siejest
04.07.07, 10:11
Lodowiec Kitzsteinhorn to płat lodu o powierzchni niespełna jednego kilometra
kwadratowego, prawie regularny prostokąt spływający śnieżnymi językami w dół
do wysokości ok. 2900 m n.p.m. Wyjeżdżając na narty na lodowiec, nie należy
nastawiać się na intensywną jazdę czy wyczyny sportowe. To raczej niezwykła
zabawa na śniegu - w palącym słońcu i podbłękitnym lipcowym niebem. Trasy na
lodowcu (najdłuższa ma około kilometra) - starannie przygotowane, łagodne i
szerokie - pozwalają rano, gdy śnieg jest jeszcze zmrożony, na sprawiającą
wielką frajdę szybką jazdę długimi skrętami carvingowymi. Ale słońce wznosi
się coraz wyżej i wzdłuż tras wyciągów coraz intensywniej ciurkają w dół
strumyki wody. Narty zaczynają grzęznąć w zwałach mokrego śniegu. Około
południana stokach zostają już tylko najwytrwalsi. Zapełnia się za to bar pod
sztucznymi palmami przy bazie ratraków i taras na dachu "kosmicznego spodka" -
górnej stacji kolejki linowej Gipfelhorn wznoszącej się nad trasami
narciarskimi, na zboczu skalnej piramidy szczytowej Kitzsteinhornu (3203 m
n.p.m). Sporo amatorów słońca rozsiada się na skałach albo wprost na śniegu
przy wyciągach.
Warto jednak przezwyciężyć zmęczenie i podejść kilkadziesiąt metrów w górę,
na siodło dzielące lodowiec od południowo-zachodnich urwisk Kitzsteinhornu.
Ujrzymy stąd wspaniałą panoramę Wysokich Taurów z górującym nad lodowymi
polami i łańcuchem trzytysięczników Grossglocknerem - najwyższym szczytem
Austrii (3798 m n.p.m.). Ta część Alp austriackich, u styku Tyrolu, Karyntii
i Kraju Salzburskiego (w granicach Parku Narodowego Wysokie Taury) jest
prawie bezludna. Nie ma tu kolejek linowych, osiedli, dróg. Pod stopami
zamiast tras narciarskich zobaczymy tylko lodową pustynię, skały i - w
rozległych śnieżnych kotłach - przedziwne geometryczne wzory żłobione przez
wodę z topniejącego śniegu.
Ale wystarczy się odwrócić, by po drugiej stronie górskiego grzbietu znów
ujrzeć kolorowe tłumy narciarzy, zieloną dolinę, dachy Kaprun z kościelną
wieżą i basztami zamku, a dalej - błękitną taflę jeziora Zellersee, nad którą
rozsiadł się znany kurort Zell am See.