Dodaj do ulubionych

no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2

16.01.04, 21:28
"Widzę, że nasi forumowicze są zdolni do wielkich czynów i umieją
współdziałac, więc pomyslałam, że wspólnie napiszemy opowiadanko:)

Temat dowolny, zmienny wraz z tokiem i formą dzieła. Treśc logiczna nie do
końca ma znaczenie. Przeładowanie środkami stylistycznymi mile widziane.
Zaczynamy... od uniwersalnego motywu studenta, bo po nim wszystkiego można
się spodziewać. " (c)sugarhoney

Ps. Małe przypomnienie ;)
- imie: Grzegorz
- nazwisko: Niezidentyfikowane
- Miejsce: Zmienne wraz z tokiem wydarzeń
- znajome brygady: -Brygada GrUbeGo - wrogowie - Brygada Samiego - koledzy
- najbardziej nielubiane stworzenie Grzesia: pająki

No. Dość przynudzania czas wziąźc się do pracy

CZĘŚĆ 2 - (oficjalna)

W trakcie lotu(samolotem)na wyspe Bora Bora samolot przejeli terroryści, a
właściwie brygada GruBeGo. Grzegoż został wzięty jako zakładnik specjalny.
siedząc w schowku na woreczki foliowe zobaczył...

Za uprzejmością Sugarhoney
Obserwuj wątek
    • Gość: Justyna Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 17.01.04, 19:08
      Co mógłby zobaczyć jeśli nie....wiadomo co.
      • baal82 Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 17.01.04, 19:10
        i powidzial..., a potem spojrzal szyderczym wzrokiem na...
        • Gość: natka Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ IP: *.topole.waw.pl 17.01.04, 19:15
          spojrzał szyderczym wzrokiem na syf, który kłębił sie wokół niego. miał dostyć.
          miał dosyć ciągłego tłamszenia, ukrywania się, uciekania, i kulenia po
          zawszonych kątach. "dosyć" zakrzyknął w duchu "w końcu jestem studentem, mam
          wyższe niepełne, a te kilka lat przekiblowanych na uczelni się nie liczy! ja
          też mam swoje prawa!" z tymi myślami bił się jeszcze przez chwilkę, i
          zrozumiał, że musi coś zrobić, wiedział, że znowu wpadnie w szpony kawy
          bezkofeinowej i sucharów "marko" jeżeli nie wyrwie się z depresji. ruszam więc!
          krzyknął...
          • baal82 Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 17.01.04, 19:17
            ... i położył się spać bo czul że jednak nic przez najbliższe 5 godzin nie
            wskura z tym co mu chodziło po głowie.
            • Gość: natka Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ IP: *.topole.waw.pl 17.01.04, 19:24
              jednak...nieee...5 godzin to na pewno nie uda mu sie pospać! po 10 minutach
              niespokojnego snu, w trzęsącym się jak osika i głośnym jak Meserschmitt
              samolocie, Grześ poczuł porażający fetor...otworzył swe zmęczone powieki,
              spojrzał w bok i ...
              • grail Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 17.01.04, 19:27
                To było straszne pasażer obok stał z otwartą puszką paprykarzu szczecińskiego
                z przeceny. "AnI kroku dalej" zawołal "Jeszcze jeden krok a otworzę puszkę
                mielonki lux przeterminowanej od 5 lat! Ostrzegam, to jest mielonka z mielonką
                i dodatkową mielonką!""
                • baal82 Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 17.01.04, 19:33
                  TO STRASZNE - pomyslal - wiec odwrucil sie na drugi bok i nie uwierzyl wlasnym
                  oczom!!! tam stał spiderman z batmane'em i grali w szachy. to niemozliwe -
                  pomyslal ponownie. ale jednak przestal juz myslec bo wyraz twarzy myslacej nie
                  pasowal.
                  • sugarhoney Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 18.01.04, 10:59
                    Próbował się uspokoić, powtarzając niby mantrę zaklęcie doktora PajHiWo z
                    akademii Pana Kleksa...
                    • Gość: natka Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ IP: *.topole.waw.pl 18.01.04, 11:38
                      nagle posłyszał jakiś złowieszczy szelest nad swą otumanioną głową. bał się
                      spojrzeć w górę. z jednej strony uderzał w niego zwalający z nóg smród
                      paprykarza i starej mielonki, z drugiej strony przyuważył absurdalny obrazek
                      spidermana i batmana w rolach głównych...gdyby to chociaż był he-man i
                      spiderman, to jeszcze...a tak? niemniej jednak złowieszcze odgłosy z góry nie
                      ustawały...dobra, pomyślał ogłupiony jak karp tłuczkiem do mięsa student...to
                      jest ostatnia szansa...Spojrzał więc badawczo i ujrzał...obrotowe drzwi marki
                      Drzewex...raz kozie śmierć. wchodzę!
                      • sugarhoney Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 18.01.04, 11:58
                        Wchodzi, patrzy... a tam M. Luther King!
                        Nie, tego juz było dla niego za dużo! Zawył jak dziki koczkodan, rozpędził się
                        i z całej siły rymnął głową w scianę...
                        • Gość: Justyna Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.01.04, 12:54
                          A gdy tak rąbnął to ukazali mu się Hitler, Husein i Szatan w jednym łóżku,
                          którzy na doddatek serdecznie go do siebie zapraszali. Na szczęście obok nasz
                          Grzegorz ujrzał drzwi , więc otworzył je czym predzej i wylądował w pocigągu
                          relcji Warszawa centralna- Jelenia Góra.
                          • Gość: Zdanka Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 13:16
                            Jaka Jelenia Góra?Pan jedziesz do ZakOpANEGO!!!Tam jest Gubałówka ,panie i
                            jeszcze niejedna wielka góra ,ale nie żadna jelenia!-Oświadczył konduktor w
                            pociągu,gdy już dojeżdzali na miejsce.
                            • Gość: natka Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ IP: *.topole.waw.pl 18.01.04, 13:25
                              nieważne jednak, co mówił konduktor. kiedy student wysiadł z pociągu oczom jego
                              ukazała się tabliczka Berlin ZOO...i nagle przypomniał sobie, że kiedy stali na
                              granicy, on siedział w kiblu, dzięki czemu przedostał się do wielkiego świata
                              bez paszportu. dobra, pomyślał otumaniony po raz wtóry Grześ, i ruszył na
                              Ku`damm strasse w poszukiwaniu burdelu....no przecież musiał się odprężyć.
                              • sugarhoney Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 18.01.04, 13:30
                                Po jakichś dwóch godzinach dotarł na miejsce. Po drodze dostał wkopa od grupki
                                przedszkolaków i o mały włos zostałby okradziony przez staruszkę, ale chwilowo
                                nie miał nic, co dałoby się ukraść....
                                • Gość: natka Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ IP: *.topole.waw.pl 18.01.04, 13:37
                                  niemniej jednak wkroczył dziarsko do burdelu...wiedział co prawda, że nie ma
                                  przy duszy złamanego euro, ale co tam! poprawił swoje przetłuszczone włosy,
                                  podszedł do okienka i powiedział "ein czarnulka bitte". kobieta porażona jego
                                  doskonałym akcentem od razu poprowadziła go na 2 piętro. a za oknem widać było
                                  przepiękny widok łuku brandenburskiego i reszty tych niemieckich
                                  cudów...student rozmarzył się przez chwilkę, aż tu nagle stanęła za nim
                                  Murzynka, niezbyt zgrabna co prawda, niedomyta była też, ale miała przynajmniej
                                  zmysłowy głos "ich bin Gerta" rzekła, a student zrozumiał, bo się uczył
                                  niemieckiego w podstawówce.gerta zaczęła więc swój godowy taniec. Grześ miał
                                  myśli włochate, ale pośród nich wyraźnie wystawał jeden poskręcany kłak: " jak
                                  ja zapłacę? znowu będę musiał się kryć przed alfonsem !". ale nic to, Grześ
                                  zabrał się do "work it"...
                                  • Gość: Zdanka Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 15:41
                                    A właściwie już miał się zabrać do roboty,kiedy nagle...w drzwiach pojawiła się
                                    gruba baba przebrana za Adolfa Hitlera tj. z wąsikiem ,w mundurze i ze swastyką
                                    na ramieniu.
                                    -Was machst du?-wrzasnęła i z całej siły strzeliła Studenta batem.
                                    Grzesiek zrozumiał,żę stoi przed nim największa i najbardziej dominująca domina
                                    w Berlinie.Herta Wermaht.Student był w nie lada tarapatach...
                                    • Gość: Justyna Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.01.04, 20:12
                                      Nie wiele myśląc ...wyskoczył przez okno.
                                      • Gość: Zdanka Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 20:23
                                        Niewiele myśląć ,gdyż w ogóle nie myślała ,Herta Wermaht wyskoczyła za nim.
                                        • Gość: Justyna Re: no dobra - ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 20.01.04, 08:35
                                          Nic jej się nie stało bo upadła na swoje zwaly tłuszczu.
                                      • lukas.p ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 18.01.04, 20:28
                                        nagle jakby odzyskał przytomonść spojrzał w dół i zobaczył wielki świat.
                                        Spojrzał w góre - Samolot !!!!
                                        Wszystko wcześniejsze było przywidzeniami !!!
                                        Zaczął przeszukiwać kieszenie w celu znalezienia miniaturowego spadochronu
                                        i...
                                        • Gość: natka Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.topole.waw.pl 19.01.04, 14:24
                                          niestety, myśl, że go posiada również okazała się przywidzeniem. Grześ leciał
                                          więc na ryj i nie mógł nic zrobić. aż tu nagle zza chmurki wyskoczyło kowadło.
                                          najpierw przytrzasnęło studentowi stopę, ale zaraz potem zaproponowało miłą
                                          przejażdżkę.
                                          • herbata.cytrynowa Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 19.01.04, 17:48
                                            i to nasze kowadło bo to miłe kowadło było ( nie myślcie sobie ) powiozło
                                            Grzegorza niczym pegaz do Jeleniej Góry gdzie w hotelu Mercure odbywała sie
                                            studniówka dawnej koleżanki grzesia z przedszkola (bo Grzesiu z jeleniej się
                                            wywodził) bo koleżanka niezbyt pilna była i trochę przekiblowała... ale grzesiu
                                            został na tej studniówce i byłby całkiem się zatracił w toastach gdyby nie....
                                            • lookdawn Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 19.01.04, 18:01
                                              Matka grzegorza która ukrywała się pod postacią koleżanki z dawnych lat.
                                              Złapała go i wyprowadziła z lokalu. Grzegorz szarpał się szczypał i gryzł ale
                                              to nie był żaden sen. Matka doprowadziła go az do...
                                              • Gość: Justyna Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 20.01.04, 08:36
                                                ciemnego zaułku
                                                • Gość: Zdanka Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 12:51
                                                  W którym to zaułku zdjęła przebranie i maskę matki i oczom przerażonego
                                                  studenta ponownie ukazała się postać Herty Wermaht....
                                                  • herbata.cytrynowa Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 20.01.04, 15:51
                                                    tego już dla naszego bohatera było za wiele... "nie będę więcej zażywał
                                                    podejrzanych witamin" pomyślał po czym i on zdjął przebranie i oczom Herty
                                                    ukazał się porażający widok...
                                                  • sugarhoney Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 20.01.04, 20:08
                                                    Pomińmy ten wygląd anorektyczki - suchotnicy, ale te bajeczne koronki pajęczyn
                                                    pomiędzy wystającymi żebrami!! Oj, chyba nasz student byl nieco niedożywiony...
                                                  • Gość: Justyna Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 21.01.04, 08:20
                                                    I te włosy oraz dłuuuuuuuga broda. Nie mówiąc juz o podartych ciuchach.
                                                  • Gość: natka Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.topole.waw.pl 21.01.04, 12:13
                                                    generalnie rzecz biorąc nie było dobrze. ale Herta, jako zawodowa Niemka, na
                                                    wszystko miała sposób. "komm, Gregor, ich wurde spasać cię tak
                                                    trosheczkę...komm, komm, mein junge freund". Grześ otumaniony nagłą wizją
                                                    golonki w piwie, kiełbas bawarskich i kartoffelnsalad wypuścił ze swych ust
                                                    hektolitr śliny, po czym ruszył za Hertą, nęcony jej stanowczym i wizjonerskim
                                                    tubalnym głosem...ale Herta nie miała czystych "klar" zamiarów...ja ja, ganz
                                                    egal!
                                                  • lukas.p Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 22.01.04, 18:17
                                                    Zabrała go do jakiejś meliny i podała dziwny napuj. Grześ wypił myśląc że to
                                                    kompot.
                                                  • herbata.cytrynowa Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 22.01.04, 18:26
                                                    jednakże nie był to kompot.
                                                    Grzegorz poczuł sie dziwnie... tak tak Herta z pewnością nie miała dobrych
                                                    zamiarów... nasz Grzesiu zaczął przebierać niedozywionymi nóżkami jak złapany w
                                                    półłapkę robaczek... ale nie było znkąd ratunku... jednakże właśnie wtedy...
                                                  • Gość: natka Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.topole.waw.pl 22.01.04, 18:45
                                                    ...ktoś zabębnił do drzwi. Hertą wstrząsnęło, prawie jak po wypiciu najnowszego
                                                    piwa z witaminami. wiedziała kto to, oj tak, wiedziała. to stary alfons, włoski
                                                    aparatczyk-Donatello.to on trzymał w garści interes Herty, i to właśnie on
                                                    przyszedł po swój okup. wkroczył dziarsko do meliny. prezentował sie
                                                    nienajlepiej po przebalowanej nocy...jego biało-różowy garnitur był lekko
                                                    przybrudzony, a na brodzie i ustach wisiały strzępy błota po tym, jak Donatello
                                                    zarył twarzą ziemię. Grześ czuł, że coś wisi w powietrzu...
                                                  • herbata.cytrynowa Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 22.01.04, 18:50
                                                    nie były to jednak niewyprane gacie herty o nie...
                                                  • sugarhoney Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 22.01.04, 19:16
                                                    Donatello odbeknął sobie solidnie i zażądał cotygodniowej daniny.
                                                    Herta zbladła, zzieleniała, ponownie zbladła po czym przybierajac odcien
                                                    fioletowawy wyszemrała, ze kasy nie ma...
                                                    Powietrze zmieruchomiało, muchy przestały brzęczeć, wszyscy obecni wstrzymali
                                                    oddech w oczekiwaniu na huraganowy wybuch gniewu Króla Alfonsów!
                                                  • Gość: natka Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.topole.waw.pl 22.01.04, 20:42
                                                    jednakże nim burza nadeszła, coś przykuło uwagę Donatella. jego przepite oczy
                                                    skierowały się ku truchłu leżącym tuż pod nogami Herty. Nagle zajaśniał w nich
                                                    błysk...Donatello znany był ze swych różnych dziwnych zamiłowań...zwłaszcza
                                                    miał słabość do wychudzonych i bezbronnych chłopców. "si si, to on będzie dziś
                                                    tą daniną! porke porke!"zakrzyknął i zaczął bieżyć w kierunku zkostniałego ze
                                                    strachu Grzegorza. Ale Herta też miała na chłoptasia chętkę...wobec tej
                                                    sprzeczności interesów musiało nastąpić coś strasznego. Dwie potężne siły
                                                    musiały zetrzeć się w walce o ten kościsty kąsek, jakim był Grześ."nein,
                                                    donatello! er ist mein!" ryknęła herta i rzuciła się na Króla Wszystkich
                                                    Niemieckich Włochów...doszło do krwawej bójki...
                                                  • sugarhoney Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 22.01.04, 20:54
                                                    Po pokoju szalało coś w rodzaju pioruna kulistego, z ktorego wypadały kolejno:
                                                    para naddartych pończoch samonośnych kolor czarny, jeden ząb złoty -
                                                    prawdopodobnie czwórka, kłak włosów koloru tleniony blond, świecacy w ciemności
                                                    brelok w ksztalcie smoczka, oraz sześć promocyjnych opakowań z czekolady Milka.
                                                  • Gość: natka Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.topole.waw.pl 22.01.04, 21:20
                                                    a kiedy już rzeczony motłoch zakończył się, oczom wszystkich zgromadzonych
                                                    (czyli Grzesia i Donatella) ukazała się Herta, odziana w różowo biały alfonsi
                                                    smoking, ze zdartą peruką i rozmazanym tuszem do rzęs marki "deutches babe".
                                                    Donatello był w tej sytuacji nagi, a ciało jego-sflaczałe i poprzypalane
                                                    kiepami nie robiło najlepszego wrażenia. Grzesiowi zachciało się do łazienki.
                                                  • meravigliosa Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 23.01.04, 16:26
                                                    szybko więc wymknął się z pokoju i pobiegł w stronę toalet,nie dane mu jednak
                                                    było jej znaleźć gdyż po drodze spotkał go ubrany w czarny koronkowy gorset
                                                    Kuba Wojewódzki i ...
                                                  • Gość: j.w.ch Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 17:07
                                                    i chuj
                                                  • Gość: natka Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.topole.waw.pl 23.01.04, 21:48
                                                    > i chuj -gratuluję kwasa.

                                                    ...i oświadczył, że kibel dziś nieczynny. zaszedł go od przodu, a Herta i
                                                    Donatello od tyłu...grześ znowu był w potrzasku. czuł się jakby między wódką a
                                                    zakąską, czyli w bardzo niekorzystnym położeniu. już sam nie wiedział, czy to
                                                    jego kolejne chore rojenia, czy może flash back, czy też senna mara...wiedział
                                                    jedno -odwieczne "nie jest dobrze". Postanowił działać. zazwyczaj uciekał
                                                    oknem, ale tu nie było rzeczonego. ale za to były drzwi. nie omieszkał więc
                                                    wkroczyć weń, ale tu... spotkała go jeszcze gorsza niespodzianka. Otóż czekał
                                                    za nimi skąpo ubrany człek, niezbyt urodziwy, acz ujmujący w swej brzydocie.
                                                    miał gatki typu sado-maso oraz pejczyk z koziego włosia. na piersiach
                                                    przyczepił sobie kawałki pluszowego obicia kanapy. tak, to był jego znak
                                                    rozpoznawczy, to był Wy`Pierre-francuski gej i nagabywacz. Grześ stanął
                                                    pomiędzy poczwórną alternatywą...cztery narodowości...cztery potęgi i cztery
                                                    zguby...
                                                  • Gość: Justyna Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 24.01.04, 13:48
                                                    Gej? Chyba zdecyduje się na niego...
                                                  • Gość: natka Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.topole.waw.pl 24.01.04, 20:00
                                                    Grześ ruszył mężnie w okolicę Wy`Pierra...ten podniósł nogi wyprężając się na
                                                    wzór dzikiej kozy afrykańskiej, a następnie...
                                                  • sugarhoney Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 24.01.04, 20:19
                                                    ...rozległo sie coś na podobienstwo huku stu dział oblęzniczych. Na oczach
                                                    zgromadzonych wykwitł okazały grzyb atomowy...
                                                  • sugarhoney Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 25.01.04, 21:07
                                                    Siła podmuchu wyrzuciła Grzesia przez okno.
                                                    Powoli podniósł się z odłamków szkła i kawałków majtkoworóżowych firanek Herty,
                                                    po czym trwożliwie obmacał swoje wychudłe ciałko, wciąz nie wierząc, że kolejny
                                                    raz udało mu się przeżyć. Jednak nie było mu dane cieszyć się zbyt długo...
                                                  • grail Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 25.01.04, 21:15
                                                    RINCEWIND? uslyszał nad uchem głos jak dwie ołowiane płyty...
                                                  • Gość: Sapkowski Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 22:03
                                                    Nieznajomy nie był stary, ale włosy miał prawie zupełnie białe. Pod płaszczem
                                                    nosił wytarty skórzany kubrak, sznurowany pod szyją i na ramionach. Grzegorz
                                                    zauważył, że na pasie za plecami miał miecz.
                                                  • Gość: natka Re: ++==Piszemy opowiadanie==++ CZĘŚĆ 2 IP: *.topole.waw.pl 25.01.04, 22:52
                                                    to przeraziło grzesia jeszcze bardziej, bo miał uczulenie na nikiel i
                                                    wychodziła mu zysypka. a miecz to czuł i błyszczał na żółto (tak jak elfickie
                                                    miecze w pobliżu orków na niebiesko;)-przyp.nat.) grześ poczuł, że jest w
                                                    kolejnych tarapatach i znowu zachciało mu sie do klopa. a z okna wyłonił się
                                                    Wy`Pierre...jego złowieszczy uśmieszek wyrażał wszystko. grześ usłyszał też
                                                    Hertę krzyczącą "Raus", i Donatella krzyczącego "mokate cappucino"...jeszcze
                                                    tylko Rosjanina brakowało do pełnego squadu....
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka