nuova 14.09.09, 14:31 Czy ktoś moze mi wytłumaczyć skąd wziął się zwyczaj ubierania bliźniąt w takie same ciuchy? :) Wszelkie sugestie mile widziane. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: jaija Re: Ubieranie bliźniaków IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.09.09, 14:34 Może zakupy seryjne - koszulka x 2, śpioszki x 2? A poza tym ludzie lubią, jak bliźniaki są naprawdę identyczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Ubieranie bliźniaków 14.09.09, 14:48 nie mam wprawdzie blizniakow, ale kolezanka ma trzyletnie dziewczynki i nie ma mowy na zakupwach zeby jednej kupic inna bluzke niz drugiej rano, przy ubieraniu tez chca nosic te same ciuchy mama chcialaby ubierac je inaczej, ale same juz decyduja w co sie ubrac;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Ubieranie bliźniaków 14.09.09, 15:11 Otóż to, spróbuj coś kupić jednemu dziecku, a drugiemu nie! Krzyk, płacz, wrzask i poczucie krzywdy z obu stron (bo ONA ma niebieską, a ja tylko różową, a ja też chcę niebieską Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martusia2203 Re: Ubieranie bliźniaków IP: *.skarzysko.vectranet.pl 15.09.09, 09:25 nessie-jp napisała: > Otóż to, spróbuj coś kupić jednemu dziecku, a drugiemu nie! Krzyk, płacz, wrzas > k > i poczucie krzywdy z obu stron (bo ONA ma niebieską, a ja tylko różową, a ja te > ż > chcę niebieską Odpowiedz Link Zgłoś
mabiwy Re: Ubieranie bliźniaków 21.09.09, 23:52 nessie-jp napisała: > Otóż to, spróbuj coś kupić jednemu dziecku, a drugiemu nie! Krzyk, płacz, wrzas > k > i poczucie krzywdy z obu stron (bo ONA ma niebieską, a ja tylko różową, a ja te > ż > chcę niebieską Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Ubieranie bliźniaków 22.09.09, 00:04 > a może wystarczyłoby kupić dwie różne chociażby właśnie pod względem > koloru, ale proponowałbym , całkowicie różnych w stylu - Można, tylko że prędzej czy później i tak kończy się to płaczem "Ale ja chcę TAMTĄ sukienkę, nie tą!" Nie pomagają tłumaczenia, że "Przecież taką sobie wybrałaś". Nie, ona chce TAMTĄ. :) Jasne, że można z tym na siłę walczyć. Tylko czy TRZEBA? Niby z jakiej racji? Przecież to dziecko ma się dobrze czuć w tym, co ma na sobie, a nie ty masz być dumna, że ci się udało zmusić dzieciaka żeby nosił co innego, niż siostra/brat, nieważne, że jemu to się nie podoba.... Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: Ubieranie bliźniaków 22.09.09, 13:36 Ale wytłumacz jednej z bliźniaczek, dlaczego jej nie dasz różowej spódniczki z kotkiem sama bym ponosiła rozowa spodniczke z kotkiem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bliźniak Re: Ubieranie bliźniaków IP: 94.78.183.* 23.09.09, 22:58 Ja nigdy tego nie lubiłem :( Straszne to było :( 2x2 Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Ubieranie bliźniaków 14.09.09, 15:17 Bo jak je wtedy zobaczysz to pomyślisz, ze tylko ci się w oczach dwoi (np. ze zmęczenia). Gdyby były różnie ubrane, pomyślałabys że masz halucynacje. To troska o komfort psychiczny przypadkowych przechodniów ^_^ A jak się zgubi jedno dziecko, to łatwo każdemu wypytywanemu pokazac, jak wyglądało ^_^. My z bratem nie-bliźniakiem też mieliśmy fazy na jednakowe ubrania, tylko to było trudniejsze, bo zwykle była różnica wzrostu itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Ubieranie bli¼niaków IP: *.internetserviceteam.com 15.09.09, 06:13 Are you really sure size mattered?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: Ubieranie bli¼niaków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.09, 10:44 Jako matka bliźniaczego potomstwa chętnie się powymądrzam :) NIE MA MOWY o rzeczach różnych. Koniec kropka. Na "trzy, cztery" mieli w sklapie pokazać jaki chcą kolor koszulki i oczywiście pokazali ten sam. Chcieli takiej samej zabawki, takiego samego kocyka...Jak byli mali ubierałam ich czasem inaczej i zawsze było nieszczęście, czuli się rozdzieleni. Z wiekiem to mija, choć nadal jest dziwnie. Mają różne kurtki. Oczywiście identycznego rozmiaru, ich sylwetki są IDENTYCZNE, z jednej matrycy. Kurtki wiszą na wieszaku, panowie mają wyjść, biorą kurtkę obojętną, zapinają, bez słowa wymieniają się zawartością kieszeni - jeśli poprzedniego razu używał jej brat - i idą. POtem ich nie odróżniam jak spotkam poza domem, dopóki nie podejdą. Już to kiedyś opowiadałam: chlopcy wybierali sobie szczoteczki do zębów. Jeden wybrał niebieską, drugi w innym kolorze. Wieczorem w domu tragedia i płacz. Ten z niebieską jednak nie chce niebieskiej, tylko taką jak brat. Słynne zdanie: "Jak ja teraz będę żył?! Z niebieską szczoteczką?!" przeszło do rodzinnej historii. Bliźniaki to jakiś inny gatunek, jak pragnę zdrowia... W chińczyka zawsze chcieli grać tym samym kolorem pionków. Nie w tym sensie, że jakimś ulubionym kolorem, tylko każdego razu innym, ale wskazywali ten sam. Dziś każdy ma swój pokój, urządzony wedle indywidualnych sugestii i nie muszę chyba mówić, że pokoje są takie same... Lubią symetrię i wszystko "do pary" . Sadziłam kiedyś kwiaty w ogrodzie. Kępa bratków, obok mały dereń. Zostawiłam na kilka godzin sadzonki, poszłam robić obiad, wracam - po drugiej stronie derenia bratki. Potomstwo dosadziło, choć grzebać w ziemi nie lubiło, bo "się chwiało". Nie było symetryczne. Odpowiedz Link Zgłoś
kub-ma Re: Ubieranie bli¼niaków 15.09.09, 11:55 Najbardziej zachwyciło mnie o tych kurtkach. Zawsze wydawało mi się, że jak bliźniaki (trojaczki, ...) są małe, to trudno je ubrać, bo się zwyczajnie rozłażą po pomieszczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: Ubieranie bli¼niaków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.09, 22:05 kub-ma napisała: > Zawsze wydawało mi się, że jak bliźniaki (trojaczki, ...) są małe, > to trudno je ubrać, bo się zwyczajnie rozłażą po pomieszczeniu. Rozłażą się, a jakże :) Moje i tak były grzeczne, nie było wydziwiania, jęczenia, zdejmowania włożonego, itd. Ale to nie są jedyne bliźniaki w rodzinie, a to co widziałam u kuzynki (też dwóch synów) dało mi głęboką wiarę, że jestem wybrańcem, szczęśliwcem i nie mam prawa narzekać. Nawróciło mnie, że tak powiem :)Kuzynkowe syny z miejsca zamieniały się ledwo - i z wysiłkiem - włożonymi częściami garderoby, podsuwały mamusi odnóża jednocześnie, darły paszcze, walały się po podłodze, rozłaziły po całym domu, skakały po łóżkach, czyniły groźny bezdech z płaczu i skracały mojej kuzynce życie o dobre parę lat...Mój mąż, istota miła i życzliwa, co to biedronkę za drzwi wyniesie, za osami w domu lata ze szklanką, a nie skrzywdzi, powiedział po tym widowisku: "Ja bym je zabił..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: josz6 Re: Ubieranie bli¼niaków IP: 149.156.58.* 21.09.09, 12:28 Potwierdzam w całej rozciagłości, jako matka bliźniaków dwujajowych (i dwupłciowych). Bliźniak dominujący odbierał wszystko, co inne, a tym samym lepsze, bliźniakowi słabszemu. Były więc dwa identyczne autka i dwie lalki. Wszystkie dzieci, oczywiście, w spodniach, bo syn głupio by jednak wyglądał w sukience. Jedno z moich miało zeza i konieczność specjalnych okularków. Kupiliśmy dwie pary, w tym jedne ze szkłami zerówkami... Gadżet do prostowania zgryzu też był podwójny, choć tylko jedno potrzebowało, ale drugie MUSIAŁO MIEĆ. Nawiasem mówiąc, z dwóch identycznych autek jedno zawsze było lepsze i o to własnie się tłukły. Jak podrosły, dopuszczały zróżnicowanie kolorystyczne ubioru. Tyle, że w tych zamierzchłych czasach wszystko wystepowało w jednym wzorze i kolorze, więc haftowałam motywy odróżniające, oczywiście takie same, ale jeden czerwony, a drugi niebieski. Ciepło wspominam czasy, kiedy odbieranie drugiemu tego czegoś, co jest lepsze sięgało zenitu i dzieci ubrawszy się samodzielnie do przedszkola w połowie stycznia jakoś, stanęły przede mną w postaci jedno - w dwóch parach spodni, drugie - w samych gatkach. Jedno uważało te spodnie z wierzchu za lepsze, ale odmówiło zdjęcia tych spod spodu, drugie odmówiło ubrania jakichkolwiek innych, bo chciało te z wierzchu (w ostateczności te spod spodu). Spóźniłam się do pracy półtora godziny. Rodzicom bliźniaków pozdrowienia.... Odpowiedz Link Zgłoś
trurl100 Re: Ubieranie bli¼niaków 21.09.09, 13:26 Mam 2 bliżniaczki - rózne. Nie potwierdzam generalnie powyższych opinii. Zawsze je ubieramy w inne kolory, jak się da to i inne ubrania. Każda ma inny charakter i swoją osobowość. Rzeczywiście zdarzają się kłótnie, bo zawsze - nieistotna która- rzecz , jest trochę "lepsza" od drugiej, ale nie stanowi to problemu, raczej jest okazją do kształtowania metod ustępowania drugiej osobie. Tak robiliśmy od początku z żoną i nie mamy opisanych kłopotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: josz6 Re: Ubieranie bli¼niaków IP: 149.156.58.* 21.09.09, 14:31 Mnie się to nigdy nie udało. Widocznie, Trurlu, jestem z Klapaucjuszy... Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Ubieranie bli¼niaków 24.09.09, 08:47 > Mam 2 bliżniaczki Padłam ze śmiechu :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: Ubieranie bli¼niaków IP: *.acn.waw.pl 21.09.09, 14:34 Azorku, ja Cię kocham :-) Twoje opowieści są zawsze naj... Odpowiedz Link Zgłoś
princessofbabylon Re: Ubieranie bli¼niaków 21.09.09, 19:37 > Jak ja teraz będę żył?! Z niebieską szczoteczką?!" przeszło do rodzinnej histor > ii. :D A ile mieli wtedy lat? Bardzo fajna ta Twoja historia ;) A w jakim wieku są teraz? Tak pytam z ciekawości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: Ubieranie bli¼niaków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 12:17 Szczoteczka to był okres ich filozoficznych odkryć, mieli wtedy po cztery lata. Prawdy głoszone ustami Potomków były straszne. Podsłuchaliśmy kiedyś ich rozmowę: -Bóg jest dziwny. -Ee, Bóg jest ok. -Ale stworzył Michalską (wredna sąsiadka). -Ale stworzył też Dyzia (ukochany kot). -No, to mówię, że dziwny... -Mamaaa, aaa!!! a tata kroił trupa nożem! Wiesz o tym?! Każdy lekarz musi najpierw kroić trupa nożem, a dopiero potem żywych, wiedziałaś? Ja nie będę jadł jego kanapek. -A ja będę jadł. Ja tam tego trupa nie widziałem oczami. Może to są plotki. -A Boga też nie widziałeś oczami, a to nie są plotki. -Nooo, tak. Też nie będę jadł. Bardzo się wtedy fascynowali religią. I sztuką :)) W albumie z malarstwem Szyszkina dokonali pewnych ulepszeń: domalowali, mianowicie, w leśnych pejzażach tu i ówdzie a to liska, a to muchomorka, a to wilka, a to wiewiórkę. Album pożyczyła od nas pewna studentka ASP i umarła. Myśmy nie wiedzieli. Zapytani - nie widzieli problemu. -Eee, co to za las bez zwierząt. Na świecie SĄ zwierzęta, co ten malarz o tym nie wiedział? W tej chwili Potomki mają po szesnaście lat. Wciąż są do siebie bardzo podobni. Tylko rodzina i bardzo bliscy przyjaciele ich rozróżniają. Odpowiedz Link Zgłoś
princessofbabylon Re: Ubieranie bli¼niaków 22.09.09, 16:17 :D Rozmowa o Bogu mnie rozłożyła. "Stworzył Michalską", heheheh ;) > W tej chwili Potomki mają po szesnaście lat. Wciąż są do siebie bardzo podobni > . Tylko rodzina i bardzo bliscy przyjaciele ich > rozróżniają. A to jednak przyjaciele rozróżniają? A teraz jak? Robią to samo, zachowują się tak samo, wszędzie razem? Bo widziałam, że pokoje osobne i bardzo "różne";) Jezuu fascynują mnie bliźniaki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: Ubieranie bli¼niaków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.09, 11:46 princessofbabylon napisała: > A to jednak przyjaciele rozróżniają? Tak. Kiedy są razem - bez problemu. Kiedy pokazuje się tylko jedna sztuka, zawsze jest moment wahania. Zwłaszcza, że głosy mają bardzo trudne do odróżnienia, a już przez telefon odróżnić się nie da. Nawet my nie wiemy, który podniósł słuchawkę. > A teraz jak? Robią to samo, zachowują się tak samo, wszędzie razem? Robią to samo. W sensie zainteresowań, nauki itp. Mają wspólnych przyjaciół. Wspólnych znajomych. czasem się dziwię, że po tylu godzinach razem, mają jeszcze o czym gadać ze sobą wieczorem. Zupełnie ze sobą nie rywalizują. Sukces jednego, jest sukcesem drugiego. Jak byli dziećmi nie chcieli się ścigać (Kto pierwszy dobiegnie do...), bo ten, który zbliżał się do mety...czekał na brata. Baliśmy się trochę, że wyrosną na "My i wszechświat", ale jednak nie. Przyzwyczajeni do obecności drugiej osoby bardzo łatwo dogadują się z innymi. Oni umieją słuchać. Jeden wysłuchuje drugiego i to się przenosi na innych ludzi. Naturalnie, skrzydeł nie mają, aniołami nie są, ale są niekłopotliwi. Powiem wam, że jako uważny obserwator bliźniaków (u nas w rodzinie pojawiają się w każdym pokoleniu, ja też mam brata -bliźniaka) NIGDY nie dziwiły mnie relacje między Kaczyńskimi. Bliźniaki tak mają. Odpowiedz Link Zgłoś
princessofbabylon Re: Ubieranie bli¼niaków 23.09.09, 21:32 Fajne muszą być te Twoje Potomki ;) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Ubieranie bli¼niaków 24.09.09, 08:51 > Tak. Kiedy są razem - bez problemu. Kiedy pokazuje się tylko jedna sztuka, zaws > ze jest moment wahania. Mam bliźniaków w rodzinie. Do ich dwudziestego piątego roku życia odrózniałam ich wyłącznie na rodzinnych imprezach - od wejścia kombinowałam, gdzie który siedzi, i juz nie było problemu, bo miejscami się nie zamieniali, na szczęście. Potem jeden zapuścił małą bródkę, a drugi się wyprowadził z Poznania :) Zakładam, iż ten, którego od czasu do czasu spotykam na warszawskich ulicach :) Poza tym wszystko tak samo, łącznie z tym czekaniem na brata na wyścigach :) Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Ubieranie bli¼niaków 21.09.09, 10:48 Yes. You see, boys and girls below 10 do not differ so much in terms of shape and although in our cultural circle boys do not wear skirts, girls have no problems with wearing trousers. Odpowiedz Link Zgłoś
hotaru85 Re: Ubieranie bliźniaków 21.09.09, 18:00 aiczka napisała: > A jak się zgubi jedno dziecko, to łatwo każdemu > wypytywanemu pokazac, jak wyglądało ^_^. piękne :D warto się starać o bliźniaki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baron Re: Ubieranie bliźniaków IP: 195.42.249.* 21.09.09, 10:52 Żeby zniszczyć ich indywidualność? Nic innego mi nie przychodzi do głowy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LuriTuri Re: Ubieranie bliźniaków IP: *.aster.pl 21.09.09, 11:11 Nie wiem, dlaczego. Ale czasem widuję w okolicach metra Imielin 2 okazałe panie w wieku hmmm... mocno postbalzakowskim ubrane identycznie i bardzo barwnie, z identycznymi warkoczami, torebkami, w identycznych pantofelkach itd. Zawsze wydaje mi się wtedy, że jak Yossarian - wszystko widzę podwójnie. Fascynujące zjawisko, swoją drogą. Odpowiedz Link Zgłoś
sigrid.storrada Re: Ubieranie bliźniaków 21.09.09, 11:34 Ja też je widuję. Robią wrażenie:) Odpowiedz Link Zgłoś
x.mira.x Re: Ubieranie bliźniaków 21.09.09, 11:36 kurcze mieszkam tam od zawsze i nigdy ich nie widzialam! :) blizniaki jak jednojajowe to w koncu niby mialy byc 1 osoba, moze to dlatego chca to samo:) Odpowiedz Link Zgłoś
o-kurde.pl Re: Ubieranie bliźniaków 21.09.09, 12:20 Zawsze myślałam, że dla wygody rodziców, a tu matka bliźniaków napisała, że one to wymuszają. Bliźniaki to rzeczywiście potrafią zaskoczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomsterek Re: Ubieranie bliźniaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 18:05 Znam osobiście dwie pary bliźniaczek, obecnie już dorosłych. Zarówno te dwujajowe jak i jednojajowe od dzieciństwa dbały o to, by odróżniać się od siostry. Bliźnięta bliźniętom nierówne, jak widać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tata Re: Ubieranie bliźniaków IP: *.chello.pl 21.09.09, 13:12 A robiłaś kiedyś zakupy ciuszków dla dzieci? Nie? To wiedz że jak już zaczniesz robić, chętnie wymyslisz coś co spowoduje że będą trwać o połowę krócej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag79 Re: Ubieranie bliźniaków IP: 213.25.19.* 21.09.09, 13:48 Często podstawą do kupowania takich samych rzeczy jest po prostu wygoda rodziców- żeby potem nie było wojny. Z moimi bliźniakami jest tak, że jeśli kupuję coś w sklepie bez nich to bezpieczniej jest kupić dwie takie same rzeczy, żeby potem nie było kłótni.No chyba że idziemy na zakupy razem, to wtedy zdarza im się wybrać co innego. Najczęściej są to takie same rzeczy tylko różnią się kolorem. Mówi się, że matki zawsze rozróżniają swoje bliźnięta, ale jeśli moi są ubrani identycznie to często zdarza mi się ich pomylić, szczególnie jak są w ruchu- a oni nie znoszą jak ich się myli. Więc ja wolę jak się różnią ubiorem- chocażby kolorem. Odpowiedz Link Zgłoś
mm_easy Re: Ubieranie bliźniaków 21.09.09, 14:00 Jeśli chodzi o te panie z Ursynowa to są to wykładowczynie (bądź byłe wykładowczynie) matematyki na jednej z warszawskich uczelni. Tam też wzbudzały sensację na korytarzach :-)) A co do ubierania: jestem mamą bliźniąt i nie wyobrażam sobie żeby dzieci ubierać jednakowo. To są dwie różne osoby, mają dwa różne charaktery i temperamenty (nawet te jednojajowe). Jednakowe ubieranie tłamsi ich indywidualność. I niestety zgadzam się ze stwierdzeniem że są tak ubierane, bo rodzicom tak jest wygodniej. Drodzy rodzice nie po to macie dzieci, żeby Wam było wygodniej! Waszym zadaniem jest wychowanie dzieci na mądrych, myślących ludzi (dwóch pojedynczych istot, a nie bliźniaków). A takim zachowaniem nie ułatwiacie dzieciom odnalezienia się w rzeczywistości. Zastanówcie się: czy za kilkadziesiąt lat chcielibyście żeby Wasze dzieci były pokazywane palcami jak te dwie panie z Ursynowa? Chyba nie... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Ubieranie bliźniaków 21.09.09, 15:02 > Jednakowe ubieranie tłamsi ich indywidualność. A zmuszanie dziecka do noszenia ubranek, które mu się nie podobają i przez które płacze, to właśnie rozwija jego indywidualność...? No, ciekawa teoria. Co jeszcze rozwija indywidualność? Głodzenie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
martuha Re: Ubieranie bliźniaków 21.09.09, 19:12 ja tez te panie z imielina znam. swego czasu widywalam je niemal codziennie, gdyz mieszkaja w bloku, ktory stoi na przecwiko mojego dawnego. najzabawniejsze jest to, ze one naprawde mieszkaja praktycznie drzwi w drzwi ze soba :) Odpowiedz Link Zgłoś
wierzba_b Re: Ubieranie bliźniaków 21.09.09, 21:14 Z jedną z tych pań miałam wykłady z matmy na studiach. Ćwiczenia prowadziły obydwie. Najlepsze wykładowczynie matematyki, z jakimi miałam kiedykolwiek do czynienia. Rozróżnialiśmy je wyłącznie po pierścionkach - wszystko inne miały identyczne, od butów przez ubranie po warkocze, torebki i makijaż. Kiedyś była piękna scenka: pani Lucyna prowadzi wykład, nagle drzwi się otwierają z trzaskiem, wpada pani Helena, podbiega do katedry, zabiera stojącą na niej torebkę i zostawia tą, którą przyniosła ze sobą - identyczną oczywiście. Widać się przy wychodzeniu z pokoju pomyliły (pokój miały wspólny). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: Ubieranie bliźniaków IP: 86.46.58.* 21.09.09, 18:40 Żeby je można było jeszcze łatwiej odróżnić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiajanda Re: Ubieranie bliźniaków 21.09.09, 19:12 A niunki zawsze chcą mieć coś innego. Jedna woli to, druga tamto. Jak zalożę czasem cos identycznego obu, to jedna sie buntuje i musze ją przebrać. Podoba mi sie to, że każda ma swoje zdanie, a ja nie mam problemu z kupowaniem podwojnych rzeczy i śmiało mogę je ubieraż w lumpeksach. Tanio i wygodnie. Nawet zabawki muszą mieć różne. Jedna lubi autka , druga lalki etc. Mają 3,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sabanga Re: Ubieranie bliźniaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 20:08 Pierwsze słowa które zaczęły wymawiac nasze bliżniaczki to: mama, tata i "na pół". Odpowiedz Link Zgłoś
k2moni Re: Ubieranie bliźniaków 21.09.09, 21:25 Nie "ubiera się" tylko niektóre matki ubierają. Dla mnie nieporozumienie, a oponentom proponuję rozmowę z dorosłymi już bliźniakami które mają taką traumę z dzieciństwa. Jeszcze nie wiedząc, czy moje będą jedno- czy dwujajowe wiedziałam, że nie będę ich "klonować", każdy będzie traktowany indywidualnie, a teraz kiedy mają półtora roku wiem, że tak jest lepiej. A nawet jeśli mamy takie same ciuchy, np. z prezentów, to ubieramy w różne dni, żeby nie wyglądali na siłę tak samo. Bo ani to nie jest ładne, ani dobre dla psychicznego rozwoju dzieci. Mama Smoków Nasze2Smoki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kate Re: Ubieranie bliźniaków IP: *.dsl.bell.ca 21.09.09, 23:08 A kto powiedzial ze trzeba ubierac tak samo?Moja kolezanka robi wszystko by nie byli ubrani tak samo .Dzieciaki tez tego pilnuja.Gdybym miala blizniaki ubieralabym je moze na zasadzie przeciwienstwa.Moj tato to blizniak i na urodziny kupilam im koszule - roznily sie koloroami - jeden dostal jasniejsza drugi ciemniejsza ale patern byl ten sam.Tak sobie pomyslam, ze bedzie wesolo, ale nie przyszlo mi do glowy kupowac identycznych.Co z tego ze bliznieta, ze wygladaja tak samo skoro to dwie zupelnie rozne osoby.Dlaczego wciskac je w te same ubrania? Odpowiedz Link Zgłoś
jw1969 Re: Ubieranie bliźniaków 22.09.09, 09:18 Nasze pięcioletnie bliźniaczki rzadko ubrane są identycznie: mają nieco inny gust (np. inne ulubione kolory), a poza tym różne rozmiary (kilka cm różnicy wzrostu). Jednakowe sukienki, bluzki itp., które czasem noszą, to często prezenty, jakie dostały - od rodziny czy znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama bliźniaków Re: Ubieranie bliźniaków IP: *.osiedle.net.pl 22.09.09, 10:06 moje 16 miesięczne bliźniak puki co ubieram różnie ( w ich wieku jeszcze nie ma mowy o zazdrości o ubrania). Po dwie identyczne sztuki ubranek posiadam ale pochodza one z prezentów od babc i cioc. Bardzo nie lubie określenia"klony", jakie niektórzy mają w zwyczaju używa w stosunku do bliźniaków i nie chce tego prowokowa identycznymi ubraniami. Odpowiedz Link Zgłoś
mineyko Dlaczego bliźniaki ubiera się jednakowo? 22.09.09, 10:22 Dlatego, żeby w przyszłości mogły podejmować jednakowo idiotyczne decyzje polityczne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: Dlaczego bliźniaki ubiera się jednakowo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 12:27 E, dajcież spokój z tym tłamszeniem indywidualności... Indywidualność to coś czego nie można stałmsić. Na tym indywidualność polega :) Nie na ciuszkach, na Boga. Kiedyś w wielodzietnych, biednych rodzinach nosiło się po starszym bracie i siostrze, to dopiero mogłoby stłamsić - nie tylko takie samo, ale TO SAMO, a jakoś wyrosło masę artystów, osobowości i nie było problemu. Indywidualnośc rozwija się sama, bez niczyjej pomocy. Tylko nie przeszkadzać. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś