Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Narty samolotem - super!!!

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 20:10
    Zawsze bylem przeciwnikiem wyjazdu samolotem na narty. Bałem sie,
    że będa problemy z przewozem nart, potem transferem do ośrodka i
    zgraniem wszystkiego. Nic bardziej mylnego. Własnie w niedziele
    wróciłem z Tux-a. Oczywiście jak w tytule polecialem samolotem.
    Koszty podobne co auto a zero zmęczenia. Za samolot za 2 osoby
    zaplacilem ok 1200zl - do Monachium, tam mialem wynajęte auto -
    koszt ok 550zl. Na Tux jechalem ok 2 godziny. Wracałem w niedziele,
    do 13 na nartch - samolot o 18,30 i o 20.10 w Warszawie. Koniec ze
    stresem w Czechach i Polsce, łapankami policyjnymi itd.
    Wracając do nart było extra. Wszystkie wyciągi czynne, piękne
    słońce, śniegu masa. Szkoda tylko że tak krótko, bo 5 dni.
    Sezon rozpoczęty !!!!!!
      • wrb1 Re: Narty samolotem - super!!! 30.10.07, 20:31
        Zaraz podsumuje Cię ortodox i sprowadzi na ziemię.
        Okaże się, że przepłaciłeś i był to najgorszy pomysł na jaki mogłeś wpaść. ;)))
        • ortodox Re: Narty samolotem - super!!! 30.10.07, 20:48
          hahaha ... nie wiem czy przepłaciłeś ... pewnie tak, ale to Twoje
          pieniądze. Musiałeś jednak mieć wielkie szczęście pokonując trasę
          Monachium - Tux w 2h. Bo przeciętnie to ok. 4h : korek pod
          Monachium, korek na wieździe do Zillertal, zakazy i ograniczenia w
          Zillertal, kręta i często ośnieżona droga z Mayerhofen do Tux ... .
          Sam Tux, to dobre miejsce na narty w październiku, jak ktoś musi
          akurat teraz i samolotem ...to niech lata. Zwłaszcza jak męczy go
          jazda własnym, niewygodnym autem ... .
          pozdro ;)))
          • Gość: tomek01 Re: Narty samolotem - super!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 21:21
            Jasne, że przepłaciłem - oczywiscie wg Twojego wyliczenia. Moje
            jest takie. 1100km X 2= 2400 km x 0,7846zł( rzeczywisty koszt
            przejechania 1km) =1883,04zł. Nie wspominam o wintce na Czechy.
            Czyli moje przepłacenie wynosi 100zł
            Powiem wiecej, na luty zrobilem tak samo tzn samolot do Włoch juz
            wykupiłem - do Mediolanu.
            W pażdzieniku nie ma ani korka kolo Monachium ani przy zjeżdzie do
            doliny, w maju zresztą tez. Nie mam zaciecia rajdowca - samobójcy
            ani zamiaru katowania sie 15 godzinną drogą z Warszawy. Prawdą jest
            też, ze auto mnie męczy, jest rzeczywiście strasznie niewygodne.
            Na narty musze!!!!! od lat zaczynam sezon w pażdzierniku a kończe w
            maju. To chyba nie zbrodnia :)))))) Toć wolnośc Tomku w swoim domku
            pozdrawiam serdecznie
            • Gość: volta2 Re: Narty samolotem - super!!! IP: *.spray.net.pl 30.10.07, 23:00
              gratuluję rozpoczęcia sezonu i trochę zazdroszczę:)
              w moim przypadku niestety samolot odpada, bo zabieram ze sobą 2
              dzieci a w tym układzie bilety trzeba zakupić 4. i już się dojazd
              nie kalkuluje:(
              a szkoda, chętnie bym na samolot się wybrała...
            • ortodox Re: Narty samolotem - super!!! 31.10.07, 01:58
              Nie żebym się czepiał, ale liczmy dokładnie ... .
              Mnie 1km kosztuje ok. 0,40zł, a też wcale nie jest najtańsze (bo
              benzyna, i auto wygodne) i są to też całkowite koszty. Można sobie
              wyobrazić auto na gaz, którego koszt 1 km wyniesie ok. 0,30zł ... .
              I jeszcze jedno, z W-wy do Tux jest 1100km a trzeba odjąć 170km,
              które i tak musisz przejechać wynajętym autem z Monachinm do Tux.
              Więc praktyczna różnica jest 1100-170=930kmx2=1860kmx0,3zł=558zł. Ty
              wydałeś 1750zł na samolot i auto, więc przepłaciłeś prawie 1200zł.
              w stosunku do moich kosztów ok 1000zł. Nie liczę winietek (groszowa
              sprawa), ale tez nie liczę transportu na lotnisko i do domku.
              Ale nic to ...to Twoje pieniądze i możesz je nawet rozdać biednym.
              Sam fakt, że męczy Cię jazda i masz niewygodne auto już wystarczy,
              żebyś z niego nie korzystał. Gdybyś jeszcze jak premier nie miał
              prawa jazdy, to nie miałbyś już wyboru ... a tak masz dlatego
              i "wolnoć Tomu ..." możesz jeździć czym chcesz i to sobie chwalić.
              pozdro ;))
              • Gość: tomek01 Re: Narty samolotem - super!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 08:02
                Dziad o niebie, baba o chlebie. Ja o kosztach rzeczywistych Ty o
                paliwie. Widać również, że nie korzystałes z wypożyczalni w żadnym
                kraju. Wiedziałbys, iż są one na lotniskach a jezeli nie to
                zapewniają transfer. Parking na lotnisku oraz koszt dojazdu
                doliczyłem do ceny biletu - kosztowało 100zl
                Przedstawiłem alternatywną propozycje dojazdu podajac realnie koszty
                z tym związane. Jak zawsze są plusy i minusy. Ty możesz mieć nawet
                auto na wode i tankować w rzeczkach i wtedy wg Twojego wyliczenia
                dojedziesz za darmo. No i jestes bardzo bogatym człowiekiem, bo nie
                szkoda ci czasu i zdrowia na dojazdy.
                Konkludując, przez kilka lat kusilo mnie wlasnie takie rozwiązanie
                aby dojechac i wrócic jak człowiek, bez stresu i zmeczenia.
                Jak zmienisz kiedyś trase dojazdu i pojedziesz przez Czechy to
                pamiętaj, ze ok 5 - 8 km przed Znojmo po prawej stronie na zakrecie
                jest taka knajpa ( ta na 1 pietrze.) Dają w niej chyba najlepsza
                zupe czosnkową w calych czechach. Tego to mi chyba najbardziej
                brakuje...
                :)))
                • Gość: darekkkk Re: Narty samolotem - super!!! IP: *.bph.pl 31.10.07, 09:47
                  Tomku
                  Zastanawialem sie nad taka opcja-czyli lot do Monachium i dalej na
                  lodowiec.
                  Moglbys mi powiedziec jak to wygladalo w praktyce. Tzn czy leciales
                  ze swoimi nartami. Jesli tak to czy za tranpsort nart placiles cos
                  extra. Jaka linia itp.
                  Jakl wygladal wynajme samochodu? Rezerwowales wczesniej, czy dopiero
                  na lotnisku szukales?
                  Pozdrawiam


                  • Gość: tomek01 Re: Narty samolotem - super!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 11:13
                    Darkkkku,
                    Rezerwowałem ze znacznym wyprzedzeniem -to jest oczywiście minus.
                    Mniej więcej 1,5 miesiąca. Auto przez internet, gdybym robił to w
                    Monachium zapłaciłbym 2 razy wiecej, za samolot to samo. Straciłbym
                    równiez dużo czasu. Transport nart: oczywiscie zgłosiłem
                    telefonicznie do LOT-u, inaczje mogłby byc klopot. LOT mnie troche
                    kiwnał, bo tańszy bilet był lufthansy ale powiedizeli,ze nie da sie
                    potwierdzic nart. Nie dokońca jest to prawda. Jezli miescisz sie w
                    limicie bagażu nie ma doplat i problemów. Limit to 20kg na osobe i +-
                    5kg podręczny.
                    Chyba na wszystkie pytania odpowiedzialem.
                    Jeszcze jedno Ortodox ma racje, jezeli wybiarasz sie w ferie musisz
                    liczyć sie z tym, ze podróz nie zajmie ci 2 godzin lecz duzo, duzo
                    wiecej. 1 korek przy dojezdzie do Monachium ( lotnisko za Monachim
                    ok 20-30km), 2 Rosenhaim, 3 zjazd do doliny. W takim przypadku
                    trzeba przemyslec czy warto. Pozdrawiam
                    • Gość: darekkkk Re: Narty samolotem - super!!! IP: *.bph.pl 31.10.07, 13:04
                      dzieki za odpowiedz.
                      Jescze jedno pytanie- z uslug jakiej wypozyczalni korzystales?
                      Pozdrawiam
                      • Gość: tomek01 Re: Narty samolotem - super!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 14:00
                        www.traveljigsaw.pl mają w ofercie kilkanaście wypozyczalni i
                        wyszukiwarka automatycznie wybiera najtańszą oferte.
                        Zamówiłem polo, dali mercedesa "A" bez dopłat.

                • ortodox Re: Narty samolotem - super!!! 31.10.07, 09:50
                  Gość portalu: tomek01 napisał(a):

                  > Dziad o niebie, baba o chlebie. Ja o kosztach rzeczywistych Ty o
                  > paliwie.
                  -------------------
                  Pisałem o kosztach rzeczywistych, takie są jeśli chodzi o wyjazd w
                  Alpy: paliwo 8lx4,3zł/100=0,34zł + olej 220zł/10000km=0,02zł +
                  opony 800zł/40000km=0,02zł + pozostała eksploatacja 0,02zł. Chętnie
                  zapoznam się również ze składnikami Twoich wyliczeń.
                  ==================================

                  > Widać również, że nie korzystałes z wypożyczalni w żadnym
                  > kraju. Wiedziałbys, iż są one na lotniskach a jezeli nie to
                  > zapewniają transfer.
                  -------------------------------
                  Gdzie pisałem, że tak nie jest?

                  pozdro.
      • al-fredo Re: Narty samolotem - super!!! 31.10.07, 09:52
        Gość portalu: tomek01 napisał(a):

        > Zawsze bylem przeciwnikiem wyjazdu samolotem na narty. Bałem sie,
        > że będa problemy z przewozem nart, potem transferem do ośrodka i
        > zgraniem wszystkiego. Nic bardziej mylnego.
        Jak najbardziej. Gratuluje decyzji.
        Nic gorszego jak wysluchiwac negatywnych opinii tych ktorzy tego nie
        robia. Jezeli cena za samolot nie przeraza to zawsze i wszedzie
        latam samolotem. Przejscie z bagazem do wynajetego auta nie dalej
        jak 300m, auto? tylko lusterka ustawic. Tak trzymac!
        pozdr.
        • wrb1 syndrom 31.10.07, 13:58
          Dokładnie z takim samym syndromem mieliśmy do czynienia w wątku:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=70670958 gdzie i ortodox i
          andrzej uparcie lansowali teorię, że nawet w sytuacji gdyby doszli do dużej kasy
          (spadek, lotto) to i tak nie zmieniliby swoich priorytetów, polegających na
          samodzielnym gotowaniu, wstrętu do udogodnień w postaci basenu itp.
          • ortodox Re: syndrom 31.10.07, 14:13
            Masz Witku coraz większe kłopoty z rozumieniem czytanego tekstu.
            Czy jest to może jakiś syndrom?
            pozdrawiam ;)
            • wrb1 Re: syndrom 31.10.07, 14:25
              Cytat z ortodox'a:
              Są tacy ludzie, którym samodzielnie przygotowane jedzenie smakuje po
              prostu lepiej, a intymna atmosfera mieszkania (apartamentu) bardziej
              odpowiada niż najbardziej luksusowy hotel. Dla których uciążliwe
              jest nawet pojawianie się służby hotelowej, wykonującej swoje
              obowiązki (sprzątanie itp.) ... . Jeżeli chodzi o basen, to
              uwielbiam pływać, ale robię to zazwyczaj na 100%, a do tego potrzeba
              sił, których po nartach ja już nie mam. Walczę z organizmem, żeby
              nie zasnąć przed 20-21. Za sauną podobnie jak za jacuzi nie
              przepadam. Dla rozluźnienie mięśni chętnie poddaje się masażowi, ale
              tu moja żona jest nie gorszym( jeśli nie lepszym) specjalistą od
              innych, z których usług korzystałem. Reasumując, osobiście też nie
              zmieniłbym sposobu na swoje wyjazdy narciarskie po nagłym przypływie
              gotówki. Może tylko robiłbym to częściej, choć z pewnością nie
              latałbym do Ameryki, a zadowoliłbym się Alpami, a VW Variant też
              zostałby w moim garażu z jedna tylko różnicą. Podobnie jak teraz
              byłyby 2 VW ... pewnie nowe, choć sentyment mam do starszej wersji.
              • ortodox ??? .... 31.10.07, 19:14
                ... no i w którym miejscu napisałem, że odczuwam wstręt do basenu?
                Ja takiego tekstu nie widzę i nie jest to prawdą. Uwielbiam basen,
                ale po nartach nie mam już siły pływać ... .
                pozdro.
                p.s.
                Czytaj dokładnie, zwłaszcza gdy później chcesz skorzystać z
                wypowiedzi innych.
          • Gość: o_andrzej Re: syndrom IP: *.cyf-kr.edu.pl 31.10.07, 14:48
            Witku, napisales dokladnie to, co czuje. Nie zmienilbym moich wyjazdowych
            zwyczajow, nawet przy wielkiej nadmiarowej kasie. Bo takie lubie. Nawiasem mowic
            juz raz przed laty lecialem samolotem na narty, w 1996 lub 1997, do Paryza, a
            stamtad TGV do Lionu i dalej lokalnymi do Crans Montana. Ale dopuszczam do
            siebie, ze inni wola inaczej. I wcale sie Tomkowi nie dziwie, ze wybral taka
            opcje ani go finansowo nie rozliczam. Zreszta i ja w przyszlosci nie wykluczam
            opcji samolotowej, choc raczej latem niz zima.

            A w pazdzierniku na narty bym sie nie wybral. Ani w lecie. Nie jezdzilbym tez w
            sztucznej hali. Dla mnie musi byc zima. Nawet w zimie nie lubie jezdzic po
            zmroku pomimo dobrego oswietlenia. Takie mam "pryncypia". Ale znow dopuszczam,
            ze inni wola inaczej i wcale im sie nie dziwie i nie zazdroszcze. :)

            A propos mojego wyjazdu, a raczej wylotu, do Crans Montana. Bylem tam z grupa
            Francuzow. Ich przedsiebiorstwo organizowalo kilkudniowy wypad na narty z tzw.
            socjalnych pieniedzy. Zostalem zaproszony przez kolege tam pracujacego, a wiec
            bylem na koszt ich firmy. :) Pamietam jednego z uczestnikow, prawie
            ociemnialego. W jaki sposob potrafil on zjezdzac na nartach prawie nic nie
            widzac, tego nie rozumiem do dzis. I co ciekawe, byl zdecydowanie najlepiej
            jezdzacym, nie liczac mnie rzecz jasna. :) Sadzalem go na tzw. ogonie, czyli
            jechal tuz za mna. Podobno widzial a raczej wyczuwal moja sylwetke na zasadzie
            kontrastu z jasnym sniegiem. Bardzo dobrze sobie radzil, tylko raz sie
            przewrocil i to nie z wlasnej winy. Znow wspomnienia.
    Pełna wersja