Kupiłam Towar. Sklep nie chcę go przyjąć! Co robić

23.03.06, 22:08
Witam. ;))

W poniedziałek moja mama wzięłam na raty robota za 300,o zł. Nie konsultując
tego zakupu z żadnym z domowników. Ot poszła i se wzięła sprzęt.

Po 2 dniach okazało się, że jest on nam zbędny, zajmuje dużo miejsca, nie
będziemy z niego korzystać, nie spełnia swojego zadania... Innymi słowy-
rozmysliłysmy się i nie chcę go!
Sprzęt jest w 100% sprawny, nietknięty, tyle tylko, że wyjęłam go z pudełka
obejżałam i odstawiłam na stół.

Poszłam dziś do sklepu, aby zapytać czy go przyjmią spowrotem.
I to co usłyszałam od obsługi zwaliło mnie z nóg!
Stek bzdur, nonsensów nawzajem się wykluczających.
M.in że sklep nie jest już włascicielem tego robota, bo został wzięty na
kredyt i teraz nim bank dysponuję.
Albo, że: jak Pani mi przyjmie zwrot, a będzie mieć kontorlę, to ona później
będzie chodziła na Policję i tłumaczyła w się PG, bo ma niezgodności w
towarze i za te machloiki może iść do więzienia na 3 lata! Gadała coś o
komorniku, lisingu.
Zapytałam ją czy w takim razie wymieni mi tego robota na jakąś mikrofalę za
300,o zł. No tutaj to już w ogóle była jazda. Oczywiście odmówiła.

Generalnie sklep nie chcę iść ze mną na żaden kompromis, wysyła mnie do banku
aby anulowała umowę kredytową. Jeśli bank się zgodzi, to oni nie będą mieć
wyjścia... Bank też ma mnie w dupie i nie chcę słyszeć o tym, że się
rozmyśliłam. Zadzwoniłam orientacyjnie do banku-Żagiel, aby powiedzieć, że
odstępuję od umowy, Na co pani z Żagla mi odp. że od kredytu na 300,o zł NIE
przysługuję mi rezygnacja. Muszę spłacić tego robota, nie mam za bardzo
wyjścia. Gdyby robot kosztował 500,o zł to mogłabym zrezygnować, a poniżej
tej kwoty nie mam szans.

Żaden mój argument do obsługi sklepu nie trafiał... wyszła wściekła ze sklepu
po kilkunastominutowym tłumaczeniu.

Ludzie kochani powiedzcie mi co ja mam robić?
Naprawdę, sprzęt mi nie jest potrzebny, został kupiony pod wpływem chwili, a
teraz wiem, że nie będę z niego korzystać, zbędne mi to jest!
Chce go zwrócić, ale nie chcą go przyjąć.
Na co mam się powołać aby w końcu sklep uznał moj zwrot, a bank anulował
umowę kreytową??
Gdzie iść, bo już teraz to dla zasady chcę oddać ten robot, aby udowodnić
obsłudze sklepu, że nie mają racji.

Przecież mam 10 dni na odstąpienie od kredytu. Na umowie nic nie pisze, że
nie mogę się rozmyślić-zwrócić towaru. Nie ma podanych żadnych kar za
odstąpienie od umowy kredytowej.
No nie wiem...


Doardźcie, z góry dzięki za wszystkie mądre rady! ;))
    • Gość: gość Re: Kupiłam Towar. Sklep nie chcę go przyjąć! Co IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.06, 23:51
      sklep nie ma obowiązku przyjmować nieprzemyslanych zakupów, a co za tym idzie
      odstapienie od umowy kredytowej nie większego sensu
      • buczeek Re: Kupiłam Towar. Sklep nie chcę go przyjąć! Co 24.03.06, 00:50
        Chwila, ale ja ten towar chcę zwrócić... Jest sprawny, nie porysowany,
        komplenty!
        Czy jako konsumetowi nie przysługuje mi w ogóle takie prawo zwrotu?
        NIe mogę się rozmyślić?

        Oddaję z ważnych dla siebie powodów. Czy sklep ma mi prawo tego odmówić?
        • madii1 Re: Kupiłam Towar. Sklep nie chcę go przyjąć! Co 24.03.06, 08:24
          Zgadza się, nie ma żadnego "prawa do zwrotu". Towar kupiony to towar kupiony.
          Dlatego warto myśleć, zanim się kupi.
          • buczeek Re: Kupiłam Towar. Sklep nie chcę go przyjąć! Co 24.03.06, 15:06
            No to porażka!
            Kurcze, a tak liczylam, że da się zwrócić towar w jakimś okresie czasu, np. 7
            dni bez przczyny.

            Musi sobie go mama spłacić, zaplaci przy okazji za swoje pochopne myślenie.

            Dzięki.
            • sabriel Re: Kupiłam Towar. Sklep nie chcę go przyjąć! Co 24.03.06, 19:17
              Jak kupujesz normalnie w sklepie nie muszą ci przyjmować zwrotu,nawet jeśli
              towar jest w porządku, a ty poprostu sie rozmyśliłaś.
              Wyjatek stanowią zakupy z katalogu i z internetu.
    • Gość: ulka1970 Re: Kupiłam Towar. Sklep nie chcę go przyjąć! Co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 10:10
      z kredytu konsumenckiego możesz się wycofac w ciągu 10 dni, ale ....
      Art. 3.
      1. Ustawy nie stosuje się do umów o kredyt konsumencki:
      1) o wysokości mniejszej niż 500 zł i większej niż 80 000 zł albo równowartości
      tych kwot w innej walucie niż waluta polska; wartość waluty obcej wylicza się
      według średniego kursu ogłaszanego przez NBP dla danej waluty obowiązującego w
      dniu poprzedzającym dzień zawarcia umowy.
    • Gość: Ewik Re: Kupiłam Towar. Sklep nie chcę go przyjąć! Co IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:46
      skończyły się czasy gdzie wszystko kupowało się "w ciemno". Teraz towar stoi na
      półkach i klient ma czas żeby się zastanowić czy warto kupić.Nie rozumiem
      dlaczego się dziwisz, że nie istnieje prawo jednostronnego zerwania umowy, bo
      przecież była to umowa kupna- sprzedaży. Fajnie by było gdybym rano kupiła
      telewizor, a wieczorem w drzwiach stawił się sprzedawca i stwierdził, że się
      rozmyśla i rezygnuje ze sprzedaży.
Pełna wersja