Meskie zachowania niepojete dla pan

IP: *.range217-42.btcentralplus.com 14.01.04, 14:02
Czy moze ktoras z Pan (albo Panow)zna odpowiedz na pytanie, dlaczego
(pomijajac oczywiscie roznice planet itd)mezczyzna nie moze zrobic od razu
tego, o co sie go prosi, nie moze znalezc rzeczy, ktore zawsze leza w tym
samym miejscu i musi o nie pytac, nie odpowiada na pytanie, ktore akurat nie
bardzo mu sie podoba itp. Chwytajac w locie chwile, kiedy takie zachowania
nie doprowadzaja do szalu, wpiszcie, prosze przyklady roznych dziwactw, ku
pokrzepieniu...
    • Gość: Amica Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.tkb.net.pl 14.01.04, 14:12
      dlaczego na prośbę ,,przytul mnie'' pytają: "po co", "dlaczego", "a muszę" ???
      • Gość: Jazon Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 19:21
        No bez przesady- prosze nie uogólniac czegos co jest w większości przypadków
        rezultatem wyboru nieodpowiedniego faceta a nie powszechna męską przypadłością;)
        • owera Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 16.01.04, 08:15
          Jazon po raz pierwszy zgadzam się z toba bez zastrzezeń.
          • Gość: Tamtejszy Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.proxy.aol.com 20.01.04, 08:02
            No cóż, kobieta nie jest w stanie zrozumieć wielu rzeczy.
            • serwal Re: Nieludzkie zachowania niepojete dla ludzi 23.01.04, 09:37
              Najdziwniejsze i denerwujące jest nieodpowiadanie na pytania. U mężczyzn jest
              to zwykle podyktowane niewiedzą bądź lenistwem. Gdy wynika to z niewiedzy
              osobnika, to nie chce on "stracić twarzy" lub "wyjść na głupca", no bo przecież
              we własnym mniemaniu jest on "wspaniały i genialny". Gdy wynika to z lenistwa,
              to nie chce się on zajmować problemem, bo "cieszy się, że jest to nie jego
              sprawa" lub "dobrze mu tak, niech się męczy, a ja tylko na tym skorzystam". Z
              kobietmi sprawa zwykle wygląda tak, że niestety nic nie wiedzą. Zatem
              próbują "odpowiedzieć na pytanie" swym wielomówstwem. A to stwierdzą,
              że "Iksińska na pewno pomoże", zmienią temat rozmowy, aby uniknąć odpowiedzi
              (takie bajerowanie klienta wymaga uprzedniego poznania jego nawyków i
              zainteresowań). Albo będą pleść o tysiącu nie związanych z postawionym pytaniem
              sprawach, aby jeszcze bardziej wszystko komuś utrudnić i zagmatwać - tak
              podnoszą swą wartość we własnych oczach.
              • katabik Re: Nieludzkie zachowania niepojete dla ludzi 23.01.04, 19:55
                Gratuluję tak dogłębnej znajomości ludzkiej natury, bez względu na płeć. Z
                twojej wypowiedzi wynika, że równie wnikliwie przeprowadziłeś obserwacje
                kobiet, jak i mężczyzn, jednak chyba grupy te nie były dobrze wybrane, nie do
                końca "reprezentatywne" dla ogółu gatunku.
                Na podstawie moich obserwacji mogę dorzucić jeszcze jedną przyczynę braku
                odpowiedzi zarówno mężczyzn jak i kobiet na zadawane im pytania: po prostu nie
                słuchają, co mówi do nich druga osoba albo są zbyt zajęci czym innym, aby
                skoncentrować się na odpowiedzi (najczęściej jest to oglądanie telewizji). To
                zjawisko pojawia się bardzo wcześnie: mogę je zaobserwować już u mojego 3 i pół
                letniego syna...
              • soukupdanuta Re: Nieludzkie zachowania niepojete dla ludzi 25.01.04, 15:44
                serwal napisał:

                > Najdziwniejsze i denerwujące jest nieodpowiadanie na pytania. U mężczyzn jest
                > to zwykle podyktowane niewiedzą bądź lenistwem. Gdy wynika to z niewiedzy
                > osobnika, to nie chce on "stracić twarzy" lub "wyjść na głupca", no bo
                przecież
                > za duzo pytan albo jestes besmyslny ,szukas za duzo twuj problem (())??
                > we własnym mniemaniu jest on "wspaniały i genialny". Gdy wynika to z
                lenistwa,
                > to nie chce się on zajmować problemem, bo "cieszy się, że jest to nie jego
                > sprawa" lub "dobrze mu tak, niech się męczy, a ja tylko na tym skorzystam". Z
                > kobietmi sprawa zwykle wygląda tak, że niestety nic nie wiedzą. Zatem
                > próbują "odpowiedzieć na pytanie" swym wielomówstwem. A to stwierdzą,
                > że "Iksińska na pewno pomoże", zmienią temat rozmowy, aby uniknąć odpowiedzi
                > (takie bajerowanie klienta wymaga uprzedniego poznania jego nawyków i
                > zainteresowań). Albo będą pleść o tysiącu nie związanych z postawionym
                pytaniem
                >
                > sprawach, aby jeszcze bardziej wszystko komuś utrudnić i zagmatwać - tak
                > podnoszą swą wartość we własnych oczach.
                • soukupdanuta Re: Nieludzkie zachowania niepojete dla ludzi 25.01.04, 15:56
                  soukupdanuta napisała:

                  > serwal napisał:
                  >
                  > > Najdziwniejsze i denerwujące jest nieodpowiadanie na pytania. U mężczyzn j
                  > est
                  > > to zwykle podyktowane niewiedzą bądź lenistwem. Gdy wynika to z niewiedzy
                  > > osobnika, to nie chce on "stracić twarzy" lub "wyjść na głupca", no bo
                  > przecież
                  > > za duzo pytan albo jestes besmyslny ,szukas za duzo twuj problem (())??
                  > > we własnym mniemaniu jest on "wspaniały i genialny". Gdy wynika to z
                  > lenistwa,
                  > > to nie chce się on zajmować problemem, bo "cieszy się, że jest to nie jego
                  >
                  > > sprawa" lub "dobrze mu tak, niech się męczy, a ja tylko na tym skorzystam"
                  > . Z
                  > > kobietmi sprawa zwykle wygląda tak, że niestety nic nie wiedzą. Zatem
                  > > próbują "odpowiedzieć na pytanie" swym wielomówstwem. A to stwierdzą,
                  > > że "Iksińska na pewno pomoże", zmienią temat rozmowy, aby uniknąć odpowied
                  > zi
                  > > (takie bajerowanie klienta wymaga uprzedniego poznania jego nawyków i
                  > > zainteresowań). Albo będą pleść o tysiącu nie związanych z postawionym
                  > pytaniem
                  > >
                  > > sprawach, aby jeszcze bardziej wszystko komuś utrudnić i zagmatwać - tak
                  > > podnoszą swą wartość we własnych oczach.
                  >
                  > jestes meszczyzna albo meme co by bylo bez kobiet
            • soukupdanuta Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 25.01.04, 15:31
              Gość portalu: Tamtejszy napisał(a):

              > No cóż, kobieta nie jest w stanie zrozumieć wielu rzeczy.


              i dlachego ona nie rozumiecaro
            • soukupdanuta Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 25.01.04, 15:40
              Gość portalu: Tamtejszy napisał(a):

              > No cóż, kobieta nie jest w stanie zrozumieć wielu rzeczy.

              powied mie co kobieta nie rozumie,ale powiedz prawde
      • Gość: fu Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 13:25
        albo: co się tak przytulasz? ;)
        • soukupdanuta Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 25.01.04, 16:00
          Gość portalu: fu napisał(a):

          > albo: co się tak przytulasz? ;)

          meszczyzna mysli ze jak kobieta na niega patczy to go uwaza
      • Gość: max Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.kalisz.mm.pl 22.01.04, 22:31
        bo mamy was w d............. jak naprawde kochamy to sie przytulamy
        • soukupdanuta Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 25.01.04, 16:02
          Gość portalu: max napisał(a):

          > bo mamy was w d............. jak naprawde kochamy to sie przytulamy

          aby nas uwazac nie musze takich sluw uzywac
        • Gość: ala Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 17:18
          słusznie i naukowo, tylko ze miłośc zapewne po pewnym czasie ulega znudzeniu i
          spowszechnieniu, więc i przytulanie się kończy
      • Gość: holofernes Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 09:17
        bo chodzi o to, by doczytać w największym spokoju artykuł w gazecie. Jest to
        chwila święta, której nie wolno zakłócać żadnym jakimś tam "przytul mnie".
        • Gość: julka Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.proxyplus.cz / 212.33.91.* 23.01.04, 10:49
          Jesteś żałosnych przykładem zimnego samca
      • Gość: katarzynka Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: 213.199.204.* 29.01.04, 11:55
        No nie wiem, mój mnie o to nie pyta. Po prostu przytula :)Musiał ci się jakiś
        wybrakowany model trafić :)
    • frred Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 14.01.04, 15:32
      Cóż, niektórzy Panowie rzeczywiście przejawiają takie przykre zachowania,
      zapewne z podobnych powodów, dla których n i e k t ó r e Panie:

      1) bez powodu (zwłaszcza comiesięcznego) są od rana jak osy
      2) po udanej nocy rano mają minę jakby ktoś im krzywdę zrobił
      3) są bardzo przywiązane do swoich rodziców, dziadków itp., ale swoim facetom
      robią z tego zarzut
      4) zachowują się odwrotnie niż pies, tj. na swojego szczekają, a do obcego się
      łaszą.

      Wszyscy jesteśmy ludźmi i każdy ma wady. Po prostu. I nie zawsze to należy
      wiązać z płcią.

      Sądząc z objawów, Twój mężczyzna może być przemęczony albo mieć problem, o
      którym Ci nie chce powiedzieć (albo po prostu "ten typ tak ma").

      Oby problem się skończył. Pozdrawiam.
    • ariwederczi Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 14.01.04, 18:44
      Męskim zachowaniem niepojętym dla pań jest MYŚLENIE. :)
      • owera Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 16.01.04, 08:17
        jesli twoje kobiety nie pojmują tego ze myslisz to współczuję.
      • elijana Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 16.01.04, 14:47
        ariwederczi napisał:

        > Męskim zachowaniem niepojętym dla pań jest MYŚLENIE. :)

        Myslenie to nie jest zachowanie ,to proces :)
        • wsn Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 22.01.04, 16:52
          >jesli twoje kobiety nie pojmują tego ze myslisz to współczuję.

          moze nie tyle nie pojmuja, co nie zauwazaja ;)
    • zwid 50 powodów, dla których fajnie być mężczyzną... 14.01.04, 18:48
      Prytaczam w całości pierwszego posta z wątku niejakiego "grovera" z Łodzi.

      1. Rozmowy telefoniczne załatwiasz w ciągu 30 sekund.
      2. Większość osób występujących w filmach porno to kobiety.
      3. Wiesz coś o czołgach.
      4. Na 5-cio dniowy urlop wystarcza ci jedna walizka.
      5. Nie musisz kontrolować życia seksualnego przyjaciół.
      6. Możesz samodzielnie otworzyć każdy słoik.
      7. Starzy przyjaciele nie współczują ci, gdy przytyjesz.
      8. Na pewno się nie pochlastasz, gdy ktoś płacze.
      9. Twój tyłek nie gra żadnej roli w rozmowach kwalifikacyjnych.
      10. Wszystkie twoje orgazmy są prawdziwe.
      11. Piwny brzuszek nie czyni cię niewidzialnym dla płci przeciwnej.
      12. Nie targasz ze sobą toreb wyładowanych niepotrzebnymi przedmiotami.
      13. Możesz sobie sam upolować żarcie.
      14. W warsztacie wszystko należy do ciebie.
      15. Nigdy nie potrzebujesz czyścić toalety.
      16. Możesz wziąć prysznic i ubrać się w ciągu 10 minut.
      17. Seks nie popsuje ci reputacji.
      18. Nawet, jeśli ktoś zapomni cię zaprosić, nadal pozostanie twoim
      przyjacielem.
      19. Twoja bielizna w opakowaniu po 3 szt. kosztuje 18 PLN
      20. Żaden współpracownik nie doprowadzi cię do płaczu.
      21. Nie musisz się golić poniżej głowy.
      22. Nie musisz spać, co noc obok owłosionego tyłka.
      23. Nikogo nie interesuje, ze w wieku 34 lat jesteś sam.
      24. Możesz napisać swoje imię sikając na śnieg.
      25. Wszystko na twojej twarzy zachowuje naturalny kolor.
      26. Przez 90% czasu, którego nie przesypiasz, myślisz o seksie.
      27. Trzy pary butów to więcej niz. dość.
      28. Możesz publicznie jeść banana.
      29. Możesz mówić, co chcesz, bo zwisa ci to, co inni o tobie myślą.
      30. Gra wstępna jest dobrowolna.
      31. Nikt nie przerwie swojego świetnego brzydkiego dowcipu, gdy wchodzisz do
      pokoju.
      32. Mechanicy samochodowi mówią ci całą prawdę.
      33. Kompletnie cię nie obchodzi, czy ktoś zauważy twoja nowa fryzurę.
      34. Zawsze jesteś w takim samym nastroju.
      35. Potrafisz podziwiać Clinta Eastwooda nie pragnąc wyglądać tak jak on.
      36. Znasz przynajmniej 20 sposobów otwierania butelki piwa.
      37. Możesz siedzieć z rozłożonymi nogami niezależnie od tego, co na sobie
      masz.
      38. Taka sama praca - wyższe wynagrodzenie.
      39. Siwe włosy i zmarszczki wzmacniają twój charakter.
      40. G...o cię obchodzi, czy ludzie rozmawiają o tobie za twoimi plecami.
      41. Mając do dyspozycji 400 mln plemników na "raz" możesz w piętnastu
      podejściach podwoić zaludnienie ziemi - teoretycznie.
      42. Pilot od telewizora należy do ciebie... wyłącznie do ciebie.
      43. Ludzie nigdy nie rzucają okiem na twoja klatkę piersiowa, kiedy z nimi
      rozmawiasz.
      44. Kiedy inne chłopaki na imprezie noszą takie same ciuchy, może być, ze
      znajdziesz kumpli na cale życie.
      45. Śmierć księżnej Diany to tylko kolejny nekrolog.
      46. Przygodne, mocne bekniecie będzie zawsze tak dobre, jak oczekiwałeś.
      47. Nigdy nie zmarnujesz szansy na seks, bo "nie jesteś w nastroju".
      48. Filmy porno są kręcone według twoich wyobrażeń.
      49. To, ze nie lubisz jakiejś dziewczyny nie wyklucza uprawiania z nią
      wspaniałego seksu.
      50. Co to do diabla jest cellulitis?

      Może to Ci pozwoli "Kamo" trochę lepiej zrozumieć facetów.

      Pozdrówki
      • Gość: Karina Re: 50 powodów, dla których fajnie być mężczyzną. IP: *.energis.pl 23.01.04, 10:19
        Dziękuję, ta święta prawda ubawiła mnie do łez.Jestem po rozstaniu z facetem
        mojego życia. Zostawił mnie dla mojego DOBRA -ten punkt proszę dopisać jako 51.
        Wydrukuję tę listę i ilekroć będzie mi smutno sięgnę po nią.Dzięki niej nie
        przestanę kochać facetów, ale może uda mi się potraktować ich z przymrużeniem
        oka, bo odnoszę wrażenie, że do tej pory traktowałam ich zbyt poważnie.
    • zwid I jeszcze ... 14.01.04, 18:56
      Słowniki męsko-damskie ułatwiajace porozumienie autorstwa "kasiprim", też z
      forum łódzkiego.

      ~~~~~~~~~~~~Kobiecy slownik do uzytku meskiego~~~~~~~~~~~~


      1. Tak = Nie
      2. Nie = Tak
      3. Byc moze = Nie
      4. Zaluje = Pozalujesz
      5. Potrzebujemy = Chce miec
      6. Rob jak chcesz = Kiedys mi za to zaplacisz
      7. Musimy porozmawiac = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
      8. jest mi wszystko jedno = Oczywiscie, ze mi to przeszkadza, idioto!
      9. Jaki ty jestes meski = Lepiej bys sie ogolil, umyl i popsikal dezodorantem.
      10. Ach, jakie piekne kwiaty = Czy ty myslisz wylacznie o seksie?
      11. Badz romantyczny i wylacz swiatlo = Oczko mi poszlo na ponczosze.
      12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chce sie przeprowadzic
      13. Chcialabym kupic jakis drobiazg do domu = nowe meble, tapety,boazerie...
      14. Kochasz mnie = Zaraz cie poprosze o cos bardzo drogiego.
      15. Naprawde mnie kochasz = Dzis zrobilam cos, co ci sie na pewno nie spodoba.
      16. Za minutke bede gotowa = Mozesz zalozyc kapcie, napic sie piwa i poszukac
      ciekawego programu w TV
      17. Musisz sie nauczyc komunikowania = Masz sie po prostu ze mna zgadzac.
      18. Nic = Wszystko

      ~~~~~~~~~~~~~~Slownik meski dla kobiet~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      1. Jestem glodny = jestem glodny
      2. Chce mi sie spac = chce mi sie spac
      3. Jestem zmeczony = jestem zmeczony
      4. Moze bys do mnie wpadla = Kiedy pojdziemy do lozka?
      5. Moze bysmy poszli razem do restauracji? = Kiedy pojdziemy do lozka?
      6. Moge do ciebie zadzwonic? = Kiedy pojdziemy do lozka?
      7. Zatanczymy? = Kiedy pojdziemy do lozka?
      8. Nudzi mi sie = A moze poszlibysmy do lozka?
      9. Kocham cie = A moze poszlibysmy do lozka juz teraz?
      10. Ja tez cie kocham = No,skoro juz to powiedzialem,to moze wreszcie
      poszlibysmy do lozka?
      11. Taak, niezla fryzura = Przedtem bylo lepiej
      12. Taak, niezla fryzura = I za to zaplacilas 150 PLN?
      13. (W czasie zakupow) Ta jest niezla = Wez wreszcie ktoras z tych cholernych
      sukienek i wracajmy wreszcie do domu.

      Pozdrawiam
      • Gość: micin Zwidzie;-))) IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 14.01.04, 21:12
        Jak już masz link do tego wątku, to go wrzuć tutaj, bo cały jest super;-)))
        /a mnie się szukać nie bardzo chce;-)))/

        pzdr
        micin_forum_lodz
        • zwid Proszę bardzo. Oto link: 14.01.04, 22:02
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=1551947&a=1551947
          I muszę przeprosić "Kasięprim", bo to jej wątek, a nie "grovera", który się
          tam tez pięknie przecież wpisał. Nie?

          Sorki

          Pozdrówki
        • Gość: + Re: Zwidzie;-))) IP: *.ols.vectranet.pl 22.01.04, 23:44
          www.megawieprze.prv.pl/
    • kamaoka Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 14.01.04, 21:29
      gdy cos naprawia, wydaje mu sie ze wie wszystko najlepiej i nie da mi sie
      dotknac do naprwianej rzeczy (choc przez cale swoje zycie bylam w domu jako
      najstarsza jedyna osoba naparwuiajaca wszystkie psujace sie elektroniczne
      rzeczy), nie korzysta z instrukcji obslugi, choc w wiekszosci przypadkow
      wszystko jest swietnie opisane, po 2,5 min zaczyna cos np. wciskac silą,
      dopiero gdy sie poklocimy on obrazony odrzuca ta rzecz mowiac "dobra, ja juz
      sie wogle niczego nie dotkne", a ja po 1 min naprawiam wszytsko ladnie, przy
      uzyciu instrukcji obslugi lub kobiecej intuicji:), to sao zreszta dzieje sie z
      kompem - juz setki razy klocilismy sie o myszke lub ja mu mowilam zeby nie
      zaczynal tysiaca operacji jendoczesnie bo moj komp tego nie wytrzyma - juz nie
      zlicze ile razy trzeba bylo twardego restarta robic:)
      Kama
      • Gość: żyd Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.p.lodz.pl 19.01.04, 21:07
        U mnie jest akurat na odwrót - kiedy "moja" siada do mojego kompa, coś
        momentalnie wysiada.
      • Gość: Pelcia Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: 62.233.187.* 28.01.04, 17:51
        Dokładnie!
    • Gość: Mencizna Nasza odpowiedź ;) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.01.04, 21:53
      1. Jeżeli sądzisz, że jesteś gruba, to najprawdopodobniej jesteś gruba. Nie
      zadawaj mi takich pytań, odmawiam odpowiedzi.

      2. Jeżeli czegoś chcesz, to wystarczy o to poprosić. Postawmy sprawę jasno:
      jesteśmy prości. Nie rozumiemy żadnych subtelnych, pośrednich próśb. Pośrednie
      bezpośrednie prośby nie działają. Te pośrednie postawione bezpośrednio przed
      naszym nosem tez nie działają. Po prostu powiedz czego chcesz.

      3. Jeżeli zadajesz pytanie, na które nie oczekujesz odpowiedzi, nie zdziw się,
      że otrzymasz odpowiedź, której raczej nie chciałaś usłyszeć.

      4. My jesteśmy PROŚCI. Jeżeli proszę o podanie mi chleba, to nie mam na myśli
      nic innego. Nie mam do Ciebie pretensji, że nie ma na stole chleba. Nie ma tu
      żadnych niedomówień czy żalu. My jesteśmy naprawdę prości.

      5. Czasem nie myślę o Tobie. Nie szkodzi. Proszę przywyknij do tego. Nie pytaj
      o czym myślę, jeżeli nie jesteś przygotowana do rozmowy na temat polityki,
      ekonomii, filozofii, piłki nożnej, picia, piersi, nóg czy fajnych samochodów.

      6. Piątek/Sobota/Niedziela=żarcie=kumple=piłka nożna w telewizji=piwo=tragiczne
      maniery. To coś takiego jak księżyc w pełni. Nie do uniknięcia.

      7. Zakupy nam się nie podobają, i ja nigdy nie będę ich lubić.

      8. Gdy gdzieś idziemy, cokolwiek założysz, będziesz w tym wyglądać doskonale.
      Przysięgam!

      9. Masz wystarczająco dużo ciuchów. Masz wystarczająco dużo butów. Płacz to
      szantaż. Bankrutowanie mnie, nie jest okazywaniem uczucia z Twojej strony.

      10. Większość mężczyzn posiada 3 pary butów. Powtarzam raz jeszcze, jesteśmy
      prości. Skąd Ci przychodzi do głowy pomysł, że pomogę Ci wybrać z Twoich 30
      par, tę która najlepiej pasuje.

      11. Proste odpowiedzi: TAK i NIE są doskonale akceptowane, bez znaczenia na
      jakie pytanie.

      12. Jeżeli masz jakiś problem, przychodź do mnie tylko po pomoc w jego
      rozwiązaniu. Nie przychodź się użalać, jakbym był jakąś Twoją przyjaciółką.

      13. Jeżeli powiem coś, co może być zrozumiane w dwojaki sposób, i jeden z nich
      spowoduje, że będziesz nieszczęśliwa czy zmartwiona, wiedz że mam na myśli to
      drugie.

      14. Wszyscy mężczyźni znają tylko 16 kolorów. Śliwka to owoc a nie kolor.

      15. I co to za pieprzony kolor: złamane ekri? I poza tym jak się to pisze?

      16. Lubimy piwo tak samo jak Wy lubicie torebki. Wy tego nie rozumiecie, my
      również.

      17. Jeżeli Cię pytam co się stało, a Ty odpowiadasz "Nic", wtedy Ci wierzę i
      jestem przekonany, że wszystko jest w porządku.

      18. Nie pytaj mnie "Kochasz mnie?". Możesz być pewna, że gdybym Cię nie kochał,
      nie byłbym z Tobą.

      19. Ból głowy trwający 17 miesięcy to nie ból głowy. Idź do lekarza.

      20. Reguła podstawowa w przypadku najmniejszej wątpliwości dotyczącej
      czegokolwiek: Weź to, co najprostsze.


      Wasza Mencizna
      • dombir Re: Nasza odpowiedź ;) 15.01.04, 19:24
        Trochę jestem zdezorientowany, bo nie wiem, czy to tylko jaja jakieś (FH) czy
        gadamy poważnie. Jeśli poważnie, to niech kto uprzejmie rzuci linkiem do
        miejsca, gdzie poważna dyskusja na powyższe byłaby bardziej namiejscowa.
        Niemniej w skrócie:
        1. Mencizna ma niepodważalną, absolutną, kompletną, idealną, potwierdzoną
        naukowo, obiektywną, apolityczną, proeuroejską, działającą dla Dobra Polskiej
        Piłki Nożnej, zgodną z polską Racją Stanu, nieposzlakowaną, jedyną słuszną itd.
        itp. RACJĘ, że my (mężczyźni) jesteśmy jak sto skurczybyków PROŚCI. Jak ktoś
        żąda, żeby mężczyzna nie był prosty, to tak, jakby żądał, żeby Murzyni byli
        biali.
        2. To, że mężczna jest prosty, bynajmniej i w żadnym przypadku nie znaczy, że
        może sobie olać typowe (i absolutnie niezrozumiałe dla siebie) zachowania
        kobiece, przynajmniej w przypadku swojej kobiety (moc obliczeniowa mózgu
        ludzkiego nie pozwoli żadnemu facetowi zrozumieć więcej niż jednej kobiety w
        życiu. Dlatego właśnie od wieków upada kultura poligamiczna :) ). Jeśli chcemy
        żądać od kobiet (ja tego wymagam), aby przyjęły do wiadomości i zaakceptowały
        nasze "dziwactwa", to i my musimy akceptować je takimi jakimi w swej kobiecości
        są. Ze swojej strony nie wobrażam sobie życia z kobietą, która nie miała by
        tych wszystkich (doraźnie, ale i chwilowo) denerwujących cech i zachowań.
        Wątpię, żeby któremukolwiek facetowi chciało się obcować (cokolwiek to znaczy)
        z kobitą, która gadałaby o samochodach, sporcie, piwie itp. (piszę ogólnie,
        wiemy o co chodzi - nie czepiać mi się!).

        Sporo by pisać jeszcze, ale to NTF.

        Serdeczności
        Dombir
        • the_dzidka Dombir? :) 15.01.04, 20:53
          Jak widzisz poniżej - mam kłopoty z wymyśleniem świeżej sygnaturki :) Czy mogę
          wobec tego zasygnaturkować Ciebie: "moc obliczeniowa mózgu
          ludzkiego nie pozwoli żadnemu facetowi zrozumieć więcej niż jednej kobiety w
          życiu. Dlatego właśnie od wieków upada kultura poligamiczna (copyright
          dombir)"? Będę zobowiązana :) Thank you from the mountain, viele Danke aus
          Gebirge :)
          • dombir Re: Dombir? :) 16.01.04, 10:31
            Rehehehehehe
            Ależ proszę bardzo :))
            Z ukłonami
            Dombir
            • loiterer ja tez! 24.01.04, 15:02
              Jak tez poprosze o pozwolenie :)
              Rewelacyjny tekst!

              Loiterer
        • Gość: pinkola Re: Nasza odpowiedź ;) IP: 62.29.136.* 23.01.04, 19:36
          Jasne, że racja.Mam takiego męża, zdaje się, że uważa podobnie do
          Ciebie.chciałam miec faceta, to mam- z całym dobrodziejstwem inwentarza.Co nie
          znaczy, że rozpaczam. Wręcz przeciwnie.zwykle wiem, czego chcę.tak było i tym
          razem.
      • Gość: kohol NASZA odpowiedź ;) IP: *.crowley.pl 16.01.04, 14:33
        Gość portalu: Mencizna napisał(a):

        > 1. Jeżeli sądzisz, że jesteś gruba, to najprawdopodobniej jesteś gruba. Nie
        > zadawaj mi takich pytań, odmawiam odpowiedzi.

        Nie rozumiem, dlaczego odmawia się odpowiedzi.

        > 2. Jeżeli czegoś chcesz, to wystarczy o to poprosić.

        Tylko dlaczego 15 razy?

        > 3. Jeżeli zadajesz pytanie, na które nie oczekujesz odpowiedzi, nie zdziw
        się,
        > że otrzymasz odpowiedź, której raczej nie chciałaś usłyszeć.

        Myślałam, że pytanie retoryczne to pojęcie, które ludzie poznają w
        podstawówce ;)

        > 5. Czasem nie myślę o Tobie.

        Uff, czyli - wzajemnie. Przywyknijcie do tego. Aha, przywyknijcie też do tego,
        że nie zawsze myślimy o tym, żeby świetnie wyglądać na przykład.

        > 6. Piątek/Sobota/Niedziela=żarcie=kumple=piłka nożna w
        telewizji=piwo=tragiczne
        >
        > maniery. To coś takiego jak księżyc w pełni. Nie do uniknięcia.

        A jednak znam masę wyjątków.

        > 7. Zakupy nam się nie podobają, i ja nigdy nie będę ich lubić.

        Nie musisz. My też nie musimy. Wolność, stary.

        > 8. Gdy gdzieś idziemy, cokolwiek założysz, będziesz w tym wyglądać doskonale.

        Oooo, to skąd te słowa "Wiesz, może sie jednak przebierz"?

        > 9. Masz wystarczająco dużo ciuchów. Masz wystarczająco dużo butów.

        Jeśli takie są fakty, to po co mi to mówisz?

        > Płacz to
        > szantaż. Bankrutowanie mnie, nie jest okazywaniem uczucia z Twojej strony.

        Co to jest "bankrutowanie kogoś" ;)?

        > 10. Większość mężczyzn posiada 3 pary butów.

        Mój facet jest w mniejszości - ma 2 pary - jedną na cały rok i jedną w góry.

        > 11. Proste odpowiedzi: TAK i NIE są doskonale akceptowane, bez znaczenia na
        > jakie pytanie.

        Nie.

        > 12. Jeżeli masz jakiś problem, przychodź do mnie tylko po pomoc w jego
        > rozwiązaniu. Nie przychodź się użalać, jakbym był jakąś Twoją przyjaciółką.

        Uzasadnienie?

        > 13. Jeżeli powiem coś, co może być zrozumiane w dwojaki sposób, i jeden z
        nich
        > spowoduje, że będziesz nieszczęśliwa czy zmartwiona, wiedz że mam na myśli to
        > drugie.

        ...chyba że chcę Ci dokopać...

        > 14. Wszyscy mężczyźni znają tylko 16 kolorów. Śliwka to owoc a nie kolor.
        > 15. I co to za pieprzony kolor: złamane ekri? I poza tym jak się to pisze?

        TAK. Albo NIE. Wybierz co Ci odpowiada.

        > 16. Lubimy piwo tak samo jak Wy lubicie torebki. Wy tego nie rozumiecie, my
        > również.

        Lubię piwo. Chodzę z plecakiem. Tym samym od liceum.

        > 17. Jeżeli Cię pytam co się stało, a Ty odpowiadasz "Nic", wtedy Ci wierzę i
        > jestem przekonany, że wszystko jest w porządku.

        Bo bzdurą jest to, co psychologowie twierdzą o empatii, prawda?

        > 18. Nie pytaj mnie "Kochasz mnie?". Możesz być pewna, że gdybym Cię nie
        kochał,
        >
        > nie byłbym z Tobą.

        A z tym to różnie bywa.
        • Gość: szczem śliwy Re: NASZA odpowiedź ;) IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 22.01.04, 10:04
          nonono_ ty to masz fajnie... a właściwie Twój facet :)
          bo to co napisalas mówi głównie o Twoim nieskażeniu tzw. życiem...

          pochwale się_moja kobieta też zdradza takie zachowania (typu lubie piwo) ale
          uwielbia torebki_to coś jak skrzyżowanie cech typowo kobiecych (patzr wyżej) i
          tych pozytywnych_ męskich ;)

          ale nie lubi jakze genialnego stwierdzenia: bo my jesteśmy prości...
          skubana bestja:)

          --
          Kobiety są z Wenus a mężczyżni...
          z Ziemii
          • Gość: kohol Re: NASZA odpowiedź ;) IP: *.crowley.pl 23.01.04, 15:18
            Gość portalu: szczem śliwy napisał(a):

            > nonono_ ty to masz fajnie... a właściwie Twój facet :)
            > bo to co napisalas mówi głównie o Twoim nieskażeniu tzw. życiem...

            Co to jest "tzw. życie"?
            Życie dla mnie to życie.
            (Aha, odkryłam jednak torebkę - jest świetna, po radzieckiej lampie
            błyskowej "Czajka", teraz nigdzie się bez niej nie ruszam)

            > pochwale się_moja kobieta też zdradza takie zachowania (typu lubie piwo) ale
            > uwielbia torebki_to coś jak skrzyżowanie cech typowo kobiecych (patzr wyżej) i
            > tych pozytywnych_ męskich ;)

            Ja się akurat odchudzam, więc piwo odpada :(
          • katabik Re: NASZA odpowiedź ;) 23.01.04, 21:06
            Niestety, to kobiety są z Ziemi a faceci w większości spadli z Księżyca...

            1) Jeżeli sądzisz, że masz małego i pytasz mnie jakiego miał mój były facet, to
            porozmawiaj z kolegami, ewentualnie zmierz i porównaj.Mogę też dać ci numer
            telefonu do mojego eks, umów się, weź linijkę i zmierzcie sobie nawzajem.
            2) Jeżeli myślisz, że nawet nie trzeba już prosić, jeżeli czegoś chcesz, to
            jesteś w błędzie... Jesteśmy istotami ludzkimi, a nie dmuchanymi lalami na
            zawołanie o każdej porze dnia i nocy.
            Poza tym na nas najbardziej działa coś, co nie jest bezpośrednim i oczywistym
            postawieniem sprawy. Nie ma nic bardziej niszczącego podniecenie, niż rozwalony
            na łóżku facet, który mówi: chodź do mnie i zrób mi...
            3)Jeśli chciałbyś się czegoś o nas dowiedzieć, staraj się zadawać jakiekolwiek
            pytania i okazywać minimalne zainteresowanie. Unikniesz w ten sposób szoku,
            kiedy pewnego dnia po powrocie do domu zobaczysz przed drzwiami wystawione
            walizki z twoimi rzeczami.
            4)Nie jesteśmy tak proste, jak reklamowana w TV Shopie maszyna do pieczenia
            chleba. Czasem nie mamy też czasu, żeby pamiętać o jego kupowaniu.
            5)Zrozum wreszcie, że moje życie nie polega na ciągłym myśleniu o tobie i
            twoich potrzebach. O tym myślała twoja mama, gdy byłeś malutki i zanim ze mną
            zamieszkałeś, teraz czas nauczyć się samemu troszczyc o siebie.
            6)Weekend nie jest po to, żeby stać przy garach i gotować dla twoich kumpli,
            którzy mają przyjść na wspólne oglądanie meczu, czy modelek na Fashion TV. Nie
            będę też z pewnością sprzątała po nich pustych butelek po piwie. Zrozum, że
            czasem mam ochotę wyjść gdzieś sama tylko z koleżankami. Nie rzucę się na
            pierwszego lepszego faceta, jak tylko zniknę z twojego pola widzenia,
            naprawdę!!!
            7)Życie nie polega na tym, żeby pracować i zbierać kasę na nowy samochód, nową
            komórkę, nowy rower, czy nowe płyty (nie mówiąc już o grach komputerowych).
            Można być szczęśliwym, nie mając lepszego samochodu, niż sąsiad, uwierz mi.
            8)Nie myśl, że będziesz świetnie wyglądać cokolwiek na siebie założysz. Ja
            wiem, że ty jesteś wspaniały pod tym strasznym ubraniem, ale inni tego nie
            wiedzą. Dlatego nie rób mi wstydu, tylko dlatego, że przywiązujesz się do
            starych ciuchów. One nie wyglądają już tak dobrze, jak 10 lat temu.
            9)Masz stanowczo za mało ciuchów i butów, te dwa sweterki sprzed 90 roku i
            cztery chińskie podkoszulki, nie pozwolą żadnej dziewczynie przekonać się, że
            jesteś błyskotliwym, czarującym facetem. Zanim się odezwiesz, już jej nie
            będzie obok ciebie.
            10)Błagam, nigdy nie kupuj mi ciuchów, ani bielizny w prezencie. Zupełnie nie
            masz gustu, w tym ostatnim body w czerwone róże czułam się jak aktorka z
            taniego filmu porno...
            11)Nie wymagaj ode mnie prostych odpowiedzi na trudne pytania.
            12)Kiedy masz jakiś problem, nie kłam, że wszystko jest w porządku, bo nie chcę
            pewnego dnia dowiedzieć się, że komornik zajął nasze konto i wystawia na
            licytację mieszkanie. Powiedz mi o kłopotach, zanim będzie za późno.
            13)Nie mów do mnie monosylabami, a unikniemy niepotrzebnych nieporozumień.
            14)Naprawdę nie interesuję się na tyle muzyką, żebym mogła zrozumieć o czym
            mówisz, kiedy wymieniasz w ciągu 5 minut nazwy 30 zespołów i tytuły ich płyt.
            15) Zacznij sie uczyć ortografii, wstyd mi, kiedy moi rodzice dostają od ciebie
            kartki z życzeniami.
            16)Zrozum, że kobieta czasem musi iść na piwo z kolegami z pracy i nie ma to
            nic wspólnego z seksem.
            17)Jeżeli pytam cię, dlaczego znowu wróciłeś tak późno z pracy, zastanów się,
            czy nadal chcesz kłamać, czy w końcu powiesz mi sam, że masz romans z
            sekretarką.
            18)Nie mów mi, że mnie kochasz, kiedy nie wiesz, co to znaczy.
            19)Dlaczego zawsze kiedy ja jestem chora, ty musisz być chory 3 razy bardziej?
            20)Reguła podstawowa w przypadku najmniejszej wątpliwości: zapytaj i
            porozmawiaj.

            Kobieta

            • Gość: radek Re: NASZA odpowiedź ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 22:01
              gratuluje katabik faceta - jesli on sie pyta ciebie o porownanie swojego
              malego strazaka z malym strazakiem twojego bylego faceta to chyba traifilas na
              goscia z kompleksem ;) - zwykle to wy ciagle narzekacie na cycki i na nogi -
              to za male - to za duze - ewentualnie cos zbyt krzywe - mimo ze wciaz
              slyszycie ze wszystko jest naprawde ok - ciagle narzekanie z powodow zupelnie
              niezrozumialych
              • katabik Re: NASZA odpowiedź ;) 25.01.04, 19:55
                Niestety, gdyby to był tylko jeden facet i do tego mój... Znałam kilku takich
                facetów, którzy bardzo martwili się swoim "rozmiarem", moje koleżanki
                potwierdzają, że takie przypadki się zdarzają często.
                Jesli chodzi o moje zmartwienia, to ja osobiście nie martwię się rozmiarami i
                tym, czy mam coś krzywego, zbyt małego lub zbyt dużego. Najbardziej martwi mnie
                to, że jako kobieta inteligentna i wykształcona, nie mogę sobie znaleźć
                odpowiedniego partnera. Takich, którzy nadają się do łóżka jest wielu,
                natomiast do czegoś więcej... to już jest problem.
      • Gość: HyLo Re: Nasza odpowiedź ;) IP: *.phils.uj.edu.pl 22.01.04, 13:47
        Genialne :-)

        Mam jeszcze 3 teksty do dołożenia:
        1/ Nie pytaj mnie, czy smakuje mi obiad. Jak siedzę i jem, to znaczy, że
        smakuje.
        2/ Nie pytaj mnie, dlaczego milczę. Ja potrafię milczeć bez powodu.
        3/ Nigdy, przenigdy, w żadnej sytuacji, bez względu na okoliczności nie każ mi
        sikać na siedząco. OK, mogę spuszczać za sobą sedes, ale nie będę siadał na
        kiblu przy sikaniu!!

        Uwielbiam kobiety, ale dwie rzeczy są u nich naprawdę męczące:
        1/ Subtelności. Czy Mencizna wspominał, że jesteśmy prości? Jak masz jakiś
        problem, pretensje, zarzuty, szczególnie, jeśli dotyczą one mojej osoby to nie
        dąsaj się, nie rób min, nie mów "sam powinieneś wiedzeć". Po prostu POWIEDZ MI
        O CO CHODZI. Mężczyźni zazwyczaj chcą problemy rozwiązywać, a nie roztrząsać.
        2/ "Syndrom drobiu" vel "syndrom kaczki i kury". Oznacza skłonnośc kobiet do
        wybierania albo nawet tworzenia najbardziej dla nich samych niekorzystnych
        interpretacji danego zdarzenia. Określenie wprowadzone przez mojego brata.
        Jesteśmy u naszej cioci na obiedzie. Podała kaczkę. Pyta, czy dobra. Brat
        odpowiada, że bardzo (pamiętajcie, jest facetem i dokładnie to ma na myśli).
        Ciocia pyta, czy smakuje lepiej od kurczaka, który był ostatnio. Brat, że nie,
        że jednak kurczak to jego ukochane danie. Na co ciocia z autentycznym smutkiem
        w głosie "to kaczka ci nie smakuje??". Chryste!

        pozdr wszystkie panie
    • Gość: Kafar Jolka i Stefan :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 18:51
      Nie wiem kto jest autorem ale to bardzo siekawa scenka:

      Powiedzmy, że facetowi imieniem Stefan podoba się kobieta... nazwijmy ją Jolka.
      Zaprasza ją do kina. Ona się zgadza, spędzają razem miły wieczór. Kilka dni
      później proponuje jej obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni. Zaczynają
      się spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z nikim innym.
      Aż któregoś wieczoru w samochodzie, Jolka zauważa: "A wiesz, że dziś mija
      dokładnie sześć miesięcy odkąd się spotykamy ?" W samochodzie zapada cisza. Dla
      Jolki wydaje się ona strasznie głośna. Dziewczyna myśli: "Kurcze, może nie
      powinnam była tego mówić. Może on nie czuje się dobrze w naszym związku. Może
      sądzi, że próbuję na nim wymusić jakieś zobowiązania, których on nie chce, albo
      na które nie jest jeszcze gotowy".
      A Stefan myśli: "O rany. Sześć miesięcy".
      Jolka myśli: "A tak w sumie to i ja sama nie jestem pewna, czy chcę takiego
      związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni, więcej czasu, żebym mogła
      przemyśleć, co chcę dalej zrobić z tym związkiem. Czy ja naprawdę chcę, żebyśmy
      posuwali się dalej...? W zasadzie... do czego my dążymy? Czy tylko będziemy się
      nadal spotykać na tym poziomie intymności? Czy może zmierzamy ku małżeństwu ?
      Ku dzieciom ? Ku spędzeniu ze sobą całego życia ? Czy ja jestem już na to
      gotowa ? Czy ja go właściwie w ogóle znam ?"
      A Stefan myśli: "... czyli... to był... zobaczmy... czerwiec, kiedy zaczęliśmy
      się umawiać, zaraz po tym, jak odebrałem ten samochód, a to znaczy... spójrzmy
      na licznik... Cholera, już dawno powinienem zmienić olej!"
      A Jolka myśli: "Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie. Może to jest zupełnie
      inaczej ? Może on oczekuje czegoś więcej - większej intymności, większego
      zaangażowania... Może on wyczuł - jeszcze zanim sama to sobie uświadomiłam -
      moją rezerwę. Tak, to musi być to. To dlatego on tak niechętnie mówi o swoich
      uczuciach. Boi się odrzucenia."
      A Stefan myśli: "I muszą jeszcze raz sprawdzić pasek klinowy. Cokolwiek te
      barany z warsztatu mówią, on nadal nie działa dobrze. Zwalają winę na mrozy.
      Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik pracuje jak stara śmieciara! A ja
      głupi jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom 6 stówek."
      A Jolka myśli: "Jest zły. Nie winię go. Też bym była na jego miejscu zła. No -
      to moja wina, kazać mu przez to przechodzić, ale nic nie poradzę na to, co
      czuję. Po prostu nie jestem pewna..."
      A Stefan myśli: "Pewnie powiedzą, że gwarancja tego nie obejmuje. To właśnie
      powiedzą.... Chamy."
      A Jolka myśli: "Może jestem po prostu idealistką, czekającą na rycerza na
      białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego mężczyzny, z którym lubię być, na
      którym naprawdę mi zależy, któremu chyba także zależy na mnie. Mężczyzny, który
      cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej fantazji."
      A Stefan myśli: "Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem, żeby ją sobie wsadzili
      w d...... Ja chcę mieć sprawny wóz"
      Stefan - odzywa się Jolka.
      - Co? - pyta Stefan, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia.
      - Nie dręcz się już tak - kontynuuje Jolka, a jej oczy zaczynają napełniać się
      łzami. Może nigdy nie powinnam... Czuję się tak... (załamuje się i zaczyna
      szlochać)
      - Ale co? - dopytuje się Stefan
      - Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawdę wiem. To głupie. Nie
      ma rycerza i nie ma konia....
      - Nie ma konia? - pyta zdziwiony Stefan
      - Myślisz, ze jestem głupia, prawda ? - pyta Jolka.
      - Nie! - odpowiada Stefan, szczęśliwy, że wreszcie zna prawidłową (chyba)
      odpowiedź na jej pytanie. - Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuję trochę
      czasu... (następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Stefan, myśląc
      najszybciej jak potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną odpowiedź. W końcu trafia
      na jedną, która wydaje mu się niezła)
      - Tak. - mówi.
      - Jolka, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni. - Och, Stefan, naprawdę tak
      czujesz? - pyta.
      - Jak? - odpowiada pytaniem Stefan.
      - No, o tym czasie... - wyjaśnia Jolka.
      - Nnnoo... Tak.
      (Jolka odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy, sprawiając, że Stefan
      zaczyna się czuć bardzo nieswojo i obawiać, co też ona może teraz powiedzieć,
      zwłaszcza, jeśli dotyczy to konia.... W końcu Jolka przemawia) -Dziękuje ci,
      Stefan.
      - To ja dziękuję - odpowiada z ulgą mężczyzna. Potem odwozi ją do domu, gdzie
      rozdarta, umęczona dusza chlipie w poduszkę aż do świtu, podczas gdy Stefan
      wraca do siebie, otwiera paczkę chipsów, włącza telewizor i natychmiast
      pochłania go powtórka meczu tenisowego między dwoma Szwedami, o których nigdy
      wcześniej nie słyszał. Cichy głos w jego głowie podpowiada mu, że w samochodzie
      wydarzyło się dziś coś ważnego, ale Stefan jest pewny, że nigdy nie zrozumie
      co, więc stwierdza, że lepiej wcale o tym nie myśleć (tę samą taktykę stosuje w
      stosunku do wielu tematów - np. głodu na świecie).
      Następnego dnia Jolka zadzwoni do swej najbliższej przyjaciółki, może do dwóch
      i przez sześć godzin będą omawiać tę sytuację. Drobiazgowo zanalizują wszystko,
      co ona powiedziała i wszystko, co on powiedział, po raz pierwszy, drugi i n-ty,
      interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest, szukając niuansów znaczeń,
      rozważając każdą możliwość... Będą o tym dyskutować, przez tygodnie, może przez
      miesiące, nie osiągając żadnej konkluzji, ale także wcale się tym nie nudząc.
      W tym samym czasie, Stefan, pijąc piwo ze wspólnym przyjacielem jego i Jolki,
      zastanowi sie i zapyta:
      - Janusz, nie wiesz, czy Jolka miała kiedyś konia?
      • ivvcia Re: Jolka i Stefan :))) 15.01.04, 19:11
        cudne! swieta prawda, hihi moze nie powinnam jako kobieta tego pisac ale baby
        sa czasem okropne ;P
        • Gość: baba Re: Jolka i Stefan :))) IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.01.04, 20:40

          To jest swietne !!!!
          Wracam do tematu-
          Spanie w skarpetkach
          Organiczna niemoznosc znalezienia niczego, co nie jest na wierzchu, zwlaszcza
          w szafie.
          Mowienie "zaraz" kiedy to zaraz jest technicznie mozliwe dopiero za dobra
          godzine.
          Mowienie "za pol godziny", kiedy wczesniej niz za dwie godziny tylka nie ruszy.
          Patrzenie na kobiete domowa z politowaniem bez zadnej logicznej przyczyny.
          Patrzenie na kobiete niedomowa z zachwytem bez zadnej logicznej przyczyny.
          Zdradzanie na prawo i lewo ( na prawo monitor, na lewo klawiatura).
          No i inne. Chlopstwo jest fajne.Wiem, bo mam w chalupie trzech :-)
          Pzdr
          • Gość: robertR Re: Jolka i Stefan :))) IP: *.bialap.sdi.tpnet.pl 15.01.04, 20:46
            to mile Babo,mimo tylu naszych wad uwazasz ze bycie chlopem jest fajne. Napewno
            jest duzo prosciej byc facetem.
          • Gość: ktosik Re: Jolka i Stefan :))) IP: *.a-inter.net 19.01.04, 20:34
            To jest swietne !!!!
            > Wracam do tematu-
            > Spanie w skarpetkach

            tez jestem baba i bez skarpetek do łózka nie wejdę
            tylko prośba/błaganie
            NIE NOŚCIE SKARPET DO SANDAŁÓW

            pozdrawiam skarpetkowiczów ;)
      • Gość: kanja Re: Jolka i Stefan :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 20:42
        drogi kafarku napisz coś jeszcze !
    • Gość: Kafar Mężczyzna musi rozumieć. A kobieta??? ;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 00:49
      To też od dawna "lata" po forum - ale jest na temat !!!

      Nigdy nie rozumialem, dlaczego potrzeby seksualne mezczyzn tak bardzo
      odbiegaja od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te gadki o Marsie i
      Wenus... Nigdy rowniez nie rozumialem, dlaczego tylko mezczyzni sa w stanie
      myslec racjonalnie...

      W zeszlym tygodniu poszedlem z moja zona do lozka. Zaczelismy sie pod
      koldra glaskac i dotykac. Bylem juz goracy jak cholera i myslalem, ze
      Ona rowniez, poniewaz to, co robilismy mialo jednoznacznie podlozeseksualne.
      Lecz wlasnie w tym momencie ona powiedziała:

      - Posluchaj, nie mam teraz ochoty sie kochac, chce tylko, zebys wzial mnie w
      ramiona, dobrze?

      Zatkało mnie:
      - Coooooooooo?????????

      W odpowiedzi uslyszalem, no jak sadzicie, co? To przeciez jasne:
      - Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet!

      W koncu zrezygnowalem i skapitulowalem. Nie mialem tej nocy seksu i tak
      zasnalem...

      Nastepnego dnia poszedlem z zona do Centrum Handlowego na zakupy.
      Patrzylem na Nią, gdy przymierzala 3 piekne, ale bardzo drogie sukienki.
      Poniewaz nie mogla sie zdecydowac, powiedzialem Jej, zeby wziela
      wszystkie trzy. Nie wierzyla wlasnym uszom ale zmotywowana przez moje
      pelne wyrozumialosci slowa, stwierdzila, ze do nowych sukienek potrzebuje
      przeciez nowe buty, zreszta te, ktore na wystawie oznaczone byly cena 600 zł.
      Ja na to, ze oczywiscie ma racje.

      Nastepnie przechodzilismy obok stoiska z bizuteria. Zona podeszla do wystawy
      i wrocila z diamentowa kolia.

      Gdybyscie mogli Ja widziec!!! Byla wniebowzieta!!!

      Prawdopodobnie myslala, ze nagle zwariowalem, ale to bylo Jej w gruncie
      rzeczy obojetne. Sadze, ze zniszczylem wszelkie schematy myslenia
      filozoficznego, na ktorych sie do tej pory opierala, gdy po raz kolejny
      powiedzialem "tak" i dodalem "piekna kolia"...

      Teraz byla wrecz seksualnie podniecona. Ludzie!!! Jej twarz wyrazala
      tyle uczuc, musielibyscie to widziec! W tym momencie powiedziala ze
      swoim najpiekniejszym usmiechem:

      - Chodz, pojdziemy do kasy zaplacic.

      Trudno mi bylo nie wybuchnac smiechem, gdy Jej odpowiedzialem:
      - Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego kupowac...

      Jej twarz zbladla jak sciana, a jeszcze bardziej, gdy dodalem:
      - Mam tylko ochote na to, zebys mnie wziela w ramiona.

      Gdy z wscieklosci i nienawisci juz prawie pekala, wbilem ostatni gwozdz:
      - Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych mozliwosci mezczyzn.

      Sadze, ze nie bede mial seksu do roku 2013...
      • Gość: bill Re: Mężczyzna musi rozumieć. A kobieta??? ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 02:08
        Rewelacja:))))
      • littlewing Re: Mężczyzna musi rozumieć. A kobieta??? ;))) 16.01.04, 02:32
        Zabieraj sie do felietonow lub jakiejs ksiazki.. oderwal mi sie piwny miesien
        ze smiechu.I z czego sie smiejecie...sami z siebie sie smiejecie.Brawo
        Kafar.Prosze o wiecej.pzdr.lw
        • the_dzidka Re: Mężczyzna musi rozumieć. A kobieta??? ;))) 16.01.04, 10:38
          littlewing napisał:

          > Zabieraj sie do felietonow lub jakiejs ksiazki.. oderwal mi sie piwny miesien
          > ze smiechu.I z czego sie smiejecie...sami z siebie sie smiejecie.Brawo
          > Kafar.

          Przecie to je cytat, panie! Nie znałes tego?
      • Gość: kanja Re: Mężczyzna musi rozumieć. A kobieta??? ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 20:40
        świetne są te teksty ,które "zbierasz" po róznych forach!!!
    • Gość: Anna Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 10:38
      Jeszcze jedno: Nie umieją robić dwóch rzeczy na raz. Jak oglądają telewizję,
      reszta świata nie istnieje... Na własne oczy widziałam facetów, którzy wzięli
      się za robienie śniadania na wyjeździe: jak smarowali kromki masłem,
      przestawali gadać, jak rozmawiali, przestawali smarować... rozpacz. Kobieta
      potrafi jednocześnie: gotować obiad złożony z paru dań plus deser, gadać przez
      telefon, mieć na oku raczkujące dziecko, układać plan dnia na jutro, i jeszcze
      pamiętać, gdzie i dlaczego są części garderoby i ukochane gadżety równie
      ukochanego mężczyzny.
      • p-iotr Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 16.01.04, 11:00
        Tiaa.. Moze ze mna nie jest az zle jak z tym maslem i rozmowa, ale czasem
        faktycznie mam problem z koordynacja zupy, ziemniakow i patelni z czymstam na
        kuchni.. Moja "moc obliczeniowa" nie za bardzo sobie daje z tym rade, rece sie
        trzesa itd... A Ona majac ta sama kuchnie przed soba to jeszcze zrobi sos,
        surowke i moze caly czas przy tym ogladac film w TV...

        ;-))

        pzdr
        • hamsterek Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 16.01.04, 11:09
          eeeee tam ! to tylko kwestia treningu...
          • Gość: AllRightsReserved Meskie zachowania niepojete dla pan i...vice versa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 12:03
            Znalazłem to na jakiejś starej płycie... może znacie, jednak takie sytuacje
            mnie przerażają :)

            Rozmowy malzenskie

            ONA: Co tak siedzisz?
            ON: Jak siedze?
            ONA: Taki znudzony. Dawniej sie ze mna nie nudziles.
            ON: Nie jestem znudzony. Czytam gazete.
            ONA: Dawniej w moim towarzystwie nie czytales gazety.
            ON: Od czasu jak jestesmy malzenstwem, stale jestem w twoim towarzystwie,
            a kiedys przeciez musze przeczytac gazete.
            ONA: Juz ci sie nie podoba, ze jestesmy malzenstwem? Dawniej byles
            szczesliwy z tego powodu.
            ON: Zlituj sie, wcale nie powiedzialem, ze mi sie nie podoba.
            ONA: Dawniej nie miales zwyczaju zarzucac mi klamstwa.
            ON: Nie zarzucam ci klamstwa. Czego ty chcesz ode mnie?
            ONA: Nic nie chce od ciebie. Chce tylko, zeby mnie traktowal jak
            dawniej.
            ON: Dobrze, postaram sie.
            ONA: Dawniej nie musiales sie starac.
            ON: Moja droga, daj mi spokój.
            ONA: Moge ci dac spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej tez bys sie
            tak do mnie odezwal.
            ON: milczy.
            ONA: Juz nawet nie raczysz odpowiedziec. Dawniej sprawiala Ci
            przyjemnosc kazda rozmowa ze mna. Moze nie? No, powiedz, nie?
            ON: Tak.
            ONA: Ach, wiec przyznajesz sie nareszcie!
            ON: Do czego sie przyznaje, na milosc boska?
            ONA: Do czego? Zes sie zmienil w stosunku do mnie.
            ON: O czym ty mówisz?
            ONA: Na szczescie sam sie przyznales, tylko dlaczego? Powiedz mi
            szczerze, dlaczego jestes inny niz dawniej ?
            ON: Przestan sie mnie czepiac. Czego ty chcesz ode mnie?
            ONA: Tylko tego, zebys byl taki jak dawniej, (chwila ciszy) Ach, wiec
            nie mozesz juz byc dla mnie taki jak dawniej ? Dobrze. Tylko zeby
            pózniej nie bylo na mnie. Ty sam tego chciales.
            ON: Czego chcialem? Co ty wygadujesz?
            ONA: No sam przed chwila powiedziales, ze mnie juz nie kochasz. Bardzo
            sie ciesze, ze sam zaczales te rozmowe. Przy-najmniej bede wiedziala.
            Juz nie bede sie ludzic, ze kiedykolwiek bedziesz znów taki jak dawniej.
            ON: Sluchaj, gadasz takie glupstwa, ze az mnie trzesie. Przestan
            bajdurzyc, bo mnie szlag trafi, i daj mi przeczytac gazete, do
            wszystkich diablów!
            ONA: A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jestes dla mnie znów
            taki jak dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, cos powiedzial bez
            zastanowienia? Biedny! Przykro ci, zes doprowadzil do tego, zebym
            pomyslala, ze juz nie jestes taki jak dawniej... No, to dobrze.
            Juz sie nie gniewam. Co tak siedzisz?
            ON: Jak siedze?
            ONA: Taki znudzony. Dawniej sie ze mna nie nudziles.
            • Gość: nulka Re: Meskie zachowania niepojete dla pan i...vice IP: *.wlan.pl 26.01.04, 13:28
              To tekst mojej ulubionej Stefanii Grodzieńskiej. Polecam inne
      • frred Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 19.01.04, 12:18
        Gość portalu: Anna napisał(a):

        > Jeszcze jedno: Nie umieją robić dwóch rzeczy na raz. Jak oglądają telewizję,
        > reszta świata nie istnieje... Na własne oczy widziałam facetów, którzy wzięli
        > się za robienie śniadania na wyjeździe: jak smarowali kromki masłem,
        > przestawali gadać, jak rozmawiali, przestawali smarować... rozpacz. Kobieta
        > potrafi jednocześnie: gotować obiad złożony z paru dań plus deser, gadać
        przez
        > telefon, mieć na oku raczkujące dziecko, układać plan dnia na jutro, i
        jeszcze
        > pamiętać, gdzie i dlaczego są części garderoby i ukochane gadżety równie
        > ukochanego mężczyzny.

        ?????

        Jestem w szoku, być może po prostu masz nienajciekawszych facetów w otoczeniu.
        Albo na wyjeździe wrzucili taki luzik, a ty w swoim kobiecym perfekcjonizmie od
        razu miałaś dość :)))))

        Np. my z tatą i z bratem potrafimy, we trzech lub każdy z osobna, wykonywać
        dobrze kombinację powiedzmy p r a w i e dowolnych 3-4 spośród następujących
        czynności równocześnie:

        1)sprzątać (np. po wczorajszej imprezie)
        2)przygotowywać żarcie
        3)jeść
        4)pilnować psa/małego dziecka/innego stworzenia, niebezpiecznego dla siebie lub
        otoczenia
        5) pić alkohol (to zaczyna kolidować z innymi czynnościami po około ćwiartce na
        twarz)
        6) grać w karty, scrabble, szachy, kości, na komputerze
        7) oglądać telewizor
        8) dyskutować.

        Ja najczęściej uczę się mając włączony telewizor i jedząc, a jeżeli nauka
        polega na tym, że jestem odpytywany, to jeszcze np. obierając ziemniaki.

        Natomiast samokrytycznie powiem, że wszyscy trzej często coś gubimy (tata 2 czy
        3 komórki na przestrzeni około pół roku - ale to się liczy tylko częściowo, bo
        było zawsze po pijaku).

        Ale i tak wolę czasem coś zgubić, niż codziennie nosić przy sobie taką
        Hiroszimę jak typowa damska torebka (wyjątkiem była moja koleżanka, która miała
        tam zawsze porządek, bo nosiła tam głównie prezerwatywy).
      • Gość: Dzioba Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.port.szczecin.pl / 212.244.66.* 22.01.04, 13:08
        Faceci potrafią robić 2 rzeczy na raz. Sama widziałam jak oglądają mecz i
        trzymają łapę w spodniach i drapią się po "swemłonie"
      • Gość: plutek Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 14:17
        Absolutnie sie nie zgadzam - mam podzielna uwage. Moge wysylac maile i rozmawiac przez telefon, prowadzic samochod i gadac czy sluchac wiadomosci, ogladac tv i pisac, etc...
        Chociaz mam znajomych (facetow) ktorzy wysylajac sms'a zapominaja o bozym swiecie...
        Sam nie wiem co gorsze, gdyz nie moge sie skoncentrowac np. na nauce jesli ktos jest w pokoju (ci ktorzy nie maja podzielnej uwagi, calkowicie sie wylaczaja i nie zwracaja uwagi na obecnosc innych).
      • kociamama Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 25.01.04, 16:02
        Gość portalu: Anna napisał(a):
        Na własne oczy widziałam facetów, którzy wzięli
        > się za robienie śniadania na wyjeździe: jak smarowali kromki masłem,
        > przestawali gadać, jak rozmawiali, przestawali smarować... rozpacz.


        Nioc dziwnego, zwykly brak wprawy. Jak kobieta za wszelka cene zawsze ubiga
        faceta w domu, i wyrecza go w robieniu posilkow, to potem takie skutki, ze
        nawet nie umie taka sierota sobie chleba maslem posmarowac.

        Pozdrawiam,
        Kociamama.
      • Gość: młody Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.chello.pl 25.01.04, 19:56
        a pamiętasz Napoleona?:)
    • Gość: kama Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.range217-42.btcentralplus.com 16.01.04, 11:40
      The_dzidka slusznie zauwazyla, otwierajac watek "Nie to forum..", ze robi sie
      coraz powazniej w rozpoczetym przeze mnie watku. Nie takie mialam intencje,
      daleka bylam od wytykania wad i generalizowania, nie chcialam, aby ktokolwiek
      poczul sie dotkniety. Chodzilo mi o wychwycenie dziwactw, na ktore jedyna
      reakcja moze byc wzniesienie oczu do nieba i to wszystko. Moze bedzie
      sprawiedliwiej, jesli watek poszerzymy o takiez DAMSKIE dziwactwa? Tylko
      prosze bez seksistowskich dowcipow o blondynkach itp. Pozdrawiam Wszystkich.
      • dombir Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 16.01.04, 11:49
        NASA wysłała w kosmos dwie świnki i blondynkę.
        -Tu NASA do Świnki 1: Odłączyć moduł nr 3, sprawdzić ciśnienie powietrza w
        układzie napędowym, skontrolować trajektorię.
        -Tu Świnka 1 do NASA: zrozumiałam, bez odbioru.
        -Tu NASA do Świnki 2: Przejść na sterowanie automatyczne, wyłączyć układ IFF,
        skontrolować filtry powietrza.
        -Tu Świnka 2 do NASA: zrozumiałąm, bez odbioru.
        -Tu NASA do Blondynki...
        -Tak, tak, nakarmić świnki i niczego nie dotykać.
        • Gość: kama Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.range217-42.btcentralplus.com 16.01.04, 11:54
          No uderz w stol! Mialo nie byc o blondynkach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: xxx Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 01:56
          Dlaczego wynaleziono "inteligencje emocjonalna"?
          Zeby sformulowanie "inteligentna kobieta" przestalo byc oksymoronem.
      • Gość: susitka Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 14:58
        Przecież tu jak na razie wychwytywane są przeważnie damskie wady... aż przykro
        przyznać, że naprawdę czasem dajemy w kośc, ale faceci nie powinni sie czuć
        usprawiedliwieni, są PROSCI jak to ujęli, a my skomplikowane. Żeby było dobrze,
        obie strony muszą popuścić.. fajna ta stronka, gratuluję pomysłu, można sie
        ciekawych rzeczy dowiedzieć :DDDD
    • Gość: kama Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.range217-42.btcentralplus.com 16.01.04, 11:52
      Zwidzie, dziekuje Ci bardzo za przyblizenie problemu, rzeczywiscie - wydawac
      by sie moglo, ze wszystko z Wami mezczyznami jasne, a jednak chyba czas
      spojrzec na sprawy inaczej. Jedyne, co moge zrobic, to w rewanzu uswiadomic
      tym, ktorzy nie wiedza i przypomniec tym, ktorzy juz sie z tym tekstem
      zetkneli - jakie sa potrzeby kobiety:

      Perfekcyjny dzien kobiety

      8:15 jestes budzona pocalunkami i pieszczotami, wokól ciebie platki
      rózy
      8:30 wazysz 2 kilo mniej niz dzien wczesniej 8:45 sniadanie w lózku -
      sok ze
      swiezych owoców i croissanty 9:10 rozpakowujesz prezenty - drogie
      klejnoty
      wybrane przez uwaznego partnera 9:15 goraca kapiel z pachnacymi
      olejkami
      10:00 lekki workout w fintess-clubie z twoim przystojnym, dowcipnym,
      osobistym trenerem 10:30 manicure, pielegnacja twarzy, mycie wlosów,
      odzywka
      do wlosów 12:00 widzisz ex-sympatie twojego partnera i stwierdzasz, ze
      przytyla 7 kg 13:00 zakupy w markecie, karta kredytowa bez limitu 15:00
      drzemka popoludniowa 16:00 3 tuziny róz zostaja dostarczone z karteczka
      od
      tajemniczego wielbiciela 16:15 lekki workout w fintess-clubie, potem
      masaz,
      mily, przystojny masazysta stwierdza, ze rzadko masowal takie
      perfekcyjne
      cialo 17:30 przymierzasz najnowsze hity sezonu i przed duzym lustrem
      robisz
      maly pokaz mody dla siebie samej 19:30 kolacja przy swieczkach dla 2
      osób,
      nastepnie tance i duzo komplementów 22:00 goraca kapiel (sama) 22:50
      zostajesz zaniesiona do lózka; swieza, wykrochmalona posciel 23:00
      czule
      pieszczoty 23:15 zasypiasz w silnych, meskich ramionach


      • zwid Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 17.01.04, 00:39
        Przemiła Kamo!
        Jestem niezwykle kontent, że mogłem Ci przybliżyć troszeczkę męski
        światopogląd i dzięki temu przyczynić się do budowy zaufania i poprawy
        komunikacji obu naszych – jakże odmiennych płci.
        (Piękny tekst nie?! W stylu późnego Gomółki)

        Twój „Perfekcyjny dzień kobiety” nie może się jednak tak banalnie kończyć! Ja
        to mam w domu, więc wiem, jak to wygląda z drugiej strony.
        Od godz. 22.50, zaczyna się bowiem normalny, zwykły dzień mężczyzny:

        22.50 – tuż po gorącej kąpieli, biorę moją ukochaną kobietę na ręce i zanoszę
        ją do łóżka. Kładziemy się razem w świeżej wykrochmalonej pościeli.
        23.00 – czule pieszczę moją śliczną, a Ona staje się coraz bardziej uległa.
        Biorę to za dobrą monetę i tym mocniej biorę ją w swoje silne, męskie ramiona.
        23.15 – Właśnie zauważyłem, że moja luba zasnęła.
        Kładę się na wznak i smutno patrząc na namiot który zrobił mi się z kołdry. Z
        radością i nadzieją marzę, że jutro nie będzie ją bolała głowa i nie zaśnie
        tak szybko. Cały czas staram się odrzucać od siebie natrętnie powracające
        scenki z poprzedniego dnia.
        To budzenie pocałunkami i pieszczotami.
        Te płatki róż zerwanych o godz. 5.15 z kwietnika przed gmachem Opery (bo
        romantycznie) i sprzed policji (bo niczego się nie boję).
        Te prezenty. Drogie klejnoty!
        To śniadanie podane do łóżka! Zdobyczne świeżutkie owoce przypłacone
        nowiutkimi spodniami poszarpanymi przez psa pilnującego sadu !
        Zepsucie wagi łazienkowej, żeby poprawiała nastrój mojej bogini, o co najmniej
        dwa kilo dziennie!
        Fitness-club! Przepłacenie osobistego trenera, żeby nie był takim głupim,
        chamskim gburem jak zwykle! Opłacenie mu korepetycji, żeby zapamiętał choć
        parę żartów i sprawiał wrażenie dowcipnego!
        Namówienie mojej byłej, żeby włożyła sobie parę poduszek tu i tam i
        pospacerowała przez chwilę w terenie mojej ukochanej!
        Przysłanie jej czterdziestu (nie trzech tuzinów) róż dla przypomnienia , że w
        tym roku kończy … lat! Przepłacenie posłańca do napisania liściku z
        podpisem „tajemniczy wielbiciel”!
        Przekupienie masażysty – tak samo jak trenera!
        Załatwienie z teatralną garderobianą możliwości przymierzania kostiumów w
        stylu retro!
        Ta kolacja przy świecach, w czasie której tak pięknie tańczyła z każdym, kto
        chciał i kto nie chciał z nią zatańczyć! W czasie której nie przerywałem jej,
        kiedy prawiła sobie wiele komplementów!

        Popatrzyłem na mój namiot. Podniosłem kołdrę. No tak z takim sztywnym, twardym
        masztem to ten namiot jeszcze długo nie opadnie.

        01.54 – zasnąłem.
        04.50 – budzik!! Trzeba iść po róże (tylko gdzie???)!!! Poszukać jakiegoś
        innego sadu dla świeżych owoców!!! Co to do cholery jest ten (ta?,
        to?) „croissanty”???!!! Pakowanie prezentów, szykowanie śniadanka, psucie wagi.
        08.15 – budzę ukochaną pocałunkami i pieszczotami. Obsypuję płatkami róż.
        08.45 – po szczęśliwym ważeniu, podaję mojej księżniczce śniadanie do łóżka
        08.50 – k…a!! Znów jestem spóźniony!!!
        Szybko:
        kibel – siku, łazienka – zęby, kibel – kupka (k…a!! nie ma papieru!!!),
        łazienka – golenie, prasowanie koszuli, czyszczenie butów, ubieranie, wiązanie
        krawata,
        Sprawdzenie:
        Portfel – mam!
        Dowód rejestracyjny – mam!
        Dokumenty – mam!
        Klucze – mam!
        08.55 – wychodzę do pracy.
        09.00 – do 19.00 – praca jak praca - wszystko dla NIEJ. I przecież przez cały
        czas o NIEJ myślę, więc muszę załatwić – prezenty, kwiaty, trener, masażysta ….
        19.00 – urywam się z roboty, bo załatwiłem stolik na dwie osoby w lokalu z
        tańcami. Będzie wytworna kolacyjka przy świecach!! Stworzę wspaniały nastrój,
        a gdy wrócimy do domu, weźmiemy gorącą kąpiel i około godz...
        22.50 – zaniosę moją bogdankę do łóżka, do świeżej, wykrochmalonej pościeli i
        czule ją pieszcząc zauważę, że o godz.
        23.15 – już śpi.

        I wtedy pomyślę sobie:
        A na cholerę mi to wszystko??!!! O tej porze mam sobie szukać kobiety??!! I
        jeszcze muszę poczekać, aż opadnie namiot!!!
        Od jutra: żadnych pocałunków, pieszczot, śniadań, prezentów,
        owoców, „croissantów” (co to jest do cholery), trenerów, masażystów, …
        01.54 – zasnę.
        04.50 – budzik. Lecę po róże …….

        Mam nadzieję, że mi się to wszystko tylko śni!!
        Albo, że fantazjuję!!
        • Gość: kama Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.range217-42.btcentralplus.com 18.01.04, 15:51
          Mily Zwidzie!
          Ilez finezji w tych Twoich oszustwach! Jestem pod wrazeniem. Nie ustawaj w
          wysilkach, wszak nieraz dawanie daje wiecej przyjemnosci niz branie, czyz nie?
          Mysle, ze nagroda Cie nie minie, tylko wiecej cierpliwosci......
          P.S. Sen o 23.15 to wcale nie jest banalne zakonczenie dnia - to zasluzony
          odpoczynek po pracowicie spedzonym dniu. Pomysl, jaka trzeba miec kondycje
          przy tylu zajeciach w fitness-clubie, zakupach w marketach i prywatnym pokazie
          mody... Pozdrawiam serdecznie. Kama
          • myshen82 Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 19.01.04, 16:09
            Kamo i Zwidzie, to było fantastyczne, usmialam sie jak norka (w kapieli;)))
      • Gość: mesh Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.01.04, 17:25
        jaja sobie robisz?:P tylko poltorej godzinki na manicure(rany jak to sie
        pisze...) i fryzure?!?!
        wam by cala doba nie starczyla na salony pieknosci, fryzjerskie, masarzu itd...
        zeby nie bylo... bylem widzialem... od 10 do 16u fryzjera ja w tym czasie
        zdazylem przeprowadzic 2godzinne kolko matematyczne, wrocic do domu, pojsc (z
        wlasnej nie przymuszonej woli)do fryzjera, zrobic i zjesc obiad i popracowac w
        domu...
        • yvona73pol Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 29.01.04, 12:31
          Gość portalu: mesh napisał(a):

          > jaja sobie robisz?:P tylko poltorej godzinki na manicure(rany jak to sie
          > pisze...) i fryzure?!?!
          > wam by cala doba nie starczyla na salony pieknosci, fryzjerskie, masarzu
          itd...
          > zeby nie bylo... bylem widzialem... od 10 do 16u fryzjera ja w tym czasie
          > zdazylem przeprowadzic 2godzinne kolko matematyczne, wrocic do domu, pojsc
          (z
          > wlasnej nie przymuszonej woli)do fryzjera, zrobic i zjesc obiad i popracowac
          w
          > domu...

          oj, biedny jestes, jakie ty kobiety znasz?.... manicure to jak sie przypomni i
          to sama, fryzjer jak musze, zakupow nie cierpie, chyba ze mam "faze" raz na
          jakis czas, ale nie trwa to dlugo.... w ogole takie pindrzenie sie to nie jest
          norma; i mozna byc zadbana bez tego, zareczam;
          wlasnie, moze by sie tak panowie zabrali o dbanie o siebie i przede wszystkim
          mycie, ze szczegolnym uwzglednieniem uzebienia....
          no i te skarpetki w lozku, kicz nad kicze........
    • Gość: Bilala Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.uz.zgora.pl 16.01.04, 12:17
      Jeszcze jedno jest dla mnie całkowicie niepojęte, choć nie wiem, czy to dotyczy
      wielu osobników płci męskiej. Otóż AUTORYTET mojego leży w gruzach, gdy nie
      umie on wykonać jakiejkolwiek czynności z repertuaru tzw. prac męskich (naprawa
      czegokolwiek, wkręcenie wichajstra, przetkanie rury, zbudowanie ściany,
      położenie kafelków, wbicie gwoździa). Mówienie mu o tym, że każdy człowiek ma
      swój zawód i niektóre czynności dużo lepiej zrobi fachowiec, budzi w nim
      podejrzenie, że zapewne ja go uważam za kompletnego fajtłapę, który do niczego
      się nie nadaje; w efekcie tym bardziej upiera się i bierze się do tej
      czynności. Niestety, apewne każdy powie: o jak masz dobrze, wszystko zrobi i
      nie trzeba wyrzucać forsy na fachowca! Niestety, fachowiec położył w życiu całe
      hektary kafelków, więc ma ogromną wprawę, a on to robi po raz pierwszy w życiu.
      Robota odbywa się metodą prób i błędów, trwa strasznie długo, wszystko się
      psuje, nic się nie udaje, on jest wściekły i zmęczony, ja robię dobrą minę do
      złej gry. Jeżeli fachowiec spartaczy robotę, to mogę żądać poprawienia czy nie
      zapłacić mu. Ale jeśli mój ukochany położył kafelki, to nawet po latach trzeba
      pamiętać, że to właśnie on kładł i przypadkiem nie wygadać się, że jest krzywo
      jak cholera. Wskazany jest niezmierny podziw i absolutny brak krytyki (jeżeli
      telewizor, który miał zły odbiór, po "naprawie" wysiadł do reszty, to jest
      jasne, że był już i tak do wyrzucenia i żaden fachowiec nie wykrzesałby z niego
      życia, zresztą to była straszna tandeta).
      • Gość: MK1 Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: 62.17.253.* 16.01.04, 13:51
        Ja natomiast generalnie wynajmuje fachowcow z czystego lenistwa - po huk mam
        sie babrac w jakichs klejach, smarach i inym malo przyjemnych rzeczach (patrz
        przepychanie rury w kiblu) - stac mnie coby wynajac do tego kogos kto po
        pierwsze zrobi to szybciej/lepiej niz ja, po drugie nie trace czasu - moge sie
        zrelaksowac po calym dniu pracy pijac sobie piwko przed TV lub po prostu
        zabierajac psa na spacer...acha jeszcze kwestia kobiety tzn tej z ktora
        zyje...wypomina mi marnotrastwo - ale ja jej nie wypominam gdy wypieprza setki
        zlotych na kolejna pare pieprzonych butow ktorych i tak ma pol szafy...::)))

      • frred Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 16.01.04, 14:53
        Bilala napisała:

        > Otóż AUTORYTET mojego leży w gruzach, gdy nie
        > umie on wykonać jakiejkolwiek czynności z repertuaru tzw. prac męskich
        (naprawa
        >
        > czegokolwiek, wkręcenie wichajstra, przetkanie rury, zbudowanie ściany,
        > położenie kafelków, wbicie gwoździa). Mówienie mu o tym, że każdy człowiek ma
        > swój zawód i niektóre czynności dużo lepiej zrobi fachowiec, budzi w nim
        > podejrzenie, że zapewne ja go uważam za kompletnego fajtłapę, który do
        niczego
        > się nie nadaje; w efekcie tym bardziej upiera się i bierze się do tej
        > czynności.

        Bilalko, kochana, zgadzam się, że w naszym męskim uporze w ww. zakresie jest
        coś dziecinnego (zresztą podobnie jak w niszczeniu przez kobiety zdjęć, na
        których w swoim odczuciu nie wypadły idealnie), natomiast za siebie powiem
        tylko tyle, że:

        1) majsterkuję, bo lubię (do robót, których nie umiem, w rodzaju naprawa
        telewizora, gaz czy kafelki się nie biorę, ale do wszystkich prostych z drobną
        elektryką włącznie b.chętnie) - i pewnie podobnie czyni większość facetów
        2) gdyby facet łatwo się poddawał, bo mu coś długo nie wychodzi, to by nie był
        facetem (czy może raczej nie byłby godny tego miana) - to kobiecie wypada
        czegoś nie umieć i kokietować panów, żeby jej to zrobili facetowi jakby
        mniej :)
        3) generalnie każdy facet czuje się zagrożony, gdy inny w mieszanym
        towarzystwie coś umie lepiej od niego
        4) może Cię to zdziwi, ale zachowanie Twojego Mężczyzny czasem i pod pewnym
        względem może być sensowne, mianowicie pod takim, że "fachowcy" często okazują
        się wcale nie być fachowcami(moja rodzna wyda czywiście robienie samemu ma
        sens, o ile ma się o danej robocie pojęcie, bo motywacja jest ważna, ale
        umiejętności nie zastąpi.
        • chinagirl Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 16.01.04, 19:58
          Czytam i coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ktore zaswitalo u mnie ok. 15
          roku zycia (mam31lat) - jedno nigdy nie zrozumie drugiego. Tzn. mezczyzna - kobiety i
          odwrotnie. Jestem chyba w takim razie nienormalna, bo: prawdziwa przyjemnosc to
          zarowno mecz i piwko, ale dobre perfumy, rejs na mazurach przy 6B, ale kupienie
          sukienki w chinskim stylu, walka Lennoxa Lewisa w TV - lekcja tanca flamenco. Nie
          mowiac o historii polskich okretow p[odwodnych i najnowszej kolekcji Johna Galiiano.
          Moim zdaniem zawsze nalezy zrozumiec drugiegoCZLOWIEKA.
    • wannia Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 18.01.04, 12:35
      Nawijanie o ślubie, planowanie terminów i okoliczności, a potem wykręcanie się
      z tego...
    • Gość: kama Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.range217-42.btcentralplus.com 18.01.04, 16:01
      Znalazlam rysunek obrazujacy budowe mozgu mezczyzny. Bardzo rozlegle obszary
      zajmuja w nim: impuls klamstwa i przesady, osrodek sportu, niebezpieczne/
      glupie pomysly, przetwornik jedzenia na wiatry, osrodek uzaleznienia od
      telewizora i pilota, gruczol marnych wymowek, nerw drapania krocza, segment
      unikania osobistych pytan, a cale pole srodkowe wypelnia seks. Malenkimi
      kropeczkami zaznaczone sa: neuron slyszenia placzu dziecka w nocy, komorka
      celowania do sedesu, synapsa umiejetnosci prasowania, zdolnosci wykonywania
      prac domowych, "mikrony" pytania o kierunek, neurony sluchania i zdolnosc
      odnajdywania rzeczy w lodowkach i szafach.
      Hmmmm.....
    • Gość: kama Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.range217-42.btcentralplus.com 18.01.04, 16:08
      No, dobrze, to teraz rysunek mozgu kobiety.
      Bardzo duze pola zajmuja: osrodek nerwowy zazdrosci, jadro ubran i obuwia,
      gruczol wykrywania klamstwa, zdolnosci prowadzenia rozmow telefonicznych, nerw
      stalego opuszczania klapy sedesu, jadro niezdecydowania, osrodek czekolady,
      komorka szalenstwa zakupowego, osrodek wykrywania wiatrow, przelacznik
      pikantnych ploteczek, umiejetnosc sluchania, a caly srodek to polkula potrzeb
      przywiazania. Malenkimi kropeczkami oznaczone sa: neuron parkowania
      rownoleglego, komorka zmyslu kierunku, "mikron" seksu po zamazpojsciu i
      czasteczka odczytywania mapy.
      Ja nie umiem czytac mapy!!!!!!!!Musze odwrocic ja do gory nogami.
      • Gość: chinagirl Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.edytor.siec / 195.136.45.* 18.01.04, 22:47
        A ja bez problemu czytam wszystkie mapy bez potrzeby odwracania ich,
        nie potrafie sie zgubic w lesie lub w miescie. Za to wielkim problemem
        jest nauka zeglowania ; trzeba jednoczesnie robic 10 rzeczy naraz i
        jeszcze patrzec, czy jakis dzieciol na ciebie nie plynie. Zazdroszcze
        mezczyznom, ze tak szybko moga nauczyc sie jazdy samochodem i
        zeglowania. Jest jeszcze jeden osrodek, ktory powinien byc w mozgu
        meskim: osrodek gaszenia niepotrzebnie palacego sie swiatla.
    • Gość: gschab Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 09:47
      Poniżej zbiór zdań których nikt, nigdy w życiu, nawet najbliższa przyjaciółka
      nie usłyszy od kobiety.

      1. OCH! Ten kostium naprawdę podkreśla Twoją figurę... Czy zechciała byś
      dotrzymać mojemu mężowi towarzystwa podczas, gdy ja troszkę popływam?

      2. Kochanie, popatrz! Tamta kobieta ma taką samą sukienkę jak ja. Chyba pójdę
      się z nią przywitać.

      3. Dziewczyna mojego ex jest o wiele szczuplejsza i ładniejsza niż ja jestem.
      Cieszę się ich szczęściem!

      4. Jeśli on pozwoli mi trzymać pilota TV to jestem jakaś markotna.

      5. On zarabiał więcej niż ja – więc zerwałam z nim.

      6. Jak ja mam dosyć randek z lekarzami i prawnikami! Dajcie mi wreszcie
      jakiegoś podrzędnego kelnera z dobrym sercem i pustym portfelem.

      7. Właśnie przemalowujemy sypialnie i on poprosił mnie o pomoc przy wyborze
      koloru.

      8. Jeszcze trochę i on mnie przegada. To jakieś szaleństwo!

      9. Och, czemuż nie mogę znaleźć faceta, który chciałby niezobowiązującego seksu
      na jedną noc, a potem by zniknął?

      10. Właśnie zdałam sobie sprawę, że mój tyłek nie wygląda grubo akurat w tej
      sukience – on po prostu jest gruby!


      Kilka których nie usłyszycie od mężczyzny:

      1. Twoja matka przyjeżdża jutro? To wspaniale!
      2. Wiem, że robisz mi loda, ale wolałbym pocałunek w usta.
      3. Mam już dość piwa, daj mi soku owocowego z cytryną.
      4. Zastanawiam się, czy moja cudowna sąsiadka wie, że jej zasłony są
      odsłonięte, kiedy przebiera się do snu. Być może powinienem powiedzieć jej o
      tym.
      5. Kochanie, wypieliłaś ogród w zeszłym tygodniu? Ależ niepotrzebnie, przecież
      to mój obowiązek.
      6. Wyrzuć te magazyny Playboy'a, nie będę ich już oglądał.
      7. Rozumiem.
      8. W tym filmie jest zbyt dużo nagości.
      9. Do licha, spóźnimy się do kościoła.
      10. Nie chcę oglądać nagich piersi twojej siostry.
      11. Cholerna cebula, podaj mi chusteczkę.

      12. Włóż jakieś majtki, na Boga!
      • Gość: Bilala Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.uz.zgora.pl 19.01.04, 12:05
        O, jeszcze mi się przypomniało o AUTORYTECIE mężczyzny, który tak łatwo może
        się rozsypać w gruzy: kiedy jedziemy przez obce miasto i nie możemy znależć
        właściwej drogi - mój ukochany będzie jeździł po tym mieście trzy godziny, aż
        znajdzie właściwą trasę (cały czas wściekając się, na złe oznakowanie, objazdy
        idiotyczne, nieaktualne mapy i na mnie, że nie dość szybko zauważam jakiś
        drogowskaz), ale zatrzymać się w pierwszym lepszym dozwolonym miejscu i zapytać
        kogo bądź w miarę kompetentnie wyglądającego - za nic!! Wyglądałoby pewno, że
        nie zna drogi, a przecież on zna WSZYSTKIE drogi.
        • Gość: paula Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.chello.pl 19.01.04, 14:17
          A ja nie rozumiem, dlaczego musze na to samo pytanie odpowiedziec ze trzy razy.
          (w przeciagu godziny). Czy to po prostu skleroza, czy on nie slucha co mowie? A
          moze po prostu powtarza, zeby cokolwiek powiedziec i nie milczec?
          • calendula Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 19.01.04, 15:59
            słucha, tylko jakoś kiepsko. albo nie przyswaja infomacji...
            ale widzę, że to normalne. potem jeszcze zdażało mi się słyszeć tekst - "bo mi
            się w tym domu o niczym nie mówi"....

            • Gość: nulka Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.wlan.pl 27.01.04, 10:19
              Słucha, ale nie słyszy, robi coś zupełnie na odwrót i potem się wykłóca:"A skąd
              wiesz, że to właśnie ty dobrze powiedziałaś, a może to ty się pomyliłaś!"
        • kamaoka Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 19.01.04, 20:04
          mamy podobnych facetow:) on ZAWSZE wie lepiej :P, nie, ty nigdy nie masz racji
          (on ci tego nie powie, ale jego nerwowe ruchy to oznaczaja gdy chcesz sie
          wtracic)
    • myshen82 Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 19.01.04, 16:19
      wytłumaczcie mi prosze, czemu wiekszosc facetow robi dziewczynie nadzieje na to,
      ze to, co sie tak fajnie zaczelo, bedzie dalej sie fajnie rozwijac??? czemu
      najpierw nie daja najmniejszego sygnalu, ze nie maja sie zamiaru z nia ponownie
      spotkac a potem (mimo wczesniejszych pozytywnych sygnalow) nie odzywaja sie????
      czekam na jakies logiczne wytlumaczenie. Czy wy (faceci) jestescie az TAK
      prosci, ze nie rozumiecie, ze dziewczyna czeka na jakis umowiony znak-sygnal ;)
      czy moze nie macie odwagi postawic sprawy jasno, biorac pod uwage jej zdrowie
      psychiczne, i powiedziec/napisac: tak, chce sie z toba spotkac/odczep sie ode
      mnie, nie bedzie nastepnego spotkania.
      GRRRRRR
      • Gość: Czerwony Kozioł Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.5.waw.pl 22.01.04, 12:06
        Cóż, to wynika z tego, że jesteście za głupie by nas zrozumieć:D
        Zresztą, co będę starał się tłumaczyć, i tak nie pojmiesz..
      • Gość: plutek Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 15:24
        Hmm... kocham Cie jak brata ktorego nigdy nie mialam, itd...
    • pia.ed Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 19.01.04, 17:21
      Tak wlasnie robi moj szesnastoletni syn, i za nic nie moze zrozumiec ze jestem
      zirytowana. Kiedy przypomne mu pare razy ze czegos nie zrobil, mowi ze
      przeciez to juz 5 RAZY slyszal... Pomocy!
      Nie mam nadziei ze to sie zmieni, bo podobno "mezczyzni rozwijaja sie do
      siodmego roku zycia, a potem tylko rosna".
      • Gość: baba Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 20:19

        To ja mam gorzej- moj 14- letni syn, mowi,ze w ogole nie slyszal i nie zdaje
        sie klamac...
    • Gość: kama Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.range217-42.btcentralplus.com 19.01.04, 22:36
      Znowu zaczelo byc bardzo powaznie.... Przeciez i tak kochamy tych naszych
      Mezczyzn, prawda? I Wy nas tez kochacie, prawda Panowie????
      • Gość: Men Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.01.04, 21:48
        oooczywiscie.. ale podaj juz to piwo...:p
        • Gość: plutek Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 15:28
          > oooczywiscie.. ale podaj juz to piwo...:p

          Kiedys tlumaczylismy (niskiej) kolezance, ze faceci lubia male kobietki. A juz w szczegolnosci takie 130cm - idealnie nadaja sie na stolik na piwko i przelaczanie tv, jak sie pilot popsuje ;-)
          Zeby nie bylo - tv nie ogladam, bo nie mam czasu.
    • an_a1 Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 20.01.04, 08:21
      Nie zarobisz na chleb. Stanowczo za dużo wymagasz.
      Przejdź się do kina na jakiś kiepski film. Tam znajdziesz kogoś, kogo
      oczekujesz. Oczywiście na ekranie.
      Powodzenia
      Ana
    • hamsterek Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 20.01.04, 08:30
      A co to k... randka w ciemno ??
    • Gość: tiramisu Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.04, 12:51
      • Gość: ja Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.mostostal-slupca.pl 21.01.04, 15:11
        dlaczego nie mozemy znlesc roznych rzeczy to wiem bo "sol lezy w apteczce w
        puszcze po pieprzu z napisem chili"
        pozdrawiam
    • gosialex Re: Meskie zachowania niepojete dla pan 22.01.04, 12:05
      droga kamo!
      to pytanie nurtuje mnie od czasu kiedy zaczełam spotykac sie z fecetami.miałam
      nadzieje ze ktos wreszcie uswiadomi mnie lecz jak do tej pory ciągle zeje w
      niewiedzy...dlaczego tak jest?czy naprawde facetem tak ciezko zrozumiec proste
      sprawy?a wiesz co jest najgorsze?jak mowisz takiemu ze np nie podoba ci sie to
      ze po sobie nie sprzata a on patrzy na ciebie z niewinna miną i pyta sie"o co
      tobie znowu chodzi?"albo stwierdza ze sie czepiasz i najprawdopodobniej masz
      okres...załamka
      • Gość: anais Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.wlan.pl 24.01.04, 23:51
        tiaaa...albo, kiedy widać, że jest wściekły jak cholera, cedzi przez zaciśnięte
        zęby:"oczywiście...wszystko jest w porządku...dlaczego miałbym być zły?" i nie
        odzywa się przez następne 24 h...
        • Gość: plutek Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 15:42
          Drogie Panie - dodalyscie mi sil!
          :)
      • Gość: agugu Re: Meskie zachowania niepojete dla pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 18:33
        ja tez nei cierpię tego "o co tobie znowu chodzi, znowu się czepiasz" ja już
        zaczęłam wierzyć w to, że to naprawdę ja przesadzam.. że się czepiam.. ale
        widzę, że to modne u panów odwracać kota ogonem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja