Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autobusem

    • lavinka Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 24.01.10, 18:59
      A autobusem?

      Raz wiozłam ustęp, raz dość długą listwę podłogową. W sumie zeczy nie
      tyle dziwne, cokłopotliwew transporcie. A i raz wiozłam grzejnik
      elektryczny :)
      • Gość: Stańczyk Ustęp- przydatna rzecz. Miałaś miejsce siedzące! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 23:27
        .
    • gulcia77 Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 24.01.10, 19:06
      Najlepsza przyjaciółka się obroniła i urządzała w Katowicach na
      Paderewie imprezę, był tylko problem z brakiem pościeli, więc
      zapakowałam w dwie ogromne torby wszystkie śpiwory i materace jakie
      miałam (a miałam sporo), dodatkowo wiozłam wielką blachę
      własnoręcznie upieczonej szarlotki, kieckę i buty na zmianę (był
      grudzień, więc miałam na sobie dżinsy i trapery) Turlałam sie z tym
      z Bytomia Dymitrowa do Katowic na Paderewę :))
      Pasażerowie patrzyli na mnie jak na idiotkę. Obiecałam sobie, ze
      nigdy więcej i... kilka lat później przeprwoadzałam mojego przy
      pomocy zparzyjaźnionego TIR-a, PKP i komunikacji miejskiej z
      Zielonej Góry do Krakowa. :D To dopiero była jazda :D
    • verbena7 Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 24.01.10, 19:35
      Moja mama zakupiła dla swojego rocznego wnuka samochodzik, który wydawał okropne
      dźwięki: trąbił, warczał, buczał...i jeszcze do tego jeździł w kółko. Wybrała
      się do wnuka z tym wynalazkiem, zapakowała torbę z licznymi "prezentami" i
      wsiadła do autobusu PKS. Miała do przejechania 30 km. Już na samym początku
      trasy samochodzik, który był zapakowany gdzieś na dole torby włączył się... w
      autobusie był tłok, więc mama nie mogła rozpakować torby... hmmm.
      Współpasażerowie mieli niezły ubaw. Co bardziej niecierpliwi prosili, żeby
      odebrała w końcu ten telefon:). Od tej pory babcia wioząca wnukowi prezenty
      wyciąga przed podróżą baterie:)
      • Gość: Agi Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 25.01.10, 15:50
        Hehe, Verbena, przypomniałaś mi coś. Kilka lat temu był szał na zabawkę o nazwie
        Furby: takie śmieszne puchate stworki, wydające charakterystyczne odgłosy. I raz
        w pociągu zaczęło "gadać". Pewnie ktoś zapakował go z niewyjętymi bateriami, a
        toto się włączało pod wpływem ruchu. Z siedmiorga współpasażerów w przedziale
        (sami dorośli) nikt się nie chciał przyznać. :D

        A ja kiedyś, pakując się raniutko w hostelu, zapomniałam wyjąć baterie z budzika
        i potem na lotnisku wybebeszałam plecak, bo tykał skubany jak bomba! Szczęście,
        że się zorientowałam, bo gdybym nadała taki tykający, to byłoby pewnie po plecaku.
    • Gość: muika Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: *.aster.pl 24.01.10, 19:45
      2,5 metrowy bambus :) (średnica ok. 10cm.) wszyscy się gapili :P
      • Gość: basia Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.10, 19:54
        Garnek z wodą:)
      • Gość: k Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: 213.25.69.* 24.01.10, 19:57
        asiadwa rowery
    • komentarzowicz Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 24.01.10, 19:58
      Jechałem sobie kiedyś autobusem, a koło mnie usiadł taki prosty
      człowiek, szczupły, nazwałbym go Wiesiek. Miał ze sobą torbę granatową,
      taką podróżną. Nagle zapytał się mnie czy chcę zobaczyć jego
      dziewczynę. - No dobra. - odpowiedziałem, a on otworzył torbę, w której
      była krowia czaszka z zębami, chociaż kilku brakowało. Mówił, że to
      jego dziewczyna, bardzo ją kochał ale zdechła i teraz wiezie ją do
      brata. Brat czyści krowie czaszki i wystawia na allegro i ma zarobek :)
    • handzia55 Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 24.01.10, 20:52
      Cepeliowską komodę z sosnowego drewna nabyta w Warszawie na
      Krakowskim Przedmieściu wiozłiśmy z przyjaciółką najpierw autobusem
      na Dworzec Centralny, a następnie pociągiem prawie 150 km do domu.
      Byly to lata 70. Ta komoda wzbudzała podziw i zazdrość widzów, a
      dwie umordowane idiotki chyba tylko politowanie. W wagonie
      tarasowałysmy ludziom drogę do kibelka i musieli chodzić na drugi
      koniec wagonu. A my siedziałyśmy na tej komodzie.
    • gladys_g Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 24.01.10, 21:13
      Tramwajem materac 90/200. Sprężynowy.
      • Gość: aniatje Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: *.upc-h.chello.nl 24.01.10, 22:12
        bałwana wielkości ok 30 cm, jakieś 30 min w autobusie. Wcześniej zrobiłam go z
        kolegą, jak czekaliśmy na przystanku
        • Gość: sznurek bałwan rządzi! n/t IP: *.lukman.pl 25.01.10, 02:08
    • Gość: anna Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: 62.61.54.* 24.01.10, 22:00
      Kompletnie ubraną choinkę wys. ok 120 cm, z bombkami i światełkami.
      W czerwcu to było.
    • Gość: Stańczyk Nieszczelny kanister z benzyną (serio!) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 23:09
      Kiedy jeszcze byłem młody i głupi (ech, łza się w oku kręci...), w
      1983 roku (czasy totalnego kryzysu i skromnych przydziałów benzyny
      na kartki) osobowymi pociągami z Nowego Miasta Lubawskiego do
      podwarszawskiego Komorowa z przesiadkami w Iławie, Działdowie i
      Nasielsku, a w Warszawie na WKD (razem ponad 200 km, trasa jeszcze
      wówczas nie zelektryfikowana), wiozłem w lekko korodującym, niezbyt
      szczelnym (brak uszczelki przy zamknięciu) kanistrze 20 litrów
      benzyny 78-oktanowej (tak, tak, była kiedyś taka, miała niebieski
      kolor, później zastąpiono ją zieloną 87 okt.) do Rometa. Śmierdziało
      w całych przedziałach jak diabli, ale woziło się wówczas tak dziwne
      rzeczy, że to niekogo nie dziwiło, mało komu przeszkadzało, a ludzie
      (w tym konduktorzy) byli znacznie bardziej wyrozumiali i
      tolerancyjni niż dziś. Dziś, gdybym miał jeszcze włosy, pewnie
      jeżyłby mi się na głowie na samo wspomnienie...
    • Gość: balbina Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: *.19-79-r.retail.telecomitalia.it 24.01.10, 23:15
      Kabine prysznicowa, MPKiem.
      Miecz.
      Stol, rozlozony, tramwajem.
    • fantastic_other Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 24.01.10, 23:38
      Moja mama, kiedy była młoda, wyjechała na wakacje do rodziny, która
      miała plantację truskawek. Kiedy mama wracała dali jej do domu
      reklamówkę tych owoców, którą ona wstadziła do torby podróżnej. W
      pociągu mama zauważyła, że nagle wszyscy zaczęli się od niej odsuwać
      i opuszczać przedział. Spojrzała na półkę, a tam z torby leje się
      coś czerwonego. Wszyscy zapewne myśleli, że mama wiezie jakiegoś
      poćwiartowanego trupa i że to krew. A to były po
      prostu 'rozdziamdziolone' pod wpływem upału truskawki! ;)
      • Gość: Athenais Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: *.chello.pl 24.01.10, 23:59
        Worek gnoju do użyźnienia działki. Nigdy więcej!!!
        • eurytka Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 25.01.10, 00:28

          Naprawdę?
          Takiego świeżego, końskiego czy krówskiego?
          no bo suchy kurzy jest bezpieczny!:)))

          Och te działeczki!
          Przebiłeś tu wszystkich.

          Gość portalu: Athenais napisał(a):

          > Worek gnoju do użyźnienia działki. Nigdy więcej!!!
          • Gość: Athenais Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: *.chello.pl 25.01.10, 23:55
            Gówno było krowie, chyba głównie, nie wiem.Smród raczej klasyczny
            prosto z obórki. Do tej czynności zmusiła mnie rodzina, gleba na
            nabytej działce składała się przede wszystkim z piachu. Lata
            późnosiedemdziesiąte, albo wczesnoosiemdziesiąte. Wstyd jak beret.
            Ludzie w autobusie wytrzymali, chociaż słowo daję nie wiem jak.
            • eurytka Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 26.01.10, 00:11
              Suche łajno krowie jest cennym produktem leczniczym
              i nie tylko, prawie nie cuchnie.
              Ma wiele zastosowań.
              • Gość: Athenais Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: *.chello.pl 26.01.10, 00:14
                Zgadzam się, tylko do tego musi być suche. Temu daleko było do
                konsystencji wiórów. Było delikatnie mówiąc jak bagno, lekko
                półpłynne, przelewało się w worze. Chryste, ja tego do końca życia
                nie zapomnę.
    • Gość: Milka Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: *.acn.waw.pl 24.01.10, 23:42
      Wiadro pełne... chwastów. :P Ułożonych ślicznie, bukietowo niemal, a każdy
      opatrzony etykietką :D

      No cóż...formy zaliczeń na uczelni sam nikt nie wybiera, a że zjawiskowo wygląda
      "młoda kobieta" z wiadrem pełnym wody w którym umieszczone były wszelakie
      możliwe chwasty, to już inna sprawa ;)
    • Gość: 3,14-Roman Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 25.01.10, 00:03
      W sumie nie dziwię się, że kierowcy autobusów są tak zestresowani :)
    • Gość: easy Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: *.brodnica.pl 25.01.10, 08:33
      kilka ładnych lat temu pewna stacja radiowan rozdawała choinki.
      Wybrałysmy sie z kumpelą z akademika w celu przywiezienia małego
      drzewka... Niestety małych juz nie bylo. Przytargałysmy podmiejskim
      ponad 2 metrowe drzewko marki świerk. Mina pani w portierni
      niezapomniana. aaa no i drzewko nie jechało na gapę. Miało bilet
      oczywiście :)
    • Gość: brownbure Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: 212.244.241.* 25.01.10, 09:00
      Po pokazach wracałam do akademika z 20 dzidami, 4 mieczami i
      kawałkami zbroi i sztandarem. Kanar nawet się nie zbliżył żeby
      zapytać czy mam bilet;)
    • hamerykanka Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 25.01.10, 11:31
      Kota w pudelku po butach. Kotu nie podobalo sie w pudelku i dal taki
      koncert ze wspolpasazerowie mysleli ze dziecko morduje, wszystkie
      oczy byly we mnie wlepione. W koncu wydarl sie z pudelka, usiadl mi
      na ramieniu (przy szybie) i zamknal sie wreszcie....
      Sadzonke bambusa 2,5 m, trzy reklamowki roslin, poltorametrowej
      wysokosci swierk serbski i plecak -minibusem. Mina kierowcy ktoremu
      bambus majtal nad uchem (siedzialam za nim) bezcenna...nic nie
      powiedzial..
      Dwumetrowy fikus debolistny-przez cala Polske. MPK, potem 10 godzin
      tluczenia sie pociagiem...na przystanek do PKS przez cale
      miasto...nigdy wiecej:)
      Ukochanego szczeniaka dobermana, mial wtedy mniej niz rok ale
      wyrosniety byl i slusznej postury. W kagancu. Upodobal sobie jedna
      pania, zlozyl jej leb na kolanach i tak przejechalismy godzine do
      innego miasta PKSem. Pani nie protestowala, a ja nie moglam go
      odciagnac bo kark mu sie tylko wydluzal a leb jak byl tak byl na
      kolanach...
    • amidala Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 25.01.10, 11:53
      Daaaawno temu kupiłam mopa z wiaderkiem i pojechałam autobusem do domu. Musiałam
      naturalnie trafić na dwóch podpitych dżentelmenów, którzy zaczęli program
      rozrywkowy pod tytułem: "O, pani tu ma sprzęt, machnie raz i drugi i będzie
      czysto". Frajdę mieli nie z tej ziemi, a ja ledwo się pożegnałam z wiekiem
      nastoletnim i nadal martwiłam się opinią publiczną. Czerwona jak piwonia
      dojechałam do domu.
    • margot7 Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 25.01.10, 15:27
      Jak widać z poprzednich wpisów, nie tylko ja postanowiłam autobusem przewieźć
      karnisze.
      U mnie karnisze zmieściły się na styk pionowo w autobusie, a że akurat było
      wolne miejsce siedzące to sobie usiadłam trzymajać owe karnisze tuż obok
      siedzenia. Sęk w tym, że moje miejsce było pierwszym po prawej stronie od
      środkowych drzwi i na następnych przystankach, kiedy wsiadło więcej ludzi, kilka
      osób nie namyślając się wiele chwytało za karnisze myśląc, że to rurka do
      trzymania. Ponieważ nie zawsze zdążyłam zaregować od razu, to dana osoba
      niestety leciała do tyłu razem z moimi karniszami (i miną wyrażająca gigantyczne
      zdumienie...)
    • atojaxxl Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 25.01.10, 15:53
      Może nie najdziwniejsze, ale... latem codziennie jeździmy na działkę, tam sobie
      gotujemy obiad i spędzany czas.
      Mąż pojechał rano z psem i po chwili zadzwonił,że jest awaria prądu . Więc
      zrobiłam obiad w domu, zapakowałam do pojemników, wsiadłam w autobus.
      A tu akurat jechała grupa ok. 20 emerytek na tzw. 'wczasy na działkach".
      I cały autobus zgadywał co wiozę : sznycle ? nie , inaczej to pachnie, może
      eskalopki? ale skąd - wyraźnie pachnie cielęciną duszoną ! nie gadaj głupot - to
      bardziej mi kurczakiem zalatuje... itd itp...
      Najzabawniejsze, że żadna z pań nie zapytała wprost, a ja wiozłam gulasz
      wieprzowy z "szarymi" kluskami :)
    • croyance Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 25.01.10, 16:52
      Jade sobie kiedys pociagiem, a tu z mojej torby nagle slychac: wrr,
      wrrr.
      Wiozlam wibrator ..:-/
      • julita5555 Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 26.01.10, 03:52
        ja nie wiozlam ale widzialam smieszna scenke z lat brakujacych
        towarow w sklepach....
        dwoch robotnikow wiozlo sedes, na ktorym jeden z nich siedzial
        i ...czytal gazete a drugi mial przez glowe na szyi zalozone deske
        sedesowa.
        a teraz mi sie przypomnialo, ze ja nie raz wiozlam na sznurku
        papiery toaletowe, oczywiscie przewieszone przez ramie.
    • speedy13 Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 26.01.10, 13:15
      Uczciwie mówiąc nie pamiętam, czy było to w autobusie, no ale chyba
      tak, przecież musieliśmy jakoś z tym jechać. Na pewno w każdym razie
      na ulicy.
      Będąc w Krakowie jakoś pod koniec lat 80. trafiliśmy przypadkiem na
      dostawę do sklepu z częściami AGD. No i udało się nam kupić coś, co
      było mamie bardzo potrzebne - obudowę do wirówki do prania Światowid,
      którą mama miała już porządnie skorodowaną. Obudowa nie była zbyt
      ciężka, ale niewygodna do niesienia, z uwagi na sporą średnicę nie
      bardzo dała się unieść w objęciach, jedną ręką też jakoś nie było jej
      za co złapać, niosąc we dwóch z trudem wymijaliśmy ludzi na
      chodniku... W końcu brat włożył ją sobie na głowę, tak że opierała mu
      się na barkach, a ponieważ boczny otwór wylewu wody wypadał mu akurat
      na wysokości oczu, więc mógł się poruszać bez problemu, z lekka tylko
      kontrolując rękami pozycję ładunku. Wyglądało to po prostu
      kosmicznie...
    • niewomeli5 Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 26.01.10, 14:00
      Wraz z koleżanką wiozłyśmy akwarium z wodą,rybkami i całym
      wyposarzeniem,pojemność 50litrów(wody do połowy)autobusem
      miejskim.Kontroler biletów(miałyśmy bilety)kazał nam opuścić autobus
      bo jak uzasadnił pozalewamy wodą.Wsiadłyśmy w następny,i tak cztery
      razy.Miałyśmy po 16lat,teraz za nic w świecie bym nie wysiadła.
      • guidoguido Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 26.01.10, 21:20
        Wyłamię się, bo będzie to sytuacja a nie rzecz: kiedyś jadąc
        autobusem czytałem Henryego Millera i jakieś dziecko przeczytało mi
        przez ramię jedno zdanie, potem się okazało, że tym autobusem
        jechała cała wycieczka i wszyscy zaczęli to zdanie skandować.
        Brzmiało ono: "zapach cipy jest ulotny" ....
    • Gość: Cytryna Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: *.croy.cable.virginmedia.com 26.01.10, 22:28
      Fotel z IKEI tramwajem - na tyle maly, ze moglam go sama niesc. Tramwaj
      byl dosc zatloczony, wsiadlam z tym fotelem, motorniczy wyszedl z
      kabiny i oczywiscie myslalam, ze mnie wyprosi. Jakiez bylo moje
      zaskoczenie, kiedy powiedzial do pasazerow, zeby sie odsuneli, "a pani
      sobie ten fotel postawi w miejscu dla wozka inwalidzkiego" :) Wszyscy
      mnie zaczeli zagadywac, zrobila sie wyjatkowo przyjazna atmosfera.
      Jedna z moich najprzyjemniejszych podrozy.
      • misiania Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 26.01.10, 22:34
        materac sprężynowy, to już ktoś wymienił zresztą.
        • misiania Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 26.01.10, 22:34
          ale za to setka :)))
    • pijawka_lekarska Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob 26.01.10, 23:01
      dwa balony do wina, wraz z korkami i zakręconymi, szklanymi rurkami
    • Gość: Kot Re: Najdziwniejsze rzeczy, które wieźliście autob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 18:03
      Kolekcjonuję ciekawe dodatki do wystroju mieszkania, i pewnego dnia udało mi się
      upolować z wystawy jednego ze sklepów odzieżowych 2-metrowego sztucznego kaktusa
      w donicy. :D

      Nie było innej opcji, jak wsiąść z nim do autobana i przejechać pół warszawy ;)
      Kaktus wielki, zielony i radosny. W życiu bym nie przypuszczała, że zobaczę tylu
      uśmiechniętych warszawiaków :)
Pełna wersja