Gość: gracka
IP: 77.255.69.*
13.01.10, 23:30
Jestem świeżo po wątku "dziwne miejsca do spania" i tak mnie
natchło...
Lunatyczenie. Macie jakieś ciekawe przypadki?
Ja zaczynam:
moja córka dziecięciem będąc każdej nocy miała jakieś nocne przgody.
Mieszkaliśmy wtedy w jednym pokoju, spaliśmy w jednym łóżku więc
mogę być za świadka. Głęboka noc. Nagle dziecię gwałtownie siada,
rękę przykłada do ściany jak podpórkę i szepcze "no idź kotku, idź".
Niejednokrotnie wstawała z łóżka i "zbierała" kwiatki z poduszki.
Pamiętam jak kiedyś w środku nocy nagle wstała z łóżka (czytałam coś
wtedy przy mini-świetle) i wcisnęła się w niewielką przestrzeń
między szafą a ścianą
- Marta! Co ty robisz?
- No psecies tacie muse otworzyć!