basiaaa4 03.02.09, 18:27 Moje córki studentki chcą wyjechać w ferie na narty w bieszczady. Mam pytanie o charakterystykę tamtejszych stoków, czy są bezpieczne, natężenia turystów, opinie, wszystko to co pomoże mi podjac decyzję czy im pozwolić. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: renia Re: Narty w Bieszczadach - czy puścić córki ? IP: *.mannet.pl 03.02.09, 19:18 stokow nie znam, ale pewnie trudnoscia nie powalaja- aczkolwiek to co dla mnie latwe, dla innych moze byc trudne, wiec sie nie wypowiadam. co do innych kwestii- jak odpowiedzialne i w miare rozsadne to puscic- najwyzej wywroca sie dwadziescia razy, a za dwudziestym pierwszym zalapia jak skrecic;) sama jestem studentka- na samodzielne narty wyjezdzalam z klubem w wieku lat 5 (instruktorzy byli, ale jakby nie patrzec mieli nas pod opieka kilkanascioro), pozniej od pierwszej klasy liceum jezdzilam sama ze znajomymi, kilkoro zarazilam narciarstwem, bo wczesniej tego sportu nie znali. Teraz, na studiach, do glowy by mi nie przyszlo pytac, czy mnie rodzice puszcza- owszem, informuje gdzie i z kim jade, ale to dlatego, ze mieszkamy razem i takie zasady (b.zgodnego zreszta!) wspolzycia sobie wypracowalismy. a narty po sesji rzecz bezcenna!:) sama jade w marcu do wloch, a teraz czekam tylko do czwartku az zdam ostatni egzamin i tez mysle, gdzie by sie w piatek urwac i odreagowac. zatem: pusc corki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nie wiem ale Re: Narty w Bieszczadach - czy puścić córki ? IP: 74.13.89.* 03.02.09, 21:22 skoro sie pytasz to wyglan na to ze nie sa zbyt samodziene i nie jest to sprawa Bieszczady czy nie Bieszczady ale problem lezy w sumie w innej plaszczyznie. [ wskazuje na to bardzo autorytatywne jak na dzieci w studenceki weiku stwirdzenie ... czy im pozwolic] Odpowiedz Link Zgłoś
staruch5 Re: Narty w Bieszczadach - czy puścić córki ? 03.02.09, 22:44 zacznijmy od tego, ze Bieszczady (po II wojnie swiatowej) geograficznie to obszar na poludnie od Sanu i Oslawicy. jezeli je tam chcesz poslac, to niewiele tam wyciagow - prawie wcale. To jest wowwczas kwalifikowana turystyka narciarska. Dosc trudne. Skitourowy sprzet by sie przydal i jakies doswiadzczenie. Podejrzewam jednak, ze chodzi Ci o tzw. Bieszczady, czyli wszystko co na poludnie od Krosna (a czasem nawet Rzeszowa). I pewnie o jezdzenie na jakims stoku z wyciagiem. To co tam ma byc trudniejszego, niz na Podhalu, czyw Malopolsce? Wrecz przeciwnie, pagorki! A osobna sprawa, to to pozwalanie. jak chca, to niech jada. Odpowiedz Link Zgłoś
staruch5 Re: Narty w Bieszczadach - czy puścić córki ? o/t 04.02.09, 10:39 Dorzuce, ze przed wojna (II) Bieszczady zaczynaly sie tam, gdzie teraz sie koncza (przelecz Uzocka). To, co my teraz nazywamy Bieszczadami, to byly wowczas Beskidy Srednie. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel113 Może je odpowiem merytorycznie 04.02.09, 12:02 Bieszczady narciarsko to praktycznie Ustrzyki Dolne, ok. 100 km na południe od Rzeszowa. W Ustrzykach są dwie góry narciarskie, nieco niższy Gromadzyń (650 m.) z dwoma orczykami i oświetlonym stokiem, oraz wyższa Laworta (770 m) z lepszym stokiem z certyfikatem FiS, i krzesłami, urozmaicona i dość miejscami wymagająca trasa długości ok. 1500 m. Same Ustrzyki to nieduże,przyjemne miasteczko, można dojechac koleją, albo autobusem rejsowym z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: Narty w Bieszczadach - czy puścić córki ? o/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 01:21 No niezupełnie. Zarówno Karpaty jak i Beskidy Wschodnie zaczynały się na Przełęczy Łupkowskiej. Nazwa Bieszczady dotyczyła rejonu od tej przełęczy do Przełęczy Wyszkowskiej. Można to zresztą zobaczyć na mapach WIG. Na starszych mapach pojawia się też nazwa Beskidy Lesiste, co zresztą jest prawdą, gdyż Bieszczady należą do tej grupy. A sam podział Bieszczadów to Zachodnie od przełęczy Lupkowskiej do Użockiej, Środkowe - między przełęczami Uzocką i Tucholską i Wschodnie - między przełęczami Tucholską i Wyszkowską. W opracowaniach z XIX w. Beskidy Wschodnie zaczynają się nawet na Przełęczy Dukielskiej. To tylko tak na marginesie dyskusji o wysyłaniu córek na narty -))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Narty w Bieszczadach - czy puścić córki ? IP: *.171.15.158.static.crowley.pl 04.02.09, 14:35 A jak je jakiś niedźwiedź zaatakuje i zje? Może lepiej nie puszczaj. W domu bezpieczniej z mamą przed telewizorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przezorny Uważaj, Bieszczady są bardzo niebezpieczne !!! IP: *.chello.pl 04.02.09, 21:06 Bieszczady, ze względu na swoje małe zagęszczenie ludności, to od wielu lat miejsce kryjówek wszelkich bandytów, gwałcicieli i innych wyjętych spod prawa łotrów. Kilka cytatów: "Tereny te od tysiąca lat stanowią pogranicze krajów, kultur i narodów - słowo „bieszczad” oznacza więc nie tyle konkretne góry, co właśnie górskie pogranicze Polski, Rusi, Słowacji i Węgier. Ten niezamieszkały i niezagospodarowany pas terenu szybko zyskał złą sławę – ponoć ongiś dziki „bieszczad" upatrzyli sobie uciekający przed prawem przestępcy, a zbóje „z bieszczadu" grabili podkarpackie wioski." ""Na bieszczad" uciekali przed prawem przestępcy, zbóje "z bieszczadu" grabili podkarpackie wioski. W staropolskiej literaturze można znaleźć określenia: "bieszczadź łez" (tzn. padół płaczu) czy "świat zbieszczadział" (zdziczał). Było to więc miejsce dzikie i nieprzyjazne człowiekowi." "Przestępcy, rozbójnicy i hultaje uchodzili na bieszczad" " Zdawaliśmy sobie sprawę z faktu, że są to tereny niezamieszkałe, w których przed milicją ukrywali się różni przestępcy. Dlatego nawet widok odcisku buta w błocie sprawiał, że z plecaków wyciągaliśmy noże - wprawdzie kuchenne, ale zawsze to jakaś broń. Nocleg w płaskim terenie przy ruinach jakiegoś domu. Nie obyło się bez małej awantury Staszka nad marnotrawstwem jedzenia (Danusia była jeszcze bardzo niedoświadczoną kucharką, kilkakrotnie dosypywała kaszy do kociołka, aż w końcu nagotowała jej w ilości wystarczającej dla wykarmienia chyba kilkunastu osób). Niewielki kopczyk pod pobliską jabłonką nie wzbudził naszego zainteresowania. Dopiero rano zauważyliśmy poziomo przybity do drzewa kawałek deski, na którym nożem wyryto jakieś nazwisko - to grób gospodarza." To są fakty i od lat się nic nie zmieniło, wyjęci spod prawa uciekają tam by uniknąć każącej ręki wymiaru sprawiedliwości. Nawet TVP robiła całą serię reportaży na ten temat, zatytułowanych "Zakapiorskie Bieszczady": www.twojebieszczady.pl/aktualnosci/zakapiorskie.php W Bieszczadach grasuje też tzw "Banda Krzycha". "Banda Krzycha to bandyci, napadają na Kolejke Bieszczadzką, kradną, gwałcą, strzelają, mordują...": www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=JyqbTSCyeLE www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=ay033anmF44 Puścić córki w Bieszczady, to tak jakbyć je puściła na randkę z gwałcicielem, nie rób tego błędu! Odpowiedz Link Zgłoś
ywwy Re: Uważaj, Bieszczady są bardzo niebezpieczne !! 07.02.09, 16:54 no to pewnie teraz córy się " puszczą" ja w Bieszczady na narty jeżdziłam w liceum, Laworta może być ! szkoda tylko, że na studiach nie mogliśmy wyskakiwać w Dolomity - takie czasy były, za to schronisko na Pilsku było nasze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Narty w Bieszczadach - czy puścić córki ? IP: 217.153.86.* 03.03.09, 13:52 nie puszczaj! jest zimno (mogą zmarnąć). niebezpiecznie. i źli narciarze czyhają na ich cnotę. Niech siedzą przy mamie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halicz Re: Narty w Bieszczadach - czy puścić córki ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 10:44 Jeszcze se tyłki odmrożą i będą miały czerwone. Po co im to? Odpowiedz Link Zgłoś