Co zrobić, aby się nie narobić? :)

IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 02.01.10, 01:12
Czyli wątek o lenistwie- reaktywacja.
Jak wiadomo powszechnie, kiedy człowiek musi zająć się jakąś robotą, nawet oglądanie sufitu wydaje się ciekawe.

Co Wy robicie, kiedy musicie pracować? Ja dzisiaj miałem coś załatwić i nagle moją uwagę przyciągnęło opasłe tomiszcze leżące na półce. Zacząłem czytać.

Nigdy w moim całym życiu: "Ogniem i mieczem" nie wydawało się takie ciekawe!!!
    • Gość: 3,14-Roman Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 02.01.10, 01:15
      A skoro już przy OiM jestem, kto z Was wie, jak na imię miał Bohun? Proszę o szczerość, mówcie, kto pamiętał, w Google to każdy może sobie znaleźć.

      :)

      PS: Podpowiedź: mniej więcej w środku książki, rozmowa Bohuna z Krzywonosem
      • misiania Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 02.01.10, 01:31
        o, nie pamiętam, choć się zaczytywałam - ale w podstawówce, czyli przed II WŚ.
        na "o" mu się to imię kończyło? w sensie coś jak Semko albo siakoś w podobie?

        ja jestem w stanie szczoteczką do zębów szorować fugi w łazience na przykład,
        jeśli muszę robić coś, co muszę.
        • Gość: 3,14-Roman Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 02.01.10, 01:57
          Nooo...i łazienkę myć, żeby nawet wnętrze muszli świeciło się jak psu jaja. Porządki to dobry wypełniacz czasu- przynajmiej jest to czynność pożyteczna, więc częściowo uwalnia to od wyrzutów sumienia.
      • morekac Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 02.01.10, 03:18
        Jurko mu było chyba, przynajmniej u Sienkiewicza.
    • nessie-jp Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 02.01.10, 02:41
      Z dumą stwierdzam, że nigdy w życiu nie czytałam Ogniem i mieczem. Widać za
      małom leniwa :))

      Zdarzało mi się natomiast faktycznie umyć muszlę klozetową, byle tylko nie
      zabrać się do produktywnej pracy! I udziergać łańcuch choinkowy na szydełku.
      • Gość: 3,14-Roman Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 02.01.10, 02:50
        Jeżeli ogarnie Cię aż takie lenistwo jak mnie, a nie masz OiM koło siebie wejdź na
        www.pbi.edu.pl/
        tam dużo lektur szkolnych znajdziesz :)
        • nessie-jp Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 02.01.10, 03:31
          O, myślę, że tak bardzo, żeby przeczytać OiM, to będę się nudzić dopiero w
          trumnie... Nie cierpię serdecznie tego świństwa, aż mi się cafa :) Wolę
          zdecydowanie poczytać Paska. Jana Chryzostoma.
          • 3.14-roman Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 06.01.10, 01:34
            Do trumny ja wezmę "Potop" i "Nad Niemnem". Starczy mi miejca tylko na tyle, bo kołek osinowy i czosnek gdzieś się muszą zmieścić, a rodzina bez nich mnie na tamten świat nie wyprawi.
    • Gość: ;) Ale zarobić, tak? IP: *.cable.smsnet.pl 02.01.10, 12:03
      Oscylator, piramidka, lub magnes neodymowy Rembiszewskiemu dać, coby się po
      połowie dzielić podatkiem od głupoty lotkiem zwanym.

      Jeśli nie zarobić i nie czuć dysonansu, to chyba sprzątanie, zmywanie, pranie.
      Znam takich, których szybko nudzą tapety i tak co 2-3 lata mają nowe, wszak
      urlop letni w oparach kleju kosztuje tyle co last minute:))
    • lamowata Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 02.01.10, 12:12
      Zawsze coś się znajdzie, jak nie sprzątanie mieszkania albo pranie, to
      bejcowanie mebli, porządki w piwnicy, 3-godzinny spacer z psem...;]
    • Gość: jagna Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.10, 15:09
      Kiedy studiowałam, a na moim biurku leżały sterty notatek i książek czekające,
      by się nimi zająć, ja przypominałam sobie, że MUSZĘ wytrzeć kurze, poukładać w
      szafie, poodkurzać, pozmywać naczynia... Kiedy dom lśnił czystością, ja zmęczona
      pracą MUSIAŁAM zjeść obiad. Po obiedzie MUSIAŁAM w spokoju wypić herbatę i dla
      odprężenia poczytać gazetę (choćby to była gazetka promocyjna z Rossmanna).
      Kiedy wreszcie zasiadłam do książek, dał o sobie znać pęcherz, a jak już
      wstałam, to przecież MUSIAŁAM ponownie zrobić sobie herbatę (profilaktycznie, co
      by się nie odwodnić :) I tak to trwało dotąd, aż miałam nóż na gardle (tzn. mega
      egzamin za dwa dni). Wtedy to nawet 2 cm kurzu na półce mi nie przeszkadzały :)

      PS. Przypomniało mi się motto życiowe mojego kolegi: "Gdy ogarnie mnie zapał do
      pracy, siadam sobie wtedy cichutko w kąciku i czekam aż mi przejdzie." :)
      • monalajza Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 14.04.10, 22:59
        o tak! mialam tak samo:)

        do tego dochodzilo ukladanie ubran kolorami, czytanie forum(czeste!), pisanie
        zaleglych maili, dyskutowanie godiznami na gadu o tym jak ida przygotowania:)
        Tylko w trakcie sesji mieskzania studenckie sa AZ TAK czyste;))


    • gazeta_mi_placi Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 02.01.10, 15:33
      Ja mam taki patent: gdy wiem,że moja pomoc nie jest konieczna czy wręcz nie jest potrzeba pytam co 5 minut czy w czymś nie pomóc (dzięki temu wychodzę na osobę pracowitą i uczynną) zaś gdy mam niemiłe przeczucie,że moja pomoc faktycznie by się przydała siedzę cichutko jak mysz pod miotłą :-)
    • Gość: 3,14-Roman Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) IP: *.146.209.242.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.01.10, 22:37
      Odpowiedź białą czcionką poniżej, jeśli chcecie ją zobaczyć, musicie zaznaczyć tekst...

      Jurko

      :)
      • Gość: ;) Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) IP: *.cable.smsnet.pl 03.01.10, 15:16
        Ale historyczny pierwowzór to był Janek, Wania się znaczy:))
        • Gość: 3,14-Roman Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) IP: *.146.22.0.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.01.10, 15:33
          Wiem, wiem. Iwan, miał czarne oczy, czarną dziewczynę i delfina. Ale Sienkiewiczowi nie podobało się pewnie to imię, więc zmienił.
      • zoofka Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 03.01.10, 23:44
        Jurko to "przezwisko". A nie imię Bohuna
        • zoofka Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 03.01.10, 23:46
          wróć... To jednak jego imię :P
    • haylee Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 03.01.10, 15:44
      ja wtedy mam zayebissty zapał do prasowania :)
    • szampanna Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 03.01.10, 23:20
      u mnie w rodznie już w drugim pokoleniu studiujących niewiast
      popularna jest tzw. przepiórka (czyli ręczna przepierka),
      szczególnie w okresie sesji. Wtedy zamiast do książek, na
      przestrzeni ostatnich 50 lat, rodzinne kobity ruszały do łazienek,
      prać długo i bardzo dokładnie koronki, jedwabie, a w czasach kryzysu
      choćby swetry i gacie. Niemniej, wszystkie jakoś pokończyły te
      studia. A "przepiórka" urosła do rangi symbolu czynności
      zastępczej :)
    • chantal10 Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 04.01.10, 10:48
      W czasach szkolnych, kiedy miałam czytać, to robiłam wszystko, żeby tylko do tej
      czynności nie dopuścić: sprzątałam, gotowałam, szorowałam kibel, wychodziłam z
      psem na spacer.
      Teraz, w czasach "postudenckich", kiedy mam sprzątać, gotować, szorować kibel
      czy wyjść z psem na spacer - zaczynam czytać jakaś książkę, którą MUSZĘ przeczytać.
      Wszystko na opak :D
    • Gość: Bubu Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) IP: *.tvk.torun.pl 04.01.10, 12:42
      Moja współlokatorka robi właśnie megapranie. W takiej starej Frani, która nie
      płucze i wylewa wodę... A wczoraj rozmrażałyśmy lodówkę.
    • walblog Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 04.01.10, 12:48
      Kup sobie niewolnika. W wielu krajach są jeszcze niewolnicy do nabycia. możesz
      tam jechać, kupić sobie takiego i trzymać go w piwnicy, żeby się nikt nie
      dowiedział.
    • merdak Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 13.04.10, 10:59
      Przed największymi kobyłami na studiach nachodziło mnie na szorowanie szczurzej
      klatki. Szczoteczką. Klatka była trzypiętrowa, i po szorowaniu tak bolały ręce,
      że trzeba było iść na piwo.
    • lolenna Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 14.04.10, 15:36
      co Wy wszyscy tacy pracowici w swoim lenistwie? :D
      ja nienawidzę sprzątać, więc w takich chwilach czytam gazety o
      podróżach lub po prostu oglądam filmy.

      ale czasem jak trzeba robić to wyznaczam sobie bezwzględny limit co do
      minuty i załatwiam wszystko z zegarkiem w ręku, w stresie że nie zdążę
      - no ale dzięki temu mogę potem znowu nic nie robić i mam więcej na to
      czasu.
      • lolenna Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 14.04.10, 15:41
        a zapomniałam o jednym - uczę się hiszpańskiego. To się sprawdza bo nie
        mam tego na studiach i nie jest mi to specjalnie do niczego potrzebne,
        tylko robię to z własnej woli, z pasji, To jedydy mój pożyteczny sposób
        wykorzystywania lenistwa ;)
    • mamabuly Re: Co zrobić, aby się nie narobić? :) 14.04.10, 23:27
      Jak mam totalnego lenia to dla niepoznaki zawsze mam coś ważnego do
      uzgodnienia przez telefon. Jeżeli leń dopada mnie w domu to tak
      zmanipuluję dzieciakiem, że nagle jakieś ważne puzzle trzeba ułożyć,
      albo obiad cztero-daniowy ugotować to mnie zawsze odpręża.

      Często muszę gdzieś nagle na rowerze wyskoczyć, albo sobie chwast z
      trawnika bajernym, nowym podwarzaczem chwastów wyłuskać. Przechadzam
      się z tym podwarzaczem i kubkiem kawy czasem i z godzinę po ogrodzie
      nie żeby robotę konkretną wykonać na obejściu ale tak sobie myślę
      patrząc na kowaliki i mrówy pracowicie się uwijającę, że jednak
      pańskie oko konia tuczy.
Pełna wersja