Usmiecham sie, ale po cichu mysle, ze...

06.02.10, 11:42
No wlasnie, co myslicie wykonujac swoje profesjonalne obowiazki?
Zapraszam kelnerki, kierowcow, nauczycieli, ksiegowych, kasjerow w
banku, bizneswomen, sprzedawcow na bazarkach, striptizerki, zakonnikow
i wszystkie inne grupy zawodowe do szczerej zabawy.
    • thorgal_aegirsson Re: Usmiecham sie, ale po cichu mysle, ze... 06.02.10, 18:02
      Trafiłem kiedyś na radiomaryjnego wyznawcę. Po 5 minutach myślałem tylko o tym,
      żeby znaleźć się jak najdalej i uwolnić od myśli o technokratycznej i
      bezlitosnej UE, która chce zabić 40 milionów Polaków-katolików, a jednocześnie
      upchnąć na naszym rynku swoje nadwyżki żywności...
      Traumatyczne przeżycie. :)
    • airtair Re: Usmiecham sie, ale po cichu mysle, ze... 06.02.10, 18:10
      Że umrę ze wstydu, jeśli zaraz sytuacja nie ulegnie zmianie!
    • maitresse.d.un.francais Re: Usmiecham sie, ale po cichu mysle, ze... 06.02.10, 18:31
      Nie potrafimy tak, dlatego nie mamy pracy.

      Bez jaj. Bierzemy pracę typu "robimy dobrą minę, ale nie cierpimy roboty", po
      czym spać nocami przestajemy. Koniec. Kropka.
      • nessie-jp Re: Usmiecham sie, ale po cichu mysle, ze... 06.02.10, 18:50
        Zgadza się. Zatłukłybyśmy się własną pięścią (a już klienta to na pewno), gdyby
        trzeba było się fałszywie wdzięczyć i uśmiechać. Dlatego płacimy ciężkie
        pieniądze pośrednikowi, żeby sam się uśmiechał do klientów i zdjął nam z barków
        ten ciężar!
    • mamabuly Re: Usmiecham sie, ale po cichu mysle, ze... 06.02.10, 18:38
      Ja mam problem z zapanowaniem nad mimiką twarzy. W takim sensie, że jak
      ktoś długo i głupio gada, no to nie ma mowy żebym mojej reakcji nie
      miała od razu wymalowanej na twarzy.
      Więc czasem myślę sobie jak się dyskretnie ulotnić, żeby nieświadomie
      nie urazić kontrahenta i nie narazić firmy na straty;)
      • zosl Re: Usmiecham sie, ale po cichu mysle, ze... 06.02.10, 19:15
        "głupiaś babo", jak serwuje mi w mojej kwiaciarni tekścik w/w..
        A jeszcze gorzej myślę z fałszywym uśmiechem na dziobie, jak słyszę
        "anturia/chryzantemy/gerbery.......... to tylko na pogrzeb się kupuje".skąd ta
        skłonność do tworzenia idiotycznych kanonów....???
        • zosl Re: Usmiecham sie, ale po cichu mysle, ze... 06.02.10, 19:21
          się nie wpisało"za kwiaty się nie dziękuje"""******
          • mr.man Re: Usmiecham sie, ale po cichu mysle, ze... 06.02.10, 20:19
            > "anturia/chryzantemy/gerbery.......... to tylko na pogrzeb się
            kupuje".
            > za kwiaty się nie dziękuje


            Super! o takim rozwoju watku wlasnie myslalem. Zeby mozna sie bylo
            czegos ciekawego przy okazji dowiedziec. Kto jest lepszym klientem i z
            czyjego widoku w drzwiach sklepu bardziej sie cieszysz - ( np. panow,
            czy pan, mlodego yappie, czy staruszki w berecie). Kto da napiwek? kto
            sie skrzywi na widok Twojej pracy, albo bedac niedoswiadczonym kupcem
            zacznie narzekac na zupelnie normalna cene? itp...
            • zosl ja wiem , 06.02.10, 21:55
              kto po co przychodzi.
              Zaskakuję młodzieńca
              w 'wieku hormonalnym ",pytaniem , czy ma być długa, czy krótka róża .Musowo
              czerwona.(
              Jak mam robić nudny bukiet z róż, to błagam, że zastosuję tonę upustów, ale żeby
              był to bukiet z mieszanych kwiatków.( myślę, te stale same bukiety-nuda)
              Najlepiej , jak jest żona kupująca, a jaśnie małżonek tkwi w aucie .Po trzech
              minutach wkracza warcząc, że marnuje czas.
              Zwykle pytam, czy nie czeka ..Jak jest , to migiem bez cudeniek robię, jak nie
              ma , to odchodzą pieszczoty.
              No i....
              wredne ,łażące z nudów po sklepach babska , komentujące "nic tu nie ma", albo "
              w marketach jest taniej".Gdyby wiedziały, co mówię, jak zamkną drzwi.......
              ech..Cezuro wróć!
              Koszmarni są jakoby panowie z klasą , w ich mniemaniu, bo wysiadają z dobrych
              cenowo aut, a targują się , jakby kupowali górę złota.Zwykle ,biorą jak
              najtańsze bukiety. Na ich widok zastanawiam się kiedy zaczną płakać , nad nędzą
              swego portfela.Zaraz, czy przy płaceniu.
              Potem wsiądą do autka , takiego półrocznego.......
              Gdyby mogli czytać w moich myślach..........
    • Gość: master of illusion Re: Usmiecham sie, ale po cichu mysle, ze... IP: *.123.185.227.koba.pl 06.02.10, 19:34
      teraz bawię się w kucharza i zdarzało mi się kilka razy
      pomyśleć "nie dość, że jedzą najlepsze jedzenie na świecie, to
      jeszcze marudzą"
    • airtair Re: Usmiecham sie, ale po cichu mysle, ze... 07.02.10, 13:41
      Zapomniałam jeszcze dodać, że uśmiecham się, ale cieszy mnie to, że
      nie piszę niektórych postów. I wierzyć się nie chce, ale olewam
      wszystkich, którzy mnie "olali"! Jak szczery jest mój uśmiech...
      Bardzo szczery.

Pełna wersja