W takiej chwili dusza kwili!

10.02.10, 00:05
Czyli- mała rzecz, a cieszy!

Dzisiaj odczułem niesamowitą potrzebę zjedzenia czegoś słodkiego. Był wieczór, a z domu wychodzić mi się na zakupy nie chciało. Zrobiłem sobie herbatę, sięgnąłem po książkę leżącą na półce, spojrzałem smętnie na pusty koszyczek, w którym trzymam drobne słodycze...

I nagle... pod książką leżał sobie spokojnie karmelowy cukierek, który widać wyemigrował z koszyczka.

Ten cukierek smakował niż gdybym zeżarł całą ich paczkę :)
Mieliście ostatnio takie doświadczenia?
    • drzejms-buond Re: W takiej chwili dusza kwili! 10.02.10, 10:05
      nie, już dawno "nie mieliśmy"

      Ktoś podpieprzył koszyczek.
      ;[
      • cherryhills Re: W takiej chwili dusza kwili! 10.02.10, 13:06
        A ja swe słodycze trzymam w kartonie po sokach. Karton schowany jest w kuchennej
        szafce typu komandor, więc jak ktoś chce grzebać w mym kartonie pełnym czeluści,
        to zaraz to usłyszę gdyż drzwi do szafki typu komandor wydają charakterystyczny
        dźwięk przy otwieraniu.
        W kartoniku znajdują się żelki, czekoladki oraz inne nowości cukiernicze.
        Straszna to chwila kiedy mając ochotę na coś słodkiego odkrywa się, że... karton
        pusty. Człowiek gorączkowo szuka: "może coś jednak wypadło i leży za kaszą i
        makaronem?" Jak leży, to faktycznie: dusza kwili. :)
        • aaricia_szalona Re: W takiej chwili dusza kwili! 10.02.10, 14:43
          Albo ubierasz dawno nie noszoną kurtkę, a tam w kieszeni jakaś zapomniana dyszka. Jak ja to lubię.
          • Gość: ;) Re: W takiej chwili dusza kwili! IP: *.cable.smsnet.pl 10.02.10, 14:44
            Najlepiej cudzą z szatni:)
            • aaricia_szalona Re: W takiej chwili dusza kwili! 10.02.10, 16:14
              Gość portalu: ;) napisał(a):

              > Najlepiej cudzą z szatni:)

              :D Wtedy kwili podwójnie. I z obrobiną dreszczyku.
          • Gość: ajk Re: W takiej chwili dusza kwili! IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.10, 15:52
            wyprana...
    • kaga9 Re: W takiej chwili dusza kwili! 10.02.10, 16:08
      Miewam:) Na parapecie w kuchni stały od świąt 3 czekoladowe Mikołaje. Stały.
      Stały, a ja cierpiałam, że w domu nic słodkiego nie ma (znacie ten efekt, że
      jeśli coś długo stoi na wierzchu, to przestaje się to widzieć?)

      Radośnie chrzęściły, gdy odgryzałam im głowy. Został 1;)
    • haylee Re: W takiej chwili dusza kwili! 10.02.10, 19:28
      bedąc uczennicą szkoły podstawowej znalazlam pewnego dnia podczas dużej
      przerwy 10 pln w kieszeni plecaka...ach...
      • vifxen Re: W takiej chwili dusza kwili! 10.02.10, 19:52
        moja historia tez słodyczowa ;)

        Poziom cukru spada, w domu nic dobrego, ja generalnie na głodzie,
        dosłownie prawie się trzęsę, chodzę od pokoju do pokoju w
        poszukiwaniu. Nagle, po przejrzeniu wszystkich szuflad, szafek,
        torebek (bo kto wie, może kiedyś cos kupiłam i nie wykończyłam) w
        oko wpada mi cudem ocalały, mocno starawy cukierek Werthers
        Original, jeden z moich ulubionych. Drżącymi rękami rozpakowuję
        znalezisko ze złotego papierka, już mam go sobie wrzucić do ust,
        kiedy to nagle cukieras wyślizguje mi się z dłoni i wpada pod
        szafę... Trudno-myślę sobie-zanurkuję, umyję pod kranem i zjem, mus
        to mus, tak? Składam się więc wpół, posród kurzowych kotów grzebię,
        napotykam na coś, wyciagam, a tam... Batonik Pawełek! Na Jesiona!
        Cud! Cud!

        nie pytajcie, co on tam robił. Zjadłam go. NIe pytajcie też, co z
        cukierkiem. Byc może do dziś leży pod szafką ;)
        • sootball Re: W takiej chwili dusza kwili! 10.02.10, 21:15
          kiedyś na uczelni zapragnęłam kawowego mleka z automatu. Z pośpiech złotówka
          wypadła mi z dłoni i potoczyła się pod automat. O, niedoczekanie, pomyślałam i
          potraktowałam pełną pajęczyn przestrzeń pod automatem trzydziestocentymetrową
          linijką. Zamiast złotówki wydobyłam pięciozłotówkę. Opłacało się :)
    • zwierze_futerkowe Re: W takiej chwili dusza kwili! 11.02.10, 02:57
      Ja ostatnio kwiliłam niesłodyczowo. :) Poszłam na koncert, tak totalnie
      spłukana, że miałam na jedno, dosłownie JEDNO piwo. Klapnęłam z nim smętnie przy
      stoliku. Nagle coś mi zaszeleściło pod butem. Śliczny, kolorowy, najpiękniejszy
      na świecie banknot 20-złotowy! Żal mi tego, komu wypadł, ale jak mi te piwka
      smakowały... mmm! :)
    • Gość: szampanna Re: W takiej chwili dusza kwili! IP: *.sta.asta-net.com.pl 11.02.10, 10:02
      ja napiszę, jak mojej ciotki dusza kwiliła ze szczęścia:
      Ciotka była wtedy kobietą słusznych rozmiarów i postanowiła nieco
      ujarzmić swe bujne kształty. Poszła nabyć modelujący gorset, taki
      bieliźniany. I wróciwszy z nim, opowiadała mi z triumfem: "ta
      ekspedientka podała mi kilka - i zmieściłam się w najmniejszy!" :)
Pełna wersja