Nienawidzę naszego psa;/

IP: *.3s.pl 05.02.10, 22:29
Pies moich staruszków, jakoby członek naszej rodziny, działa mi na nerwy.
- Przede wszystkim, zjadł mi kartę ciąży, wobec czego na porodówce pojawiłam
się z połowicznymi badaniami.
-A głodny wiedzy to on bardzo. Zdążył już zeżreć mi książkę z biblioteki,
dobierał się również do notatek studenckich(nieomylnie wybiera to, co
najważniejsze).
- Jest również bardzo higieniczny - wkrada się do łazienki, porywa gąbki do
mycia i rozszarpuje je. Załatwił już tak dwie.
- Gdy myśli że nikt nie widzi, dyskretnie wspina się na stół i wyżera
zawartość cukierniczki tudzież przygotowania do obiadu.
- Jak chce mu się pić a w misce nic nie ma, to: a)bierze swą metalową miskę i
wynosi ją na balkon trzaskając tak, aby każdy sąsiad wiedział że on w niej nic
nie ma,albo b) zakrada się do łazienki i chłepta...wodę z muszli.
-Lubi robić ,,porządki'' w szafkach. Najbardziej pociągają go skarpetki.
- Miał również manię noszenia w pysku szczotki do wc .
Czasami marzę, żeby tak wyjść na spacer i stracić go z oczu, ,,przypadkiem się
wyrwał''.
    • 3.14-roman Re: Nienawidzę naszego psa;/ 05.02.10, 22:39
      I rzekł Święty Jesion- niech się stanie zadyma!

      Tu jest wielu ludzi psolubnych i kotolubnych. Myślę, że gdybyś inaczej sformułowała temat, nie oberwałabyś (bo pewnie oberwiesz tutaj za słowo "nienawidzę")
      • 3.14-roman Re: Nienawidzę naszego psa;/ 05.02.10, 22:49
        A na marginesie- rozumiem, że możesz mieć czasem dosyć swojego sierściucha. Moja nieżyjąca już, kochana psica, w czasach kiedy była nieucywilizowanym szczeniakiem, miała przykry zwyczaj chować się pod meblami, po czym wyskakiwać, kąsać domowników po łydkach (a ząbki miała ostre), po czym chować się z powrotem. Do tego lubiła demonstracyjnie sikać na dywan, na przykład kiedy nie smakował jej posiłek.
        • princessofbabylon Re: Nienawidzę naszego psa;/ 05.02.10, 22:51

          Też się czasem wkurzam na mojego kota, ale nigdy nie wzbudza we mnie nienawiści
          i nie czekam żeby wyleciał przez okno, bo mi nasikał w buty :|
          • 3.14-roman Re: Nienawidzę naszego psa;/ 05.02.10, 22:53
            Wiem, stąd też mój pierwszy post. Autorka chyba przesadziła i zbierze za to bęcki.

            --
            Zapraszam na moje forum
      • Gość: tere Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.gjl.osi.pl 08.02.10, 22:37
        To prawda! oberwie ojj..oberwie głupia krowa!!! jak można zostawić psa bez wody i dziwić się ze mądry piesek tak sobie świetnie radzi?? Albo że z nudów sam sobie wymyśla zabawę? .Ten pies jest dużo mądrzejszy od właścicieli !Po co oni go wogóle mają?? Życzę mu aby się wyrwał od tych tyranów!!!!!!
    • maitresse.d.un.francais Re: Nienawidzę naszego psa;/ 05.02.10, 22:44

      > -A głodny wiedzy to on bardzo. Zdążył już zeżreć mi książkę z biblioteki,
      > dobierał się również do notatek studenckich

      hehehe, świetne!!!

      a co studiujesz?

      uwielbiam psy, ale kawałek o psie głodnym wiedzy był piękny!!!
      • lia.13 Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 13:07
        mój pies zjadł w życiu tylko jedną książkę - do tresury psów :D Miał wyczucie
        trzeba przyznać. Nie mogę powiedzieć, by zdążył ją znienawidzić, bo nigdy nie
        została użyta "przeciw niemu"; przeczytałam jej zaledwie kawałek i niczego nie
        zdążyłam wypróbować ;)
    • princessofbabylon Re: Nienawidzę naszego psa;/ 05.02.10, 22:48

      Byś pilnowała karty to by Ci nie zeżarł. Tak samo z książką i notatkami. Jak się
      ma zwierzę, to trzeba się liczyć z tym, że takie rzeczy się zdarzają. To też ja
      zamykam klapę od laptopa jak mój kot jest sam w pokoju, bo wiem, że lubi sobie
      przebiec po klawiaturze. Chowam też buty czasem, bo wiem że lubi sobie w nie
      nasikać. Zwierzaka trzeba umieć wychować, a jak się nie umie, to cierpliwie
      znosić tego konsekwencje, a nie mówić, że się go nienawidzi i czekać, że może
      zginie albo ucieknie. Niektórzy nie powinni mieć zwierząt, a co dopiero dzieci.
      Jak się dzieciak urodzi to też będziesz go nienawidziła, bo Ci uleje na ulubioną
      koszulkę?
      • my.milii Re: Nienawidzę naszego psa;/ 05.02.10, 23:14
        ja miałam kotke ktora miała zamiłowanie do zdzierania i konsumowania
        tapet..zdemolował mi pół mieszkania łacznie z ulubioną fototapetą,
        ale jakos to przełknełam i jak zgineła to latałam w nocy z latarką
        po osiedlu w poszukiwaniach..
        zakreceni na punkcie zwierzakow raczej nie znajdą zrozumienia dla
        twoich problemow
        • Gość: gracka Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.10, 00:21
          forum humoru- więc nie ganimy tylko żartujemy, taaak?
          Mój Maciek (zdrobnienie od Maksa) uwielbia kraść skarpetki świeżo
          ściądnięte z suszarki. Zabiera, kładzie się w kącie, wzdycha
          przeciągle i zasypia.
          Udaje, że daaaawno nie był na dworze i jak tylko po pracy zjem obiad
          patrzy smutnym wzrokiem, płacze po psiemu i wymusza kolejny
          spacer... :)
      • czwarty.wymiar Zaczęło się święte oburzenie 08.02.10, 07:31
        Masz kochać psa swoich rodziców, nawet jeśli go nie lubisz, bo ci zdemolował to i owo. Zresztą to i tak wszystko twoja wina! ;)
    • zwierze_futerkowe Re: Nienawidzę naszego psa;/ 06.02.10, 23:13
      Pies się ewidentnie nudzi, dlatego wariuje.

      > - Przede wszystkim, zjadł mi kartę ciąży,

      Takie rzeczy to się chowa. Z zamkniętej torebki ani z szafki zamkniętej na klucz
      chyba Ci jej nie wyciągnął, prawda?

      > - Jest również bardzo higieniczny - wkrada się do łazienki, porywa gąbki do
      > mycia i rozszarpuje je. Załatwił już tak dwie.

      Odżałuj kilka złotych i kup psu gąbkę do zabawy, skoro tak bardzo lubi gąbki.

      > - Gdy myśli że nikt nie widzi, dyskretnie wspina się na stół i wyżera
      > zawartość cukierniczki tudzież przygotowania do obiadu.

      A to jest, niestety, kwestia wychowania, od szczeniaka. Dorosłego psa trudno
      będzie oduczyć.

      > - Jak chce mu się pić a w misce nic nie ma,

      Dbaj, żeby zawsze było.

      > -Lubi robić ,,porządki'' w szafkach. Najbardziej pociągają go skarpetki.

      Zainstaluj w szafkach zamki. Przy małym dziecku też się przydadzą.

      > - Miał również manię noszenia w pysku szczotki do wc .

      A ma jakieś zabawki?

      A w ogóle, jaka to rasa? Bo to, co opisałaś, pasuje mi niestety do dużego
      aktywnego psa, np. myśliwskiego albo pasterskiego, zamkniętego w mieszkanku w
      bloku. Im spacerek nie wystarczy, muszą stale mieć co robić.
      • aku.rat Re: Nienawidzę naszego psa;/ 06.02.10, 23:30
        I właśnie dlatego to forum jest coraz mniej Humorum.

        Ludzie, a takie słowa, jak dystans do pewnych rzeczy, patrzenie z przymrużeniem oka?

        Przecież wiadomo, że dziewczyna nie ma zamiaru naprawdę pozbyć się psa podczas spaceru.

        ----

        Mam podobne sytuacje z moją kotką. Trzeba ciągle pilnować, żeby drzwi do łazienki były zamknięte, bo uwielbia włazić pod wannę (a raz zdarzyło jej się do muszli) i roznosić mokre ślady po całym domu.
        Albo prześlizguje się między nogami kiedy przechodzę przez zimny korytarz do swojego pokoju, a że jest czarna, to muszę lecieć po latarkę, żeby ją znaleźć, bo żal mi ją zostawiać na tym zimnie.

        Zmęczona jestem, więc mi się w zdaniach słowa układają w szyku dziwnym.
        • misiania Re: Nienawidzę naszego psa;/ 06.02.10, 23:41
          yyy, niby masz rację, to forum humorum, więc zakładamy, że Blabla tak sobie
          żartuje. ale siakoś tak nieśmiesznie.

          może po prostu jeszcze nie spłynęła na nią świadomość, że pies ma inny punkt
          spojrzenia na świat, niż człowiek? ja się nauczyłam po pierwszym zjedzonym przez
          psę kapciu i paczce chusteczek, których drobne strzępki jak szadzią pokryły mi
          mieszkanie :))) podarowałam jej drugiego kapcia, żeby sobie dojadła do pary, a
          wszystko pozostałe na czym mi zależało, usunęłam z jej zasięgu, dostarczyłam
          zamienniki i miałam święty spokój.
          • thorgal_aegirsson Re: Nienawidzę naszego psa;/ - OT 07.02.10, 16:04
            misiania napisała:

            > yyy, niby masz rację, to forum humorum, więc zakładamy, że Blabla tak sobie
            żartuje. ale siakoś tak nieśmiesznie.

            Generalnie ma rację, bo to forum-humorum, z tym że niestety już nie jest takie
            jak kilka lat temu. A trzeba Ci wiedzieć, że należę do osób które zdają sobie
            sprawę, że wszystko się zmienia. On/ona po prostu stwierdza fakty. :]
        • 3.14-roman Re: Nienawidzę naszego psa;/ 06.02.10, 23:48
          Dlatego też Święty Jesion zadymę przeczuwał :)

          Co do psich nawyków- moja już nieżyjąca psica uwielbiała wyżerać mi kanapki. Kiedyś kupiłem sobie drożdzówkę z serem, zostawiłem ją na biurku na chwilę. Po sekundzie usłyszałem zadowolone mruczenie mojej kochanej gadzinki- ściągnęła sobie drożdżówkę i sama ją odpakowała, tak, że papier w ani jednym miejscu nie został naruszony. Do tego zrywała nam owoce z drzew i krzewów, była przy tym tak zręczna, że potrafiła zrywać agrest z krzaka, nie zahaczając ani razu o kolce.

          Tęskno mi do mojej psinki kochanej :/
          • misiania Re: Nienawidzę naszego psa;/ 06.02.10, 23:50
            ja też, ja też :)))) teraz to blahnika czy innego loubutina bym zdobyła, żeby
            sobie psa miała coś eleganckiego do podgryzania...
            • Gość: Azorek Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.chello.pl 07.02.10, 13:04
              Dobrześ, Roman zadymę przeczuwał.

              Bo mnie się też nie podoba. :/

              Jak rozumiem, masz potomstwo, to zobaczysz co takie małe potrafią wymyśleć, jak zaczynają chodzić. Chowaj dobrze następną kartę ciążową.
              • 3.14-roman Re: Nienawidzę naszego psa;/ 07.02.10, 13:10
                No właśnie, jeżeli ma się w domu psa/kota/tchórze/dzieci, to jednak trzeba na pewne rzeczy zwrócić uwagę.

                Psy/koty/tchórze jednak nie są ludźmi i myślą inaczej niż my.
    • Gość: ptysiunia Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 15:16
      ja kochałam (a może kocham) swoją nieżyjącą kotkę nawet za to, że:
      -zorała pazurkami nową książkę z pełną rzecz jasna premedytacją
      -zrobiła sisiu do doniczki z bazylią
      -stłukła unikatowy ręcznie robiony kubek
      Obecna też mi jest bliska, chociaż na sumieniu ma niejedno. W końcu
      to ja mieszkam u kota, a nie odwrotnie :)
      • lwica_salonowa_to_ja Re: Nienawidzę naszego psa;/ 07.02.10, 15:29
        Te wszystkie grzeszki, z których psinka szybko wyrośnie, później
        będzie się wspominało z rozrzewnieniem. Moja bokserka jak była mała
        była psotna jak młode diabła. Teraz już jej nie ma, mam
        berneńczyka,który też jest kochany ale za moją pierwszą suczką długo
        płakałam.
        • Gość: Blablabla Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.3s.pl 07.02.10, 23:47
          W odpowiedzi na oburzone głosy ludziów forumowych:
          -tak, od tej pory dokumenty chowane szczelnie.
          -nie, nie mam zamiaru naprawdę go tracić , rodzina by się zapłakała(a że ja psów
          nie lubię,to już trudno, ale jakoweś odruchy ludzkie jeszcze posiadam)
          -nie, nie wścieknę się na swoje dziecko za zafajdanie ulubionej koszulki
          -tak, jest to duży, aktywny husky, a że rodzinka bez pomyślunku przygarneła
          takie bydlę na 36 blokowych metrów kwadratowych i nikt łazić z nim nie chce...
          Wogóle, moją intencją było ukazanie, cóż to taki pies potrafi, a nie rozpętać
          jaką etyczną wojnę. Nikt chyba nie zmusi mnie do sympatii dla zwierzaków? De
          gustibus non est disputandum?
          • vifxen Re: Nienawidzę naszego psa;/ 07.02.10, 23:53
            Nie no, wiadomo, jedni lubią ludzi, inni psy czy koty, tak już jest.
            Każdy wybiera co innego, nikt nikogo do niczego tu nie zmusi.
            A przygarnięcie aktywnego husky do niedużego mieszkania to juz
            zupełnie inna historia ;)

            pies potrafi, oj, potrafi. Moje śliczne brązowe buciki nigdy nie
            będą takie jak kiedyś...
            • happymom Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 09:10
              Ja za to nie cierpię kotów :) Psy uwielbiam,chociaż jakby mi mój
              takie numery wyczyniał to tez bym się na niego wściekała :)
        • Gość: nieświeć Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.rzeczpospolita.pl 08.02.10, 11:47
          solidarnosc fauny i flory
          oczow wlasnych nie poznaje! poranek jest, wiec mysle, ze to spiochy
          mi wizje zaslaniaja, ale nie! ulicą lezie choinka!!!
          - a ty dokad choino jedna?! - dre sie, bo miejsce choinek to jest w
          lesie, a nie na chodniku. - won mi do lasu! - szczekam zaciekle, ale
          mnie uciszaja.
          - Chodź, podejdziemy.
          to ide do choiny, a ta spox laska sie okazuje, i mowi, ze ona to
          wcale z tego lasu nie chciala wychodzic, i ze ten, o, ten obok, to
          jest winien, ze ona od siostr wyjeta zostala i w donice wsadzona.
          no, nieeee!
          to mnie krew sie wylewa na te slowa niewinnej zieleniny: - ty
          choinkowy wyrywaczu, ty! - szczekam, bo to nie iglaczka winna
          lasowemu sprzeniewierzeniu, ale przeca ten, co ją taszczy. - ty
          podstepny uprowadzaczu!
          - Burka, nie!
          - co nie?! - dre sie dalej. - on choine wbrew woli uprowadzil! nie
          widzisz?
          - Nie! - i jeszcze przeprasza, ze ja taka pyskata jestem, i ze to
          mnie chciala zsocjalizowac. z choinkowym uprowadzaczem!
          mnie!


          O moim psie na smiesznie: :)
          potworogoniasty.blogspot.com
    • bonnie75 Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 09:22
      A ja tez nie lubie psow. I basta.
      Niestety, kompletna porazka jest nabywanie sobie pupila, szczegolnie pupila
      sporych gabarytow do mieszkania w bloku. A juz szczytem szczytow jest nabywanie
      psa, kiedy wszyscy domownicy wybywaja na caly dzien z domow. Wyje to stworzenie
      calymi godzinami, doprowadzajac sasiadow do szalu. Kilku moich sasiadow wykazuje
      sie niebanalnym pomyslem i w cieplejsze dni wystawia zwierzeta na balkon.
      Coz...psy szczekaja, wyja na pol osiedla, a co poniektore nawet zalatwiaja sie
      sikiem prostym poza balkon.
      Zenada do kwadratu.
      Dlatego tez w kwestii zwierzat, a psow szczegolnie wyznaje zasade: TAK, ale
      tylko gdy jest sie szczesliwym posiadaczem domu z podworkiem.
    • wredna.zmija Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 09:59
      Tak sobie poczytałam posty i co za nadęcie z niektórych Państwa bije....zero poczucia humoru i dystansu do świata :P
      • noizenibyzeco Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 11:03
        Jak mieszkałam z moim M. w domu jego rodziców, musiałam niestety
        spotykać się z ich psem - dlamatyńczyk. Bożeee jak ja go nie
        cierpiałam. Śmierdział, drapał się i tylko czekał (o zgrozo !) by
        wejść do naszego pokoju i zostawić tam swą sierść.... Przez neigo
        nienawidzę psów !


        p.s. przeciez autorka tekstu pisze że top ies rodziców, u których
        mieszka, więc dlaczego musi go kochać?
        • noizenibyzeco Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 11:09
          Ja miałam :
          1)dwa chomiki – jedfen spadł mi i się zabił, drugiemu kojtło się w
          akwarium,
          2)psa – musieliśmy go uspać, za radą weta bo jakieś choróbsko
          przywlókł
          3)rybki – zaczeły wsykakiwać z akwarium – aże ja zywej nie tknę....
          ...Więc już zwięząt nie mom;-)

          No prócz pająków w pawlaczu – ale z nimi akurat żyję w symbiozie – i
          ani one mi, ani ja im;-)
          • princessofbabylon Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 12:49

            Co to znaczy uspać? Już kilka razy się z tym spotkałam. To jest regionalizm?
            • klapounio Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 13:26
              Nie. To stan umysłu

              princessofbabylon napisała:

              >
              > Co to znaczy uspać? Już kilka razy się z tym spotkałam. To jest regionalizm?
              • princessofbabylon Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 15:38

                Wiem, że to jest błąd. Widziałam to pierwszy raz, pośmiałam się i koniec. Potem
                znów i teraz widzę po raz kolejny, więc zaczęłam się zastanawiać.
                • klapounio Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 21:54
                  Gdy rozum, hm, usypia, budzą się upiory... :)
      • bonnie75 Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 12:13
        > Tak sobie poczytałam posty i co za nadęcie z niektórych Państwa bije....zero po
        > czucia humoru i dystansu do świata :P

        Ty, ale co smiesznego jest w zostawianiu biednego zwierza samego na 10 godzin w
        mieszkaniu??? I co ma z tym wspolnego dystans do swiata???
        • wredna.zmija Re: Nienawidzę naszego psa;/ 09.02.10, 09:49
          bonnie75 napisała:
          > Tak sobie poczytałam posty i co za nadęcie z niektórych Państwa bije....z
          > ero po
          > > czucia humoru i dystansu do świata :P
          >
          > Ty, ale co smiesznego jest w zostawianiu biednego zwierza samego na 10 godzin
          > w
          > mieszkaniu??? I co ma z tym wspolnego dystans do swiata???
          wszystko moja Droga, wszytsko...nie twierdze i nie stwierdziłam, ze śmieszne jest zostawianie zwierzęcia samego w domu na 10 godzin (bo jak masz troszkę rozumu i wiesz, ze nie jesteś w stanie poświęcić temu psu tyle czasu i uwagi ile ten potrzebuje to nie fundujesz go sobie) tym niemniej jednak jak sobie czytam o świętym oburzeniu co niektórych bo ktoś ma odwagę napisać, ze nie lubi psów, kotów czy czego tam jeszcze, to mi się niedobrze robi. NO cóż za pieroński terroryzm....!!! Każdy musi kochać psy, koty, chomiki i inne zwierzątka,jak również pasjami uwielbiać swoje oraz cudze dzieci. A tolerancja? Bleee... Ja osobiście psa nie mam, kota i chomiki miałam. Nie czuje się stworzona do posiadania psa no ale co mnie obchodzi, ze ktoś go ma? nie moje małpy i nie mój cyrk. I nie będę z zapałem godnym lepszej sprawy odżegnywać od czci i wiary na jakichś forach kogoś kto ma nawet i 5 psów. Właśnie brak dystansu do pewnych spraw/poglądów powoduje, ze na ludzi mających odwagę mieć inne zdanie od ogólnie przyjętego wylewa się wiadra pomyj oraz kieruje bezsensowną agresje. Nie znoszę terrorystów wszelkiej maści :/
      • my.milii Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 15:40
        zeby jeszcze ten post był napisany w sposob humorystyczny..ale nie
        był wiec nie wiem z czego tu sie smiac
    • Gość: wielka_stopa Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 11:56
      Rozumiem cię doskonale. Nienawidzę psa mojej teściowej, życzę mu śmierci przy
      każdej okazji, niestety bydlę trzyma się mocno. Generalnie zakazałabym trzymania
      psów większych niż jamnik w mieszkaniach.
      • noizenibyzeco Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 11:59
        Ot to moja Anielciu;-)
        • Gość: Azorek Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.chello.pl 08.02.10, 12:11
          Ciekawe, że psu szkodzi mieszkanie w bloku, a dzieciom - nie. Psa nie można zabierać do małego mieszkania, bo to barbarzyństwo, za to spokojnie można mieszkać na 36 metrach z dzieckiem. A często gęsto jeszcze drugie sobie machnąć...
          Widać człowiek nie potrzebuje przestrzeni...Ludzie, pies ma chodzić na spacery! I tam biegać, skakać, drapać. Człowiek też nie jeździ na rowerze po mieszkaniu.
          Każdy psiak będzie się czuł wyśmienicie nawet w klatce, byle z panem.
          • bonnie75 Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 12:19
            > Ciekawe, że psu szkodzi mieszkanie w bloku, a dzieciom - nie. Psa nie można zab
            > ierać do małego mieszkania, bo to barbarzyństwo, za to spokojnie można mieszkać
            > na 36 metrach z dzieckiem. A często gęsto jeszcze drugie sobie machnąć...

            Ale se porownanie spreparowales...
            Oczywiscie, ze barbarzynswem jest miec psa w malym mieszkaniu w bloku i
            zostawiac go samopas na caly dzien, kiedy to bida wyje i nie wie, co ze soba
            zrobic. A to, ze przestrzen dla zwierzecia (nie wyjezdzaj mi tu z porownaniem z
            malym dzieckiem albo dwoma, bo to lekka roznica jest), szczegolnie psa
            mysliwskiego byc musi - to juz insza onszosc...
            Czy dziecko tez zostawialbys na 10 godzin w domu, a sam szedlbys do pracy? No
            zastanow sie!!!

            > Każdy psiak będzie się czuł wyśmienicie nawet w klatce, byle z panem.

            Glupoty prawisz, ot co!
            • Gość: Azorek Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.chello.pl 08.02.10, 12:41
              bonnie75 napisała:
              . A to, ze przestrzen dla zwierzecia (nie wyjezdzaj mi tu z porownaniem z
              > malym dzieckiem albo dwoma, bo to lekka roznica jest),

              Widzę, tę różnicę, spokojnie. Wychowałam dwójkę synów i jakoś bardziej po domu biegali niż nasze psy. Zajmowali więcej miejsca, że tak powiem.

              Z zostawianiem na wiele godzin się zgadzam. Dla ludzi długo pracujących pies nie jest dobrym pomysłem.
              >

        • Gość: Aaa;) Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.acn.waw.pl 08.02.10, 12:20
          Łącze się z tobą w bólu, choć me psy kocham. Jak jedna była szczeniaczkiem
          uwielbiała papier toaletowy. Zostawialiśmy mieszkanie czyste, zastaliśmy całe
          owinięte w papierze toaletowym;) Druga jak była mała uwielbiała jeść też papier
          ale z nadrukiem. I tak pani mi nie uwierzyła, że pies zjadł mi pracę domową,
          bibliotekarka, że zjadł książkę, a facet od P.O. że ten nadgryziony zeszyt to
          mój pies, a ja nie zdążyłam to przepisać.
          Mój ś.p. pies, jamniczek to w akcie złości wyciagneła praklę na sam środek
          łazienki (do dzisiaj nie wiemy jak), czy zjadła całe drzwi babci (miała takie
          obite).
      • Gość: stopa_wielka Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.jmdi.pl 08.02.10, 20:44
        mały mózg
    • Gość: monstertruck Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: 194.187.72.* 08.02.10, 12:08
      moi rodzice mają spaniela, głupie psisko:) kupili go mimo faktu że mam alergie
      na sierść:) to się chyba nazywa miłość?:)
      nie wiem jak to robiła, ale miałam dość wysokie biurko, a systematycznie coś z
      niego znikało, najważniejszy był indeks, który został po prostu zjedzony,
      została sama okładka:) odnowienie go zajęło mi mnóstwo czasu:)
      tapety to jej specjalność, nawet jak spryskałam preparatem który powinien ją
      odstraszyć, niestety nie zadział:)
      kapcie, buty łóżko wszystko szło w ruch, tylko że zawsze moje:)
      po roku się wyprowadziłam, terapia szokowa:)
    • red.louise Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 12:15
      Tytuł nieudany.

      Ale tekst dobry, uśmiałam się:)

      Z opisu całkiem sympatyczna psina.
      I zmyślna:)
      • Gość: hanka Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: 77.252.190.* 08.02.10, 12:27
        Mój pies:
        - mimo swoich słusznych rozmiarów (berneńczyk)uwielbia spać pod ławą w salonie,
        i wstając zawsze ją przewraca lub przestawia;
        - wyżera zawartość z zakupanych pieluch dziecięcych;
        - umie otwierać sobie drzwi szafek kuchennych, stąd dostęp do np. kosza na
        śmieci - patrz powyższe;
        - bierze kota w pysk i biega z nim po domu jak z zabawką;
        - kapcie trzeba przed nim chować, inaczej krótki i nędzny ich żywot;
        - gdy chce jeść biegnie do kuchni i siedzi przy lodówce wyjąc niekiedy;
        - wyżera jedzenie kotom.

        Mimo wszystko uwielbiam go.





        • adiat Re: Nienawidzę naszego psa;/ 09.02.10, 08:03
          I to jest chyba wszystko w temacie. Po prostu, zwierzaka może mieć
          ten , kto je kocha.
    • Gość: Alicja Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 12:43
      On się napewno niesamowicie nudzi. Czuję ,że tak naprawdę to go
      kochasz. Czytając Twój post wyczuwa się radość że jest taki
      psotny/tak jak moja sunia/.Zmieniła sie zupełnie po ciąży.Zrobiła
      się z niej stateczna mamuska.Myslę ,że gdy Twój pies dojrzeje to mu
      przejdzie. Radzę, kupuj mu małe zabawki.Można bardzo tanio dostać w
      ciuchlandach.Jestem ich stałą klientką bo teraz mam dwie sunie.Z
      tym ,że odkąd są we dwie nic nie zostało zniszczone.
    • labellaluna Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 13:01
      Ja mam kota w domu i kota na jego tle :) Uważam, że jak ktoś decyduje się na stworzonko do domu, to oprócz takich cech jak odpowiedzialność, cierpliwość itd. musi mieć duuże poczucie humoru :) Nasz futrzak lubi np. otwierać sobie szafki i wchodzi do środka, zwłaszcza w kuchni. Leży sobie między garnkami, mąką, ziemniakami i duma. Mi to nie wadzi w ogóle, ale już do szafki z chemikaliami nie ma dostępu - na uchwytach założyliśmy gumki recepturki. Teściowa się śmieje, że zabezpieczenia jakbyśmy dziecko mieli w domu ( a nie mamy).

      A psa mi szkoda. Bidula się męczy w domu, nudzi, nie dają mu pić w misce i musi pic z sedesu (czy tak trudno opuszczać klapę?), wyjada cukier(czy tak trudno chować rzeczy do szafek lub trzymać je szczelnie zamknięte?).
    • japoneczki Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 13:09
      no cóż, nie wszyscy ludzie powinni miec psa, bo się zwyczajnie nie
      znają na wychowaniu. a dzieckiem podobno jeszcze trudniej...
    • Gość: susia Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.chello.pl 08.02.10, 13:44
      Pies twoich rodziców wkrótce wyrośnie z psotnych zachowań. Tak naprawdę nie robi
      nic złego, ani tym bardziej groźnego, ani niepokojącego. Moim zdaniem jest uroczy.
      • kamelka76 Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 14:24
        No bo ja to sobie myślę, że autorka wątku jest odporna na tresurę.
        Mnie moja kotka tak tresuje, że jakby robili zawody dla ludzi, to
        bym była championem! :) Otóż:
        1. kotlety po usmażeniu przykryć ciężkim talerzykiem
        2. przed usmażeniem mają stać w lodówce
        3. ubrania do szafy
        4. kurtka na wieszak
        5. buty do szafki
        6. łózko musi być zawsze przykryte jednobarwną narzutą.
        7. na fotelach zawsze musi leżeć poduszka okrągła, mocno wypukła i
        twarda
        8. zakupy po rozpakowaniu natychmiast na właściwe miejsce
        9. łazienka zawsze z uchylonymi drzwiami i absolutnie czystą kuwetą
        wewnątrz
        Nabyłam jeszcze wiele innych umiejętności. Potrafię na przykład
        podawać Pani Kotu jedzenie w ściśle określony sposób, wodę o ściśle
        określonej temperaturze. Bo jeżeli byłabym się tego nie nauczyła, to
        mam po prostu przeeeechlapane. Wszystko mam zjedzone, obsikane,
        obsierścione (?), zamiauczane, podrapane i co tam jeszcze Pani Kotu
        przyjdzie do łepetyny. A i tak ją kocham :)
        • Gość: Azorek Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.chello.pl 08.02.10, 15:52
          kamelka76 napisała:

          > No bo ja to sobie myślę, że autorka wątku jest odporna na tresurę.
          > Mnie moja kotka tak tresuje, że jakby robili zawody dla ludzi, to
          > bym była championem! :) Otóż:
          > 1. kotlety po usmażeniu przykryć ciężkim talerzykiem
          > 2. przed usmażeniem mają stać w lodówce
          > 3. ubrania do szafy
          > 4. kurtka na wieszak
          > 5. buty do szafki
          > 6. łózko musi być zawsze przykryte jednobarwną narzutą.
          > 7. na fotelach zawsze musi leżeć poduszka okrągła, mocno wypukła i
          > twarda
          > 8. zakupy po rozpakowaniu natychmiast na właściwe miejsce
          > 9. łazienka zawsze z uchylonymi drzwiami i absolutnie czystą kuwetą
          > wewnątrz


          O, to, to.
          Koty szybko ludzi uczą, są świetnymi pedagogami. Też tak robię z kotletami, kanapkami, zupka zawsze przykryta (bowiem koty się nią myją), chemia zabezpieczona, torebka dobrze zamknięta i powieszona wysoko. Żadne tam lekko wysuwane szuflady! Nie ma mowy o ważnych papierach na wierzchu. szafki dobrze i ciężko domykane. Żadnych tłukących rzeczy w zasięgu kocich łapinek, jeszcze spadnie, stłucze się i kota pokaleczy! (Żeby spadło, musi uprzednio być pchane łapką, ale jak spadło, znaczy było źle przymocowane)
    • kalfas2 Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 14:17
      skoro jestes na tyle mało rozgarnieta ze pies nawet nie ma wody w
      misce i pije z kibla,to czego sie dziwisz? ze ejst
      niewychowany,glupi,zaniedbany??Pewnie wyladuje w schronisku przez
      durni ktorzy wzieli psa i nie maja ani czasu ani wiedzy ani checi
      zeby o psa zadbac i go wychować, jestes glupsza niz ten pies skoro
      tego nie kumasz.
    • Gość: psiowata Husky w bloku, to pomyłka IP: 77.236.0.* 08.02.10, 14:48
      Duży, pies rasy pracującej jak husky, MUSI się wybiegać, żeby potem grzecznie się zachowywać w domu. Takiego psa raz dziennie ładuje się do samochodu i wozi na łąkę gdzie ma aportować, gonić i szaleć. Oczywiście krótsze spacery też mu się jeszcze należą. Poza tym trzeba go nauczyć, żeby nie wyżerał ze stołu i był posłuszny. Oddajcie psa komuś kto będzie umiał się nim zająć, a nie narzekajcie na jego zachowanie. Husky to nie york i trudno po nim się spodziewać, że taki będzie.
      • czwarty.wymiar To nie jest pomyłka... 09.02.10, 09:14
        To nie jest pomyłka tylko głupota (delikatnie rzecz ujmując).
    • Gość: titta Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.botany.gu.se 08.02.10, 15:06
      Moj pies lubil elektronike (komorka, pilot do telewizora, termostat,
      jakis sterownik), kosmetyki (im drozsze tym lepiej) i dokumenty
      (zezarl mi kawalek indeksu na tydzien przed obrona).
      Ale to nie jego wina, ze ludzie nie potrafili zapamietac, ze
      torebek/pilotow nie zostawia sie w zasiegu psiego pyska.
    • ja-26 Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 15:07
      A ja właśnie skarcę, cóż to za człowiek, który nie lubi zwierząt i
      jeszcze publicznie o tym mówi? Ja osobiście nie lubię, nie toleruję
      i nie koleguję z takimi. Nie rozumiem i nie chce zrozumieć ludzi,
      którzy są obojętni wobec zwierząt, a co dopiero takich, którzy
      deklarują swoją niechęć wobec nich. I żeby było jasne, rozumiem o
      czym pisze autorka, trochę żartobliwie, ale jednak taka postawa jak
      najbardziej mnie razi. Kropka.
      • hekpus Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 15:27
        Czym bardziej poznaje ludzi tym bardziej kocham zwierzęta!!!
    • Gość: inka Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 15:38
      Gdzie kladziesz notatki itp, ze pies bez problemu sie do wszystkiego dostaje? W
      temacie miski bez wody-zapewnienie zwierzakowi stalego dostepu do swiezej wody
      (a wiec ciagle pelna micha) to "psi" obowiazek wlascicieli! I to juz naprawde
      nie temat na forum humorum.
    • Gość: Zołzaaa Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.nat.tvk.wroc.pl 08.02.10, 16:01
      Nie martw się! Ja dziś po powrocie zastałam, zrzuconego laptopa z szafki (na szczęście działa, choć nie wiem jak długo), rozszarpane gazety no i jeszcze pogryzione skórzane buty (co prawda kupione na wyprzedaży, ale jeszcze nie były noszone). Dodam tylko, że mam basseta: niską, długą, grubiutą kluchę...

      Ps. Na razie się na niego gniewam, ale chyba nie będę mogła tak w nieskończoność, bo już mi się tęskni za jego mokrym noskiem na przywitanie :D
      • Gość: mag Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.acn.waw.pl 08.02.10, 18:37
        mieszkasz z rodzicami? najpierw może skończ studia, potem trochę pożyj, potem
        się rozmnóż, a na końcu wtykaj nos w sprawy rodziców i ich psa...
    • podpseudonimem Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 19:56
      a ja kocham psa moich staruszków, jest bardzo miły, zawsze jak zżera ojcu
      śniadanie, to jedną kanapkę mu zostawia, żeby przypadkiem pan nie był głodny ;)
      • Gość: niestety pies nasz Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: 201.229.248.* 08.02.10, 20:59
        rottweiler, ma rok. ostatnio na spacerze wyrwal sie za kurczakiem
        (zywym), przewrocil mnie na ziemie i jeszcze troche pociagnal po
        trawie. ucierpiala na szczescie glownie moja duma bo kurczak dal
        noge - do konca nie wypuscilam bowiem z reki smyczy. troche sie na
        siebie obrazilismy, pies i ja. pies - bo od razu wrocil do domu bez
        dalszego spaceru a ja - bo siniaki na ramieniu i nadgarstku.
        jedyne pocieszenie, ze pies nie zjada dobr osobistych bo mieszka w
        ogrodzie...
        • verte34 Re: Nienawidzę naszego psa;/ 08.02.10, 22:27
          Kto chciał opieprzyć, opieprzył (jak słusznie przewidział Pi).
          Ja dla śmiechu jeszcze dodam uwagę jednej pani, która nienawidzi
          dobermana sąsiadów i chętnie utopiłaby go w łyżce wody: "On ma
          wszystko brązowe... Nawet nos!! (wypowiadane takim okropnym,
          nienawistnym tonem:))
        • dyrektorka_negacja Re: Nienawidzę naszego psa;/ 09.02.10, 08:22
          Gość portalu: niestety pies nasz napisał(a):
          > rottweiler, ma rok. ostatnio na spacerze wyrwal sie za kurczakiem

          No gratuluję! Posiadasz rottweilera i nie potrafisz go utrzymać na smyczy? Jak
          się kiedyś rzuci na dziecko, które "nie da nogi" też będziesz o tym tak
          beztrosko opowiadać?
          Krew mnie zalewa, jak widzę dziadka, ledwie trzymającego się na nogach,
          prowadzącego na smyczy owczarka niemieckiego, albo dziecko 12-13 letnie
          wyprowadzające dobermana czy innego bydlaka. Oczywiście "on nigdy na nikogo
          nawet nie warknął". Może i tak, ale wystarczy jeden incydent, żeby zmienić komuś
          życie w piekło.
          To tyle w temacie. Może to nie miejsce na tego typu wywody, ale nie mogłam
          przejść obojętnie obok tego posta!
          • Gość: Azorek Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.chello.pl 09.02.10, 12:00
            dyrektorka_negacja napisała:
            > No gratuluję! Posiadasz rottweilera i nie potrafisz go utrzymać na smyczy? Jak
            > się kiedyś rzuci na dziecko, które "nie da nogi" też będziesz o tym tak
            > beztrosko opowiadać?


            Jaaasne...Dziecko...O nic innego psu nie chodzi, o niczym nie marzy tylko o tym, żeby zjeść dziecko...
            Psy gonią kury. Zwłaszcza młode.
            • Gość: niestety pies nasz Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: 201.229.248.* 09.02.10, 15:45
              kurde, dzieci wieksze sa od kurczakow i widac je z daleka. wiec jak
              widze malych ludzi to kaze psu usiasc i trzymam za obroze.
              kurczak natomiast byl w trawie i zauwazyl go pierwszy pies.
              zreszta jak ty to sobie wyobrazasz? mam wynajac poltonowego
              amrykanina, zeby mi psa wyprowadzal? a moze pies ma byc zamkniety
              non stop?
              • dyrektorka_negacja Re: Nienawidzę naszego psa;/ 09.02.10, 16:32
                Ok, sorry. Może rzeczywiście trochę przesadziłam z reakcją, ale jestem bardzo
                wyczulona na postawę typu on_nigdy_nikogo_nie_ugryzł niektórych właścicieli
                psów. Sama kiedyś straciłam ulubione spodnie, bo poszarpał mi je taki właśnie
                kochany piesek (który z resztą był na smyczy). Na szczęście pies nie był duży
                ani silny, więc skończyło się na spodniach. Znajomy z kolei zachował w całości
                biodro tylko dlatego, że uskoczył w ostatniej chwili przed szczękami psa, który
                nie był przyjaźnie nastawiony (delikatnie mówiąc), a który również był na
                smyczy, trzymanej przez właściciela. Tak więc psiaki uganiają się nie tylko za
                kurczaczkami czy kaczuszkami. Myślę, że warto o tym pamiętać; również przy
                wyborze rasy, na którą się decydujemy.
                • Gość: niestety pies nasz Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: 201.229.248.* 09.02.10, 17:44
                  no problemo, rodzice zawsze panikuja na widok psa sadzac, ze kazdy
                  tylko marzy o zagryzaniu ich pociech. ja natomiast panikuje na widok
                  dzieci, ktore sa rowniez nieprzewidywalne i w dodatku lubia psy.
                  z tego powodu na spacery chodze w miejsca uczeszczane przez wiecej
                  kurczakow niz dzieci :)
                  raz zdarzylo mi sie, ze czekalam spokojnie z siedzacym u stop psem
                  kiedy idace sciezka dziecko wyrwalo lapke tacie, kurcgalopkiem
                  podbieglo na naszego psa, padlo przed nim na kolana i rzucilo sie na
                  szyje. nie wiem kto byl blizszy zawalu: ja czy tato. za to i dziecko
                  i pies byly przeszczesliwe.
                  jak do tej pory piesio radosnie lizal rece dzieci znajomych ale
                  nigdy bez dozoru rodzicow. nawet sami rodzice nie moga wychodzic na
                  ogrod kiedy pies biega tam luzem. i przenigdy nie zostawilabym psa
                  samego z dzieckiem, zwierze tej wielkosci moze lekka reka, a
                  wlasciwie lapa, przewrocic nawet doroslego, a co dopiero dziecko. ze
                  o ugryzieniu nie wspomne.
                  rottweiler byl prezentem nie decyzja. ale staramy sie go wychowac na
                  przyzwoitego psa i jestesmy odpowiedzialni. w wiekszosci wypadkow
                  wychodzimy z nim razem. nie jestem tez staruszka tylko normalna
                  mloda kobieta. tylko ze dorosly rottweiler bedzie wazyc wiecej ode
                  mnie :)
    • rogatadusza Re: Nienawidzę naszego psa;/ 09.02.10, 03:35
      Bardzo lubie Waszego psa. Jest fajny. Lepiej wklej tu jego fotke, to
      popatrzymy sobie na niego. Jest super, ma charakter. Wode to on musi
      ( kazdy pies) miec zawsze w miseczce. Nasz ma zawsze i zmieniana
      jest kilka razy w ciagu dnia na swieza. Jest madry,
      intelektualista.Lepiej go pokochaj!!!
    • Gość: towarzyszkapsa Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.nycmny.east.verizon.net 09.02.10, 05:57
      -no przeciez widac,ze go darzysz miloscia wielka i
      bezinteresowna:)az sie wzruszylam czytajac,bo mi sie przypomnialo
      psisko moich rodzicow, tez sie z nim ciagle klocilam, bo:
      -jak tylko zobaczyl mnie w drzwiach, skakal na mnie i lizal po
      twarzy,ja mikrej budowy, on pies swietego huberta dobrze odzywiony,
      wiec czesto padalam na,za przeproszeniem pysk, a ten potwor az wil
      sie wtedy z radosci.
      - mniej wiecej sto razy w ciagu godziny musialam mu podawac jego
      liczne zabawki, ktore przynosil zaprezentowac.
      - jak przychodzil do mnie w odwiedziny, natychmiast rozsiadal sie na
      moim fotelu i nie dawal sie zepchnac zadnym sposobem.
      - jak zostawal czasem na kilka dni pod moja opieka, podstepnie, gdy
      usnelam, pakowal sie do lozka i zdzieral ze mnie koldre.
      - zastraszyl mojego owczesnego faceta mruczeniem i zlymi minami tak
      bardzo,ze ow dzielny mlodzian bal sie mnie cmoknac na dzien dobry
      nawet w policzek.
      - jak chcial,zeby mu wody nalac lub zabawke podac,ktora mu np.wpadla
      pod szafke, wgryzal sie mocno w przod odzienia i prowadzil wprost do
      celu i w ten sposob stracilam calkiem ladny kaszmir i nastepny i
      taka fajna jedwabna bluzke...i pare innych,mniej cennych. byl
      uprzejmy robic to tylko mnie. innych doprowadzal mniej drastycznymi
      metodami.
      - a jak wyszlam opiekujac sie nim po zakupy,w tym po zarcie dla
      niego, wywlekl wszystkie reczniki z lazienki i posciel z lozka i
      duza czesc ponadgryzal i tak zalosliwe patrzyl,jak wrocilam, ze mi
      slowa prawdy utknely w gardle i nigdy za to nie obskoczyl. a ja
      owszem.
      uwielbialam tego potwora, a on mnie:) ale,co sie naklocilismy, to
      nasze.
    • Gość: psia Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: 88.220.70.* 09.02.10, 10:26
      Moja, wówczas 8-miesięczna sunia, z konieczności przez ponad tydzień
      została tylko z jednym z domowników. Młody student musiał wychodzić
      na zajęcia, więc sunia w domu pokazywała, "kto tu rządzi". Zaczęła
      od zgłębiania tajników kultury i sztuki. "Przeczytała" parę książek,
      m.in. "Jak rozmawiać z psem", "Budowę maszyn - podręcznik
      akademicki". Następnie przeszła do odsłuchiwania starych płyt
      winylowych, ale jej zęby tylko sprawdziły okładki a nie zadziałały
      jak igła gramofonu. Kolejnego dnia zajęła się modą. Stwierdziła, że
      moje torebki nie są już trendy i łatwiej będzie je wyrzucić w
      kawałkach. Dopełnieniem wszystkiego były prace stolarskie - zmiana
      kształtu nóg od ławy i likwidacja rogów przy szafkach. Żeby było
      bezpieczniej.... ;-) Ciekawe, że do tej pory nic jej w domu nie
      przeszkadzało, ale chyba nie zrozumiała, że pani wyjeżdża tylko na
      chwilę i wszystko wróci do normy. Oprócz kształtu nóg ławy. Takie
      też są ciekawe. Orginalne.
      Cóż. Jeśli z pełną świadomością decydujemy się na psa, to też na
      konsekwencje jego posiadania. Na psią miłość ale też na psie psoty.
      A w wielu przypadkach tresurę psa trzeba rozpocząć od tresury ...
      właściciela.
      • Gość: niki Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.torun.mm.pl 09.02.10, 13:39
        Jak przeczytałam post założycielki tematu to pomyślałam sobie,że to
        prowokacja,albo bardzo głupie babsko.Nie oszukujmy się ludzi z takim myśleniem
        jest wielu,dlatego nasze schroniska są przepełnione i jest tyle bezdomnych
        zwierząt niespełniających oczekiwań właśnie takich idiotek jak autorka wątku.
        Mam psa,kota i rybki.
        Zacznijmy od psa.Była dobrze chowana,a jednak z nudów gdy ja byłam większość
        dnia w pracy potrafiła nabroić.
        Porozrzucała śmieci po całym mieszkaniu,rozwaliła żwirek z kociej
        kuwety,wyrzucała wszystko z kosza na rzeczy do prania,wygryzała dziury w
        rzeczach i wiele innych.I co powinnam ją wyrzucić?Nigdy.
        Rozumiałam,że się nudzi,więc dostosowałam dom:)Zamykam łazienkę,rano zabieram
        śmieci,kot ma kuwetę krytą z drzwiczkami,rzeczy chowam tam gdzie ich
        miejsce-problemu nie ma!
        Kot:
        tu większy problem,bo ma 4 miesiące,mam ją od 3miesięcy-mała znajda.
        Siły na brojenie ma mnóstwo,a więc:drapanie ścian,gryzienie kabli,kradzieże
        wszystkiego co się nada do zabawy-od kropli do oczu przez długopisy,po sznurówki
        od butów.Drapanie mebli,skakanie po wszystkim,bieganie po komputerze,wspinaczka
        po firankach,wchodzenie do butów i gryzienie ich,zrzucanie różnych rzeczy z
        półek i wiele....naprawdę wiele innych rzeczy.Też powinnam kota wyrzucić,ale
        nie! Jestem najwidoczniej głupia i lubię się męczyć :) więc dostosowałam
        mieszkanie również do kota,zakupiłam preparaty odstraszające,pochowałam
        drobiazgi,które ew.może zwinąć:)zamykam klapę od laptopa,firany mam stare,żeby
        nowych żal nie było,pousuwałam figurki z półek,nawet wyrzuciłam kilka
        kwiatów.Zakupiłam drapak i setki zabawek.Zwierzę to odpowiedzialność i bez
        wyrzeczeń się nie obyło:)
        Rybki-bezproblemowe,nic nie demolują.
        Autorko wątku jesteś kretynką,nie powinnaś mieć nawet dziecka,gdyż ono też nie
        spełni twoich oczekiwań.Takie po urodzeniu może zwymiotować na ulubiony
        ciuch,bądź ukochaną narzutę na łóżku.Gdy troszkę podrośnie będzie zrucało
        wszystko z mebli,darło różne kartki i papiery,będzie po nich rysowało.Nie
        dorosłaś,żeby mieć zwierzę,a tym bardziej dziecko.
        A miejsce ważnych dokumentów jest w szafce lub w szufladzie,ale widać,że musisz
        mieć burdel we własnym mieszkanku.
        Nie pozdrawiam Cię,boś głupia jak but:)
        • Gość: mk Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 14:15
          do niki: jak tak można obrzucać inwektywami ludzi

          ludzie opanujcie się!!!

          przecież można wyrazić swoje zdanie bez ubliżania komuś
          • wredna.zmija Re: Nienawidzę naszego psa;/ 09.02.10, 14:34
            Gość portalu: mk napisał(a):

            > do niki: jak tak można obrzucać inwektywami ludzi
            >
            > ludzie opanujcie się!!!
            >
            > przecież można wyrazić swoje zdanie bez ubliżania komuś
            podłącze się do Ciebie mk i solidaryzując się z Tobą napiszę niki tak: sama jesteś kretynką i jesteś głupia jak but. Miło Ci terrorystko jedna? :P
            • Gość: niki Re: Nienawidzę naszego psa;/ IP: *.torun.mm.pl 09.02.10, 15:39
              A żebyście wiedziały,że miło mi tak o!;) Obrzucam inwektywami,bo brak mi już sił
              na ludzką głupotę.Jestem maniaczką zwierząt,które się same bronić nie potrafią,a
              czytając wątek autorki forum troszkę mnie poniosło:/Może i nie powinnam,ale samo
              wyszło:P
Pełna wersja