pampuh
23.11.13, 23:32
Czytalem watek o ekspresie do kawy i usmialem sie szczerze .....odkrywam ostatnio jaka radosc daje pozbywanie sie nagromadzonego przez cale zycie badziewia, ktorego nie uzywa sie w ogole lub uzywa sie raz od wielkiego dzwonu.
Natchnela mnie do tego refleksja kolegi, ktory zauwazyl ze "trumny nie maja kieszeni i calego tego pi...ego talatajstwa i tak ze soba kiedys nie zabierzesz". Slusznie.
Kawe akurat pije, ale wole pic na miescie i gowno mnie obchodzi, ze to wiecej kosztuje. Kase mam, nie mam pozyczki na 30 lat bo mieszkanie sprzedalem a pieniadze wlasnie "przepijam", no nie doslownie moze. Dzieci beda sobie musialy same zarobic na swoje wlasne szczescie.....Ja zas zarabiam na wlasne przyjemnosci i pieprze w czapke reszte.
Tak wiec ciuchow mialem kilkaset kilogramow, czesc poszla do kubla, czesc udalo sie sprzedac, czesc rozdalem potrzebujacym. Kilkanascie sztuk pieczolowicie przechowywanych w palstykowych kondomach zjadly w miedzyczasie mole, nawet nie zauwazylem kiedy. Z trzech duzych szaf w scianach zrobila sie jedna pelna, dwie pozostale sluza teraz na co innego, m in wreszczie mam gdzie trzymac rower. W kuchni zostala tylko procz najniezbedniejszych rzeczy sokowirowka, komplet nieuzywanych nigdy a wiekowych garnkow znalazl amatora. Cztery francuskie patelnie zobaczyly smietnik, zostala tylko najmniejsza. Podobnie kubel innch rzeczy, o czesci nawet zapomnialem ze to mam.
Itd, itd.
Imprez w domu nie urzadzam, nie dlatego ze nie ma jak ale dlatego ze nie lubie zbiegowiska obcych w domu. Knajpa jest za rogiem a bar na tej samej ulicy, zreszta i tak spotykamy sie najczesciej gdzies "w miescie", gdzie wszystkim wygodniej dojechac.
Pozdrawiam wiec serdecznie wszystkich polskich konsumpcjonistow, marnujacych zycie na uganianie sie za IPhone 5, nowa beemka, Nikonem iles tam czy zegarkiem Amadeus Piaget. Wstajacyh o 3 w nocy by atakowac drzwi nowo otwartej galerii, centrum czy przerobionego na wielki market dworca kolejowego.
Przy tej okazji uwaga - to co wy tam w PL uwazacie za super bajer i za co cholernie preplacacie, gdzie indziej to srednia miernota i do tego duzo tansza. Takze uprawiacie niejako podwojne frajerstwo : )