Gość: 3,14-Roman
IP: *.146.175.216.nat.umts.dynamic.eranet.pl
24.12.09, 15:19
Do "świąt" zaliczam też coś takiego jak urodziny. Mnie dołują:
a) drugie miejsce święta BN- nie jestem wierzący, a wszyscy mnie pytają, czy się cieszę i chcą koniecznie zobaczyć uśmiech na mojej twarzy. Nie lubię przymusowych opłatków szkolnych/klasowych/ i tak dalej. Poza tym, dla mnie BN to przede wszystkim święto komercji i tak powinno się nazywać- Komercgwiazdka.
b) pierwsze- własne urodziny. Nie znoszę urodzin, nie mam ochoty ich obchodzić, a składających mi życzenia mam ochotę potraktować kałachem.
A jakie święta Was najbardziej dołują?