tomejedr
05.02.10, 08:26
Za ponad 65 milionów funtów (około 300 mln złoty) sprzedano na aukcji w Londynie naturalnej wielkości brązową rzeźbę szwajcarskiego rzeźbiarza Alberto Giacomettiego. To najdrożej sprzedane dzieło sztuki w historii.
Po ośmiu minutach ostrej i gwałtownej licytacji między co najmniej dziesięcioma potencjalnymi nabywcami, "L'homme qui marche I" ("Idący człowiek I") został sprzedany anonimowemu klientowi.
www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/kultura/l-homme-qui-marche-i-najdrozszym-dzielem-sztuki-w-historii,53109,1
Moim zdaniem to chore, niemoralne, głupie. Figurka nawet ładna, ale wydawanie takich pieniędzy na dzieło sztuki nie świadczy najlepiej o nabywcy. Co o tym sądzicie?