Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków

IP: *.ghnet.pl 01.09.11, 07:29
Dlaczego nie jestem zaskoczony? Cala kasa poszla w rece deweloperow bo sie narodowi zamarzyly 50m2 apartamenty za pol baniaka to teraz nie ma na szynke tylko na kielbase.... Sami sobie jestesmy winni... ludzie dlaczego daliscie sie nabrac bankom!??? przeliczcie sobie ile was bedzie ten apartament kosztowal!
    • asperamanka Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć. 01.09.11, 07:57
      Nic dziwnego. Na Zachodzie ten proces miał miejsce wiele lat temu, i dlatego tam udział marek własnych supermarketów w zakupach ogółem jest o wiele wyższy, niz u nas.

      Kilka lat temu zakupy w Biedronce czy Lidlu były obciachem. Dziś to jest trendy. Po co przepłacać za markowe artykuły FMCG w supermarketach, skoro proszek W3 z Lidla nie pierze tak samo, jak nie pierze o wiele droższy Persil? Po co kupować "markową" chińską koszulkę North Coast w M&S za ponad stówę, skoro taka sama niemarkowa chińska kosztuje jedną trzecią tego? I po co kupować pralkę w sklepie nie dla idiotów, skoro taka sama zamówiona w internecie kosztuje o kilka stów mniej, więc do tego sklepu nie dla idiotów wystarczy ją pójść obejrzeć, a potem zamówić gdzie indziej?
      • cyklina-klimkiewicz Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć. 01.09.11, 08:14
        No tak, ale w takiej Biedronce nie kupisz wody Nałęczowianka, tylko jakąś o dziwnym smaku (jak dla mnie), Kupuję w marketach, ale wybieram to co mnie smakuje, a nie to co najtańsze, wybieram takie firmy i produkty co nie mają problemów z drukowaniem terminu przydatności do spożycia, a unikam takich miejsc gdzie jak kurs złotówki jest o 1% niżej to natychmiast wszystko w cenie się odbija.Unikam też takich sklepów, gdzie obowiązki ma tylko klient,a sprzedawca same przywileje.Denerwuje mnie podawanie ceny netto na produktach tak jak i mieszanie wszystkich rodzajów mięsa. B.Klimkiewicz.
        • asperamanka Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć. 01.09.11, 08:35
          Odpowiem Ci tylko, że "Woda Nałęczowianka" to akurat niezła ściema. Przy okazji wejścia Polski do UE, pod naciskiem zachodnich koncernów, zmieniono w Polsce definicję "wody mineralnej", obniżając zawartość składników mineralnych wymaganą do tego, żeby wyrób można było nazwać "wodą mineralną". Nałęczowianka to wyrób koncernowy, z wodą mineralną mający niewiele wspólnego. Podobnie jak "Żywiec Zdrój". Jedno z nich to Nestle, drugie to Danone, już nie pamiętam które jest które. Podobnie, jak tak reklamowana Kropla Beskidu to Coca Cola; przedtem mieli Bonaquę, ale ludzie się zorientowali że to po prostu woda zdemineralizowana z dodawanymi fabrycznie pastylkami mineralnymi, żeby była taka sama na całym świecie, i w Polsce się przestała sprzedawać, więc teraz wciskają ludziom w TV kit, jak to tatus przekazuje synkowi największy skarb Beskidów, prosto z wodociągu ;-). Pepsi Cola też ma swoją "wodę mineralną", ujęcie Michrów, gmina Pniewy, Powiat Grójec.

          Chcesz wodę mineralną, to kupuj te niereklamowane, butelkowane w uzdrowiskach polskich, typu Piwniczanka, Muszynianka, Staropolanka; zresztą - poczytaj etykiety na zawrtość minerałów, zwłaszcza manezu, wapnia i potasu.
          • Gość: ddd Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć. IP: *.wtvk.pl 01.09.11, 18:23
            akurat z tego, co pamiętam, nałęczowianka była wodą mineralną przed zmianą definicji, choć z niską zawartością minerałów.
            co zaś tyczy żywca zdroju, kropli beskidu itp. to woda w kranie ma niejednokrotnie więcej minerałów. z tego typu wód jest jedna bardzo zacna w smaku, która zwie się ustronianka. moja ulubiona woda źródlana, smaczna nawet niegazowana.
            • Gość: pmk Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosze IP: *.fbx.proxad.net 01.09.11, 18:29
              No prosze, z tekstu wynika, ze Polacy kupuja w najtanszych sklepach najtansze zarcie, bo... "mysla", a nie dlatego, ze sa biedni. Coz za "wspaniala" PRZEDWYBORCZA logika.
              • miguell Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosz 01.09.11, 19:46
                Niestety ty nie myślisz pmk
                Gdybyś potrafił to zrozumiałbyś zapisy etykiet w dyskontach i zobaczyłbyś, że coraz częściej sa to lepsze gatunkowo wyroby niż w twoich reklamowanych marketach.

                Ale po co najlepiej napisać, że ludzie są biedni i z miesiąca na miesiąc kupują coraz więcej
                • nannek Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosz 01.09.11, 20:21
                  miguell napisał:

                  > Niestety ty nie myślisz pmk
                  > Gdybyś potrafił to zrozumiałbyś zapisy etykiet w dyskontach i zobaczyłbyś, że c
                  > oraz częściej sa to lepsze gatunkowo wyroby niż w twoich reklamowanych marketac
                  > h.
                  >
                  > Ale po co najlepiej napisać, że ludzie są biedni i z miesiąca na miesiąc kupują
                  > coraz więcej

                  Czego kupują więcej, w jakich wartościach?
                  sztuk tej samej jakości i wadze, czy według twego debilnego wydali więcej za mniej?


                  GUS jak dobrze wiesz nie liczy wcale wzrostu cen towarów i usług tylko ile wydałem więcej

                  Więc płatna propagando jeśli kupię o x mniej a za to y drozej to GUS kłamco poda ze konsumpcja wzrosła o y

                  Minus oficjalna oszukana inflacja ( dziś już x5), więc skończ się ośmieszać
                  • Gość: le Ming Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosz IP: 178.73.49.* 01.09.11, 21:14
                    > Minus oficjalna oszukana inflacja ( dziś już x5)

                    ??? Może od razu napisz x150? Sensu będzie tyle samo...
                    • nannek Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosz 01.09.11, 21:41
                      Gość portalu: le Ming napisał(a):

                      > > Minus oficjalna oszukana inflacja ( dziś już x5)
                      >
                      > ??? Może od razu napisz x150? Sensu będzie tyle samo...


                      Pierw skomentuj liczenie inflacji według GUS, następnie później zabieraj głos przygłupie.

                      Dziś zwrot biedaków do biedronki oznacza tylko i wyłącznie wzrost nędzy
                      Sponsorowane Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć oznacza tylko i wyłącznie jedno kupujcie taniej gorsze produkty bo nam inflacja wyjdzie za duża.

                      Teraz napisz co w tym co napisałem jest nieprawdą.

                      (tu oprócz garstki dobrze zarabiających którzy biedrone i szmelc wybrali dla oszczędności)





                      • Gość: le Ming Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosz IP: 178.73.49.* 01.09.11, 21:48
                        > Pierw skomentuj liczenie inflacji według GUS, następnie później zabieraj głos przygłupie
                        Piszesz "pierw" i nazywasz mnie przygłupem? Hehehe, dobre, naprawdę dobre...

                        > Teraz napisz co w tym co napisałem jest nieprawdą.
                        W tym, co napisałeś, nieprawdą jest (mętne) sformułowanie "inflacja x5".
                        • nannek Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosz 01.09.11, 22:26
                          Gość portalu: le Ming napisał(a):

                          > > Pierw skomentuj liczenie inflacji według GUS, następnie zabieraj
                          > głos przygłupie
                          > Piszesz "pierw" i nazywasz mnie przygłupem? Hehehe, dobre, naprawdę dobre...
                          >
                          > > Teraz napisz co w tym co napisałem jest nieprawdą.
                          > W tym, co napisałeś, nieprawdą jest (mętne) sformułowanie "inflacja x5".


                          Po raz wtóry już mega przygłupie, pierw www.sjp.pl/co/pierw skomentuj liczenie inflacji według GUS, następnie zabieraj głos.


                          Przygłup który nie zna Polskiego, robi z siebie pośmiewisko...

                          ps:
                          Gazetka rzuciła tą skandaliczną manipulacje z forum gospodarka
                          na: kobieta->zakupy.
                          To mówi wszystko na temat.
                          • Gość: www Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosz IP: 222.128.41.* 02.09.11, 07:35
                            1. "pierw" to archaizm i mowia tak wiesniaki


                            2. Zwieksza sie bardzo mocno ilosc oszczednosci, ktore maja Polacy.... kryzys jest, ludzie slysza to w mediach to nie kupuja nowej pralki tylko oszczedzaja

                            3. GUS liczy inflacje przy uzyciu koszyka dobr... wiec ceny oczywiscie maja tam znaczenie..


                            4. Nannek jest debilem, pod kazdym tesktem o gospodarce wpuszcza swoje brednie o tym jak to wszyscy w Polsce sa biedni i nie maja roboty....

                            Co tam, ze moi rodzice nie moga w Krakowie nikogo do sprzatania (12 zl za godzine chca placic) znalezc...
                            • Gość: fifi Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosz IP: *.torservers.net 02.09.11, 09:00
                              Gość portalu: www napisał(a):

                              > 1. "pierw" to archaizm i mowia tak wiesniaki

                              Jak widać jesteś wiesniak i cham



                              > 2. Zwieksza sie bardzo mocno ilosc oszczednosci, ktore maja Polacy.... kryzys j
                              > est, ludzie slysza to w mediach to nie kupuja nowej pralki tylko oszczedzaja

                              80% poskich rodzin nie posiada nawet 1zł zaoszczedzonych, liczba osób oszczędzających maleje.
                              Jesli się zwieksza to tylko kwota oszczednosci przy malejącej liczbie oszczędzających

                              A to głupolu oznacza jedno: dalsze ogromne już rozwarstwienie.

                              > 3. GUS liczy inflacje przy uzyciu koszyka dobr... wiec ceny oczywiscie maja tam
                              > znaczenie..

                              Gus podaje ile wydali i na co ankieterzy .
                              Nanek opisał to dokładnie,i jest to prawdą i zarazem wielkim oszustwem.

                              archiwum.polityka.pl/art/zycie-wedlug-gus,359066.html
                              Radzę się dokształcić matołku i nie wypisywać głupot.


                              > 4. Nannek jest debilem, pod kazdym tesktem o gospodarce wpuszcza swoje brednie
                              > o tym jak to wszyscy w Polsce sa biedni i nie maja roboty....

                              Debilem z przykrością muszę oznajmić jestes ty.
                              Ja z tego co widzałem, podawał zawsze prawdziwe dane wraz z zródłem


                              > Co tam, ze moi rodzice nie moga w Krakowie nikogo do sprzatania (12 zl za godzi
                              > ne chca placic) znalezc...

                              Kogo obchodzą twe historyjki?
                              • nannek Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosz 02.09.11, 09:24
                                Wszystko palancie co napisałeś to brednie..
                                Wypunktował cie dokładnie fifi, a ja dodam to:



                                www.ingbank.pl/aktualnosci?news_id=1000643%2Coszczedzanie-odkladamy
                                Ankieta ING: Oszczędzanie odkładamy na lepsze czasy
                                9 Sierpnia 2011
                                Polacy mają coraz większe trudności z odkładaniem z pensji – wynika z ankiety ING. W porównaniu z kwietniem br. zmniejszyła się liczba oszczędzających, wzrósł natomiast odsetek osób zaspokajających bieżące potrzeby z pożyczek lub kredytów. Przyczyną takiego stanu rzeczy może być nie tylko wzrost cen, ale także niechęć do zaciskanie pasa.
                              • Gość: le Ming Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosz IP: 178.73.49.* 02.09.11, 10:33
                                Widzę, chamie buraczany, że nawet z Polski nie piszesz - ale znasz się na Krakowie lepiej od krakusa. Też ci odpowiem podobnie: kogo obchodzą TWOJE historyjki?
                          • Gość: le Ming Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosz IP: 178.73.49.* 02.09.11, 10:36
                            "Przygłup który nie zna Polskiego, robi z siebie pośmiewisko..."

                            Czy powyższe trzeba komentować? :-))) Czy ktoś, kto zna polski, napisałby coś takiego?

                            Po tym wpisie widać, że piszesz z jakiejś zagranicy i g... wiesz o Polsce. Onanizujesz się starannie dobranymi danymi z netu i pieprzysz głupoty o ubogiej Polsce bez oszczędności, gdzie ludzie chyba masowo umierają pod mostami. Idź do lekarza. Albo lepiej - przyjedź i zobacz, jak tu się teraz żyje. Czym ludzie jeżdżą. Jak mieszkają. A tymczasem - żegnam, palancie.
                        • Gość: aa Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosz IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 01.09.11, 23:44
                          > Pierw skomentuj liczenie inflacji według GUS, następnie później zabieraj głos przygłupie
                          Piszesz "pierw" i nazywasz mnie przygłupem? Hehehe, dobre, naprawdę dobre...
                          ================
                          Bo ma racje "pierw" to prawidlowy wyraz jeleniu hehe
                      • Gość: wqd Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć.No i prosz IP: *.204.0.176.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.09.11, 22:49
                        od pół roku robię zakupy głównie w biedronce bo jest taniej i szybciej niz w większym markecie.
                        I nie należę do biednych. Biedronka zmieniła się nie do poznania, to już nie jest to barachło sprzed 10lat
          • galaktycznypulpet Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć. 02.09.11, 08:23
            Pewnie, że z kranu, ale przynajmniej porządnie nagazowana. A takie lubię.
          • wikky Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć. 16.09.11, 11:04
            Popieram. Wszystko, co piszesz to niestety prawda. Ja piję tylko Staropolankę, bo jestem pewna, co jest w środku, a co do innych marek, to niestety można mieć wątpliwości... :/
        • Gość: le Ming Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć. IP: 178.73.49.* 01.09.11, 18:00
          > Denerwuje mnie podawanie ceny netto na produktach

          O_O Kto tak robi?!
          • tvn24_od_dawna_jest_tabloidem Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć. 01.09.11, 18:14
            Makro i Selgros, ale one nie są dostępne dla klientów detalicznych.
            • sammler Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć. 01.09.11, 22:12
              tvn24_od_dawna_jest_tabloidem napisała:

              > Makro i Selgros, ale one nie są dostępne dla klientów detalicznych.

              I robią to zgodnie z prawem i zwyczajami. Wszystkie ceny w ofertach dla przedsiębiorców podaje się netto. To samo robią operatorzy komórkowi itd. Bo (w teorii) jest to oferta skierowana do tych, którzy mają prawo odliczyć VAT od zakupionych towarów/usług. Tak jest po prostu łatwiej.

              To, że zakupy w Selgrosah i Makrach robią jednoosobowi przedsiębiorcy także na własne potrzeby to już inna sprawa.

              S.
      • nannek O ja pierniczę 01.09.11, 18:36
        To już jest dno totalne

        TYTUŁ
        Polacy nie dadzą sobie wcisnąć byle czego? I kochają dyskonty

        To trzeba zachować ile wam biedrona zapłaciła

        ----
        A teraz zobacz naprawdę dlaczego kochają jeść śmieci:

        Tak zarabiali w roku 1980
        Przemysł: 6380zł
        Budownictwo: 6387zł
        Rolnictwo:6319zł

        Oczywiście netto na rękę, zero bezrobocia większość zarabiała 5500zł na rękę
        Emerytury 2,5x wyższe jak dziś.

        To przy cenach utrzymania takich jak dziś, a oni chcieli jeszcze 2tys zł i emerytur w wieku lat 50.

        pl.wikisource.org/wiki/21_postulat%C3%B3w_Mi%C4%99dzyzak%C5%82adowego_Komitetu_Strajkowego_z_17_sierpnia_1980
        21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 17 sierpnia 1980
        8. Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
        14. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55


        --
        Dziś Polak na żywność z używkami przeznacza średnio całe 240zł miesięcznie czyli większość 200zł 45Euro.
        Ja nie wiem czy to jest jakiś żart? to nawet na fajki nie wystarczy 300zł.

        biznes.onet.pl/polakow-nie-stac-na-wolowine,18566,4829594,1,prasa-detal
        Wołowiny Polacy już jedzą kilkukrotnie mniej ja za niedobrego PRL
        5x mniej jak w Europie.
        Ryb też nie jedzą już prawie wcale a jak już to śmieci typu panga.
        Morska ryba świeża to luksus którego w Polsce nawet nie można praktycznie kupić 70-100zł kg.


        Zobaczmy jak dziś wygląda polska nędza według najnowszych badań


        Dziś w rodzinie z dziećmi (2 OSOBY PRUJĄCE)
        Średni zarobek to 2 tys. 876 zł;
        Rodzina z dziećmi w Polsce średnio osiąga dochód 800zł na głowę.
        *Średnio czyli większość rodzin dużo dużo mniej.

        Te 800 zł średnio to jest sporo poniżej zaniżonego już o 60% "minimum socjalnego"
        Czyli bieda.....nędza


        wiadomosci.onet.pl/kraj/badania-rpd-o-sytuacji-materialnej-rodzin-z-dziecm,1,4338181,wiadomosc.html
        Przeciętny miesięczny dochód rodzin z dziećmi to 2 tys. 876 zł;
        Średni dochód na osobę w gospodarstwie domowym wynosi 804 zł.



        Tu analiza tego badania
        niezalezna.pl/11011-polacy-bez-oszczednosci-ale-i-bez-mieszkania-i-warunkow-do-przyzwoitego-zycia
        Prawie 5,5 tys. rodzin przebadanych to już dość reprezentatywny materiał, a jego treść przyćmiewa swoją wymową wszystko inne, co się pisze i ogląda na temat sytuacji w Polsce.

        Jeżeli dokładniej przyjrzeć się kilku suchym liczbom to wnioski są porażające: okazuje się, że przy dwojgu dzieciach przychód rodzinny na jedną osobę wynosi około 700 zł. miesięcznie, przy trojgu – 500, a przy czworgu niewiele ponad 300 zł. Chciałoby się zapytać – czy ktoś z wielkiej masy biurokratów na eksponowanych stanowiskach otrzymujących za swoje nieróbstwo i szkodnictwo wielotysięczne pensje zdaje sobie sprawę z tej sytuacji. A przecież żeby naród mógł żyć i rozwijać się to przeciętna rodzina powinna mieć więcej niż dwoje dzieci, czyli w naszych warunkach skazywać się na biedę, a przy większej ilości dzieci na skrajną nędzę.



        Dziś 70% polaków żyje poniżej minimum socjalnego jutro 80%
        W 1979-80 pomijalne 5%



        ---
        • konichiwabitches A w 1985r. byl juz tylko 01.09.11, 23:54
          ocet na polkach.... No chyba ze sie bylo darmozjadem ,,gornikiem,, albo Czlonkiem (w pelni slowa tego znaczeniu) PZPR, ewentualnie Milicjangtem czy ZOMOwcem - Reszta klepala biede z kieszeniami wypchanymi bezwartosciowymi baktotami. Tak wiec przestan PIERDOLIC glupoty smieciu i lepiej sie wez do roboty!!! (przepraszam z ten zwrot, ale w jezyku ludzi cywilizowanych ciezko jest odszukac wystarcajaco obrazliwe slowo, obrazujce wypowiedz bylego ,,czerwonego'')
      • nannek Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć. 01.09.11, 18:58
        asperamanka napisał:

        > Nic dziwnego. Na Zachodzie ten proces miał miejsce wiele lat temu, i dlatego ta
        > m udział marek własnych supermarketów w zakupach ogółem jest o wiele wyższy, ni
        > z u nas.
        >
        > Kilka lat temu zakupy w Biedronce czy Lidlu były obciachem. Dziś to jest trendy

        Nie pisz idiotyzmów lub lepiej zachowaj je dla siebie.

        Trędy he he KOGO CHCESZ OSZUKIWAĆ

        To tylka zwykła bieda zubożenie + inflacja na poziomie 20%
        Zobacz Polski niesamowity wzrost nędzy
        forum.gazeta.pl/forum/w,30,128450345,128471478,O_ja_piernicze.html

        Zauważcie ludzie i zapamiętajcie

        Ze GUS który nie liczy wcale co podrożało podrożało i o ile tylko to ile wydaliście w ich koszyku
        A ze wydaliście tyle samo mimo iż wszystko podrożało ogromnie, GUS inflacji nie zauważy.
        Przecież nie wydasz więcej skoro nie masz więcej, wydasz tylko tyle o ile dostałeś więcej

        Koszyk GUS 2011
        www.bankier.pl/wiadomosc/GUS-podal-koszyk-inflacyjny-na-2011-r-2302427.html
        www.polityka.pl/rynek/gospodarka/234779,1,zycie-wedlug-gus.read
        Koszyki też są ślepe. To znaczy, że nie ma w nich konkretnych marek towarów. Lutostańska do swojej książeczki wpisywała herbatę Saga, Krynicka – Earl Grey, ale dla Małgorzaty Siwiak nie ma to znaczenia. Liczy się pozycja „herbata” i ile, przeciętnie, wydają na nią rodziny pracownicze.

        W Polsce wzrost towarów i usług nawet 100% nie pokaże inflacji w ten sposób liczonej jak kilka procent
        80% niema żadnych oszczędności i żyje do pierwszego.


        Więc wy się przerzucacie na coraz tańsze odpadki, propaganda pisze ze to nowe nawyki.
        A GUS liczy dalej inflację po swojemu.







        • Gość: Kirkor Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.11, 08:52
          Nannek a mój tata to nawet w pod koniec lat 80-tych zarabiał setki tysięcy miesięcznie i było git.
          PS.
          Czytanie twoich wypocin kretynie to jak rozmowa ze ślepym o kolorach, można tylko po co/
      • nannek Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć. 01.09.11, 20:06
        asperamanka napisał:

        > Nic dziwnego. Na Zachodzie ten proces miał miejsce wiele lat temu, i dlatego ta
        > m udział marek własnych supermarketów w zakupach ogółem jest o wiele wyższy, ni
        > z u nas.
        >
        > Kilka lat temu zakupy w Biedronce czy Lidlu były obciachem. Dziś to jest trendy

        asperamanka jeśli ty tu piszesz i udajesz bóg wie jakiego ekonomistę


        Jeśli zarobki przez oprzez ostatnie lat wrosły o 60%, ceny żarcia i podstawowego utrzymania o150% a na tylko tyle stać 80% Polaków

        Jaki trend jest przewidywalny w twym płatnym rozumowaniu?

        Według mnie jak dla każdego logicznie myślącego wyjście jest jedno, kupować mniej coraz gorszego droższego jedzenia...

        Ty tego nie zauważyłeś? taki bystrzak ekonomista he he

        PS.
        ZMIEŃ NICKA LUB NIE PISZ JUŻ NIC JESTEŚ SPALONY TROLU
      • Gość: menel Re: Konsumenci zaczęli myśleć i liczyć. IP: *.kromyon.net 01.09.11, 20:34
        asperamanka napisał:

        > Nic dziwnego. Na Zachodzie ten proces miał miejsce wiele lat temu, i dlatego ta
        > m udział marek własnych supermarketów w zakupach ogółem jest o wiele wyższy, ni
        > z u nas.
        >
        > Kilka lat temu zakupy w Biedronce czy Lidlu były obciachem. Dziś to jest trendy


        Tu juz nawet nie jest płatny troling, to jest zwykłe chamstwo.

        Trędy bo jestescie coraz biedniesi

        asperamanka za Komuny była juz wielokrotnie mniejsza i bardziej inteligentna, subtelna propaganda.

        Ty doyebałeś tak razem z miguelem, ze słów brak.

        Ale cóz lud w PL coraz to bardziej ciemny i wierzy juz w wszystko

        Trędy ;-)



        • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Dear menel IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.11, 10:29
          jakże prawdziwy nick twój: takiego słownictwa używa jedynie menel(stwo)
      • Gość: zibi Dziś to właśnie jest TRĘDY IP: *.formlessnetworking.net 02.09.11, 04:59
        Dziś własnie to jest TRĘDY


        Promocja Karpia w Realu / Szalony bieg po KARPIA
        www.youtube.com/watch?v=39DrQ6hZyyc
        Promocja schabu w Carrefour / Walka o mięcho
        www.youtube.com/watch?v=U1_o5sLhLLs&feature=related

        Tak wam napisze główny ekonomista forumowy, o nieposzlakowanej wręcz opini :-) asperamanka
        A wtóruje reszta wybitnych osobistości.
        2,4zł za 120znaków

        Gazetka wam napisze ze to:

        Polacy nie dadzą sobie wcisnąć byle czego? I kochają dyskonty

        Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków




    • cyklina-klimkiewicz Re: Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków 01.09.11, 07:58
      Wiele się zmienia,także i sposób odżywiania. Cholesterol i tłuszcze,nadmiar cukru,sól, to szkodzi, a w rezultacie jest eliminowane z diety. Gdyby macherzy od badań rynku i marketingu zauważali ten trend, to nie dziwiłoby ich,że słodycze mimo 100% podwyżki cen notują wartościowe spadki sprzedaży, że świńskie mięso zaczyna w diecie polaków przegrywać z drobiem. Tych zmian jest więcej, ale są ignorowane, przez co wnioski trochę dziwne.Ale oferta powinna być spersonalizowana by trafiła do klienta, bo nie dla wszystkich jest wszystko. Potrzebne są wybory by skuteczniejsze było adresowanie oferty. Słoniny peklowanej wędzonej, czy tłustych boczków szynki z tłuszczem 2-3cm mało kto na pólkach sklepowych szuka, tak jak i słonego pieczywa. gust się zmienia, i spirytusu czy bardzo mocnych trunków, tez ludzie mniej używają. Dlatego i w badaniach te zmiany powinno sie uwzględniać. B.Klimkiewicz.
      • asperamanka Re: Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków 01.09.11, 08:50
        Prawda jest niestety taka, że wszystko w nadmiarze szkodzi. Cukier wprawdzie do życia niezbędny nie jest, ale sól kuchenna jest. Wynki badań szkodliwości zależą od lat od tego, kto zleca badania, i kto za nie płaci. Raz szkodzą jajka, innym razem są zalecane, raz jest lepsze masło, kiedy za badania płacą mleczarze, a raz margaryna, kiedy płacą olejarnie.

        Tymczasem rzecz w tym, że o wszystkim, w tym i o wynikach wielu badań, przesądza rachunek ekonomiczny. Masło jest znacznie droższe w produkcji od margaryny, tak mniej więcej, licząc po koszcie surowca, pięć razy, ale cena w sklepie różni się maksymalnie dwukrotnie.Wciska się więc ludziom "zdrową" margarynę, bo jest na niej znacznie większy zarobek.

        Wieprzowina szkodzi, a kurczaki rzekomo mniej. Tylko że cykl produkcji wieprzka na mięso, nawet przemysłowymi metodami, trwa około 9-ciu miesięcy, a przemysłowy chów kurcząt na mięso - 3 miesiące. Koszt produkcji kilograma kurczaka jest więc znacznie niższy, a cena w sklepie podobna. Tylko nie wierz w to, że ten kurczak faszerowany hormonami i antybiotykami, żeby rósł szybko i bez problemów, i które potem zostają w mięsie, jest aż taki zdrowy i zdrowszy od świniaka, którego aż tak się lekarstwami nie faszeruje. Tak w ogóle, to najzdrowszym i najwartościowszym mięsem jest wołowina, i to akurat wiadomo od ponad 100 lat ;-)

        Pozdrawiam.
        • Gość: bezsens Re: Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.09.11, 18:22
          więcej bredni nie podasz bo wyobraźnia nie pozwala?

          od kiedy to mięso w hipermarketach jest 'zdrowe' - każde zwierzę hodowane na ubój jest faszerowane antybiotykami, je pasze pęczniejące itd itp. Im zwierze większe tym 'więcej' zniesie - uwaga - również procentowo! Np. dla kurczaka zabójcza by była penicylina, bo po przekroczeniu 2% stężenia w organizmie kurczak zdycha na niewydolność nerek. A taka świnka lub co gorsza krówka - wytrzymują i 20% stężenie penicyliny we krwi. Stąd też pierdzielisz waćpanna głupoty (łagodnie rzecz ujmując).

          Zauważ, że sól jako przyprawa nie jest nam niezbędna do życia. Podstawowe pierwiastki, z których powstaje (sód oraz potas) są dostarczane w dowolnym pożywieniu.

          Natomiast co do masła i margaryny - istnieje wiele zdrowych odpowiedników 'smarowideł' kanapkowych. Wystarczy tylko wiedzieć jakie i gdzie ich szukać (nie zawze są obok margaryny w hipermarkecie a w zupełnie innym dziale).

          Dodatkowo - ilość pieczywa spożywanego w kraju spada - to bardzo dobrze, martwi mnie 'pociąg' do parówek i innych oddzielonych mechanicznie mięs. Dopóki to się sprzedaje, dopóty producenci będą nas tym karmić.

          Nie kupuję w Biedronce. Nie chcę być trendi, nie muszę aż tak oszczędzać (w porównaniu do innych hipermarketów - całe 1-2%), nie lubię tego towaru drugiej jakości (choćby nie wiem jak się zapierali), nie lubię powolnej obsługi, nie lubię wystroju sklepu i nie lubię tłumów. Wolę robić zakupy gdzie indziej. A kasy portugalczykom na sobie nie dam zarobić, choc do stonki mam najbliżej.

          W każdym razie - waćpanna pójdzie do podstawówki po edukację, potem liźnie troszkę zdrowego rozsądku i wtedy 'kręci we łbach' innym, a nie powtarza jak papuga co na mieście słyszała.

          Jeszcze za chwilę wróci argument, że herbata z cytryną powoduje Alzheimera to już totalnie kojfnę ze śmiechu. Zainteresowanym wyjaśniam, że ilość glinu wchłanianego z przewodu pokarmowego jest zawsze stała i bardzo niewielka, niezależnie od tego, w czym my to rozpuścimy (bo nasz ukł pokarmowy jest tak skonstruowany, że najpierw ph kwaśne - mocno, a potem zasadowe ;P). I lecieć szybciutko do zasad i podstaw chemii, myśleć :P
          • Gość: le Ming Re: Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków IP: 178.73.49.* 01.09.11, 21:20
            > nie muszę aż tak oszczędzać (w porównaniu do innych hipermarketów - całe 1-2%),
            Chyba nie umiesz liczyć, ale trudno, to nie mój problem. Nawiasem mówiąc, Biedronka NIE JEST hipermarketem.

            > nie lubię tłumów. Wolę robić zakupy gdzie indziej.
            Nikt nie lubi tłumów. Ale podziel się tym bezcennym spostrzeżeniem, gdzie NIE MA tłumów. Serio, jestem ciekaw.

            > istnieje wiele zdrowych odpowiedników 'smarowideł' kanapkowych. (...) (nie zawze są obok
            > margaryny w hipermarkecie a w zupełnie innym dziale)
            Podziel się, mistrzu, kolejnym okruchem wiedzy tajemnej. Czym smarujesz chleb, że stoi to-to "w zupełnie innym dziale" i jest takie "zdrowe"? Też serio pytam.
          • Gość: mucha Re: Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków IP: 213.172.178.* 01.09.11, 22:31
            "Zauważ, że sól jako przyprawa nie jest nam niezbędna do życia. Podstawowe pierwiastki, z których powstaje (sód oraz potas) są dostarczane w dowolnym pożywieniu. "

            Potas. Potas? POTAS??? Pierwszy raz słyszę, żeby dwa kationy łączyły się ze sobą w sól! Na+ i K+! toż to jakiś sodek potasu albo potasek sodu! Zawsze mnie uczono, że sól kuchenna to chlorek sodu, połączenie sodu i chloru - kationu z anionem. A ten potas, jak bardzo chcesz go mieć, to, w połączeniu z chlorem również, możesz użyć do posolenia drogi zimą.

            miłego
      • nannek Re: Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków 01.09.11, 19:40
        cyklina-klimkiewicz napisał:

        > Wiele się zmienia,także i sposób odżywiania. Cholesterol i tłuszcze,nadmiar cuk
        > ru,sól, to szkodzi, a w rezultacie jest eliminowane z diety. Gdyby macherzy od
        > badań rynku i marketingu zauważali ten trend, to nie dziwiłoby ich,że słodycze
        > mimo 100% podwyżki cen notują wartościowe spadki sprzedaży, że świńskie mięso z
        > aczyna w diecie polaków przegrywać z drobiem.


        Te cykliniarz filozofie od siedmiu boleści wracaj lepiej do szlifowania parkietów i lakierów bona.


        Filozofie od siedmiu boleści jak wytłumaczysz spadek spożycia wołowiny ?
        Polacy jej jedzą już kilkukrotnie mniej jak w PRL (tylko oficjalnie z kartek)

        www.hotmoney.pl/artykul/puls-biznesu-wolowina-towarem-luksusowym-2-21264
        biznes.onet.pl/polakow-nie-stac-na-wolowine,18566,4829594,1,prasa-detal
        Ryb nie jedzą prawie wcale (TEZ NIEZDROWE) a jak już to śmieci typu panga.
        Za to coraz bardziej trujących chemicznych brojlerów , coraz więcej bo syf jest tani.

        Świeża ryba morska w Polsce to towar ekskluzywny praktycznie nie do kupienia.
        NIKt nie kupuje bo coraz biedniejszych na to nie stać....

        Nie ośmieszaj się cykliniarzu polska nędza przeznacza średnio 240zł na jedzenie używki większość poniżej 200zł.. całe 45 eu

        Przy cenach które już przebiły zachodnie...

        W kraju jest bieda nędza totalna
        Więc i stąd idiotyczne artykuły o zmianie w nawykach,ludzie polują na tani ochłap


        Śmiali się ze w komunie były kartki I KOLEJKI .
        Dziś lud biegnie bije się o kawałek ochłapu.......

        Promocja Karpia w Realu
        www.youtube.com/watch?v=39DrQ6hZyyc
        Promocja schabu w Carrefour
        www.youtube.com/watch?v=U1_o5sLhLLs&feature=related
        .


        Ciekawi mnie jedno
        Jeśli zaczną jeść trawę i tynk , jak te nawyki żywieniowe skomentuje gazetka i trole forumowi


    • Gość: zbanowany Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.11, 18:15
      Hmm juz niedlugo wszyscy zatesknia za "kartkowym" miesem w czasach tzw. komuny, bo polki w sklepach owszem beda pelne ale wiekszosc bedzie sobie mogla tylko popatrzec a za tzw. komuny kazdy ten swoj "przydzial" mial gwarantowany.
      Niech ktos mi wytlumaczy jaka jest roznica miedzy "towarem" ktorego nie ma w sklepie a tym samym "towarem" na ktory "mnie" nie stac zeby go kupic.
      • Gość: joj Re: Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków IP: *.aster.pl 01.09.11, 18:36
        Gość portalu: zbanowany napisał(a):

        > Niech ktos mi wytlumaczy jaka jest roznica miedzy "towarem" ktorego nie ma w sk
        > lepie a tym samym "towarem" na ktory "mnie" nie stac zeby go kupic.

        Taki, że być może mnie na niego stać. To, że kogoś nie stać na maybacha nie oznacza, że nie mają go produkować :D
      • Gość: Gościoffka Re: Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków IP: *.home.aster.pl 01.09.11, 18:42
        oj duża .. kiedyś jak nie było a w brzuchu burczało to mówiło się taki los, a teraz można można z głodu pod piękną smaczną witryną się przekręcić. To bardziej boli
      • Gość: le Ming Re: Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków IP: 178.73.49.* 01.09.11, 21:23
        > Niech ktos mi wytlumaczy jaka jest roznica miedzy "towarem" ktorego nie ma w sk
        > lepie a tym samym "towarem" na ktory "mnie" nie stac zeby go kupic

        Taka, że są tacy, których na niego stać. To po pierwsze.
        A po drugie - twoja tęsknota za komuną rozczula. "Za komuny każdy miał przydział gwarantowany". Założę się o każde pieniądze, że na taką śladową ilość gó...anego mięsa/słodyczy/cukru itp. jaka w komunie wynikała z "przydziału", stać cię w tej chwili i jeszcze długo, długo będzie stać. A inni mogą kupić więcej, bo za mają za co, ty miłośniczko urawniłowki...
      • Gość: tom Re: Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.11, 21:34
        > Niech ktos mi wytlumaczy jaka jest roznica miedzy "towarem" ktorego
        > nie ma w sklepie a tym samym "towarem" na ktory "mnie" nie stac
        > zeby go kupic.
        Teraz mozesz cos zmienic w swoim zyciu, doksztalcic sie, zmienic prace, uruchomic wlasny biznes. I dzieki temu mozesz zrobic COS aby bylo Cie na ten towar stac.
      • microprofesor Re: Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków 01.09.11, 21:42
        Gość portalu: zbanowany napisał(a):

        > Hmm juz niedlugo wszyscy zatesknia za "kartkowym" miesem w czasach tzw. komuny,
        > bo polki w sklepach owszem beda pelne ale wiekszosc bedzie sobie mogla tylko p
        > opatrzec a za tzw. komuny kazdy ten swoj "przydzial" mial gwarantowany.

        BZDURA - posiadanie kartki nie gwarantowało zakupu towaru. Trzeba go było jeszcze zdobyć/załatwić/wystać w kolejce od 4:30 rano

        > Niech ktos mi wytlumaczy jaka jest roznica miedzy "towarem" ktorego nie ma w sk
        > lepie a tym samym "towarem" na ktory "mnie" nie stac zeby go kupic.

        różnica jest taka, że jak przestaniesz marnować czas pisaniem bzdur na forum i zarobisz w końcu pieniądze to sobie ten towar kupisz, co nie mogłoby mieć miejsca w sytuacji jego braku w sklepie
    • three-gun-max Polacy zawsze kupowali byle co 01.09.11, 18:43
      Byle tylko taniej. Parówki ze zmielonych kopyt, coca-cola w "specjalnej" butelce z 2x większą ilością wody i jeszcze się cieszą żę zaoszczędzili ;)
      • Gość: le Ming Re: Polacy zawsze kupowali byle co IP: 178.73.49.* 01.09.11, 21:51
        Ty masz jakiś problem z coca-colą, three-gun-max. Trauma z dzieciństwa? Kolejny raz na forum poświęconym Biedronce pieprzysz głupoty o sprzedawanej w niej coca-coli. A ja kolejny raz polecam ci ślepą próbę. Idę o zakład, że nie odróżnisz biedronkowej coca-coli od sprzedawanej w Polsce gdzie indziej.
        • Gość: Doberman Re: Polacy zawsze kupowali byle co IP: *.hsd1.ct.comcast.net 01.09.11, 23:56
          To,ze nie odrozniasz konskich kopyt od szynki, to jeszcze zrozumiem, ale, ze jestes taki pewny tego, co piszesz, nie zrozumiem. Polacy zawsze byli serwowani badziewiem, od kiedy pamiecia siegam. Pozny PRL, wczesny kapitalizm, dzisejszy wyzysk. Tandeta, szmelc, podroby, przekrety, to normalka. Chcesz poprobowac dobrego, jedz na zachod od Odry
          • Gość: le Ming Re: Polacy zawsze kupowali byle co IP: 178.73.49.* 02.09.11, 10:39
            A zauważyłeś, cieciu, że ograniczyłem swoje rozważania do POLSKICH sklepów? Ja wiem, że np. amerykańska coca-cola jest inna. Ale w Polsce ta z Biedronki nie różni się niczym od tej z hipermarketów - i o to mi tylko chodziło.
    • Gość: na-plus Biedronka górą! IP: *.netfala.pl 01.09.11, 19:43
      Moje zdanie w temacie nie zmieniło się od dawna:
      na-plus.blogspot.com/2011/01/bedronka-gora.html
    • Gość: janek dzbanek Byle czego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.11, 19:47

      nie dadzą sobie wcisnąć ,he,he.Widziałem ten luksus ,he,he.
    • Gość: realny Biedronka - sklep dla ubogich. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.11, 19:56
      Nie dadzą sobie wcisnąć byle czego i dlatego robią zakupy w Biedronce? Bueheh :)!
      • kichchi Re: Biedronka sie znudzi jak nasza klasa 01.09.11, 20:44
        wchodzę tam i ten sam gó...any asortyment w każdym bliźniaczym sklepie
    • r_mol Biedrona, wbrew pozorom, jest droga 01.09.11, 20:54
      tylko ma szeroki asortyment metod maskowania tego faktu, od tworzenia image taniego sklepu (brudno, ciasno) poczynając i na kombinacjach z wielkością opakowań kończąc. Moje wizyty w Biedzie skończyły się po tym, jak przeliczyłem ich ceny serów, wędlin czy coca-coli na ceny kilograma czy litra. I zaraz mój osiedlowy MarcPol okaza się tańszy.
      • Gość: le Ming Re: Biedrona, wbrew pozorom, jest droga IP: 178.73.49.* 01.09.11, 21:25
        No to zazdroszczę ci MarcPolu, jeśli CocaColę masz w nim tańszą (w przeliczeniu na litr) niż Biedronce. Ja jeszcze takiego MarcPolu nie widziałem.
        • r_mol Wtedy kiedy porównywałem, było 01.09.11, 21:33
          3,99 za 2 l w MarcPolu i tyle samo, ale za 1,75 l w Biedzie.
          • Gość: le Ming Re: Wtedy kiedy porównywałem, było IP: 178.73.49.* 01.09.11, 21:54
            W Biedzie to stała cena. A w Marcpolu W TEJ CHWILI (do znalezienia w necie) W PROMOCJI duża CC kosztuje 3,99. Ale jak promocji nie ma, to jest 4,79.
            • r_mol Re: Wtedy kiedy porównywałem, było 01.09.11, 22:03
              Owszem. Ale jak przeliczysz cenę 1 l w Biedronce w ich dużej butelce na "normalną" dwulitrową butelkę, to się okaże że kosztowałaby 4,56. To nazywam manipulacją cenami (taki dobór opakowań, żeby sugerować klientowi że produkty są tańsze niż są w rzeczywistości). To samo dotyczy serów czy wędlin.
              • Gość: le Ming Re: Wtedy kiedy porównywałem, było IP: 178.73.49.* 02.09.11, 10:47
                > (taki dobór opakowań, żeby sugerować klientowi że produkty są tańsze niż są w rzeczywistości)

                Ale to nie jest specjalność Biedronki. Zauważyłeś może, jak Łowicz pozmniejszał w zeszłym roku słoiki (dżemy itp.)? Cena za słoik się nie zmieniła, cena za kg - jak najbardziej. Tak samo niektóre opakowania kasz - np. zamiast 1kg masz 900 g. I to bynajmniej nie w Biedronce.
                Tymczasem Biedronka daje MNIEJSZE opakowanie coca coli za NIŻSZĄ cenę "przeliczeniową". Może być coś korzystniejszego? Zresztą sklepy mają obowiązek podawać także ceny przeliczone (na litr, kilogram albo 10 dag) - i Biedronka akurat to zwykle robi. Łatwiej porównywać już się nie da.
                No i w pierwszym poście nie czepiałeś się Biedronki za "manipulację", tylko za "drożyznę". Która jest nieprawdą. Więc nie odwracaj teraz kota ogonem.
    • Gość: dor Dzień bez Biedronki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.11, 21:43
      Dzień bez reklamowania Biedronki w GW to chyba dzień stracony :-)
      A to jedyny dyskont w naszym kraju? Bo z GW mogłoby wynikać, że jedyny i do tego w ogóle najlepszy sklep pod słońcem.
      A pamiętam jeszcze czasy, gdy GW lamentowała straszliwie nad wyzyskiem pracowników Biedronki i ich pozwami...
      A tak z jeszcze innej strony: może obroty im w PL wzrosły bo otwierają sklepy, gdzie się da i po kiego jechać x km do centrum handlowego po chleb i mleko, jeśli Biedrona jest na każdym rogu? I nawet pan prezes wszystkich prezesów zakupy tam robi :-)
      • Gość: matizz Re: Dzień bez Biedronki... IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.11, 22:05
        Jak ktoś chce to pamiątkowe( oficjalne) kubki z UEFA EURO 2012 będą od 5 września '11 r. za 9,99 zł. W oficjalnej Fan Strefie przed meczami w czerwcu będą pewnie kosztować 30 zł :D
        Oczywiście do kupienia w Biedrze :D
    • Gość: muzzyczny Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.11, 22:32
      Kupowanie a Biedronce czyli trucie się na życzenie. Jak ktoś lubi mauzoleum żywności
      to takie jedzenie w sam raz dla niego. Napromieniowane i pryskane importowane owoce i warzywa skład pakowanych produktów może przyprawić o wymioty i nabijanie kabzy Portugalczykom

      G.. artykuł
      • wujaszek_joe Re: Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków 01.09.11, 22:51
        konkretnie napisz, który produkt truje i czemu robi to lepiej niż droższy produkt u konkurencji
    • Gość: Doberman Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków IP: *.hsd1.ct.comcast.net 01.09.11, 23:15
      Jesli jeszcze tego nie zauwazyliscie, Polacy, to najwieksze badziewie sprzedaje sie w dyskontach!
    • Gość: / Re: Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.11, 00:30
      ale wlasnie Polakom mozna wcisnac absolutnie wszystkolacznie z wiara w cud
    • Gość: szurek Polecam działy owocowe w marketach- SYF. IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.11, 02:13
      Więc nie piszcie, że Polacy nie dadzą sobie wcisnąć byle czego.
      Bo to co u nas wielkie sieci supermarketów sprzedają wstydziliby zamówić do sklepów w krajach Europy (od czasu kiedy rządzi Tusk politycznie przynależymy raczej do azjatyckiej części kontynentu Podobnie jak Białoruś i Rosja, widać to szczególnie od kwietnia 2010).

      Precz z PO.
    • marcin22w ten dyskont ma PO_prawną nazwę BiedaDonka,a nie... 02.09.11, 02:55
      a nie Biedronka:)
      Taki sPOnsor....jaka reprezentacja pilki noznej:)
    • Gość: widzu Kryzys kryzysem... IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.09.11, 06:55
      ... ale zysk w korporacji musi być :D
    • artificial_intelligence Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków 02.09.11, 07:43
      Polacy kochają dyskonty. I lumpeksy i 15-letnie samochody, i urlop w mieście. Uwielbiają także pracować za grosze :-)
    • Gość: Bank Komercyjny SA Oto jak nannek pojmuje termin "takie jak..." IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.11, 10:19
      1 Ten rzekomo popierający nannka „fifi” - ma zadziwiająco wiele wspólnego z „endI” oraz z „samik” z dyskusji:
      forum.gazeta.pl/forum/w,30,128354963,128354963,To_juz_koniec_traktorow_w_Ursusie_Przenosza_pr_.html .
      Przede wszystkim, ten sam jest numer IP: *torservers.net . Natomiast wklejanki ma niemal bliźniacze z samym nankinem.

      2 „To przy cenach utrzymania takich jak dziś”
      Tiaaa? No to patrzmy:
      a) kostka masła (DOTOWANEGO PRZEZ SOCJALISTYCZNE PAŃSTWO, A JAKŻE) 17,50 zł; dziś od 4,69 PLN (masło niedotowane) – to z linku poniżej, do cennika Piotra i Pawła, a tam przecież wcale nie jest najtaniej w Polsce.
      b) kilogram schabu z kością w 1977 r. oficjalnie 44 zł, ale po cenie komercyjnej 100 zł; ciekawe, kto godziłby się za późnego Gierka na płacenie stówki, gdyby w sklepie obok można było faktycznie nabyć to samo za mniej. Dziś kilo schabu zaczyna się od 13,99 PLN – też do sprawdzenia na stronie PiP.
      c) szynka (niekomercyjna, czyli w 2. połowie lat 70. praktycznie nie do zdobycia) 90 zł / 1 kg; obecnie od 23,99 PLN (PiP)
      d) cukier: 10,50 zł (kartki) lub 26 zł (cena komercyjna); obecnie 3,49 PLN (PiP)
      e) Pół litra wódki żytniej 100 zł (stówa!), teraz można się upić półitrówką Wyborowej za 20,99 PLN.
      www.e-piotripawel.pl/zakupypoznan/kategoria/wedliny-i-mieso/951?kategoria=951&widok=18&sortuj=nazwa_r&strona=32

      f) wino owocowe (tak zwany jabol - jeśli nannki preferują) marki „Wino” kosztowało 23 zł (pamiętna nazwa J-23), dziś Uśmiech Sołtysa to groszowe 3,50 PLN – to już NIE jest PiP.

      A artykuły przemysłowe:
      a) pralka automatyczna 10.500 zł, dziś o wiele lepszą kupujemy za 800 PLN,
      b) lodówka 125 litrów kosztowała 4500 zł, teraz wystarczy 600 PLN,
      c) telewizor kolorowy… chmmm, już się nie będę znęcał.
      d) samochód nowy najtańszy zaczyna się obecnie od 27.000 PLN. I jest w salonie i czeka. A w którym to roku komuny był do nabycia po tej cenie, słucham?
      Samochód 15-letni (nannkowy ulubiony!) można dziś nabyć za 1.000 PLN i mniej. A za Gierka za takie cudo trzeba było zapłacić nawet 30.000 zł.
      Czyli: dla nannka 17,50 to to samo co 4,69; 100 to to samo co 13,99; 10,50 to to samo co 3,49. Od razu poznać człeka, który ciężko pracuje na pieniądze i nauczył się je szanować.

      Plus rzecz trudnomierzalna: kryzys zaopatrzeniowy trwający nieprzerwanie od drugiej połowy lat 70. poprzez całe lata 80.: wystawanie po wszystkie towary przemysłowe i większość spożywczych w wielogodzinnych kolejkach; widać czas to wtedy nie był pieniądz!

      PS Ależ my już wszyscy wiemy, że dziecko nannek już się nauczyło kopiować i wklejać again and again ze stron WWW i z siebie samego. Po siedem razy to samo w tej samej dyskusji. Tej jednej umiejętności u nannusia nie kwestionujemy!
    • Gość: Bank Komercyjny SA Rybne mącenie nannka IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.11, 11:19
      Nasz ulubiony "debil, się ośmieszający, mega/przygłup, wiesniak i cham, głupol, dokształcony matołek, palant, płatny troll, od siedmiu boleści" (wszystko co powyżej - to na zasadzie, że KTO INNYCH PRZEZYWA, TEN SAM SIĘ TAK NAZYWA) od dawna forsuje swą ulubiona tezę, że ryb Polacy nie jadają wcale (albo prawie wcale). Tymczasem, wystarczy sięgnąć do źródeł, by dowiedzieć się, że średnioroczne spożycie ryb na osobę w poszczególnych okresach wynosiło jak następuje:

      źródło pierwsze: www.warsztaty.wnr.edu.pl/11/referaty/referaty/Olejnik.ppt#279,15,Produkcja i spożycie na tle krajów UE i innych (FAO, 1996)
      Spożycie ryb na osobę rocznie:
      lata 1974 – 76 15,2 kg
      lata 1979 – 81 12,0 kg
      lata 1982 – 84 12,9 kg
      lata 1987 – 89 13,8 kg
      lata 1989 – 91 10,6 kg
      lata 1992 – 94 9,9 kg
      (w latach 1992-4 tyle samo, co w Austrii; widać w Austrii też bieda)

      źródło drugie: www.akwatech.pl/hodowla-ryb/34-rynek-i-spozycie-ryb-w-ostatnich-latach.html
      w latach 2001 - 03 10,0 kg
      (więcej, niż w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech)

      źródło trzecie: www.sprl.pl/doc/konf2010/rynek.pdf
      2004 12,65 kg
      2005 11,73 kg
      2006 12,33 kg
      2007 12,63 kg
      2008 13,65 kg
      2009 13,20 kg
      2010 13,83 kg

      A gdyby wam teraz nannek próbować dodatkowo ściemniać, że to tylko wietnamska panga, to ze źródła czwartego: www.akwatech.pl/hodowla-ryb/34-rynek-i-spozycie-ryb-w-ostatnich-latach.html
      mówią nam o wszystkich zmianach strukturalnych, jakie nastąpiły (panga też tam jest, ale na ostatnim miejscu):
      - spadek spożycia śledzia z ok. 4 do 2,6 kg / mieszkańca
      - zmniejszenie spożycia makreli z 1,3 do 0,43 kg / mieszkańca [...]
      - wzrost spożycia łososia z 0,11 do 0,5 kg / mieszkańca
      - podwojenie spożycia tuńczyka
      - podwojenie spożycia ryb słodkowodnych (pstrągi oraz import pangi).
      • nannek Re: Rybne mącenie durnia 19.09.11, 13:40
        Ot dureń kolej ny raz się zbłaźnił jak zwykle....

        Lipne te twoje dane tak i ty cały
        Czekam na przeprosiny.....



        Oficjalny rządowy dokument

        Stan polskiego rolnictwa przed akcesją do Unii Europejskiej
        biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf/ps4.pdf
        Strona 93 Gospodarka Rybna
        ""Spożycie ryb w Polsce
        Pod względem spożycia ryb, Polska zajmuje odległe miejsce
        w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Według danych GUS,
        w latach 1995-2000 miesięczne spożycie ryb i ich przetworów w
        Polsce na 1 osobę w gospodarstwie domowym kształtowało się na
        poziomie 0,41 kg, co w skali roku daje 4,92 kg. W roku 2000 spoży-cie wyniosło 0,43 kg na 1 osobę, czyli 5,13 kg rocznie.*67
        Statystycz-ny Europejczyk zjada natomiast ponad 22 kg ryb i ich przetworów
        rocznie.


        *67
        Rocznik statystyczny, GUS, Warszawa 2001.


        finanse.wp.pl/kat,9231,title,Nie-kochamy-sledzika,wid,13760103,wiadomosc.html
        Aż 20 proc. Polaków w ogóle nie kupuje ryb,
        Spożycie produktów rybnych sięga u nas zaledwie 6 kg na osobę rocznie, gdy w Niemczech 24 kg, w Hiszpanii ponad 40, a w Japonii 50 kg.







        Wołowiny ryb jedzą kilkukrotnie mniej, mięsa wieprzowego tez jedzą mniej, produktów mlecznych dużo dużo mniej itd. itd.
        Dziś jest dla biedaków biedrona i wszystko chemiczno ujo-podobe

        180zł miesięcznie na jedzenie 40euro (tyle wydaje Polak na żywność)
        5zł 80groszy dziennie 1euro 30 centów.
        Przy cenach zachodnich, a inflacja galopuje.


        To jest chłopie III świat w stosunku do PRL
    • Gość: Bank Komercyjny SA Wic roku - 1 IV 2011 r. IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.11, 11:49
      Nasz niepowtarzalny "debil, się ośmieszający, mega/przygłup, wiesniak i cham, głupol, dokształcony matołek, palant, płatny troll, od siedmiu boleści" (wszystko co powyżej - to na zasadzie, że KTO INNYCH PRZEZYWA, TEN SAM SIĘ TAK NAZYWA) puszcza takie coś: „Śmiali się ze w komunie były kartki I KOLEJKI . Dziś lud biegnie bije się o kawałek ochłapu....... Promocja Karpia w Realu www.youtube.com/watch?v=39DrQ6hZyyc
      Promocja schabu w Carrefour www.youtube.com/watch?v=U1_o5sLhLLs&feature=related

      Linki jak linki. Tyle, że świeżo pamiętamy, iż w dyskusji forum.gazeta.pl/forum/w,30,128354963,,To_juz_koniec_traktorow_w_Ursusie_Przenosza_pr_.html?v=2
      nasz ulubiony już raz pokazał, że gotów jest wkleić najgorszą brednię, byle tylko siać tę swoją propagandę klęski.
      W poście z dnia 30.08.11 z godz. 09:30 ów nannek, w odpowiedzi na post tymon99, iż „w 1980 roku cukier już od czterech lat był na kartki.”
      najspokojniej w świecie odpisuje:
      „Co z tego? Obecnie tez masz przymiarki do kartek cukrowych hi hi :-)”
      Dla uwiarygodnienia, dołącza linki:
      wyborcza.pl/1,75478,9357836,Za_Tuska_jak_za_Gierka.html
      """Rząd w trybie pilnym podjął wczoraj decyzję o wprowadzeniu bonów na cukier - dowiedziała się "Gazeta"."""
      wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/cukier-znow-bedzie-na-kartki,1,4202282,wiadomosc.html
      Wtedy erte2 odpowiada mu:
      „Facet o ksywie "nannek" wytężywszy wszystkie swoje cztery szare komórki znalazł: ....wyborcza.pl/1,75478,9357836,Za_Tuska_jak_za_Gierka.html
      """Rząd w trybie pilnym podjął wczoraj decyzję o wprowadzeniu bonów na cukier - dowiedziała się "Gazeta".""" Fakt, taką wiadomość "Gazeta Wyborcza" zamieściła. Nie sprawdził tylko biedaczek daty. A data wyglądała tak: 1. 04. 2011 r. I teraz mam dylemat: Bardziej on jest cham czy idiota?
      ROZPOWSZECHNIAĆ PRIMAAPRILISOWY KAWAŁ JAKO PRAWDĘ OBCIĄŻAJĄCĄ RZĄDZĄCYCH – to tylko nannek potrafi!
      • nannek Re: Wic roku - 1 IV 2011 r. 19.09.11, 13:45
        Dokładnie ten wpis to powiedzenie całej twej twórczości

        Nie widzisz swej głupoty wypisują takie idiotyzmy? pogrążasz się tylko
        Mam ja cię protaku podlinkować i wybrać sobie co chce bez składu i logiki?

        Uporczywe kłamanie przekręcanie co napisałem, zmiana nicków, pisanie zupełnie nie na temat.
        Ot cała twa filozofia.
        • Gość: ElektriMEGA No i co udowodniłeś? IP: *.n.ue.katowice.pl 22.09.11, 09:05
          Gdzie udowodniłeś, że nannek NIE potraktował żartu primaaprilisowego - jako najprawdziwszej prawdy?
    • Gość: Kamil Duże zmiany w nawykach zakupowych Polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.11, 12:32
      A ja przestawiłem się na zakupy w internecie. Spozywka, , książki, elektronika .... Jak mam coś bardziej złożonego do zakupu do korzystam z usług gości z concierge.com.pl i to oni wyszukują dla mnie np. solidny i w najlepszej cenie sprzęt.
    • Gość: nina Re: Ramka Obrotowa na zdjęcia ! IP: *.xdsl.centertel.pl 17.09.11, 18:15
      Upominek na Prezent
      Ramka Obrotowa na 6 zdjęć..
      Zobacz ją na filmiku!
    • Gość: Ester Re: Du?e zmiany w nawykach zakupowych Polak?w IP: *.hyper.net.id 31.05.12, 15:41
      Film Nad życie (2012) jest super! Polecam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja