Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Klub DeSki

    IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.12.01, 17:06
    Szanowna Pani.
    Chciałabym uzyskać informację na temat klubu DeSki.
    Mam wielu znajomych, ktorzy wysylali swoje dzieci z tym klubem. Slyszalam o nim
    wiele dobrego, ale tez i wiele zlego.
    Mowiono mi o profesjonalnym podejsciu, rodzinnej atmosferze, dobrej
    organizacji. Z drugiej strony slyszalam jednak o duzej ilosci alkoholu na
    obozach (dla mlodziezy), snobizmie, zlym traktowaniu osob gorzej jezdzacych,
    zamknieciem sie na innych ludzi itd.
    Co moze pani powiedziec o tych zarzutach?
    Moze dziecko kogos z Panstwa byla na obozie z klubem DeSki i mozecie mi cos na
    ten temat powiedziec. Mam 13-letnia corke, ktora chcialabym wyslac na oboz
    narciarski w czasie ferii.

    teresa
      • maricca Re: Klub DeSki 19.12.01, 00:58
        Dziecko mojej znajomej było na obozie z Deskami. Wróciło z płaczem. Wszystko
        twoje zarzuty zdają się potwierdzać. Bardzo trudno było jej się
        zaaklimatyzować - wszyscy znali się już wcześniej i ignorowali nieznaną, gorzej
        jeżdzącą dziewczynkę.
        Być może inaczej jest jeśli już kogoś się tam zna.
        Jednak z opowieści znajomych jest to bardzo zamknięte środowisko.

        Marika
      • Gość: teresa Re: Klub DeSki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 23:55
        Dziekuje za opinie (to do p. Mariki).
        Szkoda tylko, ze p. Ekspert nie odpowiada.
        Ale chyba nie tylko na moj list, ale tez na pozostale.
        No nic. Pozostaje mi czekac.

        teresa
      • Gość: Ziuta Re: Klub DeSki IP: 195.94.211.* 21.12.01, 11:07
        Pani ekspert mowi, ze dzieci powinny uczyc sie w małych grupach, poprzez zabawe.
        Tymczasem moje dziecko na obozie Deskach dla 6,7-latkow (maluchy z rodzicami)
        jezdzilo w grupie kilkunastu dzieciakow. W tym roku odmowilo wyjazdu (juz
        samodzielnego) - mysle , ze problemem jest klimat rywalizacji - nie wszystkie
        dzieci dobrze to znosza. To swietna zabawa - ale tylko dla najlepszych,
        sredniaki gorzej sie w tym czuja, a poczatkujacy nie maja w Deskach czego
        szukac. Poki co - zrezygnowalismy, dziecko wiecej uczy sie ode mnie, niz od
        instruktora, ktory ma kilkunastu podopieczych i zauwaza tylko trzech
        najlepszych.
        Moze warto wyjechac z dzieckiem w gory i tam znalezc mu instruktora. Na
        Kalatowkach cudownie uczy maluchy Zosia Bachleda. Po
      • joanna.jablonska Re: Klub DeSki 22.12.01, 14:28
        Chciałam przeprosic za długie milczenie, ale niestety nie miałam dostępu do
        internetu. Zaczynając od poczatku:
        Z wielką radością witamy każde dziecko, które z mani chce uczyc się jeździć.
        Obecnie w klubie ćwiczy na treningach narciarskich ponad 200 dzieci, a w szkole
        tenisa bierze udział 220 uczestników. Trudno nawet sobie wyobrazić żeby
        wszystkie dzieci znały się ze sobą. Nie prawdą jest też, że zamykają się na
        nowe znajomości. Na wszystkich zajęciach jest rotacja i wciąż trafiaja do nas
        nowi narciarze czy tenisiści i po kilku zajęciach czują się jak u siebie - a o
        to przede wszystkim nam chodzi. Zdarzają się oczywiście takie wyjazdy, na
        których jest duzo dzieci spotykających się co tydzień w klubie na zajęciach
        przygotowujących do sezonu, a więc znających się przynajmniej z widzenia. Nie
        sądze jednak żeby było to przeszkodą w zawieraniu nowych znajomości choć być
        może nieśmiałe dziecko może czuć się na poczatku (pierwszy dzień lub dwa)
        oniesmielone.
        Jesli chodzi o alkohol na obozach dla młodzieży to wydaje mi się, że łatwiej
        upilnować naszemu instruktorowi 6 czy 7 podopiecznych niż np. 12 czy 15 - a
        taka liczba "kursantów" zdarza sie zwylke na wyjazdach szkolnych czy z biur
        podróży. Wobec młodzieży w tzw. "trudnym" wieku trzeba się wykazać dużą
        mądrością i delikatnością, którą ma większość z instruktorów pracujących w WTS
        mających z dziećmi doskonały kontakt od lat. Proszę nie zapominać, że nie są to
        przypadkowe osoby o nie sprawdzonych kwalifikacjach, ale ludzie związani z
        klubem, sprawdzeni, pracujący wiele sezonów, nierzadko nasi wychowankowie
        wychowaniu w klubie.
        Jeśli chodzi o rywalizację na naszych obozach to musze się zgodzić, że staramy
        się aby dzieci brały udział w zmaganiach sportowych - zawodach i sprawdzianach.
        Absolutnie nie nalezy traktować naszych obozów jako kolonie, bo nimi nie są.
        Staramy się aby czas zajmowały zajęcia sportowe wypełnione innymi
        uzupełniającymi np. plastycznymi. Jednak zdajemy sobie sprawę, że nie każdy
        zostanie wielkim sportowcem i sa dzieci, które nie będa osiagały dużych
        sukcesów w zawodach, ale za to może zostana doskonałymi instruktorami i
        wychowawcami. Dla takich dzieci organizujemy kursy na stopnie narciarskie i
        absolutnie nie zaniadbujemy ich. Dodatkowo chcemy także zorganizować sekcję
        carvingową - własnie dla tych, którzy chcieliby spróbować czegoś nowego i
        niekoniecznie chcą ścigać się na nartach.
        Jesli chodzi o obozy maluchów z rodzicami to na jednego instruktora powinno
        przypadać około 4-5 dzieci i takich założeń się trzymamy. Obozy te cieszą się
        ogromnym powodzeniem i w chwili obecnej na obu turnusach brak juz miejsc -
        wydaje mi się, że świadczy to jednoznacznie o aprobacie naszych metod nauczania
        i organizacji. Jesli rzeczywiście ktoś nie był zadowolony z uczestnictwa w
        zajęciach bardzo mi przykro i żałują, że nie porozmawiał po pierwsze z
        instruktorem, a po drugie z kimkolwiek z biura. Każda krytyka jest budująca i z
        każdej staramy się wyciągnąć wnioski na przyszłość, które umożliwią nam
        podniesienie poziomu naszego szkolenia.
        Niewątpliwie dobrze jest jesli dziecko przychodzi na sobotnie treningi
        ogólnorozwojowe - ma mozliwoć poznania instruktorów oraz dzieci, z których
        większość wyjedzie na zimowe, a także letnie obozu. Nie jest to jednak
        konieczne. Można także uczestniczyć w zajęciach narciarskich na Szczęśliwicach
        (wtorki, czwartki), które prowadzą instruktorzy opiekujący się danym rocznikiem
        i wyjeżdżający na obozy.
        Mam nadzieję, że odpowiedziałam na Pani pytania i wątpliwości i zapraszam do
        klubu. Może Pani przyjść z dzieckiem i zobaczyć jak to wszystko wygląda. W
        pierwszym treningu dziecko bierze udział nieodpłatnie więc może po prostu
        należałoby dać nam szansę. Treningi odbywają się we wszystkie soboty w godz.
        10.00-11.30. Najmłodsza grupa to rocznik 95/96 i młodsi, a potem aż do grupy
        dorosłych.
        • Gość: Ziuta Re: Klub DeSki IP: 195.94.211.* 08.01.02, 16:50
          > Jesli chodzi o obozy maluchów z rodzicami to na jednego instruktora powinno
          > przypadać około 4-5 dzieci i takich założeń się trzymamy.

          Przepraszam, ze dopiero teraz sie odzywam. Moje dziecko bylo na obozie na
          Kalatowkach w 2000r. Wygladalo to tak,ze z panem Januszem Pawlikiem jezdzilo
          kilkanascie maluchow (na pewno duzo powyzej 10-ciu), poniewaz jedna instruktorka
          zachorowala pierwszego dnia. Nie wiem, czy pan Janusz choc raz zwrocil sie do
          mojego dziecka po imieniu...
          Nie bardzo rozumiem wyjasnienia pani ekspert dotyczace alkoholu - jest obecny na
          wyjazdach, czy nie? I kto pije - dzieci czy instrukt
          • Gość: Agata Re: Klub DeSki IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 17:05
            Gość portalu: Ziuta napisał(a):
            > Przepraszam, ze dopiero teraz sie odzywam. Moje dziecko bylo na obozie na
            > Kalatowkach w 2000r. Wygladalo to tak,ze z panem Januszem Pawlikiem jezdzilo
            > kilkanascie maluchow (na pewno duzo powyzej 10-ciu), poniewaz jedna instruktork
            > a zachorowala pierwszego dnia. Nie wiem, czy pan Janusz choc raz zwrocil sie do
            > mojego dziecka po imieniu...

            Czy to był obóz z Desek? Z Pawlikiem? Zaskakujące...
            • Gość: teresa Re: Klub DeSki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 22:44
              Co w tym takiego zaskakującego?
              Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi, Agato.

              Jeśli chodzi o alkohol to ja mówiłam raczej o alkoholu wśród młodzieży.
              Powiem szczerze, że nawet nie przyszło mi do głowy, żeby pili (oczywiście mówię
              o większych ilościach) instruktorzy.

              Pozdrawiam.

              teresa
              • Gość: Agata Re: Klub DeSki IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 09:13
                Może wyraziłam się nieściśle. Zaskoczona jestem wyłącznie tym, że Janusz Pawlik
                był instruktorem na obozie Z Desek. Wiem, że pan Janusz współpracuje z Deskami,
                ale jeśli chodzi o obozy narciarskie, to zazwyczaj organizował je na własna
                rękę.
                Dziwię się też troszeczkę Deskom, że zgodziły się podpisać pod takim obozem.
                Przyznam się, że nie przepadam za metodami szkoleniowymi Janusza Pawlika. Co do
                niedoboru instruktorów na obozie - wcale mnie to nie zaskakuje, na obozach
                Pawlika często ich brakuje.

                pozdrawiam
            • Gość: ziuta Re: Klub DeSki IP: 195.94.211.* 09.01.02, 10:56
              Gość portalu: Agata napisał(a):

              > Czy to był obóz z Desek? Z Pawlikiem? Zaskakujące...

              Owszem, owszem - z Desek, z Pawlikiem. Moje dziecko zupelnie nie zlapalo z nim
              kontaktu - trudno sie dziwic. Mysle, aby sprobowac w WKN-nie, albo w Towarzystwie
              Narciarskim - mniejsze kluby, moze beda bardziej przyjazne. Jezeli ktos z was wie
              o nich cos wiecej - to bylabym wdzieczna... Dzieki z gory :-
      • Gość: ipik Re: Klub DeSki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.01.02, 22:52
        Muszę państwu opowiedzieć, że w czasie mojego pobytu w Zakopanem widziałam
        grupkę dzieci z klubu W.K.N. Z tego co widziałam dzieci traktowane były
        nadzwyczaj dobrze. Instruktorzy byli dosyć młodzi, ale widać było, że mają duży
        autorytet. Dzieci natychmiast wykonywały ich polecenia, a efekty były
        zadziwiające. Może coś państwo wiedzą o tym klubie? W jakich miastach działa?
        • Gość: Agata WKN IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 08:48
          WKN oznacza Warszawski Klub Narciarski. To najstarszy klub narciarski w
          Warszawie - powstał jeszcze przed wojną. Siedziba klubu jest pod Skocznią.
          Treningi zazwyczaj odbywały się (nie wiem jak teraz) w niedziele o godz. 10.00.
          Jednak WKN miał pewien czas temu (początek lat 90) kłopoty organizacyjne.
          Zawodnicy z WKN przestali się liczyć - co świadczy o obniżeniu poziomu
          treningów. Nie wiem, jak jest w tej chwili - może udało się im przezwyciężyć
          te kłopoty.

          Pozdr.
          • Gość: Agata Re: WKN IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 11:34
            Ale mam przestarzałe dane :-))

            WKN ma treningi w soboty, i przeniesili się do nowej siedziby. Zresza,
            wszystkie informacje mozna znależć na ich stronach: www.wkn.pl/

            W Warszawie jest jeszcze Klasyk : www.klasyk.id.pl/
            No i oczywiście DeSki: www.deski.com.pl/

          • Gość: Maciek Re: WKN IP: 194.69.160.* 09.01.02, 12:06
            Twoje wiadomości są niestety nieaktualne. WKN ma swoją siedzibę na
            Szczęśliwicach. Po okresie bezładu organizacyjnego pozostało juz tylko
            wspomnienie. Proszę odwiedzić siedzibę klubu i zapoznać się z aktualną
            działalnością. Obecnie WKN jest najśilniejszym klubem narciarskim w Warszawie.
            Klub prowadzi szkolenia dla dzieci i młodzieży z bardzo dobrymi wynikami.
            Polecam WKN wszystkim, którzy chcą opanowac perfekcyjnie jazdę na nartach i
            snowbordzie.
            • juliana1 Re: WKN 09.01.02, 14:33
              Panie Maćku,
              obecnie zaczynam się rozglądać za klubem, do którego będę mogła posłać moją
              małą córeczkę (3 lata).
              Sama jeżdżę na nartach, ale wolałabym aby ona uczyła się w klubie, z dźećmi i
              profesjonalistami - mam na myśli instruktorów z uprawnieniami.
              W związku z tym zrobiłam dokładne rozeznanie zbierając informacje nie tylko z
              klubów, ale także od znajomych, których dzieci jeżdżą na nartach.
              W Warszawie działa kilka klubów: DESKI, WKN, TN i KLASYK. Z moich informacji
              wynika, że największym klubem są niewątpliwie deski, w których ćwiczy około 200
              dzieci. Ich kadra instruktorska jest bardzo duża - chyba około 30-40 osób!, a
              większość opiekunów to licencjonowani instruktorzy po kursach z doświadczeniem.
              Bardzo dużo zależy od tego do kogo pod opiekę trafi dziecko, a jest tam kilku
              doskonałych instruktorów znanych mi jak się okazało z tzw. młodości. Obecnie
              też mają dzieci, które trenują w DESKACH.
              WKN reaktywował się niedawno i w dużej mierze swoją kadra i dziećmi bazował na
              DESKACH. Niestety trzeba to powiedzieć, że kadra ta jest bardzo młoda - przede
              wszystkim pomocnicy instruktora i to często niepełnoletni - uczniowie
              licealiści. Przykro mi, ale ja nie oddałabym swojego dziecka pod taka opiekę
              nawet jeśli taka osoba byłaby świetnym narciarzem. Zresztą opieka ta
              zaowocowała np. tym, że na obozie sylwestrowym w Zakopanem ukradziono
              obozowiczom kilkanaście par nart!? O alkoholu na obozach WKN (innych klubów
              też) też dochodzą różne wieści, szczególnie dla młodzieży w wieku gimnazjalnym.
              Nie wiem czy da się uniknąć alkoholowych incydentów na wyjazdach z młodzieżą w
              trudnym wieku? Myślę, że można je jedynie ograniczyć i tu dużą rolę odgrywa
              opieka. NP. jak dzieci - lecealiści, którzy są instruktorami mogą dopilnować
              dzieci- licealistów, którzy są instruktorami? TN to niewielki klub, kameralny,
              ale nie ma w nim grup wiekowych. Z tego co wiem wyjazdy są bardzo mieszane -
              jada na nie dzieci w różnym wieku. KLASYK działał sprawnie jeszcze w zeszłym
              roku, teraz jakby mało o nim słychać. Taki są zebrane przeze mnie informacje.
              pozdrawiam
              PS wyniki szkoleniowe jeśli chodzi o dwa największe kluby przemawiają
              zdecydowanie na korzyść desek - ich zawodnicy (kilkanaście osób reprezentuje
              kadrę wojewódzką) na zawodach ogólnopolskich mają znacznie lepsze wyniki niz
              jacykolwiek inni warszawiacy. To jest jednak informacja dla tych z zacięciem
              sportowym. pozdrawiam
              • Gość: ziuta Re: WKN IP: 195.94.211.* 10.01.02, 10:40
                Serdeczne dzieki za wszystkie informacje.
                Pozdrawiam.
                • Gość: Pluszak Re: WKN IP: *.chello.pl 12.01.02, 00:02
                  Sorry, że się wtrącam w dyskusję o dzieciach, ale padły tu określenia
                  pochwalające i niepochlebne o pracy instruktorów. Zapraszam szczególnie
                  instruktorów oraz Państwa na stronę www.artproject.com.pl/skipro. Może
                  wyciągniecie Państwo jakieś wnioski. Pozdrawiam. Pluszak.
      • Gość: teresa Re: Klub DeSki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.01.02, 22:22
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
        Przyznam jednak, że nadal nie jestem przekonana do żadnego z klubów.
        WKN - zniechęca zbyt młoda kadra.
        DESKI - zamknięte środowisko.
        TN - brak podziału na grupy.
        Wciąż czekam na uwagi.
        Pozdrawiam,

        teresa
    Pełna wersja