trusiaa
14.12.09, 23:03
Wszystko wskazywało na to, że moje dziecko jest przytomne. Do wczoraj.
Na lekcji polskiego pani zapytała: 5 przedstawicieli których zawodów
zabralibyście na bezludną wyspę, aby móc na niej przeżyć? A jakie trzy książki
wybralibyście na taka wyprawę?
Dzieci (11-12 latki)ustalały zasady w trzyosobowych zespołach.
Grupa mojego syna: lekarz i weterynarz, inżynier, doradca wojskowy, polityk...
Pytam z rozpaczą w głosie - dlaczego tak?
Lekarz - wiadomo, weterynarz - bo zwierzęta wymagają specjalistycznej opieki,
inżynier - ok, doradca wojskowy - "a co jeśli wybuchnie konflikt, albo ktoś z
zewnątrz na nas napadnie?!", polityk... bo "ktoś musi ustalić zasady" :(
Książki? Robinson Crusoe, Biblia.
Inny zespół poszedł dalej: Biblia, Tora i Koran...
Boże, kogo ja wychowałam?