ASTER CITY ostrzezenie

21.07.05, 23:02
We wrzesniu w 2004 roku podpisalam nowa umowe z aster city (wymieniali
dekodery na cyfrowe). Przedwczoraj wylaczyli mi HBO.
Okazalo sie, ze oryginal umowy nie dotarl do biura aster, czyli zagubil go
pan montujacy lub zaginal pozniej w niewiadomych okolicznosciach.
Rachunki caly czas przychodzily i byly oplacane.
Mam kopie umowy z podpisem pelnomocnika firmy aster city.
Wyslalam faksem kopie umowy i zapewniono mnie, ze to wystarczy do
uruchomienia sygnalu. Nastepnego dnia jednak aster zmienilo zdanie. Okazalo
sie, ze MUSZE PRZYJECHAC do nich i podpisac nowa umowe a wtedy wlacza HBO!
Wyobrazacie sobie?
Mam wazna umowe - bo MNIE nie interesuje, ze ich oryginal zaginal, regularnie
oplacam rachunki a oni bez slowa uprzedzenia wylaczaja dekoder. Kiedy sie
dzwoni na ich infolinie to mowia, ze wszystkie rozmowy sa nagrywane.
Zazadalam wiec odtworzenia rozmowy, w ktorej obiecano mi uruchomienie sygnalu
po przeslaniu umowy faxem. Nie mialo to zadnego znaczenia.
Nie mialam wczesniej wiekszych zastrzezen do tej firmy poza dekoderem (przed
skrzynka dawali taka wtyczke), ktory trzymal sie na gumke, bo inaczej sie
rozlaczal i chwilowymi zawieszeniami obrazu i dzwieku w CYFROWEJ jakosci
telewizji, ale opisana sytuacja przeszla moje wyobrazenia.
To po prostu niewiarygodne. Ja spelniam wszystkie wymogi, u nich jest
maksymalny balagan, kazdy mowi co innego i nie zaproponowano mi zadnego
rozwiazania poza przyjechaniem do biura!
Oczywiscie biuro obslugi klienta czynne jest trzy razy w tygodniu do godziny
17 (biuro obslugi KLIENTA!!!) a dwa razy do 19.
Nie pozostaje mi nic innego jak wziac dekoder i zawiezc go do nich, bo
naprawde nie chce miec juz nic wspolnego z ta firma.A oni tez sie nie
przejmuja utrata klienta. Tylko jak mowia zasady jeden klient (zadowolony
badz nie) przekazuje swa wiedze kolejnym srednio 5 lub 8 - nie pamietam, ale
kto by sie przejmowal...
Kiedy skonczy mi sie umowa na internet rowniez zamierzam skorzystac z uslug
konkurencji.
pozdrawiam
Magda



Pełna wersja