Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Co to jest "milczaca wiekszosc" :)

    IP: *.cyf-kr.edu.pl 26.04.07, 19:51
    Poniewaz niektorzy z Was nie zrozumieli tego pojecia, sprobuje, jako jego
    autor, przyblizyc w kilku slowach co przez nie rozumiem. Nie ma to nic
    wspolnego z nartami, a wiec ci, ktorzy oczekuja od tego forum wylacznie
    merytorycznych informacji dotyczacych nart, sniegu i zimy, powinni ten watek
    pominac, o ile wczesniej nie skasuje go wote, slusznie kwalifikujac niniejsza
    piasanine jako SPAM.;)

    Na tym forum dzialam od ponad roku, ale w Internecie, ze sie tak brzydko
    wyraze, udzielam sie od wielu lat. Nieskromnie dodam, ze jako jeden z
    pierwszych Polakow, stalem sie posiadaczem skrzynki pocztowej, jeszcze tej
    przedinternetowej. Byl to Bitnet lub/i jego europejska wersja - EARN. W roku
    1987 bodajze. Przez ten dlugi czas moglem wiec poczynic pewne obserwacje,
    wyciagnac wnioski, bynajmniej nie pretendujace do jedynie slusznych uogolnien.

    Ale do rzeczy. Uczestnikow internetowych grup dyskusyjnych i czesciowo je
    wypierajacych, ale i uzupelniajacych - forow, podzielilbym na trzy kategorie.
    Pierwsza, stosunkowo niewielka, to osoby mocno i stale udzielajace sie,
    komentujace, wyrazajace swoje poglady, na ogol dysponujace duza wiedza
    zwiazana z tematyka forum. Nieliczni z nich, zwlaszcza w grupach dyskusyjnych,
    pretenduja - swiadomie lub nie - do miana guru. Od ich formy i tresci, ale
    przede wszystkim sposobu wypowiedzi zalezy w duzej mierze klimat jaki wytwarza
    sie na forum. Jesli sa pogodni, tolerancyjni, sympatyczni takaz sama panuje
    atmosfera wsrod reszty uczestnikow. I vice versa. Jesli sa agresywni,
    zlosliwi, aroganccy... Druga kategorie stanowia wpadajacy na chwile. Chca sie
    poradzic w sprawie zakupu sprzetu, techniki jazdy, wyboru miejsca, czasem by
    podzielic sie z innymi wlasnymi doswiadczeniami, itp. Dowiedziawszy sie,
    odchodza, choc czasem zostaja na dluzej. I wreszcie najliczniejsza grupe, te
    ktora nazwalem "milczaca wiekszoscia", stanowia tzw. czytacze. Rzadko sie sami
    odzywaja, ale chetnie czytaja co maja do powiedzenia inni. Dlaczego sie nie
    odzywaja lub czynia to rzadko? Bo taka maja nature (wielu ludzi czyta ksiazki
    czy gazety ale niewielu je pisze), bo sa niesmiali, bo nie potrafia, bo
    wreszcie uwazaja, ze tak dla nich lepiej. Ale sa, istnieja, mysla i oceniaja.
    Dlaczego tak sadze? Niekiedy, pamietam to jeszcze z grupy rowerowej, w ktorej
    kiedys mocno uczestniczylem, pojawiaja sie okolicznosci, gdy "milczaca
    wiekszosc" sie ujawniala. Kiedy? Np. wtedy, gdy ktos oglasza jakas anonimowa
    ankiete. Okazywalo sie wtedy, ze liczba wypelniajacych ankiete wielokrotnie
    przekraczala liczbe tych czynnie udzielajacych sie, a wiec piszacych. Albo
    pytanie kierowane do pan, typu: "czy sa tu jakies panie?". Nagle wychodzilo na
    jaw, ze w mocno meskiej grupie, ujawnialo sie wiele przedstawicielek
    piekniejszej polowy naszego gatunku. Zdecydowana wiekszosc z nich deklarowala
    sie jako tylko czytajace.

    Oczywiscie nie mnie sadzic jakie poglady reprezentuje owa milczace wiekszosc,
    moge tylko snuc przypuszczenia, ktore pozwolilem sobie ujawnic w kilku watkach
    i ktore byc moze sa bledne.

    Tyle teorii. Grupy i fora internetowe rzadza sie swoimi prawami. Po czesci
    zblizonymi do tych zwyklych, niewirtualnych grup ludzkich, po czesci, m.in.
    dzieki anonimowosci i powszechnosci Internetu, swoimi specyficznymi
    prawidlowosciami. Rzecz jest stosunkowo nowa i warta blizszej obserwacji. Na
    pewno juz powstaly i beda powstawaly interesujace opracowania i rozprawy na
    ten temat. Byc moze powstanie nawet genialna literatura na ten temat, np. na
    miare Prousta. Poki co warto sie temu zjawisku przygladac i uczestniczyc w
    tym, bo tak oryginalnej jakosci, jak Internet, jeszcze w naszej historii nie bylo.

      • Gość: Colagen Re: Co to jest "milczaca wiekszosc" :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.07, 20:31
        Ojcze Andrzeju nudnawe to kazanie - no tak nie jest to niedziela
        • Gość: o_andrzej Re: Co to jest "milczaca wiekszosc" :) IP: *.ghnet.pl 26.04.07, 21:36
          > Ojcze Andrzeju nudnawe to kazanie - no tak nie jest to niedziela

          :) Fakt, nudne i dlugie, bo z nudow pisane. ;) Narty juz sie skonczyly, rower
          jeszcze nie zaczal... Zreszta w moim wieku mozna juz tylko pierniczec, czyli
          m.in. prawic nudne kazania. :)

          Aha, dzieki za propozycje ferraty. Oczywiscie nie wiedzialem co to takiego, ale
          juz wiem. Dzieki Internetowi :) Gdybym mial 20 lat mniej i troche wolnego czasu
          kto wie? Moze bym skorzystal. A na lato waham sie pomiedzy nudnymi wakacjami nad
          morzem w Bulgarii i wloczega samochodwo-rowerowa po Mazurach.
          • ortodox Re: Co to jest "milczaca wiekszosc" :) 26.04.07, 22:31
            hehehe ... Andrzeju ;) ... a jeszcze niedawno wiedziałeś, lub sugerowałeś, że
            wiesz co myśli ta "milcząca większość" ... . To dobrze, że masz już teraz
            jakieś wątpliwości ... .
            pozdrawiam
            • Gość: o_andrzej Re: Co to jest "milczaca wiekszosc" :) IP: *.ghnet.pl 26.04.07, 23:45
              > hehehe ... Andrzeju ;) ... a jeszcze niedawno wiedziałeś, lub sugerowałeś, że
              > wiesz co myśli ta "milcząca większość" ... . To dobrze, że masz już teraz
              > jakieś wątpliwości ... .

              I znow zlosliwosci, znow wybiorcze traktowanie moich wypowiedzi, znow
              wylapywanie ewentualnych, oderwanych od kontekstu i istoty tego, co chcialem
              przekazac fragmentow. Nawet mi sie nie chce sprawdzac czy rzeczywiscie tak
              sugerowalem. Nic to nie da, podobnie jak nie daje wiekszosc (bo zdarzaja sie
              wyjatki) "dyskusji" z Toba. Kompletnie nic do Ciebie nie dociera, a moze tylko
              takie wrazenie chcesz sprawic. Nie wiem po co to robisz, o co Tobie chodzi?
              Leczysz frustracje probujac szarpac innych czy po prostu taka jest Twoja natura.
              Zlosliwa, uparta, zgryzliwa. Niewazne. Jak widzisz zupelnie mnie Twoje zaczepki
              nie ruszaja i w zadnym stopniu nie psuja mi dobrego humoru. :) Pozdrawiam. :)

              Aha, nie zmienia to faktu, ze czuje do Ciebie sympatie i doceniam Twoje zalety.
              :) Czytajac powyzsze, wydaje sie to trudne do pogodzenia. A jednak.

              Jak zwykle zostawiam Ci ostatnie slowo. ;)
              • ortodox Re: Co to jest "milczaca wiekszosc" :) 27.04.07, 01:50
                Dzięki za ostatnie słowo ... jak widzisz chętnie korzystam.
                Moje drobne złośliwości w stosunku do Ciebie, przyznaję są świadome i
                zamierzone. Są jednak niczym wobec, Twoich elaboratów, które wypisujesz na mój
                temat. Robisz to tak często, że zaczynasz się w nich wielokrotnie powtarzać i
                staje się to nudne. Wymyśl coś nowego o mnie ... chętnie poczytam.
                pozdrawiam.
          • Gość: Gemse Re: Co to jest "milczaca wiekszosc" :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.07, 12:45
            Nie zgadzam się z Tobą co do nart i roweru. Od stycznia jest ciepło, na rowerze
            można jeździć praktycznie cały czas - ja już mam ponad 500 km. A na narty
            właśnie jadę - zakończyć sezon w Alpach. I wiek nie ma tu nic do rzeczy, bo
            sądzę po Twoich postach, że jesteśmy w zbliżonym.
            • Gość: o_andrzej Re: Co to jest "milczaca wiekszosc" :) IP: *.cyf-kr.edu.pl 27.04.07, 17:07
              > można jeździć praktycznie cały czas - ja już mam ponad 500 km. A na narty
              > właśnie jadę - zakończyć sezon w Alpach. I wiek nie ma tu nic do rzeczy, bo
              > sądzę po Twoich postach, że jesteśmy w zbliżonym.

              Mozna, jak sie ma zdrowie. Niestety w tym roku mi nie dopisuje. Nie tak dawno
              jeszcze przejezdzalem na rowerze caly okragly rok. W tym roku jakos nie moge sie
              rozkrecic. Choc z drugiej strony codziennie dojezdzam na nim do pracy. Pytanie
              tylko czy Wigry 3 to rower czy przemieszczacz pedalowy? :) Natomiast nigdy nie
              jezdzilem tak pozno w Alpy. Psychicznie mi nie pasowalo. Ale zycze milego
              pobytu. Moj syn wlasnie dzis wyjezdza na Kaunertal.
      • magdii Kto to jest "milczaca wiekszosc" :) 27.04.07, 09:00
        Ja jestem ta "milcząca większość"! ;))) Dlaczego się nie odzywam? to widać
        choćby po odpowiedziach Calogena i Ortodoxa w tym temacie. KOrzyatam z tego
        forum i wiele ciekawych informacji znalazłam, szczególnie jeśli chodzi o
        miejsca polecane na wyjazdy narciarskie. Odliczam godziny, na majówkę mam
        szczęście pojechać na Tux, pozdrawiam
        • ortodox Re: Kto to jest "milczaca wiekszosc" :) 27.04.07, 09:49
          ...oh magdii, może i byłaś milcząca, bo już nie jesteś, ale żeby zaraz uważać
          się za większość (nawet milczącą) ... to chyba lekka przesada.
          pozdrawiam :)
          • kubagr Re: Kto to jest "milczaca wiekszosc" :) 27.04.07, 14:40
            pw w zupelnosci zgadzam sie z wypowiedzia andrzeja: sa pewne granice
            przyzwoitej dyskusji , ktore na tym forum zostaly wielokrotnie przekroczone

            I TO JEST POWOD DLA KTOREGO ZE STALEGO BYWALCA I DYKUTANTA, PRZESZEDLEM DO
            MILCZACEJ WIEKSZOSCI

            rozumiem doskonale ze na forum mozna sie wypowiedziec dowolnie, jest wolnosc
            slowa itp: ale nie jest to przepustka dla chamstwa, nietolerancji i osobistych
            wycieczek

            zycze milych dyskusji:moze jeszcze tu wroce
            • al-fredo do kubagr vel jan kovol 27.04.07, 15:39
              mozesz nie wracac
              zostan sobie na innym forum /skiforum/ anonimie
              i nabieraj albo naciagaj dalej innych na kupno uzywanych wlasnych szmat.
              Chwal sie dalej posiadaniem 10 par nart i opowiadaj mlodziezy
              o wymyslonych przezyciach narciarskich na wszystkich kontynentach.
              Tutaj nie masz szans na przekrety.
              To jest rzeczywisty powod twojej ucieczki z tego forum,
              mam nadzieje bezpowrotnej.
              • kubagr Re: do kubagr vel jan kovol 27.04.07, 15:43
                wlasnie twoja wypowiedz znakomicie zilustrowala powody ktore
                wymienilem............. mysle ze wybaczysz ale nie bede tego dalej komentowal
                • al-fredo Re: do kubagr vel jan kovol 27.04.07, 15:58
                  Tu nie masz szans na reklame swoich "lumpeksow"
                  Pies ortodox wyweszy cie natychmiast
              • Gość: o_andrzej Re: do kubagr vel jan kovol IP: *.cyf-kr.edu.pl 27.04.07, 17:18
                > i nabieraj albo naciagaj dalej innych na kupno uzywanych wlasnych szmat.
                > Chwal sie dalej posiadaniem 10 par nart i opowiadaj mlodziezy
                > o wymyslonych przezyciach narciarskich na wszystkich kontynentach.
                > Tutaj nie masz szans na przekrety.

                Cos Ci sie al-fredo pop...lo. Tez bywam na skiforum, tez czytam Kube, ale o
                zadnych szmatach, chwaleniach sie czy wymyslonych przezyciach narciarskich z
                jego strony nie wiem. Tym bardziej o przekretach. Pisze do rzeczy, jest lubiany
                i ceniony.

                A motywy rzadkiej tu obecnosci Kuby w pelni rozumiem.
                • aater Re: ........ 28.04.07, 08:41
                  zgadzam sie z andrzejem !

                  wszystko co tutaj wypisal al-fredo o kubagr jest totalna bzdura!!!
                  to co napisal al-fredo to sa wlasnie przekrety !!!

                  nie zauwazylam zeby kubagr przechwalal sie.
                  przezycia narciarskie kubagr sa prawdziwe i wszystko co opisuje jest oparte na
                  jego wlasnym doswiadczeniu i duzej wiedzy.
                  • Gość: kuza Re: ........ IP: *.abcdata.pl 30.04.07, 09:01
                    witam,
                    tez czytuje skiforum, pan Alfredo wypisuje bzdury
                    generalnie podpisuje sie pod wypowiedzia Kuby,
                    pozdro
                    kuza
                    tez milczaca większosć
                  • aater Re: ........ 30.04.07, 10:53
                    dodam, ze tez podpisuje sie pod wypowiedzia Kuby..:)
                    pozdrawiam
                    milego dnia
                    • ortodox do hehehe admina... 01.05.07, 14:16
                      ... no proszę, już manipulujesz forum po swojemu hahaha
                      w tym miejscu był mój post, który usunąłeś (BEZ ŻADNEGO ŚLADU na DRZEWIE) czyli
                      tuszując to, co zrobiłeś... wstydzisz się własnej roboty, chyba masz racje ...
                      powinieneś ... .
                      Powtórzę więc ten post z pamięci( bo zabrakło go nawet w oślej ławce) niżej, bo
                      go pewnie znowu usuniesz...
                      pozdrawiam...
                      ... jak admin hehehe admina
                    • ortodox Re: ........ 01.05.07, 14:26
                      ...daleki jestem od stawania po stronie al-fredo, bo to pajac i skibłazen.
                      Często pisze bzdury wyssane aż palca ... .
                      Jednak obrońcy kubagr, w tym wątku wykazują wyjątkową odporność na rozumienie
                      czytanego tekstu. Nie ośmieszajcie się kochani, bo wystawiacie sobie lichą
                      cenzurkę ... dotyczy to absolutnie wszystkich zabierających głos w tej sprawie
                      pozdrawiam ;)
                      • al-fredo ortodox - pan i wladca forum 01.05.07, 15:31
                        Widzicie Kochani Forumowicze?
                        osmieszacie sie, absolutnie wszyscy
                        oto pan i wladca hihihihhiih
                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,393847,2,15.html
                        • ortodox no proszę ... 01.05.07, 19:04
                          ...hahaha ... Ty al-fredo, zawsze miałeś kłopoty ze zrozumieniem czytanego
                          tekstu i widzę, że nadal je masz. Cóż ski-błaźnie, czyń swoją powinność, ale
                          staraj się, być bardziej zabawny ...
                          pozdro.
                          • al-fredo Re: no proszę ... 01.05.07, 19:22
                            odpowiadam tobie siewco epitetow,
                            bo mimo swojej glupoty nie jestes anonimem.
                            Zabawe czynisz mi wieksza jak ja tobie,
                            przedewszystkim :fotoforum.gazeta.pl/3,0,393847,2,15.html
                            • ortodox Re: no proszę ... 01.05.07, 22:20
                              ... chyba muszę się z tobą zgodzić, bo ty wcale nie jesteś śmieszny ...
                              Ale jak ma się twoje lat, to trudno zachować poczucie humoru...
                  • Gość: obserwator Re: ........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 13:28
                    Aater,a skad Ty o tym wiesz?skad taka Twoja pewnosc??
                    cytuje:

                    > przezycia narciarskie kubagr sa prawdziwe i wszystko co opisuje jest oparte na
                    > jego wlasnym doswiadczeniu i duzej wiedzy.
                    • kubagr Re: ........ 30.04.07, 13:48
                      dziekuje za wszystkie uwagi.
                      mam troche inne spojrzenie na wiele rzeczy czy to sie komus podoba czy nie:to o
                      czym pisze oparte jest WYLACZNIE na sprawdzonych osobiscie faktach.
                      moze to sie wielu ludziom wydac dziwne ale tak jest: niepociagaja mnie
                      wiadomosci wyssane czy przeczytane przez kogos....... mysle ze osoby dobrze
                      znajace temat zdecydowanie to wiedza: a ze mam mozliwosci jazdy w troche
                      innych (ja uwazam ze lepszch ale to juz kwestia gustu) warunkach, to juz
                      kwestia tego ze cale zycie, i nadal, ciezko pracowalem i pracuje za godziwe
                      pieniadze : i wydaje je pw na narty: ciuchy mnie nie obchodza (no chyba ze
                      narciarskie!!!!), czym jezdze jest mi obojetne (byle bezpiecznie)./ w zamian
                      moge doswiadczyc jazdy na nartach w roznych warunkach: moze jest to zwariowane
                      ale tak jest..............
        • Gość: Colagen Re: Kto to jest "milczaca wiekszosc" :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.07, 16:59
          Niby siedzisz tylko i czytasz ale z tym czytaniem cos nie tak - chyba ze to taka choroba przestawiac zgloski - podobno taka jest a moze to tylko niechlujne czytanie a moze raczej pisanie bo malo piszesz - pozdrowko
          • Gość: Colagen Re: Kto to jest "milczaca wiekszosc" :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.07, 17:01
            Powyzsze tyczy sie oczywiscie do magdii
      • Gość: obserwator Re: ........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 13:19
        masz racje
        kubagr wykazuje w moim mniemaniu przerost tresci nad forma,
        typowo zamerykanizowane podejsie do swiata i ludzi
        ale przeciez reszta nie jest tak do konca durna!!!

        ortodox -pozdrawiam
      • Gość: Jozzo Re: Co to jest "milczaca wiekszosc" :) IP: *.dsl.bell.ca 03.05.07, 18:02
        Ludzie z roznych przyczyn pisza na roznego rodzaju fora, mailiglists
        i newsgorups. Masz racje jest milczaca mniejszosc. Ale motywy milczenie
        maga sie diametralnie roznic. Od braku checi wypowidzi po monitorowanie,
        filtrowanie w celu wylapanie bardzo wioskiego pasma zainteresowan zwlaszcza
        bardziej specyficznych czy tez profesinalnych formach wymiany opini na /
        poprzez internet /cie.

        Na naszym forum pojawialo sie paru ludzi, ktorzy wniesli cos ponad przecietnosc
        i do takiej grupy nalezy zdecydowanie Kuba, Dziwi minie atak Al-fredo na Kube.
        Sam tez ladnie pisal o ciekawych formach narciarstwa.

        W ostatnich czasach narciarstwo stalo sie bardzo popularne i w wikszosci
        sprowadza sie do auto-atokarowo - przywyciagowego narciarstwa.
        Nie ma w tym nic negatywnego. A ze na tym forum udalo odkryc cos wieciej,
        cos z genezy i podstaw narciarstwa, cos wiecej niz moga zaoferowac foldery,
        i biura podrozy to walsnie zasluga glownie Kuby.
        Sa ludzie ktorzy nie wyjda / wyjada na stok/narty bo nie ma stroju, sprzetu
        zgodnego z wymogami srodowiska czy tez nie ma luksusowych warunkow w miejscu
        pobytu. Na przeciwleglym krancu spektrum narciarskich kryteriow sa ludzie dla
        ktorych nie jest to az tak istotne liczy sie gdzie i w jaki sposob mozna zalozyc
        swoj wlasny slad w miejscach gdzie malo komu sie udalo.
        Gdzie kontakt z natura jest jestestwem wyjscia, wspinaczki, gdzie caly szum
        naszej wspanialej cywilzacji staje sie czyms odleglym i nieistotnym a otwarcie
        na kontakt z realnym swiatem i jego natura daje unikalna perspektywe percecpji
        naszego jestestwa. Skad wraca sie z przeskalowan hierachia wartosci pozwalajca
        na pelniejsze, spokojniesze i efektywniejsze odnalezienie sie w zgielku
        naszej cywilizacji.
        To wlasnie Kuby narciarstwo i pisanie o nim pozwala dostrzec tym co dopiero co
        lykneli bakcyl narciarstwa to cos co jest tak malo widoczne z krzesla wyciagu.

        Jozzo
        • aater Re:Jozzo 03.05.07, 20:06
          Jozzo....
          chcialam Ci podziekowac za TAKA wypowiedz: jak dla mnie to pieknie to ująles:
          dawno nie bylo tutaj takich wypowiedzi. az sie chce czytac.... :))
          duzo dobrego dla Ciebie
          pozdrawiam
          ater
          • siejest Re:Jozzo 04.05.07, 09:33
            Tak. Nie wiem/nie pamietam stosunku forumowego Jozzo do mnie i nie to jest wazne
            w tym watku. W jego wypowiedzi "pachnie" serduchem do nart i do ich pasjonatow.
            Tych z wielkim doswiadczeniem ale i tych wchodzacych w te progi. I wlasnie o to
            chodzi. Milczacy czy nie, trudno wylowic wchodzacych tu tylko dla zametu i tych
            naprawde zainteresowanych ale niewazne, to forum powinno istniec chocby nawet
            gdyby zainteresowanych bylo mniej niz innych.
            Shit, mialem milczec.
            • kubagr Re:Jozzo 04.05.07, 15:43
              hi jozzo:
              pw chcialbym podziekowac za tak mila wypowiedz: mysle ze ujales w swoje slowa
              to pod czym sie podpisuje kazdym dniem: czy jestem na nartach czy nie.......

              wolnosc w ogromnej przestrzeni gor nie da sie rozmienic na drobne..........

              oby zawsze starczylo gor i przestrzeni i sniegu dla wszystkich prawdziwych
              narciarzy!!!!!!!!!!
              • Gość: Colagen Re:Jozzo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.07, 17:19
                jak pieski nawzajem sie wylizali - pozdrowko
        • Gość: Jozzo Re: dzieki za dobe slowo IP: *.dsl.bell.ca 05.05.07, 17:37
          Aater, serdeczne dzieki, ot tak mi seie palce poslizgaly po
          klawiatrurze. Tak malo pisze po polsku ze czasami ciezko mi sie
          pisze. Jak to pislaem to mialemwraenie ze kolejny gniot,
          zaoceaniczny belkot o nieistotnych sprawach. Jak to przecztalem
          to nic inne jak uklon w kierunku belfrow w szkolach do ktorych
          bardziej kolo nie do uczeszczalem.
          Po tylu latach w sumie niezly tekst o sednie narciarswa.
          Tak czy inaczej po wystawieniu sobie laurki spadam zapraszajc do
          narciarstwa o ktorym Kuba pisuje na tym forum.
          No i nie omieszkam tez zaprocsic Calagen-a do skrobniecia conajmniej
          12-15 zdan powiedzmu 80-120 sloe to nie taki trudne - zwlaszcza
          jak ma sie cos do powiedzenia. Czekam z zapartym tchem i nie tylko
          tchem :)

          Zdrowka, Jozzo
          • Gość: Colagen Re: dzieki za dobe slowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.07, 20:04
            Na zaparcia najlepszy korzen rzewienia-zycze ulgi
            • kubagr Re: dzieki za dobe slowo 06.05.07, 03:04
              jednak mysle ze nareszcie jest to colagenoza spirita....... wiesz cola: masz
              niesamowita wiedze i jestes oczytany, trche kulawo to uzywasz ale...........nie
              potrafie sie na ciebie obrazic: masz cos, co nie pozwala na to: mianowicie nie
              jestes malostkowy i nie szerzysz klotni: wlasnie teraz to zauwazylem: czasem
              sie przelecisz po kims (kto prawdopodobnie zasluguje na to) czasami sobie
              rzucisz ot tak sobei trafna uwage, ale zdecydowanie dasz sie lubic.


              a co do nart: pozostane niepoprawnym optymista i do tego calkowicie
              uzaleznionym od nart: lato sie zbliza i co za tym idzie????????? lato na
              polkuli pln ale ZIMA na polkuli pld!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • aater Re: dzieki za dobe slowo 06.05.07, 03:42
                to prawda ze Colagen nie jest klotliwy ;))
                a latem to on ryby łowi.....
                • Gość: Colagen Re: dzieki za dobe slowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.07, 14:25
                  Ale tylko plaszczki
            • Gość: Jozzo Re: dzieki za dobe slowo IP: *.dsl.bell.ca 06.05.07, 21:16
              Masz pewne cechy inteligencji, probujesz pelntowac i to ci sie przewanie udaje
              wiec masz w sobie potencjal. Ale to tylo potencjal, ktory warto by wykorzystac.
              Twoje plentowanie hmmm osobiscie mnie to nie przeszkadza, czasmi bawi
              ale na dluzsza mete zdecydowanie brakuje czegos konkretniejszego jakiejs
              materi. Zacznij od 12-15 zdaniowego tekstu w tonacji twoich plent
              moze ci sie uda.

              Jozzo
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja