Jakie "święta" was dołują najbardziej?

IP: *.146.175.216.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.12.09, 15:19
Do "świąt" zaliczam też coś takiego jak urodziny. Mnie dołują:
a) drugie miejsce święta BN- nie jestem wierzący, a wszyscy mnie pytają, czy się cieszę i chcą koniecznie zobaczyć uśmiech na mojej twarzy. Nie lubię przymusowych opłatków szkolnych/klasowych/ i tak dalej. Poza tym, dla mnie BN to przede wszystkim święto komercji i tak powinno się nazywać- Komercgwiazdka.
b) pierwsze- własne urodziny. Nie znoszę urodzin, nie mam ochoty ich obchodzić, a składających mi życzenia mam ochotę potraktować kałachem.

A jakie święta Was najbardziej dołują?
    • Gość: 3,14-Roman Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.146.175.216.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.12.09, 15:21
      Wigilia
      Już wzdychał na myśl o Bożym Narodzeniu
      o tym jak naprawde było
      zaczął się modlić do świętej rewolucji w Betlejem
      od której liczymy czas
      kiedy znów zaczął merdać puszysty ogon tradycji
      wprosiła się choinka za osiemdziesiąt złotych
      elegancko ubrana
      mlaskały kluski z makiem
      kura po wigilii spieszyła na rosół
      potem milczenie większe niż żal
      i już na gwiazdkę stuprocentowy szalik przytulny jak kotka
      żeby się nie ubierać za cienko
      i nie kasłać za grubo
      zdrzemnął się na dwóch fotelach
      wydawało mu się że słowo ciałem się stało - i mieszkało poza nami
      nawet usłyszał że za oknem przyszedł Pan Jezus
      prosty jak kościół z jedną tylko malwą
      obdarty ze śniegu i polskich kolęd
      za wcześnie za późno nie w porę

      nacisnął dzwonek, dzwonek był nieczynny

      Jan Twardowski
    • vifxen Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 24.12.09, 15:24
      dołują, to może nie. Raczej nie rozumiem samej idei imienin. No nie
      czuję tego po prostu... Urodziny upamiętniają przyjście na świat,
      OK, jest jakiś powód. Ale imieniny? Upamiętniaja kaprys mamusi i
      tatusia?
      Tak więc, nie rozumiem pomysłu obchodzenia imienin. Szczególnie, że
      moje są akurat dzisiaj.
      • sammler Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 24.12.09, 15:29
        Teoretycznie jest to święto świętego patrona Twojego imienia. Do mnie też to
        średnio przemawia (czytaj: nie obchodzę).

        S.
      • Gość: 3,14-Roman Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.146.165.132.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.12.09, 15:58
        A w najgorszej sytuacji są posiadacze jakichś imion typu: "Anna" czy "Jan", ich imieniny są kilkanaście razy w roku.
        • maitresse.d.un.francais Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 24.12.09, 23:22
          No wiesz Romi... Anna jestem. Obchodzę 26.07.

          Najbardziej nie lubię urodzin i walentynek - tych ze względów wspomnianych przez
          jedzosława. Domagam się gwoli uzupełnienia Święta Wzgardzonych.
        • znana.jako.ggigus o nie 25.12.09, 15:03
          Anna jest raz w roku, jest jeszcze Anna w czerwcu, ale to jakas podroba:) Jan to
          co innego.
          Ja tez nie obcodze imienin, to katolickie swieto, a ja ateistka.
    • Gość: obleśna Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.verio-web.com 24.12.09, 15:30
      Walentynki. Powód- dość niecodzienny- mam zdeformowaną twarz. Staram się funkcjonować normalnie, mam ciekawą pracę, przyjaciół, ale kiedy widzę te wszystkie zakochane pary trzymające się za ręce, wtedy najbardziej dociera do mnie, że los mnie pokrzywdził, że nigdy nie będę normalna, że te rzeczy, które dla innych są oczywiste, dla mnie są niedostępne.

      Pozdrawiam wszystkich, szczególnie tych "nienormalnych", tak jak ja.
      • Gość: drahe Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: 62.159.158.* 24.12.09, 15:54
        Oblesna, to nie jest tak, jak myslisz "ze te rzeczy, ktore dla
        innych sa oczywiste, dla mnie sa niedostepne". Takie "oczywiste" to
        one tez nie sa i dla tych, co maja "normalne" twarze.
      • Gość: lidka_77 Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: 195.26.74.* 27.12.09, 02:01
        ja nie mam zdeformowanej twarzy, a to zawsze było niedostępne dla
        mnie.

        jesli naprawdę chcesz, kiedys sie spełni. obys tylko nie straciła
        wiary, jak ja.

        trzymaj sie.
      • gazeta_mi_placi Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 28.12.09, 11:49
        Wyluzuj i bądź bardziej dostępna to szybko kogoś znajdziesz.
        • Gość: 3,14-Roman Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.147.227.188.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.12.09, 20:02
          Gazeto, nie dołuj mnie. Twoje słowa brzmią jakbyś sobie z tej dziewczyny kpiła :/
          • gazeta_mi_placi Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 29.12.09, 21:34
            Bynajmniej,praktyczna rada :-)
            • Gość: 3,14-Roman Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.147.198.215.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.12.09, 00:04
              Ale to brzmi dość cynicznie.

              Ludziom z deformacjami, niepełnosprawnym naprawdę trudno kogoś sobie znaleźć i muszą w to włożyć o wiele więcej wysiłku.
              • gazeta_mi_placi Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 30.12.09, 23:15
                Bez przesady :-)
                Osobiście znam chłopaka głęboko niepełnosprawnego ruchowo (wózek,problemy z mówieniem,padaczka i inne schorzenia): niedawno się ożenił z młodą dość ładną normalną i zdrową dziewczyną.
                Ale najlepiej poużalać się nad sobą zamiast spróbować poderwać jakąś fajną dżagę :-)
                • Gość: 3,14-Roman Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.146.195.118.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.12.09, 23:25
                  Wyjątek potwierdza regułę. Już samo to, że traktujesz to jako wyjątek godny wzmiankowania o czymś świadczy.

                  Jakoś nigdy nie słyszałem nikogo, kto mówiłby: "znam zdrowego, przystojnego chłopaka, który ożenił się z piękną i fajną dziewczyną".

                  Zdrowym, nietkniętym żadnym poważnym defektem ludziom naprawdę łatwo przychodzi udzielanie rad co do sytuacji, o której tak naprawdę nie mają pojęcia.
    • sammler Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 24.12.09, 15:31
      Ja już mam za sobą (na szczęście) maraton życzeniowy... Wiem, że część z nich
      jest może i szczera, ale przypuszczam, że z każdym rokiem jest ich coraz
      mniejsza mniejszość...

      Ale nie ma co narzekać... W końcu zaraz będzie po świętach :D

      S.
      • matanzas Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 24.12.09, 16:31
        Każde święta w tym katolickim kraju...
        • Gość: Blablabla Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.3s.pl 24.12.09, 17:34
          Z tymi imieninami - nawiasem mówiąc, też ich nie obchodzę, wiszą mi - to znam
          ludzi, którzy cieszą się z nich akurat bardzo. Mieszka u mnie w okolicy jeden
          menel, który w kółko oblewa jakieś swoje imieniny. A że nazywa się Jan...
          (maksymiliana, Lucjana, Flor - iana itd...):)
          • jedzoslaw Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 24.12.09, 19:09
            Walentynki. Wyjątkowo nieludzkie święto, które faworyzuje tych, którzy mają
            więcej szczęścia w życiu osobistym. Nie mam zdeformowanej twarzy, nie jestem
            niepełnosprawny, ale szczęścia w tej sferze brak. Trudno mówić, że mnie to
            "święto" dołuje, ale wkurza na pewno jego nachalna promocja. To samo dotyczy
            Halloween, które moim zdaniem jest nieporozumieniem, żałosną kalką.
            • nessie-jp Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 00:39
              Zgadzam się z Walentynkami i na siłę zaszczepianym u nas Halloween. To pierwsze
              to święto żałosnej komerchy
          • Gość: gosc Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.tbcn.telia.com 25.12.09, 15:04
            Imieniny to ulubione swieto Gorali mieszkajacych na obczyznie:) Oni
            nigdy nie pija bez powodu (a ze Goral wypic lubi) to codziennie
            obchodza imieniny: sasiada w Polsce, imieniny kuzyna, imieniny brata
            ciotki itd... :)
        • jedzoslaw Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 24.12.09, 19:10
          matanzas napisał:

          > Każde święta w tym katolickim kraju...

          Państwowe też? A czy ktoś Cię do kościoła zaciąga?
          • blinski Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 24.12.09, 20:12
            > A czy ktoś Cię do kościoła zaciąga?

            Fizycznie nie, ale mentalnie - wszystko wokół. Chyba nie trzeba tego tłumaczyć komuś, kto mieszka w kraju. Mnie podobnie, denerwują wszystkie święta kościelne (jako że w ogóle znajduje się na nie miejsce w mediach, które nie są programami katolickimi) oprócz bożego narodzenia i wielkanocy, które na szczęście są już prawie wystarczająco zlaicyzowane:) Wogóle nie ruszają mnie negatywnie walentynki czy halloween, bardzo pozytywne w swym wymiarze święta. To, że skomercjalizowane, to chyba nic nadzwyczajnego w wolnorynkowym kraju. Oprócz tego również nie dociera do mnie idea imienin.
            • maitresse.d.un.francais Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 24.12.09, 23:20
              Blinski, jesteś klasycznym przykładem młodego liberała (tu mi się coś ciśnie na
              palce, co wprawdzie nie jest epitetem, ale jest obraźliwe, więc pominę) o
              "poglądach" przewidywalnych do bólu.
              • blinski Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 25.12.09, 14:56
                Nie obrażaj mnie:) dużo bliżej mi do lewicowca niż liberała (gospodarczego), ale za bezsens uważam kopać się z koniem. Nie lubić czgoś, bo jest komercyjne - nigga please. Dobry jest każdy zwyczaj i święto, który wprowadza do życia odrobinę radości, dobrego humoru, miłej atmosfery - nie ważne, czy tradycyjnie polski, czy zapożyczony. To, czy idzie za tym wielka czy mniejsza machina marketingowa obchodzi mnie mniej, choć jeśli już, to wolałbym żeby miało to odrobinę smaku. Ciężko chyba walczyć z komercją podczas świąt, których zamysł opiera się na dawaniu prezentów, które trzeba w końcu kupić (no, chyba że ktoś ma talenta manualne i mnóstwo czasu:).
                • maitresse.d.un.francais Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 25.12.09, 17:13
                  blinski napisał:

                  > Nie obrażaj mnie:) dużo bliżej mi do lewicowca niż liberała (gospodarczego)

                  A kto pisał, że gospodarczego?

                  , al
                  > e za bezsens uważam kopać się z koniem. Nie lubić czgoś, bo jest komercyjne - n
                  > igga please. Dobry jest każdy zwyczaj i święto, który wprowadza do życia odrobi
                  > nę radości, dobrego humoru, miłej atmosfery

                  Kiedy dla mnie ono nie wprowadza radości, humoru i miłej atmosfery, tylko
                  plastikowe, popkulturowe elementy "miłości".

                  Odbiera mi się tego dnia głos, bo "po co mówić o rzeczach przykrych, skoro
                  ludzie się cieszą". Wyklucza mnie się z dyskursu jeszcze bardziej niż w
                  pozostałych dniach roku.

                  Mówisz, że przyjemnie jest innym? Ale dlaczego moim kosztem? I co mnie to
                  obchodzi, jak jest innym, czy ich obchodzi, jak jest mnie? Przejmować to się
                  mogę losem bliskich ludzi.
                  • blinski Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 25.12.09, 18:30
                    > A kto pisał, że gospodarczego?

                    no.. chyba tylko w takim kontekście to miałoby sens.

                    > Kiedy dla mnie ono nie wprowadza radości, humoru i miłej atmosfery, tylko
                    > plastikowe, popkulturowe elementy "miłości".

                    Każdy widzi, co chce widzieć. Ja też w okresie świątecznym mógłbym zwracać uwagę jedynie na plastikowe mikołaje i tandetne światełka, a mieć kompletnie wyłożone na wspólne, rodzinne rozmowy przy stole, na które rzadko jest czas.

                    > Odbiera mi się tego dnia głos, bo "po co mówić o rzeczach przykrych, skoro
                    > ludzie się cieszą". Wyklucza mnie się z dyskursu jeszcze bardziej niż w
                    > pozostałych dniach roku.
                    >
                    > Mówisz, że przyjemnie jest innym? Ale dlaczego moim kosztem? I co mnie to
                    > obchodzi, jak jest innym, czy ich obchodzi, jak jest mnie? Przejmować to się
                    > mogę losem bliskich ludzi.

                    Gadanie. W święto górnika i hutnika jest ci przykro, bo nie jesteś górnikiem i hutnikiem?
                    • maitresse.d.un.francais Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 25.12.09, 23:01

                      > Gadanie. W święto górnika i hutnika jest ci przykro, bo nie jesteś górnikiem i
                      > hutnikiem?

                      Nie, bo to kwestia profesji.

                      Podobnie jak górnikowi nie jest przykro w święto rzeźnika.

                      Poza tym nie-górnicy i nie-hutnicy NIE SĄ WYKLUCZANI ze społeczeństwa.

                      A osoby, którym się nie wiedzie w życiu prywatnym - są.
                      • blinski Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 10:07
                        >
                        > Poza tym nie-górnicy i nie-hutnicy NIE SĄ WYKLUCZANI ze społeczeństwa.
                        >
                        > A osoby, którym się nie wiedzie w życiu prywatnym - są.

                        Pachnie to trochę psem ogrodnika. Ja, prezent na walentynki mogłem dać dopiero trzy lata temu, bo wcześniej nigdy nikogo nie miałem. Co prawda z wyboru, nie musu, ale zawsze mogłem twierdzić, że 'po co to głupie święto dla rozkochanych rozmemłańców' - a i tak nigdy mi to nie przeszkadzało. Umiałem się cieszyć szczęściem innych, mimo że wzór na moje szczęście wygląda inaczej, lub też czasami sam szczęścia nie miałem. Ty pragniesz, by ci, którzy się cieszą, wręcz wstydzili się tego, ukrywali to, bo mogą komuś, komu wiedzie się gorzej, zrobić przykrość. Na tej samej zasadzie w tv powinno się pokazywać tylko brzydkich ludzi, bo kiedy pokazują ładnych, tym brzydkim jest źle i czują się dyskryminowani.
                        • maitresse.d.un.francais Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 15:07

                          > Pachnie to trochę psem ogrodnika.

                          Ależ nie, niech się miziają, piszczą, wieszają na sobie i psują sobie gust
                          ofiarowywaniem koszmarnych pierdołek.



                          Ja sobie życzę DODATKOWO ŚWIĘTA WZGARDZONYCH, a są TYLKO walę-tynki.

                          NIE TYLKO blaski, TAKŻE cienie.

                          Poniał wreszcie???


                          em się cieszyć szczę
                          > ściem innych, mimo że wzór na moje szczęście wygląda inaczej, lub też czasami s
                          > am szczęścia nie miałem. Ty pragniesz, by ci, którzy się cieszą, wręcz wstydzil
                          > i się tego, ukrywali to, bo mogą komuś, komu wiedzie się gorzej, zrobić przykro
                          > ść. Na tej samej zasadzie w tv powinno się pokazywać tylko brzydkich ludzi, bo
                          > kiedy pokazują ładnych, tym brzydkim jest źle i czują się dyskryminowani.

                          Blinski, ty naprawdę taki tępy jesteś czy udajesz? Powinno się pokazywać JEDNYCH
                          i DRUGICH.
                          • blinski Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 16:34
                            > Ja sobie życzę DODATKOWO ŚWIĘTA WZGARDZONYCH, a są TYLKO walę-tynki.
                            >
                            > NIE TYLKO blaski, TAKŻE cienie.
                            >
                            > Poniał wreszcie???

                            A taką myśl to ja tu widzę po raz pierwszy. Święto wzgardzanych.. niezłe, niezłe. Choć wzgardzani rzadko kiedy przyznają się przed sobą, że są wzgardzani, więc nie wiem, kto w ostateczności by to święto obchodził:) Już prędzej święto singla, ale na to na pewno już ktoś wpadł, choć ja nie słyszałem.

                            > Blinski, ty naprawdę taki tępy jesteś czy udajesz? Powinno się pokazywać JEDNYC
                            > H
                            > i DRUGICH.

                            Tym drugim chyba byłoby jednak mało przyjemnie i by się raczej nie skusili na bycie pokazywanymi;) Musiałabyś pewnie być dyżurną wzgardzaną, pełniącą rolę rzecznika medialnego owej grupy podczas oficjalnych obchodów:)
                            • maitresse.d.un.francais Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 16:45

                              >
                              > A taką myśl to ja tu widzę po raz pierwszy. Święto wzgardzOnych.. niezłe, niezł
                              > e. Choć wzgardzani rzadko kiedy przyznają się przed sobą, że są wzgardzani, wię
                              > c nie wiem, kto w ostateczności by to święto obchodził:)

                              Kto podleci. MOżemy chodzić z czarnymi serduszkami w rękach.
                              • blinski Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 17:18
                                Pozostaje tylko założyc stronę internetową, rozpropagować pomysł, znaleźć kogoś, kto powie o tym w mediach, a potem jeszcze, kiedy liczba wejść zacznie lawinowo wzrastać, zarabiać na banerach reklamowych:)
                                • nessie-jp Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 17:27
                                  Można zacząć od produkcji szalików, czapeczek i koszulek z napisem "Walę
                                  Walentynki..." i adresem strony ;P
                                • maitresse.d.un.francais Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 21:23
                                  blinski napisał:

                                  > Pozostaje tylko założyc stronę internetową, rozpropagować pomysł, znaleźć kogoś
                                  > , kto powie o tym w mediach, a potem jeszcze, kiedy liczba wejść zacznie lawino
                                  > wo wzrastać, zarabiać na banerach reklamowych:)

                                  Phi, ja indywidualnie.

                                  A jak mnie ktoś zapyta, czemu czarne, to odpowiem.

                                  A propos serduszka:

                                  Okres świąteczny, istniał wtedy na Chmielnej sklep Troll; wlazłszy do tegoż
                                  otrzymałam serduszko-lizak.

                                  Wróciłam do domu, zaoferowałam serduszko kuzynce, córce kuzynki, rodzicielce,
                                  znajomemu rodzicielki, w końcu psu... Nawet pies nie chciał.

                                  Ja: - I co z tym zrobić?

                                  Znajomy: - Zwrócić Trollowi!

                                  • blinski Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 21:36
                                    mi mogłaś dać, uwielbiam cukrowe lizaki:)
                                    • maitresse.d.un.francais Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 21:45
                                      blinski napisał:

                                      > mi mogłaś dać, uwielbiam cukrowe lizaki:)

                                      no ba, nie było cię pod ręką
            • Gość: zenotka Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.09, 23:31
              imieniny wydaja mi się idiotyczne ale z drugiej strony w mojej
              rodzinie jest to jedna z nielicznych okazji,zeby spotkac sie razem w
              wiekszym gronie.
              Nie lubie walentynek ale co ciekawe ,zauwazylam ,ze u nas jest to
              swieto ktore jest jakos bardziej naglosnione w ostatnich
              latach.Ostatnie walentynki spedzilam za granica i tam praktycznie
              nie bylo sladu ,ani jakos specjalnie udekorowanych wystaw czy cos w
              tym stylu.
              nie przepadam za urodzinami:D bo to ktores z kolei i robie sie coraz
              starsza i w ogole mnie to wkurza ,wolalabym je obchodzic pod koniec
              roku ,a tak w srodku jakos tak glupio.



    • yabol428 Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 25.12.09, 01:49
      Nienawidzę Sylwestra, tego ogólnonarodowego święta chlania z powodu zmiany daty.
      Nie rozumiem zupełnie jego idei i sensu. Na szczęście pracuję w systemie
      zmianowym, w sylwestra zazwyczaj biorę nockę w pracy (zawsze znajdzei się
      chętny, który mi odda tą służbę, w zamian za to staram się zrobić sobie więcej
      wolnego w Boże Narodzenie, które jest dla mnie akurat bardzo ważne), więc jestem
      wolny od sylwestrowego przymusu.
      Walentynki, Halloween - bo obce naszej tradycji i sztucznie przeszczepione z
      przyczyn komercyjnych.
      Andrzejki - bo również nie mają żadnej głębszej treści, sprowadzają się do
      kolejnej okazji do "obowiązkowego chlania".
      1 Maja - nie potrafię zrozumieć, dlaczego dzień ten jest wolny od pracy, skoro
      od 20 lat nie ma już żadnych oficjalnych obchodów. Generalnie wkurzają mnie
      "długie weekendy", które powodują totalny paraliż życia. Szczególnie pod rządami
      obecnej ustawy, nakazującej zamykanie sklepów w święta. Zakaz handlu w Boże
      Narodzenie czy Wielkanoc to rozumiem, natomiast zakaz w taki dzień jak 1 Maja to
      paranoja.
      • Gość: kazik Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.09, 11:31
        Też nie cierpię Sylwestra -tego przymusu, że trzeba się bawić. W
        sumie nikt nie chce a potem prawie każdy obchodzi. Ja przesypiam.
        Halloween mnie przeraża - jestem w szoku, że tak łatwo można
        narzucić całkiem obcy i głupi zwyczaj w tak krótkim czasie. Parę lat
        temu nikt tego w Polsce nie obchodził, teraz w prawie każdym
        przedszkolu szykuje się dynie a młodzież musi iść tego dnia na
        imprezę w stroju wampira czy diabła.
        • heca7 Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 25.12.09, 13:58
          Z moją ukochaną mamusią. Wczoraj też dała czadu, nie życzę nikomu. Co roku sobie
          obiecuję, że to ostatnie i w następne wyjadę ale dzieci itd eh...
      • janbg Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 28.12.09, 13:34
        Ja też nienawidzę Sylwka i tego "obowiązku" siedzenia do późna w nocy lub nawet
        do rana. Na szczęście ostatnio ze znajomymi, przy powszechnej zgodzie,
        rozstaliśmy się ok. 00:30, a następnie po porządnym śnie, spotkaliśmy się w Nowy
        Rok na wspólnym śniadaniu.

        Poza tym nie znoszę wesel. Cierpiałem na swoim. Cierpię też na weselach cudzych
        osób. Kiedyś w czasie podróży po Polsce trafiłem do restauracji, żeby coś zjeść.
        Tymczasem zjechało wesele zupełnie obcych mi ludzi (chyba obojętnych uczuciowo).
        Poczułem wielką ulgę, kiedy się stamtąd wyrwałem. I to wszystko przy akceptacji
        związków małżeńskich - już 17 lat z jedną kobietą. Sam tego nie rozumiem!

        Halloween - nie rozumiem idei, ale jak się ktoś chce bawić, to proszę bardzo.
        Dopóki ja nie muszę, nic mnie to nie obchodzi.
    • Gość: crom Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: 94.246.163.* 25.12.09, 15:14
      zle pytamie
      powinno byc kogo i jakie

      wiem
      hormony graja
      nie masz stabilizacji
      wszystko cie wnerwia
      to wujek siorbiacy zupke
      to glupia ciotka
      poczekaj jeszcze kilka lat
      okaze sie ze masz w tych "idiotach" oparcie
      "kiedy przyjda podpalic dom" przygarna cie bez warunkow wstepnych

      zycie potrafi sprawic niespodzianke
      wyleciec z roboty mozesz juz w poniedzialek
      ciekawe jak zareaguja przyjaciele z roboty
      pewnie cie poglaszcza
      potem wypad frajerze
      a ty nagle glupia ciotka oferuje pomoc
      popieprzony wujek auto pozyczy i nawet troche gotowki
      masz gdzie spac i jesc za darmoche
      nie rezygnuj z tego
      przynajmniej nie zrywaj mostow

      jak zrobic zeby wszystkie swieta byly radosne
      nawet te 1 i 11 listopada?
      musisz utworzyc wlasna komorke
      uwierz staremu wydze
      dla mnie wszystkie swieta sa takie:)

      pzdr.

    • Gość: szampanna Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.sta.asta-net.com.pl 25.12.09, 18:56
      Nie cierpię Dnia Kobiet. Jestem kobietą przez cały rok, do licha, i
      nie potrzebuję raz w roku hołdów z tego powodu. Szczególnie na
      rozkaz. I nie jestem wojującą feministką, tylko jak ktoś widzi we
      mnie kobietę, to związane z tym gesty czyni cały czas, a jeśli jest
      za równouprawnieniem, to 8 marca męczy się tak samo jak ja z powodu
      wymuszonego świętowania mojej kobiecości.
      • yabol428 Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 25.12.09, 21:09
        A to istnieje jeszcze coś takiego jak Dzień Kobiet? Wydaje mi się, że od 20 lat
        nikt już nie obchodzi takiego święta. Chyba że mieszkasz w jakimś kraju byłego
        ZSRR - tam to święto nadal jest wiecznie żywe (jak Lenin).
        • Gość: szampanna Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.sta.asta-net.com.pl 25.12.09, 22:54
          nie, ale w niektórych rodzinach i środowiskach zwyczaj obchodzenia
          Dnia Kobiet jest nadal żywy. Na ten przykład - mój szwagier co roku
          przyłazi z kwiatkiem (zresztą nie z własnej inicjatywy, tylko swojej
          matki, a mojej teściowej) - bo wypada. To samo latami uprawiał były
          sąsiad mojej matki. Że nie wspomnę o miejscach pracy - już nie
          goździk i rajstopy, ale drobne badziewka od szefa dla pań nadal
          dobrze się mają.
      • nessie-jp Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 00:41
        A ja mam sentyment do Dnia Kobiet, bo mój ojciec od ukończenia przeze mnie 6
        r.ż. kupował mi tego dnia żonkila :) I nadal kupuje :)
      • miriam08 Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 31.12.09, 08:25
        W pełni się zgadzam! Najobrzydliwsze święto. Kojarzy mi się ze zwiędłym
        goździkiem, rajstopami, kwitowanymi na liście i pijanym facetem, który oblewał
        to święto, pijąc za zdrowie Pań. (wspomnienia z poprzedniej epoki).Na Manifie
        bzam ray i wzstarcyz.. A poza tym wszystkie dni: babci, dziadka, matki ,ojca, etc.
    • zlosnicapl Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 25.12.09, 18:59
      boże narodzenie, czy właściwie ten czas przed nim i między nim a sylwestrem. bo nie mogę nic załatwić, wiele firm nie pracuje, w moim kraju nawet do 11 stycznia a ja muszę, więc jeśli niczego nie załatwię to w styczniu będę miała nerwówkę. zwariować można.
    • zwierze_futerkowe Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 25.12.09, 21:48
      Żadne mnie nie dołują, większości po prostu nie lubię. Zwłaszcza tych, w które
      się coś "powinno". W Boże Narodzenie powinno się kochać rodzinę i cały
      świat, w sylwestra powinno się bawić, w walentynki powinno się iść
      na randkę, we Wszystkich Świętych powinno się zapalać znicze... Nieważne,
      że łamiąca się opłatkiem para jeszcze pół godziny temu wyzywała się od
      ostatnich; nieważne, że przez resztę roku grób babci ledwie widać spod śmieci i
      uschniętych liści; nieważne, że koleżankę z pracy, której z uśmiechem składamy
      imieninowe życzenia, z rozkoszą utopilibyśmy w łyżce wody; ważne, że w
      odpowiednim dniu jest się tu, gdzie się powinno i robi się to, co
      wszyscy. O, święta Hipokryzjo!
      • Gość: ;) Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.cable.smsnet.pl 25.12.09, 22:12
        O to to, imperatywy kulturowe czyniące z jednostki społeczną mrówkę, trybik w
        maszynie powszechnej obłudy, bez której byłoby pewnie jeszcze mniej znośnie:)
      • blinski Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 10:13
        Naprawdę, wszystko to kwestia osobistego podejścia i umiaru. Ja sylwestra bardzo lubię chociażby dlatego, że mam wręcz fetyszystyczne podejście do wszelkich dat (uwielbiam archiwizować sobie w głowie, co się zdarzyło i jak to było w danym roku czy dekadzie) i zmiana roku na następny ma dla mnie wymiar wręcz magiczny:) Ale nie lubię spędzać go w dużym gronie ludzi, szczególnie w zatłoczonych klubach czy w tłumie na jakimś placu. Najlepsza jest lampka szampana we dwoje, lub też jakimś małym, kameralnym gronie. I wystarczy - nigdy nie zauważyłem, żeby ktoś próbował piętnować taki sposób obchodzenia tej chwili:)
    • quasi.modo Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 00:24
      Nie lubię Sylwestra, Walentynek i Haloween.
      Sylwestra i Walentynek za to, że ich wyznawcy narzucają innym ludziom myślenie,
      że jak nigdzie w ten dzień nie wychodzisz, to coś z tobą jest nie tak. A już
      Walentynek w szczególności! Ta szajba, żeby koniecznie iść na randkę (w USA
      koniecznie do restauracji) nie ma dla mnie nic wspólnego z uczuciem. Czy ja
      naprawdę muszę się z chłopakiem przeciskać przez tłumy innych randkowiczów, żeby
      sobie/jemu coś udowodnić? I jak to zrobić, żeby w ten dzień kochać się bardziej
      niż przez cały rok? No i nie mówiąc już o tym, jakie to "święto" bywa smutne dla
      samotnych.
      Haloween nie lubię, bo jest zaprzeczeniem tego, co jest mi znane z Wszystkich
      Świętych.
      • blinski Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 10:17
        > Haloween nie lubię, bo jest zaprzeczeniem tego, co jest mi znane z Wszystkich
        > Świętych.

        Aha, zapomniałem dopisać - nie lubię, jak ktoś używa nazwy wszystkich świętych zamiast święta zmarłych. Wiem, że to są następujące po sobie święta, jednak zdecydowanie ważniejsze jest to drugie - w końcu jedzie się na groby czcić pamięć zmarłych, nie jakichś efemerycznych świętych.
        • Gość: c. Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: 94.246.163.* 26.12.09, 14:11
          G. wiesz
          Swięto zmarlych to święto tożsame z Dniem Wszystkich Swietych
          Taka komunistyczna nazwa
          Po dniu WS jest Dzien Zaduszny
          Po swiecie zmarlych nastepuje chyba dzien oprawcow
          satanistow pijacych jabole na cmentarzach
          i innych zbokow

          Kolego Blinski macie wyrazne braki w wyksztalceniu
          Radze kolego przeczytac mickiewiczowskie dziady

          pzdr.
          • blinski Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 26.12.09, 16:27
            > Kolego Blinski macie wyrazne braki w wyksztalceniu
            > Radze kolego przeczytac mickiewiczowskie dziady

            Dobra, nie kłócę się, pewnie masz rację, nie upieram się. W każdym razie święto zmarłych to nazwa zdecydowanie lepiej oddająca sens i znaczenie tego święta, chyba z tym się zgodzić musisz. Poza tym występuję w liczbie pojedynczej, ale może od ilości świątecznego alkoholu w głowie ci się multiplikuje;)
            • Gość: cat.bury odwołać święta i po kłopocie n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 10:07
            • Gość: c. Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: 94.246.163.* 27.12.09, 14:15
              swieto zmarlych wymyslili goscie
              ktorzy z upodobaniem mowili do siebie per wy
              nie chodzi o multiplikacje:)

              pzdr.
              • kamila.wil Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 27.12.09, 14:30
                ojej, chyba pomylilam fora, czy to FH? ;)
              • blinski Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 29.12.09, 00:28
                > swieto zmarlych wymyslili goscie
                > ktorzy z upodobaniem mowili do siebie per wy
                > nie chodzi o multiplikacje:)

                To oczywiście był oczywiście taki żarcik, jako że nudne strasznie jest wiązanie wszystkich wypowiedzi idących po nieco mniej kościelnej linii z upodobaniem do starego systemu. Święto zmarłych wymyślili ludzie, którzy czczą zmarłych. Ten dzień jest świętem zmarłych siłą rzeczy, nie tylko z nazwy, więc obojętnie kto by mu nadał takie miano - komuniści, masażyści czy koloryści - będzie to lepsza nazwa od jakiejkowliek, w tym dnia wszystkich świętych:)
    • nuova Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 28.12.09, 08:16
      trzecie m-ce - urodziny /moje/
      drugie m-ce - wigilia BN
      pierwsze m-ce - walentynki
    • sniezynka22 Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 28.12.09, 14:05
      No co Ty, mówisz jakbyś urwała się z choinki. Może nie spotkało Cię nic
      miłego w te święta, stąd taka negatywna postawa?
      • Gość: 3,14-Roman Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.147.227.188.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.12.09, 20:08
        Z całym szacunkiem, to ktoś inny urwał się z choinki, drogi śnieżynko22. Mówisz, jakby bimber dziadka zamącił Ci w głowie, drogi Panie.

        Jeżeli w tej chwili zastanawiasz się, czemu zwracam się do Ciebie per "pan", to pogłówkuj, może wpadniesz dlaczego?

        :)
        • Gość: Milady Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 13:20
          Zdecydowanie sylwester!
          • Gość: Azorek Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.09, 18:19
            Nie lubię Wszystkich Świętych, choć to piękny obyczaj. Nie lubię, bo jest zimno, często mokro, cmentarz w moim mieście jest jednym z największych (i najpiękniejszych...) w Europie, więc wszędzie w tym zimnie i tłumie daleko. Wracam zmarznięta i odchorowuję. Albo przegrzana i też odchorowuję.

            Nie znoszę Sylwestra. Tych zawalonych robotą fryzjerów, cekinów, brokatów...Kilka razy - z powodów zawodowych - byłam na wielkim i napuszonym balu. Stres potworny. Zero przyjemności.
            Nie znoszę fajerwerków, durnych świszczących petard, odpalanych już teraz, bo Sylwek się zbliża...Najpiękniejsze Sylwestry to kameralne spotkania z przyjaciółmi, najlepiej gdzieś w plenerze. Spacer po plaży takiej zimowej, mmm...

            Boże Narodzenie, najczęściej zwycięstwo tradycji nad wiarą - też jest stresujące. Przygotowania sprawiają, że leci się na twarz. Gubi się tym wszystkim sens...Choć ta tradycja w sumie piękna, nie można powiedzieć - te zapachy, światełka, spotkania...

            Walentynki to czysta komercha, ale wierzę, że samotnym może być źle, bo trąbienie o serduszkowych uczuciach jest tak nachalne, że nie sposób przeoczyć.
    • gazeta_mi_placi Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 29.12.09, 21:23
      Po ukończeniu 21 lat każde urodziny.
      • Gość: invisible7 Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.12.09, 23:51
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Po ukończeniu 21 lat każde urodziny.

        Dlaczego? W życiu nie zgodzę się, że zaczynamy się starzeć od 22 roku życia.
        Chciałabym mieć teraz 22, 23, nawet 25 lat :) Natomiast można się zdołować w 30
        urodziny, gdy sobie człowiek uświadomi, że przez te 30 lat nigdy nie znalazł
        nikogo, kto by go pokochał i chciał się z nim związać .... Z tego samego powodu
        nienawidzę Walę-tynek. Popieram wyżej zamieszczony postulat święta wzgardzonych
        lub święta singli.
        • gazeta_mi_placi Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 30.12.09, 12:10
          W wieku 30 lat to ja chyba sobie palnę w łeb :-(
        • simply_z Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 30.12.09, 23:23
          Dlaczego? W życiu nie zgodzę się, że zaczynamy się starzeć od 22
          roku życia.
          > Chciałabym mieć teraz 22, 23, nawet 25 lat :) Natomiast można się
          zdołować w 30
          > urodziny, gdy sobie człowiek uświadomi, że przez te 30 lat nigdy
          nie znalazł
          > nikogo, kto by go pokochał i chciał się z nim związać
          co ty pieprzysz w ogole?! jakie 30 lat? ktos zaczyna szukac od
          kolyski
          ? a jelsi ktos rozwiedzie sie przed 30tka albo rozpadnie sie mu
          ziwazek to co ma powiedziec?
          idz spac dziecko
          • invisible7 Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 31.12.09, 00:14
            simply_z napisała:

            > Dlaczego? W życiu nie zgodzę się, że zaczynamy się starzeć od 22
            > roku życia.
            > > Chciałabym mieć teraz 22, 23, nawet 25 lat :) Natomiast można się
            > zdołować w 30
            > > urodziny, gdy sobie człowiek uświadomi, że przez te 30 lat nigdy
            > nie znalazł
            > > nikogo, kto by go pokochał i chciał się z nim związać
            > co ty pieprzysz w ogole?! jakie 30 lat? ktos zaczyna szukac od
            > kolyski
            > ? a jelsi ktos rozwiedzie sie przed 30tka albo rozpadnie sie mu
            > ziwazek to co ma powiedziec?
            > idz spac dziecko
            >

            Sam/a idź spać dziecko, bo sądząc z wypowiedzi masz z 12 lat, i nie pieprz :]
            Nie mówię o tych, którym się rozpadł zwiazek, ale o tych, którzy do 30. nigdy go
            nie doświadczyli. Nie wiesz co to znaczy, to się nie wypowiadaj. I więcej
            kultury osobistej.
    • Gość: czarna_trabka Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.chello.pl 29.12.09, 21:40
      Sylwester! Ludzi ogarnia wtedy zbiorowa obsesja, że trzeba się szampańsko bawić
      i już od września potrafią zadawać przy każdej okazji to idiotyczne pytanie: "A
      gdzie się wybierasz na Sylwestra?" Tak, jakby fakt, gdzie spędzę te 12 godzin
      kiedy ludzie umówili się, że następuję zmiana daty miał jakiekolwiek znaczenie.
      To jakaś paranoja! No i jeszcze spróbuj powiedzieć, że nigdzie. Wszyscy zaczną
      namawiać na wyjścia, zapraszać i albo się poobrażają albo uznają za ostatniego
      sztywniaka, no bo "jak można się nie bawić (czytaj: pić w pospiesznie
      zorganizowanym miejscu za niezła kasę) w Sylwestra".
      I tak z roku na rok coraz mniej znajomych :)! Ulga ;).
      • my.milii Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 29.12.09, 23:02
        niektore swieta są dla mnie troche pod publiczkę-Wszystkich
        Swietych..ludzie szturmuja cmentarze bo co sąsiad powie jak kwiatkow
        nie bedzie a w ciagu roku dosłowna pustka..wiem bo niestety mam kogo
        odwiedzac..juz nie mówiac o Walentynkach gdzie wiekszosc czuje
        nagle potrzebe poinformowania o swojej miłosci całego swiata
        maszerując z obojetnie czym byleby w ksztalcie serca..
        • nessie-jp Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 29.12.09, 23:17

          > niektore swieta są dla mnie troche pod publiczkę-Wszystkich
          > Swietych..ludzie szturmuja cmentarze bo co sąsiad powie

          Ale co w tym takiego dziwnego, że w Święto Zmarłych kupujesz zmarłym kwiaty?
          Cioci też kupujesz kwiaty na imieniny, a nie codziennie, prawda?

          No i większość ludzi jednak nie może sobie pozwolić na latanie w kółko z
          kwiatkami po rozlicznych cmentarzach rozsianych po całym mieście i okolicach.
          Więc często odwiedza groby najbliższych, a te, w których pochowani są dalsi
          krewni, dekoruje tylko przy szczególnej okazji.
          • my.milii Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 29.12.09, 23:29
            nic złego chodzi mi jedynie o naprawde wielki kontrast miedzy tym
            dniem a pozostałymi..na co dzien widac tam tyle osob ze mozna je
            policzyc na palcach jednej reki a wiekszosc z nich to pracownicy
            cmentarza i zastanawiam sie tylko czy wynika to w wiekszosci z braku
            mozliwosci zeby tych bliskich odwiedzic tez w innym dniu czy tez z
            braku pamieci czy wygodnictwa
            nie mowie ze tak jest na 100% tylko po prostu czasem odnosze takie
            wrazenie
    • hrabia_piotr Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? 30.12.09, 12:48
      Nie same święta mnie dołują, ale podejście ludzi do nich (coraz
      bardziej "urynkowione")

      - Bożego Narodzenia
      - Wielkanoc

      Nie tyle dołują, co uważam, że są wymyślone (przeszczepione do
      Polski) tylko po to, by wyciągnąć ze społeczeństwa jeszcze więcej
      pieniędzy:
      - Walę tynki
      - Halloween
      - pewnie za parę lat będziemy obchodzić Dzień Dziękczynienia...

      Wkurza mnie SPOSÓB obchodzenia Święta Niepodległości 11 liatopada.
      Ludzie! Przecież my w 1918 ODZYSKALIŚMY niepodległość, a nie ją
      straciliśmy! Na szczęście z roku na rok troszkę się poprawia i nie
      jest już tak smutno, jak jeszcze parę lat temu.

      Wkurza mnie postępujące upolitycznienie obchodów 1 sierpnia. Partie
      (nie tylko jedna, lecz wszystkie) prześcigają się w ilości kwiatów.
      Ekipy telewizyjne depczą groby żeby znaleźć lepsze miejsce do
      kręcenia ujęć. Coraz mniej ludzi wie o co chodzi, gdy o 17.00 wyją
      syreny.
      • Gość: pinky Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 09:51
        napiszę, że każde, które obchodzą sąsiedzi z góry(tak odnośnie wątku o złośliwych sąsiadach)
    • Gość: abc245 Re: Jakie "święta" was dołują najbardziej? IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 31.12.09, 20:30
      humor-ole.forumakers.com/forum.htm
      :)))
Pełna wersja