Gość: nadia
IP: *.aster.pl
24.01.10, 00:11
Cześć. Podczytuję sobie czasami to forum, dzisiaj postanowiłam
napisać, bo po prostu muszę się z kimś podzielić przeżyciami z
dzisiejszego wieczora;)
Podczas spotkania ze znajomymi umilaliśmy sobie czas grą w
zgadywanie słów (coś takiego widziałam wcześniej w tv). Gra się
parami, jedna osoba ma plik kartek ze słowami, które druga osoba
musi odgadnąć. Jest limit czasu (2 minuty) i liczy się liczba
odgadniętych w tym czasie słów, więc trzeba się streszczać. W
podpowiedziach nie można użyć słów podobnych do zgadywanego.
Grałam z koleżanką M. Fajna, takia trochę zakręcona osóbka. Ja
podpowiadałam, ona zgadywała. Przez chwilę szło nam nieźle. Do
czasu, kiedy trafiłam na słowo ALTÓWKA. Doprowadziło to do histerii
ze śmiechu zgromadzonych.
Nasza wymiana wyglądała następująco:
Ja: Smyczkowy instrument muzyczny.
M: Skrzypce!
Ja: Nie, nie, większy niż skrzypce, ale mniejszy niż wiolonczela.
M: ???
Ja: Nazwa kojarzy się z głosem kobiecym.
M: ???
Ja: Mamy sopran i…?
M: Alt?
Ja: Właśnie. No więc???
M: ???
Ja: No pomyśl.
M: ...... WALTORNIA!!!
Niezbadane są ścieżki ludzkiego mózgu:D