androsak
13.12.09, 17:59
kupiłem żywego karpia. nie pozwolono mi go zabić - musiałem dokupić
wiaderko /3,60/, woda gratis. z przepełnionego tramwaju wyrzucono
mnie razem z wiaderkiem i nawet ktoś nazwał idiotą. wędrowałem do
domu pieszo, po drodze w sklepie pt. Małe ZOO zmieniłem wodę.
minęły dwa tygodnie karp nadal żyje - czuje się coraz lepiej w mojej
wannie. natleniam wodę, karmię 3x dziennie.