Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      ferie austriackie

    08.09.08, 19:26
    Czy ktos wie w jakim terminie w 2009r przypadają ferie w Austrii?
    Wolimy wtedy nie jechac.

      • ewangelizator_carvingu Re: ferie austriackie 08.09.08, 20:04
        Witaj,

        podobnie jak w Polsce terminy ferii są rozłożone w zaleznosci od
        landu. Myśle, ze bardziej warto zwrócić uwage na terminy niemieckie.
        Generalnie to trzeba omijac luty.
        tu masz linka:
        www.reischlhof.de/Familienhotel-Bayern/Ferienkalender.php5?go=Ferien&land=Salzburg
        • Gość: narciarzniznny Re: ferie austriackie IP: 82.160.33.* 08.09.08, 20:19
          ewentualny link:www.schulferien.org/Ferien_Oesterreich/ferien_oesterreich.html
        • Gość: Jurek M Re: ferie austriackie IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 20:19
          Spokojnie można jechać w Alpy w lutym,kiedy są austriackie czy innych nacji
          ferie-wielkich różnic w tłoku na trasach czy przy wyciągach nie ma-jedynie
          niektóre kwaterki są trochę droższe niż w styczniu czy w marcu.
          • Gość: narciarznizinny Re: ferie austriackie IP: 82.160.33.* 08.09.08, 20:22
            ...Jurek M , ale się zgraliśmy/spójrz na czas wysłania postu/...
          • ewangelizator_carvingu Re: ferie austriackie 08.09.08, 23:53
            kwatery sa zdecydowanie drozsze, no i nie należy zapominac że
            skipassy tez z Hauptsaison - nie każdy kupuje karnety sezonowe ;)
            tłoku nie ma, ale raczej nie ma szans na trasy tylko dla siebie,
            przynajmniej w najbardziej znanych ośrodkach
            • Gość: Jurek M Re: ferie austriackie IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.08, 13:06
              Droższe są zwykle te bardziej "wypasione" kwatery czy kilkugwiazdkowe
              hotele.Tzw.kwatery prywatne są często w tej samej cenie przez cały sezon,ale
              oczywiście to nie reguła.Dużych różnic w skipassach też nie ma-w wielu ośrodkach
              nie ma różnicy czy to styczeń czy luty - traktują to jako jeden sezon.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja