się nie stało.
    20 marca warunki jak wyżej, udaliśmy się na Arenę z myślą o przebiciu się na
    koenigsleiten, ale niestety wyciąg był nieczynny.
    21 marca rano śnieg, od 11 wyszło słońce, panowie szaleli po Penken, panie
    zniesmaczone poranną pogodą zostały na Hochzillertal. Trasy nadal niezbyt
    dobrze przygotowane, dużo puchu, nowicjuszy bolą nogi (mnie również).
    Niespodzianka - wyciąg na Hochfugen nieczynny. Ale co pojeździłyśmy, to nasze.
    22 marca hajda na Tux, zapowiadali wprawdzie nawałnicę śniegową i -20, ale
    sprawdziło się tylko to drugie. Na Tuxie w miarę pusto, chodziły wszystkie
    wyciągi, wiekszość tras sztruksowa aż do popołudnia. Na 3200 pomimo -20 można
    się było wyłożyc na śniegu i wystawić buźkę do słońca. Przy górnej stacji
    pierwszej gondoli pyszne sznapsy gruszkowe za 2,90 :-)
    23 marca za namową panów ruszamy na Penken. Od rana lampa. Wjechaliśmy z
    Mayrhofen gondolą na dziwacznej konstrukcji, wspartą tylko na dwóch słupach
    na dwóch szczytach gór. Szwajcarska robota. Widoki jak w google earth. I tam
    poszalelismy praktycznie od otwarcia wyciągów aż do ostatniej minuty. Piękna
    czerwona skiroute prowadzi z Penken na Eggalm. Wolna, ale widokowa. Na dole
    kilka skrzyzowań z ulicami i nieco przecierów, ale narty nie ucierpiały
    zanadto. Na Eggalmie jeszcze po południu sztruksik i można w pieknym stylu i
    wielkim pędzie zjechac na sam dół. Aż się nie chciało wracać, ale
    pozostawiona część ekipy zwywała na obiad. Po południu pojawiły sie chmury i
    troche przymroziło i pośnieżyło, ale że to ostatni dzień, to nie poddaliśmy
    się i zjeździliśmy prawie całe Penken.
    Ciężko sie określic, gdzie się najbardziej podobało, bo Arenę przezyliśmy
    praktycznie na ślepaka - ale stawiam na Penken. Mnóstwo tras, dla każdego cos
    miłego. Na Harakiri się nie odważyliśmy (ja jeżdżę dopiero drugi sezon), ale
    też nie widzieliśmy tam żadnego śmiałka.
    Na pewno jeszcze kiedyś do Hochzillertal wrócimy.
    Zakwaterowanie tańsze niz nad naszym polskim morzem, w apartamencie 6-
    osobowym (ferienhof wybudowano w grudniu 2006!) z wyposażeniem na poziomie
    *** hotelu zapłaciliśmy 99 euro od osoby za tydzień... śmiech po prostu.
    Piekne mieszkanko z dwoma balkonami, dwiema łazienkami, wielką i w pełni
    wyposażona kuchnią. TV SAT i z 400 kanałów (nie korzystaliśmy). Poza tym w
    cenie sauna, a w zasadzie trzy i basen w pobliskim hotelu. Codziennie rano
    pod drzwiami świeże pieczywko. Piękne wspomnienia!
      • best-seler1 do Nemesis 28.03.07, 16:39
        Mogę prosić o kontakt na skrzynkę?
        • Gość: nemesis Re: do Nemesis IP: *.chello.pl 28.03.07, 18:40
          poszła poczta
          • arwena Re: do Nemesis 03.04.07, 16:08
            a mozesz podac namiar na nocleg? bylabym wdzieczna!
      • Gość: Kaśka Re: relacja z Zillertal 17-24.03 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.07, 23:45
        Jadę do Zillertal ze znajomymi z Niemiec (oni zalatwiali) w przyszlym roku w
        marcu - też będziemy placili ok 90 euro/tydzien. Dzieki za relacje, teraz juz
        wiem ze warto. W tym roku bylam w Montafon - bylo super :)
        • Gość: Rafał Re: relacja z Zillertal 17-24.03 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 11:12
          Polecam Spytkowice, bliżej, dużo taniej i też można świetnie pojeździć.
          • Gość: Colagen Re: relacja z Zillertal 17-24.03 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 21:23
            Arwena a ty nigdzie tylko Austria- nie znudzila sie?
            • arwena Re: relacja z Zillertal 17-24.03 07.04.07, 17:36
              nemesis - dzieki za namiary! bardzo rzadko czytam swoja poczte, wiec mialam juz
              zarezerwowana kwatere, ale wyglada rzeczywiscie cenowo rewelacyjnie. mam
              jeszcze tylko watpliwosci co do dojazdu z Ried na lodowiec - troche chyba
              daleko?

              colagen - no trafiles, troche mi sie juz nudzi. ale teraz jade z innych troche
              wzgledow, poza tym jest to dla mnie najblizej. ale chyba na next rok wybierzemy
              szwajcarie ;)
              pozdrowienia!
      • Gość: R Re: relacja z Zillertal 17-24.03 IP: 80.48.49.* 09.04.07, 11:33
        Ja też bardzo proszę o adres kwaterki na czenarty@o2.pl
        Wielkie dzięki
        • Gość: Colagen Re: relacja z Zillertal 17-24.03 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.07, 12:31
          A ja prosze o kwatere z Arwena
          • Gość: narciarznizinny Re: relacja z Zillertal 17-24.03 IP: 82.160.33.* 09.04.07, 17:50
            czy ja też mogę prosić o namiary kwaterki???
            tkor1@wp.pl
            • arwena Re: relacja z Zillertal 17-24.03 18.04.07, 14:12
              o kurde, bylam na kwaterze z colagenem?!?!
              psu na bude!

              W kazdym razie bylo fantastycznie, polecam goraco Zillertal i w ogole Alpy
              wiosna. Moze ktos mnie z powrotem zabierze?!
              ;-)
              • Gość: Aga Re: relacja z Zillertal 17-24.03 IP: *.adsl.highway.telekom.at 18.04.07, 17:39
                Mieszkaliscie tak blisko nas i nic o tym nie wiedzieliśmy, nawet wspólnego
                sznapsa się nie napiliśmy:)))
                Można spytać u kogo gościliście?

                Servus z Zillertalu

                Aga
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja