maitresse.d.un.francais
15.02.10, 19:04
Kupiłam sobie otóż balsam do ciała, na którym jest napisane, że "zawiera wodę
ze szwajcarskiego lodowca (no dobrze, to jeszcze kupy się trzyma - MduF) i
"szwajcarskie rośliny".
Jako że klimat ten sam mniej więcej, zaciekawiłam się, jakież to są te
fascynujące szwajcarskie rośliny.
Kopiąc się z trudem przez łacińsko-angielski opis, ustaliłam, że jedną z nich
jest... pszenica.