Dodaj do ulubionych

Czy zdążę do września?

19.11.07, 22:10
Witam! Chciałabym się poradzić czy warto zaczynać zabiegi laserowego
usuwania owłosienia. Zależy mi na razie na udach i łydkach. W
przyszłym roku we wrześniu planuję urlop w grecji. Chciałabym do
tego czasu pozbyć się niechcianych włosków. Ale boję się czy zdążę.
W tym momencie mam dość świeżą opaleniznę, więc na pewno miesiąc
powinnam odczekać. Ale czy jest szansa na wyrobienie się do
września, tak aby wszystko się ładnie zagoiło i nie pozostały plamy
(o zgrozo!).Dodam jeszcze że mam dość silne owłosienie. Doradźcie
proszę!!!
Obserwuj wątek
    • zabcia3030 Re: Czy zdążę do września? 20.11.07, 09:24
      Hej, jeśli chcesz zacząć depilacje laserową, żeby zdążyć na przyszły
      urlop - to jest to najlepszy moment! Ja na Twoim miejscu
      wstrzymałabym sie jeszcze troche, żeby świeża opalenizna troszke
      przybladła. Jak na spokojnie zaczniesz zabiegi od stycznia, licząc 5
      powtórek, co powiedzmy 5-6 tygodni - to daje 30 tygodni, czyli
      jakieś 7,5 miesiąca, czyli gdzieś do połowy sierpnia :-) Do dzieła
      więc! ;-)
            • lilithlilith Re: Czy zdążę do września? 21.11.07, 21:25
              Na pewno warto się przemęczyć przez jeden rok. Ja mam już serdecznie
              dosyć tego ciągłego karczowania. Depilator u mnie się nie sprawdził,
              za duży ból, za długo trwa zabieg, a po - miałam przez kilka dni na
              nogach teksańską masakrę piłą mechaniczną tj. ranki, wrastające
              włoski, zaczerwienienie,a włosy i tak dość szybko odrastały. Wosk
              podobnie. Stosuję go tylko na pachy. Depilatory w kremach i piankach
              to jakaś porażka - nieskuteczne, włoski tak szybko odrastały jak po
              goleniu, czyli znowu strata czasu i dodatkowo pieniędzy. Pozostawało
              nieskuteczne i również w sumie czasochłonne golenie.
              Nie mam wyjścia.
              Mam jeszcze pytanko odnośnie emli. Przeczytałam gdzieś że jest
              droga, czy to prawda. Ile jej potrzebuję na 1 zabieg, o ile mogę
              poprosić lekarza i czy jest to całkowicie bezpieczne?
              • zabcia3030 Re: Czy zdążę do września? 21.11.07, 21:42
                Ja kupowałam Emle w gabinecie w którym robiłam zabieg - za malutka
                tubeczke (chyba 5g) płaciłam 30 zł. W aptece kosztuje ok. 18-20 zł,
                ale trzeba mieć receptę. Z własnego doświadczenia moge Ci
                powiedziec, że jedna tubka wystarcza na znieczulenie okolic bikini,
                albo paszek. Nie wiem czy ktos stosuje Emle na wieksze połacie, np.
                na nogi ;-) Jak będziesz u lkarza to po prostu powedz mu do czego Ci
                potrzebna emla i niech Ci przepisze sporo tego specyfiku ;-) Aha, sa
                też wieksze tubki (nie pamiętam, ale chyba ze 30g)- widziałam kiedys
                w aptece internetowej, juz chciałam kupic, ale niestety trzeba było
                do apteki dostarczyć receptę :-(
                • crossi Re: Czy zdążę do września? 10.04.08, 19:04
                  trzeba tez pamietac o kosztach tego zabiegu i najczesciej nieskutecznosci na
                  dluzsza mete.
                  robie pachy i wasik od okolo roku (albo ponad) i wiem ze bede robila jeszcze
                  dlugo dlugo jak nie jeszcze dluzej:)
                  na szczescie nie jest to jeszcze taka kwota obciazajaca moj budzet strasznie
                  wiec moge sobie pozwolic, bo rzeczywiscie efekty sa super az do nastepnego zabiegu..
                  no a do tego jakby doszly nogi i bikini to juz bankrucja
                  • lilithlilith Re: Czy zdążę do września? 23.04.08, 13:40
                    wygląda na to, że jednak nie zdążę do września... jestem po dwóch
                    zabiegach, pierwszy zrobiłam w lutym (wolałam poczekać dłużej po
                    opalaniu na solarium), drugi w kwietniu, następny mam w czerwcu.
                    czyli przerwy pomiędzy zabiegami trwają 7-8 tygodni. ale bardzo
                    cieszę się, że się zdecydowałam. robię całe nogi, bez znieczulenia.
                    trochę boli, ale można wytrzymać. w moim przypadku z racji tak dużej
                    powierzchni to trochę męczące. zabieg trwa ok. 2,5 h. pierwsze
                    efekty już zauważyłam, po porannym goleniu nie odrasta mi już taka
                    szczecina na wieczór :) podobno najbardziej dostrzega się efekty po
                    trzecim zabiegu. podrażnienie po (i w trakcie) zabiegu występuje,
                    ale dość szybko znika, po trzech dniach wszystko wraca do normy. a
                    na wakacje pewnie pojadę w góry :)))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka