kupiłem karpia

13.12.09, 17:59
kupiłem żywego karpia. nie pozwolono mi go zabić - musiałem dokupić
wiaderko /3,60/, woda gratis. z przepełnionego tramwaju wyrzucono
mnie razem z wiaderkiem i nawet ktoś nazwał idiotą. wędrowałem do
domu pieszo, po drodze w sklepie pt. Małe ZOO zmieniłem wodę.
minęły dwa tygodnie karp nadal żyje - czuje się coraz lepiej w mojej
wannie. natleniam wodę, karmię 3x dziennie.
    • n0th Re: kupiłem karpia 13.12.09, 18:14
      To mu jeszcze kołysanki na dobranoc śpiewaj.

      Byle nie kolędy, bo się może karpiu zestresować i zejść przedwcześnie. :)
      • Gość: rybak Re: kupiłem karpia IP: *.xdsl.centertel.pl 13.12.09, 18:27
        powinien mu karpice dokupić i wynająć jakiegoś fachowego opiekuna,
        oczywiście musi to być ekolog
      • Gość: ;) Re: kupiłem karpia IP: *.cable.smsnet.pl 13.12.09, 18:37
        Wszystkie rybki śpią w jeziorze....
    • kub-ma Re: kupiłem karpia 13.12.09, 18:24
      A gdzie się myjesz? Razem się kąpiecie?
      • Gość: andros Re: kupiłem karpia IP: *.xdsl.centertel.pl 19.12.09, 14:26
        ponieważ w mojej wannie mieszka karp - mam dobry pretekst by
        odwiedzać przyjaciółkę
    • remez2 Re: kupiłem karpia 13.12.09, 18:35
      Przywróciłeś mi wiarę w człowieka.
    • nessie-jp Re: kupiłem karpia 13.12.09, 18:38
      Dajcie spokój, kwestia torturowania półżywych ryb w sklepach, wiaderkach i
      wannach to nie jest temat na Forum Humorum :/
      • Gość: ola Re: kupiłem karpia IP: *.xdsl.centertel.pl 13.12.09, 18:48
        nesssie-jp ma 107% racje to jest tragiczna komedia. bardziej tu
        chodzi o te obowiązkowe wiaderka bo los karpi będzie zawsze tragiczny
        • irsila Re: kupiłem karpia 13.12.09, 18:53
          Karpia bierze się ubitego humanitarnie do worka,
          lub żywego do wiadra z wodą.
          Niehumanitarne jest taszczenie żywego w worku bez wody.
          • Gość: były wędkarz Re: kupiłem karpia IP: *.xdsl.centertel.pl 14.12.09, 16:20
            były wędkarz, były bo zrozumiałem, że robaki chociaż nie kręgowce
            tez mogą cierpieć, postawcie się w ich sytuacji - nawlekanie na
            haczyk a te rybki które czasmi uda sie złowić na te haczyki, horor
            • miss.mrs Re: kupiłem karpia 14.12.09, 16:47
              im dłużej będziesz go traktował jak zwierzatko domowe tym trudniej
              będzie ci wypełnić jego przeznaczenie:) jeśli nie masz odwagi poproś
              żonę/dziewczynę. ja np w takich sytuacjach jestem niespodziewanie
              twarda:D
              • Gość: rybcia Re: kupiłem karpia IP: *.chello.pl 14.12.09, 17:19
                Tak jest,
                trzeba zachować prawa przyrody,
                że większa ryba zjada mniejszą rybkę.
                Wanna jest do kąpieli a ryba do zżarcia.
              • Gość: ;) Re: kupiłem karpia IP: *.cable.smsnet.pl 14.12.09, 17:22
                I niech ktoś mi powie, że nie mamy matriarchatu. Od zarania dziejów ucinaniem
                łbów u drobiu i karpi parają się nasze baby, bo my to za mientkie serca mamy:)
      • Gość: ponury Re: kupiłem karpia IP: *.xdsl.centertel.pl 19.12.09, 18:10
        nesie -ip..ip to tortura półzywe ryby kupować i taszczyć do domu,
        zawsze przy takich zakupach mam młotek i ukrócam te męczarnie jednak
        to wszystko nie jest zabawne, niestety nie jesteśmy trawożerni.
        smieszne natomiast są interwencje ekologów i czyejeś tam zarządzenia
        nie wiem śmieszne czy bzdurne (:
    • Gość: belfer Re: kupiłem karpia IP: *.xdsl.centertel.pl 14.12.09, 18:03
      zachowaj tego karpia żywego do wigilji - może przemówi do Ciebie
      ludzkim głosem
    • puczarek Re: kupiłem karpia 14.12.09, 19:22
      Najlepiej smakuje karp w galarecie. SMACZNEGO!

      ---
      Zagłosuj
      https://www.knorr.pl/swieta/przepisy/dorsz-zapiekany-z-warzywami/rate?rating=1
    • p.aulinka Re: kupiłem karpia 14.12.09, 21:01
      androsak - no ale chyba teraz go na Wigilię nie zeżresz?!
      po takim czasie i po takich wspolnych przejsciach - to juz naprawde - zwykłe
      swiństwo by było!:)
    • maitresse.d.un.francais Hm, to nic niezwykłego 14.12.09, 21:05
      co innego, gdyby to karp kupił ciebie
      • Gość: 3,14-Roman Re: Hm, to nic niezwykłego IP: *.146.243.93.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.12.09, 21:25
        To chyba raczej w Związku Radzieckim.

        Tam to karpie kupują ludzi :)
        • vifxen Re: Hm, to nic niezwykłego 14.12.09, 21:33
          nie zjadaj Karpia, bo ci ością stanie! Zatrzymaj go, wychowaj, naucz
          sztuczek... Problem tylko z ta wanną-może zainwestuj w jakąś duż
          michę?
          co do zabijania... Mam poważną blokadę psychiczną. Zwykle robi to
          Ojciec (mój nie jest kosmitą ;)). Tak się zastanawiam, czy
          humanitarnym jest zamrożenie żywej ryby? czy to już podchodzi
          pod "znęty"?
          • Gość: 3,14-Roman Re: Hm, to nic niezwykłego IP: *.146.243.93.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.12.09, 21:39
            Mój ojciec jest kosmitą, ale <patrz post niżej>

            Co do mrożenia żywej ryby: w jakim celu? Hibernacji?

            Czy ta ryba wabi się Walt Disney?
            • maitresse.d.un.francais Re: Hm, to nic niezwykłego 15.12.09, 00:23
              Gość portalu: 3,14-Roman napisał(a):

              > Mój ojciec jest kosmitą, ale <patrz post niżej>
              >
              > Co do mrożenia żywej ryby: w jakim celu? Hibernacji?
              >
              > Czy ta ryba wabi się Walt Disney?

              Zmartwię cię, 3,14-Romi. Ten Walt to ściema. Pochowali go przykładnie czy tam
              spalili, a o hibernacji to tylko plotka.

              Zma
              • Gość: 3,14-Roman Re: Hm, to nic niezwykłego IP: *.147.142.71.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.12.09, 19:19
                A to łobuzy!!!
        • maitresse.d.un.francais Re: Hm, to nic niezwykłego 15.12.09, 00:22
          Gość portalu: 3,14-Roman napisał(a):

          > To chyba raczej w Związku Radzieckim.
          >
          > Tam to karpie kupują ludzi :)

          Poproszę o rozwinięcie tematu.
    • Gość: 3,14-Roman Re: kupiłem karpia IP: *.146.243.93.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.12.09, 21:28
      A może poszukaj jakiegoś w miarę czystego zbiornika wodnego w okolicy (nie, toaleta nie jest czystym zbiornikiem wodnym, poszukaj takiego, który przypadnie do gustu karpiowi) i go wypuść na Wigilię? Nie będziesz miał wyrzutów sumienia- mój ojciec raz ubił karpia na Święta i przez tydzień przeżywał traumę- po co Ci to?

      Możesz też zatrzymać karpia do Wigilii- co prawda ryby głosu nie mają, ale może ten lubi łamać zasady i przemówi do Ciebie?

      PS: Czy karpie można (bez większej szkody dla nich) trzymać w akwarium? Może to jest wyjście?
      • vifxen Re: kupiłem karpia 14.12.09, 21:47
        no żeby ją... let's say uśpić (swoją drogą, kupa ludzi {w sensie, ja
        ich biorę za ludzi, kto to wie, co się w nich czai} mówi 'uspać'...)
        To nie zadziała? Bo wizja tłuczenia żywą rybą, którą nota bene w
        wannie się miało od tygodnia, karmiło, drapało za płetwą i co
        jeszcze, o kant blatu jest, zgodzisz się, nie do przyjęcia.
        A tak Karp po prostu zasnąłby błogo i obudził się w galarecie. Albo
        w brzuszkach ucztujących.
        • Gość: 3,14-Roman Re: kupiłem karpia IP: *.146.243.93.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.12.09, 21:57
          Śmierć przez zamarznięcie to raczej średnio przyjemna śmierć. Może lepiej połknąć żywcem?

          Starożytni Rzymianie smarowali koszatniczki miodem i żywcem je połykali. Ten pokarm ponoć bardzo przyjemnie łaskotał podniebienie (o efektach dźwiękowych nie wspominając)
          • Gość: 3,14-Roman Re: kupiłem karpia IP: *.146.243.93.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.12.09, 21:58
            A tak wygląda koszatniczka.
            https://republika.pl/blog_lq_4515464/6714701/tr/koszatniczka1.jpg
            • maitresse.d.un.francais Re: kupiłem karpia 15.12.09, 00:25
              bardzo ładne zwierzątko, fascynujące ma uszy

        • Gość: ed Re: kupiłem karpia IP: *.xdsl.centertel.pl 15.12.09, 16:27
          ostrygi np. zazwyczaj połyka się żywcem tylko troche cytrynki, karp
          może jest trochę za duży ale było by to po myśli ekologów?
      • misiania Re: kupiłem karpia 14.12.09, 21:53
        moja mamusia kiedyś już się łamała, że może by ten karp przeczekał w wannie do
        wiosny albo przynajmniej aż lody puszczą na stawie (to jakaś zimna zima była),
        więc kazała mi rozpoznać rzecz teoretycznie. no i gdzieś wyczytałam, że woda
        powinna być porządnie utlenowana. czyli samo karmienie nie wystarczy, trzeba
        bardziej wielostronnie dbać o zwierzątko, napowietrzać alboco. no cóż, nie były
        do dobre wieści dla karpia...
    • brykanty Re: kupiłem karpia 14.12.09, 23:01
      Zdaje się, że Stefania Grodzieńska napisała kiedyś opowiadanko o karpiu, którego nikt nie chciał zabić i nie miał sumienia tego zrobić. W końcu Ignacy zamieszkał na długie lata w wannie narratorki.
    • Gość: 3,14-Roman Re: kupiłem karpia IP: *.147.145.114.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.12.09, 19:29
      TEN KARP MOŻE BYĆ TWOJĄ PRZEPUSTKĄ DO SŁAWY!

      www.dailymail.co.uk/news/article-1204012/Famous-British-carp-dies-Anglers-mourn-Benson-lord-lakes.html
      Utwórz dla karpia w swoim/znajomego ogródku małe jeziorko. Karm karpia obficie, a być może urośnie on wielce i będzie mógł zostać celebrytą. Wtedy będziesz mógł za opłatą pokazywać karpia wycieczkom szkolnym, turystom z Japonii, sprzedawać pocztówki i T-shirty z wizerunkiem karpia.

      Jako wzór- Benson, karp celebryta
      https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2009/08/03/article-1204012-05EF5519000005DC-840_468x345.jpg
      • Gość: ed Re: kupiłem karpia IP: *.xdsl.centertel.pl 16.12.09, 16:21
        niesamowity ten karp celebryta tylko dlaczego nie jest w wiaderku?
        • model.testowy Re: kupiłem karpia 16.12.09, 20:30
          Gość portalu: ed napisał(a):
          > niesamowity ten karp celebryta tylko dlaczego nie jest w wiaderku?
          Bo wiaderko jest w nim (zwróć uwagę na jego brzuch).
          • Gość: ed Re: kupiłem karpia IP: *.xdsl.centertel.pl 17.12.09, 17:48
            jeżeli tan karp połknął wiaderko i tego nie przeżyje to będzie
            nieumyślne spowodowanie śmierci - 7 lat bez powieszenia
          • Gość: 3,14-Roman Re: kupiłem karpia IP: *.147.192.207.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.12.09, 17:26
            Ja stawiałbym raczej na brzuszek piwny, w końcu ryba lubi pływać :)
            • Gość: andros Re: kupiłem karpia IP: *.xdsl.centertel.pl 26.12.09, 12:29
              karp nie mieści się już w wannie, zkrzyknąłem kumpli, zbudowaliśmy
              duże wiaderko, wezwaliśmy pogotowie drogowe i dżwig -
              przetransportowaliśmy karpia do jeziora. nigdy więcej nie tknę
              żadnej ryby
              • straszny_nudziarz Re: kupiłem karpia 29.12.09, 09:43
                Durny obyczaj z tymi karpiami.
                W czasach PRL nic lepszego nie było (po za śmierdzącymi dorszami).
                A teraz filet z pstrąga,filet z sandacza, z suma, z jesiotra i kilku innych.
                Przy wyżej wymienionych (mam na myśli smak) karpia w ogóle trudno rybą nazwać.

                A tradycyjną potrawą wigilijną są ryby, a nie karpie.
                • Gość: eurytka Re: kupiłem karpia IP: *.chello.pl 29.12.09, 11:13
                  Trzeba umieć przyrządzić karpia.
                  Ja lubię, ale nie w panierce smażony,
                  tylko pieczony lub gotowany w jarzynkach.
                  Jednego piekę, drugiego robię w galarecie.
                  Mięso delikatne smaczne, jem z dodatkiem chrzanu,
                  wole to od szynki.
                  Poza tym tani jest. Był w promocji po 6,99.
                  Pozostałych ryb nie próbowałam,
                  ale nie zjem pangi itp, bo się naczytałam...
                  Dużo dobrego słyszałam o sandaczu,
                  pstrąga nie próbowałam ani suma,jesiotra.
                  Przy najbliższej okazji nadrobię to.
                  Jest jeszcze łosoś, ale tez dziwnie hodowany...
                  koniecznie sp
Inne wątki na temat:
Pełna wersja