andrea001
23.12.05, 20:56
Przesyłka priorytetowa powinna dojść do adresata w ciągu 2 dni. 21 grudnia
została wysłana paczka z Katowic do mnie do Gdańska. No to dzisiaj wieczorem
podjechałam do urzędu pocztowego poszukać,czy aby dotarła. Od pani z okienka
dowiedziałam się, że teraz są święta to priorytety sa opóźnione po 3-4 dni,
tak jakby to było normalne. To po co w takim razie w ogóle wprowadzono taką
usługę( może po to żeby robić z ludzi idiotów jak powiedział jeden pan, który
też szukał paczki). Ja zapłaciłam z góry za towar, zapłaciłam też koszty
przesłania, to chyba mam prawo wymagać od poczty dotrzymania terminu. Od
pani, która wysłała do mnie paczkę uzyskałam jej numer nadania ( bardzo
ważne - bo jak się dowiedział pewien pan - szukający paczki oczywiście - to
mając tylko dane odbiorcy pani nie jest w stanie sprawdzić czy przesyłka
dotarła) Nie ja jedna znalazłam sie w takiej sytuacji, w przeciągu paru
minut kiedy byłam w urzędzie zgłosiło się 5 osób "poszukujących". Pani w
okienku bardzo rozdrażniona, co jestem w stanie zrozumieć, ale to
tłumaczenie, że święta, więcej roboty to normalne,że wszystkiego się nie da
zrobić - dla mnie to paranoja. Za priorytety się płaci więcej, są określone
terminy to trzeba ich dotrzymywać - święta nie święta. Ciekawe kto za taki
delikatnie mówiąc bałagan odpowiada? Nie muszę chyba dodawać, że w
poszukiwanej paczce był prezent gwiazdkowy...