al-fredo Re: Forumowe zagadki 22.05.07, 16:23 Rozpoczynam cykl forumowych zagadek Kto to napisal? "Ja uczyłem się sam(bez instruktorów) i po 2 dnia jeździłem w Alpach na czerwonych trasach". hihihhihi pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Colagen Re: Forumowe zagadki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 16:40 Kto to napisal : mnie uczyl sztab instruktorow a skonczylem w hali..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.cyf-kr.edu.pl 22.05.07, 17:01 > musowo Ortodoxik > a chociaż.... Niekoniecznie. :) Moze byc kubagr vel jan kovol, moze byc zolv (cos mi sie przypomina, ze pisal w tym stylu kiedys), staruch (ten piaty) raczej nie, bo za stary na jezdzenie w Alpach w drugim dniu (o Alpach moglismy wtedy co najwyzej pomarzyc), skydad tez raczej nie z podobnych wzgledow. Ja odpadam, na pewno tego nigdy nie pisalem, bo pierwsze narciarskie kroki stawialem w okolicach Kopca Kosciuszki w Krakowie (jakis czas temu :)), a o Alpach uczylem sie na lekcji geografii w szkole i ta wiedza musiala mi wystarczyc przez nastepne kilkadziesiat lat. :) Ale a propos poczatkow. W Alpach pojawilem sie na nartach dosc wczesnie, w 1985 r., w niewielkiej stacji Hirmantaz (Wysoka Sabaudia) we Francji. A zaczalem w nich bywac dosc regularnie poczawszy od 1989 r. Joasiu, podziwiam Twoj spokoj i odpornosc na meska zapalczywosc i glupote. Tak trzymac. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.cyf-kr.edu.pl 22.05.07, 17:24 > "Ja uczyłem się sam(bez instruktorów) i po 2 dnia jeździłem w Alpach na > czerwonych trasach". Wiem, ze ma to byc dla Ciebie rodzaj zemsty na forumowym wrogu, ale strzal, jak dla mnie, chybiony. Powiem wiecej, niechcaco dowartosciowales Ortodoxa. :) Sam bylem swiadkiem, i to kilkakrotnie, podobnego zjawiska. Np. przypadek mojego polsko-francuskiego przyjaciela. Byl to jego pierwszy kontakt z nartami w zyciu. Wybralismy sie do slicznej stacji Thollon les Memises w okolicy jeziora Leman w okolicy Genewy. Widoki urzekajace. Pierwszy dzien uczyl sie zsuwac na nartach, ale w drugim juz zjezdzal i to z czerwonej trasy. Moze niezbyt pieknie, z licznymi "podporkami", ale zjezdzal. A dlaczego sadze, ze dowartosciowales Ortodoxa? Bo do tego, by zaczac jezdzic po czerwonych trasach po 2 dniach uczenia sie, trzeba byc osobnikiem zdolnym i szybko uczacym sie. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 22.05.07, 18:17 Abstrahując od Twojego kolegi, pewnie, że można napisać, że się szybko jeździło po czerwonych trasach, tylko pytanie jak? I trasa trasie nierówna. Niezależnie, czy się posiada te zdolności, czy nie. Ja też w pierwszym sezonie nauki, czyli po kilku wyjazdach, zjeżdżałam bez problemu po czerwonych trasach i czarnych w Polsce na Dolnym Śląsku. Tyle, że z rozpędu w Alpach wybrałam sobie jedną taką traskę i nie było juz tak lekko. Potem gospodarz domu powiedział, że to jest jedna z najmniej przyjemnych i najtrudniejszych tras w okolicy. Jest więc ogromne zróżnicowanie w poziomie trudności w obrębie jednej kategorii tras. Jeśli by przyjąć nadinterpretację autoreklamodawcy to można uznać, że taki chwalący korzysta z niewiedzy innych... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.cyf-kr.edu.pl 22.05.07, 19:19 > Tyle, że z rozpędu w Alpach wybrałam sobie jedną taką > traskę i nie było juz tak lekko. W Soelden? Ktora to? Wiem, rzecz nie jest prosta ani jednoznaczna, jak to w zyciu bywa. Troche doswiadczenia w uczeniu narciarzy posiadam, choc dotyczy to dawnych czasow. W grupie spotykalo sie bardziej lub mniej zdolnych. Czasem zdarzali sie "geniusze", ktorzy uczyli sie blyskawicznie. Pamietam takiego jednego 18-latka. Nauczyl sie przyzwoicie skrecac rownolegle w ciagu jednego dnia, a bylo to dlugo przed epoka karwingow, kiedy tygodniami "dochodzilo" sie do umiejetnosci skretu rownoleglego. Niektorzy nie byli w stanie nauczyc sie go nigdy. Kiedys nauka jezdzenia na nartach musiala trwac dlugo. Potrzeba bylo kilku sezonow by zaczac przyzwoicie skrecac. Teraz, bujanie sie na krawedziach ulatwia nauke i mozna przyzwoicie opanowac jazde na nartach, przynajmniej w wersji karwingowej, dosc szybko, nawet w ciagu jednego sezonu. Ale bez wzgledu na czasy i posiadany sprzet, zjechanie po przecietnej czerwonej trasie (o kolorze rygorystycznie swiadcza parametry stoku, glownie jego srednie nachylenie), o ile nie jest to rozpaczliwe staczanie sie w dol, swiadczy juz o pewnej umiejetnosci. A jesli osiaga sie to po 2 dniach nauki, swiadczy to dobrze o uczacym sie. Innymi slowy, o ile prawda jest co pisal, Ortodox to zdolny narciarz. :) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 22.05.07, 21:30 Chodzi mi o trasę nr 19, ona dalej jest połączona z czarną 20. Po pierwsze, to początek trasy był oblodzony, niedośnieżony, wystawały kamienie i trawa. Trudno było obrać własną trajektorię, a ludzi multum, bo wszyscy zjeżdżali na sam dół po godz. 16-tej. Ogólnie trasa wąska i zdarta. Potem jest taki moment, ze widać czarną trasę, która niebawem dołączy, i widać, że jest ona znacznie szersza. Niżej jest już lepiej. Ale Bóg mi swiadkiem, że nasze polskie czarne trasy przy tym wariancie to poezja. A tak przy okazji, jak widzę ogłoszenie, że ktoś sprzedaje narty, ktore były jeżdżone tylko w Alpach, rzekomo mają być w stanie idealnym, to traktuję to z przymróżeniem oka... Poza tym, niebagatelny jest też rodzaj sniegu, lub go brak.... W warunkach, gdy śnieg jest w miarę kopny mozna zjechać chyba z każdej stromizny, bo jest się o co zaprzeć. Ta sama trasa, ktora jest pokryta warswą śniegu stawia zupełnie inne wymagania, gdy jest oblodzona i wystają kamienie. I tak sie tez nabrałam, gdy byłam jeden dzień w Obergurglu, tam wszystkie trasy były totalnie oblodzone. Nie za fajna to sprawa, gdy nartostrada biegnie w poprzek stoku. Góra skuta lodem, a na wierzchu nawiany śnieg. Do tego stromy trawers i na dodatek skośnie. Ale co się dziwić, ośrodek jest położony znacznie wyżej niz Soelden. A co do możliwości jakie dawały proste narty, zgadza się, niektórzy dowiedzieli się, że umieją świetnie jeździć na nartach dopiero gdy przeszli na karwingi :) Niezależnie tego, czy Ordodox jest świetnym narciarzem, czy to tylko taka kreacja, nie musi tak na forum kogutować :) A zemsta wiesz jaka bywa.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.ghnet.pl 22.05.07, 22:20 > Chodzi mi o trasę nr 19, ona dalej jest połączona z czarną 20. Po pierwsze, to > początek trasy był oblodzony, niedośnieżony, wystawały kamienie i trawa. Zerknalem na mapke i juz wiem. Nie, nie jezdzilem 19-ka, tylko blizniacza czarna 20-ka, choc one w dalszych odcinkach sie przeplataly czy wrecz laczyly. Poczatek 20-ki byl bardzo stromy, ale, w przeciwienstwie do tego co zastalas, sniegu nie brakowalo. Potem bylo mocno bryjowato, szczegolnie pod koniec. Trudna trasa, zwlaszcza, ze robiona po calym dniu jazdy. Ale malo bylo przetarc. Z nudow mozesz zerknac na moje fotki z Solden ( www.cyfronet.krakow.pl/~ypoziebl/soelden_2004 ). Te trasy, strome, waskie, muldziaste, wymagaja dobrej techniki klasycznej, zwlaszcza gestego smigu. Inaczej trudno tam sensownie przejechac. Ja tez bardzo nie lubie oblodzonych tras i szczrze mowiac radze sobie na nich tak sobie. Ciekaw jestem ktore trasy Ci najbardziej przypadly do gustu? Mnie 4 - 5-ka na Gaislachkogl. I 1-ka tez. Ale inne tez byly niczego sobie. > Niezależnie tego, czy Ordodox jest świetnym narciarzem, czy to tylko taka > kreacja, nie musi tak na forum kogutować :) Nie tylko on. Ale widze, ze przyjelas podobna do mnie taktyke. Troche olewac, troche pokpiwac, troche sie powyglupiac. W kazdym razie nie traktowac ich koguctwa zbyt powaznie. Czasem dodaje do tego szczypte szwejkowskiej "naiwnosci". Dla zmyly. :) Odpowiedz Link Zgłoś
al-fredo Re: Forumowe zagadki 23.05.07, 07:16 Dobre fotki z Sölden, przyjemnie sie oglada. Zdjecie podpisane - "daleka wloska stacja" przedstawia Pitztaler Gletscher. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.cyf-kr.edu.pl 23.05.07, 09:57 > Zdjecie podpisane - "daleka wloska stacja" > przedstawia Pitztaler Gletscher. Wiem, wiem. :) Juz mi zwrocono uwage. Musze poprawic. Szkoda, bo lepiej brzmialo. :) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 23.05.07, 13:51 Wracając jeszcze do tej 19, to ona chyba zawsze jest muldziasta, bo nawet nie bardzo jest jak ją wyratrakować. A czytałam w opracowaniach, że jest muldziasta, ale gapa zapomniałam :) Co do techniki jazdy na lodzie, no moja szwankuje na bank. W Obergurglu na takiej trasie wgryzałam sie krawędzią w lód, i kicha, poleciałam kilkanaście metrów w dół zupełnie nie po trasie, bo przecież ona w bok, a ja prosto... Najgorsze jest to, że lód pojawi się na pewno wtedy, gdy trzeba zakręcić... Wspominając jeszcze dalej o Soelden. Wiesz, ja w Alpach byłam dopiero pierwszy raz, a na nartach jestem praktycznie od stycznia ub. roku. Więc będąc tam byłam pod ogromnym urokiem tych powiększonych Tatr ;) i spośród wszystkich tras takiemu nowicjuszowi trudno wybrać nawet jakąś ulubioną, właściwie wszędzie jest fajnie. Wesoła i zabawowa atmosfera regionu Giggijoch ma swoje atuty, bo tam zawsze się coś dzieje oprócz nart. Włosi spiewali, tańczyli, były koncerty, także po kilku zjazdach w tym rejonie można odsapnąć a jednak rozrywka się nie kończy. Dalej, bardzo odpowiadała mi cała droga wiodąca do lodowców i sam region lodowców. To jest własnie zaleta ogromnego regionu narciarskiego, skacze się z trasy na trasę, jak z gałązki na gałazkę i co chwilę jest się w innym miejscu, a do tego te widoki....W rejonie Rettenbach niezła jest 34 i obie niebieskie, ta przestrzeń jest nie do zastąpienia, mozna kreslic łuki, jakie kto tylko potrzebuje. Rejonu Gaislachkogl niestety nie znam. Gospodarz powiedział nam, "Pamiętajcie, jeśli wypuszczacie się w rejon 3 tysięczników zróbcie to przy dobrej pogodzie. Tam góry moga pokazać swoje pazury" Czuję respekt do gór, bo troche po nich chodzę. Jesli tak mówi góral, trzeba się go słuchać :) I tak z 6 dni na nartach minus jeden dzień w innym ośrodku, zabrakło mi czasu na zwiedzenie tego rejonu, a i mieliśmy ze dwa dni snieżycy, także wyszło jak wyszło. Tak więc mam do czego wracać i co robić następnym razem. Zdjęcia bardzo ciekawe, jedno z nich sprawia wrażenie, jakby się za Wami jechało, ciekawa perspektywa (IMG_0082). Aby do zimy, wezmę jakiegoś instruktora, który mnie pogoni na bardziej stromych odcinkach, bo męża to ja się nigdy nie słucham ;)) i dokończę co zaczęłam. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.cyf-kr.edu.pl 23.05.07, 15:05 > Co do techniki jazdy na lodzie, no moja szwankuje na bank. Podstawa, to bardzo ostre krawedzie. Mialas ostrzone? Ale i tak bywa trudno, zwlaszcza gdy lod jest rzetelny. > Wspominając jeszcze dalej o Soelden. Wiesz, ja w Alpach byłam dopiero pierwszy > raz, a na nartach jestem praktycznie od stycznia ub. roku. No to szacunek, jak to sie mowi wsrod mlodziezy. :) Musisz byc narciarsko zdolna (bez analogii :)). Dobrze wybralas, bo Soelden jest swietne pod wieloma wzgledami. Moj znajomy jezdzi tam od wielu lat. Co roku sobie powtarza, ze cos musi zmienic, wybiera, przebiera rozne oferty i tak konczy w Soelden. > W rejonie Rettenbach niezła jest 34 i obie niebieskie, > ta przestrzeń jest nie do zastąpienia, mozna kreslic łuki, jakie kto tylko > potrzebuje. O ile pamietam patrzac na mapke, 34-ka jest dosc trudna i urozmaicona trasa m.in. przecinajaca lodowiec. Obie niebieskie sa bajkowe. Pamietam je dobrze. Mozna sie na nich prawdziwie wyluzowac. > Rejonu Gaislachkogl niestety nie znam. Gospodarz powiedział nam, "Pamiętajcie, > jeśli wypuszczacie się w rejon 3 tysięczników zróbcie to przy dobrej pogodzie. On jest istotnie trudniejszy. Nie pamietam juz ktore to krzeselko, ale wyprowadza na gorke, z ktorej na dol prowadza tylko trzy trasy, wszystkie mocno czarne. Slynna 1-ka, jedyna trasa idaca w dol, tez zaczyna sie calkiem powaznie. Tak, faktycznie masz co eksplorowac w nastepnym roku. Rowniez i mnie przypadlo do gustu to skakanie z trasy na trase, a nawet z regionu na region. Poczucie swobody i nieograniczonych, przynajmniej pozornie, mozliwosci. > Zdjęcia bardzo ciekawe, jedno z nich sprawia wrażenie, jakby się za Wami > jechało, ciekawa perspektywa (IMG_0082). Bo autentyczne, zrobilem go jadac. Ale nie mam talentu do focenia. Czasem cos wyjdzie, ale bardziej przez przypadek. > Aby do zimy, wezmę jakiegoś instruktora, który mnie pogoni na bardziej > stromych odcinkach, bo męża to ja się nigdy nie słucham ;)) Wez koniecznie. Bardzo trudno sie uczy swoje malzonki. Wiem cos o tym, choc efekty w moim przypadku wydaja sie niezle. Ale moja sie sluchala, szkoda, ze tylko w tym wzgledzie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 23.05.07, 15:46 Niestety krawędzi nie miałam ostrzonych od nowości, a pewnie wypadało było... I to jest jeden z momentów, kiedy męża nie trzeba się słuchać. Bo najprościej jest zcedować problem na konto faktu, że się nie znam. Przynajmniej teraz mam świadomość, co muszę ćwiczyć i stawiać sobie poprzeczkę. A góry nie uciekną. Co do wyboru miejsca w Alpach, to oczywiście czytałam rankingi, bo do wszystkiego podchodzę organicznie :)) I siła reklamy również zadziałała. W ośrodku Bispingen własnie jest bogata reklama tego ośrodka, bo on chyba jemu patronuje. Wielu ludzi tam wraca, aczkolwiek warto odwiedzić inne ośrodki, bo sa one porządnie przygotowane. Tak, rejon Gaislachgogl mnie intryguje, ale szacuje swoje możliwości. Nasz gospodarz zachęcał mnie do przejazdu 2, twierdził, że ona nie zasłużyła sobie na miano bycia czerwonej. Tak więc poznanie tego rejonu może zacznę właśnie od niej. Co do pracy instruktora, to świetnie się z nimi współpracuje, potrafią zmotywować i wycisnąć nawet to, o co by się samego siebie nie podejrzewało. A męzowie często tatusiują i może w tym lezy problem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.cyf-kr.edu.pl 23.05.07, 16:33 Robota czeka, a ja sie tu wdaje w soldenowe wspomnienia. :) > Niestety krawędzi nie miałam ostrzonych od nowości, a pewnie wypadało było... Zdecydowanie tak. Powiedz mezowi by sprawil sobie/Wam ostrzalke (jaka, mozna wyszukac np. na tym forum) i regularnie, prawie po kazdym dniu jazdy, ostrzyl krawedzie. Nawet nie tyle ostrzyl, co podostrzal. Najpierw musi sie oczywiscie tego nauczyc. :) Przy wspolczesnych technikach jazdy na krawedzi, narty musza byc caly czas ostre. > Co do wyboru miejsca w Alpach, to oczywiście czytałam rankingi, bo do > wszystkiego podchodzę organicznie :)) Rankingi rankingami, ale w samej Austrii znajduje sie co najmniej 5 duzych osrodkow wartych pobytu. We Wloszech podobnie. A do tego jeszcze Francja ze swoimi Trzema Dolinami (wg. niektorych nie ma nic lepszego) i nie tylko. Zycia nie starczy. Mnie sie marza jeszcze dwa wyjazdy: Zilertall w Austrii i Sella Ronda we Wloszech. > Tak, rejon Gaislachgogl mnie intryguje, ale szacuje swoje możliwości. Nasz > gospodarz zachęcał mnie do przejazdu 2, twierdził, że ona nie zasłużyła sobie > na miano bycia czerwonej. Tak więc poznanie tego rejonu może zacznę właśnie od > niej. Tak, to spokojna trasa i faktycznie niezbyt trudna. Tylko nie pomyl sie bo alternatywa do niej sa trzy trudne czarne trasy. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 25.05.07, 19:38 I pewnie po robocie, a tu już następna puka do drzwi :) Naostrzyliśmy narty tuz po powrocie z Alp :) w serwisie wprawdzie, ale myslę że temat samodzielnego ostrzenia jest do ugryzienia. Wiesz, u mnie z tą techniką to na razie umownie jest :) Pewnie, że Austria długa i szeroka tym bardziej, że moja przygoda dopiero się zaczyna. Cięgnie mnie do Szwajcarii i już zupełnie turystycznie do Norwegii, i ten Nepal nie daje mi spać spokojnie. Póki co, to jeszcze połowa życia gdzieś tam w rękawie, oby :) ale jak to śpiewa pewna ładna piosenkarka " All good thinks must come to an end". Jest taki programik, jak Ty komputerowy człowiek jesteś, to już masz: earth.google.com/intl/pl/ mozna przynajmniej chwilowo sie teleportować oczami wyobraźni wspomaganymi komputerową rzeźbą terenu. I juz tak zupełnie na koniec, powiedz mi, czy te traski w rejonie Gaislachkogl, zwłaszcza jedynka, no 4, 5 są trudniejsze niż początek Kasprowego, jeśli pamiętasz oczywiście. Bo słyszałam, że to najlepsze tereny jeździeckie.... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.cyf-kr.edu.pl 26.05.07, 11:12 > I pewnie po robocie, a tu już następna puka do drzwi :) A wlasnie, ze w robocie. :) Znow. > Naostrzyliśmy narty tuz po powrocie z Alp :) w serwisie wprawdzie, ale myslę > że temat samodzielnego ostrzenia jest do ugryzienia. > Wiesz, u mnie z tą techniką to na razie umownie jest :) Jakakolwiek by ona nie byla, znaczy sie technika, narty powinny byc ostre caly czas. Nie kazdy chce i moze samodzielnie ostrzyc narty, wtedy trzeba zdac sie na serwis, ale warto sprawiac, by narty byly ostre caly czas. > Cięgnie mnie do Szwajcarii i już zupełnie turystycznie do Norwegii, i > ten Nepal nie daje mi spać spokojnie. W Szwajcarii bylem tylko w Cro Montana. Slyszalem duzo dobrego o Zermatt, ale mysle, ze ustepuje pod wzgledem ilosci i roznorodnosci wczesniej wymienionym krajom. Bo cenami bynajmniej nie. :) Do Norwegii, a konkretnie do Oslo, mamy stale zaproszenie od bliskiej nam osoby, pewnie skorzystamy kiedys. Natomiast Nepal to inna bajka. Chyba na inne zycie. Przynajmniej dla nas. > I juz tak zupełnie na koniec, powiedz mi, czy te traski w rejonie Gaislachkogl, > > zwłaszcza jedynka, no 4, 5 są trudniejsze niż początek Kasprowego, jeśli > pamiętasz oczywiście. Bo słyszałam, że to najlepsze tereny jeździeckie.... Przy mojej galerii z Soleden jest tez sporo tekstu. Mozesz z nudow poczytac. Pisze tam o moich wrazeniach, m.in. z regionu Gaislachkogl. Jak dla mnie super. 1-ka jest w poczatkowej fazie dosc trudna, bo stroma i waska. Poczatek Kasprowego? Zalezy gdzie. Gdyby jechac do Gasienicowej wprost z wyciagu (teraz juz sie tak nie da), to jedynka z Soelden jest duzo latwiejasza. Powiedzmy, ze porownywalna z gorna czescia kotla Goryczkowego zaraz po pokonaniu niemilego trawersu w prawo. A pozniej jedynka ma odcinki latwiejsze i trudniejsze, ale w sumie latwiejsze lub porownywalne do srodka kotla Goryczkowego. A 4-ka i 5-ka sa srednio trudne. Ciut trudniejsze sa ich paczatki, ale nic takiego. Spokojnie dasz sobie rade. I faktycznie mozna sie wyszumiec, zwlaszcza na 4-ce: www.cyf-kr.edu.pl/~ypoziebl/soelden_2004/imagepages/image49.htm Na zdjeciu widac dolna stacje krzeselka i niewielu malutkich ludzikow. By tam sie znalezc, na dole, czeka nas - jak widac - piekna jazda, prawie samotna, MSZ (moim skromnym zdaniem) najlepsza jaka oferuje Soelden. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 28.05.07, 14:25 Więc w przerwie na herbatkę... :) re: ostre narty Tak, teraz wiem, że tego tematu nie można ignorować, tym bardziej, że u mnie mogło się zakończyć tragicznie. Na ostrzonych nartach jeszcze parę razy jeździłam w Polsce i jak to Danone głosi: "spróbuj, a poczujesz róznicę" :)) Ja ją poczułam moim laicko pragmatycznym podejściem. Swoją drogą temat ostrzenia, jakości krawędzi jest ciekawy. Czytam i wsłuchuję się w dyskusje na temat choćby różnicy kątów z 90 na te 88,89(2)... Na razie wniosek jest jeden, narty trzeba znów podostrzyć. re: zwiedzanie świata Oglądałam Twoją galerię i poczytałam. Zwiedziłeś ciekawe miejsca w Europie. Ja jak na razie mam za sobą poznaną północną część Niemiec i to dzięki temu, że było mi dane tam trochę czasu mieszkać. Co do dalszych obszarów, to myslę, że to jest trochę tak: każdy rodzi się z jakimś marzeniem. Zderza się to z ustalonymi priorytetami i hierarchizuje ich kolejność. Jednakowóż tli sie ten duch niespokojny i czeka na odpowiedni moment życia, by móc się zrealizować. Nooo, pomocny byłby algorytm wygranej w totka ;))) re: Soelden Cyfrowe uchwycenie chwili nie daje zapomnieć o tym regionie, stąd te moje ciągłe zwiadowczo-podobne pytania. A mamy już upalne lato, będzie jeszcze goręcej. Trzeba rower przeprosić i ruszyć w teren. Takie wycieczki, zwłaszcza kilkudniowe są równie ekscytujące i zapewniają pewną nieograniczoność obszarową jak narciartwo w dużych regionach. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.ghnet.pl 28.05.07, 22:12 Czy maz juz kupil ostrzalke? :) > Zwiedziłeś ciekawe miejsca w Europie. Nie przesadzajmy. Marny ze mnie globtroter. Wiecej w tym moim zwiedzaniu przypadku i... presji zony. A w totka nie trzeba wygrywac. Wlasnie planujemy wyjazd samochodowo-rowerowy w Polske: Mazury, Bory Tucholskie, morze. Spanie po agroturystykach za 20-25 zl od osoby, jedzenie po malych knajpeczkach + koszta przejazdu. Nie wyjdzie to drogo, a o ilez bedzie ciekawsze niz jakies nudne Karaiby czy inne Baleary. > Cyfrowe uchwycenie chwili nie daje zapomnieć o tym regionie, stąd te moje > ciągłe zwiadowczo-podobne pytania. Wlasnie po to robie te moje galerie + teksty do nich, by moc samemu wspominac, no i rzecz jasna by wnukowie mieli co czytac i ogladac, o ile wczesniej komputerow szlak (w Krakowie tak piszemy) ich nie trafi. :) A gdy przyjdzie ochota powspominac, wystarczy kawelek Internetu, komputera i z kazdej czesci swiata mozna przypomniec sobie szusowanie w Soelden. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 29.05.07, 09:26 A gdzie tam mąż. Tematem jak na razie interesuję sie tylko ja. Podobnie jak w temacie doboru nart, butów itp. startowałam od poziomu zero, po jednej godzinie nauki sama musiałam wszystko dobrać i dokładnie przeanalizowac to, co jest na rynku i co jest dla mnie. I w sumie taka opcja mi odpowiada, żeby nie słyszeć tego irytującego "dlaczego?" Czytałam jaki zestaw proponowałeś tu na forum,na pewno skorzystam. Dalej muszę się zapoznać z tematem samego ostrzenia jeszcze przed zakupem. A męża jak odpowiednio zainspiruję to pewnie sie tym zajmie, cóz każdy ma swoją karmę... Gdybys chciał kiedys zwiedzić rowerowo Karkonosze, to polecam ich czeską część świetnie przygotowane trasy, a po stronie polskiej to Góry Izerskie nieopodal, tam jest bajkowo, zwłaszcza w rejonie Chatki Górzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.cyf-kr.edu.pl 29.05.07, 14:53 > Podobnie jak w > temacie doboru nart, butów itp. startowałam od poziomu zero, po jednej godzinie > nauki sama musiałam wszystko dobrać i dokładnie przeanalizowac to, co jest na > rynku i co jest dla mnie. I w sumie taka opcja mi odpowiada, żeby nie słyszeć > tego irytującego "dlaczego?" Podziwiam, zwlaszcza, ze dziedzina "sprzet narciarski" jest mocno tajemna, a producenci staraja sie jak moga, by nam zrobic metlik w glowach. Nawet ludzie co nieco zorientowani maja klopoty. Ja potrzebowalem ok. 2 lat, by jako tako zrozumiec o co tu chodzi. A przeciez bylem dobrym narciarzem klasycznym. Pociesze Cie, ze u mnie kupowanie idzie jak po grudzie. Cokolwiek kupuje, moze z wyjatkiem marchewki czy pietruszki, musze najpierw mocno wciagnac sie w temat, zrozumiec arkana, wyczytac opinie innych. W ten sposob kupno pierwszej cyfrowki zajelo mi kilka miesiecy. :) Ostatnio poszlo szybciej - tylko 2 tygodnie. :) Dzieki za karkonoski namiar. W tym roku mamy inne plany, ale moze w przyszlym. Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: Forumowe zagadki 29.05.07, 18:55 a swoja droga , zakladajac ze twoja rozmowczyni jest kobieta, to powinna sie zastanowic nad wymiana swojego egzemplarza na bardziej "jajecznego"= z jajem. wyobrazasz sobie, andrzej, ze ktos za ciebie decyduje jakie narty ci kupic i jak je naostrzyc????? to poza moim pojeciem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.cyf-kr.edu.pl 30.05.07, 14:21 > wyobrazasz sobie, andrzej, ze ktos za ciebie decyduje jakie narty ci kupic i > jak je naostrzyc????? Tego sobie nie wyobrazam, ale rzecz jest bardziej zlozona i a priori nie namawialbym Joanny do zmiany egzemplarza. :) Znam wielu prawdziwych facetow, ktorzy niekoniecznie zajmuja sie typowo meskimi zajeciami. Dam kilka przykladow. Na poczatek moj wlasny. Owszem, kupuje i ostrze narty, wybieram i kupuje wszelkie domowe technikalia, typu pralka, lodowka, naprawiam je gdy zachodzi taka potrzeba, ale wykonuje takze szereg "babskich" czynnosci. Jestem glownym domowym prasowaczem (tak, tak prasuje nawet damskie ciuszki), obieram wszelkie jarzyny, myje naczynia. W domu naszych znajomych, tylko zona prowadzi samochod, jezdzi z nim, gdy trzeba, do mechanika, wzywa naprawiaczy do uszkodzonego domowego sprzetu itp. A maz jest z jajami, chocby sadzac po trojce udanych dzieci. Inni znajomi, czworka dzieci - zona zajmuje sie wychowaniem dzieci, to w koncu normalne, ale takze wychowaniem meza, ktorego nalezaloby traktowac jako piate dziecko. Wszystkie decyzje podjemuje ona, zarabia (wieksze) pieniadze - ona, itp. I wbrew pozorom maz wcale nie robi wrazenie pantoflarza. Nawiasem mowiac bardzo dobra rodzina. I jeszcze jeden przyklad na koniec, przyznaje mocno nietypowy. Malzenstwo elektronikow. To ona naprawia w domu popsute radia i telewizory, ona lutuje (w doslownym tego slowa znaczeniu :)) i nie dlatego, ze maz nie potrafi czy nie chce, ale dlatego, ze ona jest lepsza w te klocki. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 30.05.07, 17:45 Jest Andrzeju dokładnie tak jak piszesz. Rozwine to: To, że kobieta zajmuje sie wieloma technicznymi sprawami, a męzowie gotuja obiady, to jest wynikiem niestety pietna naszych czasów. A radzenie sobie z tym, w takim właśnie stylu to forma partnerstwa w związku. Tak jak słusznie zauważyłes, wyręczanie sie współmałżonków i sięganie po czynności rzekomo zdeterminowane płcią przeciwną bywa czasem wypadkową tego, że w niektórych tematach czujemy sie pewnie i najzwyczajniej sprawiaja one nam przyjemność. Nie bez kozery najlepsi kucharze to mężczyźni :-) A Martyna jest całkiem niezłym rajdowcem. Czasem niestety życie plecie różne scenariusze i determinantą jest czas, a raczej jego brak. Mnie dla przykładu zmusiło życie i nie bolało tak strasznie, bom umysł techniczny. Bywało tak, że mąż wracał do domu późnym wieczorem, by rano wstać i iść do pracy, gdyź łączył pracę naukową z karierą w niezależnej firmie. Cóż ma począć taka kobieta, mazać się, że nie umie uszczelki wymienić w kranie? Czy czekać, aż mieszkanie samo się wymaluje, w sytuacji, kiedy nawet weekendy są zajęte? Nie ma w tym nic z bohaterstwa, ani mylnie pojmowanego feminizmu. Mnie tematy techniczne ciekawią, i to ja pilnuje, kiedy trzeba olej wymienic,swiece, paski rozrządu razem z napinaczami, ja programuje wszystkie urządzenia elektroniczne w domu, bo ja nie padam na twarz ze zmęczenia po 20 godzinnym dniu pracy.... Także zawsze przecieram oczy ze zdziwienia, gdy widze podobne reakcje, abstrah..ąc od tego, że sięganie po osoby trzecie, bez możliwości ich bronienia się jest nie teges. Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: Forumowe zagadki 01.06.07, 14:43 nie myl wymiany swiec z kupnem nart ( a propos: kto wymienia swiece czesciej niz raz na 100-150 tys km????????????) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 01.06.07, 15:47 nie zrozumieliśmy sie, niedobrze w kwestii formalnej: pasek rozrządu wraz z napinaczem na 80 tys. km; świece na max 60 tys km; tłumik co 3 lata, olej max 18 tys km ( Magnatec 10W40), zużycie świec jest przyspieszone jesli auto jeżdzi na LPG - W MOIM aucie Odpowiedz Link Zgłoś
o_andrzej Re: Forumowe zagadki 01.06.07, 16:25 > w kwestii formalnej: pasek rozrządu wraz z napinaczem na 80 tys. km; świece na > max 60 tys km; tłumik co 3 lata, olej max 18 tys km ( Magnatec 10W40), > zużycie świec jest przyspieszone jesli auto jeżdzi na LPG - W MOIM aucie Wow!!! jakby zawolala moja corka. :) W swoim zyciu spotkalem tylko jedna kobiete, ktora dobrze znala sie na tzw. problemach technicznych, a konkretnie "srubkologii" rowerowej. Inne udawaly, a przewaznie dawaly do zrozumienia, ze maja to w glebokim powazaniu. A moze Ty faktycznie podszywasz sie? :) A ja zmieniam swiece co 40 tys. km. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: web Re: Forumowe zagadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 16:30 a ja jak zaczyna cos szwankować :) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 01.06.07, 16:40 :-)))) na tę okoliczność przygotowałam kilka fotek, mozna je zobaczyć w mojej galerii, wchodząc przez forumfoto, jest tam tez mój Misiek :) zapraszam hehe, jeszcze bardziej sie uwikła co do swiec, my jeździmy na maxa :)) mamy duże obroty (km) i czasem trudno nadąrzyć... poza tym świece Bosha są dobre, można z nich cisnąć pasek firmy Gates, podobno górna półka, zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: Forumowe zagadki 01.06.07, 16:53 tak faktycznie to malo mnie obchodzi kto i jak czesto zmienia swiece.......... wazne jest kto jak jezdzi (nie samochodem bo to juz nudne) ale na nartach. od czasu do czasu czytam dla rozrywki niektore tematy forum motoryzacyjnego i smeich bierze: ludzie sie wypowiadaja jakby jezdzili super samochodami a tymczasem na pewno nie mioeli z nimi stycznosci i wypowiadaja sie na ich temat Odpowiedz Link Zgłoś
o_andrzej Re: Forumowe zagadki 01.06.07, 17:05 > tak faktycznie to malo mnie obchodzi kto i jak czesto zmienia swiece.......... > wazne jest kto jak jezdzi (nie samochodem bo to juz nudne) ale na nartach. Kuba, to tez nie jest wazne. Najwazniejsze w tej calej narciarskiej zabawie, to ile radosci z niej czerpiemy, a z tym roznie bywa. Jako stary narciarz, doslownie i w przenosni, wiem cos o tym. Przezywalem juz rozne etapy narciarskiej euforii, bywaly okresy nudy i przesycenia, ale najwiecej zabawy mialem w poczatkowym okresie jezdzenia. Tzw. radosc neofity. Drugi raz w zyciu poczulem smagniecie, gdy przesiadlem sie na karwingi. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 01.06.07, 17:20 ok, dlatego nigdzie nie piszę, że pretenduję do miana narciarki roku obok rywalizacji sportowej musi być miejsce dla ludzi, którzy dopiero odbierają góry poprzez jazdę na nartach, a nie tylko pieszo, czy rowerem myślę, że to jest uczciwe Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 01.06.07, 17:39 joanna_1 napisała: > ok, > dlatego nigdzie nie piszę, że pretenduję do miana narciarki roku > obok rywalizacji sportowej musi być miejsce dla ludzi, którzy dopiero odbierają > > góry poprzez jazdę na nartach, a nie tylko pieszo, czy rowerem > > myślę, że to jest uczciwe Powyższe jest odp. dla Kuby Odpowiedz Link Zgłoś
o_andrzej Re: Forumowe zagadki 01.06.07, 17:18 > na tę okoliczność przygotowałam kilka fotek, mozna je zobaczyć w mojej galerii, Bardzo ladne, zwlaszcza te "niemieckie". Stok w Samotni faktycznie wzbudza respekt. Nie zauwazylem nadmiaru sniegu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 01.06.07, 17:24 dzięki :) amatorsko rzecz ujmując, aparacik nie zawsze daje radę w ujęciach po zmierzchu no ale nie mogłam się oprzeć, no wiesz dusza graaaa ;)) Samotnia juz nie dla jednorocznych amatorów, przynajmniej nie w moim wieku ach, gdy się miało te siedemnaście lat.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: web Re: Forumowe zagadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 17:50 przypomniały mi sie dawne czasy /pisze o widoczkach ze zdjęć Joanny/. zrobiło sie nostalgicznie........... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 01.06.07, 18:05 Gość portalu: web napisał(a): > przypomniały mi sie dawne czasy /pisze o widoczkach ze zdjęć Joanny/. > zrobiło sie nostalgicznie........... Na szczęście nikt tych wspomnień nam nie odbierze :)) Eh, ja własnie z tej nostalgii ze spóźnionym zapłonem nomen omen :))) te zdjęcia umieściłam. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: Forumowe zagadki 01.06.07, 18:20 > tak faktycznie to malo mnie obchodzi kto i jak czesto zmienia swiece.......... > wazne jest kto jak jezdzi (nie samochodem bo to juz nudne) ale na nartach. Kuba, to tez nie jest wazne. Najwazniejsze w tej calej narciarskiej zabawie, to ile radosci z niej czerpiemy, a z tym roznie bywa. Jako stary narciarz, doslownie i w przenosni, wiem cos o tym. Przezywalem juz rozne etapy narciarskiej euforii, bywaly okresy nudy i przesycenia, ale najwiecej zabawy mialem w poczatkowym okresie jezdzenia. Tzw. radosc neofity. Drugi raz w zyciu poczulem smagniecie, gdy przesiadlem sie na karwingi. calkowicie sie pod tym podpisuje za wyj fragmentu o carving chodzi o narty jako narzedzie dostarczania niezapomnianych przyjemnosci co do nostalgii: to raczej jej nie lubie: raczej wole planowac nast etapy niz grzeznac w starociach Odpowiedz Link Zgłoś
al-fredo Re: Forumowe zagadki 22.05.07, 16:56 zagadka druga kto to nspisal? "Zaczalem ostatnio czyli wlutym tego roku cwiczyc i zaczelo slicznie wychodzic lecz to kosztuje duzo wysilku.Zjazd z gory, nic nie wykonuje, poza tancem biodrami oczywiscie narty rownolegle ale w pewnej odleglosci od siebie stopy.Ma sie pelna kontrole pokonuje sie odleglosci z bardzo duza szybkoscia lecz to kosztuje duzo pary.Wtedy wlasnie wychodzi sam ten sliczny carving.Oczywiscie nogi sa ugiete mocno w kolanach ciezar ciala przesuniety na maxa do przodu inaczej sie nie da jezdzic.Nawet nie dowiedzialbynm sie o tym ,tylko mi powiedziano ,osobiscie w cale nie mysle o zadnym carvingu nasladowaniu tylko jade dla przyjemnosci w ktorej zauwazylem ma sie swietna predkosc taka ze wielu nie moze sobie pozwolic na dojscie." hihihihhihihihaaaaaaaaaaahihihhi pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 22.05.07, 17:02 no tutaj niech wykażą sie inni :-) mi najbardziej podoba się zdanko: > Nawet nie dowiedzialbynm sie o tym ,tylko mi > powiedziano ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Colagen Re: Forumowe zagadki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 18:17 Skoro nie ma sie nic do powiedzenia to uzywa sie słow innych - jakiez to prostackie - brak argumentacji zastepuje głupawy smiech Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 22.05.07, 18:38 słowem jestes nie tylko kanonem narciarstwa ale i erudycji każdy Twój post jest niesamowicie merytoryczny aaaahaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: Forumowe zagadki 22.05.07, 19:01 ja sie w alpach nie uczylem: nie stac mnie na to bylo........ Odpowiedz Link Zgłoś
al-fredo Re: Forumowe zagadki 23.05.07, 12:18 hi Andrzeju zagadka byla podchwytliwa jestem zawiedzony, bo zamiast brawo! bylo "wiem wiem" pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.cyf-kr.edu.pl 23.05.07, 14:34 > hi Andrzeju zagadka byla podchwytliwa > jestem zawiedzony, bo zamiast brawo! bylo "wiem wiem" Fredo, ja znam odpowiedz. Robie w komputerach od niepamietnych czasow i dobrze znam funkcje "search". :) Tak wiec odpowiedz znam, ale czekam na innych. To teraz ja Tobie postawie zagadke. Jakiego slowa uzylem w "searchu" by znalezc autora cytowanego fragmentu? W sumie fajny pomysl z tymi zagadkami, choc intencje, jak sie domyslam, masz niecne. ;) A propos cytowanego fragmentu o tancu biodrami i karwingu. Oczywiscie, mozna mu wiele wytknac, np. odnosnie predkosci i dojezdzaniu przez innych, ale w sumie jest autentyczny. Gdy po raz pierwszy zaczalem naprawde czuc krawedz, a stalo sie to dopiero w Dolomitach w zeszlym sezonie, mialem podobne do opisanych wrazenia. Zapewne tez to opisalem na forum, zapewne inaczej niz autor powyzszego, ale pamietam dojmujace wrazenie czegos nowego a nawet przelomowego. Nowa jakosc i nowy posmak nirwany. Szkoda, ze czar prysnal, gdy probowalem podobnych karwingow w Polsce, w Zawoji i na Kasprowym. Nie bardzo sie dalo. Odpowiedz Link Zgłoś
al-fredo Re: Forumowe zagadki 23.05.07, 15:42 Andrzeju, szukamy jakiegos oryginalnego slowa i wyszukiwarka zrobi reszte. Intencji, nie mialem zadnych, ale po kilku "postmenach" znalazly sie zgodne z Twoimi oczekiwaniami. Nie badz Andrzeju taki skromny, nie porownuj sie do pana S. jestes instruktorem narciarskim./kropka/ Jestem pewny ze POJEZDZIMY razem na nartach od "zmiany kierunku jazdy przez przestepowanie po krystianie z oporu narta dolna", /chcialbym na Kasprowym/, dotychczas byly to jakies kursy, szkolenia, obozy kondycyjne i nigdy na tz. luzie nie jezdzilem w Tatrach. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.cyf-kr.edu.pl 23.05.07, 16:45 > Jestem pewny ze POJEZDZIMY razem na nartach od "zmiany kierunku jazdy przez > przestepowanie po krystianie z oporu narta dolna", /chcialbym na Kasprowym/, > dotychczas byly to jakies kursy, szkolenia, obozy kondycyjne i nigdy na tz. > luzie nie jezdzilem w Tatrach. Kto wie? Dobre, stare czasy. "Kristiania", "z oporu". Zamiast kristiania jest teraz trywialny łuk, a zamiast "oporu" - półplug. Czyli "łuk z półplugu". Wstretna nazwa, komu to przeszkadzalo. :) A Kasprowy i tak zostanie tym czym zawsze byl - Swieta Gora Narciarzy, w skrocie - SGN. Umowimy sie kiedys, najlepiej wiosna, na Goryczkowej. Podejdziemy z Kuznic, bo kolejki, w swietle ostatnich doniesien pracowych i aktywnej dzialalnosci ekologow, juz nie bedzie. Moze inni forumowicze dolacza. I pojezdzimy. Na luzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Forumowe zagadki IP: *.dsl.bell.ca 23.05.07, 17:23 Hmmm, Bardzo szybko postanowilem narty zostawic wylaczna enklawa dla siebie - inne gorskie dzialalnosci jak przewodnictowa itp w pewnym sesie, po pewnym czasie zaczely wyjalwaic intensywnosc relaksu i intensywnosc odbierania gorskich przezyc. Marzec Samotnia, kweicien Tatry to byl wylacznie czas prywatny pelen relaksu w otoczniu kumpli i rodziny. Ot stare dobre czasy. Polecam szegolnie al-fredo cos dla siebe tez sie nalezy - warto. To dobrze ze odeszliscie od babskich tematow kto co komu i kiedy powiedzial. Jak bym mial szanse na Tatry to proponowalbym np spotkanie w Zachdnich np na Chocholowskiej i spacerek na np na albo pod Rakon no i nnych okoliczych opcjach. Pelnieszy relaks niz na deptaku Kuznice - Goryczkowa. No ale jak na razie nie ma na to szns wiec moge sie wybrac virtualnie na Kasprowy. Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
al-fredo Re: Forumowe zagadki 24.05.07, 09:41 hi Jozzo piszac, "chcialbym na kasprowym" mialem na mysli uklon do Andrzeja oraz zeby nie mial daleko. We mnie nie ma /jeszcze/ tesknoty za Tatrami, chociaz tam zobaczylem po raz pierwszy gory wysokie. Mnie jeszcze goni, a tesknota za starymi dobrymi czasmi nie rozwija sie u mnie bo gdy sciskac zaczyna, to auto i jak juz pisalem po paru godz. zajmuje czekajace na mnie miejsce przy stole /coraz wiecej tych wolnych miejsc/. U Ciebie jest zdecydowanie inaczej i ja to rozumiem. Pozwolisz ze posluze sie takim przykladem: lezymy sobie na pleckach gdzies miedzy Lilloet a Cash Creek i "kanadyjczyk z musowyboru" mowi: "popatrz, samolot leci, on chyba leci do Polski..." Dzieki za zaproszenie, w zach. Tarty nie pojde, ale w zamian chetnie w inne gory dalej...dalej... pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Forumowe zagadki IP: *.dsl.bell.ca 24.05.07, 16:43 Nie mam tego typu syndromu jako ze jestem dosc mocno osadzony w tutejszych realiach. I wiekszy dreszczyki po plecach przechodzi jak wiedze saolot na niebie myslac ze mozy by tak w Skaliste. Piszac na forum staram sie pomijac to co jest malo dostepne dla reszty forumowiczow konczy sie to dosc duza porcja odniesien do Tartr, Karkonoszy itp. Minony sezon byl nieciekawy - rodzinne uklady, stara kontuzja wiec nie najezdzilem sie za bardzo no ale te 16 dni na sniegu jakos zaliczylem Piszac na forum odzyly stare wspomnienia - najbardziej cisza i pelny relak w miejscach o ktorych pisalem i jesli tesknie to za tym odczuciem ciszy i relaksu z dala od zgielu wspolczesnej cywilizacji. Nie powiem ze tego nie moge znalesc tutaj ale pobyt np na Ornaku czy nawet w Samotni nie da sie z niczym tutejszy porownac Jest cos w tym ulotnego co nie latwo opisac. A co do miejsc hmm polskie sie zatrly a tutejsz sa i czekaja na mnie wiec tez jak mam juz dosc to siadam przy stole po czasie lustrujac przestrzen pod a potem juz wyjazd pierwszym krzeslem zastrzezonym sla Ski Patrolu zanim publika pomysli o sniadaniu i pelnia wolnosci. Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
al-fredo Re: Forumowe zagadki 26.05.07, 03:55 hi Jozzo kilkakrotnie pojawia sie w Twoich postach skipatrol, ze niby jezdzisz z nimi wyciagiem. Moglbys prosze wyjasnic jak mam to rozumiec i jak jestes z tym zwiazany. Serdeczne dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Forumowe zagadki IP: *.dsl.bell.ca 26.05.07, 08:05 A no jestem zwiazany [udzielam sie] od wielu lat powiedzmy 15++ Nawet przez ostatnie lata bedac glownie w Ontario troche wiecej aktywniej sie udzielalem. Daje mi to dostep do prywatnych klubow a i na wyjazdach po lini i na bazie moliwosci deczko inne niz totalny wyjazd na cywila. Jakies free passy i troche jazdy wlasnnie przed wpuszczeniem narciarzy - trzeba sprawdzic czy jest bezpiecznie a i w cigu dnia tez trzeba ocenic zamknete trasy czy np sie cos poprawilo i mozna je otworzyc itp itd. Szerszy dostep to testowania, znaczne upusty przy zakupie sprzetu itp. Ale to temt na inna okazje. Tu jest to dosc ciekawie rozwiazane inaczej niz w Polsce zdecydowanie sesowniej i bardziej kompleksowo. Zreszta instruktorstwo tez ma inne podejscie do uczenia moim zdaniem zdrowsze. Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
al-fredo Re: Forumowe zagadki 26.05.07, 14:47 Napisales sie Jozzo: o wszystkim a a dla mnie to wlasciwie o niczym. W/g mnie mechanizmy forum: pisac, aby nikt nie czytal bo i tak nic z textu nie wynika a podkresle swoja obecnosc. Mysle, ze wiesz, ze nie jestem forumowym anonimem i z gorami zwiazany bylem zawodowo. Zastanawialo mnie czesto, dlaczego podkreslasz w swoich postach gorska sluzbe ratownicza. Teraz jestem juz pewny, ze to Twoj wyimaginowany swiat, i dlatego nie moge z Toba na temat ratownictwa gorskiego polemizowac. Nie jestes w tym osamotniony, bo mamy na forum wyimaginowanych instruktorow narciarskich, teoretycznych freereidowcow, czy zeglarzy co nigdy "szmat" nie postawili. Wracajc do narciarskiej sluzby ratowniczej: piszesz do mnie, ze w Kanadzie to jest inaczej jak w Polsce /to wie nawet ortodox/ i zamykasz, ze to temat na inna okazje. Kazdy z nas zakonczy kiedys uprawianie narciarstwa i nie ma co z tego powodu wyrywac sobie wlosy. Tobie Jozzo juz sie skonczylo a mnie moze to i nastepnej zimy spotkac. Odezwanym "nozycom" nie bede w tym watku odpowiadal, a Tobie Jozzo przy watpiliwosciach podam nr. mojej leg. GOPR. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: Forumowe zagadki 26.05.07, 15:06 tak dla informacji , zupelnie nie osobiscie: ski patrol jest oparty w duzej mierze na ochotnikach. zwyklle tylko pare osob z gory jest oplacanych (oczywiscie zalezy od wielkosic gor). jest zdecydowanie wiecej ludzi zwiazanych ze ski patrol. czy to lepiej czy gorzej? jest inaczej niz w poslce: z tego co pamietam, kazdy gopr-owiec czy topr-owiec to musial byc hero i o niebotycznych kwalifikacjach. tak mi sie keidys wydawalo. nie wiem jak to jest obecnie. zwykle (nie odbierac osobiscie) tez mogli wypic wiecej niz przecietny szatkowaniec stoku no i laski na nich lecialy. czyli czerwona kurtka kojarzyla sie nam w mlodszych latach z czyms w rodzaju superman'a. zarowno w us jak i canada ski patroling jest to ruch bardziej masowy: szkolenie trwa kilka mies (znowu w zal od gor:moja corka starsza jezdizla 2 lata w ski p) no i jest to bardziej oparte na ochotnikach. w duzych gorach ski patrols sa doskonale wycwiczeni. w mniejszych osrodkach zdarza sie roznie: np widzialem w malych osrodkach ludzi ktorzy w polsce na pewno nie weszli by do gopr-u bo umiejetnosci narc byly raczej takie sobie (to znowu jest oparte na mojej pamieci realiow polskich sprzed 16 lat). tutaj raczej sprawa polega na wlasciwym podejsciu medycznym pierwszejpomocy a nie fajerwerkach jazdy na nartach.... absolutnie daleki jestem do stwierdzenia ktory system jest lepszy: oba sa inne. mysle ze system us/canada zapewnia wieksze prawdopodobienstwo ze ktos znajdie sie na stoku kto wie jak unieruchomic konczyne, zabezpieczyc kregoslup szyjny czy ulozyc delikwenta na akii. nie wspomne o tym ze w duzych osrodkach w zasadzie od kontuzji kolana na stoku do zrobienia mri uplywa zwykle 3-4h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Forumowe zagadki IP: *.dsl.bell.ca 27.05.07, 06:32 Mam duzy szacunek dla gopru ale w sprawie narciarstwa pozostal w tyle nie udalo sie mu dostrzedz zmian, evolucji narciarstwa zjadowego w szczegolnosci na niszinach. No powidzmy poza strefa terytorialna dzilalnosci tej organizacji. To trudna sprawa wymagajaca zmian strukturalncych i ale acurat us/canada mogla by byc cikawym punktem wyjsciowym do dyskusji na tamat zmain potrzebnych w spojzeniu na zabazpieczenie stokow narciarskich w Polsce. Mo moze uda sie nam podyskutowac na ten temt z jakim sesem. zajze za pare dni i zobacze co alfredo wystuka w zagajeniu do zapowiadajacej sie dyskusji/polemiki. Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
al-fredo Re: Forumowe zagadki 27.05.07, 07:58 Jestes Jozzo dla mnie anonimem, piszacym dla samego pisania, nie byles, tym bardziej teraz nie jestes w zadnej organizacji gorskiej. Z braku kwalifikacji narciarskich i medycznych nie jezdziles w zadnym skipatrolu i juz jezdzic nie bedziesz. Skipartol czy GOPR znasz tylko z opowiadan. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zolviu Re:Jozzo 27.05.07, 10:18 al-fredo napisał: > Jestes Jozzo dla mnie anonimem, piszacym dla samego pisania, > nie byles, tym bardziej teraz nie jestes w zadnej organizacji gorskiej. > Z braku kwalifikacji narciarskich i medycznych nie jezdziles w zadnym skipatrol > u > i juz jezdzic nie bedziesz. > Skipartol czy GOPR znasz tylko z opowiadan. powiedz mi kaziu, nadal Ci sie wydaje ze deszcz pada? pozdrawiam piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re:Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 27.05.07, 13:59 powiedzilem ci juz pentaku zebys nie ruszl tych co odeszli Lecz swoje kompleksy inaczej. Hej podaj link do jakiegos sesownego postu jaki wypociles na tym forum. Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
zolviu Re:prosze bardzo 28.05.07, 01:00 masz tu linka w ktorym przepowiedzialem Ci jak sie skonczy Twoja przyjazn z al- fredo. jakbys wzial do siebie co Ci napisalem nie musialbys sie sam przekonywac w tym watku... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=61881758&a=62364422 pozdrawiam piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re:prosze bardzo IP: *.dsl.bell.ca 28.05.07, 03:23 To jest naprawde rzenujace jak faceci zachouja siejak baby. No ale taki juz teraz zniewiscialy rod meski. Jozzo Noaisdz cos z sesem a plty zostaw dla specjalistk od tego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Forumowe zagadki IP: *.dsl.bell.ca 27.05.07, 13:57 No coz, to mozna okreslic slowe pity Nie lezy ci na sercu dobro narciarzy, boisz sie podejmowac konkretnej polemiki na tematy trudne wiec sprowadzaz swoj pobyt na forum do babskich przeszukiwac co kto powiedzial, napisal, starsz sie kazdemu przylozyc. To smutne, bo jako czlonek GOPRu powinno ci lezec na sercu dobro narciarz tez. I jak cos jest zle w organizacji to nie powinies sie bac podjac dyskusji, polemiki i tu numer legitymacji nie nie pomoze albo sie jest z krwi i koci, mentalnosc czlowiekem, ktoremu na sercu lezy ratownictwo albo sie nie jest. Szkoda, bo mozna bylo wykreowac ciekawy watek o bezpieczenstwei i niesienu pomocy na stokach. Zwalies cala sprawe totalnie i tu wstyd mi za ciebie jako bywalca Samotni, GOPRowcia, Przewodnika Achhh szkoda gadac. Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
al-fredo Re: Forumowe zagadki 27.05.07, 08:31 Dziekuje za informacje o skipatroling. Nie ma potrzeby porownywac, bo w roznych krajach, roznych gorach powstawalo to i jest inaczej. Jezeli pomoc niosa osoby przeszkolone medycznie, potrafiace szybko dotrzec do potrzebujacego pomocy /rower, narty, helikopter/, zorganizowac transport do zawodowej opieki medycznej to jest dobrze. Lepiej czy gorzej to kwestia czasu trwania takiej akcji, uzalenionej od natury ale najwiecej od ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Forumowe zagadki IP: *.dsl.bell.ca 27.05.07, 14:24 Wypaczasz zagadnienie, unikasz duyskusji i polemiki, trora mogla by cieb i caly GOPR oswiecic. GOPr w sesie narciarstwa jest spozniony i nie nadarza za zmianmi jaki zachodza na stokach i ich ulokawniu. Dochodzi do smiertelnych wypadkow przy czym GOPR nie zapewnia bezpieczenstwa na stokach poza GORAMI i top jest ragiczne. Tragiczniejsze jet to ze nie proboje zrobic cokolwiek w tym kierunku. Moim zdaniem powinien byc animatorem, zmian i starac sie znalesc rozwiazanis na miare wspolczesnych potrzeb. Pownien albo wydzielic skekcje cos w rodzaju ski patrolu us/canada. Albo powinna byc powolana do rzycia nowa organizacjia zajmujaca sie bezpieczenstwem na stoku. Zenujace jest to ze jako GORPowiec unkasz dyskusji kwitujac to ze w inncych krajach jest inaczej bo [i tu weile belkotu na temt zastepczy tlumacacy bezczynnosc i taplanie sie w samozdowoeniu, uciekanie od dostrzezenia problemu i proby znalezienia jakiegos rozwiazania. Mozliwosc otrzymania informacji z pierwszej reki odrzucasz atakami w stylu rokapryszonej panienki. To jest poprostu smutne jak smutna jest bezczynnosc GOPRu w sprawie zapewnienia bezpieczenstwa narciarzam na wszystkich dostepnych stokach Tak czy inaczje szkoda slow pity Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
al-fredo Re: Forumowe zagadki 27.05.07, 15:29 Jozzo, jak tego nie zrozumiales oglednie to powiem wprost. Nie podejmuje z anonimem dyskusji i przeganiam cie z rozmow o GOPR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Forumowe zagadki IP: *.dsl.bell.ca 27.05.07, 15:58 Nie obronisz anie nie udowodnisz tym postem tego co napisalem o GOPR. Nie zrozum mnie zle GOPR to wspaniala orgnizacja i wspaniali ludzie mam dla GOPR bardzo duzo uznania i szacunku. Nie mniej w sparwie narciarstwa p[ozostali w tyle a w sumie nie jest to glowny powod istnienia GOPRu i w tym lezy sendo sprawy. GOPR poprosty jest powolany do inncy zadan a niesienie pomocy narciarzo to poprostu dodtkowa oczywista czynnosc. Nie mniej rozoj narciarstwa w minonym okresi przerosl mozliwosci i funkcje GOPRu - czas to zauwazuc i cos z tym zrobic. Wiec zostawmy GOPR w spokoju a zajmijmy sie bezpieczenstwem na stokach. Z drugiej strony nalezalo by uniknac takis przypadkow jak kielecki gdzie zginal czlowiek bo system niesianie pomocy na stokach poza terenami GOPRu jest beznadziejny a w zasadzie go nie ma. Nic dziwnego ze oczy kieruja sie w kirunku GOPR no bo tradzycyjnie to jest i byla jego tzw. brozka. Z tego tez powidu po czesi na GOPRze spoczywa ospowiedzilanosc dostrzezenia problemu i proby opracowanie jakiekolwiek koncepcji. Ale biorac za przyklad tu prezentowane towje podejscie do sprawey jako uogulnienie podejscie GOPRu - typu nic nie wiesz przeganiam , byc moze gdzie indziej jest ... Marne nadziej ze kiedykolwiek problem bedzie zauwazony przez ciebi jako czlowieka gor na dodatek GOPRowca no i przez cala organizacje, ktorej wiele szacunku sie naleza nie mniej zawalajacej problem o ktorym tu piszemy. Jozzo Nie przeganiajac cie z nikad i wyczhodzc na pricw twojemu zagubieniu poroponuje ci rzeczowa dyskusje na temt zapewniania bezpieczenstwa na stokach narciarskich w oddzielny watku. Napisz, poddaj pod polemiczna dyskusje jak to wyglada ze strony GOPR Jak sa ustawione priorytety, jakie sa procedury, zarys szkolen i polityka w dziedzinie zabezpieczenia stokow poza rejonami strikte gorskimi. podyskutujemy o problemach moze zablysniesz w GOPRze wnoszac now tworcze ide i przyczynisz sie do zwiekszenia bezpieczenstwa na stokach. Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Forumowe zagadki IP: *.dsl.bell.ca 27.05.07, 04:45 Jestes dosc apodektyczny w tych sowich postach. Weile uwag ktore robisz mozna by tez skierowac do ciebie ale nie o to chodzi w koncu jetst tyle beproduktywnosci wolo nasze nie ma sesu tego i na tym formu wprowadzac. Musiz zrozumiec jedno ze ski patrol to nie to samo co gopr. Ma inne zlozenia i inne cele. Czy jest to lepie ustawione niz u nas [gopr w relacji do nart] Moim zdanime tak. Dlaczego bo bardzije jest skupiny na zabezpieczeniu stokow i jezdzacych na nich narciarzy. Moze sie myle - mozemy pogadac - tez ci moge podac numer no ale co z tego wyniknie - nic wielkiego wiec po co? porzucamy numerami a reszta legnie odlobiem. Lepiej pogadajmy o plusach i minusach obu systemow. NP minusem gopru jest to ze ogranicza sie do gor, nie ma stadartu mozliwego do wproadzania na kazdym - NA KAZDYM stoku. Laczy w sobie ratownictwo gorskie i troske o narciarzy. To tu wlasnie lezy problem niespojnosci i nienadazanie za rozwojem narciarstwa. O ile ratownictow gorskie dotyczy GOR to niesienie pomocy narciarzom wychodzi w dzisiejszych czasach poza GORY. Aprawy poza nimi leza totalnym odlogiem np wypadek smiertlny na Telegrafie w Kielcach. GOPR powinien wyodrebnic sekcje posiwcona narciarstwu i wtedy mozna by sie zajac osrodkami poza obrebem dzilania GOPRU jako organizacji ratownictwa gorskiego. Temat dlugi i powazny - kiedy o niego ktos zachaczal. To tyle na poczatek chcesz popisac powaznie na ten temt to mozemy wymienic pare sesownych zdan. Napisz o roli GOPRU w niesieniu pomocy narciarzom w Gorach i w osrodkach polozonych poza nimi. O sprzecie szkoleniach standartach itp. Nie piszo o ratownictwie gorskim ale pisz o aspekcie narciarstwa to poplemizujemy. Zdrowka Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Colagen Re: Forumowe zagadki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.07, 08:49 Jozzo nie zauwazasz ile flustracji w slowach alfreda? tylko wspołczuc. On potrzebuje ciaglej akceptacji a jesli jej nie ma to sam siebie stara sie dowartosciowac- ZENUJĄCE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Forumowe zagadki IP: *.dsl.bell.ca 27.05.07, 14:12 Tak zauwazyle ale staralem sie po mimo tego podac mu reke i wciagnac go w rzeczowa dyskusjie na temt mu bliski. Dac mu szanse wyjscia na forum z rzcowymi i interesujacymi postami w sumie na istotne temty bezpieczenstwa na stokach. Mozna bylo wykreowc ceikawy watek godny ABC Forum. Szkoda - ale czasmi po zejsciu z gor mozna sie zagubi i na dolinach. Mogl sie dowartosciwac w korzystniejszy sposob dla siebi i moze dla organizacji, ktrej jest czlonkiem nie wspominajc o wkladzie w polskie narciarstwo.No ale zamkna sie na to co jest leprze efektywniejsz i wykaslal cos w rodzaju GOPR, GOPR uber alles. Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
zolviu Re: Forumowe zagadki 24.05.07, 21:23 dwie zagadki, łatwa i trudniejsza "...piszcie bo mozecie byc czytani..." łatwa - kto to napisał? trudna - coz to oznacza? pozdrawiam piotr ps.gratulacje ze nauczyles sie korzystac z wyszukiwarki, jeszcze w paru rzeczach wezmiesz przyklad z ortdxa i moze beda z Ciebie ludzie na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: Forumowe zagadki 25.05.07, 13:00 ... od jakiegoś czasu bezskutecznie (zdaje się) autor (przepisywacz) zastanawia się nad co chciał powiedzieć, przekazać forumowej barci w tych słowach. W swoich poszukiwaniach sięgnął nawet po wyszukiwarkę, jak zauważyłeś, czego wcześniej z konsekwencją godną lepszej sprawy unikał. Orze więc zasoby forumowe i próbuje nawet zrozumieć co pisali inni. Dzięki temu ma okazję w długie letnie dni poznać nas bliżej i ćwiczyć swą elokwencję na prostszych i bardziej zrozumiałych tekstach... . pozdawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filomena Pierwsza Rekawiczka rzucona..... IP: *.254.203.62.cust.bluewin.ch 28.05.07, 09:39 Dla mnie jest zagadka, po co i dlaczego panowie sobie tak przywalaja. Jak na razie rekawiczkami. Odnosze prazenie , ze Al-fredo wyzywa Jozzo na pojedynek i chcialby wyslac mu swoich sekundantow, potrzebny mu jest adres oraz dane osobowe. Anonimowoscc na forum to istota internetowego forum. Ryzyko, ze rozmawia- vel dyskutuje sie z facetem, a moze kobieta , osoba dwoch plci jest i bedzie. Stad te babskie cienie w rozmowie. Moze to i sam Bachleda dyskutuje albo Fibak. A moze corka Kubygr, ktora tez skipatroluje. Zarty. A fakt , ze żenujaco sie klócicie. (specjalnie włączyłam polską czcionkę) Al.Fredo, jesli Tobie anonimowa dyskusja nie odpowiada to umow sie z Jozzo na WUTKE i pogadajacie w jakim pubie czy innej knajpie. Mozecie sie tez sobie przedstawic na priv, o ile zechcecie. O ratownictwie Gorskim w szwajcarii bedzie akurat w najblizszym numerze "W Gorach" kwartalniku. Tak przynajmniej przeczytalam w www.wgorach.com/ Pozdrawiam i luzu w dyskusji życze,,,oraz zalożenia bona fide. domniemania pozytywnego, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Rekawiczka rzucona..... IP: *.cyf-kr.edu.pl 28.05.07, 10:28 > Dla mnie jest zagadka, po co i dlaczego panowie sobie tak przywalaja. Filomeno, bo takie sa chlopy, czesto. :) Jak koguty. Biologia, testosteron. > Anonimowoscc na forum to istota internetowego forum. Wlasnie sie zastanawiam. W internetowych grupach dyskusyjnych anonimowosc jest mniejsza, w kazdym razie wiele osob, w tym ja, wystepuja tam po swoim imieniem i nazwiskiem. Ja sam przyjalem tu nicka, ale w zasadzie, czesto podajac linki do moich stron, dzialam w sposob odkryty. Wiem, ze anonimowosc ma swoje zalety, pozornie wydaje sie bezpieczniejsza (w gruncie rzeczy namierzenie takiego anonimowca nie jest specjalnie trudne), ale i swoje powazne wady. Przede wszystkim umozliwia roznego rodzaju "oszustwa", podszywanie sie pod innych, bezkarne wypisywanie glupot, slowem - wyrzucanie na forum publicznych swoich frustracji, kompleksow a takze dowartosciowywanie sie (znow pozorne) w oczach wlasnych i innych. Z drugiej strony dodaje zabawie, bo przeciez uczestnictwo w forumowych rozmowach jest w duzym stopniu zabawa, pikanterii. Nie wiesz do konca z kim masz do czynienia, czasem sie domyslasz, czasem nie. Niekiedy ludzie dzialaja pod kilkoma nickami, niekiedy (po jakiejs wiekszej "wpadce") zmieniaja go definitywnie. Czyli, mnostwo w tym gry i zabawy. Co lepsze? Dzialac z otwarta przylbica, czy tez nie? Nie wiem. Ja zdecydowanie wole to pierwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: web Re: Rekawiczka rzucona..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 10:54 powinniscie stworzyc nowy wątek "o naprawie GOPR'u" :) jedna i druga strona ma rację. Nasi Goprowcy sa rzeczywiście bardzo dobrze wyszkoleni, i do pracy na stokach,przy ściankach wspinaczkowych, grotach czy do akcji poszukiwawczych. Jedyny problem o jaki sie potyka to kasa. Uważam, że w Polsce tak jak w innych krajach powinien być nakaz posiadania polis ubezpieczeniowych obejmujących ratownictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Rekawiczka rzucona..... IP: *.dsl.bell.ca 28.05.07, 14:02 Wlasnie zaproponowalem al-fredo napisanie cos powazniejszego na temt mu bliski [ bliski jego sercu ] zamiast apodektycznego uprawiania polityki zastraszania w imie pseudo udmaskowywania uczestnikow forum. Akurat ja sobie z tego bimbam bo jak gostek no bo po tym babskim watku inaczejnie chce mi sie go nazawac ma problem osobowosci i inczenj w danej chwili nie moze sie dowartosciowac to niech mu tam bi tak bedzie. Trzeba dac al-fredo czas zeby sie pozbieral. W sumie zaprosilem go do powaznej dyskusji dajc mu pierwszenstwo i szanse stworzenia powaznego watku na miare powagi organizacji wzanej pelnej respektu, ktorej jest niepodwazalnycm czlonkiem nawet moze podac numer legitymacji. Osobiscie numer mnie nie intersuje. Bardziej jestem zainteresowanny tym co moe na ten temat napisac jak siemoze wypowiedziec o sprawach w sumie istotnych. To dla mnie wieksze swadectwo jego zangazowania i postawy godnej czlonka GOPRu. Cierpliwosci - ufam w czlowieka. Jeli jego stes nie pozwoli mu na napisanie tekstu w ciagu paru dni wyciagne po raz kolejny reke w przyjaznym gescie i napisze tekst wprowadzajcy w nowym watku. Skoro temt zostal ruszony, mysle ze warto podyskutowac na tematy bezpieczenstwa. W koncu sezono letni i dalczego by nie. Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
filomena1 Re: Rekawiczka rzucona..... 28.05.07, 10:56 Andrzeju, dokladnie tak jest jak napisales. Wprawdzie i ja nie swiece tutaj nazwiskiem i imieniem, ale uwazny czytelnik juz dawno z moich aluzji odcztal gdzie i jak mnie znalezc. Zatem nie ukrywam sie, ale nie afiszuje. Klotnia taka, jak powyzej, to jeszcze pikus . To po prostu nieprozumienie, nie dogadanie szczegolow. A apropos testosteronu, to dziwne , bo czasem kobitki maja go chyba az 10x wiecej, gdy sie za lby- wlosy biora. Widziales kiedys? ;°))) Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: Rekawiczka rzucona..... 28.05.07, 11:22 ... co Ty człowieku wypisujesz? Na tym forum masz wiele przykładów, że logowania wcale nie wyklucza pisania bzdur, plucia na innych, łamania regulaminów ... . Konto na gazecie można założyć w 3 minuty i można mieć ich tyle ile się komu podoba. Skończcie więc te głupie podziały na lepszych, bo zalogowanych( mniej anonimowych) i tych gorszych ... to idiotyczne i do niczego nie prowadzi poza biciem piany... Anonimowość jest podstawą forum ... czy tego chcesz czy nie chcesz... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Rekawiczka rzucona..... IP: *.cyf-kr.edu.pl 28.05.07, 11:57 > Na tym forum masz wiele przykładów, że logowania wcale nie wyklucza pisania > bzdur, plucia na innych, łamania regulaminów ... . Konto na gazecie można > założyć w 3 minuty i można mieć ich tyle ile się komu podoba. Nie to mialem na mysli. Faktycznie, roznica pomiedzy "Gosc" a zalogowany jest niewielka. Ja sie przewaznie nie loguje, z lenistwa. Swoja droga sugerowalem by wprowadzic obowiazek logowania sie do pisania, gdyz przynajmniej administrator ma latwy namiar. Tak jest np. na skiforum. Ale to inna bajka. Mnie chodzi o anonimowosc w sensie ujawniania sie z imienia i nazwiaska. Ja tez nie podaje ich wprost, ale latwo do nich dotrzec, bo czesto podaje linki do moich stron. Czyli, jak napisala Filomena, nie afiszuje sie, ale i nie ukrywam. Czy tak jest lepiej czy tez nie? Nie wiem, podalem swoje watpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
siejest Re: Rekawiczka rzucona..... 28.05.07, 12:40 Tak, to prawda. Ja jak się pojawiam tylko jako zalogowany to wiekrzość od razu widzi w tym reklamę, taka ta moja anonimowość. Wolę jednak ukazywać swoją "twarz" nawet przy konfliktach niż chować się pod nowym gościem jak to wielu czyni. Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: Rekawiczka rzucona..... 28.05.07, 15:22 Gość portalu: o_andrzej napisał(a): > Swoja droga sugerowalem by > wprowadzic obowiazek logowania sie do pisania, gdyz przynajmniej administrator > ma latwy namiar. Tak jest np. na skiforum. Ale to inna bajka. --------------------------------------------------- No i takie właśnie sugestie są BEZ SENSU ... . Każdy może mieć 100 nicków, a administrator naszego forum j.p. wote i tak nigdy nie będzie nigdy wiedział, kto się kryje pod nickami, z których leją się pomyje. On nawet nie ma dostępu do danych, a przecież one mogą być z kapelusza ... . Wręcz przeciwnie ... administratorowi łatwiej jest zidentyfikować ( nie z nazwiska, ale czy to ta sama osoba) właśnie kogoś niezalogowanego za pomocą IP, o ile nie używa serwerów proxy (co nie każdy potrafi) ... . To kolejna bajka Andrzeju, którą próbujesz wcielić na tym forum, być może w dobrej wierze, ale bez znajomości tematu. ======================================================= > Mnie chodzi o > anonimowosc w sensie ujawniania sie z imienia i nazwiaska. Ja tez nie podaje > ich wprost, ale latwo do nich dotrzec, bo czesto podaje linki do moich stron. > Czyli , jak napisala Filomena, nie afiszuje sie, ale i nie ukrywam. -------------- Zapewniam, że i mnie można zidentyfikować jednoznacznie na podstawie tego co napisałem lub pokazałem ... ale nie można wymagać tego od wszystkich. To wbrew zasadom forum ... i nie ma takiej potrzeby. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Rekawiczka rzucona..... IP: *.cyf-kr.edu.pl 28.05.07, 17:06 > Każdy może mieć 100 nicków, a administrator naszego forum j.p. wote i tak > nigdy nie będzie nigdy wiedział, kto się kryje pod nickami, z których leją się > pomyje. On nawet nie ma dostępu do danych, a przecież one mogą być z > kapelusza ... . > Wręcz przeciwnie ... administratorowi łatwiej jest zidentyfikować ( nie z > nazwiska, ale czy to ta sama osoba) właśnie kogoś niezalogowanego za pomocą IP, Nie znam sie na tym. Moge tylko przypuszczac - chetnie poslucham zdanie kogos bardziej kompetentnego ode mnie w administrowaniu forum, np. wote. Jak ja to widze? "Gosc" pozostaje nieidentyfikowalny. Jedyne co kazdy moze zobaczyc, to IP, z ktorego pisze. Przy zalogowanym nie widac IP, ale administrator moze go zobaczyc (tak sadze, nie rozumiem dlaczego Wote nie ma dostepu do danych?). Czlowiek zalogowany musial podac w mommencie zapisu kilka szczegolow personalnych, dostal adres pocztowy od gazety, itp. Oczywiscie moze naklamac i powpisywac byle co, ale jesli narozrabia, administrator moze zawiesic jego konto lub postulowac u "wladz" o jego zawieszenie. Oczywiscie, osobnik moze zalozyc kolejne konto, ale z dotychczasowego juz wypada. W przypadku "goscia" administrator w zasadzie nic nie moze zrobic poza interwencja u providera domeny, ale to juz inna bajka. Tak ja to widze, byc moze blednie. > Zapewniam, że i mnie można zidentyfikować jednoznacznie na podstawie tego co > napisałem lub pokazałem ... ale nie można wymagać tego od wszystkich. > To wbrew zasadom forum ... i nie ma takiej potrzeby. Zgadzam sie. Ja tylko wyrazalem swoje watpliwosci, nic wiecej. A uwagi odnosnie tchorzliwego ukrywania za nickiem w najmniejszym stopniu nie dotycza Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Rekawiczka rzucona..... IP: *.cyf-kr.edu.pl 28.05.07, 17:09 > A uwagi odnosnie > tchorzliwego ukrywania za nickiem w najmniejszym stopniu nie dotycza Ciebie. Tfu, mialo byc "w zadnym stopniu nie dotycza Ciebie". :) Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: Rekawiczka rzucona..... 28.05.07, 18:17 ... społeczny administrator jakim jest j.p. wote nie ma dostępu (oficjalnie) do danych osobowych posiadających konta na gazecie.pl ... jeszcze tego by brakowało. Oczywiście są jeszcze nieoficjalne, niezgodne z zasadami kanały, ale nie ma podstaw do twierdzenia, że wote z nich korzysta ... Jedyne co widzi moderator, to nick i IP, którego w przypadku osób zalogowanych nie widzą zwykli użytkownicy. Z tego wynika, że osoba zalogowana, jest bardziej anonimowa (dla nas wszystkich) niż niezalogowany Jozzo (tylko dla przykładu). Moderatorom jest wszystko jedno czy zalogowany, czy nie ... widzą IP cały czas i tyle pożytku z logowania ... pozdro. zalogowany ortodox Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: Rekawiczka rzucona..... 28.05.07, 10:51 .. no bo taka jest w istocie męska natura. Ktoś (bez znaczenia kto) nazwał to niedawno ... "koguceniem" ;D . Robi to każdy kogut. Może jedni więcej inni mniej... Oczywiście, al-fredo przegina tu znacznie, bo zamiast zwyczajnie "kogucić", wydaje mu się, że nie jest zwyczajnym kogutem, ale zarządcą, a może nawet właścicielam kurnika ... czego jednak w żaden sposób nie potrafi udowodnić, czyniąc z siebie skibłazna ... . Jednak droga Filomeno nie martw się, jak zauważyłaś na forum każdy może być kim chce. Możesz też być kogutem( Filonem np.) i pokogucioć sobie razem z nami. Polską czcionkę powinnaś mieć włączoną przez cały czas pobytu na forum choćby dlatego, że choć to takie niemodne, to jednak takie polskie... . pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
siejest Re: Rekawiczka rzucona..... 28.05.07, 11:08 kikiriki ;) Pozdro po powrocie z Monaco. Speed, speed, speed. Odpowiedz Link Zgłoś
siejest Re: Rekawiczka rzucona..... 28.05.07, 11:30 Jak by na tym forum były ikonki to chyba najczęściej używaną byłaby taka gdzie daje się komuś w nos ;) Trudne to stado ale to chyba normalno-męskie z tym koguceniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Rekawiczka rzucona..... IP: *.dsl.bell.ca 28.05.07, 14:12 Nie ma zadnego pojedynku ot czlowiek sie zagubil i zaczl kazdemu przykladac. Ja czuje sie na silach podjac polemike i to by bylo na tyle. Co do anonimowosci, hmmm taka mam zasade bo w sumie jesli sie zarejstruje np jak Aleksander Fredokowski z jakim tam adressem to czy to bedzie bardzije wiarygodne ? A co do real name - hmm . Kiedys podzczas inteview na kontrakt pojaiwly sie pytania z ktorych zdecydowanie wynikalo ze zrobil search po news gropups UNIXowskich i zaczeli mnie wypuszczac na moje zdanie na temt Windows vs UNIX [kontrakt byl na WINDOWS. Zotal mi taki tik nerwowy moze kompleks - ktoz ich nie ma? Wiec teraz enie sobie prywatnosc na publicznych kanalch wybaczcie prosze. Jak bede w Europie to mozemy wypic piwo przejechac gdzies powiedzmy nie drazniac kolegi - przywyciagowa trase. Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: Rekawiczka rzucona..... 28.05.07, 15:09 Widuje kazdej zimy wielu wariatow jezdzacych po takich stokach. że od samego patrzenia na nich trzęsę sie ze strachu. (Kuba wybacz, ten wariat to nie do Ciebie, ale wiem , że masz poczucie humoru) Slady, na sniegu takim dziewiczym wygladaja imponujaco. A jak przyjemnie patrzec jak tańcza z lewa na prawo . rozrzucajac za soba chmurkę śniegu. Wiesz, mam z soba lornetkę, aby sobie popatrzeć na takich Kubowatych. nawet nie wiesz jak blisko prawdy jestes: dla mnie narty to nalog i z tego sie nie wylecze, bo nie zamierzam. im stromiej i bardziej pusto tym lepiej........ mogla bys filomeno, troche naswietlic system szwajcarski: od tego cie tutaj mamy zebys wymienila sie doswiadczeniami. system polski zapewnia ochrone tylko w wycinkowym zakresie i to jest najslabsza stron tego rozwiazania: w dniu codziennym do zabezpieczenia ofiar wypadkow narciarskich nie potrzeba supermena tylko przeszkolonego, w miare jezdzacego czlowieka Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: Rekawiczka rzucona..... 28.05.07, 15:10 a o ziomie dyskusji decyduja dyskutanci:niestety to szwankuje w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filomena1 nałóg..kuby i nie tylko. IP: *.254.203.62.cust.bluewin.ch 28.05.07, 20:01 > nawet nie wiesz jak blisko prawdy jestes: dla mnie narty to nalog i z tego sie > nie wylecze, bo nie zamierzam Kubo, nie tylko Twój to nałóg, w tym rzecz cała, że bez względu na umijętności i posiadany sprzęt, ba ! góry po jakich sie jezdzi. Mam znajomych , ktorzy płacą ciężkie pieniądze w Dubaju, aby się trochę poslzgać. aby założyć na nogi pożyczony sprzęt i poczuę przez dwie godzny śnieg pod stopami. Kuba. strzeliłes gola w sprawie tego szwajcarskiego ratwonictwa. Nie moge teraz o tym pisac. ciut cierpliwości, dam znać już za prawie 3 tygodnie. Masz rację. super man nie jest potrzebny, Potrzebne jest wyposażenie i wyszkolenie. A przede wszystkiem duzo dobrej woli i po prostu zamiłowania do niesienia pomocy. Pamietam jak kiedys. raz jeden dostałam po łbie kijkiem i zwoził mnie w Szczyrku sławny wówczas Mysłajek. A zajął sie legendarny GoPR o wiec szczyrkowski Pan Karol. No coż tu w CH, mamy swojego legendarnego ratwonika, narciarza, przewodnika gorskiego, człowieka ktory 25 lat 7 dni w tygodniu 24 godziny na dobe jest gotow niesci ratownicza pomoc, Własnie w tej chwili jest program, Jesli kto ma SF1,,, Pozdrawiam Fil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filomena1 dodaje IP: *.254.203.62.cust.bluewin.ch 28.05.07, 20:36 ten prgram to o air zermatt. powietrznym pogotowiu ratowniczym, Tez sa wsrod nich przewodnicy gorscy. ale na ogol to sa sanitariusze - ratownicy, gorskich ratwonikow z kolumny ratwonikow gorskich zabioraja ze soba.... tutaj ratownictwo gorskie działa prawie zawsze wespół z powietrznym ratwonictwem. Kwestie finansowe to osobny rozdział. Kubo, 6 stron maszynopisu! zanudze wszystkich na śmieć! Miłego wieczoru Filomena 1, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: dodaje IP: *.dsl.bell.ca 28.05.07, 21:29 Dajmy szanse [pierwszenstwo ] al-fredo moze jednak uchyli rabka tajemnicy jak to jest w tym GOPR. Jak nie to ja nastukam jak to jest tutaj ty jak u ciebie ktos inny wystuka jak to jest gdzies za wiekimi czy mnijszymi wodami i moze wykreuje sie jakis sesowniejszy watek warty poczytania. No bo pisanie o powaznych sprawach w tym watku chyba nie jest najszczesliwszym rozwiazaniem, Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
filomena1 OK. Jozzo 28.05.07, 21:55 Zamykamy ten temat. Przyjdzie czas na Watek pt. Ratwonicy.ratwonictwo.i wszystko o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Rekawiczka rzucona..... IP: *.dsl.bell.ca 28.05.07, 18:05 www.wgorach.com/index.html?gal_id=5396&msg=1&lang_id=PL dzieki za link. Prze cale lata bylem daleki od polonijnych wypraw, teraz prze internet jak rowniez to forum czesto zagldam w tzw. polonika czy to dobrze czy zle - chba dobrze w sumie odzywaja wspomnienia ot chcby taki link i zaraz staja jak zywe wspomnienia zimowych wypraw dojaz autobusem na przelecz Krowiarki, spacer do Makrowych Szawin, herbatka przed dalszym spacerem na Babia pare zjazdow, znowu herbatka i zjazs waska sciezka letni szlak czarny [przynajmniej kiedys tak bylo ] Chba o ile mnie pamiec nai myli do Zawoi.Przeijaja set twasz widoki Um Umm! czas wrocic do realiow, na takie chile jeszce nie czas. Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filomena1 Jozzo i link..... IP: *.254.203.62.cust.bluewin.ch 28.05.07, 19:30 Ciesze sie , ze znalazŁEś TAM COś DLA SIEBIE. Papierowe wydanie jest naprawde bardzo ładne, nie ma prównania z internetowym. Przysyłają mi znajomi, To tylko wartalnik. W ostatnim nr. 2 jest o ratwnictwie jaskiniowym. W nr, 1 były znakomite zdjęcia GOPR. W ogóle pismo publikuje doskonałe i ciekawe fotografie. Jest tez opowiadanie o tragicznym zejsciu z Matterhornu( 4 światy jedna ściana) i zdjecia z zimowej akcji ratowniczej pod tą górą. w numrze 3 . jak zapowiadają . będzie o TOPR, akcjach ratowniczych w Tatrach, oraz o ratownictwie w CH. pozdrawiam Fil, Odpowiedz Link Zgłoś
filomena1 Otrodox i Web 28.05.07, 11:23 fakt, brakuje rzeczowej dyskusji , faktow, konkretow. O co właściwie Ci Panowie się kloca? Nie bardzo wiem jak jest zorganizowany i jak finansowany Polski GOPR i TOPR. Wiem natomiast "małe co nie co" na temat szwajcarskiego. Jako ciekawostke powiem, że tylko w Zeramtt jest jakby "prywatna" zermattowska kolumna ratownicza. Otoz gmina Zermatt jak i kanton dofinansowuje te grupe stałych ratownikow pogotowia gorskiego. Także własne pogotowie powietrzne Air Zermatt. O reszcie bedzie we wspommnianym artykule w kwartalniku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Otrodox i Web IP: *.cyf-kr.edu.pl 28.05.07, 12:09 > O co właściwie Ci Panowie się kloca? > Nie bardzo wiem jak jest zorganizowany i jak finansowany Polski GOPR i TOPR. Filomeno. Nie o organizacje GOPR-u i skipatrolu tu chodzi, ale o rzecz bardziej fundamentalna. Al-fredo zarzuca Jozzo, ze konfabuluje (czyli cygani :)), ze nie ma i nie mial (i nie bedzie mial) nic wspolnego ze skipatrolem. Podobnie, jak twierdzi, ze Ortodox nie umie jezdzic na nartach, ze kubagr moze i uprawia ten swoj freeride, ale glownie w czterech scianach. Kazdy moze mu podpasc. Mnie na razie oszczedza, choc rozne aluzje sie juz pojawily. Tak dziala. Nawet nie jestem pewien czy w pewnych osadach nie ma racji. Jedno jest pewne, nie zachowuje, jak slusznie zauwazylas, zasady domniemanej niewinnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: web Re: Otrodox i Web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 12:21 najlepszą metodą sprawdzenia prawdomówności byloby spotkanie się gdzies w wyższych górkach :) Ale bez wspinaczki, bo ja lęk wysokosci mam. Znaczy zjechać mogę, ale podchodzić, lub co gorsze zatrzymywac się to nie bardzo:) Odpowiedz Link Zgłoś
filomena1 Re: Otrodox i Web 28.05.07, 12:46 A to dobre. Ja np. nie twierdze , że umiem jeździć na nartach, nawet ośmielę się powiedzieć , że po 45 zimach na deskach jestem antytalentem. Jak sądzę wielu tutaj nie twierdzi, że jest mistrzem narciarskim, aczkowliek wszyscy chwalimy sie , że na nartach jeździmy. Widuje kazdej zimy wielu wariatow jezdzacych po takich stokach. że od samego patrzenia na nich trzęsę sie ze strachu. (Kuba wybacz, ten wariat to nie do Ciebie, ale wiem , że masz poczucie humoru) Slady, na sniegu takim dziewiczym wygladaja imponujaco. A jak przyjemnie patrzec jak tańcza z lewa na prawo . rozrzucajac za soba chmurkę śniegu. Wiesz, mam z soba lornetkę, aby sobie popatrzeć na takich Kubowatych. Al- fredo ciebie rowniez po podziwiamy, tylko bądz i Ty w miarę wiarygodny. Niekoniecznie za umiejętności narciarskie, może za coś innego.... bo jak na razie to,,,, "musimy podziwiaś Cie" za krzyczenie na nas.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Otrodox i Web IP: *.cyf-kr.edu.pl 28.05.07, 12:48 > zasady domniemanej niewinnosci Napisalem jak cwiercinteligent. Oczywiscie powinno byc "zasada domniemania niewinnosci". Szkoda, ze nie ma mozliwosci edycji swoich watkow. Odpowiedz Link Zgłoś
filomena1 Re: Otrodox i Web 28.05.07, 13:04 E,,,,nie przesadzaj.... z tym cwiartką......wyrażenie pasuje jako paara albo pery... fraza.... , ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Colagen Re: Otrodox i Web IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.07, 18:23 Kazdy nalog to slabosc - dla mnie narty to przyjemnosc i niech tak pozostanie Odpowiedz Link Zgłoś
al-fredo Gluchy telefon 28.05.07, 16:18 albo turecki bazar - kazdy przez kazdego. Andrzej napisal:"Filomeno. Nie o organizacje GOPR-u i skipatrolu tu chodzi, ale o rzecz bardziej fundamentalna. Al-fredo zarzuca Jozzo, ze konfabuluje (czyli cygani :)), ze nie ma i nie mial (i nie bedzie mial) nic wspolnego ze skipatrolem. Podobnie, jak twierdzi, ze Ortodox nie umie jezdzic na nartach, ze kubagr moze i uprawia ten swoj freeride, ale glownie w czterech scianach. Kazdy moze mu podpasc. Mnie na razie oszczedza, choc rozne aluzje sie juz pojawily. Tak dziala. Nawet nie jestem pewien czy w pewnych osadach nie ma racji. Jedno jest pewne, nie zachowuje, jak slusznie zauwazylas, zasady domniemanej niewinnosci." Zasady domniemanej niewinnosci zachowuje. Jestem tu pare miasiecy i czytam z uwaga Wasze posty. Kilkset postow Jozzo czy ortodoxa, Andrzeja czy starucha wystarczy, zeby wyrobic sobie wiarygodna opinie o prawdziwosci i rzetelnosci piszacych. Oto pare przykladow: Jozzo duzo o narciarstwie zza komputera nie wiadomo kiedy byl i czy w ogole byl ostatnio na nartach, kilkanascie lat poza Polska, nie zna reali GOPR ale podejmuje krytyke na podstawie doniesien prasowych, ktore bierze za swoje, pisze mgliscie o skipartol w Kanadzie, jezdzi pierwszym krzeselkiem, ale nie jezdzi na nartach. ortodox w podpisie "zeglarstwo w obiektywie" ciekawy sport wiec ogladam fotki i co widze motorowodniactwo waskokanalowe. Narciarstwo sami czytacie i widzicie. jan koval posiadacz paru kamer i aparatow cyfrowych cytat jana kovala:"mam dobre dosw z sony: obecnie 8,1 mega i dziala znakomicie: filmy do 210 secund dlug. problem z sonny: sony ma odrebny system memory sticks i jako taki jest niepodrabialny a moze lepiej, niepodrabiany przez innych wiec cena pamieci moze byc wyzsza niz porownywalnych firm. ja wsadzam 2G memory i sie nie martwie o nic innego. camcorder tez sony 504 na mini dvd: doskonala jakosc obrazu a do tego surround sound. wszystkie dobre modele sony maja carl zeiss optics co ja uwazam za duuuuuuuuzy plus" koniec cytatu. Raptem wystawil /Andrzej/3 zdjecia z przed 2 lat. Moglby pokazac te piekne a nieznane szerzej tereny narciarskie Argentyny czy Chile i co? a ile by radosci sprawil gdybysmy mogli jego czy jego kolegow zobaczyc jezdzacych w tej oryginalnej scenerii. Andrzeju, osobistych aluzji nie bylo pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Colagen Re: Gluchy telefon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.07, 17:14 hehehehehe alescie pojezdzili - jesli tak jezdzicie jak klapiecie jezykami to chyle czola- a ja to mam wszystko gdzies- najwazniejsza jest cisza w gorach ktorą przerywa odglos pojedynczego szusowania i zaden jazgot sflustrowanych skimenow i histerycznych bab nie zakłuci tej ciszy ( najpiekniejsza jest o swicie w Courmayeur)- pozdrowko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo IPN-nowske czy stare nawyki? IP: *.dsl.bell.ca 28.05.07, 17:37 Zostalo ci ok 24h na zaincjowanie powaznego watku. A apropos testosteronu, wez zloz sobie jakis dozujacy plaser i przestan bawic sie w malostkowa przekupe, nie mogaca wyjsc z zaczarowanego kregu kto co kiedy i jak. To jak na faceta gor jest poprostu zenujace. A tak w sumie pobieznie analizujac to co napisales to mam odczucie ze piszesz wicej o sobie niz o innych. Wynika to glownie z tego ze wrecz unikasz powazniejszej polemiki sprowadzajac swoje posty do bardzo autarytatywnych wypowiedzi w bardzo waskim i malostowym pasmie przypomiajcym kakanie kwok na grzedzie. Obodz w sobie olbrzyma i napisz tekst o wspolczesnych problemach zapewnienia bezpieczenstwa narciarzom na stokach - no chba macie jakies seminaria i szkolenia na ten temt w GOPRze. Zaloz watek, napisz referat wprowadzajcy i poprowadz dyskusjie na miare dyskusji, ktora przejdzie do histroi formu i wszyscy zgdnym churem upomna sie do wprowdzenia jej do ABC forum. Masz szanse udowodnic wszystkim ze jestes tym za kogo sie podajesz ze narty, GOPR to twoje pasje i potrafisz je godnie bronic bez koniecznosci uciekania sie do plaskich nic niewnoszacych tekstow na pograniczu groteski. Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: Gluchy telefon 28.05.07, 19:14 al-fredo napisał: > ortodox w podpisie "zeglarstwo w obiektywie" > ciekawy sport wiec ogladam fotki i co widze motorowodniactwo waskokanalowe. ----------------------------------------------- ... wyciągam więc jedyny słuszny wniosek, ortodox nie jeździ na nartach ... Tak trzymać al-fredo ... logika godna Sherocka Holmesa ... na tej podstawie powinieneś jeszcze wywnioskować co lubię jadać na śniadanie i jak ma na imię moja żona i ile lat ma mój pies... . Jeżeli tego nie wiesz, to zamiast logiki Sherlocka Holmesa posługujesz się logika UB-ka ... z najczarniejszych czasów ... może to nie przypadek ... . pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Gluchy telefon - al-fredo wybacz prosze ! IP: *.dsl.bell.ca 29.05.07, 14:48 Czesc Al-fredo, Musze ze skrucha wyznac ze nie dostrzeglem powiagi sytuacji i pozwolilem sobie na moze zbyt daleko idaca polemike. Przujmij moje przeprosiny. To wszystko daltego ze ja lubie barwna czasmi ostra polemike. lubie wymiane zdan na bazie roznych punktow widzenia itp W tym calym kramie przeoczylem [moja wina nie czytam byc moze zbyt dokladnie - niestety nie mam natury ksiegowego ani aptekarza ] Poprostu w pierwszej chwili nie dostrzeglem powagi sytuacji o czym swiadczy ponizszy fragment twojego postu z forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=62884029&a=63217499 " ... Zasady domniemanej niewinnosci zachowuje. Jestem tu pare miasiecy i czytam z uwaga Wasze posty. Kilkset postow Jozzo czy ortodoxa, Andrzeja czy starucha wystarczy, zeby wyrobic sobie wiarygodna opinie o prawdziwosci i rzetelnosci piszacych. Oto pare przykladow: ... " Chyle czlola przed twoja pracowitoscia, systemtyka i juz sie nie dziwie, ze zabrako ci czasu na polemiczne posty. Chyle tez czlola przd twoim zaangazowaniem i troska o szeroki rzesze forumowiczow czego zdecydowany wyrazem jest kolejny fragment twojego postu: " ... Moglby pokazac te piekne a nieznane szerzej tereny narciarskie Argentyny czy Chile i co? a ile by radosci sprawil gdybysmy mogli jego czy jego kolegow zobaczyc jezdzacych w tej oryginalnej scenerii. ... " Chylac ponownie czola, prowsze wybacz mi, ze pozwolilem sobie na zbyt prowokujece posty wynikle ze zbyt pobieznego czytania twoich tekstow i nie dostrzezenia w pierwszej chwili powagi problemu. Z gorskim pozdrowieniem Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.cyf-kr.edu.pl 08.06.07, 10:37 Czy na zdjeciu pierwszej Joanny (DSC01244 i nastepne), osobnik w czerwonej bluzie stojacy w drzwiach, to Ty al-fredo? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_1 Re: Forumowe zagadki 08.06.07, 14:40 Tak dla ścisłości tylko powiem, że mnie na zdjęciach z Pucharu Samotni nie ma. Ja tylko robiłam zdjęcia i nie widnieję na żadnym. A co do Fredzia, to na moje oko Fredzio mierzy gdzieś pomiędzy 180-190. Tak porównując z filmem. A ten gość w czerwonej bluzie na zdjęciu które zapodajesz, był gdzieś mojego wzrostu, czyli ok 165. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Forumowe zagadki IP: *.dsl.bell.ca 09.06.07, 05:26 No mze to by nasz IP ten co sie wlama do fotogaleri ap-fredo i mu podpisy pod zdjeciami pozamienial ;) :)) Cheers Jozzo Odpowiedz Link Zgłoś
al-fredo Re: Forumowe zagadki 08.06.07, 15:48 Gość portalu: o_andrzej napisał(a): > Czy na zdjeciu pierwszej Joanny (DSC01244 i nastepne), osobnik w czerwonej > bluzie stojacy w drzwiach, to Ty al-fredo? Po ostatnim poscie Joanny prosze o cofniecie pytania pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_andrzej Re: Forumowe zagadki IP: *.cyf-kr.edu.pl 08.06.07, 16:45 > Po ostatnim poscie Joanny prosze o cofniecie pytania Cofam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozzo Re: Forumowe zagadki IP: *.dsl.bell.ca 09.06.07, 05:24 Tak nawiasem mowiac tez masz pare rzecy [wypowiedzi do cofniecia ] No ale nie badzmy malostkowi :) Odpowiedz Link Zgłoś