Gość: 3,14-Roman
IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl
13.11.09, 00:39
Na Forum pojawił się wątek o najbardziej wku...ającej osobie w rodzinie. Proponuję, aby ten wątek odwrócić :)
Czym Wy doprowadzacie do szału i rozpaczy Waszą rodzinę?
Tradycyjnie zacznę od siebie:
1) Mam tak naprawdę raczej ponure usposobienie i w gruncie rzeczy jestem pesymistą. Zazwyczaj w życiu nastawiam się na najgorsze i niewiele od losu oczekuję. Powiem Wam, to jest całkiem niezła strategia, ileż to rozczarowań można sobie zaoszczędzić! Niech żyje rezygnacja!
2) Mam przypuszczalnie jakąś lżejszą odmianę fobii społecznej, w związku z tym nienawidzę przebywania w zaludnionych miejscach. Rodzina już dawno zrezygnowała z prób wyciągania mnie do ludzi :)
Patologicznie nie znoszę spotkań rodzinnych- już za młodu symulowałem chorobę za każdym razem, kiedy rodzice chcieli gdzieś wyskoczyć. Kiedy tylko rodziciele zostawiali mnie samego, zdrowie cudownie mi wracało.
3) Jedynym miejscem pełnym ludzi, które lubię, są cmentarze. Mógłbym spacerować po nich godzinami. Ubieram się na czarno i lubię dyskutować i myśleć o śmierci, ze szczególnym uwzględnieniem planowania swojego pogrzebu. Wyobraźcie sobie, że spacerujecie gdzieś ze swoim już dorosłym dzieciakiem, widzicie jakieś piękne drzewko (święty jesion :), Wasz potomek uśmiecha się i mówi radośnie: "O! Chcę, żeby nad moim grobem było takie drzewko!". A potem widzicie jakieś śliczne kwiaty i bachor wredny dodaje: "Posadzisz mi takie na grobie?" Nie dostalibyście szału? :) Albo obserwujecie Waszego potomka małoletniego malującego coś, potomek z uśmiechem na ustach obdarowuje Was dziełem, pytacie: "Co to jest, kochanie?", a dzieć wyjaśnia rzeczowo: "To Twój grób, mamusiu!"
4) Mam wadę zgryzu (dół mojej twarzy to masakra) i obsesję na jej punkcie. Potrafię wpatrywać się w lustro godzinami, zasłaniając m.in. felerny podbródek kawałkiem materiału i przypatrywać się mojej mordzie z różnych kątów, wyobrażając sobie, jak wyglądałbym z inną szczęką/żuchwą. Auuu! Trzeba będzie zacząć odkładać pieniądze na operację, bo inaczej oszaleję :)
5) Mam specyficzne poczucie humoru, zresztą sami wiecie.
6) Nie lubię sprzątać.
Nie chcielibyście takiego zapakować do kartonu i wysłać do Abu-Zabi?
A Wy czym wk***e swoją rodzinkę?