1.olesia
07.01.09, 11:52
Właśnie na dniach wróciłam z Zieleńca. Był śnieg, narty i grzaniec w
Szarotce :). No i był jeszcze pensjonat pn. "Julia". Pensjonat to
może za duże słowo, bardziej schronisko. Osobiście nie polecam. Brak
organizacji, nie przejmują się gośćmi. Zamiast 2 pokoi 2 os. był
jeden 4 os. Poddasze zimne, w łazience lodownia, potrzebna była
ferelka. Śmierdzi kanalizacja w pokoju. Brak zabezpieczenia sprzętu
narciarskiego pozostawionego w garażu (skradzioni mi kijki). Podobne
opinie mieli pozostali goście. Byłam świadkiem rozmowy nowych gości.
Mieli rezerwację dwójki, zaproponowano im nocleg z dwoma studentami
albo nocleg w Polanicy (dobre sobie, co?). Miałam wrażenie, że
goście to tylko zło konieczne ale pieniądze od nich to już nie. Nie
stysfakcjonowało mnie także to, że dano mu upust za dobę, mam
niesmak po wizycie w Julii.