Gość: tomek01
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.10.07, 20:10
Zawsze bylem przeciwnikiem wyjazdu samolotem na narty. Bałem sie,
że będa problemy z przewozem nart, potem transferem do ośrodka i
zgraniem wszystkiego. Nic bardziej mylnego. Własnie w niedziele
wróciłem z Tux-a. Oczywiście jak w tytule polecialem samolotem.
Koszty podobne co auto a zero zmęczenia. Za samolot za 2 osoby
zaplacilem ok 1200zl - do Monachium, tam mialem wynajęte auto -
koszt ok 550zl. Na Tux jechalem ok 2 godziny. Wracałem w niedziele,
do 13 na nartch - samolot o 18,30 i o 20.10 w Warszawie. Koniec ze
stresem w Czechach i Polsce, łapankami policyjnymi itd.
Wracając do nart było extra. Wszystkie wyciągi czynne, piękne
słońce, śniegu masa. Szkoda tylko że tak krótko, bo 5 dni.
Sezon rozpoczęty !!!!!!