Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Na "koniec" sezonu.

    24.04.07, 12:09
    Moze pokomentujemy ten sezon wpisujac juz w temacie watku wlasnie co sie
    podobalo, co mozna polecic na sezon nastepny, co odradzacie, kogo odradzacie
    ( kwatery, biura podrozy ), moze cos o trendach, czego brakowalo. Moze
    sprobujemy ustalic rzeczywiscie zasady obecnosci na tym forum aby w nastepnym
    sezonie mial on rzeczywiscie jeden cel a mianowicie porade bo i o to chodzi
    moim "wrogom", za niejedna ich porada widac znajomosc tematu.
    "Siedze" pod tym forum juz chyba trzeci rok, poznalem dzieki niemu super
    ludzi (na zywo) i mysle, ze warto je utrzymac na wysokim poziomie, darujac
    sobie jakies smieci. Hmmm... smieciem tez moze bedzie dla kazdego cos innego
    ale wlasnie moze ustalmy to wlasnie teraz szukajacych porady jest napewno
    mniej.
      • ortodox Re: Na "koniec" sezonu. 24.04.07, 14:48
        ok ... moim zdaniem "śmieci" to zdecydowana większość tego co tutaj piszesz i
        co piszą "inni" na Twój temat (łącznie ze mną). Przepraszam za szczerość, ale
        to podstawa w takiej dyskusji ... na spokojnie bez emocji i niechęci.
        pozdro.
        p.s.
        Jeśli chcesz ... mogę zasypać to forum listami pochwalnymi na cześć ORTODXA...
        tylko po co? Jesteś w tym bardzo infantylny, a nawet głupawy ... sorry again
      • Gość: Gemse Re: Na "koniec" sezonu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.07, 15:42
        Mnie najbardziej nie podoba się twoja obecność na forum, to co i jak piszesz.
        Chyba widzisz jaką niechęcią się tu cieszysz. Każdy twój post od razu wywołuje
        burzę. Zastanów się nad tym i przestań tu pisać. To forum dla prawdziwych
        pasjonatów nart, którzy chcą między sobą wymieniać różne informacje czy
        ciekawostki. Ty na pewno do nich nie należysz. Dlaczego tak zależy ci na sianiu
        fermentu? Co chcesz przez to osiągnąć? Pilnuj sobie tego "swojego interesu",
        kombinuj dalej, ale wara od reklamowania się forum.
        • al-fredo Re: Na "koniec" sezonu. 24.04.07, 16:04
          Do Siejest:
          Pisz co chcesz bo mozna ciebie czytac w odroznieniu od
          "pyskaczy" czesto jednozdaniowych.
          To nie jest forum dla narciarzy, a jezeli pasjonatow to zdecydowanie pyskowek.
          Z ostatnich postow wynika ze to swora psow dopadla zajaca
          i pastwia sie nad nim.
          Reklamy tu i tak nie zrobisz chyba, ze myslisz o sezonie letnim.
          Napisz nam o letnich atrakcjach krajaoznawczych regionu.
          pozdr.
          • siejest Na zamowienie al-fredo 25.04.07, 12:40
            al-fredo napisał:

            > Do Siejest:
            > Pisz co chcesz bo mozna ciebie czytac w odroznieniu od
            > "pyskaczy" czesto jednozdaniowych.
            > To nie jest forum dla narciarzy, a jezeli pasjonatow to zdecydowanie
            pyskowek.
            > Z ostatnich postow wynika ze to swora psow dopadla zajaca
            > i pastwia sie nad nim.
            > Reklamy tu i tak nie zrobisz chyba, ze myslisz o sezonie letnim.
            > Napisz nam o letnich atrakcjach krajaoznawczych regionu.
            > pozdr.

            Oto najblizsze imprezy powiazane z deseczkami ( nie mam w tym interesu ;):

            Zabawa w śnieżnym puchu
            28.04.2007 - 01.05.2007

            Na wiecznym lodzie: Dwa dni zabawy na lodowcu Kitzsteinhorn obiecuje Firn & Fun
            Happening . Sympatycy desek mogą cieszyć się na darmowe testy nowych modeli.
            Jak w latach poprzednich śnieg na lodowcu zagotuje się ponownie.

            Narciarsko-golfowe Mistrzostwa Swiata 2007
            16.05.2007 - 20.05.2007

            Spokojna ręka i idealna koordynacja równowagi, to recepta na udany udział w
            narciarsko-gofowych mistrzostwach świata w Zell am See – Kaprun.
            Profesjonaliści i tacy, którzy nimi chcą zostać próbują swoich sił w
            dyscyplinach, których rozbieżność większą być nie może. Ze stoku lodowca
            Kitzsteinhorn prosto do Championship-dołków klubu golfowego. Start już 16 maja.
            Zwycięzców pięciu klas wiekowych poznamy 20 maja.

            Letnie atrakcje krajoznawcze... Jakie Cie interesuja? Dosyc bogato opisalem je
            na stronach internetowych
      • Gość: o_andrzej Re: Na "koniec" sezonu. IP: *.cyf-kr.edu.pl 24.04.07, 17:06
        A juz sie zegnalem do przyszlego sezonu, ale mnie zacheciles do posumowania.
        Narty odstawiam, nie omieszkajac je wczesniej podostrzyc, przesmarowac i
        poluzowac wiazania. Troche roboty sie uzbieralo, bo serwisuje wszystkie narty w
        rodzinie. Syn jeszcze wybiera sie na tydzien, wlasciwie to nie wiem gdzie, ale
        chyba Tux, a moze Kaprun. A wiec albo w poblizu Dominika albo Ciebie. Jakies
        tyczki w planie.

        Dla mnie sezon byl wyjatkowo nieudany. Doslownie kilka dni w weekendy. Na
        tydzien do Pagannella nie moglem pojechac :) W zeszlym roku uzbieralo sie prawie
        15 dni, w tym 10 jednodniowek, glownie na Kubinska Hole. W tym sezonie na
        Kubinskiej bylem tylko raz.

        O zadnej agencji ani hotelu nic nie napisze, bo nic nie wiem. Zona wybrala sie
        do Paganella (konkretnie Andalo) z jakims biurem podrozy. Nie narzekala ani na
        niego ani na zakwaterowanie. Sniegu troche brakowalo (drugi tydzien marca), ale
        nie bylo zle.

        Trudno mi oceniac obecne trendy w narciarstwie. Moze tylko to, ze karwingu w
        czasie tych kilku dni widzialem malo. Czy to wynik ewolucji czy tez dosc
        specyficznych warunkow na jakie trafialem, nie wiem? Na Kasprowym w ostatnia
        niedziele, gdy warunki okreslilbym jako dosc ciezkie, zdecydowanie najlepiej
        radzili sobie ludzie jezdzacy klasycznie, czesto na klasycznych "prostych"
        nartach. Wsrod mlodych znajomych zauwazylem wzrastajaca popularnosc do jazdy
        pozatrasowej. Nie rozwijam tematu, bo material obserwacyjny za maly.

        Forum jakie jest kazdy widzi. Raczej schodzi na psy, pomimo pozytywnego wysilku
        kilku ludzi (zolviu, Ciebie tez do nich zaliczam, wbrew pozorom :)). Wiecej tu
        niesympatycznej zlosliwosci (bo bywa i sympatyczna), jadu i pyskowek niz
        merytorycznych tresci czy zwyczajnie milych i sympatycznych wypowiedzi.
        Przynajmniej takie sie ma wrazenie. Po czesci winna temu marna zima. Nie wiem co
        trzeba zrobic by to zmienic? Sugerowalem wprowadzenie obowiazkowych kont do
        pisania. Tak jest np. na www.skiforum.pl, w ktorym panuje mila atmosfera, a
        ostre, zlosliwe wypowiedzi sa szybko eliminowane czy po prostu wyszydzane.
        Pisanie jako "gosc" dla wielu oznacza niestety mozliwosc bezkarnego wypisywania
        bzdur i tchorzliwego szydzenia z innych. Czy obowiazkowe konta pomoga? Byc moze.

        Z drugiej strony spotkalem na tym forum, i tylko dlatego tu jeszcze jestem,
        wielu interesujacych pasjonatow nart a przy okazji zwyczajnie milych i
        wartosciowych ludzi, z ktorymi chetnie wymienia sie poglady. Sporo tu ludzi w
        "srednim" wieku, do ktorych z racji mojego wieku mi blizej niz do mlodziezy.
        Szkoda, ze wielu z nich dotyka syndrom starczego tetryczenia. Pewnie dotyczy to
        w czesci i mnie samego, niestety. Ale ja przynajmniej probuje sobie to
        uswiadamiac i walczyc z tym.

        Pomimo calej nagonki, jaka Ci niektorzy zgotowali, a dotyczy to takze Dominika z
        Age, Alesse, ktora sie wycofala (a moze dziala pod innych nickiem?) i kilku
        innych, zachecam Cie do pisania i przypominania o sobie od czasu do czasu. Nawet
        jesli nie robisz tego bezinteresownie. Nie wiem jak inni, ale ja Cie czytam z
        duza przyjemnoscia. To forum jest dla wszystkich, obowiazuje tu pewien
        kompromis. Nie warto ustepowac przed kilkoma zapalczywymi, obsesyjnie
        nastawionymi krytykantami. Oni sa takimi samymi uczestnikami, nie wiecej i nie
        mniej waznymi jak Ty i ja. Maja prawo krytykowac, postrzegac poszczegolne
        wypowiedzi jako niechciany spam, ale my takze mamy prawo, w takim samym stopniu
        jak oni, bronic naszych racji. Amen. :)
        • Gość: Gemse Re: Na "koniec" sezonu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.07, 18:00
          Nie ze wszystkim się z Tobą zgodzę, ale w jednym na pewno nie. Otóż teraz nie
          trzeba luzować wiązań na lato. Kiedyś tak się robiło - niby oszczędzało się
          sprężyny. Teraz w każdym profesjonalnym serwisie /nie mylić z tymi sklepowymi/ -
          np. na kursach organizowanych przez Holmenkolla czy Toko uczą, że jest to
          niepotrzebne.
          • Gość: o_andrzej Re: Na "koniec" sezonu. IP: *.ghnet.pl 24.04.07, 20:26
            > Otóż teraz nie
            > trzeba luzować wiązań na lato. Kiedyś tak się robiło - niby oszczędzało się
            > sprężyny.

            A co sie zmienilo od kiedys? Technologia? Sprezyna scisnieta szybciej traci
            swoje wlasnosci niz pozostawiona w swobodnym stanie. To pewne. Mam zreszta swoje
            doswiadczenia w tej dziedzinie. Na tym forum przewalilo sie zreszta kilka
            dyskusji w temacie luzowania wiazan.

            Dlaczego jednak na kursach organizowanych przez potentatow od serwisowania
            twierdza, ze jest to niepotrzebne? Bo nie zakazuja tego robic. Mozliwe sa dwa
            powody:

            1. Wsrod producentow, nie tylko wiazan, panuje tendencja by uzytkownik nie
            grzebal przy urzadzeniach, ktore kupuje. Dotyczy to wiazan, nart, samochodow,
            zelazek, rowerow, itp. Po czesci jest to uzasadnione, po czesci nie. Na pewno
            element komercyjny - serwis ma zarobic max. pieniedzy - ma tu swoj udzial. A
            zatem wara amatorowi od wiazan, ich regulacji, konserwacji... Od kilku lat
            rozpowszechnily sie tez maszyny do sprawdzania wiarygodnosci wskazan wiazan.
            Najlepiej kontrolowac je raz do roku. Tak wiec trzymajac sie wiernie wszystkich
            producenckich wskazowek, w tym kontroli wskazan i regulacji przez serwis, nie ma
            zadnego sensu luzowanie sprezyn. Nawet jesli czesciowo straca swoja
            charakterystyke, maszyna pokaze co i jak a serwisant wyreguluje. I dla
            przecietnego amatora, dla ktorego narty sa niewielkim dodatkiem do zycia jest to
            prawda. Ale tu, na forum narciarskim, gdzie przesiaduja ludzie, dla ktorych
            narty to cos wiecej niz dodatek do zycia, sprawa ma sie inaczej. Gdy przed laty
            ustawiono mi w profesjonalnym serwisie we Francji wiazania wg. najlepszej wiedzy
            serwisu, wylecialem z nich na pierwszej lepszej muldce.

            2. Wiaze sie troche z pierwszym. Luzowanie sprezyn wymaga troche srubokretowej
            wprawy, wiedzy albo skrupulatnosci. Musisz zapisac na narcie ustawienie, by
            wrocic do niego na oczatku przyszlego sezonu. Jesli zapomnisz zapisac musisz
            wiedziec jak je ustawic. Istnieje ryzyko, ze zapomnisz i ustawisz zle, bo nie
            umiesz ustawiac. Z dwojga zlego juz lepiej zaryzykowac niewielka zmiany
            charakterystyki sprezyn niz zle ustawic wiazanie.

            Prawda jest, ze wielu ludzi boi sie dotykac swojego sprzetu. Troche z powodu
            braku wprawy, troche z obaw, ze moga cos zepsuc, a troche, bo propaganda
            producentow dziala. Ile sie tu natlumaczylismy ludziom, ze wspolczesne narty
            trzeba ostrzyc czest, a najlepiej samemu. Mysle, ze wciaz tylko niewielki
            procent narciarzy to robi.

            Szczerze Ci powiem, ze i ja nie zawsze luzuje wiazania. Ale nie robie tego z
            lenistwa, a nie z przekonania, ze nie trzeba.
            • ortodox Re: Na "koniec" sezonu. 25.04.07, 10:44
              .. ja stetryczały krzykacz i krytykant ... stanowiący margines (głośny ale
              jednak margines) tego forum, muszę tym razem zgodzić się z tym co napisałeś.
              Powiem więcej, czy nawet wykrzyczę jak na krzykacza przystało, że sam bym tego
              lepiej nie napisał. Jednak muszę przyznać, że mam tu spore obawy, czy milcząca
              większość jest tego samego zdania co ja ... jak zwykle z reszta, do czego już
              dawno przywykłem.
              pozdr ;)
              • zolviu Re: Na "koniec" sezonu. 25.04.07, 13:57
                ortodox napisał:

                > .. ja stetryczały krzykacz i krytykant

                oj tam zaraz stetryczaly, z wiekiem po prostu luzuja sie sprezyny, hihi

                > stanowiący margines (głośny ale
                > jednak margines)

                powinienes zalatwic z wote zeby Twoje wypowiedzi nie ukladaly sie w "drzewku",
                tylko pojawialy na marginesie ;)

                > że mam tu spore obawy, czy milcząca
                > większość jest tego samego zdania co ja ...

                tego nie wie nikt, no... moZe o_andrzej, to chyba on uswiadomil nam jej
                istnienie, wiec pewnie ma z nia jakis kontakt ;)

                pzdr
                zolv
            • siejest Jak juz "gosci" to takich jak... 25.04.07, 12:43
              ...o_andrzej to forum moze cenic.
        • zolviu Re: Na "koniec" sezonu. 25.04.07, 13:22
          Gość portalu: o_andrzej napisał(a):
          > kilku ludzi (zolviu, Ciebie tez do nich zaliczam, wbrew pozorom :)).

          ejże! chyba musze teraz Ciebie opamietac drogi Andrzeju :)

          po koledze, ktoremu juz powiedzialem co mialem powiedziec w innym watku i pomny
          nauk zostawilem mu ostatnie slowo (aby dyskusja nie ciagnela sie do mojej
          smierci ;), ktory upatrzyl sobie role cenzora tresci reklamowych na tym forum,
          Ty widze chcesz zajac eksponowane stanowisko wydajacego swiadectwa moralnosci :P

          mimo tego ze mile połaskotales mnie umieszczajac mnie na panteonie, nie moge Ci
          tego nie wytknac ;)

          pzdr
          zolv
          • o_andrzej Re: Na "koniec" sezonu. 25.04.07, 17:47
            > Ty widze chcesz zajac eksponowane stanowisko wydajacego swiadectwa moralnosci

            Przenigdy. :) Kiepski ze mnie moralizator. Wydaje swiadectwa tylko i wylacznie
            na wlasny wewnetrzny uzytek. W koncu moj tutejszy nick o_andrzej (od zakonnego
            O. Andrzej, tak mnie kiedys przezwali w grupie rowerowej) do czegos zobowiazuje.
            :) Ale sie poprawie, nie bede ich rozpowszechnial.

            By nie byc posadzonym o mialkosc, dorzucam kilka zdjec z Kasprowego z ostatniej
            niedzieli. W tym jedno autoportretowe zrobione na krzeselku z wyciagnietej reki.
      • zolviu Re: Na "koniec" sezonu. 25.04.07, 13:39
        a co do glownego tematu tego watku.

        co mi sie podobalo? podobaly mi sie i mile zdziwily mnie dolomity, ktore
        uwazalem za przereklamowane. z czystym sumieniem moge polecic "staruchowe"
        okolice :) poniewaz nigdzie indziej mimo duzych checi tej zimy nie bylem, nic
        wiecej polecic nie moge. co do biur, posrednikow, nie potrafie sie wypowiedziec
        poniewaz wszystko organizowalem sam. apartament mialem calkiem calkiem w santa
        christina, jesli ktos bedzie potrzebowal 6scio osobowy moge dac jakis namiar.

        co do trendow, tez widzialem malo carvingu, wiecej tAKIEJ "nijakiej" jazdy typu
        moja ;) to ze osoby w czerwonym jezdza znaczaco lepiej , gdzies juz
        wspominalem ;)

        co do ustalania zasad... niech kazdy pilnuje siebie, 2 x przeczyta co napisal
        zanim wysle i bedzie ok, mysle, jak nie bedzie... lobby cenzorsko-
        moralizatorskie nam sie rozbudowuje i napewno wytknie co trzeba komu trzeba.

        juz w tym roku nabralem smaka na zilertal, bede sie staral zeby, jak bozia da,
        w lutym, marcu tam jechac, mimo ze to niezbyt lubiana przeze mnie austria, ale
        coz, zaryzykuje ;) niepomny ostrzezen i (nawet wlasnego) pouczania, mam duza
        ochote na grudniowe freeski, gdzie to nie wiem, mysle ze tak we wrzesniu wpadne
        po porade.

        ogolnie to pewnie bede tu zagladal nawet w lato - przyzwyczailem sie ;)

        pzdr
        zolv
        • Gość: Colagen Re: Na "koniec" sezonu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.07, 16:27
          Skad My to znamy? Kto nie z nami to przeciw nam . czy ktos ma wylacznosc na racje?jakiez to proste i infantylne.
          Filozofow wielu a narciarzy? tych prawdziwych -ktorzy czerpia radosc z przebywaniu na sniegu, a nie robia z tego prac doktorskich czy tez wyludzania pieniedzy pod plaszczykiem durnie rozumianego patriotyzmu. Zatrwazajace jest tez to ,jak wielu jeszcze ludzikow nie potrafi przezyc wlasnego zycia po swojemu a jest tylko wypelniaczem czyjegos zycia z obwisnietym jezykiem od wylizywania i podlizywania . LUDZISKA : WYPELNIACZOM MOWIMY NIE -HAhahahahah
          • zolviu Re: Na "koniec" sezonu. 25.04.07, 18:26
            jakis taki... chaotyczny jestes :p

            napisales to chyba do mnie? 3 razy to przeczytalem i dalej nie rozumiem co
            poeta chcial przez ten post powiedziec ?

            to ADHD czy taki dobry towar? ;) wez skup sie chwile i napisz cos po polsku

            starego colagena znam z archiwum i to byl prawdziwy koles. krotko, dowcipnie i
            na temat. a Ty jakas chyba chinska podrobka jestes albo za bardzo zwiekszyles
            sobie dawki, bo zalosne te Twoje zarty

            pzdr
            zolv

            ps. nie dziekuj za konstruktywna krytyke ;)

            pzdr
            zolv
      • Gość: jury Wspólny obóz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.07, 17:46
        A ja proponuję wysłać na wspólny obóz takiego siejesta razem z ortodoxem,
        colagenem i np. andrzejem. Ale gdzieś do Włoch, nie do siejesta. Ciekawe ile by
        wytrzymali i czy mile wspominaliby taki pobyt?
        • o_andrzej Re: Wspólny obóz. 25.04.07, 17:57
          Mysle, ze zle by nam nie bylo. Zwlaszcza po kilku piwach, oczywiscie na koniec
          znojnego dnia. Tyle ze to nierealne. Bardziej realne wydaje mi sie jakies
          spotkanko w polskich gorach, niestety bez siejesta, bo mu daleko. A moze juz sie
          spotkalismy o tym nie wiedzac? Przed nami krotka letnia przerwa, jesienia mozemy
          zaczac sie umawiac. :)
          • Gość: Colagen Re: Wspólny obóz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.07, 18:01
            Zapraszam na ferraty -w tym roku Punta Penia
            • Gość: mulda Re: Wspólny obóz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 09:26
              Przypuszczam, że colagen i ortodox dopiero w domu zorientowaliby się, na ile
              zostali wyrolowani w taki czy inny spsób przez siejesta /przecież gośc z tego żyje/.
              • ortodox Re: Wspólny obóz ... nie.... dziekuję :) 26.04.07, 11:33
                ..ehh... bez przesady... nie tak łatwo wyrolować ortodoxa, a poza tym nikt
                chyba tu nie pisał, że siejest roluje swoich gości. Póki co siejest roluje
                gazete.pl wykorzystując forum publiczne do własnej autoreklamy, no i przy
                okazji roluje nas wszystkich swoim spamem ... ale widać, że niektórzy z nas to
                masochiści. Gratuluję zwłaszcza "milczącej większości" cokolwiek i kogokolwiek
                miało by to oznaczać ... a szczególnie tym, którzy głośno i wyraźnie
                wołają ........... WIĘCEJ SPAMU ... WIĘCEJ SPAMU ... WIĘCEJ SPAMU!
                pozdro;)
          • siejest Re: Wspólny obóz. 26.04.07, 14:06
            Spamy, autoreklama...tak, to bylo na poczatku. Jednak nie chodzilo mi nigdy o
            reklame bo takowej nie potrzebuje a o informacje dla zainteresowanych.
            Niewazne, przepraszalem juz za to bo rzeczywiscie zle wykorzystalem to forum
            dla informacji czy reklamy obojetnie.
            Siedze tu moze tyci z sentymentu bo narty takie jak kiedys to dla mnie tylko
            wspomnienie. Po zerwaniu miesnia to niekonczace sie skurcze na desce.
            Moje kwaterodawstwo to glownie chec poznania podobnych mi kiedys pasjonatow ale
            i oczywiscie chleb. Nie kasa jest moja pasja a cos innego. Mysle, ze
            niewyrolowalem nigdy nikogo, nie przypominam sobie i tyle na ten temat.
            Nazwijmy ten watek moim pozegnaniem. Jak ktos bedzie mial ochote na Zell am See-
            Kaprun u polaka i austriaczki to zapraszam chocby na piwo.
            Zalozylem sobie nowe forum prywatne "skibike" a Wam tutaj zycze cacy forum i
            puchu pod deska.
            Wspolny oboz, nic przeciwko jak wezniecie z soba narciarza na kucyku haha ;)
            • ortodox Re: Wspólny obóz. 26.04.07, 17:20
              hahaha ... z pełnego zakłamania przechodzisz już do półprawdy. Mizerny to postęp
              ale zawsze, a kiedy przestałeś się REKLAMOWAĆ, bo nie zauważyłem hahaha...
              Trzymam cię za słowo, że to pożegnanie choć prawdę mówiąc wątpię, żebyś go
              dotrzymał ... . Ty przecież ani honoru ani twarzy nie masz, jednak cieszę się,
              że założyłeś własne forum. Zabierz tam wszystkich spragnionych spamu
              masochistów. Będą Ci kadzić i nikt nie będzie miał odmiennego zdania, a Ty
              będziesz im wszystkim POMAGAŁ ... sielanka. Jak się komu coś odmieni i przejrzy
              na oczy, zacznie marudzić ... to dasz mu bana hahaha
              pozdrawiam
              • zolviu Re: Wspólny obóz. 26.04.07, 18:03
                17:0 dla Ciebie ortdx - wykonczyles nastepnego, gratuluje skutecznosci

                pzdr
                zolv

                ps. a te Twoje hahaha, hihihi rownie debilne jak tego nowego colagena,
                zastanawiam sie powaznie czy to nie Twoj wymysl, ostatnie zarty macie na
                podobnym poziomie, sorki za szczerosc
                • Gość: Colagen Re: Wspólny obóz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.07, 20:34
                  Uderz w stol a ....... jesli potrafisz to sobie dopowiedz
                  • zolviu Re: Wspólny obóz. 26.04.07, 20:47
                    no widze widze ze sie odezwales...

                    moze niezbyt madrze czy dowcipnie ale przynajmniej bez debilnego hahaha.

                    jednak mozna Cie czegos nauczyc widze

                    pzdr
                    zolv
            • Gość: o_andrzej Re: Wspólny obóz. IP: *.cyf-kr.edu.pl 26.04.07, 17:40
              > Niewazne, przepraszalem juz za to bo rzeczywiscie zle wykorzystalem to forum
              > dla informacji czy reklamy obojetnie.

              Nic nie przepraszaj. Bardzo dobrze robiles, a ja osobiscie, jako jeden z
              uczestnikow forum prosze o jeszcze i wiecej. Oczywiscie, w granicach rozsadku,
              bez wdawania sie w durne rozwazania, gdzie sie konczy czy zaczyna granica
              zdrowego rozsadku. Po prostu Twoj glos, jako stalego mieszkanca Alp, rodaka
              znajacego realia obu krajow wydaje mi sie cenny. Jakakolwiek ludzka inicjatywa
              czy dzialalnosc zawsze spotka sie z krytyka, takie sa elementarne zwyczaje
              ludzkich zachowan. Jedni Cie skrytykuja za reklame i spam, inni za to zes
              odmienny, a jeszcze inni za to, ze probujesz bronic swoich racji zamiast
              potulnie polozyc po sobie uszy. Nie przejmuj sie tym i rob swoje o ile tylko
              sumienie Ci tak podpowiada. Pamietaj tez, ze forum to z definicji miejsce, gdzie
              ludzie maja odmienne poglady, czesto skrajnie rozne od Twoich. I dopoki forma
              ich wyrazania nie przekracza pewnych ogolnie przyjetych norm, np. nie jest
              zwyczajnym chamstwem, nie ma sie co obrazac ani dolowac. Nie warto. A jesli
              przekracza, wtedy zupelnie ignorowac.

              > Siedze tu moze tyci z sentymentu bo narty takie jak kiedys to dla mnie tylko
              > wspomnienie. Po zerwaniu miesnia to niekonczace sie skurcze na desce.

              Kiedy to sie stalo. Dawno? Wiesz, ze prawie wszystkie urazy mozna conajmniej
              podleczyc. Najgorzej z tymi psychicznymi, ale i te sie leczy. :) Glownie uplywem
              czasu.

              Moze kiedys bedzie okazja sie spotkac u Ciebie. Aby nie byc posadzonym o
              interesownosc, to nie Ty mnie, ale ja Tobie postawie wtedy piwo. Nawet kilka.
              Niestety nie pogadam z Twoja zona w jej ojczystym jezyku, bo niemieckiego nie
              znam. A moze juz mowi po polsku?

              Pozdrawiam
              • ortodox Re: Wspólny obóz. 26.04.07, 23:38
                Gość portalu: o_andrzej napisał(a):


                > Moze kiedys bedzie okazja sie spotkac u Ciebie. Aby nie byc posadzonym o
                > interesownosc, to nie Ty mnie, ale ja Tobie postawie wtedy piwo. Nawet kilka.
                > Niestety nie pogadam z Twoja zona w jej ojczystym jezyku, bo niemieckiego nie
                > znam. A moze juz mowi po polsku?

                Ależ tak Andrzeju, już niedługo dostaniesz stosowne zaproszenie ..., bo
                zaczynasz zajmować pozycje lidera w wyścigu po "Wielką Lizawę".
                Jeszcze tylo ten ... niemiecki. Zdolny jesteś ... poradzisz sobie
                pozdro.
                • Gość: o_andrzej Re: Wspólny obóz. IP: *.cyf-kr.edu.pl 27.04.07, 09:32
                  > Jeszcze tylo ten ... niemiecki. Zdolny jesteś ... poradzisz sobie

                  A wiesz, ze bardzo mi go brakuje. Moim zdaniem dluzszy, a nawet i ten krotki,
                  pobyt w danym kraju, bez znajomosci jezyka lokalnego, zwlaszcza tak waznego jak
                  niemiecki, wiele traci. Kiedys lekcewazylem nauke jezykow, w czasach durnej
                  mlodosci sadzilem, ze komputery zalatwia to za nas. Jakze sie mylilem. Nie da
                  sie poznac i zrozumiec kraju i jego mieszkancow bez znajomosci ich jezyka. Co z
                  tego, ze z wieloma porozumiesz sie wspolczesna lingua latina, czyli angielskim.
                  To troche tak, jakbys rozmawial za pomoca translatora. Nie, nie naucze sie juz
                  niemieckiego. Za pozno. Pozdrawiam ;)
                  • zellamsee1 o andrzej 27.04.07, 16:16
                    Jasne ; zimne piwko i do tego wlasnego wyrobu. Jezyk polski coraz lepiej a do
                    pomocy zawsze ten translator angielski.
                    • siejest Re: o andrzej 27.04.07, 16:34
                      Jasne, mojego wlasnego wyrobu. Nad nazwa jeszcze sie zastanawiam ;)
                      • Gość: o_andrzej Re: o andrzej IP: *.cyf-kr.edu.pl 27.04.07, 17:23
                        > Jasne, mojego wlasnego wyrobu. Nad nazwa jeszcze sie zastanawiam ;)

                        Nazwij go po prostu "siejest". Zawsze sie staram pic lokalne piwa, tym chetniej
                        wypije takie domowe. Ale i tak Ci postawie, takie zwykle, cudzego wyrobu. :)
                        • liloom o co wam chodzi? 27.04.07, 17:34
                          Dawno mnie tu nie bylo, ze zmian rejestuje wiecej pyskowek.
                          A moze by tak wykasowac kazdy post, w ktorym nie ma tematu "narty"?:)))
                          Wtedy Ortodox bys wylecial, bo masz zeglarstwo w obiektywie;)
                          Pozdro;)
                          • ortodox ... wcale bym nie wyleciał 27.04.07, 18:30
                            ... narty ... lol
                            pozdro. :)
    Pełna wersja