komunikacja miejska

28.12.09, 16:32
co was wkurza
ja ze zdumieniem patrze zawsze na te staruszki, ktore bez mrugniecia
okiem taranują innych w walce o miejsce..
    • kaga9 Re: komunikacja miejska 28.12.09, 16:45
      Hehe:)

      Mnie wkurzają kontrolerzy, którzy boją się podejść do łysych karków, natomiast
      potrafią się znęcać nad staruszką, która np. nie ma przy sobie legitymacji (i
      która się nie pchała do siedzenia ;P).

      Wkurzają mnie kierowcy, którzy czekają, widząc, że ktoś biegnie, po czym
      zamykają mu drzwi przed nosem i odjeżdżają z satysfakcją.

      Wkurzają mnie młodzi (głównie) ludzie, którzy w autobusie słuchają łomoczących
      dźwięków, niesłusznie noszących miano muzyki. Oraz ciż sami, sadzający swój
      plecak na osobnym siedzeniu.

      Na szczęście aktualnie prawie nie jeżdżę autobusami, ale jeszcze sporo pamiętam
      z dawnych czasów;)
      • my.milii Re: komunikacja miejska 28.12.09, 16:53
        no tak kierowcy..ci tez nas nie oszczedzają.. :)
        ale chyba nie przebiją pasazerow..przypomniala mi sie np. sytuacja
        kiedy przede mna jechał chłopak z dziewczyną i cały autobus musial
        wysłuchac dobitnie wygłaszanych szczególow ich ostatniej wspolnie
        spedzonej nocy..
        • kaga9 Re: komunikacja miejska 28.12.09, 17:01
          Taak, zwierzacze też są dobrzy. Matka mojej koleżanki z podstawówki była takim
          typem. Opowiadała w autobusach (np. mojej ciotce, którą widziała raz), gdzie w
          domu trzyma precjoza. Złodzieje poczekali do ich wyjazdu na wakacje, widać nie
          chcieli ofiar w ludziach;/
      • the_dzidka Re: komunikacja miejska 06.01.10, 22:09
        > Wkurzają mnie kierowcy, którzy czekają, widząc, że ktoś biegnie,
        po czym
        > zamykają mu drzwi przed nosem i odjeżdżają z satysfakcją.

        Kaga9, to nie tak.
        Oczywiście istnieją pojedyncze egzemplarze kierowców, które robią to
        złośliwie, ale uwierz mi, że to są procenty :) 3/100 na przykład.
        Kierowca lub motorniczy wie, że jeśli nie odjedzie z przystanku o
        oznaczonym czasie, to zaburzy rozkład innym kierowcom/motorniczym, a
        zwłaszcza motorniczym. Tramwaj tramwaju nie wyprzedzi, a wierz mi,
        że półminutowe opóźnienie odjazdu jednego tramwaju, w ciągu kilku
        minut spowoduje pięciominutowe opóźnienie ośmiu innych linii.
        Przez ostatnie 20 lat tylko kilka razy spotkałam się z zarzutem
        złośliwego zamykania drzwi przed nosem dobiegającego pasażera. Za to
        nie mogę się doliczyć pochwał na temat "tego pana kierowcy
        (motorniczego), który poczekał".
    • Gość: Agi Re: komunikacja miejska IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 29.12.09, 09:58
      Osoby stojące, które obijają osobom siedzącym głowy swoimi torebkami. Nie ich
      wina, że torebka trzymana na ramieniu jest akurat na wysokości głowy siedzącego
      pasażera, ale można ją chyba (torebkę, nie głowę ;)) jakoś przytrzymać czy
      odsunąć kawałeczek, zamiast walić kogoś w skroń.
    • stasi1 Re: komunikacja miejska 29.12.09, 10:30
      kobiety. Jak siedze pod oknem, siadają w taki sposób że kładą
      najpierw torebkę prawie na moje kolana a dopiero same na wolne
      siedzenie, swoje. Najgorzej jest zimą, mieć taką torebkę zimną!
      Koszmar.
      Nie lubię jak ktoś plecakiem na plecach jeździ mi po ciele(jak
      stoje)
      • Gość: Bydgoski Re: komunikacja miejska IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 12:31
        mnie najbardziej wkurzają w komunikacji miejskiej ludzie, jak się
        dorobię albo wygram w totka to kupię sobie tramwaj z motorniczym i
        sam nim sobie będę jeździł :D
    • Gość: janina Re: komunikacja miejska IP: *.chello.pl 29.12.09, 13:59
      Mnie najbardziej denerwują kierowcy autobusów, lub matorniczy
      tramwajów, szybką jazdą, i nagłym hamowaniem. Nikt nie bierze pod
      uwagę, że wiozą ludzi o różnej sprawności fizycznej. Naprawdę można
      sobie czasem złamać rękę, lub wybić zęby. Kiedyś jak zwróciłam uwagę
      kierowcy, że za ostro hamuje, to tak na mnie popatrzył, że gdyby
      wzrok mógł zabijać, pewnie bym już nie żyła.
      • dominikjandomin Re: komunikacja miejska 30.12.09, 18:53
        Gość portalu: janina napisał(a):

        > Kiedyś jak zwróciłam uwagę
        > kierowcy, że za ostro hamuje, to tak na mnie popatrzył, że gdyby
        > wzrok mógł zabijać, pewnie bym już nie żyła.

        A zwróciłaś uwagę, czy nikt mu nagle drogi nie zajechał? Nie wlazł pod koła?
        Wielokrotnie byłem świadkiem hamowania awaryjnego. Ludzie lecieli do przodu...
        ale to raczej sukces kierowcy, że udało mu się wyhamować, bo jakiś idiota mu się
        wepchał...
        • Gość: janina Re: komunikacja miejska IP: *.chello.pl 30.12.09, 20:00
          Sytuacją, którą opisujesz jest oczywiście usprawiedliwiona. Mam
          tutaj na myśli bezmyślnie szybką jazdę, i nagłe hamowanie, lub nagłe
          zwalnienie, bo kierowca nie dostosował szybkości do sytuacji.
          • dominikjandomin Re: komunikacja miejska 03.01.10, 21:13
            A jak będzie jechał wolno, to ludzie wkurzeni, że spóźniony...
    • gazeta_mi_placi Re: komunikacja miejska 29.12.09, 21:31
      Smród niemytych ciał.
      I generalnie niechlujstwo osób korzystających z MPK.
      Kiedyś widzę ładną młodą dziewczynę.Miała piękne kolczyki na które zwróciłam uwagę.
      A w uszach profesor Miodek :D
    • zoofka Re: komunikacja miejska 29.12.09, 21:36
      ludzie włażący do autobusu lub tramwaju jak święte krowy. Włazi taki
      ślimaczym tempem i staje od razu przy drzwiach nie bacząc, że za nim
      kłębi się tłum ludzi również chcących się zmieścić
      • Gość: 3,14-Roman Re: komunikacja miejska IP: *.146.195.118.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.12.09, 19:37
        A jeszcze lepsi są ludzie, którzy wchodzą do autobusu, zanim inni go opuszczą. Chociaż tacy wpychacze to głównie domena pociągu osobowego, który jedzie przez moje zadupie. Wysiadając na mojej stacji Zadupie Rodzinne, muszę prawie zawsze:
        1) przed stacją już wstać i podejść do drzwi
        2) mówić głośne: "Przepraszam" do ludzi wsiadających do pociągu, bo inaczej bym nie wysiadł :))) Kocham moją wiochę!
        • deela Re: komunikacja miejska 30.12.09, 19:46
          > A jeszcze lepsi są ludzie, którzy wchodzą do autobusu, zanim inni go opuszczą.
          na takic mam sposob
          wysiadam samym srodkiem drzwi a miejsca zajmuje nie malo a wpierdzielajacych sie
          na chama do srodka spycham sila spowrotem glosno komentujac: nie nauczyli w
          przedszkolu ze NAJPIERW sie wysiada?
          mnie wku_wiaja kierowcy ktorzy za punkt honboru sobie biora przytrzasnac mi
          wozek z dzieckiem dzwiami
          kiedych taki uj mi zatrzasnal drzwi na wozku wozek mi wyralo z rak a on sie do
          odjazdu bral
          skopalam aiutobus noznie oraz potraktowalam recznie z piesci wozek z dzieckiem
          odzyskalam po czym wybralam sie do kierowcy zjebac go jak psa, probowal pyskowac
          ale mnie sie nie da przegadac
          napisalam skarge a oni mi odpisali ze fakt cyt :nie ma potwierdzenia w
          rzeczywistoci, bo kierowca nie potwierdza zdarzenia:
          pewnie na perwno by sie przyznal
          jaaaaaaaaaasne
          w zwiazku z tym zrezygnowalam z lekcji tanca dla starszego bo jezdzenie
          autobusami w wawce to dla mnie byl nieslychany stres
          • my.milii Re: komunikacja miejska 30.12.09, 20:02
            kierowcy bywaja na maxa wkurzający, ale zastanawiam sie tez czy ja
            bym sie nie stała z czasem upierdliwa, jakbym musiała ciagle
            wyjasniac jaką trasą jade chociaz rozklad wisi jak byk, jakbym
            musiala sprzedawac bilety..a w k-cach kierowcy niektorych linii maja
            obowiazek je tez sprawdzac!
            a tak sobie mysle ze kierowca to kierowca a nie informacja czy
            kasjer ..powinni nas szczesliwie dowiesc do celu i tyle a nie
            zajmowac sie tysiącem innych rzeczy
    • Gość: 3,14-Roman Re: komunikacja miejska IP: *.146.195.118.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.12.09, 19:51
      Nie wkurza, a smuci.

      Wielu ludzi, którym ustępuje się miejsca nie mówi: "Dziękuję", tylko siada na zwolnionym miejscu bez słowa, skutecznie omijając ustępującego wzrokiem (bo nuż taki szantażysta moralny spojrzy w oczy i siadający będzie czuł się w obowiązku podziękować). Kiedy ustępuję komuś miejsca, nie domagam się hymnów pochwalnych, ale miło byłoby usłyszeć: "dziękuję". Z moich obserwacji wynika, że najmniej chętni do podziękować są starsi mężczyzni, czyżby honor zabrania im odezwać się miło do "gó...arzy"?

      A najfajniej jest, kiedy w autobusie jest dużo wolnych miejsc, a ktoś podchodzi do siedzącego i domaga się ustąpienia tego, konkretnego miejsca, bo: "przy oknie" "bo tak", "bo, nie pyskuj, szczeniaku".

      Przemiło jest, kiedy ktoś autobusem/tramwajem wiezie jakieś ciężkie sprzęty typu kaloryfer (wtedy zazwyczaj są problemy z wysiadaniem, bo okazuje się, że połowa pasażerów trzyma się szczebelek kaloryfera). Ja kiedyś w tramwaju jechałem z dwoma panami i ich okazałym kredensem. Kredens przeżył podróż. Pasażerowie też. Mój tata kiedyś zabrał autobusem na wycieczkę krajoznawczą po Śląsku nieskładalny stół kuchenny. Stołowi się podobało, pasażerom trochę mniej :)
      • Gość: sweet_studentka Re: komunikacja miejska IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.09, 21:26
        Jechałam tramwajem niskopodłogowym. Wsiadł chłopak o kuplach i stanął sobie przy
        drzwiach. Na każdym kolejnym przystanku ktoś kto wchodził do tramwaju łapał się
        za jego kulę, myśląc, że to uchwyt służący do wspomagania przy wchodzeniu:D:D
        • Gość: kachullcia Re: komunikacja miejska IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.09, 22:11
          wkurza mnie jak ktoś prowadzi rozmowę przez telefon informując przy
          tym cały tramwaj o swoich zakupach, imprezach, przeżyciach nie
          zawsze duchowych, sypiąc nazwiskami i szczegółowymi opisami.
        • Gość: zoofka Re: komunikacja miejska IP: *.ptim.net.pl 30.12.09, 23:22
          kiedyś w watku podobnym czytałam o facecie z jarzeniówką, który
          chcąc uniknąć zgniecenia jej trzymał ją w górze. I Ludzie się
          chwytali myśląc że to uchwyt :) ubawiłam się wizualizując sytuację :D
          • Gość: 3,14-Roman Re: komunikacja miejska IP: *.146.195.118.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.12.09, 23:29
            Gdybym ja wiózł jarzeniówkę, udawałbym, że to miecz świetlny :)
      • b.montana Re: komunikacja miejska 01.01.10, 17:04
        mnie tez smuci brak "dziękuję" po ustąpieniu miejsca.

        jeszcze bardziej smuci, gdy ustępuję miejsca starszej osobie lub komuś, kto tego wyraźnie potrzebuje, a na to wolne miejsce szczupakiem wpycha się ktoś niewiele starszy ode mnie. cholera mnie łapie wtedy i nie zawsze jestem w stanie wytrzymać w milczeniu.

    • gazeta_mi_placi Re: komunikacja miejska 30.12.09, 23:49
      Kumpel czasem nabijał innych współpasażerów w bambuko:
      mówił (dość głośno) do kolegi z którym podróżował na przykład:
      "O tych dwóch (lub ten tam) to kanarzy-wiem bo już kiedyś mnie złapali" -ludzie przestraszeni (i mający coś na sumieniu) nerwowo się rozglądali,niektórzy kasowali bilety a on miał ubaw :-).
    • Gość: 3,14-Roman Re: komunikacja miejska IP: *.147.3.126.nat.umts.dynamic.eranet.pl 31.12.09, 18:42
      www.blog.pl/artykuly/rozklada-taka-nogi-a-potem-siadac-chce,47,1#top
      Artykuł na ten temat, w jednym z komentarzy przedstawiono ciekawy sposób jak reagować na typową autobusową sytuację.
      Człowiek do kobiety w ciąży: Rozkłada taka nogi, a teraz siadzać chce.
      Kobieta: Gdyby Twoja matka nie rozkładała nóg, ja miałabym gdzie siedzieć!
    • miriam08 Re: komunikacja miejska 01.01.10, 18:40
      A mnie do szału doprowadzają:
      -żebracy
      -różni muzycy
      -młode byki, niekoniecznie ABS-y rozpychające się na siedzeniach
      -ludzie oijący i jedzący w komunikacji
      • maitresse.d.un.francais Re: komunikacja miejska 01.01.10, 18:51
        Powyższe.

        Oraz osoby starsze, które, gdy im młodsi ustąpią, oznajmiają, że oni siedzieć
        nie będą. Ewentualnie czule zachęcają "siedź, siedź".

        Mam zawsze wrażenie, że to ową młódź zniechęca do ustępowania.

        Rekord pobił pewien pan ustępowany , który na cały autobus rozdarł się
        dramatycznie i kokieteryjnie: "JAKBY TRUMNĘ PRZEDE MNĄ OTWORZYŁ!", następnie zaś
        rozwinął temat i powtórzył o owej trumnie z siedem razy, żeby nikomu nie umknęło.
        • maitresse.d.un.francais Re: komunikacja miejska 01.01.10, 18:52
          Matki sadzające dzieci i stojące nad nimi. POtem takie dzieci nie ustępują,
          nawet jak mają 25 lat.
          • gabrielafrancuz Re: komunikacja miejska 03.01.10, 21:47
            Całe mnóstwo rzeczy, skopiuję z wątku ogólnego o irytacji, bo się strasznie
            rozrósł, a większość mojej irytacji rodzi się właśnie w autobusie / tramwaju.

            Dziwię się, że jeszcze nie wspomniał o czułym obejmowaniu. Wspominane "objęcie"
            zazwyczaj odbywa się od tyłu - jestem brana pod boki i przesuwana przez taką
            starszą panią, w którą stronę jej wygodnie - mam ochotę dać jej w zęby!

            Poza tym wspomniany już brak higieny - ludzie, to naprawdę nie jest przyjemne -
            oglądać czyjąś żółć w uszach albo łupież (szczególnie w sezonie zimowym).

            Przygotowywanie się do wyjścia na 2 przystanki przed swoim. Rozpychanie się -
            dotyczy osób z poważną nadwagą (przeżyłam już wiele podróży przyciśnięta przez
            takie do okna) lub przez faceta, który koniecznie musi zrobić szpagat po zajęciu
            miejsca. A ja muszę siedzieć z obowiązkowo złączonymi kolanami. ;]

            Zatrzymywanie się kierowcy na tyłach samochodu, który jest przed nim, w
            odległości 1 cm od niego.

            Wspólne słuchanie muzyki - obowiązkowo z młodym zakapturzonym melomanem. W
            głośnikach Firma, Molesta Ewenement itp. Cały wagon musi słuchać razem z nim!

            Do szału doprowadza mnie też picie piwa w tramwaju lub autobusie i chowanie go
            za pazuchą - tak jakby nikt nie widział, albo uzależniony od alkoholu
            współpasażer nie mógł już wytrzymać. Prawdziwa plaga w Krakowie, nie tylko w
            autobusach nocnych.

            Walka na spojrzenia - z osobą (najczęściej starszą), siedzącą naprzeciwko, ale
            nie tylko w MPK - zawsze wygrywam. Oceniane jest wszystko - okulary, makijaż,
            fryzura, torebka, buty - od góry do dołu.
        • Gość: szampanna Re: komunikacja miejska IP: *.sta.asta-net.com.pl 06.01.10, 21:26
          o, ja w tym nurcie się dopiszę. Unikam od paru lat jak ognia
          ustępowania miejsca paniom w wieku wyraźnie emerytalnym (ale nie
          trzęsącym się babulinkom). A to dlatego, że kiedyś powodowana
          szczerym odruchem, dostałam po głowie torebką od takiej bojowej
          emerytki, z komentarzem - nie jestem jeszcze taka stara, co ty sobie
          myślisz! :)
    • zoofka Re: komunikacja miejska 04.01.10, 00:02
      "rozkrakacze płci męskiej". Szczególnie w metrze.
      Wyjaśniam: Jest to osobnik płci męskiej zajmujący dwa miejsca
      siedzące, gdyż ponieważ chyba boi się przegrzania jajec. I musi
      siedzieć w szpagacie :)

      Ja nie wiem, czy nie można siedzieć po ludzku? siedzi taki
      rozkrakacz jak basza, a dwie osoby po jego lewej i prawej stronie
      siedzą jak śledzie. Nienawidzę jak mnie ktoś dotyka, a taki
      rozkrakacz to niestety robi. Kolanem i udem. Brrr
      • zoofka Re: komunikacja miejska 04.01.10, 00:03
        pe es: celowo piszę o płci męskiej, gdyż rozkrakaczki płci damskiej
        jeszcze nie spotkałam :)
        • gabrielafrancuz Re: komunikacja miejska 04.01.10, 00:17
          O tym właśnie pisałam :-) Dość powszechne zjawisko.
          • zoofka Re: komunikacja miejska 04.01.10, 00:23
            ah faktycznie :) nie zauważyłam.
        • kaga9 Re: komunikacja miejska 04.01.10, 00:19
          W starej, dobrej "Filipince" Laura Manturzewska zalecała zadanie pytania:
          "Przepraszam, na jaką chorobę krocza pan cierpi?" ;D
          • zoofka Re: komunikacja miejska 04.01.10, 00:22
            :D
            • Gość: szekiera Re: komunikacja miejska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 12:01
              mnie trochę denerwują ludzie, którzy przewróciwszy się na mnie przy gwałtownym hamowaniu, przez następną minutę gorliwie przepraszają; oczywiście, grzecznie jest to zrobić jeden raz, ale zazwyczaj to nie ich wina, a po takich przeprosinach niemal czuję się winna, że stałam akurat w danym miejscu :)
              • Gość: miecia Re: komunikacja miejska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 14:35
                nie znoszę jak w lato siada kolo mnie jakiś tłuścioch i dotyka mnie
                swoimi gołymi kończynami (ręka lub noga) słabo mi sie robi
                • Gość: miecia Re: komunikacja miejska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 14:44
                  Chyba sie starzeję, bo zaczynają mnie drażnić młodzi, taki jeden
                  zawsze pierwszy pcha sie, zeby wsiąść do autobusu po czym zatrzymuje
                  się od razu przy drzwiach. Nie trzyma się to kupy, zastanawiam się
                  czy to chęć rywalizacji (muszę być pierwszy), czy może lubi jak sie
                  wszyscy o niego ocierają. Trochę czułości z rana :)
                  • b.montana Re: komunikacja miejska 06.01.10, 18:12
                    jeśli pcha się w godzinach szczytu to może nie chce czekać, bo nie ma pewności że się wciśnie do autobusu?
          • maitresse.d.un.francais Kaga - może nie wypalić 06.01.10, 22:37
            Rozkraczacz może nie znać słowa "krocze".

            Mnie bierze wk..., jak się rozkraczacz do mnie dosiada, i nie zbieram nóg ani o
            milimetr. Niech se nogę wywiesi przez okno po drugiej stronie przejścia albo
            niech zbierze kończyny i odkryje, że od tego się nie umiera.
            • Gość: Agi Re: Kaga - może nie wypalić IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 07.01.10, 13:21
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > Mnie bierze wk..., jak się rozkraczacz do mnie dosiada, i nie zbieram nóg ani o
              > milimetr.

              To pół biedy. Gorzej, jak Ty się do takiego dosiadasz, a jemu nawet nie
              przyjdzie do głowy, żeby usiąść jak człowiek. Mnie dziś w metrze jeden
              rozkraczony osobnik chciał zamordować wzrokiem, bo koniecznie się uparłam, żeby
              usiąść na miejscu zajmowanym przez jego kolano. Pani siedząca po drugiej stronie
              nie miała się gdzie odsunąć, więc kolano musiało ustąpić. Gdy podniosłam się do
              wysiadania, rozległo się pełne ulgi "ufff" i kolano wróciło na siedzenie.
    • Gość: 3,14-Roman Re: komunikacja miejska IP: *.146.6.51.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.01.10, 17:55
      Dzisiaj jechałem ja z nastoletnim mołojcem. Mołojec po wejściu do autobusu wyciągnął komórkę, ale widać bisurmani mu słuchawki gwałtem wydarli, bo nie miał ich, więc na głos muzykę puścił. Najciekawsze było to, że on jeden przystanek jechał, w sumie 30 sekund w autobusie przebywał. Nie mógł tych 30 sekund zaczekać, tylko bliźnich kakofonią nękać?

      --
      https://www.gify.org/bazagif/spicegirl/spicegirl000.gifhttps://www.gify.org/bazagif/spicegirl/spicegirl001.gifhttps://www.gify.org/bazagif/spicegirl/spicegirl002.gifhttps://www.gify.org/bazagif/spicegirl/spicegirl003.gifhttps://www.gify.org/bazagif/spicegirl/spicegirl004.gif
    • Gość: gość Re: komunikacja miejska IP: *.aster.pl 06.01.10, 19:03
      mnie wk.. wszystko z powyższych, a teraz w odmiennym to już chamskie gapienie
      się na brzuch stojącej i siedzenie sobie dalej...
      raz nawet pewien pan lat ok 45 widząc że idę sobie usiąść, przyspieszył kroku i
      wepchnął się na siedzenie przede mną, zabrakło tylko komentarza typu "było nóg
      nie rozkładać"
      • gazeta_mi_placi Re: komunikacja miejska 06.01.10, 19:59
        Ja też się często patrzę na brzuch i prawie zawsze dochodzę,że to brzuch z ciąży
        spożywczej,więc siedzę spokojnie dalej ;-)
        • zas_ale_pyra Re: komunikacja miejska 06.01.10, 20:45
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Ja też się często patrzę na brzuch i prawie zawsze dochodzę,że to brzuch z ciąż
          > y
          > spożywczej,więc siedzę spokojnie dalej ;-)

          A "gazeta_mi_placi" nie robi wywiadu?
          - Czy Pani to pani czy panna?
          - Czy Pani (jesli to Pani) szla do slubu z brzuchem czy bez?
          To w odpowiedzi na megaobsesje "gazety" na temat pan w ciazy, ich stanu
          cywilnego i slubu.
    • Gość: autor Re: komunikacja miejska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 10:14
      Sytuacja z ranka: jadę autobusem do roboty, wolne miejsce obok dzieciaka,
      siadam. Obok mnie na podwójnym rozgadane licealistki. Na następnym przystanku
      wsiada starsza kobieta o kuli. Wsiada, chwilę to trwa, jedynie ja się podnoszę.
      Licealistki jakoś milkną, ale ani jedna nie poderwała tyłka, kiedy kobieta
      wsiadała. Uważnie przy tym ją obserwowały.
      Ku.r.wa mać!
      • gazeta_mi_placi Re: komunikacja miejska 07.01.10, 10:35
        Skoro Ty się podniosłeś to chyba logiczne,że licealistki dalej siedziały,zrobiłeś miejsce dla niepełnosprawnej (chyba,że ta niepełnosprawna potrzebowała trzech miejsc: Twojego i dwóch licealistek).
        A obserwowały bo może też chciały jej ustąpić,ale Ty pierwszy się poderwałeś :-)
        • Gość: autor Re: komunikacja miejska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 13:52
          One nie widziały, że ja się podnoszę. Siedziały obok, ale tak, że mnie nie
          widziały. Widziały natomiast tę panią i tylko się przyglądały, jak z trudem
          wsiada. I żadna dupska nie ruszyła.
          • gazeta_mi_placi Re: komunikacja miejska 07.01.10, 21:06
            Jak siedząc obok Ciebie nie mogły Cię widzieć? Coś tu ściemniasz.
    • Gość: autor Re: komunikacja miejska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 13:56
      żeby nie było niedopowiedzeń: panny mnie nie widzą, ja siedzę, pani wsiada,
      panny patrzą, ja widzę, że panny tylko patrzą, więc się podrywam z miejsca ;-)
      Może na starość się nastoją ;-)
      • martuha Re: komunikacja miejska 07.01.10, 22:14
        w autobusach czy tramwajach drazni mnie smrod podrozujacych pijakow. jest to
        specyficzna mieszanka wybuchowa alkoholu i potu. niestety ostatnio bardzo czesto
        trafiam na takowych i mam od razu odruch wymiotny. co charakterystyczne, zwykle
        pijaki zajmuja siedzenia z tylu pojazdu, a caly tlumek zgromadzony jest w
        przedniej czesci owegoz.
        do szalu doprowadzaja mnie rowniez osoby konsumujace napoje wyskokowe w
        pojazdach, w szczegolnosci w porannych godzinach.
        na koniec dorzuce jeszcze osobnikow, ktorzy sluchaja muzyki na tyle glosno, ze
        mimo sluchawek caly autobus czy tramwaj przymusowo raczony jest decybelami rodem
        z dyskoteki.
      • maitresse.d.un.francais Re: komunikacja miejska 07.01.10, 22:40

        > Może na starość się nastoją ;-)

        Na starość pokolenie ich wnuków będzie je celnym kopem wysyłać z powrotem na
        ulicę, coby w autobusie widok starych bab nie mącił przyjemności słuchania
        muzyczki i miziania się.
    • b.montana Re: komunikacja miejska 09.01.10, 20:50
      wczoraj mój ukochany pomagał wejść starszej pani do autobusu. nie dość że nie usłyszał dziękuję, to jeszcze na niego nawrzeszczała że kurtkę jej pogiął.
      ot, kultura.
      • Gość: flumka Re: komunikacja miejska IP: *.chello.pl 10.01.10, 17:03
        :) oni chyba się już przyzwyczaili do całkowitego zdania się na własne siły, jak
        ktoś chce pomóc to tak bardzo nie wiedzą co robić że atakują.

        Wczoraj przepuściłam w sklepowej kolejce babuleńkę, która stała z mlekiem i
        bułeczką, podczas gdy ja robiłam zapasy na tydzień. Tak na mnie burknęła że
        zaczęłam się zastanawiać czy to nie jakiś nietakt był:)
    • glodny-duch Re: komunikacja miejska 23.01.10, 16:15
      Wysiadający przede mną ludzie, którzy pomimo bycia już jedną nogą na
      zewnątrz, nadal kurczowo trzymają uchwyt;)
      • maitresse.d.un.francais Re: komunikacja miejska 23.01.10, 21:46



        glodny-duch napisała:

        > Wysiadający przede mną ludzie, którzy pomimo bycia już jedną nogą na
        > zewnątrz, nadal kurczowo trzymają uchwyt;)

        Ludzie tłoczący się przy drzwiach, którzy najwidoczniej uważają,że wysiadający
        cudownie się zdematerializują.

        W wyniku ich działań kobieta wysiadająca z wózkiem omal się nie wywaliła o górę
        śniegu. Dopiero wtedy łaskawie się rozstąpili.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja