Amnezja posesjowa

29.01.10, 16:58
mam wrazenie, ze odkrylam nowy syndrom - amnezję posesjową (a moze
niekoniecznie odkrylam, co zidentyfikowalam i opisalam :D jestem z siebie dumna ;P

objawia sie on tym, ze chociaz podczas sesji strasznie cierpimy, zalujemy, ze
nie uczylismy sie wczesniej regularnie i teraz musimy zarywać noce zeby zdązyc
oddać prace lub nauczyc sie na czas itd, to do kolejnej sesji o tym calym bólu
i cierpieniu zapominamy i nic a nic nie pomagają obietnice, które sobie
skladamy zaraz po zaliczeniu wszystkiego w poprzedniej sesji, ze "od nowego
semsetru uczę się regularnie, bo potem będę plakać";

to taka moja refleksja na ostatnim roku studiów - sądząc po moich
doświadczeniach, zdecydowanie cierpię na amnezję posesjową; nie wiem tylko co
jest przyczyną tej amnezji - DLACZEGO zapominamy? być moze schemat jest
podobny jak u kobiet w ciązy - one rowniez zapominają o trudach porodu i
decydują się na kolejne dzieci ;) tutaj chodzi o przetrwanie gatunku, a w
amnezji posesjowej? o przetrwanie "rasowego" studenta? ;P

ktoś jeszcze na to cierpi?
    • misiania Re: Amnezja posesjowa 29.01.10, 18:36
      o, u mnie na roku to epidemia była tej amnezji... nie sposób było nie być
      zainfekowanym.
      • ewa9717 Re: Amnezja posesjowa 29.01.10, 19:34
        Też przechodziłam :)
        A jej odmianą są postanowienia noworoczne...
        Albo szkolne obietnice, że w nowym zeszycie będe ładnie pisała...
        Albo po gigantycznym sprzątańsku obietnica, że od teraz wszystko na
        bieżąco...
        O dietach nie wspomnę :)
    • nessie-jp Re: Amnezja posesjowa 30.01.10, 00:07
      Och, myślałam że to coś od posesji, czyli amnezja katastralna (katastrofalna?)

      "Zapomniałem, że tu stał ten budynek, panie władzo... i tak sobie jechałem
      naprzód z biglem, bo mnie amnezja posesjowa dopadła."
      • elf_15 Re: Amnezja posesjowa 30.01.10, 01:00
        A ja myślałam, że chodzi o amnezję w kontekście zakuć, zdać, zapomnieć
      • Gość: ;) Re: Amnezja posesjowa IP: *.cable.smsnet.pl 30.01.10, 10:40
        Albo zapomnienie w jaki sposób weszło się w posiadanie ukrywanej przed fiskusem
        korzyści majątkowej lub gdzie mamy także niespecjalnie jawną
        bieszczadzką/mazurską daczę. Posesjonaci tak majo:)
        • eurytka Re: Amnezja posesjowa 30.01.10, 10:57
          zapomniała jak się na sesji fotograficznej do naga rozebrała,
          dopiero nadesłana fotografia jej to pokazała :D
    • 3.14-roman Re: Amnezja posesjowa 30.01.10, 01:08
      Gdyby mój Wielki Imiennik sprawowałby kontrolę nad Ministerstwem Szkolnictwa Wyższego, wyeliminowałby to zjawisko w ciągu roku.

      AKCJA: Zero tolerancji dla lenistwa!
      :)
      • ewa9717 Re: Amnezja posesjowa 30.01.10, 08:56
        3.14-roman napisał:

        > Gdyby mój Wielki Imiennik sprawowałby kontrolę nad Ministerstwem
        Szkolnictwa Wy
        > ższego, wyeliminowałby to zjawisko w ciągu roku.
        >
        > AKCJA: Zero tolerancji dla lenistwa!
        Mówiąc wielki, masz na myśli wzrost?
        > :)
        • miau_weglowy Re: Amnezja posesjowa 30.01.10, 20:42
          chyba ma na mysli ogrom intelektu ;P
          • 3.14-roman Re: Amnezja posesjowa 31.01.10, 01:40
            Wielki, bo jego nominacja na Ministra Edukacji wzbudziła radość w tylu sercach. Do czasu, kiedy właściciele tych serc zorientowali się, że to nie jest żart.

            --
            https://dragcave.net/image/eTMG.gif
    • Gość: szampanna Re: Amnezja posesjowa IP: *.sta.asta-net.com.pl 30.01.10, 19:05
      ja cierpię od lat na odmianę tego schorzenia, a mianowicie amnezję
      dietetyczną. Zaostrzenie jest zawsze zimą, a wiosna przynosi
      obietnice typu "nigdy więcej się nie zapuszczę/ nie będę jeść tyle
      czekolady/ będę ćwiczyć" itp.
      Amnezji posesjowej czy tez posesyjnej ;) nigdy nie miałam - jestem
      świadomym i praktykującym leniem cały rok :P
    • Gość: zielony_domek Re: Amnezja posesjowa IP: *.171.16.192.static.crowley.pl 30.01.10, 19:14
      jest jeszcze amnezja podczasesyjna - o 3 w nocy/nad ranem nie tylko nie pamiętam
      ostatniego przeczytanego zdania, ale i w ogóle dla jakiego przedmiotu
      poświęciłam sen.
      i najdramatyczniejsza - amnezja egzaminowa. pamiętam na której stronie, jakim
      kolorem, w jaką ramkę czy inne cudactwo, ale co konkretnie tam było napisane..?
      na szczęście obie łatwo się leczy:)
      • heca7 Re: Amnezja posesjowa 30.01.10, 20:30
        Myślałam, że chodzi o to iż po egzaminie nie pamięta się połowy tego co się uczyło;)

        A pamiętam jak doczytywałam jeszcze w łóżku coś z książki na pół siedząco. W
        jednej ręce kubek z herbatą w drugiej książka. Obudziłam się w momencie kiedy
        wylałam na siebie picie:D
        Innym razem zasnęłam tak samo z piórem w ręce i następnego dnia na kołdrze
        odkryłam wielką granatową plamę.
        Innym razem jakiś doktor(pr. międzynarodowe-pamiętam) odwołał egzamin ustny
        stwierdzając żebyśmy przyszli do niego za tydzień:O My, że jesteśmy przecież
        ostatnią grupą i za tydzień to już po sesji. On na to, że nie ma sprawy on to
        załatwi. A poza tym, będzie wtedy po kolacji z alkoholem i będzie miał dobry
        humor:) A doopa! przylazł z tej kolacji spóźniony i zły. Na 20! osób postawił 3
        dostateczne i moją jedną 4. Dodatkowo nazwał mnie leniem i obibokiem bo on
        widzi, że mogłabym nauczyć się na 5! No ja w obliczu tych 2 cieszyłam się i z
        tego;)
        • my.milii Re: Amnezja posesjowa 30.01.10, 22:00
          hhihhihi ooo tak kazdy student to zna, mysle ze jest to związane z
          pewna cecha charakteru, mianowicie cudowną umiejetnoscia
          wynajdywania sobie innych o wieeele " wazniejszych" rzeczy do
          zrobienia a taka nauka co tam moze poczekac przeciez genialny umysł
          przyswoi wszystko w ostatniej chwili :)
Pełna wersja