nieirytujace, przyjemne, pozytywne wokol nas :)))

IP: *.brutele.be 09.01.10, 13:15
Witam Was! Czytam na forum watki o irytujacych nas ludziach i ich zachowaniach
na ulicy, w tramwaju, w pracy itp.Z kilku pierwszych postow mozna sie posmiac
ale pokilkunastu ogarnia czlowieka marazm i pesymizm przez te "obzydliwa"
rzeczywistosc i ludzi non stop popelniajacych bledy.A czy sa takie zachowania
czy zjawiska ktore wprawiaja Was w dobry nastroj np w drodze do pracy/szkoly?
Zaczne od siebie:
- Usmiecham sie do ludzi w srodkach komunikacji miejskiej.Dziala.Odsmiechaja
sie czesto i wychodzi z nich pozytywne czlowieczenstwo
- Nadetej pani na poczcie zycze wesolych swiat (niby banalne, ale wiele osob w
miejscach publicznych wprawia w oslupienie), przez co jest milsza dla
nastepnego klienta
- Lubie obserwowac w tramwaju beztroskie nastolatki, ktore non stop po prostu
sie smieja.I co z tego ze z glupot? ja tez taka bylam i bylo super.a jak
sluchaja tej swojej muzyki zbyt glosno , coz.. te pare przystankow wytrzymam.
Czy macie takie swoje male "pozytywy" codziennego zycia?
-
    • vifxen Re: nieirytujace, przyjemne, pozytywne wokol nas 09.01.10, 15:12
      ja lubię, jak Panowie Pijaczkowie mówią mi rano "dzien dobry", bo
      przecież ani mnie nie znają, ani nigdy żadnych pieniędzy im nie
      dałam, nie muszą, po prostu są mili ;)
      I jeszcze bardzo lubię podczytywać wątek o depresji na FH, bo tyle
      ciepła leci, aż się usmiecham :D
    • gazeta_mi_placi Re: nieirytujace, przyjemne, pozytywne wokol nas 09.01.10, 15:41
      -Ja lubię przepuszczać (jak sama mam większe zakupy) ludzi z 1-4 rzeczami.Zawsze bardzo miło reagują i się uśmiechają
      i dziękują (czasem bardzo wylewnie jakbym nie wiadomo jaką przysługę im zrobiła),nawet ci których wcześniej na "oko" uznałam za ponuraków i gburów.

      -Jak do autobusu lub tramwaju wejdzie właściciel z psem ludzie miło zagadują,uśmiechają się do siebie,czasem obcy ludzie zaczynają gadać o swoich pupilach,robi się miło :-)
      Nawet jak raz do autobusu wsiadł pan z pitt-bullem ludzie także miło reagowali i uśmiechali się.
      Kiedyś wszedł Pan z psem.Popatrzyłam się na niego (tj.na psa) i uśmiechnęłam się,starsza Pani naprzeciwko mnie też spojrzała w jego kierunku i również się uśmiechnęła,potem nawzajem się sobie oduśmiechnęłyśmy :-D

      -Lubię słuchać paplanin nastolatek w autobusie o klasówkach i lekcjach,przypominam sobie wtedy młode lata,człowiek robi się nostalgiczny na starość.

      -Lubię zakupy w osiedlowym sklepiku i paplanie tamtejszych ekspedientek o tzw.dupie Maryny,serialach i chłopach :D
      Tak jakoś swojsko niż w hipkach.
Pełna wersja