gad.forumowy
24.11.09, 11:30
Rodzice potrafią nieźle dać w kość. Wpisujcie, wasze doświadczenia "z frontu".
Ja nie znoszę temperatury powyżej 19 stopni, więc tak ustawiam ogrzewanie, żeby grzało ledwie, ledwie. Tymczasem przychodzi mama i odkręca je tak, że grzeje do wiwatu. Kiedyś wieczorem zapomniałem że oczywiście wprowadziła swój porządek i położyłem się spać. Obudziłem się o 8 (bo to sobota była, zwykle wstaję o 10 - 11), cały spocony, patrzę na termometr a ten szczerzy do mnie swą skalę i pokazuje 24 stopnie. Zakręciłem kaloryfer, otworzyłem okno i wróciłem do łóżka.
Inne schizy są mniejszego kalibru, ale jednak są. Że szafa stoi nie tak jak trzeba, że okien nie umyłem, itd...