Dodaj do ulubionych

Pomocy! Mam problem z 7 letnią córeczką - ma wąsik

27.10.06, 14:30
Problem pojawił się jak poszła do szkoły.
Zawsze miała lekko widoczne włoski nad górną wargą - na twarzy.
Wiecie tzw.wąsik. Tak myślałam, że będą skargi, o wyśmiewaniu się z niej w
szkole. Nie sądziłam, że pojawią się tak wcześnie - to 1 klasa.
Czy mogę zrobić zabieg, jaki i gdzie? Zaznaczam, że jestem z Legionowa.
Proszę o podpowiedź, sama nie dam rady.
Obserwuj wątek
      • dracka1 Re: Pomocy! Mam problem z 7 letnią córeczką - ma 30.10.06, 08:04
        To są zdecydowanie włoski. Są cieniutkie, lecz są trochę ciemniejsze. Siedząc w
        ławce lub przy innym kontakcie z dziećmi - daje się zauważyć.
        Ja jak byłam dzieckiem miałam ten sam problem, lecz nie było mowy o
        jakimkolwiek pomocy. Gdy byłam starsza robiłam zabieg u kosmetyczki - depilacje
        woskiem. To było bolesne! To samo miała moja mama, babcia a teraz ja mam córkę.
        Ciekawi mnie, czy po sesji depilacji laserowej będą nadal wyrastać?
        • ace123 Re: Pomocy! Mam problem z 7 letnią córeczką - ma 30.10.06, 13:16
          po 3-4 zabiegach powinny zniknac...tylko pozostaje jedno pytanie czy dziecko 7-
          letnie wytrzyma bol jaki wystepuje przy zabiegu(pisza ze to bezbolesna
          metoda....ale to nie prawda!!!)w sumie jeden plus tego to ze bedzie potrzeba
          niewielu strzalow gdyz jest to mala powierzchnia...no i pewnie bez emulsji sie
          nie obedzie....
            • dracka1 Re: Pomocy! Mam problem z 7 letnią córeczką - ma 06.11.06, 10:09
              Chodziłam regularnie do lekarza z dziewczynką (kontrola, szczepienia), gdyby
              się okazało, że coś jest nie tak - skierowana na pewno zostałabym do
              specjalisty.
              Tak jak pisałam zawsze był delikatny nalot, który informował: nie zniknę,
              będzicie z czasem musieli coś zrobić. Przez cały czas są te włoski pod
              obserwacją: czy się nagle wydłużają-rosną, czy są w pozycji zawieszenia.
              Tak więc, będę na pewno korzystała z depilacji, pytanie kiedy można
              najwcześniej?
              • studiolaser Re: Pomocy! Mam problem z 7 letnią córeczką - ma 08.11.06, 11:59
                faktycznie zabieg może być bolesny dla tak malutkiej dziewczynki. Jezeli to
                jest meszek to nie ma sensu strsować dziecka. Jak dziewczynka podrośnie i
                wejdzie w okres dojrzewania włosy stana się mocniejsze i wtedy zabieg bedzie
                skuteczniejszy. Ale żeby rozwiać Pani wszelkie obawy zapraszamy na bezpłatną
                konsultację obejrzymy małego pacjenta i doradzimy co zrobic w takiej sytuacji.
          • malwes Kto robi tego typy zabiegi DZUECKU? 07.02.07, 08:49
            Szczerze mówiąc, po tych postach miałabym ogromne wątpliwości co do kometencji
            Studia Laser. Jak można oferować zabieg tego typu DZIECKU? Nawet za zgodą
            Rodzica? Dziwię się też Mamie....?

            Jeżeli dziecko w tym wieku ma problemy z owłosieniem, to znaczy, że nie żadne
            depilacje sa pottzebne tylko wizyta u endokrynologa!!!!!
            - trzeba sprawdzić hormony płciowe, tarczycy (wszystkie 3), DHEA-S i zobaczyc
            co jest tego powodem.

            Nie ma sensu usuwac dziecku włosków żadnym laserem - ponieważ jeżeli to sprawa
            zaburzeń hormonalnych, to nowe włoski z nowymi cebulkami moga pojawić się
            szybko po zabiegu i nie będzie zadnego efektu. To po pierwsze.

            A po drugie - jeżeli to właśnie sprawa hormonów, to ten wąsik sam zniknie w
            przyszłości. Włoski nad górną wargą też mają swój cykl życia - może
            niezauważalny - ale rosną i wypadają cyklicznie jak każdy inny włos. Jeżeli
            dziecku urnormują się hormony - to w miejsce "wypadniętych" grubszych i
            cieńszych włosków może pojawić się już "zwykły" delikatny mieszek.

            Po trzecie - skóra dziecka strukturąróżni się od skóry dorosłego - i nawet przy
            najdelikatniejszych ustawieniach - będzie inaczej absorbować i reagować na
            laser. "Teoretycznie" ograniczeń wiekowych nie ma - ale nikt przecież nie
            wykonuje testów lasera na dzieciach stąd nie ma żadnej, absolutnie żadnej
            gwarancji - że skóra dziewczynki nie zareaguje nietypowo i że nie wynikną z
            tego problemy.

            Naprawdę dziwię się, że szanujący się i ponoć profesjonalny gabinet ot tak
            oferuje zabieg dziecku - zamiast wytłumaczyć matce, że najpierw ma iść z
            dzieckiem do lekarza. Ewentualne decyzje - po pierwsze po dokładnej diagnozie
            nie tylko endokrynologa ale i dermatologa.
            A ja i tak (to już tylko moje zdanie) - będąc matką w życiu nie wyslałabym
            dziecko na taki zabieg (śmiechy dzieci nie są powodem do tego typu decyzji -
            dzieci w tym wieku śmieją się równie dobrze z odstających uszy czy krzywych
            nóg - mają matki dzieciom je z tego powodu korygować?) A będąc kosmetyczką/
            lekarzem - nie podjęłabym się zabiegu na tak małym dziecku.
              • studiolaser Re: Kto robi tego typy zabiegi DZUECKU? 08.02.07, 19:13
                Boże Drogi, Szanowne Panie prosze o więcej obiektywizmu. Przecież my wcale nie
                chcieliśmy robic żadnego zabiegu. Chcielismy porozmwaiać z mamą żeby rozwiać
                jej wątpliwości i żeby doradzić co powinna zrobic w takiej sytuacji. Włosy u
                tak małego dziecka na pewno mają charakter meszkowaty i bardzo delikatny i nie
                byłoby sensu wykonywać zabiegu który dodatkowo mogłby być bardzo bolesny. Co
                jest złego w tym ze chcemy zaoferować mamie i jej dziecku bezpłatną
                konsultację. To naprawdę jest niewiarygodne dlaczego Panie osądzają Nas tak
                jakbyśmy co najmnie chociaż wykonały próbę albo serię zabiegów na dziecku.
                Czasami rodzice są bardzo zdesperowani i warto się spotkać z nimi żeby omówić
                problem, pocieszyć doradzić leczenie. A jezeli ktoś był chociaż jeden raz w
                Naszym gabinecie to wie ,że badzo restrykcyjnie przestrzegamy wszystkich zasad
                związanych z lekami światłoczułymi, antybiotykami. Bardzo często z obawy o
                zdrowie pacjenta odkładamy zabieg na inny termin lub nawet odmawiamy jego
                wykonania. Przykre jest to,że oskarżają nas osoby które nie są naszymi
                klintkami i którym nie wykonaliśmy źle zabiegu i które nie mogą uskarżać się na
                źle wykonana usługę. Nie można oskarżać kogoś o to czego nie zrobił. To jakaś
                paranoja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka