agnieszkabugaj
08.06.05, 18:42
Moze ktoś już miał podobny problem. Zamówiłam swego czasu pewną rzecz w
sklepie wysyłkowym. Niestety przesyłka nie dotarła. Nie starałam się tego
wyjaśniać, o sprawie zapomniałam....do czasu powiadomienia o wszczęciu
postępowania windykacyjnego.
Czy oni mają prawo żadać ode mnie jakichkolwiek pieniędzy? Zawsze myślałam ,
że podstawą do tego jest odbiór paczki, przesyłki zawsze to tak wygląda, a ja
tym razem niczego nie poświadczałam. Bo nie było czego...
Proszę o jakąś radę, może czyta ktoś kto zna się na tego typu sprawach.