Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Liodowiec Kitzsteinhorn latem

    04.07.07, 10:11
    Lodowiec Kitzsteinhorn to płat lodu o powierzchni niespełna jednego kilometra
    kwadratowego, prawie regularny prostokąt spływający śnieżnymi językami w dół
    do wysokości ok. 2900 m n.p.m. Wyjeżdżając na narty na lodowiec, nie należy
    nastawiać się na intensywną jazdę czy wyczyny sportowe. To raczej niezwykła
    zabawa na śniegu - w palącym słońcu i podbłękitnym lipcowym niebem. Trasy na
    lodowcu (najdłuższa ma około kilometra) - starannie przygotowane, łagodne i
    szerokie - pozwalają rano, gdy śnieg jest jeszcze zmrożony, na sprawiającą
    wielką frajdę szybką jazdę długimi skrętami carvingowymi. Ale słońce wznosi
    się coraz wyżej i wzdłuż tras wyciągów coraz intensywniej ciurkają w dół
    strumyki wody. Narty zaczynają grzęznąć w zwałach mokrego śniegu. Około
    południana stokach zostają już tylko najwytrwalsi. Zapełnia się za to bar pod
    sztucznymi palmami przy bazie ratraków i taras na dachu "kosmicznego spodka" -
    górnej stacji kolejki linowej Gipfelhorn wznoszącej się nad trasami
    narciarskimi, na zboczu skalnej piramidy szczytowej Kitzsteinhornu (3203 m
    n.p.m). Sporo amatorów słońca rozsiada się na skałach albo wprost na śniegu
    przy wyciągach.
    Warto jednak przezwyciężyć zmęczenie i podejść kilkadziesiąt metrów w górę,
    na siodło dzielące lodowiec od południowo-zachodnich urwisk Kitzsteinhornu.
    Ujrzymy stąd wspaniałą panoramę Wysokich Taurów z górującym nad lodowymi
    polami i łańcuchem trzytysięczników Grossglocknerem - najwyższym szczytem
    Austrii (3798 m n.p.m.). Ta część Alp austriackich, u styku Tyrolu, Karyntii
    i Kraju Salzburskiego (w granicach Parku Narodowego Wysokie Taury) jest
    prawie bezludna. Nie ma tu kolejek linowych, osiedli, dróg. Pod stopami
    zamiast tras narciarskich zobaczymy tylko lodową pustynię, skały i - w
    rozległych śnieżnych kotłach - przedziwne geometryczne wzory żłobione przez
    wodę z topniejącego śniegu.
    Ale wystarczy się odwrócić, by po drugiej stronie górskiego grzbietu znów
    ujrzeć kolorowe tłumy narciarzy, zieloną dolinę, dachy Kaprun z kościelną
    wieżą i basztami zamku, a dalej - błękitną taflę jeziora Zellersee, nad którą
    rozsiadł się znany kurort Zell am See.
      • ortodox Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem 04.07.07, 15:05
        No, mniej więcej tak to wygląda, jak trafi się ładną pogodę.
        Pora postawić sobie pytanie. Czy to ma jakiś sens?
        Dla mnie odpowiedź jest prosta ... .
        pozdro.
        • Gość: alienski Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.07, 20:24
          ortodox napisał:

          > No, mniej więcej tak to wygląda, jak trafi się ładną pogodę.
          > Pora postawić sobie pytanie. Czy to ma jakiś sens?

          Tak stawiajac pytanie, mozna by tez bylo zastanawiac sie nad sensem plywania
          na dystansie 4 km, jazdy na rowerze przez 180 km, a na koniec biegnac 42 km.
          Albo czy ma sens narazanie zycia pedzac z szybkoscia 240 km/h obojetnie czy
          siedzac w jakims tam Sauber-BMW albo innym Ferrari, etc.
          Sadze, ze wiekszosc, ktora miala by mozliwosc w weekend, np. w 2-3 godziny od
          wlasnego domu poczuc to piekno lata polaczonego z resztkami zimy, nie zadawalo
          by takiego pytania, tylko korzystala z tych urokow natury.
          No chyba, ze woli isc do kina.

          • filomena1 Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem 04.07.07, 20:45
            Gość portalu: alienski napisał> No chyba, ze woli isc do kina.
            O!! i właśnie byli , a właściwie są tacy , ktorzy na ten pomysł wpadli, mianowcie łączą uroki natury lato
            z zima i kinem.
            Wyjezdza sie kolejka na 2 tys, metrow do RiederALP w sierpniu. podchodzi jeszcze jakies 30- 45
            minut do Alpen Miseum był tam kiedys Hotel angielski. Stoi on na grani bo w dole jest Aleschglescher.
            na brzegu rozstawiają wielki ekran i o pełnym zmroku kino letnie. W oczekiwaniu na zmrok ludzie
            gadaja z soba , pija wino . często grzane. <Lub małe mysliwskie buteleczki robia rundę.
            Oglądać mozna w spiworach na leżąco. na siedząco w kurtkach. Bywa , że temperatura spada dosc
            znacznie. O północy wraca sie z latarkami do kolejki. Turyści sa zachwyceni. Tam wysoko niebo jest
            jak w planetarium. ponieważ nie ma żadnych miejskich świateł.żadnych oświetlen, a w dole biały jęzor
            nadluższego lodowca w Europie. Mocne przeżycie urokow natury i kina,
          • siejest Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem 04.07.07, 21:26
            To ma sens. Wlasnie dla takiego chocby goscia i nawet gdyby byl jedynym to
            czytajacym. Gosciu jestes zaproszony.
            • ortodox Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem 04.07.07, 22:21
              Zawsze znajdą się ludzie widzący sens w nonsensie. Takie ich prawo.
              Każdy może dysponować swoim czasem według uznania i możliwości.
              Nie mam zamiaru im tego odbierać. Ja wolę jednak zimowe narty z wszystkimi
              radościami jakie mi dają. Nie mam zamiaru psuć sobie wspomnień tego rodzaju
              narciarstwem. Powodzenia wam życzę ... błotni narciarze.
              pozdro.
          • ortodox Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem 04.07.07, 22:48
            Gość portalu: alienski napisał(a):
            > Tak stawiajac pytanie, mozna by tez bylo zastanawiac sie nad sensem plywania
            > na dystansie 4 km, jazdy na rowerze przez 180 km, a na koniec biegnac 42 km.
            > Albo czy ma sens narazanie zycia pedzac z szybkoscia 240 km/h obojetnie czy
            > siedzac w jakims tam Sauber-BMW albo innym Ferrari, etc.
            -----------------------------------
            Co prawda nie widzą związku pomiędzy wyczynowym uprawianiem sportu, a
            marnowaniem własnego czasu na pseudo narciarstwo, ale jestem pweien, że żaden z
            was triatlonu wyczynowo nie uprawia, a o F1 możecie tylko pomażyć.
            Sa to wrażenia dla wybranych. Jeżeli jednak białe szaleństwo na snieżnej breji
            o powierzchni 1(jednego) km kwadratowego przez 3 godziny w ciagu dnia, wciąż po
            tej smaej, łagodnej i zatłoczonej trasie ma byc dla Ciebie namiastką wrażeń
            wyczynowego triatlonu lub F1 ... to życze powodzenia!
            Ja wolę pływanie, rower i bieg ... nie muszę po to jechać 1000km i opłacać
            całkiem zgrabnej sumki za karnet narciarski.
            pozdro.
            • Gość: alienski Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.07, 11:07
              ortodox napisał:
              Co prawda nie widzą związku pomiędzy wyczynowym uprawianiem sportu, a
              marnowaniem własnego czasu na pseudo narciarstwo, ale jestem pweien, że żaden z
              was triatlonu wyczynowo nie uprawia, a o F1 możecie tylko pomażyć.
              Sa to wrażenia dla wybranych. Jeżeli jednak białe szaleństwo na snieżnej breji
              o powierzchni 1(jednego) km kwadratowego przez 3 godziny w ciagu dnia, wciąż p
              tej smaej, łagodnej i zatłoczonej trasie ma byc dla Ciebie namiastką wrażeń
              wyczynowego triatlonu lub F1 ... to życze powodzenia!
              Ja wolę pływanie, rower i bieg ... nie muszę po to jechać 1000km i opłacać
              całkiem zgrabnej sumki za karnet narciarski.
              > pozdro.

              Zgoda, przyklady ze sportu profesjonalnego byly w tym przypadku troche chybione.
              Powinienem raczej napisac, ze dla niektorych, byc moze i dla Ciebie, bez sensu
              bylby np. spacer nad morzem w zimie, bo nie mozna sie wykapac, albo mozna, ale
              to nie to samo co latem.
              A mnie osobiscie, a i chyba zalozycielowi tematu, wcale nie chodzi o dywagacje
              na temat wyzszosci jazdy na nartach latem czy zima lecz bardziej o spedzenie
              wolnego czasu na swierzym powietrzu i w dodatku w takich kulisach jak powyzej
              opisane. I gdybym mial taka mozliwosc, (ach gdyby nie te 1000 km) to bym z niej
              na pewno czesciej korzystal, bo ja sie mu nie dziwie bo ja widze w tym sens.
              Pozdrowionka :)
              • joanna_1 Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem 05.07.07, 13:54
                > A mnie osobiscie, a i chyba zalozycielowi tematu, wcale nie chodzi o
                >dywagacje
                > na temat wyzszosci jazdy na nartach latem czy zima lecz bardziej o spedzenie
                > wolnego czasu na swierzym powietrzu i w dodatku w takich kulisach jak powyzej
                > opisane. I gdybym mial taka mozliwosc, (ach gdyby nie te 1000 km) to bym z
                niej
                >
                > na pewno czesciej korzystal, bo ja sie mu nie dziwie bo ja widze w tym sens.

                W ogóle to przeciąganie liny z jednego końca na drugi nie ma sensu. Dla jednych
                kwintesencją narciarstwa są odpowiednie do tego warunki (zimowe), inni
                korzystają nawet z mocno okrojonych mozliwości. Po prostu, co w duszy gra. Ja
                jestem z tych, co: "jeśli nie można, a bardzo się chce to trzeba" i z takiej
                możliwości podobnie jak Ty bym korzystała, zwłaszcza gdyby za oknem
                rozpościerał się widok lodowca. Nartowania nie trzeba koniecznie utożsamiać
                wyłącznie z jazdą, cała masa walorów estetycznych jaką dostarcza obszar górski
                jest wtedy wspaniałym dopełnieniem wrażeń.
                Po prostu, to kwestia odniesienia.
                • Gość: web Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 14:08
                  oczywiście, że jest sens. Zawsze i w każdym czasie.Żeby tylko czas wolny się
                  znalazł :(
                • ortodox Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem 05.07.07, 14:34
                  Och Joanno, nigdy nie utożsamiałem nartowania wyłącznie z jazdą.
                  Przypomnij sobie wątek Hale narciarskie:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=61635102&a=61844841
                  i dalsze linki. Nawet zimą, gdy z powodu kryzysowej pogody śnieg leży tylko na
                  trasach, to jest to tylko połowiczna przyjemność. Jest jednak wtedy nadzieja,
                  że śnieg spadnie, zmieni krajobraz, przykryje wszystko białym puchem.
                  Jaka może być nadzieja latem na lodowcu? Chyba tylko taka, że nie spadnie deszcz
                  Wcale nie jest to przeciąganie liny, ale prezentacja własnych zapatrywań na
                  narty i wszystko co się z tym wiąże. Jeżeli narty, to mechanicznie wykonywanie
                  zwrotów i utrzymywanie stanu równowagi, to zgoda ... można wszędzie byle było
                  na czym (nawet w hali). Tylko jakie to ubogie ... .
                  Nic to, że mamy piękne krajobrazy i widok na zielone doliny. To nie ta
                  atmosfera, nie te nastroje ... jak zapijanie spagetti piwem.
                  Można tego wszystko podziwiać bez nart i wtedy smakuje o niebo lepiej.
                  Sprawa odległości i związanych z tym kosztów, to rzecz zupełnie osobna ale
                  także istotna. Jak widać myślicie podobnie, tylko wbrew rozsądkowi brniecie w
                  tę niby romantyczna wyprawę na narty w środku lata ... bez sensu ;)
                  Jedźcie w góry latem, czemu nie? Nawet do Zell am See i na Kitzsteinhorn ...
                  to przecież piękne Alpy, ale darujecie sobie tę karykaturę nart.
                  pozdro ;)
                  • joanna_1 Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem 05.07.07, 15:02
                    Rozumiem, co chcesz przekazać i na pewno wśród "rasowych" narciarzy znajdziesz
                    zwolenników.
                    Ale :)

                    > Jest jednak wtedy nadzieja (zimą),
                    > że śnieg spadnie, zmieni krajobraz, przykryje wszystko białym puchem.
                    > Jaka może być nadzieja latem na lodowcu? Chyba tylko taka, że nie spadnie
                    >deszcz.

                    I ja o tym pisze, że własnie tej nadziei nie potrzebuję. Adaptuję się do tych
                    warunków jakie proponuje w danej chwili przyroda. I dla mnie w tym TEŻ jest
                    cała feeria wrażeń.
                    Adaptuję sie nawet w hali...obok całej masy ludzi o pogodnych, zrelaksowanych
                    mordkach. I nie chodzi tu o minimalizm, a o ukierunkowanie.
                    Zimowa aura jest niepowtarzalna i ja to wiem, ale to jak ją odbieramy
                    generujemy my sami.
                    • ortodox Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem 05.07.07, 16:03
                      Cóż, zdolność do adaptacji i minimalizacja potrzeb, to nic złego, a nawet cechy
                      bardzo przydatne. Tylko takie organizmy przetrwaj ciężkie czasy ;)
                      Ja taż potrafię zmninimalizować swoje potrzeby bytowe podczas wakacji.
                      Adaptować się do braku netu w zasięgu ręki, do małego 19-21’’ telewizora, do
                      ciasnego mieszkania i niewygodnego łóżka.
                      Nie potrzebuję basenów, sauny, kelnerów, wysokiego połysku i tańców na
                      rurze ... *****, ale celu wyjazdu nie można już lekceważyć i zadowalać się byle
                      czym. Tu każde odstępstwo od wysokiego standardu, to porażka, to zmarnowane
                      pieniądze i czas, to niezrealizowany cel ... .
                      pozdro.
                      • joanna_1 Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem 05.07.07, 16:24
                        Ok, złóżmy to na barki Twojego wieloletniego doświadczenia w narciarstwie.
                        Być może za pare lat zmienię zdanie, w końcu nikt nie jest monolitem.
                      • filomena1 Re: Liodowiec Kitzsteinhorn latem 06.07.07, 09:10
                        O-dox : do małego 19-21?? telew
                        > izora, do


                        to śliczne. ten telewizorek na tle tych minimalizacji i ograniczeń.

                        Ja na . hihihihi. ten przykład. że sie tak wyraże, z największą przyjemnościa zrezygnuje z TV w ogóle i
                        w szczególe. z internetu także.

                        A zatem. każdemu swoje. Każdy lubi to co ma , a czesto Ma to co lubi. Bywa.
                        Dlatego nie bardzo wiem o co kruszycie kopie.

                        Ja chodze do letniego kina nad lodowcem,drugi woli na lodowcu w kostiumie kapielowym ale z
                        nartami na nogach, ot. rozmaitość tego co kto woli.
                        generalnie. (modne słowo) LATO ., jak nazwa wskazuje jest do letnich sportów, a zima do zimowych.
                        Mnie by sie żeglarstwo zimą w ogole nie tylko nie podobało , ale go sobie wyobrazic nie mogę . tak jak
                        i wind surfing, Ale..... są tacy , ktorych własnie sztormy zimowe dopiero rajcują do szaleństw na
                        desce.
                        Mieszkam pod dwoma miejscowosciami gdzie mozna jezdzic 365 dni w roku na nartach i przyznam
                        sie, że latem z nartami byłam tylko raz. tzw. pierwszy i ostatni.

                        Niezgodze się jednak , że zmarnowany to był czas i pieniądze. O nie co to, to nie.
      • siejest Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 08:54

        src="fotoforum.gazeta.pl/photo/7/rh/ha/emoc/EZxN6VVPjFFp2WCTxB.jpg"
        alt="06.07.07" title="06.07.07" /></a>
        • siejest Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 09:01
          I jeszcze kilka do tego:

          src="fotoforum.gazeta.pl/photo/7/rh/ha/emoc/0paKM4EDeVkEuhbbfX.jpg"
          alt="Kitz latem" title="Kitz latem" /></a>


          src="fotoforum.gazeta.pl/photo/7/rh/ha/emoc/zjIkARZb0AhaTqTF2B.jpg"
          alt="Po nartach na lodowcu " title="Po nartach na lodowcu " /></a>


          src="fotoforum.gazeta.pl/photo/7/rh/ha/emoc/FR55izsisOb1SCUH2B.jpg"
          alt="Z pozdrowieniami dla Magdy" title="Z pozdrowieniami dla Magdy" /></a>
          • joanna_1 Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 11:49
            A mi się płakać chce, że nie ma mnie gdzieś w pobliżu narciarzy z ostatniego
            zdjęcia...

            :(

            Dobrze, że to się innym przytrafia.
            • ortodox Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 12:39
              Jeżeli żałujesz, że tam Cię nie ma, to trochę osłodzę Ci tę gorycz.
              Popatrz jak tam jest dzisiaj:
              www.kitzsteinhorn.at/de/aktuelles/livecam.htm
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,853,52410088,65463466.html
              pozdro ;)
              p.s.
              Ja tam wcale nie żałuję ...
              • Gość: siejest Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota IP: *.adsl.highway.telekom.at 06.07.07, 12:43
                Moja fota jest z 7-mej rano, teraz widze za oknem szczyt jest w chmurach i tak
                jest na kamerkach.
                • siejest Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 12:48

                  src="fotoforum.gazeta.pl/photo/7/rh/ha/emoc/CxeGDaD6HSI6q26DeB.jpg"
                  alt="12.40" title="12.40" /></a>
              • joanna_1 Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 13:40
                Tak, pierwsze zdjęcie kamery na fotoforum świadczy o ogromnym poczuciu
                humoru :D

                Z wytrwałością stahanowca, przyznaję Ci rację w jednej określonej sytuacji, i
                to tylko na chwilę ;)
                Piszesz z pozycji narciarza, który pewnie wiele już doświadczył, w wielu
                sytuacjach sie odnalazł i jest ścisle zorientowany na określone warunki, dobre
                warunki zimowe. Słowem masz ściśle okreslone oczekiwania, aby narciarstwo
                uprawiać. I ok.
                Ale jest cała masa ludzi, którzy w rozwijaniu swoich pasji sa gotowi na wiele,
                są pełni entuzjazmu i całej gamy bodżców poznawczych. Niech przejdą z tego
                swojego niepoprawnego romantyzmu do rdzennego narciarstwa w sposób ewolucyjny.
                Jeśli czerpią z tego radość a międzyczasie tej jazdy po mokrym sniegu delektują
                się widokami, dostrzegają walkę o byt tej zielonej trawki kontra śnieg, pochylą
                sie nad jaszczurka gdzies tam przebiegającą.... nawet niech im się w głowach
                zakręci od zjeżdżania i wsiadania na wyciąg, bo to tylko jeden kilometr...
                Oni są szczęśliwi!

                Analogie mozna mnożyć, np po co chodzić po górach w trakcie deszczu, wracac
                późna noca z eskapad, skoro szlaki oświetla tylko księzyć i gwazdy, góry widac
                jedynie w konturach, po co sie męczyć wdrapując na polskie dwutysięczniki przy
                ponad trzydziestostopniowym upale. To jest pasja....
                • siejest Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 14:01
                  Nie inaczej. Narty są dla każdego kto tylko je podpina; początkujący, profi,
                  smyk z 4 latkami, kobieta (haha ;)itd, itp. A kiedy, gdzie i w jakich porach
                  roku to też tylko i wyłęcznie osobista sprawa. Szosuje jutro :))), oby mi tylko
                  mięsień pozwolił :(
                  • joanna_1 Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 14:04
                    > Szosuje jutro :)))

                    Szczęściarz!
                    A siooo!

                    ;-))
                    • siejest Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 14:09
                      sie jest, sie spróbuje;) "Cmok". Jak ktoś normalny ma ochotę to zapraszam. Kasa
                      za kwaterkę... a sio. Wybrałem przerwę do zimy więc i tak i tak stoi. o shitt,
                      reklama? ;)
                      • joanna_1 Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 14:21
                        Siejest, siedź tam cicho, bo zaraz przyjdzie walec i wyrówna...

                        :D
                        • siejest Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 14:30
                          Kusze, kusze? ;) Powaznie, zapraszam. Nie zalezy mi na kasie (przynajmniej nie
                          tego lata;)
                          • joanna_1 Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 14:37
                            > Kusze, kusze?

                            A gdzie tam! Ja zawsze chodzę własnymi ścieżkami :P
                            Za zaproszenie dziękuję.
                            • siejest Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 14:38
                              ;) Pozdrowionko na te sciezki
                  • Gość: Filomena1 Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota IP: *.1-85.cust.bluewin.ch 06.07.07, 14:58
                    siejest napisała :Szosuje jutro :))), oby mi tylko
                    >
                    > mięsień pozwolił :(

                    pyt. 1 szosujesz, tzn po szosie ? tzn na czterech kolkach,?
                    pyt 2. jaki miesien ? jesli to nie tajemnica, i na co ma pozwolic?
                    inny na szosowanie, inny szusowanie, inny nma szlusowanie itd itp....
                    a moze w ogole na cos tajemnniczego ? ;°)))
                    • siejest Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 15:06
                      Nie, to nie tajemnica. Na poprzednich dniach polskich (podajac pilke Mroczkowi)
                      grajac w pilke zerwalem sobie miesien. Od tego czasu bardzo czesto na nartach
                      lapaly mnie skurcze w tym miesniu. Ryzykuje jutro ponownie i wskakuje na narty
                      aby poszusowac sobie carwingiem po swiezym sniegu na lodowcu. Nie wiem jak mi
                      to wyjdzie.
                • Gość: alienski Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.07, 14:36
                  joanna_1 napisała:

                  > Piszesz z pozycji narciarza, który pewnie wiele już doświadczył, w wielu
                  > sytuacjach sie odnalazł i jest ścisle zorientowany na określone warunki,
                  dobre
                  > warunki zimowe. Słowem masz ściśle okreslone oczekiwania, aby narciarstwo
                  > uprawiać. I ok.
                  > Ale jest cała masa ludzi, którzy w rozwijaniu swoich pasji sa gotowi na
                  wiele,
                  > są pełni entuzjazmu i całej gamy bodżców poznawczych. Niech przejdą z tego
                  > swojego niepoprawnego romantyzmu do rdzennego narciarstwa w sposób ewolucyjny.
                  > Jeśli czerpią z tego radość a międzyczasie tej jazdy po mokrym sniegu
                  delektują
                  >
                  > się widokami, dostrzegają walkę o byt tej zielonej trawki kontra śnieg,
                  pochylą
                  >
                  > sie nad jaszczurka gdzies tam przebiegającą.... nawet niech im się w głowach
                  > zakręci od zjeżdżania i wsiadania na wyciąg, bo to tylko jeden kilometr...
                  > Oni są szczęśliwi!
                  >
                  > Analogie mozna mnożyć, np po co chodzić po górach w trakcie deszczu, wracac
                  > późna noca z eskapad, skoro szlaki oświetla tylko księzyć i gwazdy, góry
                  widac
                  > jedynie w konturach, po co sie męczyć wdrapując na polskie dwutysięczniki
                  przy
                  > ponad trzydziestostopniowym upale. To jest pasja....

                  Nic dodac, a jeszcze mniej ujac :)
                  • siejest Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 14:41
                    Nie? Kobieta to kobieta ;)
                    Ale tak faktycznie to na kobiete to sie tutaj nie "siada", ze niby truje, robi
                    reklame, ze nie ma prawa do swojej racji. Dobrze, ze sa.
                    • joanna_1 Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 07.07.07, 15:40
                      > na kobiete to sie tutaj nie "siada", ze niby truje, robi
                      > reklame

                      Teraz się nie siada Siejest. Ortodox jako jeden z niewielu wpływał na
                      respektowanie netykiety. Został sam. A zasady są zasadami, bez nich równie
                      dobrze można dojść do wolnej amerykanki.
        • filomena1 Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota 06.07.07, 09:14
          to bardzo piekne zdjecie teg Gory,
          • Gość: siejest Re: Lodowiec Kitzsteinhorn latem-świeża fota IP: *.adsl.highway.telekom.at 06.07.07, 09:48
            Dziekuje filomeno :)
      • siejest Re: Przypomnijmy sobie zimę 06.07.07, 15:15
        Nie ma mowy o reklamie bo fotki pochodzą ze strony pensjonatu z ofertą tylko
        dla operatorów turystycznych. apartament w Zell am See jest tylko dla znajomych
        a kwatery w Maishofen wycielem tymczasem.
        www.zellamsee-holiday.com/www.austria-
        holidays.eu/Pension/REGION/photo.html
        • ortodox Re: Przypomnijmy sobie zimę 07.07.07, 01:37
          Czy nie lepiej to wszystko wygląda zimą? Ach, szkoda gadać ... .
          Dlaczego takie malutkie te foty?
          pozdro.
          • siejest Re: Przypomnijmy sobie zimę 07.07.07, 08:15
            Dam więkrze, specjalnie dla Ciebie ;)
            • joanna_1 Re: Przypomnijmy sobie zimę 07.07.07, 13:14
              Zdjęcie pierwsze, czyli "0" jest tym naj...
              Piękno w centrum żywiołu...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja