marylinsweet
15.12.12, 13:31
W wieku 16 lat miałam owłosienie na twarzy , klatce piersiowej, pojedyncze na ramionach, trądzik i wiele innych dolegliwości.
Potem były już tylko wizyty u lekarzy, badania hormonalne, pobyty w szpitalu itd...
Pięć lata temu, dowiedziałam się od lekarza endokrynologa, że jestem chora ( Zespół Cushinga )
a włosy mimo terapii hormonalnej dalej rosły, goliłam się codziennie, całe ciało!
Spośród wielu gabinetów z laserem diodowym ( na taki laser kazał mi się wybrać Endokrynolog, do dziś pamiętam jak zaznaczył " tylko Light Sheer " wybrałam gabinet Royal Laser. Dla mnie ważna była atmosfera, podejście do mojej choroby, doświadczenie osób wykonujących zabieg i przede wszystkim sprzęt.
Dziś czuję się zobowiązana napisać tą pozytywną opinię, ponieważ dziewczynom z Royal Laser zawdzięczam swoją kobiecość !
Pamiętam jak tam przyszłam, to Pani wykonująca mi zabieg słuchająca mojej historii płakała razem ze mną, ale pamiętam też, że obiecała mi, że jeszcze kiedyś założę spódnice !
I obietnicy dotrzymała :)
Jestem już dawno po seriach zabiegów, ale nieraz mam ochotę wejść tam choćby na chwilę, porozmawiać z dziewczynami i podziękować im, uświadomiły mi, że medycyna poszła do przodu i jesteśmy w stanie normalnie żyć, mimo poważnej choroby.
Naturalnie chodzę w spódnicach, a nawet stroju kąpielowym , trądzik też już nie jest przeszkodą, Dermatolog złota kobieta !
Mam nadzieję, że moja opinie pomoże tym osobom , które tak jak ja poprzez chorobę szukały "siebie" ja siebie odnalazłam :)
Jeszcze raz dziękuję obu Paniom z Royal Laser, za opiekę, za podejście, za wspólne łzy i uśmiechy, za pełen profesjonalizm, a przede wszystkim za to, że mam gładkie ciało.
Dziękuję.
Gosia