Gość: kiki
IP: *.chello.pl
30.10.09, 15:50
mnie denerwuje i zarazem smiesza:
1. opisy pod nazwiskiem - opis stal sie okazja do jakiegos uzewnetrzniania sie, pisania o tym jak to ludziom dobrze albo niedobrze, albo pisania łzawych sentencji; ktos z moich znajomych ostatnio napisal po smierci swojego brata (kilka miesiecy temu): Piotr pamietamy... (ja rozumiem, ze zaloba, zal itp., ale jaki jest sens pisac to w opisie na jakims bzdurnym portalu, po co? zeby uzewnetrzniac sie ze swoja zaloba, przeciez zmarly brat tego nie przeczyta, no to kto ma czytac? znajomi, a jakze...
2. wklejania zdjec dzieci - i tu podobnie, ja wiem, ze kazdy sie chce pochwalic rodzina, ale w sumie starych znajomych ardziej obchodzi zdjecie kolegi/kolezanki z klasy niz ogladanie milonow zdjec dzieci, rodzicow, cioci, wujka itp. ostatnio moja znajoma wkleila zdjecie kuzynki z synkiem (ktorej nigdy w zyciu nie widzialam i ktora mnie nie obchodzi) i napisala: moja kuzynka i jej synus :-/
3. wklejania zdjec na tle domow, mowych lansiarskich samochodow i na tle palm (dorobilem sie, patrzcie, bylem za granica na wakacjach :-D
4. no i wreszcie wklejanie zdjec na tle najgorszego domowowego syfu (rowalone ubrania, gary niepozmywane w zlewie, balagan w drugim tle - no, ale ladnie wyszlam/wyszedlem, wiec trza sie pokazac, ech... :-)