Zima - jak przetrwać

10.01.10, 20:03
Dzisiaj brnęłam przez ulice miasta i doszłam do kilku wniosków:

1. Gdy pada śnieg i wieje wiatr, to okulary lepiej zostawić w domu.
W takiej sytuacji to zupełnie nieprzydatna rzecz, a wręcz nawet
przeszkadza.

2. Okazuje się, że większość ulic w mieście nie ma właścicieli, bo
są nieodśnieżone.

3. Nie należy ubierać się ciepło nawet gdy jest zimno na zewnątrz,
bo brnięcie przez wspomniane nieodśnieżone chodniki bardzo rozgrzewa.

4. Brnąc przez zaspy najlepiej słuchać jakiejś skocznej muzyki,
nawet jeżeli zwykle tego nie robimy. Znacznie ułatwia wędrówkę.

5. "Spacer" po nieodśnieżonym chodniku bardzo dobrze wpływa na
poprawę kondycji i ułatwia zgubienie zbędnych kilogramów.

Macie jeszcze inne wnioski?
    • kub-ma Re: Zima - jak przetrwać 10.01.10, 20:05
      A i jeszcze jedno (oczywiste, ale warte wspomnienia):

      6. Należy zarezerwować dwa razy więcej czasu niżzwykle na dotarcie
      do celu.
    • nessie-jp Re: Zima - jak przetrwać 10.01.10, 22:00
      Buty na obcasach
      • Gość: latoya25 Re: Zima - jak przetrwać IP: *.fortes.com.pl 12.01.10, 13:25
        > Buty na obcasach
        • Gość: grace Re: Zima - jak przetrwać IP: 217.98.12.* 12.01.10, 14:01
          leciała jak szczała, szczała jak leciała :-)
      • Gość: lizawieta Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 15:47
        No co ty? Buty na obcasie to wspaniała rzecz na śliskie chodniki... obcas działa
        jak hamulec, czy takie raki... ostrogi, czy coś... w każdym razie ja się nigdy
        nie przewracam, jak mam buty na obcasach!
    • zoofka Re: Zima - jak przetrwać 10.01.10, 22:26
      wszelkie torebki, parasole, siatki należy zostawić w domu.
      Przeszkadzają one w łapaniu równowagi za pomocą kończyn górnych
      • vifxen Re: Zima - jak przetrwać 10.01.10, 22:41
        tak samo luzacka poza z rękami w kieszeni. Fakt, cieplej, niż w
        samych rękawiczkach, ale podczas efektownego upadku nie miałam się
        czym podeprzeć...
        • Gość: ;) Re: Zima - jak przetrwać IP: *.cable.smsnet.pl 10.01.10, 22:47
          Po co niewiasta miałaby trzymać ręce w kieszeni? Nie ma się czym pobawić!
          • aaricia_szalona Re: Zima - jak przetrwać 12.01.10, 15:55
            ma, ma tylko trzeba głębiej sięgnąć;P Ale w łapki cieplej.
        • zoofka Re: Zima - jak przetrwać 10.01.10, 22:47
          mój ojciec tak właśnie złamał nos jakieś 10 lat temu. Do dziś ma
          krzywy :)
      • kub-ma Re: Zima - jak przetrwać 11.01.10, 07:53
        Ale jaki piękny dźwięk wydaje reklamówka uderzająca o podłoże wraz z
        właścicielem!
        • Gość: jagna Re: Zima - jak przetrwać IP: *.radom.pilicka.pl 28.01.10, 07:56
          Nieraz człowiek niosący zakupy ratując się z poślizgu na schodach, weźmie efektowny zamach zza głowy i z całej siły walnie reklamówką w podłoże... To moja mama-akrobatka, a w reklamówce było 10 jajek w papierowej torebce :)
      • morekac Re: Zima - jak przetrwać 27.01.10, 21:42
        Można chodzić z kijkami...
    • kaga9 Re: Zima - jak przetrwać 10.01.10, 22:50
      i. Wypychanie samochodu z zaspy rozwija muskulaturę.
      ii. Oraz pomaga nawiązywać kontakty międzyludzkie.
      iii. Rozbijanie lodu pokrywającego szyby kształci precyzję ciosu.

      Napisane z doświadczenia nabytego w dniu dzisiejszym.
    • ewka027 Re: Zima - jak przetrwać 10.01.10, 23:38

      * Buty na obcasach to błogosławieństwo,czuję się bezpieczniej
      wbijając co krok obcas w podłoże,rzadziej się przewracam niż na
      płaskim obcasie
    • Gość: 3,14-Roman Re: Zima - jak przetrwać IP: *.147.141.229.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.01.10, 00:14
      1. Dwie warstwy rękawiczek- w łapki cieplutko, chować ich do kieszeni nie trzeba.
      2. Szalik owijający facjatę od podbródka do oczu- zmniejsza szansę na to, że z zimna nos nam odmarznie, a potem odpadnie. Co prawda jak ktoś lubi, może nos na gumce trzymać albo w masce chirurgicznej chodzić- ale chyba lepiej mieć nos nieodseparowany od reszty twarzy.
      • maitresse.d.un.francais Re: Zima - jak przetrwać 11.01.10, 00:21
        Gość portalu: 3,14-Roman napisał(a):

        > 1. Dwie warstwy rękawiczek- w łapki cieplutko, chować ich do kieszeni nie trzeb
        > a.
        > 2. Szalik owijający facjatę od podbródka do oczu

        No jakie to młode pokolenie delikatne!

        Szalik owijający facjatę? Takie rzeczy to tylko poniżej dziesięciu stopni mrozu!
        • 3.14-roman Re: Zima - jak przetrwać 11.01.10, 00:31
          To jest tylko rada, ja sam zakładam szalik tylko z powodu mojej wady zgryzu- nie będę Narodu straszył.
          • ibelin26 Re: Zima - jak przetrwać 11.01.10, 12:56
            Należy wozić łopatę w samochodzie
            • Gość: asdf Re IP: *.netlux.org 11.01.10, 13:08
              albo siekiere jak jerzy z klanu co to nia obronil dom przed "mafia" :)))))))
              • ibelin26 Re: Re 11.01.10, 13:20
                Siekierę woził mój mąż, włożył do bagażnika i zapomniał. Chyba po
                dwóch latach przypomnieli nam o niej słowaccy celnicy.

                Ja woziłam gazrurkę.
                • Gość: grace Re: Re IP: 217.98.12.* 12.01.10, 14:07
                  Podjeżdżając pod górkę trzeba się ostro bujnąć.
                  Szukając miejsca do zaprakownia i wreszczie go znajdując, trzeba
                  kłócić się z osobnikiem,który właśnie odśnieżył to miejsce dla kogoś
                  innego.
            • Gość: jagna Re: Zima - jak przetrwać IP: *.radom.pilicka.pl 28.01.10, 08:01
              I koniecznie wiaderko z piaskiem, co by sobie podsypać pod koła, jak człowiek próbuje wyjechać z oblodzonego parkingu.
          • Gość: autor Re: Zima - jak przetrwać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.10, 15:18
            Pi, masz "szufladę"? Nie przejmuj się :-)
      • kub-ma Re: Zima - jak przetrwać 12.01.10, 21:02
        Roman, ale trzeba w tym szaliku wydłubać dziurę na otwór gębowy, bo
        ponoć to niezdrowe tak sobie buzię zakleić.
    • szampanna Re: Zima - jak przetrwać 12.01.10, 19:39
      Kulturalny na ogół człowiek, na dodatek płci żeńskiej, zaczyna kląć
      jak pijany marynarz, kiedy okazuje się, że niektóre chodniki zostały
      odśnieżone na szerokość łopaty, a rozstaw kół wózka dziecięcego jest
      jednak większy :(
      Pozostaje brnąć jedną stroną przez zaspę do kolan, we wdzięcznej
      pozie zgiętej w pół staruszki, napierając całym ciałem na tenże
      wózek, na zmianę miotając pod nosem przekleństwa i stękając głucho z
      wysiłku.
      Aha - po zakończeniu tej jazdy dziecięcym pługiem śnieżnym z napędem
      mamusiowym, należy dolną połowę wózka odśnieżyć za pomocą zmiotki, a
      uzyskane w ten sposób wiadro śniegu wynieść przed dom - i już można
      zaparkować w przedpokoju na tekturze :)
      • kub-ma Re: Zima - jak przetrwać 12.01.10, 19:48
        Na odśnieżonych chodnikach nawet wózek z małymi kołami da radę. Na
        pozostałych wózek powinien mieć koła jak w samochodzie, a najlepiej
        jak w ciągniku.
        • szampanna Re: Zima - jak przetrwać 12.01.10, 19:53
          tak! tak! jak w monster-trucku :D
          • maitresse.d.un.francais a z przodu ten wózek 12.01.10, 20:21
            winien mieć taki lemiesz jak pług śnieżny,o:

            exoflora.pl/sklep/images/lemiesz.jpg
            • zoofka Re: a z przodu ten wózek 16.01.10, 21:38
              o! świetny pomysł!
              ten to nawet kolorystycznie do mojego wózka pasi!
        • nessie-jp Re: Zima - jak przetrwać 12.01.10, 20:30
          E tam ciągniku... Widziałam pana na takim ciągniku odśnieżającym wczoraj, jak
          się biedak wziął zakopał w zaspie, próbując przejechać z chodnika na uliczkę
          (przez zwały śniegu, które przedtem osobiście był ubił). Jaki to żałosny widok,
          jak mężczyźnie tylne kółka w powietrzu wiszą i gwiżdżą...

          Wózek powinien mieć po prostu z przodu miotacz ognia do rozpuszczania zasp. A na
          górze śmigiełko do fruwania nad roztopem.
          • kub-ma Re: Zima - jak przetrwać 12.01.10, 21:00
            O, to śmigiełko o by mi się przydało, bo w mojej okolicy wystąpiło
            ciekawe zjawisko: jesdnia odśnieżona, chodnik odśnieżony, ale
            ponieważ chodnik oddaliny jest od jezdni o jakieś 3 metry, to o
            dojściu do przejścia dla pieszych już nikt nie pomyślał. Więc biorę
            wózek z dzieckiem i niosę. A takie śmigiełko uratowałoby mój
            kręgosłup.
            • vifxen Re: Zima - jak przetrwać 12.01.10, 21:14
              Jamniki nie lubią śniegu-nalezy zapamiętać. Jamniki smutnieją na
              samą myśl o spacerze. Jamniki nie chcą schodzić po oblodzonych
              schodach, są wybitnie nieszczęśliwe w parku. Jamniki nie myślą o
              załatwianiu swoich potrzeb fizjologicznych-myślą tylko li wyłącznie
              o powrocie do domu i pozbyciu się zwisających z uszu sopelków.

              Autobusy zawsze zatrzymają się w taki sposob, żeby drzwi otwierały
              się prosto na zaspę. O ile młodsi (w tym wyżej podpisana) mogą z
              gracją (dobra, w moim wypadku bez gracji) wyhopnąć, o tyle starsi
              montują się dokumentnie w śniegu. Mogłoby to być nawet śmieszne,
              gdyby nie było niebezpieczne.
              • maitresse.d.un.francais Re: Zima - jak przetrwać 12.01.10, 23:59
                Jamniki nie myślą o
                > załatwianiu swoich potrzeb fizjologicznych-myślą tylko li wyłącznie
                > o powrocie do domu i pozbyciu się zwisających z uszu sopelków.

                Biedne zwierzątka!

                Sopelki może można im usunąć poprzez ręczne ogrzewanie uszu?
                • aaricia_szalona Re: Zima - jak przetrwać 26.01.10, 09:32
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > Jamniki nie myślą o
                  > > załatwianiu swoich potrzeb fizjologicznych-myślą tylko li wyłącznie
                  > > o powrocie do domu i pozbyciu się zwisających z uszu sopelków.
                  >
                  > Biedne zwierzątka!
                  >
                  > Sopelki może można im usunąć poprzez ręczne ogrzewanie uszu?

                  Psy "niskopodłogowe" z reguły okutane są w kubraczki. Chociaż nie tylko "niskopodłogowe". Mój sąsiad na swoją dobermankę wdziewa dziecięcą, pikowaną kołderkę.
              • Gość: enha Re: Zima - jak przetrwać IP: 213.31.11.* 28.01.10, 09:39
                a moja jamnisia na "wyjscie" zaklada niebieski sweterek w gaski, a
                na szybki "sik" w ogrodku, gustowny czerwony (a co), ale i tak
                wszystkie psy z okolicy sie z niej wysmiewaja, a cala operacja trwa
                w porywach 2-3 minuty.
                • Gość: Azorek Re: Zima - jak przetrwać IP: *.chello.pl 28.01.10, 12:44
                  Gość portalu: enha napisał(a):

                  > a moja jamnisia na "wyjscie" zaklada niebieski sweterek w gaski, a
                  > na szybki "sik" w ogrodku, gustowny czerwony (a co),

                  Tak się zastanawiałam co jest gustowne czerwone czy może sik (nerki!), ale odetchnęłam z ulgą. Kubraczek w gąski. To OK.
                  :)

                  Nasz jamnik, który już dusi kury w niebie (tak widzę niebo dla naszego jamnika, zawsze chciał udusić kurę, gdziekolwiek takową dojrzał i dopadł), też chodził w kubraczku. Nóżki patyczki mu się trzęsły, nos marszczył z zimna...Kupiłam mu kiedyś kurteczkę z kapturkiem - i tak ją pokochał, że nie pozwalał sobie w domu ściągać - wiał pod kołdrę w tym kapturku. I kurteczka też była czerwona, tylko nie w gąski - a szkoda - tylko w kratkę. Bardzo elegancka.
                  Wzruszył mnie kiedyś, bo złapałam go na próbie skorzystania z kociej kuwetki...
                  • uccello Re: Zima - jak przetrwać 28.01.10, 12:53
                    Gość portalu: Azorek napisał(a):

                    > Nasz jamnik, który już dusi kury w niebie (tak widzę niebo dla
                    naszego jamnika,
                    > zawsze chciał udusić kurę, gdziekolwiek takową dojrzał i dopadł),

                    niebo Waszego jamnika, musi być ściśle połączone z piekłem dla
                    złych, złych kur...
                    • Gość: Azorek Re: Zima - jak przetrwać IP: *.chello.pl 28.01.10, 12:57
                      uccello napisała:
                      > niebo Waszego jamnika, musi być ściśle połączone z piekłem dla
                      > złych, złych kur...

                      Coś ty, to takie specjalne kury, do duszenia, sztuczne w pewnym sensie, one nie mają duszyczek, rozumiesz? Kury, które zyły na ziemi idą do kurzego nieba, tam nie ma mojego jamnika.
                      • uccello Re: Zima - jak przetrwać 28.01.10, 13:01
                        To była jednak dla mnie piękna wizja, wizja kur złych
                        charakterologicznie, złych do dna ich kurzej duszy, skazanych za
                        winy na piekło. Złych, a jednak dobrych. Pod względem kulinarnem.
                        • Gość: Azorek Re: Zima - jak przetrwać IP: *.chello.pl 29.01.10, 11:36
                          uccello napisała:

                          > To była jednak dla mnie piękna wizja, wizja kur złych
                          > charakterologicznie, złych do dna ich kurzej duszy, skazanych za
                          > winy na piekło. Złych, a jednak dobrych. Pod względem kulinarnem.

                          :))))))))))))))))
                          I te złe, złe kurze ślepka...
          • misiania Re: Zima - jak przetrwać 26.01.10, 10:09
            niebotycznie mnie rozbawiło sformułowanie "tylne kółka mężczyźnie w
            powietrzu wiszą i gwiżdżą" :))))
    • Gość: lizawieta Re: Zima - jak przetrwać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 15:46
      Ale skoro ulice są w mieście nieodśnieżone i nie mają właścicieli, to może można
      te ulice zaadpotować??? Ja bym sobie wzięła taką jedną... nawet bym ją
      poodśnieżała i calutka była by moja!!! (oczywiście razem ze wszystkim co na niej
      i przy niej stoi :-)
      • Gość: lizawieta Re: Zima - jak przetrwać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 15:55
        Trzeba się jeszcze psychicznie przygotować... cały rok się tak nie uklęłam jak
        przez te kilka ostatnich dni... nie byłam na to przygotowana :-(
        • aaricia_szalona Re: Zima - jak przetrwać 16.01.10, 22:12
          Ilość przekleństw jakie wydzielam gramoląc się codziennie rano od strony bagażnika na siedzenie kierowcy już dawno przekroczyła średnią krajową. "Gupia" zima, be!
    • Gość: Agi Re: Zima - jak przetrwać IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 26.01.10, 10:18
      Wczoraj, przed sklepem: Pan z gatunku menelus pospolitus, czule tuląc do piersi
      półlitrówkę, ostrożniutko, boczkiem, schodził ze śliskich jak cholera schodków
      (o położeniu maty antypoślizgowej właściciel sklepu nie pomyślał). Spojrzał na
      mnie (stałam i zastanawiałam się, czy zaryzykować wchodzenie i schodzenie po
      tych schodkach-pułapkach, czy jednak nie bawić się w kaskaderkę) i wykrzyknął:
      "Pani, no toż to strach flaszkę nieść!". Zima leczy z alkoholizmu? ;)
      • kub-ma Re: Zima - jak przetrwać 26.01.10, 10:32
        Gość portalu: Agi napisał(a): "Zima leczy z alkoholizmu? ;)"

        Oby. Byłby to całkiem fajny, nareszcie pozytywny efekt tej zimy:)
        • guidoguido Re: Zima - jak przetrwać 27.01.10, 19:23
          ponoć był pomysł, żeby stawiac w warszawie płonące kontenery dla
          ogrzania rąk. ktoś wie co się z nim stało? bo póki co podczas długich
          wizyt na przystankach faktycznie zostaje tylko rozgrzewanie
          alkoholowe.
    • lwica_salonowa_to_ja Re: Zima - jak przetrwać 27.01.10, 19:50
      Właśnie zima wpędza w nałóg.
      Ostatnio co wieczór z moim ukochanym popijamy sobie neleweczki,
      śliwowicę, żubróweczkę itp. Zahibernwani przez mróz, nigdzie nie ma
      się ochoty wychodzić to się rozgrzewamy.
      Z wiosną na odwyk.
      • stary_zgred1 Re: Zima - jak przetrwać 27.01.10, 21:07
        Tej zimy najbardziej wkurzającą dla mnie rzeczą, były ślizgawki - a powód jak
        sadze zrozumiały, bo zadek usiany podchodzącymi fioletem siniakami nie
        prezentuje się atrakcyjnie, nawet w fikuśnych, koronkowych gaciorkach. Niezłym
        wyjściem chyba byłoby wsadzenie sobie w spodnie jakiejś puchatej poduszki, no i
        może jeszcze w nogawki - dla ochrony kolan.
        • morekac Re: Zima - jak przetrwać 27.01.10, 21:44
          Może strój bramkarza hokejowego?
      • Gość: jagna Re: Zima - jak przetrwać IP: *.radom.pilicka.pl 28.01.10, 09:34
        > popijamy sobie neleweczki, śliwowicę, żubróweczkę itp.

        O tak! I grzane wino :) oraz słodycze w ilościach hurtowych.
        A na wiosnę: odwyk + siłownia + aerobik.
    • hania.mala Re: Zima - jak przetrwać 27.01.10, 22:35
      Obecnie mamy za darmo krioterapię. Zwykle płaci się za to jak za zboże a tu
      proszę - wystarczy wyjść i fajt w zaspę.

      Trwa nieustająca licytacja, które chodniki są bardziej rozrywkowe. Te
      nieodśnieżone, z muldami powodującymi skręcenie kostki, czy te pięknie
      odśnieżone odsłaniające grubą warstwę lodu.

      Na basenie pustki :-) Za to w saunie ścisk jak diabli.

      Bardzo popularne zrobiło się okutanie szalikami "na Taliba". Ci, którzy nie
      mogą, trzymają się za nos. Mnie najbardziej marzną kolana :-/ Mam się trzymać za
      kolana czy owinąć je szalikiem? Oto jest pytanie.

      A propos marznięcia. Bez względu na to ile warstw skarpet przyodzieję i jak
      grube podeszwy mają moje buty i tak zmarzną mi na kamień stopy. Wszystkie
      rozgrzewające kremy to lipa.

      Wejście do pojazdu komunikacji miejskiej wiąże się z efektownym ślizgiem, za
      który niejedna "gwiazda" zgarnęłaby kasę w TV. No nie da się wytupać całego
      śniegu a niektórzy w ogóle nie zawracają sobie tym głowy. Wejście do domu to
      kałuża a potem sterta piachu i soli.

      Zimą ludzie mniej śmierdzą ;-) I nie tylko ludzie.
    • madziejka1 Re: Zima - jak przetrwać 28.01.10, 10:44
      Należy wstawać godzinę wcześniej niż zwykle, bo nie wiadomo ile
      śniegu przez noc nasypało. Może się okazać, że żeby się przebić
      samochodem do trochę bardziej ruchliwej drogi trzeba się przez
      godzinę przekopywać przez zaspy. W trzy osoby się przebijać trzema
      szuflami - jak ktoś nie ma dwóch dodatkowych osób to przekopywania
      się przez śnieg, to powinien wstać trzy godziny wcześniej. Dociera
      się do pracy rześkim, świeżym, i głodnym. Nie ma jak poranna
      gimnastyka ;)
      • uccello Zima - globalnie 28.01.10, 12:12
        warto mieć szersze spojrzenie, i tzw. skalę
        dostałam właśnie od kolegi tekst:

        + 20°C Grecy zakładają swetry, (jeśli je tylko mogą znaleźć).

        + 15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).

        + 10°C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na
        daczach sadzą ogórki.

        + 5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają
        posłuszeństwa. Norwedzy idą się kąpać w jeziorze.

        0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.

        - 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa

        - 15°C Kot upiera się, że będzie spał z tobą w łóżku. Norwedzy
        zakładają swetry.

        - 17.9°C W Oslo właściciele domów włączają ogrzewanie. Rosjanie
        ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.

        - 20°C Amerykańskie samochody nie zapalają.

        - 25°C Niemieckie samochody nie zapalają. Z Jamajczykami jest
        bardzo, baaardzo źle.

        - 30°C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie

        - 35°C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.

        - 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej
        kąpieli.Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.

        - 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na
        ulicy.

        - 45°C Z Grekami gorzej być nie może. Władze rzeczywiście
        zaczynają robić coś dla bezdomnych.

        - 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają
        lufcik podczas kąpieli.

        - 60°C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.

        - 70°C Zamarzło piekło.

        - 73°C Fińskie służby specjalne ewakuują Swiętego Mikołaja z
        Laponii. Rosjanie zakładają uszanki.

        - 80°C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.

        - 114°C Zamarza spirytus etylowy. ....Rosjanie są naprawdę
        wku.wieni.
        • Gość: Azorek Re: Zima - globalnie IP: *.chello.pl 28.01.10, 12:54
          Najbardziej przeszkadza mi śnieg na rzęsach. Aż mnie oczy od tego bolą. Płatki śniegu czepiają się rzęs, widzę tylko ten śnieg i on jeszcze zamarza, czy co...
          Wczoraj wyszłam do pobliskiego sklepiku (jakieś 200 metrów, jaki on tam pobliski, zimą, w padającym śniegu to cała wyprawa...), okutana szalami (mój mąż powiedział, że wyglądam jak stara Dominikowa, matka Jagny) śnieg miejscami po kolana, bo wiatr usypał zaspy, te firany na rzęsach - i tak sobie myślałam, jacy my jesteśmy rozpieszczeni...Kiedyś ze wsi do wsi polami w gorszą pogodę szli, a my narzekamy. Zrozumiałam też, że można łatwo zabłądzić w takim wirującym śniegu, normalnie nic nie widać. Jakby przejeżdżała Królowa Śniegu, nie?
      • nessie-jp Re: Zima - jak przetrwać 28.01.10, 15:39
        > Może się okazać, że żeby się przebić
        > samochodem do trochę bardziej ruchliwej drogi trzeba się przez
        > godzinę przekopywać przez zaspy.

        W temacie śniegu, samochodów i ciepłych kubraczków
      • poplar31 Re: Zima - jak przetrwać 29.01.10, 13:00
        O tak! Wiem coś o tym... mam zakwasy po wczorajszym odgarnianiu śniegu...
Pełna wersja