Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Najlepsze narty dla poczatkujacych

    09.06.07, 02:33
    Pomysl niezly a czy trudne to sie okaze.
    Uwazam, ze najlepsze dla poczatkujacych sa narty slalomowe.
    Dlugosc 160-165, a dla bardzo wysokich /ortodox/ max 170cm.
    Promien 12-12,5m. Marka nart nieistotna poniewaz w fazie poczatkowej
    wszystkie marki sa dobre i po drugie zeby nie ulegac manierom.
    Utarlo sie na forum, ze tak gleboko taliowane narty sa trudne badz za trudne
    dla poczatkujacych, a nawet maga wyrzadzic krzywde.
    Jezeli nauka jazdy na nartach odbywa sie pod okiem doswiadczonego narciarza -
    pedagoga to mozna a nawet nalezy zaczac od w/w wymienionych nart.
    W nauce jazdy na nartach w jej w fazie poczatkowej bardzo wazne jest dobranie
    odpowiedniego stoku do nart w tym wypaku slalomowach /umiejetnosci jeszcze
    nie ma/. Wazne dlatego, ze skretna narta slalomowa niejako wytraca predkosc i
    idac dalej, stok nie moze byc za plaski.
    cdn
    pozdr.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jozzo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.dsl.bell.ca 09.06.07, 05:22
        Milo cie znowu uslyszec. Gratuluje powrotu do
        rownowagi i normalego produktywnego postu.
        Naprawde z calego serca bez zadnych podtekstow.

        Jestem troche w rozjazdach nie mniej postaram sie
        cos skrobnac zwlaszcza ze zgadzam sie z twoja generalna
        teza nie mniej w pewnych detalach mam odnmienne zdanie.

        Czekam z zainteresowaniem na cdn.
        Jozzo
      • Gość: Jozzo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.dsl.bell.ca 09.06.07, 14:26
        Znowu pijac porranna kawe ... .
        Watek zaczyna sie interesujacao.
        Moze bys cos wystukal na ten temat w aspekcie
        np. dobor narty i stokow do nauczania poczatkowego w
        zaleznosci od predyspozycji fizycznych i celow
        nauczanego. [np sa ludzie co chca szybko przejsc do
        powazniejszych stokow i bardzie zaawansowanego narciarstwa]

        Moglibysmy [wszyscy a przynajmniej wiekszosc na tym forum] sie tez
        pokusic o opis doswiadczein i wiedzy o roznych tenndencjach i trendach w
        nauczniu narciarswa w roznych miejscach [Pokska, ALpy ...]
        Na poczatek podrzucam link o ciekawym i totalnie innym podejsciu do
        nauczania naricarstwa w Kanadzie.
        Cztery poziomy instruktorskie gdzie, level I jest dostepny dla np
        wiekszosci forumowiczo. Napisze wiecej ale wybaczcie pogoda jak
        przyslowiowy drut wiec spadam w tzw. plener.
        A oto link www.csiaontario.com/
        Zdrowka Jozzo
      • Gość: o_andrzej Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.ghnet.pl 09.06.07, 14:54
        To trudny temat. Nie czuje sie kompetentny, ale w grupie dyskusyjnej sam kiedys
        zadalem takie pytanie. Odpowiedzi, w tym od kilku aktywnych instruktorow, sa
        niejednoznaczne. Zmieniaja sie tez tendencje. Mimo wszystko, i ja sie do takiej
        koncepcji przychylam, przewaza opinia, ze najlepsze sa narty stosunkowo krotkie
        (tak, jak napisales) o geometrii slalomki. Ale uwaga! Takie narty nie maja nic
        wspolnego ze slalomka. Narta dla poczatkujacego musi byc dosc miekka
        poprzecznie, musi umozliwiac latwy zeslizg, chocby po to, by moc poprawic bledy.
        Sam sie kiedys przekonalem, ze rasowa slalomka (byla to Fischer WC SC w wersji
        komorkowej, rocznik 2003!), niczego nie przebacza. Narzuca Ci trajektorie, ktora
        trudno zmienic zeslizgiem. Trzeba naprawde dobrze opanowac skret ciety
        (karwingowy), by czuc sie na niej swobodnie. W pewnym sensie taka narta jest tez
        malo uniwersalna, jakby stworzona do czystego, cietego skretu i przez to tez
        malo uniwersalna. Nie nadaje sie za bardzo na gorzej przygotowan trasy.
        Absolutnie nie dla poczatkujacego. Moze i sie na niej nie zabije, ale przeklnie
        caly swiat.

        Reasumujac, dla poczatkujacego najlepiej pasuje narta dla... poczatkujacych :)
        (miekka poprzecznie), o malym promieniu skretu (12-13 m), dosc krotka.

        Na jakim stoku? Pierwsze kroki na pewno trzeba stawiac na w miare lawym stoku,
        chocby w celu nauczenia sie elementarnych ewolucji, typu zwroty. A pozniej?
        Srednio nachylony stok, najlepiej z plaskim zakonczeniem. I bez drzew. :)
        • al-fredo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 09.06.07, 18:18
          Odpowiadam:
          cytat: "Narta dla poczatkujacego musi byc dosc miekka poprzecznie, musi
          umozliwiac latwy zeslizg, chocby po to, by moc poprawic bledy".
          Nic nie musi, nad kazda narta bedzie sie panowac.
          Trzeba tylko wyzbyc sie manier a to juz sprawa glowy a nie nog.
          cytat: "Sam sie kiedys przekonalem, ze rasowa slalomka (byla to Fischer WC SC w
          wersji komorkowej, rocznik 2003!), niczego nie przebacza. Narzuca Ci
          trajektorie, ktora trudno zmienic zeslizgiem".
          Bede niegrzeczny i powiem, ze zlapalo cie wtedy lumbago i nie mogles z tego
          powodu zapanowac nad nartami.
          Moze jeszcze nie poczatkujacy ale srednio zawansowany narciarz powiedzmy colagen
          pojedzie na w/w narcie smigiem przyspieszajacym jak sie mu pare trickow pokaze,
          albo jak pozwolisz pojade na komorkowej slalomce smig rojalowy /latwiej sie
          pisze/ gdzie w obu przypadkach nie uzywa sie krawedzi.
          cytat: "Trzeba naprawde dobrze opanowac skret ciety
          > (karwingowy), by czuc sie na niej swobodnie. W pewnym sensie taka narta jest
          tez malo uniwersalna, jakby stworzona do czystego, cietego skretu i przez to tez
          > malo uniwersalna".
          Taka narta jest tez uniwersalna, ona stwarza tylko mozliwosc wykorzystania jej
          w najwyzszej technice jazdy na krawedziach.
          Ostatni cytat Andrzeja: " Reasumujac, dla poczatkujacego najlepiej pasuje narta
          dla... poczatkujacych :)(miekka poprzecznie), o malym promieniu skretu (12-13
          m), dosc krotka.
          Na jakim stoku? Pierwsze kroki na pewno trzeba stawiac na w miare lawym stoku,
          chocby w celu nauczenia sie elementarnych ewolucji, typu zwroty. A pozniej?
          Srednio nachylony stok, najlepiej z plaskim zakonczeniem. I bez drzew. :)
          komentarz: "jak pon dudki mo to uczymy do 3 niedzieli /palmowej/
          pozdr

          • Gość: o_andrzej Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.ghnet.pl 10.06.07, 12:54
            Czy Ty probowales kiedys pojechac na topowej narciej slalomowe? Bo trudno
            dyskutowc o czyms, czego czlowiek nie zna. Ja probowalem i wiem co pisze. Taka
            narta (wiecej o tym za chwile) przez swoja duza sztywnosc poprzeczna i pewnie
            inne cechy, niechetnie poddaje sie zeslizgowi. To fakt, a nie gdybanie czy
            przypuszczenie. Ona jedzie po swoim torze i ciezka ja z tego toru wyrwac.
            Promien skretu zmieniasz karwingowo, tzn. zaciesniasz skret przez wieksze
            dogiecie narty, a nie zeslizgiem. Alfredo, to sa elementarne rzeczy! Dobry
            narciarz sobie poradzi, ale poczatkujacy nie, narta go bedzie w najlepszym
            wypadku wywozila tam, gdzie on nie chce. Lagodniejsza narta pozwolilaby mu na
            wykonie dodatkowego zeslizgu, korygujacego lub ratujacego "zyce". Do tego takie
            topowe narty sa bardzo sprezyste i lubia w koncowej fazie skretu, wystrzelic jak
            z katapulty. Sztuka jest umiejetnosc wykorzystania owego "wystrzelenia", "kopa",
            m.in.do odciazenia nart i obrotu nart przed wejsciem w nastepny skret.
            Niedoswidczony narciarz nie tylko, ze tego nie wykorzysta, ale "piknie" prasnie
            nim o ziemie.

            Ale nawet topowe narty slalolomowe i RC roznia sie od siebie. Kiedys widzialem
            interesujacy opis nart (na stronie francuskiej, ktora zmodyfikowano niestety),
            gdzie dolozono parametr "derrapage", a wiec zdolnosc narty do wykonywania
            zeslizgu. Okazalo sie, ze wsrod topowych (mam na mysli gorna polke dla amatorow,
            to co podaja regularne katalogi) roznice sa duze. Niektore sa wyjatkowo
            niepodatne na zeslizg (Volkl, Fischer, Salomon), inne tak sobie (Atomic,
            Rossignol, Dynastar). Podaje z glowy i moge sie mylic. Moze w innych katalogach
            tez podaja ten parametr. Dla mnie swiadczy on w uproszczeniu o przyjaznosci
            narty. Czyli nawet topowe salomki roznych firm sa mniej lub bardziej przydatne,
            nie, nigdy dla poczatkujacych, ale dla sredniozaawansowanych, ktorzy lubia
            jezdzic krotkim, dynamicznym skretem.

            Smig, obojetnie czy klasyczny czy karwingowy, jest jedna z najtrudniejszych
            ewolucji. Szybko ucza sie go dzieci, bo one wszystkiego sie ucza szybko. Dorosli
            musza przejsc ciernista droge od dlugich skretow rownoleglych po krotkie. A
            "royal" to piekna ewolucja, ale "useless", jak mawiaja niektorzy. Podobnie, jak
            dla mnie, i tu sie wielu narazam, telemark. Oryginalny, interesujacy i zupelnie
            nieprzydatny. ;)

            Tyle mojego.
      • al-fredo Do Andrzeja 10.06.07, 17:12
        Andrzeju przeczytaj pierwszy post.
        Z moja niewielka ale wymuszona pomoca
        znalazles sie na siodmej bocznicy.
        Wymyslasz narty, ktore jak sam mowisz
        prawie nie znasz albo, ze nie pamietasz, ze bylo gdzies napisane a teraz juz
        nie ma albo cos tam jeszcze.
        Kontrujesz specyficznymi nartami, ktore poczatkujacy nie posiadaja,
        a nawet nie beda posiadac bo i po co.
        Nauczyles sie na forum pisac o tym czego nie ma, same przypuszczenia
        domniemania, a w ogole to przodujesz w ilosci napisanych wyrazow.
        Moje gratulacje
        pozdr
        • kubagr Re: Do Andrzeja 10.06.07, 19:20
          andrzeju: masz absolutna racje poza tym ze nie powinienes odpisywac facetowi
          ktory obraza innych piszacych slowem g.no:czy porownujac innych do g..a:to juz
          jesty najnizsza polka odzywek
          masz absolutna racje co do SL versus SC: to jest zupelnie inna narta: wlasnie
          dla top riders to ze np volkl nie "odpuszcza" krawedzi jest zaleta bo to znaczy
          ze nie ma zeslizgu: czyli lepsza trajectoria jazdy. i o to chodzi: natomiast
          ludzie jezdzacy na nartach w wiekszoc=sci tyego nie wykorzystaja i np wersja SC
          bedzie lepsza dla nich

          najlepszym dowodem ze doskonla narte trudno wyprowadzic w slizg jest to ze
          znacznie wzrosla liczba zerwanych ACL po przesiadce sie na agresywnie
          trzymajace skret narty. i to jest rzecz bezdyskusyjna to sa fakty;
          co do telemarku: ja tez uwazam ze jest to styl udziwniony i zdecydowanie
          bardziej obciazajacy stawy kolanowe ale bywa skuteczny zaskakujaco w glebokim
          sniegu
          • Gość: Jozzo Re: Do Andrzeja IP: *.dsl.bell.ca 10.06.07, 21:34
            Wrocilsmy przed trafikeim no i saczac zimne piko
            przegladam maile i net.

            Hmmm, mysle ze nie powinnismy przszkadzac czlowiekowi w
            skancentrowaniu sie i dopianiu co dalszej czesci
            wprowadzenia zawartego w otwierajacym ten watek poscie
            Zreszta sam autor zakonczyl to obiecjuacym cdn
            Wiec poczekajmy na to cdn.

            Co do kontuzji to z n=moich, naszych obserwacji masz totalna
            racje spadla ilosc kontuzii tzw top boot's a pojawila sie
            wieksza liosc kontuzji stawu kolanowego [ tez gdzie o tym
            wspominalem. Mysle ze podobnie jest tez w europi i Polsce
            co moglby potwierdzic orginalny ap-fredo no bo nie sadze ze ten
            z postow o ktorych piszesz to orginalny jako, ze zaden facet gor
            a juz oddany gorom tak jak GOPRowcy nie pisal by na tak niskim
            poziomie. Zwlaszcza ze mailby do napisania wiele interesujacych
            rzeczy chociazby na podstawie wlasnych spostrzezen i doswiadczen.


            No wiec spoko czekam cdn.

            Jozzo
          • Gość: Jozzo Re: Do Andrzeja IP: *.dsl.bell.ca 11.06.07, 05:42
            Kuba gratulacje przemowiles do czlowieka
            no i nastapil progress. POst zostal zlikwidowany.
            Jest to obiecujace.
            Bo w sumie wszystko bylo OK az tu nagle pojawila sie seria
            zupelnie nieoczekiwanych i delikatnie mowiac nie na miejscu
            postow-wypowiedzi. No coz kazdemu moze sie zdazyc i w sumie nie ma
            sprawy pod warunkiem ze wszystko waraca do jakiejs rownowagi.

            W oczekiwaniu na obiecany cdn
            Jozzo
        • Gość: o_andrzej Re: Do Andrzeja IP: *.ghnet.pl 10.06.07, 22:51
          > Z moja niewielka ale wymuszona pomoca
          > znalazles sie na siodmej bocznicy.

          Jak sie pewnie domyslasz, nie zalamuje mnie to. :)

          > Wymyslasz narty, ktore jak sam mowisz
          > prawie nie znasz albo, ze nie pamietasz, ze bylo gdzies napisane a teraz juz
          > nie ma albo cos tam jeszcze.

          Strona ma adres www.skipass.com i poswiecona jest glownie freeride'owi, ale
          traktuje, a raczej traktowala o roznych nartach, w tym race. Do zeszlego roku
          byly tu bardzo rzetelne opinie na temat poszczegolnych modeli. Niestety, z
          nieznanych mi powodow, zniknely. Ale wystarczy poszperac gdzie indziej np. po
          testach austriackich, by przekonac sie, ze ocena narty sklada sie z wielu
          punktow: przydatnosc do krotkich, skretow, dlugich, itp. I miedzy innymi pojawia
          sie kategoria uniwersalnosc. Niestety, tylko na owej stronie francuskiej
          znalazlem kategorie "latwosc zeslizgu" na pewno powiazana z uniwersalnoscia,
          choc to nie calkiem to samo. Jesli mimo wszystko dokopie sie do archiwow tej
          strony, dam znac, zwlaszcza Tobie.

          > Nauczyles sie na forum pisac o tym czego nie ma, same przypuszczenia
          > domniemania, a w ogole to przodujesz w ilosci napisanych wyrazow.

          Tak, i tu sie z Toba zgodze. Za duzo mnie tu, zwlaszcza, ze jestesmy na poczatku
          lata, nawet nie tego kalendarzowego i do zimy jeszcze daleko. Obiecuje poprawe. ;)
          • al-fredo Re: Do Andrzeja 11.06.07, 00:33
            Andrzeju nie musisz sie dokopywac, a przyjmij moje zapewnienie,
            ze znam przydatnosc nart do poszczegolnych technik.
            To co piszesz stoi na pograniczu narciarstwa profesjonalnego.
            W tym watku chodzi o poczatkujacych narciarzy ktorzy nie maja dostepu
            do wymienionych przez Ciebie nart.
            Jest ogolnie znane, ze dla poczatkujacego preferuje sie narte
            o promieniu ok 14-16 m.
            Zaczynajac watek obnizylem tylko promioen skretu o 3m, nic nie piszac o
            jakiejkolwiek twardosci.
            To co pozniej zostalo napisane to zakrawa na polemike przy grabieniu siana.
            Dopisalo sie jeszcze paru teoretykow i watek skiszony zostal dokladnie.
            pozdr.
        • Gość: darekkkk Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.bph.pl 11.06.07, 09:41
          Miło poczytac cos zimowego w lecie;-)
          Zdziwiła mnie trochę kategoria "łatwość ześlizgu"
          Może "łatwość ześlizgu" można znaleźć tylko u Francuzów, gdyż tylko oni uważają
          to za zaletę;-)
          W innych testach jest kategoria "trzymanie krawedzi". Oceny w tych kategoriach
          mogą się radykalnie nie pokrywać:-)
          Pozdrawiam
          • Gość: o_andrzej Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.cyf-kr.edu.pl 11.06.07, 10:57
            > Zdziwiła mnie trochę kategoria "łatwość ześlizgu"
            > Może "łatwość ześlizgu" można znaleźć tylko u Francuzów, gdyż tylko oni uważają
            >
            > to za zaletę;-)

            Niestety nie mam do tych testow dostepu. Swoja droga dziwne, ze usuneli je. Moze
            jakies naciski komercyjne? Charakterystyka narty skladala sie z wielu punktow,
            m.in. trzymanie na twardym, co zwiazane jest z "trzymaniem krawedzi". Jednym z
            koncowych punktow byl "derapage", co mozna tlumaczyc jako "zeslizg", "poslizg",
            "zarzucanie". Wysoka ocena nie oznaczala wady czy zalety, ale pewna ceche, czyli
            ze narta, w razie potrzeby, latwo w razie potrzeby podda sie zeslizgowi i wcale
            nie musi znaczyc, ze zle trzyma na twardym podlozu. Np. moja Fischer Race SC.
            Niezle trzyma na twardym, choc znam lepsze, ale tez latwo poddaje sie
            zeslizgowi. Czyli obie te cechy: trzymanie na twardym i zdolnosc do wykonania
            zeslizgu, na pewno troche powiazane ze soba, nie sa swoim zaprzeczeniem.

            Mysle, ze obecnosc tego parametru wynikala z faktu, ze strona jest poswiecona
            glownie zwolennikom freeride'u, a taki parametr jak "derapage" ma tu istotne
            znaczenie. Swoja droga chyba napisze do nich co zrobili z testami.
      • al-fredo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 11.06.07, 11:37
        Do web - miescisz sie zdecydowanie w wiekszosci.
        a co do tego, ze jak juz jezdzilas na nartach to ja jeszcze na trzy razy z
        dywanu schodzilem matematycznie mi sie nie zgadza, bo kobiety nie moga tak
        dlugo zyc.
        Do Joanny - na sportowe narty zawsze ma sie ochote, Ciebie pouczyl bym chetnie
        nawet w hali narciarskiej na nartach web.
        Do Darkkkka - nie wiem dlaczego dziwi Cie kategoria "latwosc zeslizgu"
        a "trzymanie krawedzi" nie. Zostawmy te oficjalne kanony napisz cos od siebie.
        Ja uwazam, ze obie rzeczy sa wazne, a uzywam zdecydowanie wiecej zesllzgu jak
        krawedzi i to nawet w stosunku zblizonym do 5 do 1
        pozdr
        • Gość: darekkkk Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.bph.pl 11.06.07, 13:34
          Dziwi mnie to dlatego, ze, moim zdaniem, te kategorie sa ze soba powiazane.
          Starajac sie zrobic narte jak najlepiej trzymajaca zwieksza sie sztywnosc
          poprzeczna narty. Krawedz ostrzy sie na małe kąty. Ciezko jednoczesnie zrobic z
          narta cos co by spowodowalo, ze narta bedzie latwo wchodzic w zeslizg.
          Jesli producent dazy do tego, zeby narta trzymala krawedzie jak najlepiej to
          mimowolnie bedzie robil narte gorsza w zeslizgu.
          Zawsze mozna probowac regulowac "latwosc zeslizgu" tunningiem-np przytepiajac
          czuby i koncowki nart, albo podnoszac bardziej krawedzie. Nie pozostanie to
          jednak bez wplywu na tzrymanie krawedzi.
          Pozdrawiam
          • ortodox Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 11.06.07, 15:21
            ... ale popatrz darkkkku z kim rozmawiasz ;)
            Al-fredo pisze, że tylko 1/5 to u niego jazda na krawędzi (widać jeszcze nie
            opanował), Andrzej zaczął w ubiegłym sezonie w Val di Sole, a Jozzo jest
            przecież znanym "antyewangielistą carvingu". Kobiety dobrze carvujące to
            rzadkość. Wiek i stare nawyki robią swoje ... oni już nigdy nie poczują dobrze
            krawędzi, za późno ;)
            pozdro.
              • ortodox Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 11.06.07, 18:01
                Gość portalu: Jozzo napisał(a):

                > Wiesz wszytko zalezy gdzie sie jezdzi a co do 1/5
                > to mysle, ze al-fredo jest poza zaczarowanym kregiem
                > typu carving for ever or ubar alles.
                ----------------------
                hehe ... tu się z Tobą zgodzę :)
                Al-fredo zdecydowanie woli (jak widać) zanucić "ześlizg, ześlizg über alles"
                pozdrawiam ;)

                >
                • Gość: Jozzo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.dsl.bell.ca 11.06.07, 18:21
                  Ni sadze a poztym w narciarstwie jest cos wiecej niz zeslizg
                  i carving ro sa tylko dwie evolucje przydatne w roznych sytuacjach.
                  Poztym istnieje cala gam innych elementow no ale to juz zostawiam
                  wam do przekoamzania sie.
                  Qurde napiszcie cos z sesem bo docinki i take tam rozne dopelnianie
                  roznymi nie zawsze interesujacymi tekstami zaczyna byc nudne.
                  Moze bys pocagnal watek w kierunku jak tutaj
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=63881415&a=63894470
                  eee chyba nie zatrudne i trzeba by cos z siebie wydusic.

                  Tak czy inaczej w oczekiwaniu na cdn
                  Jozzo
                  • ortodox Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 11.06.07, 22:09
                    Gość portalu: Jozzo napisał(a):

                    > Ni sadze a poztym w narciarstwie jest cos wiecej niz zeslizg
                    > i carving ro sa tylko dwie evolucje przydatne w roznych sytuacjach.
                    > Poztym istnieje cala gam innych elementow no ale to juz zostawiam
                    > wam do przekoamzania sie.
                    ---------------------------
                    No może i masz rację ... ale mam w takim razie zagadkę.
                    Kto to napisał?
                    "Ja uwazam, ze obie rzeczy sa wazne, a uzywam zdecydowanie wiecej zesllzgu jak
                    krawedzi i to nawet w stosunku zblizonym do 5 do 1"
                    pozdro ;)
                    • Gość: Jozzo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.dsl.bell.ca 12.06.07, 05:40
                      Zostawiam ta zagadke tym co nie maja za wiele do powiedzenie
                      i grzbia sie w tym co kto powiedzial tworzac z tego midzy innymi
                      zagadki.

                      Ewngielstom zaostawim wynoszenie jednej techniki podan druga.
                      A co do jazdy to autor tego fagmentu wyglda mi na zdrowo
                      podchodzacego do narciarstwa.

                      Ja osobiscie jzdze to co mi wygodniej w danej chwili a carving hmmm
                      jako jazda na krawedzi jest tylko koeljnym elementem techniczym
                      uzywanym sproradycznie w odpowiedzniej chwili.

                      Mysle ze jest w tym rowniez i element charaktery czlowieka.
                      Ja osobiscie nie lubie byc wtrlaczany w szywne ramamy nawet jesli to
                      ma byc carvingowa narta do jazdy jedynie sluszna technika carvingowa.

                      Zdrowka Jozzo
          • Gość: o_andrzej Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.cyf-kr.edu.pl 11.06.07, 16:30
            > Dziwi mnie to dlatego, ze, moim zdaniem, te kategorie sa ze soba powiazane.
            > Starajac sie zrobic narte jak najlepiej trzymajaca zwieksza sie sztywnosc
            > poprzeczna narty. Krawedz ostrzy sie na małe kąty. Ciezko jednoczesnie zrobic z
            >
            > narta cos co by spowodowalo, ze narta bedzie latwo wchodzic w zeslizg.

            Mam te same watpliwosci. Im sztywniejsza poprzecznie narta, tym trudniej wchodzi
            w zeslizg. Sposob przygotowania krawedzi tez ma znaczenie, zwlaszcza
            przytepienie lub nie tylow krawedzi. Pewnie pewien wplyw ma rozklad sztywnosci
            (twarde tyly) czy patenty antywibracyjne. I to wszystko co mi przychodzi do
            glowy w zakresie trzymania i zdolnosci do zeslizgu narty. Mimo wszystko nie
            podejrzewam autorow testow (bylych) na www.skipass.com o glupote czy
            niekompetencje. Testy wydawaly mi sie rzetelne i zgodne o opiniami innych. Na
            pewno znasz hstorie Fischera WC SC. Panuje powszechna opinia, ze najsztywniejsze
            byly te z rocznika 03/04, a kolejne roczniki byly coraz bardziej odpuszczone.
            Potwierdzil to nawet przedstawiciel Fischera na skiforum. I doskonale sie to
            zgadzalo z opisami na cytowanej francuskiej stronie. Podobnie odnosnie topowej
            slalomki Volkla. Ponoc 06/07 jest lagodniejsza niz poprzednie roczniki, ktore
            mialy opinie bardzo hardcorowe.

            Napisalem do www.skipass.com mail z zapytaniem co zrobili z testami. Moze
            odpowiedza, choc pora roku nie sprzyja.

            Ale wszystko to dygresja. Glowna moja mysl jest nastepujaca: narty z gornej
            polki, nawet krotkie, nie nadaja sie dla poczatkujacych i nie sa dobrym wyborem
            dla sredniozaawansowanych.

            A jakia jest Twoja opinia na temat dlugosci dla poczatkujacych. Wiem, ze sa dwie
            szkoly. Pierwsza: 14-16 m promien skretu i druga - 12-13 m. Dlugosc - raczej
            krotko, typu wzrost - 15 - 20 cm. Poczatkowo bylem zwolennikiem pierwszej z
            nich, dzis, pod wplywem licznych opinii praktykujacych instruktorow i ekspertow,
            przychylam sie do drugiej. A Ty?

            Darku, czy Ty jestes tym Darkiem, z ktorym jakis czas temu (3-4 lata) wymienilem
            kilka prywatnych maili? :)
            • Gość: o_andrzej Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.ghnet.pl 11.06.07, 22:35
              Wobec Darka i moich watpliwosci odnosnie oceny parametrow narty, troche
              poszperalem po stronach francuskich. Znalazlem jedna np.
              www.sports-hiver.com/Skitests/skitestsmodeles.php?anneetest=2006&id=4
              gdzie testuja rozne narty. Wprowadzaja mnostwo parametrow, ale wyraznie
              rozrozniaja: "trzymanie krawedzi" (ancrage/accroche) i "latwosc jazdy
              zeslizgiem" (facilite conduite derapee). Tyle uzupelnienia.
              • al-fredo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 12.06.07, 02:30
                Jezeli juz wszyscy wszystkich przekonali co do tego
                co prawie wszyscy wiedza od dawien dawna to mozemy przejsc do watku.
                Jak na razie jest nas dwoch co preferuja nauke jazdy dla poczatkujacych na
                gleboko taliowanej narcie 11 - 12 m, acha i jeszcze jakas mi nie znana szkola
                /za Andrzejem/.
                Nastepnie dobieramy spadek stoku. Sklaniam sie do stromszych,
                bo latwe rozleniwiaja inaczej mowiac dekoncentruja przedewszystkim
                poczatkujacego.
                Uwazam ze nachelenie stoku powinno byc ok 20°, bardziej obrazowy bedzie stok w
                hali w Wittenburg link: www.myvideo.de/watsch/1384482
                Jadaca to 15 lat dziewczyna pierwszy raz w zyciu na nartach o dlugosci 163cm
                promien 12,3 m /völkl/. Trasa mozliwie dluga min. 1km, aby mozna bylo
                przeprowadzic ok 5 powtorzen.
                cdn.
                pozdr
                • joanna_1 Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 12.06.07, 09:03
                  W kwestii nachylenia stoku zgadzam sie w 100%. Sama jestem tego przykładem, bo
                  zbyt dużo razy byłam ( z konieczności) na plaskim stoku i mam wrażenie że
                  obniżyłam swoje umiejętności.
                  Co do nart, mam rozumieć, że dobrałam dla siebie trochę za krótkie narty? 150cm
                  przy 165cm wzrostu.
                  A dziewczyna jeżdzi bardzo dobrze i pewnie wg mnie. Więc gratuluje owocnej
                  pracy :)
            • Gość: darekkkk Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.bph.pl 12.06.07, 10:00
              Na trzymanie krawedzi i latwosc jazdy zeslizgiem ma tez wplyw taliowanie i
              dlugosc narty . Taliowanie powoduje, ze narta zamiast wpadac w zeslizg sama
              chce dokrecac skret (w koncu z tego wziela sie rewolucja carwingowa). Czym
              krotsza narta tym nacisk na cm krawedzi wiekszy- to tez powoduje lepsze
              trzymanie. Fischer WC 03/04 byly narta najbardziej radykalnie taliowana z calej
              rodziny slalomek fischera (chyba to taliowanie wrocilo wraz z fischer fire).
              Moim zdaniem to powodowalo, zeby byla to narta tak radykalnie trzymajaca
              krawedz, a nie jej wieksza sztywnosc poprzeczna.
              Co szkoly uczenia. Tez przychylam sie do nart krotkich i mocno taliowanych.
              Glownie z tego powodu, ze na takich mozna uczyc techniki na mniejszej
              predkosci. Na narcie o wiekszym promieniu da sie w sumie pojechac to samo co na
              krotszej. Jednak wymaga to wiekszej predkosci (mowie oczywiscie o carwingu)-
              fizyki sie nie oszuka. Nie zgadzam sie z definicja nart poczatkujacych ze
              sklepow- na ogol takimi nazywa sie po prostu kiepskie narty. Ciezko na nich
              szlifowac technike. Tak naprawde moim zdaniem smialo mozna uczuc na narcie,
              ktora bedzie narta docelowa do jezdzenia przez nastepne 2-3 sezony. (co moim
              zdaniem w przypadku sprawnego poczatykujacego moze oznaczac dobrego allrounda
              jak i pierwsza slalomke)
              Pozdrawiam
              ps.
              Na tym forum bywam od kilku lat, ale maili chyba nie pisalismy
              • Gość: o_andrzej Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.cyf-kr.edu.pl 12.06.07, 10:28
                > Na trzymanie krawedzi i latwosc jazdy zeslizgiem ma tez wplyw taliowanie i
                > dlugosc narty.

                Jasne. Ma wplyw, tez. Zwlaszcza szerokosc tylow nart. Im szersza tym lepsze
                wgryzienie sie w stok. Ale... W piwnicy wciaz lezac 2 m Voelkle P30 albo P40,
                klasyczne "proste" slalomki. Te narty znakomicie trzymaly na twardym. I byly
                bardzo sztywne poprzecznie. :)

                > Nie zgadzam sie z definicja nart poczatkujacych ze
                > sklepow- na ogol takimi nazywa sie po prostu kiepskie narty. Ciezko na nich
                > szlifowac technike.

                Darku, nie wiem czy wiesz co oznaczaja pierwsze kroki na nartach? Troche kiedys
                uczylem innych. Oczywiscie, zdarzaja sie rozni kursanci, od genialnych po
                "tepych". Duzo zalezy od zdolnosci, ogolnego przygotowania no i... wieku. Na
                poczatek czlowiek sie przewraca z samego wrazenia. :) Ja polecam poczatkujacym
                narty dla poczatkujacych, np. Fischer CX2.2. I potem, w zaleznosci od czynionych
                postepow, ich szybka zmiane na dobrego allrounda czy pierwsza slalomkie, jak
                piszesz. Troche to bardziej kosztowne, ale bezpieczniejsze i szybsze w uczeniu.
                Pamietaj, ze poczatkujacy to czesto ludzie w pewnym wieku, ze zbednym bagazem
                tluszczowym, niezbyt ruchawi.

                > Na tym forum bywam od kilku lat, ale maili chyba nie pisalismy

                Czyli to nie Ty. Kilka lat temy wymienilem kilka "szczerych" maili z pewnym
                Darkiem z Warszawy. Prowadzil sklep ze sprzetem narciarskim.
                • Gość: darekkkk Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.bph.pl 12.06.07, 11:56
                  Z tym WC 03/04 mam przekonanie graniczace z pewnoscia, ze radykalnoscc tych
                  nart byla zdeterminowana przez taliowanie, a nie sztywnosc poprzeczna;-)
                  Co do pierwszych krokow na nartach to moim zdnaiem przy naprawde pierwszych
                  krokach sama konstrukcja narty ma male znaczenie. Tak naprawde uczacy musi
                  przyzwyczaic sie do tego, ze ma mocno przedluzona stope i sprobowac zlapac na
                  tym rownowage, przezwyciezyc strach itp. Prawde mowiac to poczatujacy sami na
                  ogol nie potrafia powiedziec czym sie rozni jedna narta od drugiej (w ich
                  jezdzie) niewazne czy to jest narta z niskiej czy wyzszej polki. Nawet w Twoim
                  przykladzie z Fischer WC to poczatkujacy ma male szanse na dostrzezenie, ze ta
                  narta dobrze trzyma krawedz.
                  Rozmawialem kiedys z Walterem Kuchlerem, do którego jak ulal pasuje okreslenie
                  Jozzo "evangelista carwingu" (dla mnie akurat w tym przypadku jest to pozytywne
                  okreslenie) ;-). On twierdzil, ze narty napradwe mocno taliowane, ktore przez
                  wielu ludzi sa zaliczane do nart trudnych nadaja sie wlasnie dla slabych osob
                  fizycznie czy ludzi kiepsko jezdzacych. Uzasadnial to tym, ze na takiej narcie
                  mozna jechac wykorzystujac tylko geometrie jazdy. Nawet na niedocisnietej
                  narcie da sie pojechac ciety skret (zkladajac rowny i niezbyt stromy stok).Moim
                  zdaniem cos w tym jest. wile razy slaszalem z ust ludzi poczatkujaych, cyz
                  powiedzmy srednio jezdzacych ze te WS fischera to najlepsza narta na jakiej
                  jezdzili i wcale nie jest trudna. Z kolei wielu dobrze jezdzacych uwazalo, ze
                  ta narte trudno opanowac-chce jechac swoim skretem itp. Moim zdaniem nie ma w
                  tym sprzecznosci. Dobrzy narciarze, probujac aktywnie sterowac ta narta
                  zauwaza, ze stawia ona opor. Ci ktorzy prowadza narty pasywnie (bo nawet nie
                  wiedza, ze inaczej mozna) uznaja , ze to latwa narta. Problem jest taki, ze o
                  ile moim zdaniem nawet na WC mozna szybko zlapac skret carwingowy i miec frajde
                  z jazdy w dobrych warunkach to juz znacznie trudniej nauczyc sie sterowac ta
                  narta aktywnie (czyli sterowac promieniem skretu poprzez dociskanie narty).


                  Pozdrawiam
                  • Gość: o_andrzej Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.cyf-kr.edu.pl 12.06.07, 18:13
                    > Problem jest taki, ze o
                    > ile moim zdaniem nawet na WC mozna szybko zlapac skret carwingowy i miec frajde
                    >
                    > z jazdy w dobrych warunkach to juz znacznie trudniej nauczyc sie sterowac ta
                    > narta aktywnie (czyli sterowac promieniem skretu poprzez dociskanie narty).

                    Tak. I druga rzecz, trudno te narte wprowadzic w zeslizg, zwlaszcza na malej
                    predkosci. Faktem jest, ze testowalem komorke z 2003, w trudnych, grzaskich
                    warunkach. Dla mnie zeslizg jest waznym elementem jazdy. Stosuje go wszedzie
                    tam, gdzie czysta jazda na krawedzi nie jest optymalnym sposobem jazdy, czyli w
                    warunkach polskich, bardzo czesto. Natomiast, i juz o tym pisalem, ten typ narty
                    chetnie bym uzyl na wielu alpejskich stokach. Poniewaz nie stac mnie na
                    posiadanie, i wozenie, kilku par nart wybralem kompromis: druga slalomke, choc
                    nie wykluczam, ze nastepna para nart bedzie np. WC SC lub cos podobnego do niej.

                    Nie wiem jak sobie radza poczatkujacy z tego typu nartami? Czasami widze ludzi,
                    juz troche jezdzacych, ktorych narty wyraznie przerastaja. Wydaje mi sie, ze
                    gdyby wstawic ich na bardziej stosowne do ich umiejetnosci narty, jezdziliby
                    lepiej i robiliby szybsze postepy. Ale to jest gdybanie. Tylko doswiadczony
                    instruktor, uczciwy w podejsciu do swoich uczniow, z wieloletnim doswiadczeniem,
                    moglby cos wiecej na temat powiedziec.

              • zolviu Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 12.06.07, 13:34
                Gość portalu: darekkkk napisał(a):

                > Tak naprawde moim zdaniem smialo mozna uczuc na narcie,
                > ktora bedzie narta docelowa do jezdzenia przez nastepne 2-3 sezony.

                nie zgadzam sie ale wylacznie ze wzgledow praktyczno-estetycznych ;)

                po pierwszych dwoch dniach w zyciu na nartach (z wypozyczalni) stwierdzilem ze
                to fajna zabawa i chyba sie wciagne :) na nastepny wyjazd kupilem nowe narty z
                mysla ze posluza mi 2, 3 sezony. no i posluzyly. ale po pierwszym
                tygodniu "nauki jazdy" wygladaly tragicznie. mysle ze przez nastepne 3 sezony
                nie zniszczylem ich tak jak przez ten pierwszy tydzien nauki.

                mam troche znajomych, ktorzy nastawiaja sie ze zaczna w tym sezonie (juz od
                kilku sezonow ;), no i szukaja porady co do sprzetu. zastanawialem sie co im
                doradzic, napewno nie poradze im zakupu nowych nart na 2,3 sezony. na pierwszy
                wyjazd wypozyczalnia, a jesli im sie spodoba to na dalsza czesc sezonu cos
                uzywanego z allegro za pare zlotych. mysle ze czlowiek po tygodniu czy dwoch
                jazdy nie doceni topowej narty a mniej bedzie szkoda podniszczyc podczas nauki
                jakis sprzet za pare zlotych. jak sie nauczy niech kupuje co chce.

                co do dlugosci, promienia... patrzycie z pozycji starych wyjadaczy, czlowiek w
                pierwszych paru dniach walczy o przezycie, zwlaszcza jesli jest rzucony od razu
                na szerokie wody (pisze to z wlasnego doswiadczenia, po dwoch dniach nauki w
                kraju nastepny byl wyjazd w alpy z grupa osob dobrze jezdzacych, nikt nie mial
                ochoty bawic sie w niebieskie wiec musialem od razu po czerwonych)

                krotsza narta jest napewno latwiejsza w prowadzeniu dla poczatkujacego, ale czy
                maly promien to dobre rozwiazanie? ta narta postawiona na krawedz jedzie sobie
                sama swoim torem. jak ktos ma poczuc narte kiedy ona jezdzi sobie jak chce? to
                tak jakby uczyc jazdy samochodem na fotelu pasazera
                poza tym bedzie problem z jezdzeniem na wprost na takich "łopatach". moim
                zdaniem krotka narta tak ale o niezbyt malym promieniu.

                no ale ja jestem zwyklym "zjezdzaczem" z punktu a do punktu b, nie udzielam sie
                w gopr i innych ski patrolach, nie traktujcie tego wiec jako jakas rade a tylko
                opinie szarego uzyszkodnika stoku

                pozdrawiam
                piotr
                • joanna_1 Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 12.06.07, 14:06
                  > ale po pierwszym
                  > tygodniu "nauki jazdy" wygladaly tragicznie. mysle ze przez nastepne 3 sezony
                  > nie zniszczylem ich tak jak przez ten pierwszy tydzien nauki.

                  Powiem Ci, że nic tak nie zniszczyło tyłów moich nart, jak ludzie dziobiący
                  kijkami w nie, stojący za mną w kolejce. Ale to inna sprawa. Ja jeżdżę na razie
                  asekuracyjnie, i narty wyglądałyby jak nówki sztuki nieśmigane, gdyby nie
                  zaciętość ich widzów ;)
                  Poza tym, ciężko byłoby mi wybrać narty w komisie, bo się na ich sprawności
                  technicznej po prostu nie znam, przynajmniej nie na tyle, by wykryć jakieś
                  niuanse.
                • Gość: darekkkk Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.bph.pl 12.06.07, 15:09
                  Ciekawy jestem zolviu jakie masz doswiadczenia z intruktorami. Do nart niestety
                  nie jest dostarczona instrukcja obsługi.
                  Krotki i zarazme malo taliowane narty moga rzeczywiscie sprawiac malo problemow
                  w obsludze, ale tez na nich ciezko sie czegos nauczyc. Przy krotkim skrecie
                  duzy promien skretu narty bedzie utrudnial prowadzenie narty czysto na
                  krawedzi. W dlugim skrecie ograniczeniem bedzie stabilnosc przy wiekszej
                  predkosci.
                  Poczatkujacy nie zauwazy wiekszej roznicy, ale tez o postepy w technice bedzie
                  trudno
                  • zolviu Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 12.06.07, 16:15
                    Gość portalu: darekkkk napisał(a):

                    > Ciekawy jestem zolviu jakie masz doswiadczenia z intruktorami. Do nart
                    niestety nie jest dostarczona instrukcja obsługi.

                    przyznaje bez bicia ze nie mam ZADNYCH doswiadczen z instruktorami
                    masz racje, nie bylo zadnej instrukcji w komplecie. uczyl mnie kumpel ktory
                    zaczal tydzien przede mna ;) a pozniej juz nikt. kumpel byl na etapie w miare
                    sprawnego pługu ;) pozniej musialem sobie radzic sam

                    to jest raczej temat na ten drugi watek ktory zalozyles. cel szkolenia. dla
                    mnie to czysta REKRAACJA. nie mam zadnych ambicji sportowych, popisowych, bicia
                    rekordow predkosci, ilosci skretow, ewolucji i czego by tam jeszcze nie
                    wymyslec.

                    porzemieszczam sie po sztruksie z punktu a do punktu b........ :) :) :)

                    pozdrawiam
                    piotr

                    pozdrawiam
      • al-fredo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 12.06.07, 12:57
        Joanno, milo ze potwierdzasz wlasnym doswiadczeniem.
        Nart nie masz za krotkich, istotne jest, czy maja promien 11- 13 m.
        Dziewczyna jeszcze nie jezdzi, jeszcze cieszy sie "szybkoscia", wiatem w twarz
        i ogolnie, ze jest "odlotowo"
        Dobrze by bylo gdyby poczatkujacy narciarz mial narty nowe,
        obojetnie czy z makro czy z tz gornej polki, oraz zeby w jego przekonaniu byly
        najlepsze i zeby sie nimi cieszyl. Jest bardzo zle, gdy w razie niepowodzen
        uczacy oglada sie za innymi nartami na stoku w nadziei, ze na tamtych to by
        bylo latwiej.
        Sumujac:jak na poczatku kazda narta L 160 - 165 /+ -/cm R 11 - 13m jest dobra
        • joanna_1 Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 12.06.07, 13:47
          Fredzio, jak nie jeździ? Jeździ, sama widziałam ;-)
          Ok, entuzjazm i zaangażowanie to nieodłączny element nauki. Sama w tym
          entuzjaźmie nie mogę się zatrzymać.
          Moje narty mają R14, więc mieszczą się granicach jakiejś toleracnji. Z nudów
          przy herbatce możesz zerknąć tu:

          www.skionline.pl/sprzet/index.php?ids=&co=kolekcje_narty&id_grupy=1194
          Jak masz jakies uwagi, to śmiało pisz, ja chętnie wysłucham. Mnie interesuje
          również zastosowanie ich przy jeździ średniozaawansowanej. Ale to nie ten wątek.

          Co do nastawienia psychicznego do wybranego modelu, to potwierdzasz, to co
          mówili mi sprzedawcy : "jak pani się na jakieś konkretne narty nastawiła, to
          niech to pani zrealizuje", mimo, że nie było ich w żadnym sklepie wrocł.
      • Gość: Filomena1 EUREKA IP: *.241.62.81.cust.bluewin.ch 12.06.07, 15:29
        To ja juz wreszcie wiem dlaczego od tylu lat, nie tylko nie robie postepow ale
        wrecz cofam sie w umiejetnosciach narciarskich.;))
        Owszem skutecznie to zawsze jezdzilam i chyba jezdzic bede, ale ani ladnie, ani
        stylowo, ani w ogole.....
        po prostu nie ma dla mnie odpowiedniej narty. Chyba najlepsze byly te drewniane
        z metalowym kantem, ktorych spody malowalo sie wieczorem farba nitro, aby rano
        mialy lepszy slizg. A buty, co 5 zjazdow trzeba bylo podsznurowac...sciagnac,
        dopiac paski. Bosze jak ja wtedy zasuwalam, jak skrecalam, a snieg dziki, bo
        raktrakow nie bylo. wolano za mna, " uwaga sledzie, bo filomena jedzie ",
        i wszyscy stawali i czekali , ha ! i podziwiali.... ;))) a dzis, cholera.....
        zmieniam narty i co ciagle sa jakies nie te co trzeba... albo za... takie, albo
        za... siakie.... tamte dechy siegaly do nadgarstka, a dzisiejsze sa mojej
        wielkosci, Niby latwiej sie skrecaja, ale ..... lzej sie jedzie... mniejszy
        wysilek, wieksza przyjemnosc.... Konkluzja ? nie wiem, chyba znow trzeba zaczac
        od nart dla poczatkujacych..... i w tym jest metoda...hihihihi

        Czy coraz latwiej oznacza coraz lepiej ?
        pozdrawiam...Fil. ;)))
        • al-fredo Re: EUREKA 13.06.07, 02:17
          hi Filomeno
          nie tak tragicznie chociaz dobrze ze na wesolo.
          Moze cos wspolnie zaradzimy. Domyslam sie ze masz wiecej
          par nart, napisz na ktorych /dokladnie/ chcesz jezdzic i jakie sprawiaja
          trudnosci. Jezeli podasz jeszce na jakich trasach to sie dzieje tez w miare
          dokladnie /Zermatt, Cervinia, czy moze Saas Fee/, to do pierwszego sniegu cos
          wymyslimy.
          pozdr.
          • Gość: Filomena1 Re: EUREKA IP: *.232.62.81.cust.bluewin.ch 13.06.07, 22:23
            al-fredo napisał: > Moze cos wspolnie zaradzimy. Domyslam sie

            Dobrze sie domyslasz. Rzeczywiscie. zależnie od nastroju jade badz do SaasFee, badz do jakiejs
            mniejszej miejscowosci po drugiej stronie Rodanu np, Bettmeralp. albo Belalp. Przyznaje sie , ze do
            Zermattu jade tylko w soboty, (bo to zmiana tzw.turnusów, a dla nas zniżka specjalna) i tylko gdy to
            akurat nie jest szczyt sezonu. Właściwie to wyglądam przez okno i patrzę czy na południowe czy na
            połnocne jechać. a jak niepwenie to jade kilka zakretow do gory od domu i jestem przy pierwszych
            krzesełkach. Ot chociazby na dwie godzinki na sniegu. Cztery lata temu strzeliło mi sciegno krzyżowe
            i łekotka, zatem teraz zmieniłam nieco trasy. no zostałam z jedna para nart. Narty mam zamiar właśnie
            zmienic, do teraz jezdziłam na Voelklach allround. Mysle jednak, ze czas zmienic, i właśnie
            zastanawiam się jakie dechy?
            pozdro
            Fil.
            • al-fredo Re: EUREKA 13.06.07, 23:28
              oj nie wiem czy cos zaradzimy.
              Podoba mi sie to ze nie uzalezniasz sie
              od jednej "gorki" i jedziesz gdzie masz danego dnia ochote.
              Ze mna to jest nawet tak, ze jak wjezdzam na pare dni do Austrii i po
              zatankowaniu w jakims miasteczku paliwa, zdarza sie czasto, ze swiatla na
              skrzyzowaniu decyduja w ktora strone pojade, a ze nie rezerwuje pobytu to mam
              piekna przygode.
              Narty nalezy co jakis czas zmienic, poniewaz wtedy rozbudzaja sie nowe nadzieje
              nowe zadania /przytocze za Sztaudyngerem "on byl staly tylko one sie zmienialy"/
              Z kontuzjami, szczegolnie kolana sprawa sie komplikuje.
              Minelo wprawdzie pare lat, ja jednak odrzucam w takich przypadkach wszelkie
              konsultacje internetowe.
              Idz do jakiegos sklepu narciarskiego, popros o fachowa rade.
              Jezeli nie maja fachowca to umowia jakiegos fizoterapelte, ktory w oparciu
              Twoja sprawnosc fizyczna, oczekiwania wybierze odpowiednia narte.
              pozdr.

              • Gość: Filomena Pierwsza Re: EUREKA IP: *.232.62.81.cust.bluewin.ch 14.06.07, 08:42
                al-fredo napisał:

                > oj nie wiem czy cos zaradzimy.
                > Podoba mi sie to ze nie uzalezniasz sie
                > od jednej "gorki" i


                No wiesz. <grzechem byłoby, mieszkając tak w samym środku Alp, uzależniać się od jednej gorki.
                Tylko dlatego tu osiadlam , i jeszcze wytrzymałam, że mogę codziennie,teoretycznie, jesli mam
                ochotę, jezdzić gdzie indziej i nie skłamię jeśli powiem, że na miesiąc mi wystarczy różnych górek w
                zasiegu 30- 40 minut dojazdu. Zermatt to az 40 minut . jak wiesz skomplikowany jest dojazd . Wiec
                od domu do pierwszego zjazdu trzeba liczyc ponad 2 godziny. gdy tymczasem inne gorki sa w zasięgu
                do 1 godziny .(od domu do 1 zapięcia nart do zjazdu)
                Z doborem nart jakoś sobie poradzę. Mamy tu taki mały sklepik . prowadzone przez przewodnika
                gorskiego , alpinistę, instruktora ... fizjoterapeta nie jest , ale moj fizjoterapeuta jest narciarzem.
                Poza tem zapytam Kubygr. Albo zaczne od Kuby.
                Wpadłam na to forum spowodu kolana i rad Kuby, no i jakoś zostałam.
                Pozdrowka
                Fil,
                i szykujcie sie na jutro. :))) niespodzanka
                • al-fredo Re: EUREKA 14.06.07, 09:12
                  Zostan Filomeno przy swoim przewodniku czy terapeucie.
                  Zaden lekarz nie udziela rad na anonimowym forum, chyba ze konowal.
                  pozdr
                  • filomena1 Re: EUREKA 15.06.07, 17:24
                    al-fredo napisał:

                    > Zostan Filomeno przy swoim przewodniku czy terapeucie.
                    > Zaden lekarz nie udziela rad na anonimowym forum, chyba ze konowal.
                    > pozdr


                    AL-Fredo,
                    postawiłeś mnie w sytacji dużego zakłopotania,
                    po pierwsze.
                    czasem i ja używam zwrotu konował - wyrażając się, jednak ogolenie, o wszystkich medykach z kpiną
                    czyli w spsób kpiący generalnie. Natomist nie używam tego określenia o konkretnej osobie.
                    Po drugie wg PWN : konował lekcew. ?o złym lekarzu lub weterynarzu?
                    o ile dobrze zrozumiałam Twoj post, to jesli przyjąć za pwn znaczenie Twojego wyrażenia, na
                    dodatek ewidentnie skierowanego pod adresem określonej osoby,bo jest odpowiedzią na moj post i
                    występujący tam osobę, to jest to kalumnia pierwszej klasy.
                    Jesteśmy tu w sieci zobowiiązani wobec siebie do netykiety i wydaje się , że takie rzucanie kalumni
                    nie przystoi szczególnie tutaj na tym forum narciarzy, sportowcow, jakby przypuszczac nalezało ludzi
                    honoru.
                    Po trzecie : Kubangr. bardzo mi pomogł swego czasu i naprawde wiele mam do podziekowania.
                    A Wy . :,°)) "zawdzięczacie" hehehe, jemu moją tu obecność :,°)))) hihihi, albowiem jego rady
                    zatrzymały mnie tu i zainteresowały tym forum.....
                    • kubagr Re: EUREKA 16.06.07, 17:08

                      postawiłeś mnie w sytacji dużego zakłopotania,
                      po pierwsze.
                      czasem i ja używam zwrotu konował - wyrażając się, jednak ogolenie, o
                      wszystkich medykach z kpiną
                      czyli w spsób kpiący generalnie. Natomist nie używam tego określenia o
                      konkretnej osobie.
                      Po drugie wg PWN : konował lekcew. ?o złym lekarzu lub weterynarzu?
                      o ile dobrze zrozumiałam Twoj post, to jesli przyjąć za pwn znaczenie Twojego
                      wyrażenia, na
                      dodatek ewidentnie skierowanego pod adresem określonej osoby,bo jest
                      odpowiedzią na moj post i
                      występujący tam osobę, to jest to kalumnia pierwszej klasy.
                      Jesteśmy tu w sieci zobowiiązani wobec siebie do netykiety i wydaje się , że
                      takie rzucanie kalumni
                      nie przystoi szczególnie tutaj na tym forum narciarzy, sportowcow, jakby
                      przypuszczac nalezało ludzi
                      honoru.
                      Po trzecie : Kubangr. bardzo mi pomogł swego czasu i naprawde wiele mam do
                      podziekowania.
                      A Wy . :,°)) "zawdzięczacie" hehehe, jemu moją tu obecność :,°)))) hihihi,
                      albowiem jego rady
                      zatrzymały mnie tu i zainteresowały tym forum.....
      • al-fredo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 12.06.07, 18:17
        Joanno musze Cie zmartwic. Twoje narty o dlugosci 150cm
        i promieniu 14m nie mieszcza sie w watkowej tolerancji.
        Maja za to wieksza palete zastosowania, niz przewiduje ten watek
        Problemu nie ma bo jestes zainteresowana watkiem dla srednio zaawansowanych.
        Sprobuj skoncentrowac sie na doborze stokow, bo jest to niesamowicie wazne.
        Nachylenie stoku powinno byc takie aby narty chcialy jechac coraz szybciej
        przyspieszenie nie powinno byc za duze, aby jadacego nie oblatywal strach /czym
        to sie moze skonczyc/
        wtedy niejeko zostajemy zmuszeni do wykonywania jakiejs ewolucji i zostanie ona
        przeprowadzona jakby naturalnie.
        Znasz Karkonosze to posluchaj: na etapie jakim jestes, stoki takie jak Hala
        szrenicka, gora Zlotowki czy Euro obnizaja jak /piszesz/ Twoje umiejetnosci.
        Szukaj czegos stromszego a bedzie lepiej.
        pozdr
        • joanna_1 Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 13.06.07, 11:09
          Al-fredo, ja jeszcze raz w sprawie moich nart. Dopiero dzisiaj zobaczyłam, że
          pod linkiem podanym przeze mnie otwieraja się inne narty niż moje. Sorry za
          zamieszanie, ale amba jest wszechmocna ;)

          Więc jeszcze raz, moje narty to Fischer CX 6.6 150cm R14.
              • Gość: o_andrzej Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.cyf-kr.edu.pl 13.06.07, 11:41
                > Czyli od nart CX 2.2 róznią się sztywnością, tak? I stąd ich zastosowanie do
                > jazdy średniozaawansowanej.

                Wlasnie tak. CX6.6 to najtwardsza narta z tej grupy. W przyszlosci, pozostajac w
                grupie Fischera, mozesz poszukac czegosc w kategorii RX. Teoretycznie to tzw.
                cross, ale parametry ma slalomowe, tzn. maly promien skretu. Np. taka RX6, a
                nawet RX8 (150 cm) wydaje sie idealem dla Ciebie za 2-3 lata. Jak juz objezdzisz
                Solden na wszystkie strony. :)
                • joanna_1 Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 13.06.07, 12:24
                  I właśnie to jest najpiękniejsze, mieć perpektywy. Jak na razie to namawiam w
                  domu na jakiś niby treking w okolicy Soelden, może w sierpniu. Oczywiście po
                  to, by móc niewinnie chociaż na 2, 3 dni stanąć na deskach :)
                  Zobaczymy, czy wniosek przejdzie.
                  O! I tam wysoko nie ma drzew!
                  Co do nart, to na pewno będą zakusy, ale najpierw trzeba technikę poprawić.
                  I na te RX mam oko zawieszone.
          • al-fredo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 13.06.07, 11:40
            hi Joanno
            zamieszania nie bylo
            bo zauwazylem ze otworzyla sie narta z innymi parametrami.
            teraz potwierdzam, to nie jest slalomka /za malo wcieta w talii/
            To jest typowy allround - idac za producentem narta do wszystkiego / za
            wyjatkiem sztachet w plocie - usmiechnij sie/ i dla wszystkich - kobiet,
            mezczyzn, mlodziezy.
            Zeby cos zaradzic to:
            od wczoraj jezdzisz na wiekszych jak dotychczas predkosciach.
            Osobiscie nie lubie takich nart.
            pozdr
            • joanna_1 Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 13.06.07, 12:29
              > od wczoraj jezdzisz na wiekszych jak dotychczas predkosciach

              Tak, gdyby nie mocno zakodowana asekuracja i bojaźń o to, że mogę komuś zrobić
              krzywdę to pewnie juz dawno by tak było. Mam tam w głowie troche inaczej
              skonstruowane ;)
              • al-fredo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 13.06.07, 13:56
                koryguje: od jutra jezdzisz szybciej jak wczoraj
                Sezon zaczynam najczesciej na przelomie pazdziernik / listopad w Sölden.
                Podczas pucharu swiata w tym roku w dn. 27-28 10. omijam Ötztal
                Mam sztywne terminy wyjazdow w Alpy/wolne w pracy/,wiec w tym roku zaczne sezon
                narciarski od 16 do 20 listopada.
                pozdr
                • joanna_1 Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 13.06.07, 14:33
                  :-))

                  Brzmi ciekawie. Zobaczymy jak się będzie przedstawiał mój harmonogram. Jak mnie
                  znowu wyślą do Hamburga, to tylko hale pozostaną...
                  Na razie póki co jestem w Polsce. W październiku mają otworzyć halę w Berlinie,
                  ja tam się pojawie na bank.
                  Hej, Panie kierowco, a w sezonie w Karkonoszach nie bywasz? To rzut beretem,
                  przecież. Dla mnie tym bardziej :-))
                  • al-fredo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 13.06.07, 15:20
                    w Karkonoszach bywam w sezonie tez
                    bardziej w celech towarzyskich.
                    Narty biore ze soba, ale z powodu porannego bolu glowy bywalo, ze nie ogladaly
                    sniegu.
                    Masz moze wiecej zdjec z pucharu samotni to je prosze wstaw chetnie poogladam.
                    Moga byc tez te, na ktorych mnie nie ma:-))))
                    Wogole to przyjedzcie na bieg ze Sniezki do Samotni we wrzesniu, ja biegne.
                    pozdr
                    • joanna_1 Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 13.06.07, 15:35
                      :-)))
                      Tak myslałam.
                      Mam jeszcze kilka zdjęć lustrzankowych, muszę zeskanować. No problem.
                      O marszobiegu rozmawialiśmy wczoraj w domu, przyjedziemy na pewno o ile
                      będziemy w kraju. Nie wiem czy pobiegnę, ze względu na kolana.

                      Jakby co, będziemy w kontakcie meilowym, bo odbierasz czasem pocztę gazety,
                      nieprawdaż?

                      Hej
                          • al-fredo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych 26.06.07, 07:18
                            Rewizja pogladow nie jest potrzebna.
                            Nawet teoretycy narciarstwa /bo o praktykow na forum coraz trudniej/
                            wprawdzie niechetnie ale potwierdzili, ze jak w poczatku watku:
                            dla poczatkujacego najlepsza jest narta 160 - 165 cm dlugosci
                            z promieniem 12-12,5 m.
                            pozdr
                                    • Gość: instruktor dlaczego SL carver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 22:26
                                      1. zalezy wam na kasie,narta ma sluzyc nie tylko przez jeden sezon,po co
                                      zmieniac narty na lepsze po jakims czasie i wydawac kolejne kilkaset zl kiedy
                                      SL jest b.dobra dla początkujących jak i expertów
                                      2. nowoczesna metodyka nauczania kładzie duzy nacisk na krawędziowanie{macie
                                      nauczyc sie jeździć na krawędziach!},na SL jest łatwiej "złapać" krawędź niż na
                                      Allroundzie{bardziej lajtowa narta carvingowa}
                                      3. SL ma najminiejszy promien skrętu ze wszystkich carvingów(nie mówię tu o
                                      funcarvingach ani o bigfootach bo tych nie bierzemy pod uwage dla
                                      początkujących) co po prostu przekłada się na łatwiejszy skręt
                                      • ortodox Re: dlaczego SL carver 07.07.07, 23:27
                                        Hihi ... załóżmy, że tak jest ... , że na mocno taliowanej narcie slalomowej
                                        łatwiej nauczyć się jazdy na krawędziach. Jednak moim zdaniem nie ma narty
                                        dobrej zarówno dla początkującego (uczącego się) i dla experta. Oszczędność w
                                        tym temacie jest tylko pozorna, bo jeśli nawet adept przeżyje jakoś naukę na
                                        takich nartach, to zanim zacznie jako ekspert doceniać "ekspertskie" narty, to
                                        zwyczajnie je zajeździ. Chyba, że w Twojej szkole postępy robi się tak szybko,
                                        że adept przegania mistrza już po kilku godzinach nauki ;)
                                        Bez obrazy, ale jakoś nie widzę na stokach narciarzy uczonych według zasad, o
                                        których piszesz ... .
                                        Albo zapominają wszystko biedaczyska zaraz po wyjściu z lekcji, albo tak szybko
                                        śmigają, że ich nie zauważam. Jeżdżących na krawędziach trzeba szukać ze
                                        świecą, a dobrze carvujących z całym lichtarzem.
                                        pozdro.
                                        • Gość: instruktor Re: dlaczego SL carver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 00:42
                                          nie wiem dlaczego wszystkim początkującym stają dęba na samo słowo Slalom
                                          Carver.Zupełnie niepotrzebnie,jest to bardzo przyjemna narta dla wszystkich,od
                                          plugu aż do jazdy "łokciem po śniegu".Oczywiscie zgodze sie z tobą w
                                          jednym:jezeli komus wystarczy tylko jazda "pługiem" przez całe życie to niech
                                          sobie da spokój z SL,to narta dla bardziej ambitnych.Co do postępów,zapewniam
                                          cie ze w miarę sprawny gość po tygodniu nauki moze zasuwać skrętem
                                          równoległym,dodam, że kilku uczących sie jezdzi na tych samych nartach co ja
                                          (ATOMIC SL9.12),a wielu na innych SL'ach i bardzo je chwalą.W rozmowach z
                                          klientami polecamy SLe i ucząc widzimy ze to dziala.Co do nauczania w naszej
                                          szkle-zapraszam cie do Zieleńca,a przekonasz sie ze renoma naszej szkoły nie
                                          jest przypadkowa, właśnie dlatego ze uczymy szybko, bez ściemy i nie
                                          potrzebnych pierdół. peace!
                                          • ortodox Re: dlaczego SL carver 08.07.07, 01:11
                                            Pomimo Twych zapewnień, jakoś nie widzę tych dobrze carvujących. Widzę za to
                                            całe watahy "ślizgających" się na Atomicach SL 9, 12 i podobnych ... . To oni
                                            często bywają strażnikami muld. Może byli mało zdolni ... ambitni. Do Zieleńca
                                            raczej nie zajrzę, bo nie ma takiej potrzeby, ale mam nadzieje, że efekty
                                            Twojej pracy będę mógł kiedyś zobaczyć na narciarskich stokach.
                                            pozdrawiam
                                            • Gość: instruktor Re: dlaczego SL carver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 01:40
                                              no coż,tak jak mówisz,duzo baboli ma dobre narty i nie wie co z nimi
                                              zrobić,troche to przez brak większych ambicji,albo szkoda im wydac kasę na
                                              instruktora{fakt, to kosztuje} i tak sie bujają,a naprawde przy średnim
                                              zaangażowaniu po tyg. mozna fajnie zaiwaniac(mialem laskę, która nauczyła sie
                                              jezdzic ŚMIGIEM po tyg. zaczynając od zera}.
                                              Moze kiedys wpadniesz jednak do Zieleńca, zapraszam na narty i piwo he he.
                                              Peace! dla wszystkich...
                                          • Gość: nie instruktor Re: dlaczego SL carver IP: *.dsl.bell.ca 08.07.07, 02:34
                                            No wiesz z tym plugiem u poczatkujacych na slalom curver to
                                            mocno przesadziles. A tak pozatym nauka jazdy zwlaszcza u
                                            poczatkujacego nie powinna sie skupiac na jezdzie na krawedzi.
                                            Ogranicza a przynajjmniej spowalnia to postepy i wyjscie na
                                            bardziej zaawansowane stoki.
                                            A znam pare przypadkow ze wlasnie poprzez zdecydowanie trudniejsze
                                            wykonanie plugu na moznym carvingu niz na narcie mniej wyprofilowanej
                                            ludzie nie mieli duze kopoty z rozpoczeciem jazdy a w jednym przypadku
                                            poprostu dziewcze sie nie zalapalo na narciarstwo przez pare lat.
                                            Dopiero mniej wyprofilowan narta poogla jej zalapac na poczatku plug,
                                            zeslizg i par e innych podstaw narciarstwa. Dzis jezdzi na carvingach
                                            na jako takim poziomie.

                                            nie istruktor
                                            • Gość: instrtuktor Re: dlaczego SL carver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 09:36
                                              rzadna przesada,to nie wina "mocnego" carvingu", jezeli ktos jest malo sprawny
                                              lub bardzo "defensywnym" to narty z autopilotem mu nie pomogą i bedzie sie duzo
                                              dluzej uczyc.
                                              cyt."A tak pozatym nauka jazdy zwlaszcza u
                                              > poczatkujacego nie powinna sie skupiac na jezdzie na krawedzi.
                                              > Ogranicza a przynajjmniej spowalnia to postepy i wyjscie na
                                              > bardziej zaawansowane stoki."
                                              takie podejscie do sprawy powoduje ze pozniej na stokach sa
                                              tabuny "zsuwających się" narciarzy.
                                              Moze w pierwszej fazie tak wyglądac, ale to zludne,bo przy takim podejsciu po
                                              tyg bedziesz dalej bujal sie plugiem.
                                              Poza tym jazda nakrawedziach powoduje ze lepiej panujesz nad nartami,wygladasz
                                              lepiej z estetycznego punktu widzenia,no i nieporównywalna przyjemnosc gdy
                                              czyjesz jak ustawiasz krawedz, a narta "sama skręca".
                                              Co do "zaawansowanych stokow" : co ty gadasz! wlasnie opanowanie krawedzi
                                              pomoze ci jezdzic na trudnych trasach, to ty chcesz plugiem jezdzic na stromym
                                              stoku??? zycze powodzenia,widzialem takich jak "walczą o zycie".
                                              Przyjezdzajcie do nas,zobaczycie nasza metodyke i zrozumiecie dlaczego klienci
                                              do nas wracają.
                                              Oczywiscie, powtarzam, to kwestia ambicji,jezeli gosciowi sprawia frajdę jazda
                                              pługiem to nie ma problemu. Ja uważam ze w kazdym sporcie najwieksza frajde
                                              daje dążenie do jak najlepszego opanowania sprzętu, peace!
                                              • Gość: Jozzo Re: dlaczego SL carver IP: *.dsl.bell.ca 08.07.07, 19:18
                                                > Co do "zaawansowanych stokow" : co ty gadasz! wlasnie opanowanie krawedzi
                                                > pomoze ci jezdzic na trudnych trasach, to ty chcesz plugiem jezdzic na stromym
                                                > stoku??? zycze powodzenia,widzialem takich jak "walczą o zycie".
                                                > Przyjezdzajcie do nas,zobaczycie nasza metodyke i zrozumiecie dlaczego klienci
                                                > do nas wracają.

                                                A no podogaduje tutaj sobie tak, ze wiekszkosc przechdzacych szybko albo
                                                uczacych sie od jazdy na jazdy krawedzi na ostro wyprofilowanych nartach ma
                                                duze problemy do pokonania bariery psychiczej kiedy dochodzi do jazdy na
                                                srtomych stokach.

                                                Poprostu brak im odpowiedniej techniki do jazdy w trudniejszych warunkach
                                                jak np podstawowy zeslizg, czy skret z odbicia itp itd.

                                                Na dodatek nartu mocno carvingowe nie gardzo sprzyjaj im w trudniejszych
                                                warunkach np Kasprowy z pod Lilowego w kopnym czy lekko oblodzonym a raczej
                                                mocno utwardzonym sniegu. Uczac solidnie podstaw i wlaczajc karwedz-carving
                                                jako elemnet moz enie jset tak spektakularne podatne na szybki efekt na
                                                latwych ubitych stokach ale daje leprze perspektywy na stanie sie niezaleznym
                                                narciarzem

                                                A tak nawiasem mowiac mowienie o jezdzie plugiem w trudnych warunkach - mocno
                                                naginasz jestestwo sprawy do swoich teori.
                                                No i oczywiscie nie widziales takich co na carvingach walcza o zycie na stromych
                                                oblodzonych stokach zwlaszcza w przewzeniach.
                                                Nie chce byc zlosliwy ale nie moge sieoprzec -Nic dziwnego pewnie takowych w
                                                Zielencu nie ma.

                                                Nie nie jestem przeciwnikiem carvigu czy tez nart krotkich ale tez nie

                                                jestem slepym wyznawca "nowych jedynie slusznych" idei

                                                A co do nart samo skrecajacytch to bron nas Panie Boze bo najczescie skrecaja
                                                one nogi. Innymi slowy narta powinna byc posluszna narciarzowi a narciarz
                                                powinien byc tak wyuczony i wytrenowany zeby mogl nad nia panowac.

                                                A tak na sero prosze rzuc okiem na link
                                                www.snowpro.com/csia/e/
                                                w menu option znajdzesz programs and courese - jest tam opis programu
                                                szkolenie instruktorow w Kanadzie sa 4- poziomy i wydaje mi sie on dosc
                                                interesujacy. Level 1i2 sa bardzo proste i to pozwala szybko wyszkolic
                                                instruktorow do nauki poczatkowej co w sumie jest sesowniejsze iz zatrudnianie
                                                istruktorow o wyzszych kwalifikacjach do uczenia podstaw.
                                                Rzuc okiem i jak masz energie to skrbnij co o tym myslisz.

                                                Jozzo


                                                • Gość: instruktor Re: dlaczego SL carver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 20:14
                                                  po pierwsze, chyba sie troche nie zrozumielismy,albo wyrazilem sie
                                                  nieprecyzyjnie. Mowiąc o krawedziach chodzi mi o to by dazyc do jak najlepszego
                                                  wykorzystania krawedzi,o czywiscie uczy sie na poczatku kontrolowany zeslizg,
                                                  ale z jak najwiekszym wykorzystaniem krawedzi,jak chcesz radzic sobie na
                                                  stromych czy oblodzonych stokach musisz umiec korzystac z krawedzi, inaczej
                                                  bedzie to meka i walka o zycie.
                                                  Oczywiscie,technike jazdy tez dostosowujesz do warunkow(na wąskim stokulub w
                                                  kopnym sniegu nie pojedziesz czystym karwingiem tylko np śmigiem)
                                                  Co do bariery psychologicznej do jazdy na stromym stoku: nie zabieram goscia na
                                                  stromy stok kiedy nie "jest gotowy", jeden bedzie gotowy po kilku dniach, drugi
                                                  po roku.Nie ma znaczenia czy jezdzi na "ostrych nartach" czy "sztachetach"?, po
                                                  prostu musi umiec tyle by bez obaw zaczal jezdzic na stromym stoku.
                                                  cyt. "Na dodatek nartu mocno carvingowe nie gardzo sprzyjaj im w
                                                  trudniejszych
                                                  > warunkach np Kasprowy z pod Lilowego w kopnym czy lekko oblodzonym a raczej
                                                  > mocno utwardzonym sniegu."

                                                  Na oblodzonym stoku lub twardym nie ma lepszych nart niz pożądne carvy! Byle
                                                  byly dobrze naostrzone.Co do kopnego tez dają radę choc sa lepsze do tego narty
                                                  freerajdowe.
                                                  Mówiąc o jezdzie na czystych krawedziach poprostu uwazam ze jest to
                                                  najfajniejsza forma jazdy(gdy narty same skrecają!wlasnie!),z twojego
                                                  powątpiewania sądze ze nie jezdzisz na krawedziach na tyle dobrze by poczuć te
                                                  uczucie kiedy kladziesz sie lokciem na sniegu a narta trzymana na krawedziach
                                                  wykonuje skret za ciebie,bez urazy.
                                                  Ale nie o to chodzi tutaj. Zgodze sie z tobą oczywiscie ze nie wszędzie i nie
                                                  zawsze mozna jezdzic technika czysto karwingową,tak jak mowisz najczęsciej jest
                                                  to kompilacja carvingu(krawędż) z kontrolowanym zeslizgiem.
                                                  Co do tego kanadyjskiego programu, fajny, ale ja sie na czytalem tyle roznych
                                                  programow, a wszystko i tak weryfikuje czlowiek ktorego uczysz(indywidualne
                                                  podejscie do kazdego,kazdy jest inny i do niego dostosowujesz szczegoly
                                                  metodyki).
                                                  zeby nie bylo ze jestem wyznawca tylko karwingu dodam ze uwielbiam smig po za
                                                  trasami(backcountry) i freestyle(raile i chopki).
                                                  Pozdrowienia dla ciebie Jozzo,fajnie ze mozemy podyskutowac choc nie musimy sie
                                                  we wszystkim zgadzac, a to znaczy ze sa ludzie ktorzy tak jak ja kochaja
                                                  narty,pozdrowienia
                                                  • Gość: Jozzo Re: dlaczego SL carver IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 01:33
                                                    wisz w sumie nie jestem przeciw mowie tylko ze jesli ktos ma zamiar
                                                    robic szybkie postepy to nacisk powinien byc na porzadne opanowanie
                                                    gry krawedzi i umiejetnosc stosowania zelsizgu i stawiania nart na
                                                    krawdzi w dowolnie wybranym momencie.
                                                    Umiejetnosc skretu cos w rodzaju co sie kiedys nazywalo z odbicia.
                                                    Oczywiscie cala gama pozostalyc technik tez.
                                                    Nie mniej to o czym mowie latwiej opanowac na narcie nie zabardzo
                                                    wyprofilowanej i nie za krotkiej.
                                                    Pozwala to na wziecie osobnika stosunkow szybko na stromsze stoki
                                                    i wybudowanie pewnosci ze jest w stanie sobie tam poradzic
                                                    co z kolei buduje chec do dalszych szybkich postepow.
                                                    W zasadzie przy jako tako sprwanym poczatkujacym mozna latwo przejsc
                                                    z nim na stromsze a nawet storme stoki gdzie na wyplaszceniach ciwiczyc
                                                    kolejne elementy roznorodnych technik. To duze przyspieszenie w przejsciu
                                                    do powazniejszego narciarstw. Nie mniej nie jest ot dal samoukow i
                                                    musi to byc pod okiem indywidualnie uczacego najlepej instruktora.

                                                    Moze sie to odbyc szybciej przy wiekszym skupieniu na technikach dajacych
                                                    poczucie bezpieczenstwa w trudnych warunkach a sprawa jak to mowisz poczucia
                                                    krawedzi przyjdzie z czasem.
                                                    Natomiast zbyt duze skupienie na twz. poczuciu krawedzi powoduje moim skromnym
                                                    zdanie i na bazei moich obserwacji czestrze stresy i leki przed zmiana stoku
                                                    na stromszy niz bezpieczny na ktorym sie wyuczyl czucia krawedzi.

                                                    Jozzo
                                                    • Gość: instruktor Re: dlaczego SL carver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 02:21
                                                      zgadzam sie z toba generalnie oprocz jednego:nie mow mi ze na narcie lajtowej
                                                      jest latwiej stanac na krawedziach!ucze 13 lat, na karwingach od 7 wiec w tym
                                                      temacie nie wciskaj mi kitu,jeszcze raz mowie,ludzie dajcie spokoj z
                                                      allraundami,jak chcesz szybko nauczyc sie dobrze jezdzic bierz SL,i po co
                                                      chcesz brac ludzi na ostry stok zeby szukac tam wyplaszczen ?!
                                                      SL przez swoje taliowanie a takze przez plyte zamontowana pod wiazaniem
                                                      powoduje ze krawedz lapiesz latwiej(zasada działania dźwigni)a krotszy promien-
                                                      szybciej skrecasz, ale sie uparliscie na allraundy.

                                                      P.S.jesli chodzi o dlugosc nart,jezeli nie chce wam sie studiowac tabel,
                                                      przelicznikow itp. poprostu wybierzcie narte na poczatek ktora siega wam do
                                                      brody, dobry sposob.
                                                      P.S.czucie krawedzi powoduje wlasnie ze czujesz sie pewniej,a nie jak pisze
                                                      Jozzo, ze stresuje gości
                                                      Pamietajcie ze krawedz jest latwiej zlapac na stromszym stoku. peace!
                                                    • Gość: Jozzo Re: dlaczego SL carver IP: 70.51.117.* 09.07.07, 03:29
                                                      No fajnie ze nie bardzo sie zgadzamy.
                                                      Tak nawiasem mowic to mialem [juz sie pozbylem ]
                                                      world cup slomki 160cm. Bez zalu.

                                                      Oczywiscie ze carving, krawedz itp
                                                      ale ja sie bede upieral przy a w sumie przyznam racje kubie tym ze
                                                      krotkie carvingi daja pozory jazdy na nartach i trudniej przejsc do
                                                      solidniejszeej jazdy.
                                                      Naprawde bylem swiadkiem jak dziewczyna wysportowana chciala ale
                                                      nie udalo jej sie na carvingach zaczac jazdy -glownie problem z plugiem
                                                      na oslej laczce. Zmiana nart i jakos poszlo.
                                                      Ponadto mialem delikwenta wchodzacego w rodzine po kursach carvingowych
                                                      za tzw. chiny nie dalo sie przejsc na stromsze.
                                                      Zmiana na jak to mowisz allround dluzsze i w sumie w ciagu jednego dnia
                                                      ciwiczenia o poranku zeslizg i z dobica. jezdzimy na stromszym a nastepne
                                                      5 dni szlifujemy na najstromszych nie zbyt duzego zale z dosc stromymi
                                                      sciankami osrodnka. Potem juz pojechal do Sunshine i reszta rodziny pasowala
                                                      go na narciarza.

                                                      Nie nie jestem zagozalym przeciwnikiem carvingu ale uwazam ze czasami
                                                      nie warto popadac w przesadna wiare ze jest on recepta na wszystko.
                                                      Wiesz lepiej nie mowmy o latach doscwiadczen itp bo nikt tu nie wciska
                                                      ciemnoty. A co do podejscia to mysle ze moje szybciej zaprowadzi gostka
                                                      pod to niszczesne Lilowe dajac mu wiecej sadysfakcji niz czucie krawedzi.
                                                      Czego wcale mu nie odbierze zaczecie na allroucdach.

                                                      A czy brac ludzi na ostry stok i szukac wyplaszczen TAK [pod warunkiem
                                                      odpowiedniego przygotwania i nadzoru] bo jak juz sobie daja race na ostrych
                                                      odcinakach to:
                                                      1. oswajaja sie ze stromizna
                                                      2. cwiaczac na wyplaszczeniach latwiej im sie odwazyc na experyment stromym
                                                      bo wiedza i maja pewnosc ze moga natychmiast przejsc w strefe bezpieczna
                                                      i uzyc tego co juz opanowali
                                                      3. Szybciej zaczna jezdzic pweniej na stromym - normalnym stoku.

                                                      Krotszy skret nie zanczy wieksze poczucie bezpieczenstwa
                                                      Umiejetnoisc przerania skretu w momecie "paniki" nabierania szybkosci
                                                      i przejscie do zeslizgu daje natomiast znacznie wieksza pwenosc siebie i
                                                      zacheca do experymentoania. Wiec nie pogardzaj allroundami.

                                                      masz racje ze czucie krawdzie daje poczucie pewnosci ale na stoku znanym
                                                      czyli nie na stoku o nowej skali trudnosci.
                                                      Tu maechanizm bezpieczenstwa - umiejstnosc przeranai skretu sprawiajacego
                                                      wrazenie zbye szybkiego i przejscie do bezpiecznego zesligu a nawet
                                                      zatrzymania sie daje to poczucie bezpieczenstwa i zacheca do pokonywania
                                                      zahamowan, pozornych lekow itp itd.

                                                      Tu jest sedno ze na stromszym stoku latwiej o krawdz a ze i nie trzeba
                                                      do tego narty mocno wyprofilowanej. Czyli szybsze prezejscie na stoki
                                                      stromsze w procesie nauczanie jest pozytywne - innymi slowy allraoun nie
                                                      jest taki znowu do pogardzenia.

                                                      Wracaja do systemu szkolenia i szkolenia insruktorow a Kanadzie i jak
                                                      rozumiem w USA - slizgnales sie po temacie a temat jest ciekawy
                                                      i na tyle odmienny od eurpejskiego ze godny postukania w kalwaiture.

                                                      ps
                                                      > SL przez swoje taliowanie a takze przez plyte zamontowana pod wiazaniem
                                                      > powoduje ze krawedz lapiesz latwiej(zasada działania dźwigni)a krotszy promien-
                                                      > szybciej skrecasz, ale sie uparliscie na allraundy.

                                                      Tak ale wypacza mozliwosci poprawnego zelsigu utrudnia wytracanie wyskosci
                                                      w trudnych partioach stoku, wymusza ciagle bycie na krawdzi co nie zawsze jest
                                                      pozadane. Obie narty maja swoje zalety i wady wszytko zalezy od preferencji
                                                      i celow na danym etampie nauczania.

                                                      Generalnie nie chodzi o szybsze skrecania a o pelniesze panowanie nad narta
                                                      w kazdej sytacji a to zupelnie dwie rozne sprawy.

                                                      Jozzo
                                                  • kubagr Re: dlaczego SL carver 09.07.07, 01:33
                                                    bardzo fajna wypowiedz i dziekuje za RZECZOWE argumenty a nie na zasadzie:
                                                    nie lubie wiec jest zle...... oczywiscie popieram jozzo: ale wy mowicie o
                                                    innych rzeczach: ty musisz adepta przekonac do nart i nie ma latwiejszej
                                                    rzeczy niz obecne narty o krotkim promieniu: daja one WRAZENIE ze opanowal dany
                                                    delikwent JAZDE na nartach: a to zludzenie: on opanowal POCZATKI jazdy na
                                                    nartach. nie wiem jak jozzo ale ja zdecydowanie jestem otwarty na nowosci
                                                    techniczne i mam skret carvingowy w swoim repertuarze i uzywam wtedy kiedy
                                                    trzeba. dla mnie natomiast kwintesencja narciarstwa na wysokim poziomie bedzie
                                                    zawsze freeride (im glebiej i stromiej tym lepiej) oraz jazda na tyczkach:
                                                    zauwaz ze na tyczkach nikt nie jezdzi lokciami po ziemi: wiec jest to nie
                                                    najbardziej efektywny sposob jazdy. bardzo efektowny, ale nie efektywny.
                                                    z tego co piszesz widac ze masz naped do przyciagania ludzi do nart a tego nei
                                                    da sie zaplacic ani wyksztalcic: tego trzeba chciec!!!! i dlatego lubie takich
                                                    ludzi jak ty: dzieki temu narciarstwo sie rozwija. a to ze roznimy sie w ocenie
                                                    waznosci carvingu (ja uwazam carving za jeden z elementow. wcale nie
                                                    najwazniejszy, jazdy na nartach) absolutnie nie powinno wplywac negatywnie na
                                                    dyskusje!!!!

                                                    troche na poczatku myslalem ze chcesz troche oszolomu wprowadzic ale teraz
                                                    widze ze sie mylilem. i za to dziekuje tez.........
                                                    • Gość: Jozzo Re: dlaczego SL carver - no moze nie tak zupelnie IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 04:32
                                                      Nie chce wyjsc na zagozalego przciwnika carvingow bo nim nie jestem.
                                                      Mowie tylko ze w b.poczatkowym okresie nauczanie moga byc niewygodne bo
                                                      ostre wyprofilowanie i podniesienie plyta pondoszcace boot utrudnia
                                                      jazde plugiem na plasko [latew i niespodziewane lapanie krawedzi] a przy
                                                      krawedziowaniu ma tendencje do nadmiernego i nieoczekiwanego wchodzenia w
                                                      ciasny luk co nie ulatwia evolucji pluznej.

                                                      Pozniej hmm no powiedzmy ze sie zgadzam duzo poniej juz nie bardzo.
                                                      A tak naprawde to zadko widze pelny i poprawny carving tak ze
                                                      realistycznie patrzac na to wszystko to nie pogardzal bym allroudami
                                                      i nie odzegnywalbym sie od nich tak zdecydowanie.

                                                      Zreszta patrzac na wachlaz roznorodnosci nart to tak czy inaczej zdecydowane
                                                      monco wyprofilowane carvingi sa naprawde tylko czescia i to nie tak wielka
                                                      asortymentu nart oferowana przez producentow.
                                                      A i w kolejkach do wyciagow coraz czesciej widac crossy itp
                                                      o czym juz bylo dosc intensywnie walkowane.

                                                      Tak czy inaczej zawsze uwazam ze nauka jazdy powinna jak najszybciej porwadzic
                                                      do pelnego narciarstwa na bardziej otwartych przestrzeniach i moze dlatego
                                                      nie jestem tak zagozalym funem carvingow.

                                                      Uwazam ze w drugim sezonie jazdy na nartach mozna smialo juz isc na
                                                      prawdziwsze trasy oczywiscie pod warunkiem dedykacji i odpowiednio
                                                      zmodyfikowango trybu zdobywania tajnikow i dosciwadczenia w jezdzeniu
                                                      na nartach. I tu zdecydowane carvingi nie sa najszczesliwszym wyborem.

                                                      Jozzo
                                          • mino1104 Re: dlaczego SL carver 09.07.07, 09:56
                                            Gość portalu: instruktor napisał(a):

                                            > Co do postępów,zapewniam
                                            > cie ze w miarę sprawny gość po tygodniu nauki moze zasuwać skrętem
                                            > równoległym
                                            A przerwać ten skręt w dowolnym momencie to też uczycie ?
                                            A ten napis na stronie "licencjonowana" bez podania jaka to licencja to
                                            marketing czy tylko drobne niedopatrzenie ?
                                            • Gość: instruktor Re: dlaczego SL carver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 12:52
                                              nie, no nie przekonamy sie, gdybys powiedzial moim kolegom ze allraundy sa
                                              lepsze niz Sl to by was wysmiali.
                                              Nie ma lepszych nart i bardziej unwersalnych niz SL karwery
                                              Kto twierdzi inaczej ten najprawdopodobniej nie ma pojecia o nowoczesnej
                                              technice jazdy.
                                              Dlaczego wiekszosc instruktorow ma Sl carvy? zastanawialiscie sie?
                                              (nie mowie tu o sprzecie tylko do pracy bo np. przy jezdzie tylem do delikwenta
                                              uzywam fristajlowych)
                                              Bo wiedza ze to narta i do funcarvingu i na tyczki i na backcountry i na jazde
                                              pokazowa z zeslizgiem(smig hamujacy) i do nauki, kto twierdzi inaczej klamie
                                              lub nie ma pojecia o nowoczesnym narciarstwie.
                                              Smieszy mnie gdy ktos jest sceptycznie nastawiony do carwingu,przez takich
                                              ludzi dalej bujalibysmy sie na "sztachetach" a ludzie uciekaliby do snowboardu.
                                              Tak jak wszystko idzie do przodu tak i technika idzie do przodu i co sie z tym
                                              wiaze technika jazdy(dlatego tak wazna jest krawedz,bo karwing poniekąd wymusza
                                              jazde na kraswedziach)
                                              A,ze jak piszecie ludzi jezdzacych dobrze jest malo to inna sprawa.
                                              Mozna ich podzielic na gosci ktorzy przyjezdzaja raz na sezon i nie maja czasu
                                              szlifowac techniki,na ludzi ktorych ambicja sprowadza sie do satysfakcji jazda
                                              plugiem,i pozostaje nie wielka grupa ktorzy chca "wycisnąc" co sie da z nart .
                                              I nie ma problemu, kazda z tych grup ma wlasna satysfakcje z jazdy i o to chodzi

                                              Do minio1104: kolo, najlepiej przyjedz do nas i pokarzesz co potrafisz a my
                                              pokarzemy ci co my potrafimy i jakie sa efekty naszej pracy.
                                              Tak bedzie najprosciej, zamiast twojego wymadrzania.

                                              Kiepskiej baletnicy przeszkadza.....i tak dalej, znacie....
                                              • Gość: o_andrzej Re: dlaczego SL carver IP: *.cyf-kr.edu.pl 09.07.07, 13:08
                                                Wlacze sie. Co to znaczy SL? Masz co najmniej 2 rodzaje slalomek + komorki.
                                                Wezmy takie Fischery: Race SC, WC SC i SL. Do tego dochodza pokrewne Race C czy
                                                RX Fire, ktorym blizej do slalomek niz crossow. Ktore wg. Ciebie nadaja sie
                                                najlepiej dla poczatkujacych?

                                                Nastepne pytanie. Czy Fischer Race SC to slalomka czy allround? Bo w katalogach
                                                bywa tak i tak.

                                                • Gość: instruktor Re: dlaczego SL carver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 13:45
                                                  dobre pytanie, piszac o Sl mam na mysli narty ktore maja promien ok 11-12.5m i
                                                  sa bardziej miekkie niz np.narta "gigantowa"(ktora ma czesto oznaczenie
                                                  race,choc czasami to moze mylic, bo na przyklad Fischer Race jest blizej do
                                                  slalomowej niz do gigantowej),ne znam wszystkich modeli Fischera(mam
                                                  atomiki),ale na poczatek to musi byc napewno miekka narta(wlasnie z
                                                  oznaczeniami SL powinny byc takie) niz twardsza gigantowa.
                                                  WC SC nie polecam na poczatek bo to twardsza narta aczkolwiek jest zajebista
                                                  dla doswiadczonych narciarzy.
                                                  • mino1104 Re: dlaczego SL carver 09.07.07, 14:27
                                                    Gość portalu: instruktor napisał(a):


                                                    > atomiki),ale na poczatek to musi byc napewno miekka narta(wlasnie z
                                                    > oznaczeniami SL powinny byc takie)
                                                    SL w takiej postaci gdzie progres twardości to numerek występuje tylko u
                                                    Atomica.
                                                    U Fischera Race wcale nie oznacz,że jest to narta klasy "gigant" bo Race
                                                    występuje zarówno w wersji RC jak i SC. U Rossignola jest jeszcze inaczej bo
                                                    tam cyferka to "twardość" a literka to typ np. 9X i 9S. U Blizzarda narta
                                                    oznaczona SL to akurat spełniający wymogi FIS slalomowy pojazd natomiast ciut
                                                    przyjaźniejsze slalomki to już SLR . Elan to też SL i SLX Volki to SL (top
                                                    model) i SC bardziej przyjazny itd..
                                                    • Gość: instruktor Re: dlaczego SL carver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 14:40
                                                      no przeciez napisalem ze Fischerowi race jest blizej do slalomowek,czytaj
                                                      uwaznie posty.
                                                      Najfajnioejsze jast jak wielka wage przywiazujesz do nazwy licencjonowana,co
                                                      oznacza tylko tyle czy placisz haracz PZN,to pytanie do naszego szefa,widocznie
                                                      placi jezeli pisze ze licencjonowana.
                                                      Co do nazwy SL to pjecie bardziej ogolne (wchodza tu i SC i inne
                                                      oznaczenia),generalnie chodzi tu o narte nie tak twarda jak gigant i o
                                                      okreslonym promieniu(zazwyczj 11-12.5m, mozna tez tu podciagnąć np. narte head
                                                      big easy. pozdro

                                                    • mino1104 Re: dlaczego SL carver 09.07.07, 14:53
                                                      Gość portalu: instruktor napisał(a):

                                                      > no przeciez napisalem ze Fischerowi race jest blizej do slalomowek,czytaj
                                                      > uwaznie posty.
                                                      Jeżeli w/g Ciebie narta Fischera RACE RC jest blizej do slalomówek to gratuluję
                                                      rozeznania bo to akurat jest lekko tylko odpuszczony RaceCarver w stosunku do
                                                      modelu WC RC no więc o nartach masz pojęcie raczej mgliste
                                                      Więc co kursantom to polecasz tylko Atomiki ?
                                                      > oznacza tylko tyle czy placisz haracz PZN,
                                                      Nie to gwarancja ,że kursant nie trafię pod opiekę przypadkowych nauczycieli i
                                                      jest nauczany w/g "jakiegoś tam (lepszego lub gorszego)" programu.
                                                      > jezeli pisze ze licencjonowana.
                                                      To pracujesz w szkole i nie wiesz jakie ona ma certyfikaty i licencje ?
                                                      > Co do nazwy SL to pjecie bardziej ogolne (wchodza tu i SC i inne
                                                      > oznaczenia),generalnie chodzi tu o narte nie tak twarda jak gigant
                                                      O co Ci chodzi to ja wiem a raczej się domyślam :) ale osoba nie będąca w
                                                      temacie to wątpię.
                                                      To w/g Ciebie tylko "gigantki" są twarde a np. omeglaski compy to już nie bo to
                                                      slalomka ?
                                                      Poprostu z tego co piszesz wnioskuję ,że nie znasz się na oznaczeniach nart
                                                      różnych producentów i w tej materi to kursant na Twoją pomoc liczyć nie może.
                                                      Więc co po ukończeniu szkolenia to wszystkim polecasz SL 9 -tki ?
                                                    • Gość: instruktor Re: dlaczego SL carver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 15:47
                                                      znam wielu takich teoretykow jak ty mino1104,umieja tylko gadac i chwalic sie
                                                      swoim szczegolowym "znawstwem" modeli, jak cie to bawi to prosze,ja niejestem
                                                      dealerem firm i nie musze znac kazdego modelu, od tego sa katalogi by kazdy
                                                      wybral model jaki mu odpowiada.
                                                      PLacimy PZN i stosujemy program PZN.,normalne,to takie trudne do zrozumienia?
                                                      A to sie wiaze z wydana licencja.
                                                      Po za tym jaka masz gwarancje ze nie trafisz na przypadkowego nauczyciela,bo
                                                      szkola ma licencje,certyfikaty??? nie przywiazuj takiej wagi do papierkow bo
                                                      znam sporo gosci bez papierow od ktorych "certyfikowani" nauczyciele moga sie
                                                      uczyc..
                                                      W takiej pracy liczy sie doswiadczenie.
                                                      Aha, i nie czepiaj sie szczegolow w sprawie modeli nart bo zawsze sa wyjatki.
                                                      Na koniec dodam ze coraz wiecej nart typu allround zbliza sie wlasciwosciami do
                                                      SL, wiec moze nie dlugo ta dyskusja nie bedzie potrzebna.
                                                    • mino1104 Re: dlaczego SL carver 09.07.07, 16:03
                                                      Gość portalu: instruktor napisał(a):

                                                      > znam wielu takich teoretykow jak ty mino1104,umieja tylko gadac i chwalic sie
                                                      > swoim szczegolowym "znawstwem" modeli,
                                                      Ja się nie chwalę :) Tylko wytykam Ci ,że nie masz zielonego pojęcia o czym
                                                      piszesz i pomijam tu już wtrąconą przez Jozzo grupę nart typu cross . Ty mylisz
                                                      modele z grup slalom i rc. To na podstawie katalogu będziesz polecał
                                                      absolwentom szkoleń narty :)
                                                      > PLacimy PZN i stosujemy program PZN.,normalne,to takie trudne do zrozumienia?
                                                      To znaczy ,że macie licencję a jaką jeżeli można wiedzieć A czy A+B ? bo może
                                                      szię wybiorę na szkolenie.
                                                      > Po za tym jaka masz gwarancje ze nie trafisz na przypadkowego nauczyciela
                                                      Ano taką ,że ludzie Ci startują w różnych tam zawodach ,których wyniki są
                                                      publikowane na stronach sitnu itp/itd
                                                      > Na koniec dodam ze coraz wiecej nart typu allround zbliza sie wlasciwosciami
                                                      > do SL, wiec moze nie dlugo ta dyskusja nie bedzie potrzebna
                                                      A to akurat też jest nieprawda bo modele z sezonu 2008 takie jak np. progressor
                                                      fischera czy wiele innych "racowych allroundów" są znacznie szersze w talii i
                                                      jeździ się na nich inaczej niż na nartach klasy slalom/race (i teraz patrz mi
                                                      na usta)
                                                      napisałem to z własnego doświadczenia to znaczy ,że miałem już przyjemność
                                                      testować tego typu narty.
                                                    • Gość: Jozzo Re: dlaczego SL carver - no moze jednak nie IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 18:02
                                                      > Aha, i nie czepiaj sie szczegolow w sprawie modeli nart bo zawsze sa wyjatki.
                                                      > Na koniec dodam ze coraz wiecej nart typu allround zbliza sie wlasciwosciami do
                                                      >
                                                      > SL, wiec moze nie dlugo ta dyskusja nie bedzie potrzebna.

                                                      To jest naprawde zenujaca wypowiedz jak na instruktora majcego sie za
                                                      prekursora nowoczesnego narciarstwa.
                                                      Czlowieku nie masz pojecia o struktorze oferty przemyslu narciarskiego
                                                      i tredach ostatnich lat.
                                                      Zatrzymales sie w niedalekiej przeszlocic na poziomie sl i gigantka.
                                                      Duzo sie od tego czasu zminielo. Idz ise i doksztalc albo co?
                                                      Nawet tu na forum jakis czas temu walkowalismy ten temat i wyszliscmy poza
                                                      twoj ciasny horyzont typu sl contra gigantka.
                                                      Czas uaktualnic swoja wiedze kursanci licza na ciebie.

                                                      Jozzo
                                                    • Gość: instruktor Re: dlaczego SL carver - no moze jednak nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 19:23
                                                      buhahahahaha, teoretycy narciarze i tesciarze,jezdzilem rowniez na wielu typach
                                                      nart,za mna sa setki narciarzy ktorych nauczylem jezdzic, a ty ilu nauczyles?
                                                      ciocie plugiem???co do agresji, to ty jestes agresywny i leczysz kompleksy
                                                      jozzo jak to napisal gosc.
                                                      Powtarzam: jesli masz wybrac jeden model nart to slalomki,nie ma bardziej
                                                      uniwersalnej narty.
                                                      I przestan sie madrzyc bo na ogladales sie setki katalogow, najlepsza jest
                                                      KONFRONTACJA,przyjedz z czym chcesz, z crossem, z enduro, z allroundami i z
                                                      czym tam jeszcze, a ja wezme SL i zobaczymy, ale mam wrazenie ze tacy jak ty i
                                                      milo przeczytaliscie "nauke jazdy w weekend", to teoria, agdzie praktyka?

                                                      Pewnie, jakby mnie bylo stac to kupilbym wszystkie typy nart,ale mowimy tu o
                                                      narcie najbardziej uniwersalnej.
                                                    • Gość: Jozzo Re: dlaczego SL carver - no moze jednak nie IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 20:00
                                                      Ja cie zaczynam rozumiec. Z tym Zielencem i calym tym kramenm.
                                                      Nie chce byc zlosliwy ale skoro otworzyles drzwi do takiej
                                                      przestrzeni no to powiem tak Z tym nauczeniem to tez zalezy od
                                                      definicji nauczenia.
                                                      Mydle ze bardziej wprowadziles w arkany narciarstwa
                                                      niz tak na sero nauczyles ich jezdzc tak zeby dawali sobie
                                                      rade pod tym nieszczenym Lilowym - moze sie myle a jeli to nie
                                                      za duzo.

                                                      A tak to w sumie z nudow zamiast upierac sie przy swoim
                                                      [masz troche racji ale nie do konca] skrbnalbys cos
                                                      bardziej powaniejszego tak na miare instruktora
                                                      bo to co piszesz to naprawde jednostronne i polowiczne.

                                                      Skoro nie idze ci latwo polemika na temt programow
                                                      szkolenia to moze pare slow polemicznych o nartach.
                                                      Walnij jakis rzeczowy post polemizujacy np z tym.
                                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=41172665&a=41172665
                                                      W koncu sezon ogorkowy mozna sobie popolemizowac ot tak dla zabicia czasu

                                                      I zeby zamknac nieelegancka czesc wymiany zdan to na zakonczenie
                                                      Widzisz ja ci od chamskich zagran nie wyjezdzam a staram
                                                      sie nakolonic cie do bardziej rzczowej polemiki wiec
                                                      faktycznie mowiac o agresji roznie ja rozumiemy.

                                                      Jozzo
                                                    • Gość: instruktor Re: dlaczego SL carver - no moze jednak nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 21:01
                                                      stary, to wszystko zalezy od preferencji uczacych sie,czesc z nich wprowadzisz
                                                      w arkany narciarstwa,czesc pojdzie dalej(to tez zalezy od czasu i
                                                      mozliwosci),ale po tylu latach i ludziach ,do nauczania podchodzi sie z
                                                      praktycznego punktu widzenia i doswiadczenia z roznymi typami ludzi.
                                                      Zwroc uwage,ze nie polecam Sl dla poczatkujacych, ktorzy chca
                                                      jedynie "poslizgac sie od czasu do czasu", tylko dla tych ktorzy chca w
                                                      niedalekim czasie osiagnac duzy progress w roznych formach jazdy, a nie maja
                                                      kasy na inne typy.
                                                      Pewnie ze najlepiej miec kazda optymalna narte do wszystkiego, ale nei
                                                      wszystkich na to stac.

                                                    • Gość: Jozzo Re:dlaczegoSLcarver; no moze jednak nie koniecznie IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 21:30
                                                      No tak ale z twoich wypowiedzi wynikalo zupelni cos innego.
                                                      Zaczynasz mowic sesownie. No wiec tak jak powiedzialem
                                                      sl sa akceptowalne ale moim zdaniam narta do wszystkigo czyli
                                                      uniwersalna jest dobrze dograny cross. Jest poprostu
                                                      wszechstronniejszy. I jak sie czlowiek wyzwoli z obowiazkowego
                                                      jechania wszystkigo na krawedzi to naprawde zaczyna miec frajde
                                                      z jazdy. Nie to zby krawedz byla zla ale przegiecie nawet w
                                                      nawspanialszym zabiera jego wspanialosc.
                                                      Co do cross to nie rozum tu cross jako zawody cross a raczej
                                                      jako cross over czyli polacznie roznych cech nart.

                                                      Np doskonala narta do nauczania head z lini C- cybar byly 160 potem 260
                                                      Cyber wyszedl z carvingu i poszedl w kierunku all-around teraz wlasnie
                                                      rzucilem okiem znowu inowacja
                                                      head.com/ski/products.php?region=eu&tag=multi_conditions
                                                      W sumie 160i i 260i byly doskonale do nauczania jako ze dosc miekkie
                                                      i wszechstronne narty ale mogace nadspodziewanie duzo.
                                                      A wiec na poczatek idealne.

                                                      Dla bardziej zaawansowanych xrc 1400 - mam to na oku jezdzilem pare dni
                                                      ale jestem w rozterce. Tak czy inaczej u nas sporo instruktorow jezdzi
                                                      ta narte i pieja z zachwytu.
                                                      head.com/ski/products.php?region=eu&tag=all_mountain_aggressiveJozzo
                                                    • Gość: Jozzo Re:dlaczegoSLcarver; no moze jednak nie konieczni IP: 70.51.119.* 10.07.07, 01:37
                                                      Nie nie dochodzimy do zadnego konesnsusu poprostu nie
                                                      starasz sie otworzyc szerzej na to co jest dostepne.
                                                      Tkwisz w zaczarowanym kregu SL i nie jestes w stanie wyjsc
                                                      poza. Troche to smutne zwlaszcza ze naduzywasz termin SL
                                                      podciagajac pod niego wszystko co mozliwe.
                                                      Nie podejmujesz polemiki a wylowujesz jedynie to co mozna
                                                      podciagnac pod twoje podejscie.
                                                      Pomijasz to co ci niewygodne naprzykad odwolanie co grupy xrc
                                                      itp itd.


                                                      Nic to akurat ta nowa grupe podrzucilem dla przykadu jak sie
                                                      wszystko wacha pomiedzy mniej lub bardziej wyprofilowanymi nartami
                                                      i juz nie zauwazyles ze ta nowa grupa jest raczej dla srednich narciarzy
                                                      a dla lepiej jezdzacych xrc jest juz znacznie inaczej wyprofilowana.
                                                      Te 160 i 260 byly tez mniej wyprofilowane, zreszta nie rozdzierajmy szat
                                                      o profil. Chodzi o wyjscie z zaczaroanego kregu SL i otwarcie sie na
                                                      szeroki wachlaz mozliwosci, ktore czekaja dla kazdego adepta narciarstwa.
                                                      Ale jak jako instruktor wpoisz swoim kursantom ze SL to jedyn co ma ses to
                                                      odbierzesz im na dlugie late mozliwosc otwarcia sie na inne ciekawsze
                                                      mozliwosci i to jest w tym wszystkim najsmutniejsze.
                                                      Pomijasz totalnym milczeniem narty z grupy cross i calej reszty.
                                                      A w sumie twoim zadaniem jest otworzenie nauczanych kursantow na
                                                      cala game mozliwosci ajkie daje wspolczesne narciarstwo w czym
                                                      zasadnicza role odgrywa roznorodnosc oferty przemyslu narciarskiego.

                                                      Jozzo
                                                    • Gość: instruktor Re:dlaczegoSLcarver; no moze jednak nie konieczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 02:47
                                                      nie podniecaj sie ta roznorodnoscią bo to przesada , w wiekszosci marketing by
                                                      napchac kase producentom,ktorzy szukaja takich jak ty, ktorzy wierza we
                                                      wszystko co wyprodukuja, wiedze masz teoretyczna duza ,gorzej z praktyka.
                                                      I nie zarzucaj mi braku otwarcia na inne narty bo tak sie sklada ze mam jeszcze
                                                      rosignole bandity i atomic triplet urban i jezdzilem na crossach.
                                                      I kazda z nich jest superdla swojego rodzaju jazdy,powtarzam ci to kolejny raz.
                                                      Wiec jak widzisz nie ograniczam sie do SL.
                                                      CZYTAJ ze zrozumieniem to co napisalem wczesniej, uwazam ze SL jest najbardziej
                                                      uniweralna narta jesli chcesz miec przyjemnosc z roznych form jazdy a nie stac
                                                      cie na alternatywne narty.
                                                      NIE neguje innych typow! ba uzywam ich, ale jezdze tak dlugo ze mam swoje
                                                      wyrobione zdanie co do uniwersalnosci, bo otym tu mowie czego nie chcesz
                                                      zauwazyc
                                                    • Gość: Jozzo Re:dlaczegoSLcarver; no moze jednak nie konieczni IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 04:48
                                                      Wiesz, slizgasz sie totalnie.
                                                      Dalem ci link gdziew pisalem o szumie marketingowym w kontekscie
                                                      realnej struktury oferty przemyslu narciarskiego
                                                      wiec nie aplikuj teraz tekstu o wierzacych w kazde slowo marketingu.
                                                      Nie bede polemizowa na temt mozliwosci testowania i jezdzenia na roznych
                                                      nartach w sezonie bo niechce cie zalamywac ot nie moglem sobie odmowic
                                                      na mala zlosliwosc po tej insynuacji wierzenia w kazde slowo marketingu.
                                                      A jesli juz pozwalasz sobie insynuacje to pokus sie o swoja analize
                                                      plemizujaca z tym co napisalem w podanym wczesnij linkczy co bylo
                                                      dyskutowane przez innych forumowiczow na temt co jest szumem a co realna
                                                      wartoscia w ofercie na rynku narcirskim.

                                                      Pisane to bylo jakis czas temu i troche sie zminilo ale w sumie w
                                                      oparciu bardzo rzczowy podzial nart w/g typow[rodzaj jazdy] i
                                                      zaawansownia delikwenta w danym typie. Podzil dosc kompleksowy ale za
                                                      to pelny i solidnie zrobiony.
                                                      www.skipressworld.com/us/en/magazine/2004/0914.html
                                                      www.skipressworld.com/us/en/magazine/2005/0920.html
                                                      www.skipressworld.com/us/en/magazine/issues.html
                                                      No to teraz sobie puzywaj na temt rodzaju nart masz sporo materialu do
                                                      zdyskredytowania i ukazania wyzszosci SL nad wszystkim innym ;)
                                                      No i czym dla ciebie jest slalomka a czym nie jest w/w konekscie
                                                      bo uzywasz okreslwniia SL w bardzo szerokim pojeciu i to moze byc
                                                      bardzo mylace.

                                                      Byc moze roznie rozumiemy pojecie SL i dlatego roznimy sie co do
                                                      uniwersalnosci tego typu narty
                                                      Ja twierdze ze slalomka nie jest znow taka uniwerslana narta i nawet
                                                      staralem sie wylozyc dla czego tak nie jest.
                                                      Jesli juz tak sie upierasz to powiniens przynajmniej podjac polemike
                                                      i obalic to co napisalem o zastrzezeniach do SL jako uniwersalnej narty.

                                                      No OK jakie crossy masz i jakie badit no i napisz cos o tym jak sie na
                                                      tym jedzie w porownaniu z sl9 oczywisci podajac warunki tzn jaki stok itp

                                                      Nie mam zamiaru sie z toba licytowac o mozliwosciach i przjezdzanych km w
                                                      sezonie. Nie watpie tez w to ze jests doskonalym a moze nawet
                                                      leprzym narciarzem niz ja. Nie mniej nie dykredytuj lekcewazac
                                                      totalnie tego co pisze bez proby polemiki na ten temat.
                                                      Moze masz racje ale postaraj sie to jakos sesownie przedstawic.
                                                      W sumie odzywam sie na ten temat tylko jesli ktos zaczyna robic
                                                      wode z muzgu poczatkujacym wpajajc im ze TYLKO carving, krawedz i SL
                                                      Lub jedno z w/w

                                                      Jozzo
                                                    • Gość: instruktor Re:dlaczegoSLcarver; no moze jednak nie konieczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 08:36
                                                      bandit b3, jezdzi sie fajnie zwlaszcza doceniam ja na lodoszreni i na ciezkim
                                                      glebokim sniegu.,na crossach jezdzilem, jak napisalem(Nordica eliminator xbs),
                                                      dobra na ciezkim sniegu.

                                                      Dalej sie madrzysz na ilu to nartach jechales,dalej nic nie rozumiesz ,nie
                                                      dyskredytuje innych typow nart jak WCZESNIEJ NAPISALEM
                                                      Mowiąc tak jestes strasznym hipokrytą, mnie zarzucasz brak otwarcia na inne
                                                      narty,choc to nieprawda, a sam odrzucaz nowe formy narciarstwa i nart, czytalem
                                                      twoje posty w wątku www.ski2die.pl, jestes strasznym hipokryta wiec skoncz sie
                                                      powtarzac.

                                                      patrzylem na te podzialy nart no i co? dalej twierdze ze najb. uniwersalna
                                                      jest SL,zwlaszcza patrzac pod katem wykorzystania krawedzi (co jest kluczowe w
                                                      nowoczesnej metodyce) i skretnosci i tyle.
                                                    • Gość: Jozzo Re:dlaczegoSLcarver; no moze jednak nie koniecznie IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 14:16
                                                      Widzisz, staralem sie traktowac ciebie powaznie ale widac nie da sie.
                                                      lopatologicznie dlacego?

                                                      1.Mienisz sie istruktorem no dobrze moze jestes ale nie
                                                      potrafiles nic wykaslac na temt programu jaki preferuje twoja
                                                      organizacja, Twoj pracodawca w Zielencu.
                                                      2. Nie potrafiles ustosunkowac sie do bardzo konkretynych
                                                      wypowiedzi dlaczego SL nie jest uniwersalna i moze byc trudna w bardzo
                                                      poczatkowym oresie nauczania.
                                                      3. Nie potrafiles nawet zdefiniowac co rozumiesz przez slalomke
                                                      czyli czym w zasadzie dla ciebie ona jest a czym nie jest.
                                                      4. Przycisniety do muru o konkretniejsz wypowiedzi zaczynasz byc
                                                      agersywny uzywajac slow, ktorych nie przystoi uzywac instruktorowi na
                                                      publicznym forum narciarskim. Wiesz ja nie mam o to pretensji poprostu
                                                      szkoda mi cie bo to wynika z braku wiedzy a nawet powiedzalbym doswiadczenia.
                                                      Wiec daj sobie siana i nie denerwuj sie nie uciekaj w atk personalny bo to
                                                      niczego ne zmieni poza tym ze sie dyskredytujesz. Zwoascza ze wypowiadasz sie
                                                      tutaj nie jako osoba prywatna a instruktor czyli w pewnym sesie reprezentujesz
                                                      swoja oragnizacje i sowjego pracodawce a to zobowiazuje.
                                                      5. przycisniety do muru wyciagasz z rekawa kolejne typy nart ktore posiadasz
                                                      jezdzisz ale zapytany o ocene wykaslujesz zaledwie pare zdawkowych slow, ktore
                                                      sa skromniejsz niz najskromnijeszy opis w najskromniejszym i niezbyt trafnym
                                                      katalogu czy opisie testow.
                                                      6. nawet nie czytasz dokladnie postow spieszc sie do forsowania idei fix o
                                                      wszechstronnosci slalomki. Widzisz ja ci nie zarzucilem ze dyskredytujesz
                                                      inne rodzaje nart. Ja ci zarzucilem ze dyskredytujesz zdanie wypracowane
                                                      przez paru forumowiczow i nasza dyskusje na tym forum na temt analizy rynku
                                                      narciarskiego i zaprosilem cie do polemiki w tym temacie.
                                                      A to dwie rozne sprawy.
                                                      7. z braku argumnetow i nieumiejtnosci podjeca rzeczowej dyskusji
                                                      cytujesz moja wypowedz z innego watku na inny temat budujac na jej
                                                      podstawie wniosek o moim hipokrytyzmie nawet nie starajc sie tego
                                                      udowodnic i ukazac no to jak takie postepowanie nazwac - no
                                                      najdelikantniej hipokryzja a mozna wlascieij ale nie chce cie az
                                                      tak dyskredytowac. nIe chodzi mi poersonalne rozgrywki a o probe podejscia
                                                      do waznego i odpowidzlanego temtu jakim jest wprowadznie mlodych adeptow
                                                      narciarstwa w arkana tego sportu czy tez tego typu rekreacji.
                                                      NO i na koniec zacytuje:

                                                      > patrzylem na te podzialy nart no i co?
                                                      Jkto co miales napisac cos od siebie jak widzisz rynek i tendencje w rowoju
                                                      przemyslu narciarskiego - no i kolejna plama bo nawet nie starales sie
                                                      zrozumiec o co w tym chodzi i odrazu uciekles do ponizeszej enkawy, w ktorej
                                                      czujesz sie bezpiecznie.
                                                      > dalej twierdze ze najb. uniwersalna

                                                      Nie jest i nie bedzie bo nie byla z ta mylsa konstruowana

                                                      > jest SL,zwlaszcza patrzac pod katem wykorzystania krawedzi (co jest kluczowe w
                                                      > nowoczesnej metodyce) i skretnosci i tyle.

                                                      Tu dodajesz na sile tekst o krawedzi wynoszc jazde na krawedzi na pozycje
                                                      jedynie slusznej i wogole jedynej techniki jazdy na nartach w domysle recepty
                                                      na wszystko co nazywa sie narciarstwem.

                                                      W podsumowaniu. Jak juz powidzialem tzw slalomka [rozumijec pod tym pojeciem
                                                      typowa narte carvingowa, krotka z dosc duzym wyprofilowaniem i malym
                                                      promieniem skretu] nie jest zlym wyborem powiem ze nawet dosc dobrym do nauki
                                                      jazdy na nartach. Nie jest to tez wybor jedyny i nie jest to wybor najleprzy
                                                      do nauki jazdy na nartach.

                                                      Juz nie bede cie meczyc o kluczowosci w nowoczesnej metodyce no bo w ktoryms
                                                      momecie zapraszalem cie do polemiki na ten temat i tez sie wywinales oglonikami
                                                      i splyceniem zagadnienia sprowadzajc go so SL-ki i karwaedzi.
                                                      A szkoda bo dalem ci link na kanadyski system uczenia gdzie b.duzy nacisk
                                                      jest na metodyke - mogles ... .

                                                      Widzisz, dalsze dywagacje musialy by wejsc w swere bradziej osobistych
                                                      komentarzy czego staram sie uniknac. W sumie nie o to chodzi.
                                                      Tu chodzi a przynajmniej tak bylo moja intenca, dobro i rozeszerzenie
                                                      horyzontow tym co zaczynaja przygode z narciarstwem

                                                      Zdrowka, Jozzo
                                                    • mino1104 Re: dlaczego SL carver 09.07.07, 15:46
                                                      Gość portalu: instruktor napisał(a):

                                                      > no przeciez napisalem ze Fischerowi race jest blizej do slalomowek,czytaj
                                                      > uwaznie posty.
                                                      Jeżeli w/g Ciebie narta Fischera RACE RC jest blizej do slalomówek to gratuluję
                                                      rozeznania bo to akurat jest lekko tylko odpuszczony RaceCarver w stosunku do
                                                      modelu WC RC no więc o nartach masz pojęcie raczej mgliste
                                                      Więc co kursantom to polecasz tylko Atomiki ?
                                                      > oznacza tylko tyle czy placisz haracz PZN,
                                                      Nie to gwarancja ,że kursant nie trafię pod opiekę przypadkowych nauczycieli i
                                                      jest nauczany w/g "jakiegoś tam (lepszego lub gorszego)" programu.
                                                      > jezeli pisze ze licencjonowana.
                                                      To pracujesz w szkole i nie wiesz jakie ona ma certyfikaty i licencje ?
                                                      > Co do nazwy SL to pjecie bardziej ogolne (wchodza tu i SC i inne
                                                      > oznaczenia),generalnie chodzi tu o narte nie tak twarda jak gigant
                                                      O co Ci chodzi to ja wiem a raczej się domyślam :) ale osoba nie będąca w
                                                      temacie to wątpię.
                                                      To w/g Ciebie tylko "gigantki" są twarde a np. omeglaski compy to już nie bo to
                                                      slalomka ?
                                                      Poprostu z tego co piszesz wnioskuję ,że nie znasz się na oznaczeniach nart
                                                      różnych producentów i w tej materi to kursant na Twoją pomoc liczyć nie może.
                                                      Więc co po ukończeniu szkolenia to wszystkim polecasz SL 9 -tki ?

                                                  • Gość: Jozzo Re: dlaczego SL carver IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 15:21
                                                    Jest w tym troche racji ale jest to strasznie chotyczne i brak
                                                    w tym jakiejkolwiek metodyki.
                                                    Ograniczanie sie do porownan sl i gigantki swiadczy o bardzo waskim
                                                    podejsciu do wyboru nart. Przynajmniej bys sie pokusil na porownanie
                                                    sl do crossow a nie do gigantek. Bo ograniczanie sie do porownan sl i
                                                    gigantki zakrawa na archiczne podejscie z czasow sztachet.
                                                    Jozzo
                                                  • Gość: o_andrzej Re: dlaczego SL carver IP: *.cyf-kr.edu.pl 09.07.07, 17:20
                                                    > dobre pytanie, piszac o Sl mam na mysli narty ktore maja promien ok 11-12.5m

                                                    Czyli chodzi Ci o nie bardzo twarda (poprzecznie) narte o geometrii slalomki.
                                                    Faktycznie wydaje sie, ze w ciagu ostatnich lat wlasnie taka opinia zaczyna
                                                    przewazac wsrod uczacych. A wiec nie narty o promieniu 15-16 m, ale duzo
                                                    mniejszym. Choc Atomici SL9 wydaja mi sie niezbyt odpowiednie dla
                                                    poczatkujacych. Przede wszystkim sa (narty + typowe wiazania Atomica) ciezkie.
                                                    • Gość: instruktor Re: dlaczego SL carver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 19:40
                                                      do andrzeja : oczywiscie ze narty o promieniu mniejszym sa lepsze do
                                                      nauki,latwiej na nich skrecac i doznania lepsze gdy juz poczujesz krawedz, co
                                                      do atomikow SL9 to nie ma czego sie bac(stare modele byly twardsze,teraz robi
                                                      sie modele bardziej miekkie),wiazanie jest ciezsze bo jest na plycie ktora
                                                      ulatwia wlasnie ustawienie krawedzi i zainicjowanie skretu.
                                                      Pisalem wczesniej,ze wybierasz SL pod warunkiem ze z nart chcesz wycisnac jak
                                                      najwiecej ,jezeli chcesz sie po prostu slizgac zapomnij o SL.
                                              • mino1104 Re: dlaczego SL carver 09.07.07, 13:48
                                                Gość portalu: instruktor napisał(a):

                                                > Do minio1104: kolo, najlepiej przyjedz do nas i pokarzesz co potrafisz a my
                                                > pokarzemy ci co my potrafimy i jakie sa efekty naszej pracy.
                                                > Tak bedzie najprosciej, zamiast twojego wymadrzania.
                                                Daj se luzu .
                                                Piszesz ,że zielona osoba po ukończeniu szkolenia u Was (na nartach klasy SL9)
                                                śmiga równoległy bezproblemowo więc zapytałem czy równie pewnie jak śmiga
                                                potrafi się bezpiecznie zatrzymać. To takie dziwne pytanie ?
                                                Patrząc na tłumy posiadaczy SL9-tek to taką umiejętność posiada naprawdę
                                                niewielu. Co do zwrotu "licencjonowana" może właśnie szukam szkoły i chciałbym
                                                wiedzieć jaka to licencja to jakaś tajemnica ?
                                              • Gość: Jozzo Re: dlaczego SL carver IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 14:44
                                                Szkoda, ze ni podjales polemiki i uciekasz sie w autorytatywne twierdzenia
                                                w oparci o swoje otoczenie. Szkda tez ze nie podjales dyskusji o systemach
                                                szkolenia. Widac temat za trudndy dla ciebie.


                                                > Nie ma lepszych nart i bardziej unwersalnych niz SL karwery
                                                > Kto twierdzi inaczej ten najprawdopodobniej nie ma pojecia o nowoczesnej
                                                > technice jazdy.
                                                Uwazam to za totalna bzdure no chba ze ograniczymy sie do otoczenia Zielenca.

                                                > Dlaczego wiekszosc instruktorow ma Sl carvy? zastanawialiscie sie?
                                                > (nie mowie tu o sprzecie tylko do pracy bo np. przy jezdzie tylem do delikwenta>
                                                > uzywam fristajlowych)
                                                Po co jak na allroudach mozna zrobic wszystko i nie trzeba przerywac lekcji
                                                zeby zmienic narte do jazdy tylem ;)

                                                > Bo wiedza ze to narta i do funcarvingu i na tyczki i na backcountry i na jazde
                                                > pokazowa z zeslizgiem(smig hamujacy) i do nauki, kto twierdzi inaczej klamie
                                                > lub nie ma pojecia o nowoczesnym narciarstwie.

                                                Totalna bzdura i forsowanie swojego dosc waskiego pogladu.
                                                Ja twiereze inaczej bo do poszczegolnych wyminionych przez ciebi elementow
                                                no poza funcarving i slalom na tyczkach przemysl wymyslil i produkuje narty
                                                znacznie lepiej do tego sie nadajace.
                                                Bylo gdzies o typach nart w ABC - mozemy popolemizowac.

                                                > Smieszy mnie gdy ktos jest sceptycznie nastawiony do carwingu,przez takich
                                                > ludzi dalej bujalibysmy sie na "sztachetach" a ludzie uciekaliby do snowboardu.
                                                > Tak jak wszystko idzie do przodu tak i technika idzie do przodu i co sie z tym
                                                > wiaze technika jazdy(dlatego tak wazna jest krawedz,bo karwing poniekąd wymusza
                                                Tu dajesz sie poznac jako typowy wasko widzacy narciarstwo instruktor nowej
                                                fali nic tyko to co nowoczesne reszta to nie warte uwagi narciarstwo.
                                                Zgoda jak jezdzimy tylko w Zelencu itp terenach.

                                                Poza Sl jest wiele typow wspolczesnych nart wiec zostaw przeginanie paly w
                                                kierunku sztachet, boazeri itp Rozejzyj sie zrozum oferte przemyslu - warto

                                                > A,ze jak piszecie ludzi jezdzacych dobrze jest malo to inna sprawa.
                                                A no jest bo sa niedouczeni a w zasadzie uczeni jednostronnie z totalnym
                                                skupienim na carvingu z pominieciem wielu inncy technik jakze potrzebnych
                                                do dobrej pewnej jazdy.

                                                > Mozna ich podzielic na gosci ktorzy przyjezdzaja raz na sezon i nie maja czasu
                                                > szlifowac techniki,na ludzi ktorych ambicja sprowadza sie do satysfakcji jazda
                                                > plugiem,i pozostaje nie wielka grupa ktorzy chca "wycisnąc" co sie da z nart .
                                                > I nie ma problemu, kazda z tych grup ma wlasna satysfakcje z jazdy i o to chodzi
                                                Tak to by sie oglone zgadzalo ale my mowimy o tym ze zbytnie i ograniczone
                                                skupieni sie na carvingu i krotkiej wyprofilowanej narcie odbiera wielu
                                                poczatkujacym szanse na szykie przejscie do jazdy zaawansowanej w
                                                trudniejszych warunkach. A to zupelnie inna sprawa.

                                                Tak jak powiedzialem nie jestem przeciwnikiem narty sl ale uwazam ze nalezy
                                                byc przynajmniej na tyle uczciwym w stosunku do nauczanych zeby dac im poglada
                                                na inne narty i nna technike. Jestem zdecyowanie przeciwny wtalaczniu im
                                                ideologi ze carving i carta carvingowa jest recepta na wszystko i nic poza tym
                                                sie nie liczy i nie istnieje.

                                                Jozzo

                                                ps
                                                Jak by ci sie udalo to porownaj programkanadyjski do programu waszego z mila
                                                checia rzuce na to okiem.
                                                • Gość: instruktor Re: dlaczego SL carver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 15:15
                                                  a ty dalej karwing i karwing...rzecz w tym by jak najwiecej korzystac z
                                                  krawedzi i mozliwosci jaka daje narta karwingowa.nie mowie zeby jezdzic tylko
                                                  na krawedziach bo nie zawsze sa na to warunki,mowie tylko ze to bardzo
                                                  przyjemna forma jazdy.

                                                  I nie gadaj mi o kanadzie,ze za trudny temat,ble,ble, bo widac ze nie
                                                  uczysz ,programow jest tyle ile krajow ze swoimi zaletami i wadami,a i tak
                                                  mosisz wszystko weryfikowac i dostosowywac do pojedynczego ucznia.
                                                  I dlatego nie ma sensu porOwnywac programow PZN czy kanadyjskiego.

                                                  Uzywam fristajlowych do nauki gdy jade tylem do ucznia bo maja podgiete tyly i
                                                  nie wbija sie w jakas przypadkowa skibe i tyle,oczywiscie na SL i na
                                                  allroundach tez mozna,ale sie czepiasz.

                                                  Oczywiscie ze sa narty lepsze od Sl w niektorych formach,np. w jezdzie w
                                                  glebokim sniegu, pisalem wczesniej o tym,czytaj uwaznie.
                                                  Chodzi oto ze wiekszosc ludzi kupi jeden rodzaj nart bo najczesciej ich nie
                                                  stac na alternatywny model, to im polecam SL bo to najbardziej wszechstronna
                                                  narta na ktorej mozna zrobic wszystko(no,moze fristajl nie)

                                                  Jozzo, przyjedz lepiej do nas i pokazesz mi co mozna zrobic na allroundach a ja
                                                  pokaze ci co mozna robic na SL-ach,peace!
                                                  • Gość: Jozzo Re: dlaczego SL carver IP: *.dsl.bell.ca 09.07.07, 15:33
                                                    > a ty dalej karwing i karwing...rzecz w tym by jak najwiecej korzystac z
                                                    > krawedzi i mozliwosci jaka daje narta karwingowa.nie mowie zeby jezdzic tylko
                                                    > na krawedziach bo nie zawsze sa na to warunki,mowie tylko ze to bardzo
                                                    > przyjemna forma jazdy.
                                                    Co do przyjemnosci masz sporo racji ale co do wszechstronnosci jestes w duzym
                                                    bledzie.

                                                    > I dlatego nie ma sensu porOwnywac programow PZN czy kanadyjskiego.

                                                    Jest bo to mzoe dac szersze spojzenie na narciarstwo ale ty wolisz
                                                    unikac konretow.

                                                    > allroundach tez mozna,ale sie czepiasz.
                                                    nie czepiam sie tylko to zabrzmialo smiesznie ze na sotkach zlelenca
                                                    zmieniasz narte do jazdy tylem z uczacym a zdrugiej strony piejesz o
                                                    wszechstronnosci sl

                                                    > Oczywiscie ze sa narty lepsze od Sl w niektorych formach,np. w jezdzie w
                                                    > glebokim sniegu, pisalem wczesniej o tym,czytaj uwaznie.
                                                    > Chodzi oto ze wiekszosc ludzi kupi jeden rodzaj nart bo najczesciej ich nie
                                                    > stac na alternatywny model, to im polecam SL bo to najbardziej wszechstronna
                                                    > narta na ktorej mozna zrobic wszystko(no,moze fristajl nie)

                                                    Wlasnie dlatego uwzaam ze wpuszczasz ich w kanal bo sl nie jest wszechstronna
                                                    narta. A narta crossowa juz jest no ale u ciemi nie ma jej nawet na horyzoncie.

                                                    Jak sie wybiore do Zielenca [nigdy nie bylem] to pewnie wezma sl-ki bo
                                                    tam one pasuja dosc dobrze. Zreszta tam sie da zjechac na przyslowiowych
                                                    klepkach od beczki wiec nie wim co mi tam chcialbys pokazac.

                                                    Ale gdzie indziej moze juz nie tak dokaladnie.
                                                    Jozzo
                                                    • Gość: Jozzo Re: dlaczego SL carver IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 15:48
                                                      No mam jeszcze troche czasu wiec podciagnijmy ten watek na tpo.
                                                      No Ok oj nie ladnie nie przystoi instruktorowi wyjezdzac z
                                                      takimi "... ten temat bo robisz sie chamski, ..."
                                                      No ale skors taki spec i instuktor to teraz pw ramach rehbilitacji
                                                      napsiz ladny i konkretny post oswiecajacy nas wszystkich a w
                                                      szczegolnosci mnie mam tu na mylsi twoja expertyze na temt mojej
                                                      znajomosci narciarstwa taka jak tutaj "... bo nie masz bladego pojecia
                                                      o nowym nauczaniu ..."
                                                      Oswiec mnie i rzesze forumowiczow.
                                                      Wodzu prowadz w arkana nowego nauczania - zamienam sie sluch.
                                                      :)

                                                      Jozzo
      • Gość: Jozzo Re: Najlepsze narty dla poczatkujacych IP: *.dsl.bell.ca 10.07.07, 15:25
        Staralem sie wyciagnac towj watek na top no i zaszlismy na drugie
        miejsce pod wzgeldem iposci postow. Garuluje watku.
        Co do meritum sprawy to jsli slalomka ogolne nazywymay
        narte 'carvingowa" tzn krotka, mocniej wyprofilowana o mayl
        promieniu skretu to sie zgadzam do mementu w ktorym bierzemy tego
        typu narte o dlugosci wiekszej niz 160cm.
        Dluzsez tzn powyen 160 moim skromym zdanim powinny byc mniej
        wyprofilowane z grupu al-around typu cross czy cos w tym rodzaju.
        160 cm dlugosci wydaje sie byc jakims punktem krytycznym dla narty
        o malym promieniu skretu. Ot moje 3grosze.
        Doswiadczyel to kiedys przy wyborze slalomek w czasach kiedy carving i
        jazda na krotkich nartach byla na topie. 170 bylo trudniejsze ie szlo
        tak dobrze jak 160 mowie tu o zdecydowanej jezdze carvingowej tzn
        maxymalnym wykorzystaniem przeznaczenia takiej narty.
        Smiem twierdzic ze nie wiele to ma wspolnego z normalna jeazda na nartach.

        Zdrowka Jozzo