czy to może już marzec...

26.01.10, 12:51
... czy koty nie znają się na kalendarzu? Mimo upiornie niskiej
temperatury od dwóch dni koty dźwięcznie zwołują się na spotkania w
okolicy mojego bloku (ul.Mokra, Warszawa Targówek). Dzisiaj "śpiewały"
koło 5 rano nawet...
    • heca7 Re: czy to może już marzec... 26.01.10, 13:03
      E tam:) One z zimna tak piszczały;)



      A tak poważnie to tak, dla zwierząt zbliża się wiosna, czują to mimo niskich
      temperatur. To samo z ptakami( Wawa-Wawer przynajmniej) śpiewają wiosennie bo
      szykują się do "godów" wczesnowiosennych.
    • Gość: ;) Re: czy to może już marzec... IP: *.cable.smsnet.pl 26.01.10, 13:09
      One odprawiały okultyzm, marcować się mogiesz cały rok!
    • jyothika Re: czy to może już marzec... 26.01.10, 13:33
      A, to interesujące... bo moja Kicia też od kilku dni bardzo głośno
      domaga się kocura. Może coś krąży w targówkowym powietrzu bo ja też
      z okolicy ;)
    • misiania Re: czy to może już marzec... 26.01.10, 13:56
      w sobotę albo niedzielę gołębie gruchały na całą ulicę. nie znają
      sie na kalendarzu alboco...
      • Gość: Azorek Re: czy to może już marzec... IP: *.chello.pl 26.01.10, 21:59
        A co wy tym kotom tak żałujecie? Gdzie jest napisane, że tylko w marcu?

        Tu mi się przypomniało: W czasach słusznie minionych w okolicach obchodów rewolucji październikowej odbywały się wystawy, spędówy itp. Wielki plakat zpraszał na wystawę "Lenin w październiku". Tajemna rączka dopisała: "a koty w marcu..."
        :)
        • vandulka Re: czy to może już marzec... 26.01.10, 22:49
          Napisane może i nie jest, ale tradycja, porządek, punkt odniesienia
          jakiś się miało.
          A tak to tylko bałagan. Koty w styczniu, Lenin wcale nie występuje,
          szparagi w ciągłej sprzedaży - a wiosny jak nie było, tak nie ma!!!
          • Gość: ;) Re: czy to może już marzec... IP: *.cable.smsnet.pl 26.01.10, 23:09
            Nie narzekaj, parę wieków temu zima puszczała dopiero na początku kwietnia, za
            to lata były suche i upalne, dzięki czemu nawet w Polsce dało się prowadzić
            winnice, co prawda na Ukrainie, ale zawsze. Zima ma być - przynajmniej do końca
            lutego.
            • vandulka Re: czy to może już marzec... 26.01.10, 23:19
              No dobrze, dobrze, niechta, ale pod warunkiem, że będzie porządna
              wiosna o właściwej porze, przedtem przedwiośnie jak należy, a potem
              lato, lato... z winnicami czy bez - tu już każdy wariant zaakceptuję.
          • pocztarenata Re: czy to może już marzec... 27.01.10, 00:04
            To samo pomidory. Kiedyś nawet śpiewano "Adios pomidory.." A teraz marne ich
            zimowe podróbki zalegają na półkach.
    • kaga9 Re: czy to może już marzec... 27.01.10, 00:18
      Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją
      zmrożoną męskość od lodu krzyczy na całe gardło:
      - No i ku... gdzie?! Pytam was - gdzie jest ta pie...na wiosna do ku... nędzy?
      Co za pojebany kraj?! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków?!
      Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to ku... wszystko jest?!
      A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba napie... jakby ich tam w
      górze pojebało... Niby ponoć wiosna już jest, ku... - łgarstwo i oszustwo na
      każdym kroku, ku... ...
      A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie:
      - Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz...

      Ubiegłoroczne, ale uwielbiam:)
      • jyothika Re: czy to może już marzec... 27.01.10, 15:26
        Ależ mojej Kici musi sprawiać przyjemność taka wiącha że wyrzucając
        z siebie wszelkie frustracje, wije się w ekstazie po podłodze ;D
        • Gość: ;) Re: czy to może już marzec... IP: *.cable.smsnet.pl 27.01.10, 16:16
          Waleriana tak działa:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja