rybka789 14.10.07, 22:39 Pierwszy raz jedziemy z dzieckiem na narty Młody mierzy 110 cm i ma 3 lata. Jeśli chcilibyśmy kupic to co i na co zwrócic uwagę? A może wyporzyczyc ? Będę wdzięczna za poradę bo sama nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: domifil Re: Zestaw dla małego narciarza... IP: 213.17.149.* 15.10.07, 14:23 Tylko i wyłącznie wypożyczyć. Po co wydawać pieniądze na własny sprzęt jak się nie ma gwarancji, że mały zaskoczy. Mój nie zaskoczył nawet jako 4-latek (może w tym sezonie ruszy). Ale oczywiście to zależy od dziecka, bo widziałam śmigających 3-latków. Życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kamka1 Re: Zestaw dla małego narciarza... 15.10.07, 14:41 Sama mam trzylatka(niespełna) i sześciolatkę to Ci napiszę co my mamy: 1. narty 80cm (dla młodego)z wiązaniami 2. buty o 1 rozmiar większe od normalnych (grubsza skarpetka) 3. kask + gogle ( przymierzaj razem z kaskiem, lepiej się dopasują) 4. kombinezon jednoczęściowy ( kłopoty z sikaniem, ale przy wywrotkach śnieg nie wpada pod kurtkę) 5. rękawiczki jednopalczaste z dłuuugim mankietem 6. my mamy coś takiego: www.allegro.pl/item252438364_szelki_asekuracyjne_dla_dzieci_na_narty_hit.html sprawdza się jak jest trudniejszy odcinek do zjechania, dzieciak jest w uprzęży, szelki u nas w kieszeni. Jak jest potrzeba to przypinam i już. Sprawdziło się. My mamy wszystko swoje, przy dwójce dzieci i dużej rodzinie (bracia, siostry) to się opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
mama007 Re: Zestaw dla małego narciarza... 15.10.07, 14:58 cos takiego warto...? allegro.pl/item252466906_narty_carvingowe_fischer_rossignol_atomic_salomon.html mam czterolatke, chcemy zaczac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek01 Re: Zestaw dla małego narciarza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 22:57 Złotego środka nie ma. Ja kupiłem cały sprzęt dla córki. Wynikało to z wygody i z ekonomii. W I sezonie bylismy na nartach ok 14 dni. Wydatek nie był aż taki duży bo narty kupiłem uzywane. Narty+ buty+ kask i gogle kosztowaly ok 700-800zl (starczyło na 2 sezony). Na III sezon zmieniłem buty a teraz tj. na IV narty. Ubrania i tak musisz kupowac swoje:))) Nie kupuje kombinezonów, bo tak jak ktos napisal, klopoty w łazienkach. Osobiście nie jestem zwolennikiem szelek, sznurków lecz profesjonalnych instruktorów, którzy w formie zabawy zaszczepią miłość do nart ( takie fajne dziewczyny byly w Białce) i nauczą podstaw. Na pierwsze kroki górki w Białce jak znalazł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciotka klotka Re: Zestaw dla małego narciarza... IP: 63.212.166.* 16.10.07, 21:23 zgadza sie:) - sprzet wypozyczyc (koniecznie z kaskiem) lub kupic uzywany, jesli jest wiecej mlodszych dzieci, instruktora wynajac i na smyczy dzieciakow nie wozic:) bo to daje falszywe poczucie bezpieczenstwa, nic nie uczy i jest niebezpieczne... ( z boku nie zawsze dobrze widoczne) pofesjonalny isntruktor to moze byc ta roznica, ktora spowoduje ze dzieciak sie nie zniecheci i polubi...zero stresu i 100% zabawy... Odpowiedz Link Zgłoś
kamka1 Re: Zestaw dla małego narciarza... 19.10.07, 09:16 Szelki u nas się sprawdzają wyłącznie w sytuacji kryzysowej- np. stromy, oblodzony odcinek. Potem wracają do kieszeni:) Oczywiście wybieramy łatwe trasy, ale różnie może być. Poza tym jeśli już używać szelek to ze specjalną uprzężą, widziałam "przepasane" dzieci linką wspinaczkową- koszmarne, niewygodne i baardzo niebezpieczne. Jestem z rodziny instruktorskiej i doskonale wiem jak ważna jest rola właśnie instruktora. My z dzieciakami jeździliśmy w ten sposób- dorosły tyłem z wyciągniętą ręką, dziecko (przodem oczywiście:)) opiera się ( nie trzyma!) dłonią. Działało. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka789 Dziekuje 21.10.07, 14:00 Wszystkim Wam bardzo dziękuje. I jeszcze przemyślę co i jak ;-) Odpowiedz Link Zgłoś