cocoshm
05.12.08, 23:04
Kupiłem w sklepie internetowym ABFOTO canona a590is i poznałem go od
najgorszej mozliwej strony , dowiedziałem się sie przy okazji wielu ciekawych
rzeczy... Kupując wyżej wspomniany aparat Canon a590is przez Internet (odbiór
sklep Nikon Kraków Krokus) byłem bardzo zadowolony do momentu, gdy nie
zobaczyłem, że aparat ma wadę matrycy... Zgodnie z zapisem w regulaminie na
stronie ABFoto pkt. 11. każdy sprzęt, w którym zobaczymy wadę i zgłosimy to w
ciągu 5 dni roboczych będzie wymieniony na nowy wolny od wad... korzystając z
tego prawa zgłosiłem tą wadę do sklepu gdzie powiedziano mi, że taki aparat
wysłany będzie do naprawy a niewymieniony na nowy... odmówiono mi wymiany i
odesłano z kwitkiem ( usłyszałem tam także, ze nie umiem czytać a poza tym
aparat był kupowany na raty i jeśli chce to mogę kierować swoje zażalenia do
banku gdyż on jest jeszcze prawnym właścicielem) ... wadę nowego aparatu
postanowiłem zgłosić wiec do pana Zbigniewa z siedziby głównej tel znalazłem
na stronie ... Pan grzecznie powiedział żebym wysłał aparat na ich koszt do
warszawy w celu sprawdzenia i tak też zrobiłem, poinformował mnie także, że
aparat będzie wysłany do serwisu... czas, który aparat spędził w Warszawie to
3 tygodnie i to ja musiałem wydzwaniać do serwisu aby dowiedzieć się co się z
nim dzieje ...
Od pana Zbigniewa dowiedziałem sie tylko tyle że jeśli serwis na Żytniej w
Wawie stwierdzi, ze aparat jest zepsuty i nie nosi znamion użytkowania cyt
"... TAK ZEBYSMY MOGLI GO ODSPRZEDAĆ!!! ...” to wymienia mi go na nowy ...
Serwis nie tylko stwierdził, że aparat jest zepsuty ale dokonał tez
kompensacji pixeli co udokumentowane jest w karcie gwarancyjnej i zamiast
wysłać go do ABFoto wysłał go do mnie ...
O wszystkim poinformowałem znudzonego juz sprawa pana Zbigniewa, któremu cala
ta sytuacja wymknęła sie juz spod kontroli... Podjęta została decyzja, ze,
jeśli sprzedawca z Krakowa stwierdzi, ze aparat jest wizualnie ok to wymienia
mi go na nowy... udałem sie do sklepu i okazało się, że mój nowy naprawiano
juz aparat jest wizualnie ok i nadaje sie do wymiany... okazało sie tez, ze
nie ma aparatu, na który można by go wymienić i tu uzyskałem informacje, ze
aparat bedzie dostępny w czwartek 04.12.2008 ... udałem sie wiec do sklepu
dziś ostatni raz żeby w końcu zakończyć ta farsę i okazało sie, ze aparat,
który miąłem otrzymać zamian jest aparatem z ekspozycji ( odklejona folia
ochronna z ekranu, ślady palców ... etc ) pamiętając to, co powiedział pan
Zbigniew (ze aparat, który oddam bedzie odsprzedany dalej ) nie za bardzo
chciałem zamieć swojego jak by nie było juz sprawnego aparatu na po
ekspozycyjny ... postanowiłem zadzwonić do pana Zbigniewa żeby to
przedyskutować ... po dodzwonieniu sie do niego na telefon służbowy podany na
stronie ABFoto usłyszałem tylko, ze cyt ..."ja proszę pana mam swoje życie
prywatne i jeśli pan chce to proszę dzwonić jutro ..." po czym pan sie
rozłączył ...
zdesperowany wróciłem do sklepu i postanowiłem sprawdzić czy oferowany mi
aparat nie posiada podobnej usterki... razem ze sprzedawczynią stwierdziliśmy
ze aparat także jest zepsuty ... wtedy odmówiłem wymiany i porostu wyszedłem ...
Tak wiec zostałem z aparatem, który miąłem prze dokładnie kilka dni po
zakupie, który juz był naprawiany i za który spłacam raty ...
Zapomniałem dodać, ze pan przez telefon powiedział mi, że skoro aparat jest na
raty to wszelkie pretensje mogę sobie zgłaszać do banku bo on jest prawowity
właścicielem ...
Przestrzegam wszystkich, którzy maja zamiar kupić cokolwiek w tym sklepie, bo
może sie okazać, że było to już naprawiane lub pochodzi z ekspozycji!!!!
Ida święta i wydajemy więcej na prezenty ... szkoda by było żeby były zepsute
... :(