airtair
22.11.09, 14:06
... marzeniem!
Do niedawna uważałam, że istotnie moje życie zależy od tłumaczy
polskich filmów zagranicznych (tzn. tłumaczy zagranicznych filmów,
tyle, ze w Polsce) i niestety nie zawiodłam się. Moim marzeniem
jest, aby pan G.dski nigdy nie natknął się na wyraz "haj" i z tego
powodu nie "odleciał" nam na jakiś inny lewel poza tym, który
nas "sprzedali", czyliż te wszystkie poboczne wątki zeby zostawił w
domu, łącznie z popisowym katarem. Moim następnym marzeniem to umieć
mówić po niemiecju tak płynnie jak po francusku :>. A u was???